Wizyt
Dzisiaj: 922Wszyscy: 1097361

Aktualności

O nas/Kontakt » Aktualności

  • przedstawiamy-wam-oto-ciastek-💛💛💛[1].jpg

    Przedstawiamy Wam:oto Ciastek 💛💛💛

    Paczacze Kochani, za oknami pogoda barowa. Kilka dni temu Cudowne dziewczyny ze Strefy Kota - adopcji CzęstoŚląskich <3 uratowały 10 kotów, których dom tworzyli ludzie dobrzy, ale wiecznie lewitujący w pogodzie barowej, właśnie :( W tej grupie zabranych kotów znalazł się też ślepaczek, którego jedno oczko wypłynęło na skutek nieleczonego kociego kataru :( Brakuje mu też kawałka ogonka, za to świerzbu i brudu ma w nadmiarze. Mimo że, jest taki chory, zapuszczony i biedniusi sprawia, że nie chce się go wypuszczać z objęć! Jest tak miłym, serdecznym i delikatnym kotulkiem, że topi wszystkie serca wokół <3 I ten właśnie ślepaczek, został naszym, japaczowym Ciastkiem <3. Teraz leczymy, myjemy, tulimy i kochamy (czyli odprawiamy niezmienne rytuały) i mamy nadzieję, że już za tydzień będzie można Ciastka zaszczepić. W niedalekiej perspektywie jest oczywiście enukleacja, jeśli wyniki badań krwi pokażą, że nic poważnego, złego w organizmie się nie dzieje!!!!!!!!!! Bardzo prosimy o moc kciuków i ciepłych myśli dla Ciasteczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obiecujemy zrobić wszystko by odczarować to zniszczone, biedne ciałko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przegorąco dziękujemy za wszelką pomoc, której tak bardzo ślepaczkom teraz potrzeba i tradycyjnie już, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☺️ Tylko wspólnie z Wami, kochani <3 możemy być niezawodni i nieść pomoc tym wszystkim, które mają tylko nas - niewidomym i niedowidzącym bezdomniaczkom!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW tytuł wpłaty: "darowizna dla Ciastka" paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy, kochamy i Ciasteczka przedstawiamy!!!!!!!!!!!!!!! Oto Ciastek 💛. Pierwsze zdjęcie już z DT, drugie z lecznicy, do której został zabrany z domu zanurzonemu w "ostrym cieniu mgły", który przedstawia zdjęcie trzecie. Kolejne fotografie już z domu tymczasowego. To takie pierwsze chwile, ponieważ Ciastek zawitał do nas w minioną sobotę.
  • kto-pokocha-rothko-i-da-kochajacy-domek-.jpg

    Kto pokocha Rothko i da kochający domek?

    Paczacze kochani, nasz cudowny Rothko❤ gotowy jest by pokochać swojego człowieka tak, jak tylko on potrafi - całym sobą!!!! Kto pokocha go równie mocno???

    Tylko wywrotką zgarniesz całą miłość Rothko

    Rothko kocha życie, kocha ludzi, kocha inne koty, kocha jeść, kocha spać, kocha patrzeć przez okno – kocha cały świat. A w tym kochaniu zupełnie nie przeszkadza mu brak oczu. Bo kocha całym sobą. Jednak niestety świat nie kocha niewidomych kociąt. O tym przekonał się się już dawno, kiedy został porzucony jako maluch na wsi. Taki mały kociak z chorymi oczami nie wart żadnych ludzkich uczuć. W ostatniej chwili przed śmiercią uratowała go wolontariuszka schroniska w Sokółce i tak Rothko znalazł się w naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Dlaczego Rothko nie widzi? Jego gałki oczne zniszczył wirus kociego kataru. Wirus ten atakuje kocięta bezdomne, osłabione głodem i ogólnie złymi warunkami życia. Najpierw maluchy kichają i łzawią, potem zaczynają je boleć oczy i przestają widzieć. Z czasem ból staje się coraz silniejszy, a wzrok coraz słabszy. Rothko trafił do fundacji Ja Pacze Sercem, gdy już niestety było za późno, by uratować oczy, bo były zupełnie zniszczone. Jedyne co mogliśy zrobić, to ulżyć mu w cierpieniu, usuwając z oczodołów, to co z nich pozostało oraz wyleczyć stan zapalny. Gdy odzyskał zdrowie, mogliśmy go zaszczepić i zrobić testy FIV/FELV, które okazały się ujemne. Teraz Rothko jest pełen energii i radości. Na zdjęcich jest widoczna mała ranka nad oczodołem, ale to wynik alergii na nową karmę i już jest po sprawie. Rothko jest sparwny, nie ma kłopotu z poruszaniem się po mieszkaniu, wskakiwaniem na łóżka, krzesła, drapak, a przede wszystkim na kolana człowieka. Mimo braku wzroku idealnie trafia też do miseczki, a następnie naturalną koleją rzeczy, do kuwety. Jest ufny i ciekawski, bardzo kontaktowy i pełen energii. Lubi zabawy, spanie i przytulanie. Potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Chętnie takiego, w którym są już koci bracia lub siostry. A choć jest kociakiem, który kocha cały świat, to wystarczy mu jeden człowiek, który odwzajemni jego uczucia. Ale musi być to ktoś gotowy na przyjęcie naprawdę wielkej hałdy miłości. Bez wywrotki ani rusz! Przybywaj po Rothko i wieź do domu ten wielki ładunek miłości!

    500 383 928 japaczesercem@gmail.com

  • oto-polek-💚💚💚.jpg

    Oto Polek 💚💚💚

    W ostatnią niedzielę wyruszyliśmy w kierunku Polkowic, by odebrać niewidomego kocurka od wspaniałych kobiet ❤ z tamtejszego gabinetu weterynaryjnego, który uratował temu wielkiemu poczciwcowi życie!!! 23 kwietnia kocur został znaleziony na trawniku, na którym leżał skrajnie wycieńczony. Gdyby nie natychmiastowa pomoc karmicielki ❤ skonałby tam w cierpieniu. Najprawdopodobniej uległ wypadkowi komunikacyjnemu, ucierpiała głowa. Pewnie dlatego stracił wzrok. 😞 A może wpadł pod samochód dlatego, że nie widział? Tego się nie dowiemy, choć dzisiejsza wizyta okulistyczna powinna przybliżyć przyczynę ślepoty. W gabinecie weterynaryjnym, do którego trafił, podjęto próbę zatrzymania Polusia po tej stronie tęczy. Kroplówki, dogrzewanie, leki i wreszcie, troskliwa opieka, zadziałały - Poluś stanął na łapy! 🙂 Krwiste wymioty ustały, a pojawił się nieziemski apetyt. Wróciły siły! I tak, głównym problemem Polka stał się brak domu. Na szczęście Panie wynalazły naszą fundację i zgłosiły kocurka. I tak pomknęliśmy w słoneczną niedzielę na spotkanie z osobami, dzięki którym słońce znowu zaświeciło dla Polka 😃 Kotuś czule pożegnał się ze swoimi dobrodziejkami i pozwolił się wpakować do transportera, którego koloru na szczęście nie mógł zobaczyć. Podobno prawdziwi twardziele nie chodzą w różowym 😉 A nasz nowy podopieczny na pewno dawniej należał do twardzieli. Widać jak wiele musiał przejść. Oklapnięte, postrzępione uszka, ciałko jeszcze chude... To zabiedzone ciałko skrywa w sobie przemiłe, przeserdeczne i poczciwe stworzonko. ❤️ Stworzonko uwielbiające człowieka!!!!!! Tylu "baranków" dawno nie doświadczyliśmy!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiamy Polka!!! Jeśli ktoś zechce go poznać, na pewno wpadnie po uszy!!!! Oklapnięte uszy 😉 ☀️ Polusia pierwsze chwile w DT oraz czułe pożegnanie z cudownymi dziewczynami, od których go przejęłyśmy 🙂
  • poznajcie-urocza-minti-💛.jpg

    Poznajcie uroczą Minti 💛

    Paczacze kochani, u nas wiele się dzieje, ale już spieszymy z przedstawieniem Wam Minti, która od tygodnia dochodzi do siebie w naszym domu tymczasowym w Wodzisławiu Śląskim :) Została wyłapana do sterylizacji przez grupę pomagającą kotom we Wrześni❤, z tego samego miejsca przyjechała do nas Frutti <3. Podejrzewamy, że to siostrzyczki. Okazała się przemiłą, subtelną i delikatną panieneczką. Oczko obejrzy jeszcze okulistka ☀️💛, ale na 99% trzeba będzie usunąć to, co z niego zostało i zaszyć oczodołek :( Oby Minti znalazła równie wspaniałą rodzinę, co Frutti!!!!!!!!!!! Teraz jednak czas zająć się przygotowaniem do zabiegu i rekonwalecencją ☺️ Oto maleńka, słodka Minti. 😍❤
  • ogonki-dziekuja-za-prezenty-💛💛💛.jpg

    Ogonki dziękują za prezenty,💛💛💛

    Dziś ślepaczki świętują, radość z prezentów jest ogromna, a wszystko dzięki zbiórce zorganizowanej przez Szkoła Podstawowa nr 40 im. Mieszka I w Poznaniu ❤❤ Zbiórce towarzyszyły lekcje na temat ratowania kotów i prawidłowej nad nimi opieki. Bardzo dziękujemy! 😻😻
  • paczka-dla-slepaczka-porto-i-vigo.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Porto i Vigo

    Kochani Paczacze, meldujemy, że nasi najmłodsi podopieczni, Vigo i Porto, dzieci cudownej jednooczki Lizbony, znalezionej dwa tygodnie temu we Wrześni, czują się świetnie! Bobasy podwoiły swoją wagę, od czasu kiedy do nas przyjechały! 😸🥳 Odkąd kilka dni temu otworzyły oczka, zaczynają rozglądać się dookoła i wszystko jest dla nich zdumiewającą przygodą! Zapraszamy na zbiórkę tej wspaniałej rodzinki:
     
  • bardzo-prosimy-o-pomoc-w-transporcie-lomza-mikolow🙏🙏🙏.jpg

    Bardzo prosimy o pomoc w transporcie Łomża-Mikołów🙏🙏🙏

    TRANSPORT ŁOMŻA - MIKOŁÓW PILNIE POTRZEBNY!!!!!! Na tę jednooką, bezdomną koteńkę wraz maluszkami czeka nasz dom tymczasowy. Bardzo prosimy o pomoc!!! Tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-pusie💛💛💛.jpg

    Poznajcie Pusię💛💛💛

    Cichutko tutaj bardzo, a przecież tak wiele się dzieje! Wybaczcie, Paczacze kochani!!! ☺️ W niedzielę schronienie w naszym domu tymczasowym znalazła niewidoma Pusia ❤️, która dotąd kurczowo trzymała się życia w jednym z gospodarstw pod Wągrowcem. Musiała trzymać się naprawdę bardzo kurczowo, bo maleńka, niewidoma kota w wiejskim świecie nie ma specjalnych szans :( Dzielna nasza, wytrzymała aż do momentu, gdy wypatrzyła ją w tym niebezpiecznym świecie dobra dusza <3 i łańcuszkiem dobrych ludzi <3 dotarła do nas :) Pusia ma rok, a wygląda na znacznie młodszą istotkę - niedożywienie ma jednak poważne konsekwencje. Nie dość, że kotunia nie wyrosła, to jeszcze straciła wzrok :( To oczywiście skutek nieleczonego kociego kataru. Jednego oczka uratować już nie zdołamy, ale operacja drugiego, stwarza szansę na widzenie światła! Gdy tylko wyleczymy i odchuchamy tę przecudną i przedzielną maludę, będziemy umawiać zabieg okulistyczny. Teraz leczymy, stymulujemy odporność, przeganiamy straszki i tulimy, tulimy bez końca!!!!!!!!!!! Na szczęście Pusia wybacza nam wszelką przesadę w okazywaniu uczuć, bo bardzo jest ich spragniona!!!!!!! Tak długo czekała. Tak długo nie poddała się. Przyszedł czas na koniec smutków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Puśka już nigdy nie wpadnie do dołu, z którego o własnych siłach nie mogła wyjść, a w którym znaleziono ją po trzech dniach poszukiwań, gdy już wiadomo było, iż kotka trafi do japaczowej rodziny. Na szczęście Pusia przetrwała i jest teraz z nami!!!!!!!!!!!!!!!☀️ Pierwsze chwile w DT 😃❤️
  • goraco-dziekujemy-💚😘💛.jpg

    Gorąco dziękujemy 💚😘💛

    Dzisiaj pragniemy podziękować niezwykle gorąco ludziom, którzy od lat, organizując akcję #PaczSercem , wspierają koty niewidome i niedowidzące, którym pomoc niesie nasza fundacja. Jest to grupa Przyjaciół ślepaczków skupiona wokół Marcina Piechockiego <3 z WNPiD Morasko - Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w Poznaniu, którego zawsze wspiera kochana przez nas Natalia Grygier <3 i Alicja <3 oraz wiele innych fantastycznych osób (z obu stron katedry ;) Nie wolno zapominać, że jest to akcja współorganizowana przez studentów <3 ). "Aby innych rozpalić trzeba samemu płonąć" i Wam, Marcinie, udaje się to od lat, przez które razem ze ślepaczkami kroczymy!!! Kochamy Was i dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️☀️☀️ Pomoc nadeszła w bardzo trudnym dla nas momencie, tym bardziej cieszy obłędnie!!!!!!!!!!!!!!!! W pięknych, ślepaczkowych brzuszkach już wkrótce pojawią się pyszności zebrane dzięki akcji ☺️ Teraz wszystko liczymy i rozwozimy do poszczególnych domów tymczasowych 🙂 Foty obdarowanych kotów pojawią się, jak tylko uwiniemy się logistycznie. Poniżej fotorelacja z akcji zamaskowanych pomagaczy 😃 Część mnóstwa darów z samochodu została u nas, a część pomknęła wesprzeć zaprzyjaźnione Stowarzyszenie ALS, które jest wspólnie z nami beneficjentem tegorocznej akcji 💛 Wszystkie dary skrzętnie sfotografowaliśmy, więc i Wy, kochani możecie nacieszyć oczy i serca. ☀️
  • slodki-puder-juz-wsrod-japaczy-🙂.jpg

    Słodki Puder już wśród japaczy 🙂

    Kochani Paczacze, wczorajsza niedziela zaczęła się sporym wyzwaniem. Odebraliśmy telefon od Pani, która miesiąc temu poprosiła o pomoc dla kota z chorymi oczkami. Dzwoniła z działek w Giewartowie. Wczoraj wreszcie udało jej się kocurka zabezpieczyć i poprosiła byśmy prędko go zabrali. Miejsce w domu tymczasowym mieliśmy w Warszawie czyli prawie 300 km od Pani. I co? I niezastąpiona Magda <3, wolontariuszka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych gdy w grę wchodzi kocie ratownictwo, wsiadła w samochód i pojechała po biedulka (Magda, kocham Cię!!!!!!!! 💛). Po sześciu godzinach przekazała zapakowany transporter tymczasowej opiekunce, a ta natychmiast pojechała do całodobowej lecznicy, by pokazać nowego przybysza, którego stan trochę nas martwił. Puder, kot obdażony słodkością absolutnie niesłychaną, okazał się być "pełnojajecznym", bardzo wyniszczonym i osłabionym kocurem :( Puder dotarł do Warszawy z kleszczami, pchłami i pewnie z bogatym życiem wewnętrznym. Sierść ma szorstką, charakterystyczną dla kotów z dużymi niedoborami wynikającymi ze złej diety, głodu etc. Nad okiem ma starą, już wygojoną ranę, a w oczach zapalenie spojówek. Więcej na ich temat dowiemy się po wizycie u okulisty. Cieniem na przesłodkiego, poczciwego Pudra kładzie się dodatni wynik testu FIV - jest biedak nosicielem wirusa niedoboru immunologicznego, który ciągle stygmatyzuje koty nim zakażone :( A przecież nie ma czego się bać, bo w warunkach domowych "fivki" nie stanowią zagrożenia i mogą mieszkać z innymi kotami!!! Więcej o samym FIV zacytujemy w kolejnym poście. Krew na badania morfologiczne i biochemiczne oraz na test Western blot - test molekularny, który ostatecznie potwierdzi lub wykluczy obecność wirusa, została wysłana. Czekamy!!!!!! Już dziś prosimy Was o mocne kciuki za drowie Pudra, za jego szybką rekonwalescencję!!!!!!!!!!!! Wraz z Pudrem bardzo gorąco prosimy o wsparcie. Naprawdę teraz bardzo go ślepaczki potrzebują, a sama diagnostyka naszego Puderka to już koszty poważne koszty. Nawet najdrobniejsza wpłata będzie ogromną pomocą!!!!!❤️ Dziękujemy z całego serca i zasypujemy Was najsłodszym Pudrem!!!!!!!!!!!!!☀️🥰☀️ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Pudra" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-lukier.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Lukier

    Z cyklu "Zrób to sam w domu": lekcje jogi z naszym nowym podopiecznym, Lukrem, kotem słodkim jak cukier puder! 🙂 ❤ Lukier relaksującymi pozami jogina mówi wszem i wobec, że już o niego coraz lepiej! Bolesne zapalenie spojówek, z powodu którego do nas trafił, jest prawie w odwrocie! 😺 Cieszymy się bardzo, zapraszamy i na lekcje jogi, i na zbiórkę, którą organizujemy dla Lukra na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=H1xpsnhH5L

  • elton-szuka-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Elton szuka swojego domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz rudzioszek Elton ❤gotowy jest już aby móc spakować plecaczek do swojego domu! Kto pokocha tego cudaczka??? Dlaczego nie jest w dobrym tonie zakochać się w Eltonie? Jego matki nikt nie zna, wychowała go ulica, a pierwsze lata życia spędził za kratkami. I jeszcze to oko. A właściwie jego brak. Pewnie stracił je w walce. Huligan i ladaco. Takie stworzenia najlepiej omijać szerokim łukiem! - tak można by pomysleć o Eltonie. Tyle że to nie jego wina, że urodziła go bezdomna kotka i żył na ulicy, bez opieki, o głodzie i chłodzie, aż z tego niedożywienia rozchorował się na koci katar i w końcu faktycznie trafił za kratki – klatki w schronisku. Tam otoczono go opieką, odkarmiono i wyleczono, ale niestety Eltona tak długo ludzie omijali szerokim łukiem, że wirus kociego kataru nieodwracalnie zniszczył jego oko i trzeba było je usunąć. A Elton to złoty chłopak. I to nie tylko z wyglądu, ale i z charakteru. Jest rozbrajająco przyjazny i łagodny. Emanuje wręcz spokojem i pogodą. Niechciany i pomijany przez ludzi, bardzo pragnie naszej bliskości i miłości. Wystarczy go dotknąć, a zaczyna mruczeć i odsłania brzuch. Jest wobec ludzi całkowicie ufny i oddany. Ponieważ jest półślepaczkiem, trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Teraz szukamy dla niego kochającego człowieka i bezpiecznego domu, co znaczy, że musi być to dom „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A to po to żeby Elton nigdy więcej, nawet przypadkiem nie znalazł się na ulicy Elton ma ok 3 lat, jest zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne i został wykastrowany. Ponieważ USG wykazało dystroficzność jednej nerki, wymaga on regularnych badań morfologii i biochemii krwi co pół roku. Ta dysfunkcja nie wpływa jednak na jego codzienne funkcjonowanie. Poza tym Elton przeszedł zapalenie dziąseł, a po wyleczeniu raz dziennie ma czyszczone zęby. W tej sprawie też trzeba zachowywać czujność i słuchać rad lekarza weterynarii. Dużo już wycierpiał, więc najwyższy czas, żeby nareszcie poczuł, czym jest czułość, miłość i spokój. Jeśli, tak jak my uważasz, że ratowanie bezdomnych zwierząt jest w dobrym tonie, to znaczy, że w duszy nam tak samo gra. Elton czeka właśnie na takiego człowieka! 500383928 japaczesercem@gmail.com 09.05.2020.
  • przedstawiamy-fundacyjne-mikro-kotki💚💚💚.jpg

    Przedstawiamy fundacyjne mikro kotki💚💚💚

    Paczacze Kochani! Pamiętacie kocią rodzinę, która trafiła do nas kilka dni temu z garażowego złomu we Wrześni? Czas najwyższy na wieści! "Dzień dobry, świecie, mamy już dwa oczka otwarte! ;) Dzieci Lizbony już gotowe, by się Wam przedstawić - oto dziewczynka buraska o imieniu Porto i chłopczyk blondyn nazwany Vigo :) Porto ma dziś 213 gram, a Vigo 268 :) Są duze jak na swój wiek, bo to zaledwie tygodniowe kocięta! Cała trójka była wczoraj u dr Rother. Lizzie została oszacowania na ok. 3 lata. Oczko straciła już bardzo dawno, mógł to być koci katar, mógł to być uraz mechaniczny, okaże się dopiero podczas enukleacji. Do tego czasu zakraplamy Tobrexem i Difadolem. Testy na FIV i FeLV ujemne :) Dziewczyna jest zdrowa, jedyny problem to stres, który przeżywa. Mamy się stawić dopiero za ok. 3 tygodnie na odrobaczanie. Dołączam porcję słodkości ;)"
  • przedstawiamy-fredzla-😊.jpg

    Przedstawiamy Frędzla 😊

    Paczacze Kochani, wczoraj naszą japaczową rodzinę zasilił bezoki Frędzel <3 uratowany przez OTOZ ANIMALS w Płocku <3. Teraz pora zająć się troskliwie zdrowiem kocurka. Musimy na dobre wyleczyć koci katar i oczywiście przygotować go do operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołków :( Na razie Frędzelek poznaje swój dom tymczasowy i współlokatorów - tych w futerku i tych bez. Wydaje się, że wszyscy przypadli mu do gustu. Z wzajemnością;) To przemiły, ufny i piękny kocurek, którego los na pewno dotąd był bardzo smutny. Teraz Frędzlowym smutkom mówimy stanowcze "nie" i staramy się zrobić wszystko, by już wkrótce mógł dostrzec wszystkie cudowne kolory bezpiecznego życia w zdrowiu i miłości!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    07.05.2020

