Wizyt
Dzisiaj: 432Wszyscy: 1194945

Tweetie

W Nowych Domach » Tweetie

 

Niewidząca Tweety nie miała życia lekkiego jak piórko

Ciężko jest się urodzić jako bezdomne zwierzę. O tym przekonała się maleńka jak ptaszek Tweety. Choć ma ok. roku, to waży zaledwie 2 kilogramy. Jest drobniutka i delikatna. Gdy trafiła do nas, czyli fundacji Ja Pacze Sercem, pierwsze, co rzucało się w oczy (prócz braku oczu, oczywiście) to, że jest strasznie schorowana, ale przeogromnie spragniona ludzkiej czułości. Wirus kociego kataru zaatakował jej oczy już w dzieciństwie i powodował ich powolny rozkład. Towarzyszył temu powiększający się ból powodowany narastającym stanem zapalnym. Bezdomne kocie dziecko traciło wzrok, a przez to również możliwość zdobywania pokarmu. Do nas trafiła już z resztkami gałek ocznych, odwodniona i niedożywiona. Dodatkowo okazało się, że cierpi także z powodu zapalenia gardła, którego przyczyną było to, że z głodu jadła śmieci, bo innego jedzenia nie potrafiła znaleźć. Poważne niedożywienie ujawniło się także w krzywicy mostka, ale na szczęście ta zmiana nie wpływa w żaden sposób na jej zdrowie. Mimo tak ciężkiego stanu, to maleństwo natychmiast po tym, gdy wyszło z transportera, zaczęło chodzić od jednego do drugiego wolontariusza tulić się, miziać się i mruczeć. Po prostu uwielbia być noszona na rękach i pozwala sobie robić wszystko w zamian za dotyk i głaskanie. To przydatna cecha, szczególnie, że leczenie także nie było dla niej lekkie jak piórko. Jak już wspomnieliśmy, trafiła do nas z ostrą infekcją i w bólu. Z tego powodu długo musiała brać antybiotyki, a ponieważ cierpiała – także opiatoidy. Walka o nią trwała 3 miesiące i teraz Tweety jest już zdrowa, choć nadal delikatna i należy uważać na przeciągi czy podróże, bo zdarza się, że wtedy dostaje kataru. Może jednak już wyfrunąć z fundacji w ramiona swojego człowieka na zawsze. Jaka jest Tweety? Słodka dla ludzi, lubi psy, nie toleruje kotów. Nas kocha, ale w drugą stronę trzeba uważać, bo miłość małych ludzi może być dla niej zgubna – dzieci mogą jej niechcący zrobić krzywdę z powodu jej drobnych rozmiarów oraz ślepoty. Tak czy inaczej Tweety czuje się najlepiej w kontakcie z człowiekiem. Kontakt ten może być dowolny – na ramieniu, na kolanach, w ramionach, podczas snu i podczas relaksu – byle by tylko był. Kiedy czuje się samotna, cicho nawołuje człowieka. Nie zawsze radzi sobie ze swoją ślepotą, więc wchodzi tylko na znane sobie wyższe płaszczyzny, nie jest wielbicielką wspinaczek po meblach. Zdarza jej się też zderzać z przestawionymi meblami czy pufami. Zawsze za to trafia do miseczki i do kuwety. To kotka do zakochania i do otoczenia czułą opieką. I takiego kochającego i opiekuńczego serca dla niej szukamy. Będziemy szczęśliwi, jeśli będzie to ktoś, kto zrozumie też konieczność zabezpieczenia okien i balkonu, tak, żeby drobinka nigdzie nie „wyleciała”. Tweety jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Rok życia w cierpieniu za nią, ale całe lata szczęścia przed nią. Może zlecą jej z Tobą? Podaruj Tweety dom i weź ją pod swoje opiekuńcze skrzydła!

 

Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928