Wizyt
Dzisiaj: 289Wszyscy: 1948763

Stivi

W Nowych Domach » Stivi

Najwyraźniej niedowidzący Stivi nie ma szczęścia do ludzi Niewyraźnie widzi. I to jest główny powód jego nieszczęścia. Urodził się jako nikomu niepotrzebny maluch. Na dzień dobry poznał głód, strach i chorobę. Został znaleziony, bo nie miał już siły, żeby się ukryć w jakimś ciemnym kącie – z ciężkim zapaleniem górnych dróg oddechowych oraz całkowitymi zrostami spojówkowo-rogówkowymi. Przeżył, dzięki lekarzom kliniki weterynaryjnej, do której został przyniesiony. Następnie trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wolontariusze robili wszystko, żeby uratować jego wzrok. Teraz Stivi widzi – nie do końca wyraźnie, ale na tyle, żeby normalnie funkcjonować. Jest bardzo towarzyski wobec każdego - ludzi, kotów, nawet psów. Bardzo chętnie się bawi, jego ulubioną zabawką są aluminiowe kulki. Jest bardzo ciekawski i pomysłowy. Jak każde młode stworzenie od leżenia na kanapie woli ruch i zabawę. Jedyne, co na pierwszy rzut oka odróżnia go od kociaka, który miał szczęśliwe dzieciństwo, to stan trzeciej powieki. Po tym tylko można poznać, że nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Niestety jest to także powodem tego, że nie ma on szczęścia do ludzi. Bo kto zechce podarować dom kociakowi, który niedowidzi i ma inne oczy niż większość kotów? Stivi ma niecały rok, jest już zupełnie zdrowy, został zaszczepiony, wykastrowany, zachipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Widzisz wyraźnie, że Stivi Cię potrzebuje. Podaruj mu kochający dom i szczęście z człowiekiem!