Wizyt
Dzisiaj: 289Wszyscy: 745413

Szukamy domu dla Diwy

O nas/Kontakt » Aktualności » Szukamy domu dla Diwy

W przedświąteczny tydzień rozpoczynamy poszukiwania własnego domku dla pięknej, niewidomej Diwy

Diwa miała kiedyś błysk w oku, piękny głosik i świetny słuch.
Miała też swój dom, w którym, jak przystało na prawdziwą diwę - była jedyną gwiazdą. Domyślamy się tego na podstawie jej zachowania, bo jej poprzedniego domu nie znamy. Wiemy dobrze, jak los potrafi się obejść z diwą, gdy ta straci urodę lub zdolności. Tak właśnie stało się z naszą koteczką – jako młode, śliczne stworzenie cieszyła się względami swoich ludzi. Niestety z nienanego nam powodu straciła wzrok oraz popsuł jej się słuch i wtedy została wyrzucona. Wyobraźcie sobie, że odkąd pamiętacie, macie swój dom, swoja miseczkę, swoje stado i nagle, w wieku 5 lat, nie wiadomo dlaczego lądujecie w zupełnie nieznanym miejscu, które można porównać tylko do obcej planety. W dodatku nic nie widzicie i słabo słyszycie. Dla nieznającej życia na wolności, a w dodatku właściwie głucho-niemej kotki to było jak skazanie na powolną śmierć. Taką cenę miała zapłacić Diwa za tchórzostwo ludzi. Rzucało się w oczy, że niewidząca kotka na działkach zupełnie sobie nie radzi.

Szczęśliwie dla niej, rzuciło się to w oczy dla odmiany komuś obdarzonemu odwagą. Ponieważ szybko okazało się, że kotka nie widzi trafiła pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. U nas okazało się także, że słabo słyszy, a prawdopodobnie w wyniku strachu i głodu, które mocno osłabiają organizm, wdało się również silne zapalenie ucha środkowego. Przez to zapalenie, Diwa przechyla główkę na jedną stronę i raczej już jej tak zostanie. Drugą rzecz, która wyszła u nas na jaw jest to, że Diwa kocha ludzi. Na najmnieszy nawet przejaw serdeczności reaguje, jak na owacje na stojąco – ożywa, nabiera bystrości, pręży się i może się miziać bez końca. Innych kotów się boi, ale czemu się dziwić skoro ich nie widzi i prawie nie słyszy? Porusza się najchętniej po podłodze – przypuszczalnie dlatego że w ten sposób lepiej odczuwa wibracje i orientuje się kto i skąd się do niej zbliża. Jak większośc niesłyszących i niedosłyszących kotów – oraz byłych śpiewaczek oczywiście - ma zachrypnięty głos.

Diwa jest już wyleczona, zaszczepiona, wysterylizowana, testy Fiv/Felv ma ujemne. Teraz może szukać dla siebie nowej sceny, na której da z siebie wszystko – będzie kochać, obdarzać czułościami i mruczeć bez końca dla swoich nowych ludzi. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

Nie jest łatwo zdecydować się na przygarnięcie takiej kotki po przejściach. Zdajemy sobie z tego sprawę. Wiemy jednak, że są ludzie, którzy – tak jak teraz Diwa – słuchają sercem. Czekamy na Was!

 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928