Wizyt
Dzisiaj: 263Wszyscy: 463939

Yupiii! Jestem Yuki i jednak żyję!

O nas/Kontakt » Aktualności » Yupiii! Jestem Yuki i jednak żyję!

Tak! Jeden z naszych malutkich i piękniutkich Zamojszczaków  już szuka swojego domku na zawsze!!!

Zdjęcia z klimatycznej sesji 

Yupiii! Jestem Yuki i jednak żyję!

A to wcale nie było takie oczywiste, że Yuki będzie żył… Urodził się na wsi u gospodarza tak biednego jak, nie przymierzając, mysz kościelna. Człowiek ten, choć sam niewiele miał sam, to dzielił się jedzeniem z kotką, która się u niego okociła. Było tego jednak zbyt mało – kotka wyglądała jak skóra i naciągnięta na szkielet, a kocięta zaczęły z niedożywienia chorować Trójka z nich miała już oczy zaatakowane przez koci katar. Z tego powodu trafiły pod naszą opiekę. Jednym z tych maleństw jest właśnie Yuki Choroba zniszczyła mu jedno oczko, a z powodu niedożywienia, jest dosyć mały jak na swój wiek . Ale Yuki to najszczęśliwszy kot na świecie!!! Cały czas zachowuje się tak, jakby myślał: Yupi!!! A jednak żyję! Ma jedno oko i wystarcza mu ono w zupełności, żeby polować na szmaciane myszki, biegać za wędką i szaleć ze swoim rodzeństwem  Jest malutki, ale za to jest tak żywiołowy, że wszędzie go pełno. Miał nie żyć, ale żyje pełnią swojego króciutkiego życia! Nie miał nikogo, a teraz nie opuszcza swoich opiekunów na krok, przychodzi na pieszczoty, w nocy przytula się do nich tak, jak tylko znające bezdomność zwierzę, potrafi 

Yuki jest już zdrowy, testy Fiv/Felv ujemne, został odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany, czyli jest gotowy, żeby powiedzieć: Yupi!!! Mam prawdziwy dom na zawsze!
Może to Ty podarujesz Yukiemu taki dom? Wtedy my będziemy krzyczeć: Yupi! Nasze wysiłki mają sens!

502 775 137

japaczesercem@gmail.com