Wizyt
Dzisiaj: 149Wszyscy: 315477

TyciTośka bez oczka

O nas/Kontakt » Aktualności » TyciTośka bez oczka

Aż cud, że takie małe tyci-tyci przeżyło. No może nie cud, ale wielkie zaangażowanie wolontariuszy fundacji Ja Pacze Sercem, którzy TyciTośkę wychuchali i wyleczyli, a teraz ją odkarmiają. TyciTośka była najmniejsza i najsłabsza z całego miotu kociąt znalezionych pod Warszawą. Małe ciałko z wielka główką, a w główce wielka ropa zamiast oczu. Jej tyci rozmiar spowodowany jest najprawdopodobniej niedożywieniem we wczesnym etapie rozwoju. Natomiast z powodu kociego kataru jedno oko nie widzi wcale, a drugie tylko trochę. Na szczęście TyciTośka widzi to, co najważniejsze, czyli jedzenie. Z jej miseczki znika wszystko. Zresztą nie tylko z miseczki – TyciTośka widzi kanapki w rękach swoich opiekunów, kocie mleczko i śmietankę. Nareszcie może najeść się do syta.  A gdy już zaspokoi swój gigantyczny apetyt, wtedy zaczyna widzieć piłeczki do zabawy, ludzkie stopy, za którymi uwielbia biegać, poduszkę obok człowieka, z którym uwielbia spać przytulona. Robi się coraz bardziej ciekawa świata, ale czasem jeszcze ją ten świat przeraża i chowa się w zakamarkach mieszkania, a że jest taka tyci, tyci, to trzeba się nieźle naszukać, żeby ją znaleźć. Nic dziwnego, że TyciTośka troszkę się boi – jej dzieciństwo nie należy do najszczęśliwszych.

 

 

 

Teraz TyciTośka jest już gotowa do adopcji – ma 12 tygodni, jest zdrowa, testy FIV/FELV są ujemne, jest odrobaczona i zaszczepiona. Potrzebuje domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Gdy już zmieni rozmiar z XXXTYCI na po prostu TYCI , będzie wymagała zabiegu usunięcia niewidzącej gałki ocznej, bo jest podrażniana przez powiekę, która wywija się do wewnątrz. Do tego czasu oba oczka trzeba przemywać. Czy już mówisz pod nosem: kici-kici, tyci-tyci? Zadzwoń do nas!

 

505 132 444

 

japaczesercem@gmail.com