Wizyt
Dzisiaj: 519Wszyscy: 294538

Tola - maleństwo

Do adopcji » Tola - maleństwo

Wszędobylska Tola

Mała Tola była już wszędzie. To znaczy wszędzie tam, gdzie maleńka puszysta kuleczka być NIE powinna. Najpierw w kupie starego siana, gdzie leżała bez swojej kociej mamy bezradna razem z innymi kociętami brudna i z ropiejącymi oczami. Ponieważ jedno oko zdążyło już dosłownie wyjść z siebie, trafiła do następnego miejsca, w którym nie powinno jej być, bo powinna być zdrowa – do weterynarza. Tam przeszła bolesne zabiegi, i tak już bolącego oka, którego nie dało się niestety uratować. Tola cierpiała zbyt długo, oko napuchło tak bardzo, że aż pękło... Jednak Tola ma jeszcze drugie, zupełnie zdrowe oko. Ma też jeszcze całe ciałko, które zupełnie nie przejmuje się tym małym brakiem. I teraz Tola sama wchodzi i jest wszędzie – i tam, gdzie trzeba, i gdzie nie trzeba. Najbardziej lubi być na ludzkich kolanach. Długo pozbawiona była opieki i czułości, więc teraz nadrabia pełnymi łapami. Bywa też na drapaku, w łóżku, oczywiście, przy misce oraz – co jest naturalną konsekwencją poprzedniego – w kuwecie. Bywa też tam, gdzie niekoniecznie powinna bywać, bo lubi zwiedzać najróżniejsze zakamarki mieszkania. Jest dzieckiem inteligentnym, o czym świadczy jej niebywała ciekawość świata połączona z błyskotliwą pomysłowością dotyczącą tego, jak wleźć tam, gdzie opiekunowie nie chcą, żeby mały kociak właził, czyli np. za lodówkę. Ja nie potrafię?! I co, że bez oka? Teraz, gdy Tola jest już zdrowa, powinna opuścić kocie przedszkole fundacji Ja Pacze Sercem i znaleźć wreszcie swoje miejsce – swój własny dom i rodzinę. I tam zakończyć swoje wszędobylstwo.

Dlatego szukamy małej Toli bezpiecznego domu – takiego z zabezpieczonymi oknami i balkonem – żeby nigdzie nie wylazła i była tam, gdzie być powinna. Kicia jest zdrowa, testy FIV/FELV ujemne, odrobaczona, po pierwszym szczepieniu.

Kontakt: 505 132 444

japaczesercem@gmail.com