  • bociek-po-operacji.jpg

    Bociek po operacji

    Kochani Paczacze, nasz Bociek ❤ dziś przeszedł enukleację. Ze względu na jego problemy neurologiczne bardzo się denerwowaliśmy. Na szczęście wszystko poszło dobrze!!! Teraz Bociuś dochodzi do siebie, a my razem z nim ☺ Jeszcze zbolały nasz malec💛

    Gdyby ktoś zechciał wspomóc leczenie i operację  Boćka :"Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Boćka" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com DZIĘKUJEMY za każdą  za każdą złotówkę!!!☺️💛

     

    06.05.2020

  • smutna-historia-tofu.jpg

    Smutna historia Tofu

    Paczacze Drodzy, dzisiaj kolejny majówkowy przybysz - Tofu <3 Ten maleńki diamencik trafił do Schroniska w Środzie Wlkp. <3 w bardzo ciężkim stanie: pogryziony przez psa:(, z niedowładem kończyn tylnych. Karolina <3 cudowna wolontariuszka tego Schroniska i wielka przyjaciółka ślepaczków, zareagowała natychmiast! Wiedzieliśmy, że nie mamy wiele czasu, więc desperacko obdzwanialiśmy poznańskie lecznice by "wbić się" z maleństwem. Po ponad dwóch godzinach bezowocnej telefonizacji (większość personelu porwała majówka ;) ) udało nam się dostać na cito do naszej Przychodnia Weterynaryjna Piotr Dąbrowski <3, której cudownym lekarzom dziękujemy najmocniej, najgoręcej jak potrafimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki nim Tofu żyje!!!! Trafił do inkubatora, dostał odpowiednie leki, kroplówki, ogolono i dokładnie wyczyszczono rany. Wkrótce malec zaczął jeść samodzielnie i wieczorem mógł już pojechać do DT. Ale najważniejsze, że już w inkubatorze okazało się, iż kociak nie jest sparaliżowany, a jego problemy wynikały z odwodnienia i wycieńczenia maleńkiego ciałka. Niestety problemy neurologiczne nie zniknęły zupełnie. Tofu ma teraz problemy z przednią łapką, w której, na szczęście, zachowane jest czucie głębokie. Za wcześnie jest na diagnozę, ale weci robią co mogą by w pełni naprawić naszego maluszka. Dostaje odpowiednie leki, staramy się o odpowiednią rehabilitację i zachwycamy się tym maleństwem cudownym, które życie zachowało dzięki kochanej Karolinie <3 Chyba zapomnieliśmy napisać o problemie z oczkiem, ale sami wiecie, że nie jest to problem największy! W każdym razie w przypadku Tofu ☀️💛

    Gdyby ktoś zechciał wspomóc Tofu <3 byłoby przewspaniale!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Tofu" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com DZIĘKUJEMY za każdą ciepłą myśl, za każdą złotówkę!!!☺️💛

     

    05.05.2020

  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-gliwice.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ-GLIWICE

    TRANSPORT POZNAŃ - GLIWICE PILNIE POTRZEBNY!!!!!! Na tę jednooką, bezdomną koteńkę czeka nasz dom tymczasowy. Bardzo prosimy o pomoc!!! Tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com

    04.05.2020

  • paczka-dla-slepaczka-francesca.jpg

    Paczka dla ślepaczka:Francesca

    Dziś Kochani Paczacze prosimy Was o kciuki za naszą Franeczkę! Franię czekają jutro zastrzyki z żelazem, bo jej poziom hemoglobiny jest katastrofalnie niski. O tym jak dzielna to koteczka, wyprowadzająca dotąd w pole smutny los, pisaliśmy na stronie jej zbiórki, na którą serdecznie zapraszamy: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=SkgmbqY2YI
    Frania nie jest w swojej walce sama - w domu tymczasowym naszej Fundacji poznała prawdziwego przyjaciela. Kumpel Franki, Malibu, bardzo podziwia jej hart ducha! Początkowo nie mógł w to uwierzyć, że to malutkie chucherko jest niemal jego rówieśniczką, ale szybko zrozumiał, że Francesca jest wielka duchem, a przy tym bardzo waleczna! I tak Malibu poznał ukochaną kompankę do dzikich zabaw z firankami i zasłonami, którą od razu pokochał. I to z wzajemnością! Wierzymy, że z takim przyjacielem u boku Franka szybko dojdzie do siebie! ❤ ❤ Wystarczy spojrzeć jak wspaniale się razem ze sobą czują. Jak myślicie, co Malibu szepcze Frani do uszka na zdjęciu?
  • pierwszomajowa-niespodzianka-💚💚💚.jpg

    Pierwszomajowa niespodzianka 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, pierwsze majówkowe zgłoszenie. Września. Dziewczyna spotyka na ulicy bardzo kontaktową kotkę bez jednego oka. Ponieważ nigdy kotki w tej okolicy nie widziała, jasnym staje się, że to bezdomna bieda. Dziewczyna ma wielkie serce i natychmiast stara się zorganizować pomoc. Dzwoni do naszej fundacji, a my na cito szykujemy miejsce w domu tymczasowym. Dziewczyna przychodzi na miejsce spotkania z transporterem, by zapakować jednooczkę. Nie widzi jej, więc nawołuje. Po chwili słyszy przejmujące miau z pobliskiego "garażu". Wchodzi i próbuje zlokalizować miauki i popiskiwania. Jest! Kotka siedzi w starej szufladzie, a z nią... dwa maleństwa! Kolejny telefon, by upewnić się czy zabierzemy całą rodzinkę, a my oczywiście się zgadzamy, jednocześnie prosząc o gruntowne przeszukanie miejsca, by przypadkiem nie zostawić kociąt, jeśli jest ich więcej. Cały teren przetrząśnięty z pomocą Magdy, koleżanki naszej bohaterki. Więcej kociąt nie ma! Kocia mama spakowana wraz z dziećmi już jedzie do Poznania. Okazuje się, że nasza bohaterka dwa lata temu adoptowała od nas kotkę, a od jej koleżanki Magdy w najbliższych dniach przejmiemy jednooczkę wyłapaną do sterylizacji w wiosce, z której zabraliśmy też Fruti. Tak, koci świat jest mały, a przynajmniej bywa. Na szczęście!!!!!! 🙂 A tymczasem nasz DT mości osobny pokój dla nadciągającej rodzinki!!!!!! ☀️💛💛💛
  • kochani-wypoczywajcie-w-majowke-😁.jpg

    Kochani wypoczywajcie w majówkę 😁

    Paczacze kochani, Rudzia 💛 życzy wszystkim fantastycznej majówki!!! Bezpiecznej i troszkę szalonej☺ Drobny toast za zdrowie ślepaczków bardzo nas ucieszy! Zwłaszcza, że od wczoraj trafiły do nas trzy kolejne kocie biedy... O nich wkrótce! Rudzisława 😍💖
  • przyjaciele-slepczkow-bardzo-liczymy-na-wasza-pomoc🙏🙏🙏.jpg

    Przyjaciele ślepczków, bardzo liczymy na Waszą pomoc🙏🙏🙏

    PILNIE szukamy transportu: KATOWICE - POZNAŃ!!!! Niewidoma kotka FIV+ przebywa Żywcu (z Żywca do Katowic transport zapewniony), czeka na nią nasz dom tymczasowy w Poznaniu!!! W grę wchodzi również transport do Warszawy, ale tylko do piątku 01.05 2020!!!!! Sprawa bardzo pilna!!!!! Gorąco rosimy o pomoc!!!! tel. 500383928
  • kurczaczka-nie-ma-juz-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Kurczaczka nie ma już z nami 🖤🖤🖤

    Tragedia. Nie zdołaliśmy zatrzymać Kurczaczka 🖤 Pofrunął...😪 "Kurczaczku... miałeś być Kogutem. Twoja wola życia była niezwykła, sam wyszedłeś na złowrogą drogę by szukać pomocy. Zadziwiałeś weterynarzy, podnosiłeś się po ciężkim załamaniu. Tak bardzo nam przykro, że nie byliśmy w stanie Ci pomóc. Byś mógł wyrosnąć na szalonego kociaka, który z calych sił uściska Mimi, najlepszą z mamek. Byś mógł być wielkim kocurem grzejącym się na kolanach swoich dużych. Tak bardzo nam przykro, że nie było Ci dane to wszystko przeżyć. Mam nadzieję, że czułeś przez chwilę od Mimi, że nie jesteś sam i masz mamusie, mam nadzieję, że czułeś ile osób o Tobie myśli i trzyma za Ciebie kciuki. Jesteś w sercu wielu, wielu osób i mam nadzieję, że teraz już po prostu nie cierpisz, ale za wcześnie wybrałeś się za Tęczowy Most. Byłeś niezwykłym kociakiem, niezwykłym Kurczakiem."🖤 ...............
  • paczka-dla-slepaczka-whiskers.jpg

    Paczka dla ślepaczka:Whiskers

    Najważniejsze, by w tych niełatwych czasach mieć u boku przyjaciela! <3 Whiskers znalazł przyjaciela w osobie Pana Miałczura! <3
    Oboje kierują dziś specjalne zaproszenie na zbiórkę Whiskersa na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Hygrrc3IEL
    Czy Wasze koty też mają takich szczególnych przyjaciół?
  • nutka-i-precelek-💛💛💛.jpg

    Nutka i Precelek 💛💛💛

    Paczacze Drodzy, tydzień zaczynamy w większym towarzystwie, ponieważ w sobotę odebraliśmy ze Schroniska w Piotrkowie Trybunalskim (gorąco dziękujemy za fantastyczną współpracę!) <3 jednookie rodzeństwo: Nutkę <3 i Precla <3. Kocięta są przepiękne i bardzo wystraszone. Chyba nigdy nie miały okazji pobyć dłużej z człowiekiem, a na pewno nie z przyjaznym człowiekiem :( Na szczęście w domu tymczasowym nie zabraknie im serc do kochania i rąk do głaskania!!!!!!!! Na pewno zajmie to wiele czasu, ale jesteśmy przekonani, że nasza wolontariuszka Magda <3 i jej kochani synowie <3, którzy goszczą rodzeństwo, wyleczą nie tylko ich ciałka, ale też przerażone duszyczki!!!!! Dzisiaj wizyta u weterynarza by zrobić testy FIV/FeLV, a za jakiś czas operacja resztek oczek, które do tego czasu trzeba regularnie zakraplać. Bardzo prosimy o mocne kciuki za wynik testów, za szybką socjalizację i za zdrówko, oczywiście!!!!!!!!!!!! Oto Nutka <3 i Precel <3 już u nas. Wspólnie życzymy Wam dobrego tygodnia!!!!!!!!!!!!! ☀️
  • piszemy-co-u-kurczaczka-💛.jpg

    Piszemy co u Kurczaczka 💛

    Kochani Paczacze, nasz Kurczaczek ❤ się nie poddaje!!!! Największy kryzys za nami, mały jest stabilny!!!!! Dzisiaj chciałby się pochwalić jak pięknie je 😃 Poprawa jest ogromna, jeszcze niedawno zjadał 4-6ml na raz, teraz 6-10-12 na raz, co 3 godziny. Jedno karmienie z siarą, jedno z priobiotykiem, potem vetomune i jeszcze strzały z Lidium 😉 Nie potrzeba już kroplówek ani dotleniania!!! 😃 Oczywiście zestaw leków nadal bogaty, z antybiotykiem na czele. Kurczak jest niesamowicie dzielny ❣ Kurczak ku pokrzepieniu serc!!!!! 😎
  • poznajcie-harrego😄.jpg

    Poznajcie Harrego😄

    Kochani Paczacze, wczoraj odebraliśmy ze Schroniska w Wojtyszkach (najserdeczniej dziękujemy za wspaniałą współpracę!!!💛) kota o najwyższej zawartości cukru w cukrze - Harry'ego ❤ Nie widzi, ale cóż z tego, skoro wszystkie inne zmysły nastawione są ma człowieka, ze strony którego domaga się nieustającej atencji i czułości!!!!!!! Trafia w objęcia bezbłędnie!!! 😃 W poniedziałek ruszamy do lecznicy by zrobić kontrolne badania krwi i wkrótce już chyba Harry będzie gotów by skoczyć w ramiona własnego, ukochanego ludzia! 🙂 Oto słodki Harry 😚 (zdjęcie w klatce zrobione w Schronisku, następne pokazują już pierwsze chwile w DT).
  • kielka-po-badaniach.jpg

    Kiełka po badaniach

    Drodzy, mamy wiadomości i dobre i złe. Dobra wiadomość jest taka, że Kiełka nie ma przerzutów na płuca!!!! Zła - niestety okazało się, że rozległe guzy są na obu listwach mlecznych czyli koteńkę czekają dwie poważne operacje :( Liczy się czas, więc jeśli tylko stan Kiełki na to pozwoli (czekamy na wyniki badań krwi), to na cito umawiamy pierwszą z nich! Najważniejsze, że nie jest za późno i jeszcze możemy podjąć walkę!!!! Prosimy, czarujcie, kochani!!!!!!
  • oto-kielka-💚💚💚.jpg

    Oto Kiełka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wczoraj udało nam się zabrać ze Schroniska w Krakowie niewidomą Kiełkę <3. Jest z nami zaledwie drugi dzień, a już okrzyknęliśmy Kiełkę "królową serc" - nie można się oprzeć jej przemiłej, uroczej i przyjaznej naturze!☀️💛 Dzisiaj bardzo ważny dzień, właściwie popołudnie,na które umówiliśmy wizytę w klinice i całą diagnostykę czyli testy, przesiewowe badania krwi i RTG. Najbardziej obawiamy się tego, co pokaże zdjęcie płuc. Koteńka bardzo ciężko oddycha i nie jest to kwestia zatkanego noska. Wiemy, że ma guz listwy mlecznej, a to może oznaczać przerzuty do płuc :( Mamy nadzieję, że tak nie będzie!!!!! Oby okazało się, że nie jest za późno i wystarczy usunąć guz wraz z całą listwą mleczną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo prosimy całą naszą japaczową rodzinę o pozytywną moc, o kciuki zaciśnięte z sił całych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wieczorem damy znać jaki jest stan Kiełki. Wierzę, że palce same zatańczą na klawiaturze, bo wieści będą dobre!!!!!!!! Królowa serc już w DT
  • pomozcie-nam-pomagac-🙏🙏🙏💚💚💚.jpg

    Pomóżcie nam pomagać 🙏🙏🙏💚💚💚

    Jeszcze to niedawna powtarzano, że walka o te koty nie ma sensu, że lepiej, żeby się nie męczyły. W wielu miejscach nie dawano im szansy na wydobrzenie. Koty z białaczką – funkcjonuje wiele mitów i krzywdzących przekonań na ich temat. Do dziś wielu ludziom dodatni wynik testu na wirus białaczki kotów (w skrócie: FeLV) kojarzy się z nieodwołalnym wyrokiem. A wcale nie musi tak być! W Fundacji Ja pacze sercem nie dajemy się zastraszyć retrowirusowi, ba, nawet stworzyliśmy dom tymczasowy wyspecjalizowany w opiece nad kotami z białaczką! Każdego dnia obserwujemy jak dobrze zaopiekowane koty FeLV-pozytywne mogą długo cieszyć się zdrowiem, radością życia i błogim, kocim szczęściem 😺😺 Spójrzcie na takiego Kazimierza (ksywka w domu tymczasowym: Atrakcyjny Kaźmirz) – przystojny, dostojny, zupełnie bez kompleksów! 🐈 10-letni Pan Kazimierz trafił do nas po wypadku, w wyniku którego bardzo pogorszył mu się wzrok. Często wręcz nie widzi wcale. Szybko okazało się, że jest nosicielem kociej białaczki. Jednak żadna z tych rzeczy nie przeszkadza Kaźmierzowi w zabawach w gonionego z innymi kotami ani w dyżurowaniu w straży sąsiedzkiej (obserwacja z pozycji parapetu). O koty z białaczką należy jednak dbać w sposób szczególny. I dlatego dziękujemy Wam, Kochani Paczacze, za to, że dzięki Wam jest to możliwe! <3 😽 Z Waszą pomocą również białaczkowe ślepaczki nie zostają bez wsparcia, a już kilkanaście spośród nich znalazło kochające domy! 😻😍 Taką moc ma Wasz 1% podatku! Nasz KRS: 0000644876 (WAŻNE‼️: 1% podatku na organizacje pożytku publicznego można przekazać tylko rozliczając się do 30 kwietnia!)
  • jestesmy-wzruszeni-i-szczesliwi-❤️❤️❤️.jpg

    Jesteśmy wzruszeni i szczęśliwi ❤️❤️❤️

    Dzisiaj z ogromnym wzruszeniem dzielimy się radością jaka zapanowała w świecie ślepaczkowych ratowników. Wielki mistrz sceny, Pan Andrzej Seweryn 💛 wsparł akcję pomocową od lat organizowaną przez naszych przyjaciół z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM ❤️. Akcję, dzięki której wspólnie „wyciągamy ociemniałe koty z ciemności” i pokazujemy, jak fantastycznie mogą sobie radzić, jeśli tylko zaprosimy je do naszych domów i do naszych serc!!! Akcję, dzięki której wiele bezdomnych istot zyskuje szansę na pomoc!!!!!!!!!!!!! DZIĘKUJEMY!!! Pękamy ze szczęścia i z dumy!!!☺️
  • Bartek Jędrzejak dla PACZ SERCEM

    Pierwsi Przyjaciele wspierają naszą akcję dla ALS Pomoc dla zwierząt i Ja pacze sercem, wesprzyj i Ty. Pomóż nie wychodząc z domu 🥰

     

     

  • szpinak-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Szpinak po operacji 💚💚💚

    Szczęśliwie zoperowany Szpinak ❤ śle uściski i podziękowania wszystkim Przyjaciołom ślepaczków!!!!💛💛💛Jeżeli zechcesz wesprzeć leczenie i operację Szpinaka, wpłaty proszę kierować:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł: darowizna dla SZPINAKA LUB OGÓLNIE DAROWINA DLA ŚLEPACZKÓW

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com 

    Zcałego serca dziękijemy 

     

     

     

  • poznajcie-wasika-🵰.jpg

    Poznajcie Wąsika 🥰

    Paczacze Kochani, do naszego domu tymczasowego trafił ze Schroniska w Rudzie Śląskiej ❤ cudowny jednooczek, Wąsik vel Oki❤. Schronisko uratowało mu życie, ale nie mogło zwrócić wolności - bardzo długa walka z nawracającym kocim katarem i utrata oczka wykluczyły powrót do dawnych miejsc bytowania. I tak miejscem Wąsika stał japaczowy dom tymczasowy. :) Mamy nadzieję, że wkrótce uda się znaleźć nową, wyrozumiałą rodzinę dla tego pięknego, nieśmiałego Pingwinka!!! To kilka słów opiekunki o Wąsie: "Wąsik nadal trzyma dystans. Nie pozwala się dotykać. Normalnie funkcjonuje w stadzie, swobodnie mieszka sobie u nas. Śpi na łóżku, lubi parapety, drapaki, przychodzi na posiłki, jest cały czas blisko nas, z tym że zachowuje bezpieczną rezerwę. Jest zdrowy, testy ujemne, zaczipowany, zaszczepiony, odrobaczony." Delikatny, nieśmiały, po przejściach, wkrótce szukać będzie własnych Dużych na zawsze!!!!!! Pierwsze chwile Wąsika 😍 w DT.
  • paczka-dla-slepaczka-rubi.jpg

    Paczka dla ślepaczka:Rubi

    Z cyklu "Co robić podczas domowej kwarantanny"Rubi, nasza niewidoma artystyczna duszyczka, proponuje lekcje pole dance! Rubi ma dziś powody, by tańczyć z radości. Bo to ten magiczny moment, kiedy możemy już oficjalnie ogłosić, że ta niezwykle wrażliwa i subtelna istotka jest gotowa do adopcji! Trzymajcie kciuki, by nasza Rubinka znalazła wspaniały dom A tymczasem zapraszamy na stronę jej zbiórki, gdzie można również poznać bliżej naszą czarującą artystkę: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=SJxg4XK_OI

  • sulka-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Sulka po operacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasza Sula ❤ śle sobotnie uściski!!!!☀️ Jej stan zdrowia wreszcie pozwolił na przeprowadzenie reoperacji oczodołu, który został źle oczyszczony nim jeszcze Sulka do nas trafiła. Teraz wszystko już będzie dobrze!!!!!! 🙂

    Jeżeli zechcesz wesprzeć leczenie i operację Sulki, wpłaty proszę kierować:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł: darowizna dla SULKI LUB OGÓLNIE DAROWINA DLA ŚLEPACZKÓW

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com 

    Zcałego serca dziękijemy za każdą złotówkę

     

     

