Wizyt
Dzisiaj: 14Wszyscy: 1325709

Zorza

W Nowych Domach » Zorza

Od jednookiej Zorzy bije magiczny blask miłości
Magiczny, bo o mało co nie zgasł jeszcze kiedy była malutką, puchatą kuleczką. Nikomu niepotrzebna, niechciana i niekochana. Została znaleziona z bardzo chorym uchem i okiem, gorączką i ogólnie wyniszczona. Mimo ogromu bólu, jakie musiała odczuwać, na dotyk ludzkich rąk natychmiast reagowała mruczeniem. Czy to nie magia - nie zaznać ani odrobiny miłości, a mieć jej w sobie aż tyle? Ucho udało się wyleczyć, ale oko trzeba było usunąć, ponieważ choroba, potocznie zwana kocim katarem, zdążył je już bezpowrotnie zniszczyć. Maleństwo przebyło długą drogę do zdrowia. Tygodnie leczenia: zastrzyki, krople, tabletki, maści. I zawsze jej jedyną reakcją było mruczenie. Nawet, kiedy wybudziła się po operacji usunięcia oka, pierwsze, co zrobiła, jeszcze półprzytomna, to rozmruczała się na widok lekarzy. Ujęła tym „starych wyjadaczy”, którzy nie jednego słodziaka w swojej karierze spotkali i jest z tego teraz znana w klinice.
Uwielbia mizianki, nie boi się obcych, wszystkich wita od progu i wskakuje na kolana, lub na ramię, jak sówka. Jest drobnej budowy, a jej sierść jest delikatna jak puszek. Wesoła i rezolutna lubi zabawy, szczególnie zabawkami z futerkiem i z dzwoneczkiem. Przyjazna nie tylko wobec ludzi, ale i innych kotów. Po długim leczeniu jest nareszcie zdrowa i w pełni gotowa, aby znaleźć nowy dom. Potrzebuje odpowiedzialnego człowieka, który zapewni jej bezpieczeństwo, czyli dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma 6 miesięcy.
Podaruj swoje serce Zorzy i niech Twój dom zawsze rozświetla jej miłość!

Kontakt: japaczesercem@gmail.com 

Tel. 500 383 928