Wizyt
Dzisiaj: 239Wszyscy: 1948713

Zefirek

W Nowych Domach » Zefirek

 

Zefir nawiał śmierci

Mały rudzielec był niedoświadczony, a do tego oczy przesłaniały mu łzy. Łzy, katar i złe samopoczucie ograniczały jego czujność i refleks. Powodem jego złego stanu zdrowia była choroba popularnie nazywana „kocim katarem”. To częsta dolegliwość wśród bezdomnych kociaków. I równie częsty powód ich zguby. Taki mały szkrab po prostu nie widzi wtedy, gdzie idzie. Jeśli wejdzie na ulicę, to już po nim. Samochód zmiata ich życie z powierzchni ziemi. I tak właśnie było z Zefirkiem. Trafił do nas - fundacji Ja Pacze Sercem - po wypadku, a w dodatku z podejrzeniem ślepoty. Nie widomo było, czy w ogóle z tego wyjdzie. Przeszedł wiele konsultacji lekarskich i długie leczenie. I choć taki mały i delikatny jak zefirek, to udało mu się – przeżył. Jest już zdrowy, ale wciąż jeszcze dostaje preparaty wzmacniające odporność, bo długa choroba i antybiotykoterapia znacznie go osłabiła. Na szczęście okazało, się, że co prawda oczy ma lekko zniekształcone kocim katarem, ale za to doskonale widzące. Po wypadku zaś została mu przekrzywiona na jedną stronę głowa. Nie przeszkadza mu to w ogóle w funkcjonowaniu, co potwierdził neurolog. Nie specjalnie to nawet widać, kiedy biega i kotłuje się z innymi kotami, ani gdy mruczy przytulony do swojej tymczasowej opiekunki. On sam nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Jest wesoły i energiczny. Odważny i śmiały. Kochany i rozczulający. Może po tym, jak śmierć zajrzała mu w oczy, jeszcze mocnej ceni życie?
Zefir ma ok 10 miesięcy, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne. Szuka teraz domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby znowu nie musiał nawiewać przed niebezpieczeństwami, gdyby znalazł się sam na ulicy. Jest troszkę inny. Widać po nim, że nawiał śmierci. A czy Ty, mimo to, zobaczysz w nim przyjaciela dla siebie?
Podaruj Zefirowi dom, podaruj mu nowe życie!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928