  • wyjatkowy-kazmirz-gotow-by-zamieszkac-we-wlasnym-domku-💚💚💚.jpg

    Wyjątkowy Kaźmirz , gotów by zamieszkać we własnym domku 💚💚💚

    Kochani paczacze! Nasz wyjątkowy Kazimierz❤, szuka wyjątkowej rodziny! Rodziny, która nie będzie się bała jego podwójnego nosicielstwa felv i fiv!!! Rodziny, która pokocha go całym sercem!!! W Kaziu, zakochaj się!!!! Już wiosna podrosła i bzami tchnie... Och Kaziu, zakochaj się! Pamiętacie Kabaret Starszych Panów? Kazimierz to także starszy pan, który ma na pewno 10 lat, tyle że jego życie daleko różni się od kabaretu. Nie znamy jego losów od początku, ale wiemy, bo trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - prosto z lecznicy po wypadku. Wszystko wskazuje na to, że z powodu wypadku właśnie Kazimierz cierpi na ślepotę neurologiczną, co oznacza, że czasem widzi, a czasem traci zupełnie wzrok. W niczym mu ono co prawda nie przeszkadza, bardzo lubi się ganiać z innymi kotami i bawić z tymczasową opiekunką, a nawet wyglądać sobie przez okno, ale nigdy nie wiadomo, kiedy to robi „na czuja”, a kiedy coś widzi. Jakby tego wszystkiego nie było jeszcze dosyć, to Kazimierz jest nosicielem kociej białaczki. Dlatego też może bawić się tylko z innymi „białaczkowymi” kotami, zdrowymi psami i innymi zwierzętami – w tym także i z ludźmi:) Białaczką może zarazić tylko i wyłącznie innego kota. To jednak ogranicza jego szanse na adopcję i skazuje na wieczną samotność. Kazimierz ma zrównoważony charakter, umie zając się sobą i głównie zajmuje się wtedy snem, w stosunku do człowieka nie jest nachalny, ale widać też, że ludzka obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokój. Starszy pan Kazimierz jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy ma FIV/FELV dodatnie. Tak więc sami widzicie, że Kaziu, choć mądry i przystojny, ma marne szanse na to, by ktoś się w im zakochał. Chyba że... TY w Kaziu zakochasz się! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-nikifor-🵰-nasz-maly-general.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Nikifor 🥰 nasz mały generał

    A któż to tak wypiękniał? 😍🤩 Nasz maleńki Nikifor poprosił, żeby przekazać Wam, Kochani Paczacze, że czuje się już bardzo dobrze, wręcz jak nowo narodzony! 😺😺 Nikifor zdołał dojść do siebie po silnym ataku jednej z najbardziej niebezpiecznych dla kociąt chorób, panleukopenii. Panleukopenia to choroba, z którą niestety spotykamy się bardzo często, ratując słabe, niedożywione i chore kocie dzieci 😿😿 Jest to ostre zapalenie jelit, które dla blisko 3/4 z nich kończy się śmiercią. Robimy wszystko, by pokonać tę smutną statystykę! Nikifor, teraz już zdrowy i pełen sił, jest naszym promyczkiem przypominającym, że nawet w najgorszych chwilach nie należy tracić nadziei!🌦🌈 Chłopak nadrabia teraz chwile beztroskiego dzieciństwa, nie oszczędza energii i ma wilczy apetyt, dlatego założyliśmy zbiórkę, gdzie można mu wrzucić do koszyczka ulubiony pasztecik albo wymarzoną zabawkę ;) 😺 O tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HJxvFf8fr8&fbclid=IwAR0VtiLTNc7jZ1hPL6ABAGrcY31462M_KY91AqFp7v6pjJFaRfroXWdUi4M

  • sezon-na-maluszki-rozpoczety.jpg

    Sezon na maluszki rozpoczęty

    Wielkanoc japaczowych wolontariuszy 🐥🐇 Kochani Paczacze, dzisiaj wprost od śniadania wielkanocnego w drogę z Warszawy do Tczewa wyruszyło dwoje zamaskowanych wolontariuszy!!! Jak zwyle niezawodni: Magda❤ i Łukasz ❤. Zgłoszenie przyszło w najmniej oczekiwanym momencie, ale miłość do ślepaczków nie ma przerw świątecznych, ani urlopowych.😉 I tak, maleńkie, schorowane kociątko już pędzi do stolicy, gdzie czeka na nie nasz dom tymczasowy :) Kurczaka ❤ czeka długie leczenie i próba uratowania oczek, ale jest już bezpieczny, a to najważniejsze!!!! Z całego serca dziękujemy osobom, którym Kurczaczek zawdzięcza życie czyli rodzinie, która się nad nim pochiliła i szukała ratunku oraz osobom, które udzieliły mu pierwszej pomocy i zabezpieczyły do momentu przyjazdu naszego "lotnego pogotowia". Tylu wspaniałych ludzi ❤ pomimo szalejącej zarazy i Świąt zaangażowało się w ratowanie malca, że naprawdę nie sposób stracić nadzieję i wiarę w dobro!!!! Dziękujemy za pomoc i zaufanie i obiecujemy nie zawieźć!!!!!!☺ Prosimy o ciepłych myśli moc dla 🐥! Kurczaczek & company ☀️💛
  • kochani-zyczymy-wam-przede-wszystkim-zdrowych-swiat-💚💚💚.jpg

    Kochani ,życzymy Wam przede wszystkim zdrowych świąt 💚💚💚

    Spokojnych Świąt życzą Wam nasze wspaniałe seniorki – Lotka i Zofia Izabela! 😽🍀💝 Nasze Panie bardzo cenią sobie spokój i miłe, ciche chwile w gronie kochanych osób 🏡 I tego właśnie Wam życzą z głębi swoich ciepłych serduszek! <3 Obie Panie to zasłużone emerytki, których życie nie rozpieszczało. Trafiły do nas nieprzypadkowo – choroby podeszłego wieku nierzadko pociągają za sobą problemy ze wzrokiem. Lotka zupełnie nie widzi na jedno oczko. Z powodu swojego słabego stanu i problemów ze wzrokiem żyła w schroniskowej klatce, gdzie popadała w depresję. Zofia Izabela ma 20 lat (sic!), pogłębiającą się demencję, nie widzi i nie słyszy. Obie odżyły w naszym domu tymczasowym, szybko doceniły domowe ciepło i dały się poznać jako koneserki długich, czułych pieszczot. Dostojne seniorki każdego dnia uczą nas, że warto doceniać piękne chwile, małe radości i przyjemności 😺🥰😽 I to jest najwspanialszy prezent od nich na te Święta! Dzielimy się z Wami, bo to dzięki Wam możemy zapewnić im szczęśliwą emeryturę, na którą tak bardzo zasługują! <3 Dziękujemy Wam, Kochani Paczacze, Zdrowych Świąt! 🌿
  • dziekujemy-ze-adopcje-nie-ustaja-💛💛💛.jpg

    Dziękujemy, że adopcje nie ustają 💛💛💛

    Kochani! Mimo trudów i trosk, które ostatnimi czasy zalewają nas wszystkich niemal z każdej strony, postanowiliśmy podzielić się z Wami niesamowitymi adopcjami! W swoich domach zamieszkali: Sana ❤ miziak nad miziaki, Skarb ❤, który ma swoich dużych tylko dla siebie i Frugo ❤ rozkosz sama w sobie. Zgłoszenia nieustannie napływają, do naszych do naszych domów tymczasowych trafiają kolejni podopieczni, o których wkrótce opowiemy ❤
  • mela-nareszcie-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Mela nareszcie po operacji 💚💚💚

    Paczacze kochani, pamiętacie Melę ❤ - kotkę, która mieszkała pod sklepem na wsi, w okolicy Żor? Wiele dni upłynęło nim udało nam się na tyle ją wzmocnić, by mogła zostać poddana operacji. Wreszcie nadszedł ten czas i wczoraj Melka przeszła zabieg sterylizacji, podczas którego okazało się, że miała straszne torbiele na jajnikach:( Zoperowano też powiekę i okolice gałki ocznej, usunięto silne przerosty tkanki miękkiej i wysłano materiał do badania histopatologicznego. Mamy wielką nadzieję, że za zmiany odpowiedzialny jest "tylko" bardzo silny proces zapalny, a nie żadne raczysko!!! Naprawdę w życiu Meli dość było tragedii. Sama niechciana, rodzić musiała niechciane dzieci :( Bezdomna i bezbronna, wycieńczona i chora - Matka Kotka. 😪 Wreszcie skończyło się jej cierpienie!!!!! W domu tymczasowym przesypia spokojnie całe dnie. Nareszcie może bezpiecznie odpocząć! Nareszcie nic już nie będzie bolało!! Nareszcie czuje, że to nie ona musi się martwić o wszystko, teraz to o nią ma kto drżeć!!! Wie, że jej tymczasowa opiekunka bardzo ją kocha, że cała japaczowa rodzina zaciska kciuki i wirtualnie tuli. Mela kocha wszystkich domowników: ludzi, koty i psy, ale najbardziej Sylwię ❤, swoją tymczasową opiekunkę, której nie odstępuje na krok!!! ☀️
  • pilne-potrzebujemy-transportu-💛💛💛-siemiatycze-warszawa.jpg

    Pilne potrzebujemy transportu 💛💛💛 SIEMIATYCZE-WARSZAWA

    Kochani Paczacze, pilnie szukamy transportu: SIEMIATYCZE - WARSZAWA!!!! Sprawa bardzo pilna!!!!! Prosimy o pomoc!!!! tel. 500383928
  • paczka-dla-slepaczka-kaszmir.jpg

    Paczka dla ślepaczka:Kaszmir

    A czy Wy już dziś odkurzyliście swojego kota? 😺😺
    Kaszmirek tak kocha swój dywan, że nawet potwór odkurzacz mu niestraszny! 😂😂 Zdaniem Kaszmira należy być asertywnym, kiedy ludzia zakłócają niedzielne wylegiwanie się! 😺 Kaszmir pozdrawia więc leniwie i zaprasza na swoją zbiórkę: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rJxd64Y-jB
    Możemy Wam zdradzić, że Kaszmirek zbiera na wymarzony drapak! Oczywiście położy go na swoim dywaniku, nie inaczej!  😺

  • dziekujemy-za-sliczne-poslanka-💛💛💛.jpg

    Dziękujemy za śliczne posłanka 💛💛💛

    Baaardzo gorrrąco dziękujemy Pani Karolinie ❤ za uszycie wspaniałych posłanek dla naszych podopiecznych!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy również wszystkim, którzy przekazali Pani Karolinie materiały do ich stworzenia!!!!! Takie legowiska odbierają mowę :-) Może ślepaczki nie widzą dokładnie lub wcale, ale doskonale wiedzą co dobre ;-)
  • nigdy-o-nich-nie-zapominajmy-💚💚💚.jpg

    Nigdy o nich nie zapominajmy 💚💚💚

    Kochani, dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt Bezdomnych. To smutne święto, ale dzięki Wam ma ono dla nas też jasne oblicze. Dla nas, a przede wszystkim dla naszych byłych podopiecznych! To dzięki Wam skończyło się dla nich piekło bezdomności!!! To dzięki Wam możemy przyjmować do naszych domów kolejne niechciane i niczyje ślepaczki!!! Bardzo Was kochamy i bardzo Wam dziękujemy!!!❤❤❤ A wszyskim niechcianym stworzeniom życzymy wspaniałych, kochających rodzin 😻🐕🐈
  • kto-sie-jeszcze-nie-rozliczyl-to-prosimy-pamietajcie-o-1-dla-slepaczkow💛💛💛.jpg

    Kto się jeszcze nie rozliczył, to prosimy pamiętajcie o 1% dla ślepaczków💛💛💛

    Twój 1% to na przykład… szansa na rehabilitację dla Malibu! 😺 Zacznijmy tę historię od końca – Malibu wskakuje z podłogi na parapet, żeby pooglądać słońce. Wielka radość i poruszenie. To skok nadzwyczajny. Kilka tygodni temu nikt nie śmiał robić sobie aż tak wielkich nadziei. Kilka tygodni temu Malibu walczył o życie. Nie jadł, nie chodził, lał się przez ręce, kompulsywnie poruszał głową. Tak się dzieje, kiedy do bardzo osłabionego, niedożywionego kociego dziecka przyplącze się infekcja. Do Malibu przypętało się ostre zapalenie ucha wewnętrznego. Tak silne, że chłopcu pękła błona bębenkowa. Największe niebezpieczeństwo udało się zażegnać intensywnym leczeniem i czułą opieką, ale konsekwencją jego stanu, która towarzyszy mu do dziś, jest zespół przedsionkowy powodujący przekrzywienie główki i problemy z poruszaniem się. I tak nasz Malibu trafił do centrum rehabilitacji, gdzie wspaniałe ciocie zachęcają go do ćwiczeń pobudzających przewodnictwo nerwowe. Malibu okazał się bardzo dzielnym i zmotywowanym pacjentem, zobaczcie sami! Ciocie były z niego bardzo dumne. Chłopak ćwiczył z takim zapałem, że po zajęciach całkowicie opadł z sił i położył się na torze ćwiczeniowym. Malibu ma rację – po taaakim wysiłku należy się drzemka ;) 😺 Rehabilitacja jest szansą dla Malibu na normalne funkcjonowanie - bieganie, hasanie i wspinanie się z taką samą lekkością jak inne kocie dzieci. Wskakiwanie bez większego trudu na parapet, żeby pooglądać słoneczko. ☀️ 😻 Taką właśnie moc ma Wasz 1% podatku! 🔥 Nasz KRS: 0000644876
  • przedstawiamy-migdalka-💛💛💛.jpg

    Przedstawiamy Migdałka 💛💛💛

    Kochani Paczacze, na pewno nie jest to czas by łatwo przychodziło myślenie o niebieskich, choć my do tego zachęcamy, bo zawsze warto marzyć! :) I dzisiaj o Migdale <3, właśnie :) O złotym Migdale ;) Kocurek ma około 6 lat i wiele różnych przypadłości. Jego oczko jest troszkę mniejsze, przez zbliznowacenie powieki (zabieg entropium). Cierpi na kardiomiopatię i ma skrzywioną główkę, najpewniej na skutek starych zmian, które poczynił zespół przedsionkowy. Mimo wszystko, musimy zająć się diagnostyką stanu uszu wewnętrznych, bo z doświadczenia wiemy, iż lekceważyć takich zmian nie można. Nawet takich zmian, które wystąpiły już jakiś czas temu! Poza tym, trzeba wykonać echo serca - konsultacja kardiologiczna pomoże sprawdzić czy dawki leków są właściwe i czy choroba nie postępuje. No, i oczywiście, przesiewowe badania krwi przed tym pieszczochem. Pewnie zastanawiacie się skąd tyle wiemy o tym cudnym jegomościu. Otóż ostanie trzy lata spędził w Azylu, który przekazując nam kota, przekazał też wszelkie informacje, jakie miał (Marta <3 dziękujemy!!!). Teraz trzeba napisać o najważniejszym: Migdał jest kotem idealnym, fantastycznym!!!!!!!!!!!!!!!! To spokojny, grzeczny, niezwykle przyjazny kocur, który kocha wszystkie żywe istoty. 💛 Naprawdę jest obłędny, potrafi ukoić każdy smutek!!!!☀️ Mamy nadzieję, że już wkrótce nasz złoty Migdał zostanie czyimś plastrem miodu na wyłączność ;
  • zosia-dziekuje-najpiekniej-jak-potrafi-💚💚💚.jpg

    Zosia dziękuje najpiękniej jak potrafi 💚💚💚

    Nasza Zofia ❤ przesyła najserdeczniejsze podziękowania swoim darczyńcom, Pani Monice 💛 i Panu Karolowi 💛. Dziękujemy wszyscy, jesteście jak błyskawica dobra!!!!!!!!☺💛
  • program-dla-schroniska-dziala-dziekujemy-wam-przyjaciele-slepaczkow😘😘😘.jpg

    Program "dla schroniska" działa. Dziękujemy Wam przyjaciele ślepaczków😘😘😘

    Kochani, dzisiaj spieszymy z podziękowaniami dla programu dlaschroniska.pl!!!!!!!! Zcałego serca dziękujemy za dary. Dary, które kupiliście Wy - niezawodni przyjaciele niewidomych kotów!!!! 💛 Jest to wspaniały program, którego beneficjentem są różne fundacje i stowarzyszenia :) To dla nas radość, nieocenione wsparcie materialne i ogromne szczęście, że tak nas wspieracie, zwłaszcza w tym trudnym czasie!!!!!!!!!!!!!!! My dziękujemy, a nasi podopieczni już wcinają podarowane pyszności, wylegują się na mięciutkich kocykach, szaleją z piłeczkami i pilnują czy grzecznie sprzątamy kuwetki ;) Jednym słowem, ślepaczki świętują 🥰
  • potrzebna-pomoc-w-postaci-podkladow-higienicznych-dla-seniorki💛💛💛.jpg

    Potrzebna pomoc w postaci podkładów higienicznych dla naszej seniorki💛💛💛

    Kochani Paczacze, dzisiejszy dzień rozpoczynamy gorącą prośbą o podkłady higieniczne dla naszej niewidomej, dwudziestoletniej (sic!) koteńki - Zofii Izabeli <3 Nasza dzielna Zofia przeszła długi cykl leczenia zapalenia trzustki i czuje się już dobrze :) Dużo śpiewa i nawołuje, gdy pojawia się poczucie zagubienia. Zawołana tymczasowa opiekunka natychmiast przybiega by uściskiem ukoić lęki staruszki, bo nie wystarczy zawołać, pomówić dla uspokojenia. Nie wystarczy, ponieważ nasza seniorka nie tylko nie widzi, ale też nie słyszy :( Niestety, ze względu na demencję starczą, zapomina chodzić do kuwety. Sioosiu robi tam, gdzie akurat się znajdzie. Starość nie zawsze, a raczej rzadko, bywa "różowa" i wszystkim seniorom staramy się zapewnić jak najbardziej komfortowe warunki życia, ale chcielibyśmy też zadbać o komfort wolontariuszki, ale, oczywiście, nie poprzez zamknięcie Zosi w klatce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Całe mieszkanie pozostaje do jej dyspozycji i stąd ta wielka potrzeba podkładów higienicznych, by móc je rozkładać w posłankach i innych miejscach, które Zosieńka lubi i zmieniać systematycznie, by nigdy nie leżała w mokrych!!!!!! Może ktoś mógłby podarować Zosi paczuszkę podkładów? Byłaby to wielka pomoc i dla niej i dla nas!!!!!!!!!!!! Dziękujemy i przepraszamy, że w takim dramatycznym okresie zawracamy Wam głowę, ale i u nas to bardzo trudny czas :( Ściskamy i dziękujemy gorrrrąco!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • poznajcie-szpinaka-😊.jpg

    Poznajcie Szpinaka 😊

    Paczacze Kochani, ratownictwo ślepaczków, w dobie zarazy, jeszcze nie zostało sparaliżowane i mamy nadzieję, że nigdy nie będzie!!!!!!!!! Przyjmujemy nowe koty, prowadzimy adopcje, staramy się robić wszystko, by nasza fundacja - fundacja kotów niewidomych - mogła wywiązywać się z zadań jakie są naszą misją. Dzisiaj przedstawiamy Wam Szpinaka <3, który trafił pod nasze skrzydła dzięki Karolinie <3, wolontariuszce Schroniska w Środzie Wielkopolskiej <3. Szpinak nie ma oczu :( Okulista stwierdził, że jedno się nie wykształciło, a drugie wypłynęło, a wszystko to na skutek nieleczonego kociego kataru (wirus zaatakował już w łonie mamy). Szpinak zdaje sobie nic z tego nie robić!!! Jest zachwycony faktem, że opuścił schroniskową klatkę i może robić co chce, nawet wchodzić na głowę tymczasowej opiekunce. ;) Nasze zadanie na teraz to walka z kk i podtuczenie naszego Szpinaczka do wagi 2 kg, bo wówczas będzie gotowy na zabieg enukleacji. Póki co, tulimy, karmimy i się zachwycamy tą cudowną istotką, która przypomina nam, że nawet w najtrudniejszych i najsmutniejszych okolicznościach nie można się poddawać, a można zachować entuzjazm i cieszyć każdym drobiazgiem. :) Nie wiemy czy Szpinak zdaje sobie sprawę ze swej atrakcyjności, ale my zachwycamy się nim nieustająco ☺️ Gdyby ktoś zechciał wspomóc jego leczenie i operację obu oczodołków, bylibyśmy bardzo zobowiązani! Wiemy, że sytuacja finansowa wielu z Wam staje się bardzo trudna, ale wiemy, że jesteście prawdziwymi przyjaciółmi. I nawet jeśli nie można przelać drobnej kwoty, to można zdziałać równie wiele, przesyłając pozytywne wibracje i ciepłych myśli moc! Bo to jest nam potrzebne jak tlen, szczególnie teraz!!!!!!!!!! Za każdą pomoc będziemy wdzięczni z całego serca, kochani!!!!!!!!!! <3 <3 <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Szpinaka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmial.com Dziękujemy, że jesteście!!!!!!! Dajecie nam moc!!!!!!!!!! Bez Was nic nie byłoby możliwe, a wspólnymi siłami niemal wszystko!!!!!!!!!!🥰💛 Dwa pierwsze zdjęcia powstały jeszcze w Schronisku, kolejne już w domu tymczasowym.❤️☀️
  • hallo-slask-fotograf-poszukiwany-🙏🙏🙏.jpg

    Hallo Śląsk: fotograf poszukiwany 🙏🙏🙏

    Paczacze Drodzy, czy w tej zawierusze smutku i niepewności uda nam się znaleść fotografa, który zechciałby sfotografować naszych podopiecznych w domach tymczasowych w Rudzie Śląskiej i Wodzisławiu Śląskim? Nasza ukochana #Laskotki ❤❤❤ niestety przeprowadziła się daleko, daleko:( I tak nasze ślepaczki na Śląsku zostały fotograficznie osierocone, a to oznacza kłopoty z ogłoszeniami i poszukiwaniem własnych rodzin. Bardzo na Was liczymy!!!!!!! W domu będzie znajdował się zawsze tylko jeden wolontarisz i zachowa wszelkie środki ostrożności by nikogo nie narażać i sam się nie narazić na stres!!! Prosimy o pomoc!!! 📸
  • poznajcie-piekna-lotke.jpg

