Wizyt
Dzisiaj: 564Wszyscy: 557769

Szisza ze śmietnika, czyli jak kończą niechciane kociaki

O nas/Kontakt » Aktualności » Szisza ze śmietnika, czyli jak kończą niechciane kociaki

Szisza ze śmietnika, czyli jak kończą niechciane kociaki „Zostawmy je tutaj, poradzą sobie” – to musiały być ostatnie słowa ludzi, którzy wyrzucili dwa 3-miesięczne maleństwa na śmietnik. To dzieci, w dodatku z chorymi oczkami. Jak więc miałby sobie poradzić? Jeszcze dzień lub dwa, a poradziłby sobie z nimi brak jedzenia do spółki z pragnieniem. Głodne i wystraszone znalazła na szczęście dobra dusza i zawiadomiła o swym znalezisku nas – fundację Ja Pacze Sercem. Szisza, kiedy się najadła i poczuła bezpiecznie, od razu zaczęła się przytulać, mruczeć, zwiedzać mieszkanie i bawić z innymi kotami. Wchodziła w najciemniejsze zakamarki i wspinała się po krzesłach i drapakach. Waleczna i odważna słodka rozrabiaka. Towarzyszyła innym kotom w zabawach po całym domu. Jakież było nasze zdziwienie, gdy weterynarz stwierdził, że mała jest zupełnie niewidoma. Oczywiście widać było od razu jej „przydymione” oczy, więc podejrzewaliśmy, że może być niedowidząca. Ale żeby zupełnie nic? To przecież niemożliwe! Od kiedy tylko wyszła z transporterka w domu tymczasowym, poruszała się po nowym miejscu jakby całkiem nieźle widziała. Jej kalectwo nie przeszkadza jej w niczym. Mała Szisza jest radosną istotką, mimo całego nieszczęścia, które ją spotkało. Cieszy się każdą chwilą, kiedy ma pełen brzuszek i nie odczuwa strachu. Jest wesoła i urocza. Wywołuje uśmiech i wzruszenie. Pragnie być głaskana i przytulana. To niewidzące maleństwo nie miałoby szans przeżyć na śmietniku. Ktoś ją tam zostawił na powolną śmierć. A malutka Szisza zasłużyła na życie. Teraz, gdy jest już zdrowa, zaszczepiona, Fiv/Felv negatywna i zachipowana, szukamy dla niej domu. Ze względu na jej bezpieczeństwo, musi to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Malutka, mimo to że nie widzi, jest bardzo ciekawa świata i przyjazna, ale niestety świat zewnętrzny stanowi dla niej zagrożenie. Szisza jest bystra, uczy się szybko. Żyje w przyjaźni z innymi zwierzętami ludźmi i całym światem, ale najbardziej pragnie człowieka – żadne kocie harce nie są w stanie konkurować z tuleniem się i zabawą z człowiekiem. Przy każdej okazji zaczepia swoją tymczasową opiekunkę i stara się być jak najbliżej niej. W tym małym stworzonku jest nieskończenie wiele miłości. Komu ma ją dać? Pokaż malutkiej porzuconej koteczce, że nie jest śmieciem – daj jej dom.

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 502775137