Wizyt
Dzisiaj: 542Wszyscy: 839974

Teofila

Do adopcji » Teofila

 

 

Samotna Teosia bez szans na swojego ktosia

Teosia nie ma nikogo, kto by się nią zaopiekował. Nigdy nie miała. Dlatego jest malutka, bo była wiecznie niedożywiona – ma ok 1,5 roku a wygląda jak półroczny kociak. Również z tego powodu boi się ludzi. Widać, że nigdy nie zaznała od nas niczego dobrego. Dopiero niedawno, z powodu słabego wzroku, trafiła pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Po kilku miesiącach, które spędziła praktycznie zapomniana w klatce w schronisku. Teoretycznie była karmiona i miała sprzątane, ale to za mało dla żywej istoty. Dopiero u naszej wolontariuszki bardzo powoli uczy się, że ludzie mogą być też dobrzy. Na początku schowała się pod wannę i nie wychodziła nawet na krok. Ale robi postępy. Już nie mieszka w łazience i bawi się z innymi kotami. Wraca tam tylko do kuwety, bo od razu nauczyła się z niej korzystać. Na razie wciąż boi się ludzi i ucieka nawet, gdy zauważy, że ktoś się na nią długo patrzy. Nie jest przy tym agresywna. Natomiast gdy się ją „przyprze do muru” i zacznie głaskać, to mruczy i pręży się, zupełnie jakby zapominała o strachu. Po prostu potrzebuje cierpliwości i czasu, żeby przestać się bać. A potencjał czułości w sobie ma ogromny, co widać po zachowaniu wobec innych kotów – jest delikatna, nawet w najdzikszej zabawie jest uważna i ostrożna. Inne koty bardzo jej w tym oswajaniu pomagają, bo mimo woli pokazują, jak fajnie jest mieć swojego ktosia, co wygłaszcze, wyprzytula, nakarmi i się zaopiekuje. Ponieważ Teosia jest bardzo towarzyska, lubi inne koty, bawi się z nimi i równocześnie obserwuje relacje kocio-ludzkie, dlatego w swojej „nauce o człowieku” robi postępy. Daleko jej jeszcze do ukończenia szkoły, bo przecież musi nadrobić całe dotychczasowe życie w samotności, ale będzie z niej jeszcze wielki przytulas, choć w małym ciałku. Niestety ostatnio ujawnił się problem zdrowotny – Teosia miała atak padaczki. Nie wiemy jeszcze, czy to był incydent, czy ataki będą się powtarzały, jednak musimy o tym napisać. Zdajemy sobie sprawę, że to nie pomoże Teosi w szukaniu domu, ale ona ma w sobie tyle słodyczy i tak wiele smutku za sobą… Szukamy jej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami, a w nim ktosia, który da jej czas na to by mu zaufać.
Czy Teosia nie ma szans na swojego ktosia? Ktoś się nie zgadza?

 

 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928