    Poznajcie piękną Lotkę

    Paczacze kochani, wokół nas mnóstwo tragedii, która odbiera oddech (dosłownie). :( Życie nas wszystkich stanęło na głowie, a niektórych, zawisło na włosku :( Prosimy, dbajcie bardzo o siebie i pamiętajcie o innych, którzy mogą potrzebować pomocy! W razie potrzeby, pamiętajcie, że japaczowa rodzina zawsze jest i zawsze możecie na nią liczyć! My obiecujemy Wam, że póki tylko będzie istniał cień możliwości, to wykorzystamy go, by nieść wytchnienie bezdomnym kotom niewidomym i niedowidzącym!!!!!!!!!!!!!!!! Nie chcemy popadać w patos, ale chcemy byście wiedzieli, że i koty i Wy zawsze możecie na nas liczyć!!!!!!!!!!!!!!!! Działamy!!!! W poniedziałek przyjechała do nas ze Schroniska w Tomaszowie Mazowieckim (dziewczyny, jesteście naprawdę cudowne!!! <3 Dziękujemy za nadzwyczajną współpracę!!!!!) jedenastoletnia Lotka ❤️, która okazała się być przemiłą pięknością, która nie widzi na jedno oczko. Jeszcze jest troszkę zdziwiona zmianą jaka zaszła w jej życiu, ale apetytu i dobrego humoru nie traci ;) <3 Gdy już ochłonie zrobimy jej kontrolne badania krwi i, mamy nadzieję, wkrótce zaczniemy szukać kochającego ludzia!!!🙂 Oto Lotka <3. Fotografie powstały jeszcze w Schronisku :)
  • prosimy-pamietajcie-o-nas-💛💛💛.jpg

    Prosimy pamiętajcie o nas 💛💛💛

    Twój 1% to szansa na życie! Dzięki Waszej pomocy ratujemy, często w ostatniej chwili, kociaki, które na ulicy nie miałyby szansy na przeżycie. Bycie ślepaczkiem w warunkach bezdomności to wyrok. Mógłby coś o tym opowiedzieć nasz Ramzuś <3 , który trafił do nas z kocim katarem, bolącymi oczkami (w tym jednym nie do uratowania), niedorozwiniętymi nerkami, zapaleniem pęcherza i ogromną robaczycą. Ramzi wie, że niestety choroby lubią chodzić parami, trójkami, a często nawet w większej grupie. 😿 Spadek odporności na skutek jednego schorzenia przyciąga kolejne, obniżając szanse na wydobrzenie i przeżycie. W przypadku Ramzusia efekt domina udało się zatrzymać w ostatniej chwili. Ostre przewlekłe zapalenie jelita grubego i wszechobecne pasożyty powodowały kolejne kocie nieszczęścia. Tylko antybiotyki, dobrze dobrana dieta i troskliwa opieka mogły zatrzymać nieuchronne. Dziś Ramzuś czuje się już świetnie, szczęśliwy pozdrawia Was ze swojego fundacyjnego domku tymczasowego i czeka już tylko na usunięcie powodującego dyskomfort oczka. Dziękujemy za to i powtarzamy – Wasze wsparcie ma ogromną moc!!!! <3 Nasz KRS: 0000644876
  • paczka-dla-slepaczka-elton.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Elton

    W tych niełatwych czasach pozdrowienia i słowa otuchy śle Wam Elton! Elton dobrze wie jak to jest mieć pod górkę. Całe jego dotychczasowe życie polegało na borykaniu się z coraz to nowymi trudnościami. Najpierw koci katar zabrał mu oczko, potem przyplątały się poważne problemy z jelitkami i pęcherzem. Ale w tym całym nieszczęściu Elton miał jednak trochę szczęścia – trafił na wspaniałych ludzi z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kościanie, którzy szybko nas zawiadomili o tym kocim nieszczęściu i otworzyli nowy rozdział w smutnym życiu Eltona. Rozdział, w którym Elton jest już bezpieczny w naszym domu tymczasowym, wygrzewa się przy kaloryferku, otoczony miłością człowieka  Oczko Eltona już usunięte, więc możemy zająć się kolejnym wyzwaniem – doprowadzeniem do ustabilizowania jelit i pęcherza. Okazało się bowiem, że Elton jest póki co kotkiem niekuwetkowym, cierpiącym z powodu zapalenia pęcherza. Ale i z tym damy sobie radę – najważniejsze, że kociak jest wreszcie szczęśliwy i bezpieczny. Bo Elton nie marzył o wielkim talencie muzycznym, sławie i splendorze jak jego imiennik  Marzył tylko o ciepłym miejscu do spania i człowieku do przytulania! Teraz mruga do nas porozumiewawczo i przekonuje, że po deszczu zawsze wychodzi słońce, że jeszcze będzie dobrze, kochani! 😽
    Urządzamy Eltona w jego nowym świecie, kto chce pomóc, może dołączyć do jego zbiórki na portalu dlaschroniska.pl:
    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Hkxo8-yBUI

  • rudzia-najwierniejsza-przyjaciolka-🤹🤹🤹.jpg

    Rudzia najwierniejsza przyjaciółka

    Nasza obłędna Rudzia  już wkrótce będzie rozglądać się za własną rodziną, którą zaleje morzem miłości i czułości!!! Centrum jej świata stanowi człowiek, za którym chodzi jak najwierniejsza przyjaciółka. Wskakuje na kolana, jak tylko tymczasowa opiekunka usiądzie, śpi z nią, a raczej na niej 😉 w łóżeczku. Jest największym przytulakiem świata 💛 i właśnie dlatego musi zostać jedynaczką. Człowieka musi mieć na wyłączność! Rudzi zdrowie, po poważnych perypetiach, wróciło do normy. 🙂 Nadczynność tarczycy w ryzach trzyma syropek, który do końca życia będzie trzeba jej podawać. To jednak nic strasznego, choć Rudzia ma na ten temat inne zdanie. 😉 O tej wielkiej i pięknej kocicy można śmiało powiedzieć, że to wzór cnót kocich - kochająca i oddana aż do przesady. 😃 A może to cnoty psie? To przecież żadna różnica! 😎

  • ratujemy-bocka.jpg

    Ratujemy Bociana 💚💚💚🙏

    Kochani Paczacze, w tym bardzo smutnym czasie udało nam się, jakimś cudem, dostać się z neurologicznym, głuchym Boćkiem niemal z dnia na dzień do znakomitego neurologa, profesora Wrzoska.
    Diagnoza: obwodowy zespół przedsionkowy obustronny na skutek wady wrodzonej.
    Wszystko potoczyło się błyskawicznie - konsultacja, badania krwi, rezonans magnetyczny, myringotomia obustronna - punkcja błony bębenkowej w celu dekompresji oraz pobranie materiału na bakteriologię beztlenową z lewego i prawego przewodu słuchowego.
    Wszystko to wydarzyło się wczoraj, a dzisiaj już odbieraliśmy Boćka ze szpitala. Mamy powód do wielkiej radości, bo dzięki błyskawicznej diagnozie, zabiegowi i odpowiedniej antybiotykoterapii za 2 miesiące nasz niezwykły Bocian ma szansę być zdrowy, może nawet odzyskać słuch!!!!! Tę radość mąci tylko kwota jaką musimy zapłacić. Suma wczorajszych faktur jest zawrotna, 2.5 tysiąca złotych:( To dla nas straszne obciążenie, którego bez Was możemy nie unieść. Dlatego pozwalamy sobie, mimo tragicznych okoliczności, zawracać Wam głowę prośbą o pomoc! I niesamowicie na Was liczymy, bo nigdy nie zostawiliście ślepaczków w potrzebie!!! I my obiecujemy ich nie zostawić nigdy!!!! Nawet teraz nasze działania ratownicze nie zwalniają i wierzymy, że nigdy nie zwolnią!!!!!!!!
    Dziękujemy za każdą złotówkę, bo każda jest bezcenna w walce o zdrowie i życie!!!! Wszyscy to teraz tragicznie odczuwamy...

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł: darowizna dla Bociana

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com 

    LINK DO ZBIÓRKI

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/bocian?fbclid=IwAR056hBkMuKIuqbEISmkvXejO5kg2jZmrxRe3JhxUu_SM-Gmvb9T3F5fljM

     

  • tweet-juz-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Tweete już po operacji 💚💚💚

    Kochani, nasza niewidoma Tweetie ❤ dzisiaj przeszła operację czyszczenia i zaszycia oczodołu. Jest bardzo dzielna, mimo że waży tylko 1.8 kilograma. To dorosła kotka, pewnie pamiętacie jej smutną historię. Mamy nadzieję, że maleńkie ciałko to skutek niedożywienia i wyniszczenia organizmu już we wczesnym dzieciństwie, a nie zaburzeń hormonalnych! Problemy z tarczycą zostały wykluczone, ale trwa dalsza diagnostyka. Najważniejsze, że Tweetie jest szczęśliwa! Tak zwyczajnie, tak bardzo i tak rozbrajająco!!!! ☺ Kocha człowieka ponad wszystko!!! I mimo wszystko 😉❤ Wieczór spędza dochodząc do siebie w czułych objęciach tymczasowych opiekunów!💖

    Wiemy,że trudny czas dla Was wszystkich ale gdyby u kogoś znalazla sie jeszcze złotóweczka,  aby wesprzeć leczenie Tweetie to wplaty prosimy kierować na konti fundacji

    "Jadla Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł: darowizna  Tweetie lib ogólnie darowizna dla ślepaczków

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com 

    Z calego serca dziękujemy,

  • wiosna-za-oknem-to-i-bociek-przylecial💛💛💛.jpg

    Wiosna za oknem ,to i Bociek przyleciał💛💛💛

    Kochani, w tym bardzo smutnym i trudnym czasie nasze serca zazwyczaj rozświetlają najbliżsi. Tak jest i u teraz! W poniedziałek do japaczowej rodziny trafił arcycudowny Bociek ❤️. Znaleziony na łąkach w Bojkowie trafił do Schroniska w Gliwicach <3 (Współpraca z Wami jest zawsze świetna, bo jesteście wspaniali!!!!!!!! Dziękujemy!!!!). A stamtąd wprost w czułe objęcia tymczasowej opiekunki :) Oczywiście nie jest zupełnie różowo, bo na gwałt staramy się załatwić rezonans magnetyczny, ze względu na spore zmiany neurologiczne Boćka. Jednak mimo tych problemów, pomimo chorego oczka i głuchoty ten kociak radzi sobie świetnie, a serca skrada z prędkością światła! Niesie tyle radości, nadziei i szczęścia, że właściwie powinien nosić imię "lek na całe zło".☺️☀️ To kilka słów relacji z DT: " Jest cudowny, niesamowity, w życiu nie widziałam takiego kota, bardzo kontaktowy. Wykonuje dużo ruchów i gestów, chyba tak to ujmę. Jest bardzo uroczy, czuje się dobrze, mega dużo się bawi, jest ciekawski." Mamy nadzieję, że dzięki opiece neurologa i wykonaniu rezonansu magnetycznego uda się zdiagnozować chorobę i ją zatrzymać, wyleczyć, choć pewnie na zawsze pozostanie On uroczo rozklekotanym Bocianem! 😉💛 Gdy tylko dowiemy się jaki jest dokładny koszt badania, pozwolimy sobie zrobić zbiórkę, bo kwoty te bywają przytłaczające. W Warszawie, gdzie rezonans magnetyczny oraz pobranie płynu rdzeniowo-mózgowego czeka naszego Wagnera <3 to 1400 zł. O nim napiszemy jutro i również będziemy zmuszeni zrobić zbiórkę☺️ Kochani, wiemy jak straszny to czas, ale mimo to gorąco prosimy Was o wsparcie finansowe, którego ślepaczki teraz bardzo potrzebują!!!!! Wiemy, że jesteście z nami na dobre i na złe. Bez Was <3 nie byłoby nas i setek uratowanych ślepaczków!!!!!!!!!!!!!! Dbajcie o siebie, trzymajcie się w zdrowiu, a jeśli potrzebujecie jakiejś pomocy to piszcie lub dzwońcie!!!!!!!!!!!!!!!! Oby i Wam nasz Bociek przywrócił nadzieję!!!!!!!!!!!☀️🍀 Oto Bociek <3. Na pierwszym zdjęciu jeszcze w Bojkowie, na następnych już w objęciach tymczasowych opiekunów :) Dzielny Bociek <3 dziubie. Bardzo prosimy o pomoc dla Boćka, którego czeka rezonans magnetyczny i, prawdopodobnie, pobranie płynu rdzeniowo-mózgowego. Na szczęście nasz kocio czuje się świetnie i nic nie robi sobie z głuchoty oraz zmian neurologicznych!!!!!!!!!!!!! Jest cudem!!!!!!!!!!!☀️💛 Dziękujemy i ściskamy Was obłędnie!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com
  • fruti-marzy-o-domku-pelnym-milosci-❤️❤️❤️.jpg

    Fruti marzy o domku pełnym miłości ❤️❤️❤️

    Paczacze kochani, ostatni czas jest dla nas wszystkich niebywale trudny. Mamy jednak wielką nadzieję, że nie przekreśli on szansy naszej cudnej Frutti ❤ na swój własny dom!!! Frutti wyrosła bez miłości Frutti wyrosła dziko na ulicy, bez opieki, ani poczucia bezpieczeństwa, wiecznie głodna – dosłownie, jako bezdomny kociak, którego nikt nie karmi, i w przenośni, bo bez swojego człowieka, do którego mogłaby się przytulić. Trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem z powodu „przymglonego” oka z podejrzeniem kłopotów ze wzrokiem. Po badaniu okazało się, że zmiana na oku jest wynikiem kociego kataru, który musiała przejść we wczesnym dzieciństwie, i który na szczęście sama pokonała. Choroba spowodowana bezdomnością „naznaczyła” ją na całe życie, pozostawiając „mgiełkę” na jednym oku, ale mała widzi doskonale. I mimo to, że Frutti wyrosła na ulicy pozbawiona miłości, to nie ma w niej ani odrobiny gorycz i jest słodka jak koktajl z najsłodszych owoców. Słodka dla człowieka. Całą sobą daje odczuć, że jedyne, o czym marzy to dotyk ludzkiej ręki. Wystarczy się do niej zbliżyć, a już mruczy, zaczyna się ocierać, wpycha główkę w rękę i przytula się, gdy tylko może. Teraz Frutti ma 10 miesięcy, jest przebadana i zdrowa, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zaszczepiona i wysterylizowana. Sytuacja dojrzała już więc do tego, by szukać słodkiej Frutti wymarzonego domu. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby się przypadkiem nie zgubiła i żeby nie stała jej się krzywda. Frutti jest delikatna i ostrożna wobec nowych zwierząt, dlatego może dołączyć do istniejącego stada, ale ponieważ najważniejsze jest dla niej zwierzę na dwóch nogach, więc równie dobrze może być kocią jedynaczką. Czym zaowocuje to ogłoszenie? Podaruj Frutti kochający dom i pozwól jej być swoją słodką kicią. 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • superbohater-w-gustownej-pelerynce-😉😊💛.jpg

    Superbohater w gustownej pelerynce 😉😊💛

    Superbohater - Kropecjusz! 💖 Chciałby ochronić całą ludzkość, tak bardzo jest szczęśliwy. Po wielu miesiącach ciszy, nareszcie zadzwonił telefon w sprawie Kropeczka!😃 Wkrótce przeprowadzka do własnych, wspaniałych Mam!!!!!!!💛💛💛❣❣ Niech moc i radość naszego superbohatera chroni Was, kochani!!!!!!☺ A przynajmniej niechaj doda otuchy!!!!!🙂 P.S. Oczywiście trzeba bardzo uważać, by kot przywdziewając taką pelerynę nie zrobił sobie krzywdy! Pilnujmy więc siatek plastikowych! 😎
  • poznajcie-eltona💛💛💛.jpg

    Poznajcie Eltona💛💛💛

    Paczacze Kochani, czas jest smutny i niespokojny, jednak nie wolno nam dopuścić by ta sytuacja odbiła się na bezdomnych ślepkach w potrzebie!!!! W sobotę, cudowne dziewczyny Z TOZu Kościan <3, przywiozły nam do domu tymczasowego, Eltona <3 Elton (nie John) okazał się być przemiłym kocurrrem 😃 Mamy nadzieję, że zdrówko też ma niezłe! Póki co stymulujemy odporność, bo troszkę kicha, ale przy pierwszej wizycie w lecznicy standardowo sprawdzimy też morfologię i biochemię, by niczego nie przeoczyć. Wcina z apetytem, zaciekle usiłuje rozdrapać sobie ranę, więc kołnierz możemy zdejmować tylko na czas jedzonka. Dopiero poznajemy tego słonecznego kota, ale sądzimy, że już wkrótce będzie mógł poznać go ktoś, kto zechce przyjąć go do serca i do rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo Elton na pewno rozświetla życie 😉☀️ Zdjęcia zrobione w już w DT, tylko ostanie z przystanku TOZ <3
  • tweetie-dzis-przejdzie-operacje.jpg

    Tweetie dziś przejdzie operację

    Paczacze kochani, wiemy, że czas jest nerwowy i trudny. Jeśli ktoś z Was potrzebowałby pomocy tam gdzie jesteśmy, na pewno możecie na nas liczyć. Dbajcie o siebie i innych!!! Oby zdrowie nie opuszczało ani ludzi, ani zwierząt!!!!!!!!!!!! U nas dzisiaj ważny dzień, ponieważ operację enukleacji gałek ocznych przejdzie nasza malutka Tweetie <3. Malutka, nie dlatego, że tak młoda. Nie wiemy jeszcze dlaczego, ale będziemy tropić to diagnozując zaciekle. Wiemy tylko, że dotychczasowe życie tej burej ślepinki było tragiczne :( Zęby ma starte w sposób, który pokazuje, że z głodu jadła kamienie :( Być może właśnie głód i skrajne wyniszczenie sprawiły, że przestała rosnąć. Oby to był ten powód!!!! Maluda trafiła do nas ze Schroniska <3 pod Gostyniem. Gdy przyjechała do DT nie mogła nawet normalnie łykać jedzenia, tak wielkie miała kłopoty ze stanem zapalnym układu pokarmowego:( Przypominała bardziej pluszową zabawkę niż żywą kotkę, tak była słaba. Powoli się to zmienia i nasza Tweetie zaczyna przypominać sobie co to jest beztroska i łobuzerka ;( Z kotki, którą trzeba było ciągle nosić, tulić i ukochiwać, zamienia się w istotkę, która ukochiwania nigdy nie ma dość, ale też ma już ważniejsze sprawy od leżenia w bezruchu. Wycieńczenie zniknęło i ożyła Tweetie 😃☀️ Baaaardzo gorąco prosimy o kciuki za dzisiejszą operację, za naszą maleńką ptaszynę Tweetie!!!!!!!!!! <3
  • kochani-paczajcie-co-u-malego-nikifora.jpg

    Kochani paczajcie co u małego Nikifora

    Kochani Paczacze, dzisiaj kilka słów o naszym malutkim, dzielnym Nikiforze  Już Wam się tu pokazał przelotem, ale dziś oficjalna prezentacja 
    Wreszcie możemy o nim napisać bez drżenia, ponieważ pokonał panleukopenię!!! Jego braciszek, który nie był ślepkiem, został u fantastycznych osób , które chłopaków znalazły i ratowały, nie miał tyle szczęścia i nie przeżył walki z pp  A Nikifor krótko po przyjeździe z okolic Białegostoku, ze względu na dramatyczną reakcję na delikatny środek odrobaczający, po raz pierwszy wylądował w szpitalu. Szybko wrócił do domu tymczasowego i po kilku dniach pojawiły się objawy pp, jednocześnie otrzymaliśmy informację, że jego braciszek również zapadł na tę potworną chorobę:( Stan był tak ciężki, że musiał zostać hospitalizowany.
    Na szczęście w każdym mieście nasze DT ma zestaw ratunkowy czyli surowicę i wszystko, co potrzebne w walce z wirusem pp. Właśnie dzięki temu Nikifor mógł dostać wszystko, co potrzebne, a trudno osiągalne, natychmiast. Mamy jednak wrażenie, że kluczową rolę odegrała wola życia tego maleńkiego burasia, który jakby rozumiał, że musi walczyć za dwóch i żyć za dwóch!!! I tak będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Niki teraz spokojnie dochodzi do siebie w domu tymczasowym i z lubością korzysta z dogoterapii 😃💛

  • takie-oto-slodkie-ciasteczko-oreo-jest-z-japaczami-💛💛💛.jpg

    Takie oto słodkie ciasteczko Oreo jest z japaczami 💛💛💛

    Paczacze Drodzy, nowy tydzień zaczynamy z nowym podopiecznym, Oreo <3 Kocio trafił do nas wczoraj wieczorem, dzięki Natalii <3, która nie przeszła obojętnie obok zabiedzonego malucha!!! Organizowaliśmy się w trybie szalonym, ale udało się przejąć kotełka i natychmiast pokazać go wetowi. Miał problemy z oddychaniem, nie chciał jeść, bo nosek zatkany, oczko "popsute" czyli zestaw charakterystyczny dla kociego kataru :( Na szczęście leki zadziałały na tyle, że kolacja w domu tymczasowym została zjedzona.😃 Dzisiaj rano wizyta u okulisty i zapewne początek żmudnego zakraplania oczka. Będzie dobrze!!!!!! Nasz Oreo na pewno wychował się w domu. Jest tak niezwykle przytulaśny, tak rozmruczany, tak cudowny, że na pewno był czas, w którym człowiek go rozpieszczał. Nie wiemy dlaczego sytuacja się zmieniła i malec wylądował na ulicy, która niemal go zabiła. Najważniejsze, że dzięki Pani Natalii wszystko skończy się dobrze!!!! Również dzięki naszej wolontariuszce Natalii <3, która natychmiast ruszyła na pomoc i teraz troskliwie pielęgnuje to niewielkie ciasteczko w kropeczki. 😉☀️💛
  • paczka-dla-slepaczka-nikifor.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Nikifor.

    Dziś nasz malutki 3-miesięczny Nikifor opowiada na stronie wydarzenia "1% podatku dla ślepaczków!" jak ważne jest, by zawsze być przygotowanym na natychmiastową, szybką walkę z panleukopenią - śmiertelną chorobą, która dopada najsłabsze kociaki, najczęściej nie dając im żadnych szans na przeżycie. Nikifor w porę dostał ratującą życie surowicę. Walka z chorobą była niełatwa, ale nasz mały bohater daje radę! Kilka dni temu wyszedł ze szpitalika i odzyskuje siły w swoim domu tymczasowym. Zapraszamy na stronę zbiórki Nikifora: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HJxvFf8fr8
    i prosimy o kciuki za malucha! 
    Nasz KRS: 0000644876

  • slepaczki-bardzo-dziekuja-💛💛💛.jpg

    Ślepaczki bardzo dziękują 💛💛💛

    DZIĘKUJEMY!!!!!!!!! <3 <3 <3 Dzisiaj pragniemy z całego serca podziękować Grupie Kocham mojego Ruska <3 za coroczny już, kalendarzowy datek dla ślepaczków - w tym roku to 1,303,38zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!😃 Tak, Ruski wspierają nas już od kilku lat hojnym datkiem ze sprzedaży zawsze pięknych, "niebieskich" kalendarzy! ☀️😍💛 U nas burzowy okres, w ostatnich dniach wiele kotów trafia do nas w ciężkim stanie. Walczymy zawzięcie, ale nie zawsze nam się udaje:( Nie przedstawiamy nawet nowych podopiecznych, bo czasu brakuje i czasem ciężko i smutno jest. Tym bardziej bezcenny jest taki stały punkt w roku, punkt przyjacielskiej życzliwości!!!!!!!! 💛 Tak bardzo, bardzo nam to pomaga, tak bardzo, bardzo jest ważne!!!!!!!!! Dziękujemy, że zawsze pamiętacie o ociemniałych kotach!!!!!!!!!!!! Dziękujemy, że rozjaśniacie rzeczywistość ślepaczkowych ratowników!!!!!!!!!!!! Jest nam raźniej!!! Jest łatwiej!!! Czujemy się zaszczyceni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochamy Was!!!!!!!!!!!!!🤩 W imieniu całej japaczowej rodziny całuski przesyła niewidomy Kaszmir🥰
  • kto-pokocha-uroczego-whiskersa-.jpg

    Kto pokocha uroczego Whiskersa?

    Kochani, Whiskers ❤ gotowy jest by zamieszkać we własnym domu, z własnym człowiekiem ❤ Whiskers z tajemniczego ogrodu To musiał być tajemniczy ogród z sekretnym przejściem do innego świata. Whiskers pojawił się w ogródku pewnej pani nagle i znikąd. Jak więc inaczej można wytłumaczyć jego przybycie? Przecież nie tak, że ktoś go wyrzucił z domu, ależ skąd! Bo Whiskers miał swój dom na pewno. Był to dobry, spokojny i zaciszny dom, sądząc po sposobie bycia Whiskersa, który jest kotem zrównoważonym, dobrze wychowanym, przyjaznym i bardzo czułym. Tajemnicze przejście z domu do bezdomności mogło nastąpić z różnych powodów, takich jak choroba lub śmierć opiekuna, co zdarza się bardzo często. Wśród podopiecznych naszej fundacji Ja Pacze Sercem jest całkiem sporo kotów, które musiały opuścić swój świat, ponieważ rodzina przejmowała dom po zmarłej osobie. Whiskers przywodzi na myśl taką właśnie historię. A może to przez niewiedzę? Bo Whiskers jest nosicielem wirus FIV, który wiele osób uważa – niesłusznie - za groźny. Niewiedza ta sprawia, że większość kotów FIV pozytywnych kończy marnie – są wyrzucane, a nawet uśmiercane. To niewinne ofiary ludzkiej ignorancji. W naszej fundacji „fivki” to codzienność, żyją w naszych domach tymczasowych razem innymi kotami. Wirusem tym naprawdę jest się trudno zarazić. Najczęściej koty rodzą się już z nim, jeśli kocia mam jest zarażona. Dwie inne drogi zarażenia to walka do krwi i kopulacja, a to w normalnym domu jest pod kontrolą i nigdy się nie zdarza. „Fivki” kochamy tak samo jak inne koty i zapewniamy im takie same warunki. Nie zmienia to jednak faktu, że Whiskers mógł zostać porzucony także i z tego powodu. Tymczasem pokojowo nastawiony do wszystkich, a dodatkowo wysterylizowany Whiskers może żyć długo i spokojnie z innymi kotami. Whiskers ma ok. 6 lat, ma FIV+, FELV ujemny. Kocha ludzi, jest niezwykle kontaktowy – zaczepia, dużo gada, szybko się uczy, lubi się przytulać i spać w łóżku. Ponieważ pragnie przede wszystkim towarzystwa człowieka, mógłby być jedynym kotem w domu. Jest odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany. Poszukuje człowieka, który wie czym jest FIV i że nie ma czego się obawiać. Jak wszyscy nasi podopieczni, również i on potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, by już nigdy, nawet przypadkiem, nie wylądował samotnie na ulicy. Następnego razu mógłby po prostu nie przeżyć, bo koty wychowane w domu nie potrafią przetrwać na ulicy. Otwórz Whiskersowi tajemne drzwi do swojego serca i wpuść go do swojego domu! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • laskotka-marzy-o-wlasnej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Łaskotka marzy o własnej rodzinie 💚💚💚

    Paczacze kochani, wieczorową porą do adopcji poleca się nasza rozkoszna Łaskotka ❤, która najbardziej w świecie marzy o swojej rodzinie i swoim człowieku!!!! Niewidoma Łaskotka - rozbitek na bezludnej wyspie Jak każde zwierzę, które urodziło się bez domu i opieki, Łaskotka nie zaznała od życia wiele dobrego. Już zanim przyszła na świat, jeszcze w brzuchu matki, zachorowała na koci katar, który uszkodził jej oczy. Gdy została znaleziona, jej oczy były w zaniku, ale i tak sprawiały jej ogromny ból. Kiedy tylko trafiła do naszej fundacji Ja Pacze sercem, od razu jej oczodoły zostały oczyszczone i zaszyte.Ponieważ nie widzi, a w schronisku nie czuła się bezpiecznie, teraz czasem obawia się zbyt ciekawskich kotów, łatwo może wystraszyć ją zbyt natarczywy pies. Dobrze czuje się w towarzystwie spokojnych zwierząt. Potrzebuje zrozumienia i delikatności także od człowieka, ponieważ w trudnych sytuacjach stresuje się i łatwo traci orientację. Mimo przykrych przejść, Łaskotka jest bardzo kochaną kotką, która najbardziej na świecie potrzebuje człowieka, jego opiekuńczych ramion i czułego dotyku. Na głaskanie reaguje niezwykle żywiołowo, po samotności w schroniskowej klatce, w której czuła się jak samotny rozbitek na bezludnej wyspie, jest spragniona głaskania i przytulania. Człowiek jest dla niej jak latarnia morska pośród czarnej nocy – Łaskotka czuje się bez opiekuna straszliwie zagubiona. Teraz, gdy jest już zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana, a także wiemy, że testy FIV/FELV ma ujemne, szukamy dla niej kogoś, kto będzie dla niej światłem, dzięki któremu poczuje się pewniej w życiu. Powinna mieć dom „niewychodzący” zabezpieczonymi oknami i balkonem – żeby już nigdy nie musiała samotnie dryfować po nieznanych okolicach. Bądź bezpieczną przystanią dla Łaskotki – podaruj jej kochający dom! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • mamy-dobre-wiesci-😊😊😊.jpg

    Mamy dobre wieści 😊😊😊

    Paczacze drodzy,gorące ucałowania przesyła Wam nasza Hipiska ❤️ Przy tej okazji chciałaby podzielić się wspaniałą wiadomością: badanie histopatologiczne wykazało, że w usuniętym oczku nie było zmian o charakterze nowotworu złośliwego!!!!!!!!! Skaczemy z radości i gromko pohukujemy "hurrrrrrra" 😃😉 Jednak Hipcia nas nie słyszy, bo okazała się, że jest głucha. Jednak czuje naszą radość innymi zmysłami!!!!!! Teraz już może rozkwitać jak prawdziwe dziecko kwiat 🌸😃
  • nawet-nie-wiemy-jak-dziekowac-😁😁😁💚.jpg

    Nawet nie wiemy jak dziękować 😁😁😁💚

    Kochani Paczacze, jesteśmy niezmiernie wzruszeni i zaszczyceni! Wyobraźcie sobie, że sklep zooplus <3, w którym od lat zaopatrujemy nasze ślepaczki, tak niesamowicie docenił naszą pracę! Do ostatniego momentu nie mogliśmy uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. A jednak!!!!!!!!!! Szok i obłędna radość!!!!!!!! Obłędna!!!!!!! Kochana ekipo tworząca zooplus, dziękujemy jak szaleni!!!!!!! Wasze wyróżnienie to kolejny krok do tego by koty niewidome przestały być niewidzialne!!!!!!!!!! To również niebywała pomoc na niwie finansowej!!!!!!!!!! Dzięki niej znacznie łatwiej będzie nam brać na barki kolejne wyzwania ratownicze!!! Wszystko co robimy, robimy z miłości, ale sama miłość nie wystarczy!!!!! Kosztowna diagnostyka, operacje oczu ratujące wzrok, zabiegi enukleacji i wreszcie leczenie wszystkich chorób ogólnoustrojowych z jakimi trafiają do nas bezdomne ślepaczki, to ogromne wyzwanie finansowe. DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!! ☀️ Dziękujemy z całego serca również klientom sklepu <3 oraz sponsorom <3 tej wspaniałej świątecznej akcji, bez których taki cud nie byłby możliwy!!!!!!!!!!!!!!! Pomoc jaką nam przekazano możliwa była dzięki przeprowadzonej akcji charytatywnej, która była częścią kampanii świątecznej sklepu zooplus w 2019 roku. W jej ramach sklep zooplus.pl zebrał i przekazał organizacjom działającym na rzecz zwierząt w Polsce ponad 130 tysięcy złotych (131 985 złotych), zebrane pieniądze trafiły do 16 organizacji z różnych regionów kraju, o różnym zasięgu i profilu działalności – wspierających koty, psy, króliki, ptaki i inne zwierzęta. Zebrana kwota została podzielona po równo – każda organizacja otrzymała 8249,06 złotych. W tym zaszczytnym gronie 16 organizacji znalazła się również Fundacja "Ja Pacze Sercem" :) Wszystkim obdarowanym gorąco gratulujemy!!! To zaszczyt znaleźć się w tak znakomitym gronie organizacji walczących o poprawę losu tych najbardziej potrzebujących. :)
  • serce-swietliczka-zgaslo🖤🖤🖤.jpg

    Serce Świetliczka zgasło🖤🖤🖤

    Nasz najdroższy Świetlik 🖤 zgasł 😪 W sercach naszych Twoje światełko na zawsze pozostanie, kochany [']. Napisać więcej nie jest możliwe, trudno nam nawet oddychać. Marta💛 dziękuję i tulę...
  • hania-marzy-o-kochajacym-domku.jpg

    Hania marzy o kochającym domku

     

    Hania zawsze była o rzut kamieniem od nieszczęścia

    Hania to szarobure dziecko ulicy, które nigdy nie miało nikogo, kto by o nie zadbał. Wręcz odwrotnie – hodowcy gołębi obrzucali ją kamieniami, gdy czaiła się na ich ptaki. Dlatego, mimo to, że ma doskonały wzrok trafiła pod opiekę wolontariuszki fundacji dla ślepaczków -Ja Pacze Sercem. Musiała trafić do bezpiecznego miejsca, zanim dałaby się trafić kamieniem. Miała wtedy ok 5 miesięcy i była zdrowa. Ludzi znała od nienajlepszej strony, dlatego gdy człowiek chce ją pogłaskać, wtedy ucieka. Za to lubi sama przychodzić na głaskanie i wtedy ociera się, mruczy, gada i przytula. Z lubością daje się tarmosić i smyrać. Wobec innych kotów jest nastawiona pokojowo i choć teraz żyje z ósemką pod jednym dachem, to nigdy z żadnym nie wchodzi w konflikt. Hania chce mocno kochać, ale jeszcze trochę się boi. Potrzebuje czasu i cierpliwości. Hania ma 1,5 roku, jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami.
    Nie odrzucaj Hani, daj jej szczęście – dom i bezpieczeństwo!

  • wagner-w-drodze-do-domu-tymczasowego.jpg

    Wagner w drodze do domu tymczasowego

    W drogę do nas (DT w Warszawie) wyruszył niewidomy kiwaczek, Wagner . Bardzo dziękujemy Schronisku w Opolu 💛 za bardzo dobrą współpracę oraz naszej niezawodnej przyjaciółcd Marcie 💛, która pomogła w kwestiach logistycznych!!! 😃 Prosimy o kciuki za zdrowie Wagnera!!!!!!!!!! Zaczynamy od wizyty u weta internisty, potem neurolog!!!

  • zapraszamy-goraco-miejsce-warszawa-👍.jpg

    Zapraszamy gorąco. Miejsce: Warszawa 👍

    Hallo, Warszawa!!! Kochani, zapraszamy Was do @centrum praskie koneser, gdzie odbywa się festiwal rękodzieła i upcyklingu! Wystawiają się tam nasi przyjaciele fantastyczni Marta i Kacper z @cosmic.freaks❤️, którzy ponownie postanowili wesprzeć Fundację Japacze Sercem! Bardzo serdecznie zapraszamy!!!!!! Nasi też tam będą 😉 Spójrzcie sami jakie cuda przygotowali!!!!! 😍😍😍 Podziwiamy i dziękujemy gorrrrrąco!!!!!!!!
  • nasi-przyjaciele-pomoga-nam-po-raz-kolejny!!!.jpg

    Nasi przyjaciele pomogą nam po raz kolejny!!!

    Kochani Paczacze, już tradycyjnie organizowana jest przez naszych fantastycznych przyjaciół z Wydziału Nauk Politycznych i Dzienikarstwa UAM 💖 akcja charytatywna #Paczsercem 😃
    Są z nami od początku i zawsze dodają nam skrzydeł, a naszym kotom zapewniają pełne brzuszki i inne prezenty, oraz, co nie mniej ważne, pomagają nam przełamywać krzywdzące i groźne stereotypy związane z niewidomymi kotami. To jest bezcenne!!!!!!!!!!! Musimy doprowadzić do tego, by już żaden kot niewidomy nie został zakwalifikowany jako kaleka do eutanazji!!! Musimy sprawić by w każdym zakątku Polski wiedziano, że te ociemniałe istotki mają swoich ludzi, którzy zawsze ruszą z pomocą!!!!!!!
    W tym roku wspólnie wołamy: #Paczsercem!!!!!!!!
    Woła z nami również zaprzyjaźniona ekipa ALS 💛 również ratująca bezdomne zwierzaki😃

    Natalia , Marcin, cała cudowna ekipo, dziękujemy Wam jak szaleni - z calych sił i z całego serca!!!!!!! Kochamy Was!!!!!!!!!!!
    https://www.facebook.com/events/186723385992487/?ti=cl

    Gorąco zapraszamy do wsparcia akcji 

     
     

     

  • nareszcie-weekend-💚.jpg

    Nareszcie weekend 💚

    Paczacze drodzy, przemiłego, szalonego, bądź leniwego weekendu życzą Wam Lou ❤ i Milusia ❤, którzy w swoim wymarzonym domu odpoczywają po upojnych, łobuzerskich wyczynach.😉 💛
  • malenkiej-kasi-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Maleńkiej Kasi juz nie ma z nami 🖤🖤🖤

    Kochani, przed chwilą Kasieńka 🖤 pobiegła z objęć swojej tymczasowej mamci, Magdy 💛 za Tęczowy Most. 😪 FIP i aktywna białaczka nie pozostawili jej szans :( Magduniu, utulam Cię......... Dałaś Kasieńce chwilę szczęście, spokoju, troski i miłości. Za krótko, a jednak bezcennie! A Kasia, kącik w Twoim wielkim sercu zawsze będzie miała, już nie będzie bezdomna!!! Zostanie również w naszych sercach! Żegnamy ją wszyscy z rozpaczą. [']🖤 P.S. Kasiu maleńka, Twoja niezwykła patronka na pewno przejmie opiekę nad Tobą tam, dokąd pobiegłaś....
  • poznajcie-fruti💛💛💛.jpg

    Poznajcie Fruti💛💛💛

    Paczacze kochani, w niedzielę udało nam się znaleźć przyjazny transport i Fruti ❤ już wieczorem przyjechała do Wodzisławia Śląskiego :) Została wyłapana do sterylizacji przez grupę pomagającą kotom we Wrześni.❤ Tamtejszy lekarz weterynarii, przy okazji sterylizacji, stwierdził, że kotka ma wrzód na rogówce, więc dziewczyny zwróciły się do nas i tak droga z łapicy do DT została szczęśliwie pokonana. Fruti okazała się przemiłą, subtelną i śliczną panieneczką. Oczko nie wyglada źle, jutro obejrzy je okulistka. Mamy nadzieję, że kuracja szybko przyniesie poprawę i Fruti będzie mogła spoglądać na świat i sercem i oboma oczkami! ☀️💛 Oto Fruti ❤
  • prawdziwa-seniorka-juz-z-nami-w-rodzinie-💛💛💛.jpg

    Prawdziwa seniorka w gronie japaczy 💛💛💛

    Drodzy Paczacze, właśnie wyruszyła w drogę do nas dwudziestoletnia, niewidoma Izabella ❤, która być może zostanie Nonną ☺. Znaleziono ją na ulicy w centrum Śremu... Wolimy nie zastanawiać się kto był tak miły i ją tam zostawił. 🙁Trafiła do Schroniska w Gaju ❤, gdzie zaopiekowano się staruszką troskliwie. Przyjaciele 💛 z Gaju dali nam znać i właśnie wyekspediowali tę piękną gadułkę w drogę do nowego życia. Dziękujemy!!!!!!! Dziękujemy też wspaniałemu Panu Olkowi 💛, który pomaga nam już nie pierwszy raz w transporcie!!! 😃 Tym razem do DT w Łodzi. Izabella 😍 Najszczęśliwsza jest w objęciach człowieka!!!💛
  • slepaczki-w-swoich-domach💛💛💛.jpg

    Ślepaczki w swoich domach💛💛💛

    Radosnego dnia życzą Tiger ❤, Alfie ❤ i Kajka ❤! Wszystkie już w objęciach swoich wspaniałych, adopcyjnych rodziców!💛💛💛 SZCZĘŚCIE!!!⭐⭐⭐
  • pokochaj-czarne-koty-lilu-i-lulu-potrzebuja-naprawde-kochajacego-domu.jpg

    Pokochaj czarne koty. Lilu i Lulu potrzebują naprawdę kochającego domu

     

    Niedowidzące Lilu i Lulu mają pecha

    Losy dwóch sióstr da się spuentować krótko - to nie czarne koty przynoszą pecha, tylko pech nie opuszcza czarnych kotów. Przyszły na świat nie wiadomo gdzie, jako dzieci bezdomnej kotki i szybko straciły matkę. Chude, osłabione i zapchlone trafiły do schroniska. Tam zdiagnozowano u nich koci katar. Ich los miał się zmienić, gdy znalazły dom tymczasowy u ludzi, którzy przejęli się ich losem. Dostały opiekę, dzięki której wyzdrowiały i nabrały ciałka. Znaleźli im dom stały, który miał być końcem ich tułaczki i bezpieczną przystanią do końca życia. Wszystko malowało się więc w różowych kolorach. Nic nie zapowiadało czarnych chmur, które wisiały nad ich życiem. Podczas kontroli w domu stałym po roku od adopcji, okazało się, że kocięta są w gorszym stanie niż do niego dotarły. Były zupełnie zaniedbane, niedożywione, zarobaczone, zapchlone i wystraszone. Tak, jakby przez cały ten czas tułały się po ulicy. Wiadomo też, że pseudo opiekunowie używali przemocy, gdy koty nie zachowywały się tak, jak chcieli. Lilu i Lulu natychmiast wróciły do dawnego domu tymczasowego, w którym musiały być znowu doprowadzone do dobrego stanu. Są już zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, testy FIV/FELV mają ujemne, mają 1,5 roku. Po kocim katarze zostały im blizny, które sprawiają, że siostry niedowidzą – Lilu ma gorszy wzrok i jest spokojniejsza, a Lulu widzi lepiej, jest bardzo energiczna, zawsze skora do zabawy, a ze wszystkich zabaw najbardziej kocha bawić się ze swoim człowiekiem w aportowanie piłeczki. Lulu wymaga codziennego zakraplania oczu, bo jej oczy mają tendencję do wysychania. Obie kochają czułości, głaskanie i przytulanie. Potrzebują obecności człowieka – lubią spać obok albo na opiekunie, mruczą wtedy przez cały czas. Wszystkie niedole przeszły razem, tylko w sobie nawzajem miały wsparcie, co spowodowało, że stały się bardzo zżyte. Z tego powodu poszukują domu razem. Dla ich bezpieczeństwa powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Mogą mieszkać z dzieckiem i innymi kotami.
    Odczaruj pecha Lilu i Lulu i podaruj im szczęśliwy dom!

  • kochani-w-prosty-sposob-mozecie-nam-pomoc-❤️❤️❤️.jpg

    Kochani w prosty sposób możecie nam pomóc ❤️❤️ KRS:0000644876

    Twój 1% podatku to... np. szansa na odzyskanie wzroku dla Kajtusia! Kajtuś trafił do nas z zaawansowanym kocim katarem i bardzo bolesnymi owrzodzeniami na oczkach. Całe jego rodzeństwo umarło z powodu kociego kataru. Koci okuliści nie dawali szans jego oczkom. W naszym domu tymczasowym Kajtek został otoczony bardzo troskliwą opieką. Jego oczka były zakrapiane 12 razy na dobę kilkoma rodzajami kropelek. I stał się cud - po kilku tygodniach nie tylko okazało się, że oczka nie są już źródłem infekcji i nie trzeba ich usuwać, ale też, że Kajtuś widzi światło! <3 Maluch przeszedł niedawno operację korekcyjną obu oczek, czekamy na efekty i mamy wielkie nadzieje! To wspaniałe, że Kajtek nie żyje już w świecie ciemności! <3 Trzymajcie kciuki razem z nami i pamiętajcie, że Wasz 1% może czynić cuda! ;) 😺 KRS: 0000644876
  • jestescie-wspaniali-💕💕💕.jpg

    Jesteście WSPANIALI 💕💕💕

    Kochani, ostatnie tygodnie były dla nas niezwykle łaskawe, wielu naszych podopiecznych znalazło swoje wspaniałe rodziny!!!!!💛☀️💛 Zasypani obowiązkami zaniedbaliśmy dzielenie się z Wami tą radością. A przecież szczęśliwa adopcja to ostateczny cel i niezbędny warunek ratowania bezdomnych ślepków!!! Wierzymy, że nikt nigdy, nawet przez moment nie będzie żałował, że adoptował japaczowego kotka!!! Ba, mamy nadzieję, że wszyscy będą ze sobą przeszczęśliwi!!!! My jesteśmy, z każdym uratowanym życiem, przekazanym w kochające objęcia, bardziej i bardziej!!!! Dziękujemy wszystkim, którzy przystąpili do naszej wielkiej japaczowej rodziny!!!!!!❤❤❤ Kochajmy ślepaczki!!!!!😃 Na zdjęciach: Hina i Hana, które czekały strasznie długo, by w końcu znaleźć dom marzeń💛. Fellini, który z bezdomnego, zagubionego w Wałczu kocięcia awansował na króla maminego serca w Trójmieście 💛. I wreszcie Duduś, który dawno już zapomniał o schroniskowej niedoli i został w na stałe w Warszawie, we własnym, wyczekanym i ukochanym domku 💛.
  • kochani-prosimy-pomozcie-🙏🙏🙏.jpg

    Kochani prosimy pomóżcie 🙏🙏🙏

    Pilne!!!!! Kochani potrzebujemy Waszej pomocy! Ta cudowna dziewczynka poszukuje pilnie transportu do naszego domu tymczasowego. Niestety nic nie znaleźliśmy na trasie WRZEŚNIA - WODZISŁAW ŚLĄSKI (lub okolice - Racibórz, Katowice, etc). Pomózcie trafić dziewczynce w bezpieczne miejsce!!!!! 500383928 japaczesercem@gmail.com

  • atos-i-portos-juz-po-operacji💛💛💛.jpg

    Atos i Portos już po operacji💛💛💛

    Kochani Paczacze, ten weekend, dzięki Waszej pomocy 💛, Atos ❤ i Portos ❤ spędzą na rekonwalescencji, by wreszcie zacząć życie bez infekcji i bólu. Oczodołki zostały oczyszczone i zamknięte! Teraz jeszcze kilka trudnych dni i potem zapominamy o wszystkich brakach i zaczynamy nową historię tych skrzywdzonych przez los kotów. To będzie nowa historia - szczęśliwa!!!!! Trzeci Muszkieter jeszcze czeka na operację, ale mamy nadzieję, że i On w najbliższych dniach pożegna się z resztkami oczek, a wkrótce ze złymi wspomnieniami!!!!!!!!!! Kochani, oczywiście bez Waszej dobrej energii i kciuków się nie obędzie!!!!!☺ Muszkieterowie dwaj. Najdzielniejsi z dzielnych!!!❤❤💛💛💛

    Leczenie i operacje chłopaków to spory wydatek,  jeżeli ktoś zechce wspomóc naszych gwardzistów to wpłaty prosimy kierować na konto fundacji : ja pacze sercem 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla  Muszkieterów" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków". IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca.

  • niewidomy-swietlik-rozswietli-twoje-zycie-💛💛💛.jpg

    Niewidomy Świetlik, rozświetli Twoje życie 💛💛💛

    Paczacze kochani, pamiętacie naszego cudownego Świetlika❤. Dzisiaj dzięki Waszej niesanowitej pomocy malutek rozpoczyna poszukiwania własnej rodziny! Kto pokocha naszego Świetlika? Niewidomy Świetlik "wypadł" z samochodu... Świetlik został znaleziony przy drodze strasznie poturbowany. Miał wtedy nie więcej niż miesiąc. Trafił do schroniska, gdzie lekarz stwierdził, że oprócz tych obrażeń, ma też złamana łapę, a także nie widzi. Jako kociak niewidomy natychmiast trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Na początek najważniejsze było to, żeby ulżyć mu w cierpieniu związanym ze złamaniem, dlatego od razu pojechał do weterynarza. Lekarz na podstawie jego obrażeń wywnioskował, że maleństwo zostało wyrzucone z samochodu. Gdyby został potrącony, na pewno by tego nie przeżył. Ponieważ złamanie było poważne, a dodatkowo zerwaniu uległy więzadła, Świetlik musiał przejść poważną operację kolana i naprawienia więzadeł. Następnie konieczna była rehabilitacja – najpierw w szpitalu, potem w domu tymczasowym. Wszystkie te nieprzyjemne zabiegi znosił jednak bardzo dobrze. Rehabilitację wręcz uwielbiał, bo oznaczała ona dotyk człowieka, a to kocha ponad wszystko. Dawał więc robić ze sobą wszystko, i to mimo bólu. Dzięki jego nastawieniu rehabilitacja poszła świetnie i Świetlik odzyskał władzę w łapce. Utyka jeszcze na nią, ale coraz mniej, a ponieważ jest jeszcze dzieckiem, to możliwe, że wydobrzeje całkowicie. Gdy już zaopiekowaliśmy się jego łapką, przyszła kolej na oczy. Wyglądają na zupełnie zdrowe, ale okazało się, że przyszedł na świat bez siatkówki. Nigdy nic nie widział i nigdy nie odzyska wzroku. Z opisu wygląda to na tragedię, ale nie dla Świetlika – ponieważ nigdy nie używał oczu, dlatego wykształcił inne zmysły tak, by rekompensowały mu one ślepotę. Gdy się go obserwuje, lekkie utykanie i brak wzroku w niczym mu nie przeszkadzają - nie ma żadnych problemów z wchodzeniem na kanapę, szaleje z innymi kotami i zawsze znajduje swoją tymczasową opiekunkę, żeby się do niej przytulić i pomruczeć do ucha. Jest wyjątkowo czuły i wdzięczny. Nie wyobrażamy sobie, jak można było takie malutkie, bezbronne stworzonko wyrzucić z samochodu… Świetlik urodził się we wrześniu, ma więc teraz 5 miesięcy. Jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Lubi inne koty, a ludzi kocha całym swoim skrzywdzonym sercem. Ponieważ jest już zdrowy, może szukać swojej rodziny na zawsze. Potrzebuje kochającego człowieka i domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby już nigdy więcej, nawet przez przypadek, nie stała mu się żadna krzywda. Wycierpiał się już wystarczająco. Świetlik wpadł Ci w oko? Nie obawiaj się ślepaczka, bo on „patrzy” sercem - daj mu dom! 502 775 137 japaczesercem@gmail.com
  • miecio-jest-gotowy-by-zamieszkac-we-wlasnym-domu💛💛💛.jpg

    Miecio jest gotowy, by zamieszkać we własnym domu💛💛💛

    Paczacze kochani! Nasz magiczny Miecio ❤ już gotowy jest do zamieszkania we własnych domku. Kto pokocha to nasze żywe srebro??? Miecio ze ślepotą neurologiczną zgubił się w zamieci nieszczęść Miecio jest biały i szalony jak śnieżynka na wietrze. Jest czystą radością, więc co to za nieszczęścia? Miecio jest niepełnosprawny – ma neurologiczną ślepotę, co oznacza, że czasem widzi, a czasem nie oraz nie słyszy na jedno ucho. No i ma zeza, ale to akurat, naszym zdaniem, tylko dodaje mu uroku. Jednak dla wielu osób ten zestaw niepełnosprawności to zbyt wiele. Miecio zgubił się w zamieci nieszczęść, które na niego spadły. Mimo to jest najczystszą radością i ma energię wszystkich gejzerów Islandii – biega, skacze, napada, podgryza tak, że nikt by nie pomyślał, że czegoś mu brakuje. Wszędzie go pełno, czasem nagle ląduje nie wiadomo skąd na plecach człowieka albo wdrapuje się na nogi. Istny mały wariatuńcio. Jest jeszcze dzieciakiem, ma dopiero 6 miesięcy, więc ma do tego prawo, ale nie zmienia to faktu, że trzeba czasem mieć do niego cierpliwość. Zresztą, równie mocno jak zabawę, kocha Miecio czułości i przytula się też jak szalony. Ociera się o nogi, przymila, mruczy i od razu zapomina się o jego wyskokach. Zdarza mu się też nagle podczas mizianek zmienić zdanie, co może się skończyć zadrapaniem. Jednym słowem nudzić się z Mieciem na pewno nie można i nie ma on w sobie nic ze śnieżnej zaspy, który nic tylko zalega, o nie! Miecio jest zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne i szuka domu, w którym znajdzie ciepło i miłość. A ponieważ rozpiera go ciekawość i wciska się jak śnieg we wszystkie szpary i zakamarki, musi mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przyda mu się chętne do zabawy zwierzęce towarzystwo. Nie nadaje się jednak do rodziny z dziećmi. Może, mimo wszystko, w tej zamieci Miecio znajdzie Twoje serce do kochania? 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-kasie-💛💛💛.jpg

    Poznajcie Kasię 💛💛💛

    Paczacze Drodzy, ten post będzie krótki, bo smutek i strach nie pozwala się rozpisywać. W piątek przyjechała do nas mała Kasia <3 FeLV+, bez oczek, a raczej z ich resztkami. Ratowana była w Zamościu przez bardzo dobrą i bardzo starszą Panią <3, która sama już więcej dla Kasieńki zrobić nie mogła. Łańcuch dobrych ludzi zaniósł wiadomość na forum Miau, a stamtąd do nas. Błyskawicznie zorganizowano transport i w poniedziałek mała była już w Warszawie, w naszym domu tymczasowym dla kotków białaczkowych, u Magdy <3. Okazało się, że to przeurocze i przekochane stworzenie, stąd jej imię - Kasia. Imię nieprzypadkowe, niosące za sobą bardzo ciepłe, ale też niestety smutne wspomnienie dla japaczowej rodziny. Już wieczorem Kasia znalazła się u weterynarza pierwszego kontaktu, dostała lekarstewka i wróciła udeptywać swoją nową mamę i posłanko. :) Na sobotę umówiliśmy wizytę okulistyczną, a wczoraj popołudniu Magda pomknęła do specjalisty, któremu powierzamy nasze koty chore na białaczkę. Czekała w kolejce od godziny 16.00. O 19.00 mieliśmy już bardzo nietęgie miny. I wreszcie zadzwonił telefon. Od Magdy. Płyn w brzuszku. Chwila nadziei, że chodzi o limfatyczne zapalenie dróg żółciowych, ale wyniki badań krwi tego nie potwierdziły. Próba Rivalta dodatnia. Postanowiliśmy wysłać płyn na badanie PCR. Magda tuli, karmi, z rąk Kasieńki nie wypuszcza, ale trudno o nadzieję 😢 Chyba ślepinka ma pobiec wkrótce do swojej patronki, by stamtąd opiekować się śepaczkami. To za wcześnie, stanowczo za wcześnie!!! W jednym małym ciałku tyle złych, śmiertelnych wirusów się spotkało :( Leczymy. A przede wszystkim kochamy, by wykorzystać każdą chwilkę... Prosimy, zaklinajcie los wraz z nami!!!!!!!!!!!!!! Dla Kasieńki <3
  • wspaniala-inicjatywa-👍💛.jpg

    Wspaniała inicjatywa 👍💛

    Dziękujemy Szkoła Podstawowa nr 40 im. Mieszka I w Poznaniu za wspaniały pomysł organizacji Międzynarodowego Dnia Kota! 🐈🐈 Nasze ślepaczki już się cieszą na myśl o karmie z wielkim zaangażowaniem zbieranej przez dzieciaki 😻😻 Bardzo było nam miło gościć w Waszych progach i rozmawiać z dziećmi na temat działań podejmowanych przez organizacje ratujące koty. Jak wiecie, nie są to łatwe tematy, ale dzieciaki wykazały się wielką wrażliwością i empatią! Wychodzimy pełni optymizmu, w przekonaniu, że rośnie nam nowe pokolenie wolontariuszy i przyjaciół ślepaczków <3 <3
  • hipiska-juz-po-operacji.jpg

    Hipiska już po operacji

    Kochani Paczacze, wczorajsze obrazowanie nie pokazało przerzutów i nasza Hipsia została zakwalifikowana do operacji i natychmiast zoperowana!!!!!!!!!!!!! To oznacza koniec bólu!!!!!!!!!! To oznacza, że każdy kolejny dzień tej ślepki będzie lepszy!!!!!!!!!!!!! Przed nią życie ☀️
    Oczywiście czekamy na wyniki badania histopatologicznego pobranego materiału, ale wiemy, że wieści muszą być dobre!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z nowotworem chcemy pożegnać się na zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!
    To wczorajszy "raport" z domu tymczasowego 🙂
    "Pewnie można wyobrazić sobie milszy dzień kota, ale wolę wierzyć że to już ostatni taki niemiły dzień w życiu Hippie, już na amen. Od teraz już będzie tylko lepiej, oczko udało się usunąć, dzielna lampka teraz odpoczywa, łasi się niesamowicie 💞 dodajcie troszkę otuchy temu dzielnemu maluchowi 😻".

    Nadal zbieramy środki na uregulowanie faktury za operację i badanie histpatologiczne.😌 To aż 1036 złotych

    .

     

     

    Jeżeli ktoś chciałby wspomóc fundacje w opłaceniu kosztów leczenia Hipiski,wpłaty prosimy kierować na konto :Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla  Hipiski" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków". IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca.

     

  • paczajcie-kochani-nasza-podopieczna-laskotka-wygrala-konkurs-🤹🤹🤹.jpg

    Paczajcie Kochani: nasza podopieczna Łaskotka wygrała konkurs 🤩🤩🤩

    Relacja organizatorów: Uff, ilość kandydatur na kota roku przeszła moje najśmielsze oczekiwana, a próba obczajenia wszystkich komentarzy zawieszała mi komputer ;v; Dziękuję :D Łaskotka, przechrzczona przeze mnie na Silent Hill, wygrywa zdobywszy 350 lajków, yay :D (moja Księżniczka Atencjuszka miała więcej, ale jest poza konkursem). Silenthillę można adoptować, więc niech ktoś! (jak zaraz wyjdzie, że gdzieś było wincyj lajków i przegapiłam będzie mi głupio i będą 2 koty roku, Silentilla zasługuje na to podium, kurde :P)
  • dzis-swiatowy-dzien-kota-🐈🐈🐈.jpg

    Dziś Światowy Dzień Kota. 🐈🐈🐈

    Kotom, zwierzom, ludziom i światu ;-) Absolutnie najlepsze życzenia z okazji Dnia Kota składają nasi podopieczni - koty niewidome i niedowidzące oraz ich wierni słudzy czyli wolontariusze Ja Pacze Sercem :) Kochamy Was i dziękujemy, że jesteście z nami na co dzień i od święta również!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Łaskotka przesyła całusy wszystkim kotełkom <3 A najgoręcej ściska te, która nadal potrzebują pomocy, domu, miłości... Niechaj je odnajdą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • dzis-dzien-kota-🐈-nasza-hipiska-potrzebuje-waszego-wsparcia💛💛💛.jpg

    Dziś dzień kota 🐈. Nasza Hipiska potrzebuje Waszego wsparcia💛💛

    Świąteczna zbiórka na ratowanie życia niewidomej Hipci z nowotworem oka! Kochani, dzisiejszy świąteczny dzień zaczynamy siedząc jak na szpilkach, bo już za chwilę nasza ślepinka Hipiska przejdzie kwalifikację do operacji usunięcia nowotworu oka. RTG płuc i USG jamy brzusznej pokażą nam czy nie ma przerzutów. Jeśli będzie czysto, lekarze natychmiast rozpoczną operację, która jest jedyną szansą na życie i na pozbycie się bólu, co niebagatelne!!!!!! Nieprzytomnie wręcz prosimy o kciuki i ciepłe myśli!!!!!!!!! Prosimy też o wsparcie finansowe, kochani. ☺️ Dotychczasowe badania już kosztowały bardzo dużo:( Może zechcecie uczcić dzisiejszy magiczny dzień przezencikiem dla niewidomej Hipiski, która jeszcze tydzień temu siedziała w schroniskowej klatce? Wierzymy, że Hipcia może liczyć na zmasowane siły dobra!!!!!!!!!!!!❤️❤️❤️ Diagnostyka: (konsultacja okulistyczna u doktora Stefanowicza 170 zł, echo, pomiar ciśnienia, testy FIV/FeLV, szeroki profil badania krwi to też setki złotych). Wcześniejsze badania: echo serca (lewa komora: grubości ścian w rozkurczu lekko podwyższone, ale poza tym nie ma cech przerostu ściany lewej komory. Kontrola za 3 miesiące by sprawdzić czy grubość się nie powiększyła) i pomiary ciśnienia tętniczego (150/90) pokazały, że serduszko jest zdrowe i uniesie premedykację. Wyniki krwi też nie są złe, choć mocznik i sód są podniesione. A tak jedno ze zdjęć przytulonej Hippy kilka dni temu podpisała jej tymczasowa opiekunka, Iga <3 "Takie piękne zdjęcie zrobiłyśmy sobie wczoraj 💚 wybrałam je bo tu widać, że oczko niestety nie wygląda dobrze, ale świetnie sobie damy radę przecież i bez niego, nie? 💞 W końcu paczamy Sercem 😻 najważniejsze, że apetyt wrócił i nawet ze zjedzeniem tabletki nie ma większego problemu. Jutro meldujemy się u chirurga, który (mamy nadzieję) zorganizuje nam szybko operacje pozbycia się tego paskudnego nowotworu 🤞🤞🤞 trzymajcie proszę kciuki! To co widać na pewno, to to, że za odrobinę czułości i ciepełka to małe cudko odpłaca się mruczeniem i tuleniem, a to chyba najlepszy dowód na to, że póki można trzeba walczyć: bo jest o co 💚"

    Jeżeli ktoś chciałby wspomóc fundacje w opłaceniu kosztów leczenia Hipiski,wpłaty prosimy kierować na konto :Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla  Hipiski" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków". IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy za każdą złotóweczkę

  • paczka-dla-slepaczka-hipiska.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Hipiska

    Na imię daliśmy jej Hippiska, Hippie, czyli radosne dziecko-kwiat. Trochę po to, żeby odczarować czarną rzeczywistość. Bo nieszczęść, które spotkały tę kruszynę starczyłoby na kilka smutnych kocich biografii. Fakt, że całkowicie niewidoma Hippie znalazła się pod opieką krakowskiego schroniska, a stamtąd pod naszą, w wyniku ratującej jej życie interwencji, to dopiero początek góry lodowej kocich nieszczęść. Ze schroniska Hippie przyjechała z całą listą zdiagnozowanych schorzeń: nadciśnienie, problemy z tarczycą, problemy z nerkami, adnotacją, że jest kotem niekuwetkowym, niejedzącym samodzielnie. I najgorszy, zatrważający wyrok – w jej lewym oczku zamieszkał bardzo bolesny nowotwór. Tylko usiąść i płakać. Ale to przecież nie w naszym stylu! Nie tracąc ani minuty, rozpoczęliśmy walkę o Hippie, konsultując jej stan z najlepszymi specjalistami, ale też pracując nad tym, by ta cierpiąca, przestraszona kuleczka odzyskała chęć życia! Dzięki licznym badaniom poznaliśmy lepiej jej trudną historię. Hippie najprawdopodobniej jest ofiarą wypadku samochodowego, który skończył się dla niej źle zrośniętymi połamaniami i utratą słuchu. I tu następuje najtrudniejszy moment opowieści – bo jak opowiedzieć o tym, że w naszym domu tymczasowym zadziała się prawdziwa magia i Hippie żyjąca w świecie, gdzie jest ciągle ciemno i nic nie słychać, gdzie czuje się tylko nieustający ból, poczuła wreszcie, że jest po co żyć! Wystarczyło półtora tygodnia troskliwej, pełnej miłości opieki naszej wolontariuszki, by Hippie odzyskała apetyt, zaczęła jeść samodzielnie i przestała przeraźliwie się bać. Wspaniała wiadomość jest też taka, że wyniki badań na tyle jej się poprawiły, że istnieje szansa na szybką operację uwalniającą kruszynkę od bolesnego nowotworu oczka. Nie posiadamy się ze szczęścia, gdy Iga, tymczasowa opiekunka Hippie, pisze: „Jest ufna, cierpliwa i dobra: jak to dziecko-kwiat. A nam przypadł ten zaszczyt, aby obserwować jak rozkwita z małej, wystraszonej schroniskowej sierotki na piękną kocią damę o gęstym futerku, pięknym, choć niewidzącym spojrzeniu i delikatnym, łagodnym usposobieniu. Jest skryta i nadal trochę wycofana, choć już dużo mniej niż z początku. Ponieważ zawodzi ją też słuch, zazwyczaj, gdy ją głaskam, z początku reaguje zdziwieniem i uroczym mruknięciem: natomiast gdy tylko uświadomi sobie, że będzie głaskana momentalnie zaczyna mruczeć, robi baranka, wtula swoją małą główkę w rękę człowieka i przytula się. Apetyt jej dopisuje, widać jak z dnia na dzień po powrocie z pracy wita mnie nowy kot: nie wystraszony, nie smutny, a odważny, słodki i kochany. Jeśli to, co przechodzimy w drodze do szczęścia faktycznie nas wzmacnia, to Hippie jest i będzie mocarzem: da radę ze wszystkim. Stopi wasze serca jak stopiła nasze, odwzajemni się niesamowitym przywiązaniem i wdzięcznością za okazaną miłość, a słowo daję: warto to zobaczyć. Przemiana, jaką przeszła, cieszy moje serce, a wiem, że to pewnie dopiero połowa drogi.” Nasze serce już stopione w tysiącu stopni!!! Prosimy o kciuki za naszą walkę o Hippie! Można też wesprzeć jej zbiórkę na portalu dlaschroniska.pl:
    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=SkeXm1evmI

  • dzis-swieto-zakochanych-❤️❤️❤️-ale-nie-tylko.jpg

    Dziś święto zakochanych ❤️❤️❤️ ale nie tylko...

    Kochani Przyjaciele Ślepaczków!!! Dzisiaj obchodzimy nie tylko Walentyki, ale również dzień chorych na epilepsję, oraz chorych psychicznie! Nasze fundacyjne ukochania Koralinka i Kaszmirek, koteczki z atakami padaczkowymi, dzięki Waszemu wsparciu otoczone są wielkimi pokładami miłości! I właśnie tej miłości życzymy Wam! Abyście kochali i byli kochani!!!
  • trzej-muszkieterowie.jpg

    Trzej Muszkieterowie

    Trzej Muszkieterowie <3 <3 <3 patrzą sercem z nadzieją, nawet trzynastego!!! ☺️ Wysyłają buziaki i życzą szczęścia wszystkim przyjaciołom ślepaczków!!!!!!!!!!!!!!!💛
  • kocyka-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤🖤.jpg

    Kocyka już nie ma z nami 😭 🖤🖤🖤

    Kocyku 🖤 nasz najdroższy, najukochańszy, synku nie z tego świata, biegaj TAM wolny i zdrowy! Z Tobą pobiegła nasza miłość, więc nigdy już nie będziesz sam!!! Rozstania i pożegnania zawsze są trudne, ale czasami wydają się wręcz niemożliwe. Niemożliwe, że Ciebie straciliśmy. Niemożliwe, że choroba okazała się silniejsza od naszych uczuć i starań. To jest, Kocyku, niemożliwe, a jednak się stało 😢. Wybacz. Otwórz tam oczka szeroko, teraz będą widzieć. Otul, Kocu kochany, naszą Martę 💛, której serce masz w kieszonce...
  • poznajcie-malibu.jpg

    Poznajcie Malibu

    Kochani Paczacze, dzisiaj dla Was nasze maleństwo, które ledwo uszło z życiem. Zespół przedsionkowy wykręcił mu główkę, spowodował brak możliwości utrzymania równowagi, więc i chodzenia, oczopląs, brak apetytu etc. Istniało podejrzenie toxoplazmozy, ale na szczęście poznaliśmy wynik badania wczoraj i już wiemy, że tym nie trzeba się martwić. Zespół przedsionkowy to bardzo poważna choroba i nie zawsze udaje się ją pokonać, zwłaszcza gdy objawy są tak silne. Na szczęście Malibu po dwóch dniach pobytu w DT objawów dostał nagle i tymczasowi opiekunowie na cito wieźli do naszej Pani doktor Magdy <3, która natychmiast wdrożyła właściwe leczenie!!!! Mamy nadzieję, że główka Malibu się odkręci czyli wyprostuje, ale to wymaga długiego czasu i leczenia. Każdy dzień przynosi poprawę i mamy nadzieję, że bez obaw możemy odtrąbić, że Malibu będzie żył!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A to krótka, radosna relacja Asi <3, tymczasowej opiekunki Malibu z wczorajszej wizyty kontrolnej: "Malibu dziś po kontroli: Wynik toxo ujemny💪 Świerzb w uszach wyleczony 💪 Oczopląs minimalny 💪 Waga już 2100💪😁. Jeszcze do piątku zastrzyki p.wymiotne gdyby nie chciał jeść. Przez 7 dni meloxidyl, cały czas witaminy B complex. W przyszłym tygodniu kontrola około czwartku, może uda się go zaszczepić i zaczipować. Główka cały czas przekrzywiona ale proces powrotu do normy będzie baaardzo długi . On jest młody, rośnie i leczenie wdrożenie w ciągu kilku godzin od wystąpienia objawów, więc szansa jest duża, ale nikt gwarancji nie da. Bądźmy dobrej myśli." Malibu <3 na prawe oczko nie widzi i nie będzie widział. Z czasem się okaże czy uda się zachować gałkę oczną. Lewe oczko nadrabia wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Japaczowa moc bardzo potrzebna, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☺️❤️☀️💛
  • dlaczego-nikt-go-nie-pokocha-dlaczego-nawet-nie-zapyta-😵.jpg

    Dlaczego nikt go nie pokocha, dlaczego nawet nie zapyta?😥

    Paczacze kochani! Dzisiaj przypominamy Wam ogłoszenie naszego cudnego Kropka ❤. Niestety telefon w jego sprawie milczy, a my nie rozumiemy dlaczego Kropuś jest kotem niewidzialnym :( Nad szczęściem Kropka wisi wielki znak zapytania... Kiedy jeszcze Kropek był mały jak przecinek, zachorował na koci katar. Głód i niedożywienie zrobiły swoje i zanim mały kociak dobrze przejrzał na oczy, to już zaczął tracić wzrok. Został zabrany z ulicy na tyle wcześnie, żeby uratować jedno oko. Na drugie niedowidzi. Z tego powodu jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. I choć Kropek jest niedowidzący, to zupełnie nie zasługuje na to, by być poza nawiasem szczęśliwych kotów, które mają swoich kochających ludzi i bezpieczny dom. Mamy wielką nadzieję, że wszystkie złe chwile – głód, strach, ból, bycie niechcianym – są już dla niego tylko czasem przeszłym. To bardzo przyjazny, aktywny kociak, który uwielbia się bawić, przytulać i leżeć na rękach. Bardzo lubi nie tylko ludzkie, ale i kocie towarzystwo - z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Kropek ma teraz 5 miesięcy, jest wykastrowany, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zdrowy i pomimo gorszego wzroku w jednym oku – zupełnie sprawny. Jest wrażliwy i czuły – bardzo potrzebuje kogoś, kogo mógłby kochać i do kogo mógłby się przytulać. Źle znosi samotność i nie dziwmy mu się, bo bezdomność to właśnie samotność i opuszczenie, co poznał dobrze i ma prawo się tego bać. Przyjazny i łagodny charakter oraz to, że jest towarzyski czyni go idealnym kandydatem do domu, w którym są już inne zwierzęta. Kropek to taki wielokropek – nie lubi być sam. Bądź znakiem zapytania dla Kropka, zapytaj nas o niego! 502 775 137 japaczesercem@gmail.com
  • rudzia-ma-sie-lepiej-💺😁💚.jpg

    Rudzia ma się lepiej 💪😁💚

    Paczacze Kochani, nasza jednoka Rudzia ❤️ wreszcie skończyła walkę z ostrym zapaleniem trzustki! Wreszcie mogła zostać poddana eksrakcji ostatnich czterech ząbków oraz korzeni, których było w jej pyszczku bardzo dużo:( Mamy nadzieję, że nareszcie zacznie jeść bez problemów!!! Kolejne etapy przywracania Rudzi życiu to wypatroszenie i zamknięcie oczodołu, a na samym końcu czeka sterylizacja. Wiek i stan zdrowia Rudzisławy sprawia, że długa narkoza to, zbyt wielkie ryzyko. Bezpieczniej jest znieczulać ją częściej, ale na krótko! Oto nasza dama tuż przed zabiegiem i radośnie po operacji!!!!! ☺️ Rudzia życzy upojnej nocy!!!!!! 💛💛💛💛💛
  • kajtusiowy-cud-❤️❤️❤️.jpg

    Kajtusiowy cud ❤️❤️❤️

    Paczacze Kochani! Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam cud, czyli naszego Kajtusia <3 po wczorajszej operacji oczek. Tak, po operacji, a nie usunięciu gałek ocznych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki wielotygodniowej kuracji, maniakalnemu wręcz zakraplaniu oczek okulista mógł podjąć decyzję, ze wykona odwarstwienie spojówki od rogówki i uwolni trzecią powiekę. Jedno oczko może będzie sprawne na tyle, że Katuś będzie widział odrobinę światła!!!!!!!!!!!!!! Pękamy ze szczęścia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Króciutka relacja Asi <3, tymczasowej opiekunki Kajtka: "Kajtulek widać, że cierpiący. Śpi w pozycji " na kurkę" . Już podane leki p.bolowe i czekam aż zaczną działać. Kropelki też podane, pierwszy z 13 razy. Trochę to będzie uciążliwe, bo Luluś 13 razy, Cherbiś 7 razy i Malibu 7 razy, ale damy radę 💪. Najważniejsze aby nie zaprzepaścić tego co osiągnęliśmy, bo stał się prawdziwy cud ❤️. Apetyt dopisuje👍 Na foto to co było i to co jest 😌" Ostatnie zdjęcie to stan wyjściowy, trzecie zdjęcie pokazuje oczka po długiej i wymagającej kuracji, a dwa pozostałe zrobiono już po wczorajszej operacji, dzięki której światełko będzie mogło zajrzeć w życie naszego maluszka. <3 ☀️😃

    Jeżeli ktoś chciałby wspomóc fundacje w opłaceniu kosztów operacji i dalszego leczenia Katusia ,kropli do oczek potrzeba  bardzo dużo to wpłaty prosimy kierować na konto :Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla  Kajtusia" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków". IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy za każdą złotóweczkę

  • tequila-i-bimberek-pragna-zamieszkac-w-swoim-domku💛💛💛[1].jpg

    Tequila i Bimberek pragną zamieszkać w swoim domku. 💛💛💛

    Paczacze kochani, pamiętacie nasze honorowe ślepaczki Tequilę❤ i Bimberka❤? Maluchy są już gotowe aby poszaleć w życiu i domu swojej nowej rodziny!!!! Zaszalej z Tequilą i Bimbrem Tequila (6 miesięcy, z przewagą czarnego) i Bimber (3,5 miesiąca z przewagą białego) to rodzeństwo z przymusu. Ona siedziała na środku drogi i głośno miauczała, by ją stamtąd zabrać. On tydzień później został wyrzucony z ciężarówki na tej samej drodze, gdy jechaliśmy z Tequilą do weterynarza. Połączyło ich przeznaczenie, a odkąd skończyła się kwarantanna są dosłownie nierozłączni, dlatego choć biologicznie nie są rodzeństwem, szukamy dla nich rodziny, która weźmie ich w dwupaku. Jak to kociaki Tequila i Bimber są pełne energii i życie z nimi to nieustająca impreza. Często zdarza im się urządzać dzikie gonitwy, przy których są tak rozkoszni, że można patrzeć na nich godzinami. Są bardzo ciekawskie i odważne, nie boją się nowych sytuacji. Na jedzenie rzucają się, jakby nie jadły tygodniami, jednak zdarza im się również szukać okazji wśród ludzkich przekąsek, dzięki czemu zmuszają do utrzymania porządku. Uwielbiają być blisko człowieka i nigdy nie odmówią porcji głasków czy wspólnej zabawy z wędką. Są zdrowe (testy FIV FeLV ujemne - to dobrze), zostały zaszczepione, odrobaczone i wykastrowane. Wzrok mają sokoli, jednak przeznaczenie sprawiło, że zyskały tytuł honorowych ślepaczków japaczowej rodziny. Tequila i Bimber szukają wspólnego domu, niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami. Obecnie znajdują się pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem w domu tymczasowym pod Krakowem, ale transport do domu stałego nie stanowi dla nas problemu :) 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • merida-juz-jest-gotowa-by-zawalczyc-o-wlasny-dom💚.jpg

    Merida już jest gotowa,by zawalczyć o własny dom💚💚💚

    Paczacze kochani nadszedł czas aby nasza Merida ❤ Waleczna rozkochała w sobie kogoś z Was!!!! Kto pokocha tą wojowniczkę????? Niedowidząca Merida Waleczna walczy o swoje życie Nie urodziła się jako arystokratyczna brytyjka, egzotyczna syjamka ani nawet zadbana europejka. Nie ma rodowodu, ani utytułowanych przodków. Jest małą kicią znikąd. Jej rodzice są dachowcami, a cała jej historia, to schronisko, z którego przyjechała do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. I to my na początku musieliśmy o nią zawalczyć, bo malutka Meridka była w kiepskim stanie, gdy do nas dotarła - chora na zaawansowany koci katar, słaba i niewidoma. Jednak już wtedy w tym maleńkim ciałku drzemała gigantyczna wola walki. Merida miała apetyt i dobrze reagowała na leczenie. Dzięki temu zmiany w lewym oku cofnęły się na tyle, że teraz o nic się nie rozbija, widzi każdą zabawkę, a nawet każdy paproszek na ziemi. Na prawe oko nie widzi, ale też nie sprawia ono małej żadnych problemów. Po chorej kruszynce nie ma już śladu. Merida jest teraz straszną rozrabiaką. Wszędzie jej pełno i jest bardzo ciekawska. Jeśli jej nie widać, to znaczy, że właśnie zwiedza szafę, do której weszła sobie tylko znaną szparą. Gdy jest poza zasięgiem wzroku, kiedy otwiera się lodówkę, znaczy, że właśnie bierze rozpęd, żeby do niej wskoczyć. Inne koty uwielbia, ale traktuje je jako ruszające się zabawki. Przedmioty, które może unieść, kradnie i gromadzi w jednym miejscu – w domu tymczasowym jest to na szczęście łóżko wolontariuszki, więc łatwo je znaleźć. Jest odważna, nic nie jest jej straszne – ani hałasy, ani nagłe, głośne dźwięki. Jeśli już mowa o łóżku, to uwielbia sypiać bliziutko człowieka, a najlepiej na albo mocno wtulona. Jada wszystko, i to dosłownie, więc trzeba pilnować, żeby nie zjadła czegoś, co jej zaszkodzi. Uwielbia psy. Dzieci też, ale w zabawie się z nimi nie patyczkuje i podgryza, jeśli się „rozkręci”. Nie jest kocią księżniczką, ale szaloną, rozbrykaną rozbójniczką, która albo psoci jak nakręcona, albo śpi. Stanów pośrednich nie uznaje. Merida ma 3 miesiące, jest już zupełnie zdrowa, zaszczepiona, testy fiv/felv wyszły ujemne. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przez przypadek nie znalazła gdzieś wyjścia i nie znikła. Jako żywiołowe dziecko powinna mieć towarzystwo. I to takie, które też lubi zabawę. Bijesz się z myślami, czy podarować Meridzie szczęśliwe życie? Daj się pokonać! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-hipiske-💚.jpg

    Przedstawiamy Hipiskę 💚

    Paczacze Kochani, wczoraj zabraliśmy ze Schroniska w Krakowie <3 niewidomą Hipiskę <3. Trafiła do Schroniska z interwencji:( Skończyła kwarantannę i jest już z nami!!! Niestety istnieje podejrzenie zmian nowotworowych w bardzo powiększonym lewym oku.:( Jesteśmy niezwykle zobowiązani Przychodni Weterynaryjnej Retina <3, która w trybie nadzwyczajnym "wcisnęła" okulistyczną wizytę naszej ślepki na czwartek. Mamy nadzieję, że wieści będą dobre i że zdołamy uratować tę piękną, nieco wystraszoną koteczkę. Marzymy o tym by nasza Hipiska już wkrótce przypominała dziecko - kwiat, a nie zbolałą, schorowaną kicię!!! Zrobimy wszystko by tak się stało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o kciuki i najlepszą energię dla naszej burasi!!!!!!!!!!!!! Hipiska jeszcze w Schronisku, w drodze do weterynarza i już w DT :)
  • henryczek-szuka-swojego-kochajacego-domu-💛💛💛.jpg

    Henryczek szuka swojego,kochającego domu 💛💛💛

    Kochani Paczacze! My nie możemy się na Niego napaczeć ... Nasz Henry 🤗 zaczyna szukać domku na zawsze !!! Henry Catill szuka swojego przeznaczenia 💙 Henry ma 8 miesięcy, ale jest poważny jak na swój wiek. Może to dlatego, że spotkał w życiu wiele potworów - strach, bezdomność, obojętność, głód, choroba, ból. Po walce z jednym z nich pozostała mu pamiątka na resztę życia – brak jednego oczka. Choroba, koci katar, z którym się mierzył zwykle zabija bezdomne kociaki, można więc stwierdzić, że Henry jest wytrawnym wojownikiem, skoro zdołał ją pokonać. Mimo że jego dzieciństwo to nie była kaszka z mlekiem, ale raczej Kaer Morhen, Henry ma usposobienie prawdziwego dżentelmena. Spokojny i zrównoważony, lubi obserwować. Bezkonfliktowy, nawet jeśli inne zwierzę jest w stosunku do niego agresywne, on po prostu schodzi jemu z drogi. Przy pierwszym kontakcie nieufny, już po paru godzinach jest pierwszy do przytulania, głaskania i spania na człowieku. Od zabawy zdecydowanie woli pieszczoty. Ma przyjazny stosunek do psów i dzieci. Przystojny i dobrze zbudowany – już waży ok 3 kg, będzie więc dużym chłopakiem. Jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami. Jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Henry szuka swojego przeznaczenia – może w Twoich ramionach? 😍 japaczesercem@gmail.com 500383928
  • paczka-dla-slepaczka-tym-razem-kitku-baaardzo-dziekuja-😁😁😁[1].jpg

    Paczka dla ślepaczka, tym razem kitku baaardzo dziękują 😁😁😁

    Paczacze kochani! Nie wiemy, jak Wam dziękować!!!!!!!!! Tak działa Wasze wsparcie dla nas poprzez akcję #DlaSchroniska ❤❤❤ Dziękujemy za Waszą wielkie serca!!!!!!!! To wspaniałe mieć takich przyjaciół jak Wy ❤!!!!!!!! Ślepaczki nie posiadają się z radości, co zresztą widać na zdjęciach!!!!!!!!
  • santi-juz-w-domu-tymczasowym.jpg

    Santi już w domu tymczasowym

    Santi  przyjechał do nas z bardzo daleka, aż z Ukrainy. Tam tkwił w przytuliskowej klatce i szans na leczenie oraz adopcję nie miał żadnych:( Dobrzy ludzie, niesamowici wolontariusze, dotarli do nas z prośbą o pomoc. Pomimo iż od pierwszego stycznia przyjęliśmy pod swoją opiekę stacjonarną ( do naszych DT) już kolejne 15 kotów, oczywistym było, iż i Santi przyjedzie do nas, do Polski by rozpocząć leczenie oczek i nowe życie!!!!
    Jest Santi kotem tak dobrym, tak miłym, tak nieprawdopodobnie łaknącym człowieka, nieustannego przytulania i głaskania, że można by go schrupać!!!☺️☀️💛 Kradnie wszystkie serducha!!! Bardzo jesteśmy szczęśliwi, że możemy mu pomóc!!!!!!!!!!!!
    Mamy nadzieję, że uda nam się prędko wyleczyć oczka, choć zdajemy sobie sprawę, że zawsze już będą niedowidzieć. Obiecaliśmy Santiemu, że to, co zobaczy już zawsze będzie go cieszyć, a nie przerażać i smucić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz już będzie tylko lepiej i lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Oto mały imigrant, Santi ☀️

     

  • trzej-muszkieterowie-dolaczyli-do-japaczy-💛💛💛.jpg

    Trzej muszkieterowie dołączyli do japaczy 💛💛💛

    Paczacze Kochani, w sobotę dotarli do nas trzej muszkieterowie: Atos <3 , Portos <3 i Aramis <3. Nie mają oczu, nie mają zaufania do człowieka, nie mają chyba żadnego miłego wspomnienia :( Egzystowali na wsi pod Białymstokiem, skąd wyratowały ich wspaniałe wolontariuszki Schroniska w Sokółce <3. Są wyniszczeni, ślepi, ale żyją!!!!!!!!!!!!!!!!! Poradzili sobie jak prawdziwi Trzej Muszkieterowie!!!! Nasze małe kupki nieszczęścia tak bardzo zostały sponiewierane przez los, a jednak okazały się najdzielniejsze na świecie. Teraz, już w bezpiecznej przestrzeni domu tymczasowego, z pełnymi brzuszkami i miłością wibrującą wokół, muszą ponownie okazać hart ducha by dać szansę człowiekowi. Zaufać i pojąć, że nie każdy krzywdzi. Najmniejszy - Aramis - już chyba to wie, ale pozostali dwaj potrzebują jeszcze wiele czasu i naszych starań!!! A starania musimy zacząć od przygotowania wyniszczonych organizmów do operacji :( Niestety przed kotełkami operacja usunięcia pozostałości gałek ocznych i zaszycia oczodołów. Dopiero wtedy zamkną się wrota do wszelkich infekcji, jakimi są otwarte oczodoły! Wreszcie skończy się ból i przyjdzie czas by zacząć radośniej i spokojniej serduszkiem paczać na świat! Zrobimy wszystko, by te serca mogły oglądać wesoły, piękny świat przyjaźni wśród swych swych tymczasowych opiekunów, a kiedyś wśród własnych Dużych!!!!!!!!!!!!!!! Miłość leczy rany! W tym wypadku musi ich wyleczyć bardzo wiele... Kochani, prosimy Was o kciuki, o pozytywną energię, ale też o najdrobniejsze nawet wpłaty. Koszty samych operacji to ogromny ogromna kwota i na nią właśnie pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę. Bardzo prosimy o pomoc dla naszych trzech muszkieterów!!! Wspólnymi siłami możemy zdziałać cuda i naprawdę odmienić ich świat!!!!!!!!!! Możemy posłać do lamusa koszmary i pokazać im czym jest szczęśliwe dorastanie, bez rwących ciało i duszę ran!!! Wiemy, że nigdy nie zostawiliście niewidomych kotów bez pomocy, bo tylko dzięki Wam <3 możemy je ratować, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla trzech muszkieterów" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków". IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!! Na zdjęciach Atos, Portos i Aramis już w domu tymczasowym
  • paczka-dla-slepaczka-santiago.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Santiago

    Jak tam Wasze plany na weekend? Santiago zamierza spędzić go w towarzystwie swojego brata i przyjaciół z naszego kociego przedszkola. Pewnie w grę wchodzi szalona impreza z najgłośniejszymi zabawkami i nielegalnymi wyścigami o piątej nad ranem. A jakie plany mają Wasze ogonki? 🥳💥🎊
    P.S. Kto chce podarować przedszkolakom pyszny pasztecik albo superowe zabawki na kocie party, może zrobić to tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJlRru3DeU
    😽😺

  • mela-koczowala-pod-sklepem-juz-jest-bezpieczna-w-dt💛💛💛.jpg

    Mela koczowała pod sklepem. Już jest bezpieczna w DT💛💛💛

    Paczacze Drodzy, wczoraj do naszych szeregów dołączyła kotka <3 z Osin. Mieszkała tam przy sklepie, regularnie rodziła kocięta i jakimś cudem nie wpadała pod samochód, choć sklep mieści się przy ruchliwej drodze. Wreszcie pojawiła się spora zmiana przy jej oczku, prawdopodobnie przerost spojówki i ktoś zaczął szukać dla kici pomocy przez fb. I tak wieść dotarła do nas. Na szczęście niedaleko Osin mieszka Sylwia <3, mama naszego Oliego, która ruszyła z bezpośrednią pomocą i tym samym dołączyła do naszej ratowniczej ekipy :) Dała koteńce dom tymczasowy!!!😃 U weterynarza okazało się, że Mela, bo takie dostała imię, ma około 4 lat, testy FIV/FeLV ujemne i niestety mocno podniesiony poziom mocznika. Mamy nadzieję, że to tylko wynik odwodnienia, a nie początek problemów z nerkami!!! Póki co, dostaje kroplówki. Teraz najpoważniejszym problemem Meli jest zmiana przerostowa no oczku. Operacja odbędzie się jak tylko wyniki krwi pozwolą na podanie narkozy. Próbki guzka Pan Doktor wyśle na badanie histopatologiczne, choć jest dobrej myśli. Oczywiście przed Melą również sterylizacja, mimo że pod sklep nigdy nie wróci!!! Tym bardziej, że nikt tam na nią nie czeka... A teraz najważniejsze czyli jaka jest nasza Mela? Jest niesamowicie miziastą, pragnącą kontaktu z człowiekiem istotką!!!!!☀️ Pewnie kiedyś miała swego własnego ludzia... Przylepka jest jeszcze troszkę zestesowana zmianami jakie ją spotkały, ale Sylwia stara się robić wszystko by niepewność koteńki zniknęła, a w jej miejsce pojawiło się poczucie bezpieczeństwa!!! Całe szczęście, że chore oczko sprawiło, iż dobra dusza zaczęła szukać dla niej pomocy!!!!!!!! Prosimy o ciepłych myśli czar, kochani!!!!!!!!!! I o moooocne kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!! Pierwsze zdjęcie zrobione pod sklepem przez osobę, która szukała dla niej pomocy, kolejne w domu i u weta:)
  • kochani-przywitajcie-milorda💛.jpg

    Kochani przywitajcie Milorda💛💛💛

    Witajcie Paczacze w ten deszczowy dzień! W niedzielę była znacznie lepsza pogoda, co było dla nas ważne. Dlaczego? Ponieważ był to dzień podróży kota Malucha <3 ze Schroniska w Gaju (kochamy Was!!!!!!!! <3 ) do naszego domu tymczasowego w Warszawie. Chyba przemiły Pan, który wiózł tego cudnego jednooczka, dokonał jakichś czarów, bo do samochodu wsiadał Maluch, a w Warszawie wysiadł Milord!😮😉 Tak przynajmniej twierdzi Ola <3, jego tymczasowa opiekunka i my jej wierzymy :) Milord podbił już serca większości mieszkańców DT i chyba dzięki temu bez problemu opuścił swoją chwilową samotnię by udać się do łóżka 😃. Nadal nieco wystraszony, nadal nieco zagubiony, ale skoro już mości się w łóżku, to jesteśmy spokojni o aklimatyzację Milorda!☀️❤️ Prosimy o kciuki i dobrą energię, która doda mu odwagi!!! Pierwsze dwa zdjęcia jeszcze ze Schroniska, pozostałe z już z DT:)
  • poznajcie-rysia.jpg

    Poznajcie Rysia

    Paczacze Drodzy, minął weekend i nasza japaczowa rodzina znowu się powiększyła! Pod nasze skrzydła trafił Ryś <3. Życie zawdzięcza Paniom Alicji <3 i Magdalenie <3, które w sobotni wieczór wracały do Poznania i przy drodze, na poboczu spostrzegły kotka. Malec siedział skulony nad rowem, w okolicy niczego... Na szczęście Panie tamtędy przejeżdżały, dostrzegły go i zabrały ze sobą. W samochodzie zorientowały się, że kocie dziecko nie ma już jednego oczka, a drugie w opłakanym stanie :( W takiej sytuacji zdecydowały zadzwonić do nas i połączyliśmy siły 😃 Ryś zyskał dom tymczasowy u Alicji i Magdaleny, w którym jest rozpieszczany i ma opiekę najlepszą z możliwych!!!!!!!! Zbieg okoliczności i życzliwość Ewy <3, jednej z poznańskich kocich ratowniczek, sprawiły, że można było pokazać kocurka okuliście już wczoraj :) Zaczęła się walka o zachowanie chorego oczka!!!!!!!!! Wiemy, że jeżeli to w ogóle możliwe to uda się, choć leczenie będzie długie. Gdyby nie podmiejski wyjazd Ali i Magdy, gdyby nie ich złote serducha, najpewniej Ryś miast świecić pełnym brzuszkiem na miękkich poduszkach, umarłby z zimna i głodu. Na szczęście jest z nami i jak tylko będzie zdrów jak rydz zacznie szukać kochającego domu dla Rysiów ;) ☀️ Ryś tuż po przybyciu do DT (pierwsze zdjęcie) i Ryś dnia następnego 😃😍❤️
  • kto-pokocha-kaszmirka-takim-jaki-jest-❤️❤️❤️.jpg

    Kto pokocha Kaszmirka takim jaki jest?❤️❤️❤️

    Paczacze Kochani, dzisiaj zwracamy się do Was wyjątkowych ludzi, którzy pokochają naszego niewidomego Kaszmira ❤ Rodziny, która zaakceptuje go takim jaki jest, a jest naprawdę wyjątkowy! Nie odwracaj wzroku od niewidomego Kaszmira Chwila zmieniła życie Kaszmira. Wypadek, krótka utrata świadomości i zupełnie sprawny roczny kociak staje się kaleką. Niedotlenienie mózgu pozostawiło u Kaszmira po sobie piętno – stracił wzrok, dostał padaczki, nie ogarnia kuwety, a gdy otacza go zbyt dużo bodźców, robi się nerwowy. Jedyne, co nie uległo zmianie, to miłość do człowieka. Kaszmir jest bardzo przyjazny, choć nienachalny, i potrzebuje ludzkiego dotyku i czułości. Czuje się też dobrze w towarzystwie zwierząt. Ze względu na brak wzroku, Kaszmir jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Teraz, gdy jego stan zdrowia został ustabilizowany dzięki lekom i odpowiedniej karmie, postanowiliśmy dać mu szansę na znalezienie swojego domu. Szanse te są nikłe, bo kto zaopiekuje się tak skrzywdzonym kotem? Nawet jeśli jest jedna na milion, to Kaszmir na nią zasługuje. I tak, jak jedna chwila zmieniła jego życie, tak inna chwila może dać mu spokojny dom i kochającego człowieka. Kaszmir ma teraz 1,5 roku. Został zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Wymaga karmy weterynaryjnej gastro intestinal. Kaszmir każdego dnia musi przyjmować Luminal, dzięki któremu nie ma ataków padaczkowych. Jest kotem niekuwetkowym, natomiast swoje potrzeby zostawia w jednym miejscu. Szuka spokojnego domu stałego. Będziemy również wdzięczni za adopcję wirtualną, bo kot z takimi problemami może nigdy nie znaleźć swojej wymarzonej rodziny, a każda pomoc finansowa będzie dla nas ulgą. Nie odwracaj oczu od niewidomego Kaszmira. Pomóż mu! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • kajunia-wypatruje-swojego-kochajacego-domu.jpg

    Kajunia wypatruje swojego, kochającego domu

    Paczacze kochani, nasza najmniejsza Kaja ❤ rozpoczyna już poszukiwania własnego domu! Kto pokocha tego małego szkraba???? Mała Kaja nawet zły los rozbraja Trzeba mieć w sobie dużo energii i uroku, żeby rozbroić zły los, który przybrał postać bezdomności i choroby. Kaja trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem ze wsi, jako 4-tygodniowe niewidome kitku. Gdy do nas dotarła i została zbadana, okazało się na szczęście, że nie jest niewidoma, choć faktycznie niedowidzi. Nie znamy dokładnie przyczyn kłopotów z oczami, ale mogła ona tkwić w niedożywieniu i złych warunkach życia, które spowodowały delikatne opóźnieniu ich rozwoju. Okulista pocieszył nas też, że mała będzie dobrze widzieć, trzeba tylko po prostu o nią zwyczajnie zadbać. Kicia dostała na imię Kaja, dobrą karmę, ciepło, bezpieczeństwo i dużo miłości. Jaki efekt dała ta kuracja? Widzicie na zdjęciach – Kaja ma teraz 3,5 miesiąca, widzi doskonale, w każdym punkcie ciałka ma guziczek uaktywniający głośne mruczenie, mnóstwo energii do zabawy i miłości do ludzi i zwierząt. Jest odrobaczona, zaszczepiona, FIV/FELV ujemne. Jest wciąż drobniutka, ale nadrabia wielką energią. Ze względu na swoje wszędobylstwo, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, a także towarzystwa innych zwierząt. Malutka Kaja rozbroiła nie tylko zły los, ale i nas. A może także Ciebie? 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • akcja-paczka-dla-slepeczka-wciaz-trwa-tym-razem-mala-kaja-czeka-na-prezencik.jpg

    Akcja "paczka dla ślepeczka" wciąż trwa. Tym razem mała Kaja czeka na prezencik💛💛💛

    Wiele widzieliśmy w Ja Pacze, ale jeszcze nigdy nie mieliśmy kociaka, który tak pięknie dziwi się wszystkiemu jak nasza mała Kajka 😺😺
    Kto chce zadziwić Kaję prezentem-niespodzianką, który może dla niej wybrać na stronie jej zbiórki?🎁🧺🛍
    Oto ona: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1grFwiOb8
    I teraz pytanie tygodnia - co tak zdumiewa Kajkę na zdjęciach poniżej? 😸😼 Jak myślicie? 

    •  

     

  • ten-maluch-juz-pod-japaczowymi-skrzydlami💛💛💛.jpg

    Ten maluch już pod japaczowymi skrzydłami💛💛💛

    Nasz niewidomy skarb ze Schroniska w Środzie Wielkopolskiej ❤ dzisiaj przyjechał do Poznania. Trafił do TDT u Mateusza ❤ , którego znaleźliśmy dzięki działającej cuda wolontariuszce Schroniska, Karolinie! ❤ Musimy prędko pokazać malucha okuliście, który być może jeszcze zdoła przywrócić mu choć odrobinę wzroku! To taka nadzieja na wyrost, ale przecież zawsze dobrze ją mieć☺ Kochani, prosimy o kciuki za zdrowie, za odzyskanie krągłości, jednym słowem: za Skarba!!!💛
  • cherubinek-marzy-aby-zamieszkac-we-wlasnym-domu-takim-na-zawsze.jpg

    Cherubinek marzy, aby zamieszkać we własnym domu takim na zawsze,💛💛💛

     

    Niedowidzący Cherubinek potrzebuje swojego anioła

    Do niedawna należał do gromadki, która dbała o dobry nastrój w dzień, a w nocy czuwała nad spokojnym snem swojej opiekunki – tak, jak to robią wierne koty. Aż pewnego razu starsza pani odeszła. Jej mruczący aniołowie stróże zostali sami. Zaopiekowała się nim wnuczka zmarłej, znalazła kochające domy dla wszystkich kotów, poza nim. To dlatego że Cherubinek miał chore oczy. Gdy prosiła o pomoc dla niego, dostawała tylko „dobre rady”, że powinna pozbyć się kłopotu i go uśpić, że nikt nie zechce przygarnąć takiego kota, że jej wysiłki są nikomu na nic niepotrzebne, żeby sobie darowała. Nie poddała się jednak i zgłosiła się do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Dzięki jej uporowi Cherubinek żyje. Gdy dotarł do nas był kompletnie załamany. Bo k koty też mają psychikę i też mogą być załamane. Przeżywają stratę. Czują, że są odrzucone. Jeśli stracą swojego człowieka i wszystko, co znały, są przerażone. Taki był Cherubinek, gdy do nas trafił – wycofany, wystraszony, skryty. Zachowywał się tak, jakby chciał, żeby go nie widzieć. Potrzebował kilku dni, żeby dać się pogłaskać. Kiedy tylko poczuł się bezpieczny, wtulił się w ramiona swojej tymczasowej opiekunki, jakby się bał, że ona też zniknie. Kilka dni zajęło mu, by się przekonać do innych kotów naszym domu tymczasowym. Na szczęście to jeszcze koci dzieciak, który ma dopiero 1,5 roku, więc młodość wzięła górę. Po kolejnych kilku dniach okazało się, że Cherubinek ma wesoły charakter i nic tylko by się bawił albo miział.
    Cherubin niedowidzi, ponieważ urodził się z małooczem w lewej gałce, a na drugie oko nachodziła trzecia powieka, która została operacyjnie skorygowana. Kociak radzi sobie doskonale. Właściwie, gdyby nie zmienione oczka, to nikt nie domyśliłby się, że niedowidzi. Jest zdrowy, wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma w sobie dużo radości, jest przyjazny i na pewno nie zasługuje na samotność.
    Zaopiekuj się Cherubinkiem! Bądź jego aniołem i pozwól mu poczuć się jak w raju na Twoich kolanach.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • podsumowanie-naszych-ubieglorocznych-dzialan-👍.jpg

    Podsumowanie naszych ubiegłorocznych działań 👍

    Drodzy Paczacze, pewnie wiecie, śledząc nasze działania, że 2019 rok był dla nas bardzo intensywny – przez cały rok do naszych domów tymczasowych trafiło 199 ślepaczków! 😮😺😮 (poza tym wiele ślepków niebędących naszymi bezpośrednimi podopiecznymi uzyskało od nas pomoc finansową, która pozwoliła je wyleczyć i zoperować). Niemal dwieście kocich pyszczków do obcałowania i wykarmienia! 121 spośród nich znalazło kochające domy <3. 15 nie zdołaliśmy ocalić, pomimo nieprawdopodobnych starań lekarzy weterynarii i naszych :( Za każdym z uratowanych pyszczków kryje się niepoliczalna radość i, niestety, policzalny wysiłek finansowy. Bo wspierane przez nas koteły są w wyjątkowo trudnej sytuacji. Zanim będą gotowe, by spakować swe plecaczki i zacząć samodzielne życie w swoich domach adopcyjnych, czeka je niejednokrotnie długie leczenie i wielomiesięczny pobyt w naszych domach tymczasowych. 🏠💉👩‍⚕️🍼 Bycie ślepaczkiem oznacza bowiem wiele wizyt u najlepszych specjalistów, operacje, zażywanie drogich leków. Chorobom oczu towarzyszą często również inne poważne schorzenia – zaburzenia neurologiczne, cukrzyca, choroby tarczycy, niebezpieczne infekcje, nadciśnienie, choroby nerek. A to wiąże się z kolejnymi kosztami, np. rozbudowanej diagnostyki, specjalnej karmy, witamin, drogich lekarstw, specjalistycznych konsultacji. Ślepaczki patrzą ufnie (jednym oczkiem, dwoma oczkami albo szóstym zmysłem) na to nasze stawanie na głowie, żeby na wszystko wystarczyło. Wiedzą, że z WASZĄ POMOCĄ damy radę! 😽😸😽 Tak, Fundacja może działać tylko dzięki Wam, kochani przyjaciele ślepaczków <3, bo nie otrzymujemy żadnych środków publicznych, nawet tych najbardziej powszechnych czyli talonów na sterylizację. Wszyscy działamy charytatywnie. Dlatego tak ważna jest dla nas zbiórka 1% podatku! Obiecaliśmy ślepaczkom, że żadnego nie zostawimy bez pomocy. Pomożecie? 💪😻💪 Nasz KRS: 0000644876 Na Pomoc ślepaczkom w całej Polsce!!!!!!!! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy jak szaleni i bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🥰💛
  • cudowna-lola-pragnie-zamieszkac-w-swoim-domku.jpg

    Cudowna Lola pragnie zamieszkać w swoim domku

    Kochani paczacze, nasza Lola ❤ ma w sobie taki ogrom miłości, że obdzieli nią całą swoją nową rodzinę! Kto pokocha ją równie mocno??? Krótka historia niedoli jednookiej Loli Historia ta jest krótka, trwa zaledwie 6 miesięcy – bo w takim wieku jest mała Lola. Cierpienie to cały jej dotychczasowe życie. Była na przegranej pozycji od samego początku, bo urodziła się niechciana jako bezdomny kociak. Z powodu niedożywienia, ledwie otworzyła oczy, a już zachorowała na koci katar. Choroba ta nieodwracalnie uszkodziła jej oko, powodując przy tym silny ból. W tym stanie trafiła do schroniskowej klatki. Pech chciał, że w tym czasie, w schronisku rozszalał się wirus panleukopenii. Trzeba było ją stamtąd natychmiast ewakuować. Lola trafia do naszej fundacji Ja Pacze Sercem słaba i wychudzona, świeżo po usunięcia oka i z początkiem panleukopenii. Ponieważ była w tak złym stanie, że nie mogliśmy ryzykować wzięcia jej do domu, pierwsze dni spędziła w szpitalu kliniki weterynaryjnej, gdzie mogliśmy zapewnić jej całodobową fachową pomoc. Panleukomenia jest dla kociąt śmiertelna, a do tego jest bardzo męcząca. Atakuje układ pokarmowy i jej przebieg wygląda, jak bardzo silne zatrucie. Dewastuje przy tym jelita i osłabia organizm. Nadzieja na przeżycie Loli były tak mała, jak ona sama. Jednak uratowała ją olbrzymia wola przeżycia i ogromne zaangażowanie ludzi. Potem długo dochodziła do siebie – musieliśmy wyleczyć jej jelita, wzmocnić odporność i odkarmić tak, by zyskała na wadze. W tym czasie przeszła niewiarygodna przemianę – od wynędzniałego szkieleciku pokrytego brudnym futerkiem do wesołej i pełnej uroku młodej kotki, którą widzicie na zdjęciach. Lola jest już zupełnie zdrową, energiczną, słodka i wdzięczną, kocią dziewczynką. Jest zaczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne. Jedyne, czego jeszcze jej potrzeba, żeby zakończyć niedolę to własny człowiek, przy którym mogłaby zapomnieć o tym wszystkim, co przeszła. Lola ma w sobie kosmos czułości do dania swojej nowej rodzinie – zarówno ludziom, jaki zwierzętom, dobrze więc, żeby nie była „jedynaczką”. A ze względu na swoje bezpieczeństwo poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z osiatkowanymi oknami i balkonem. Zakończ historię niedoli Loli – podaruj jej dom! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • meldujemy-co-u-swietlika.jpg

    Meldujemy co u Świetlika

    Mam na imię Świetlik, od urodzenia jestem ślepaczkiem. Chciałem się pochwalić moją prawie już zdrową nóżką. Miałem chore kolanko po tym jak zostałem wyrzucony z pędzącego samochodu. Bardzo bolało. Na szczęście wspaniali lekarze zrobili mi operację i teraz wreszcie mogę chodzić! Ludzia, którzy się mną opiekują mówią, że może kiedyś nawet będę mógł szybko biegać tak jak inne kociaki! Ale na razie muszę robić takie specjalne ćwiczenia na kolanko. Bardzo je lubię, bo jestem wtedy blisko człowieka, a w nagrodę za ćwiczenia dostaję buziaczki. Ludzia założyli mi też taką zbiórkę, gdzie można wysyłać mi prezenty za to, że jestem taki dzielny (bo jestem!), o tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=SklBxCX7bI
    Trzymajcie za mnie kciuki, żeby moje kolanko było zdrowe! Bo muszę pilnie sprawdzić, co ludzia trzymają na najwyższej półce w kuchni. Coś tam ładnie pachnie. Wasz Świetlik

  • kazdy-marzy-o-gwiazdce-z-nieba-a-ona-marzy-o-swoim-domku.jpg

    Każdy marzy o Gwiazdce z nieba... a ona marzy o swoim domku

    Paczacze kochani, jednooka Gwiazdka  i puchaty Irysek  poszukują wspólnego domu! Domu, w którym będą mogli nadal rozkwitać i kochać. Rodziny, która zapewni im poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkową miłość!!!

    Gwiazdko, czy bardzo bolało, gdy spadłaś z nieba?

    Straszliwie. To nie jest bajer. Gwiazdeczka trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem z powodu uszkodzenia prawego oka. U weterynarza okazało się, że spowodowane jest ono urazem mechanicznym. Oznacza to, że mała została kiedyś bardzo mocno uderzona. Tak nieszczęśliwie się złożyło, że uderzenie było na tyle mocne, że oko trzeba było usunąć. Co gorsza, spadła do śmietnika. Tam przynajmniej została znaleziona – maleństwo z bolącym oczkiem mieszkające w śmietniku. To musiało ją boleć. Pomimo tych przeżyć, Gwiazdka jest nadzwyczaj miłą, przyjazną i ufną koteczką. Drobna, ale bardzo odważna i pełna energii, od pierwszego dnia w domu tymczasowym niczego się nie bała, już pierwszego dnia spała ze swoja opiekunką na łóżku „w nogach”. Podczas kolejnych nocy już przytulała jej się do twarzy lub kładła na ramionach. Gwiazdka ma małą słodką buzię i jedno sprawne oczko, co w niczym jej nie przeszkadza, a nawet dodaje uroku, ponieważ w tym jednym oczku zawsze pali się niesamowite światełko, co dodaje jej jeszcze więcej blasku. Ma czuły sposób bycia i mądre, spokojne spojrzenie. Lubi wskakiwać wysoko albo siedzieć w nietypowych miejscach, przez co czasem trudno ją zauważyć. Gdy nie przytula się i nie śpi, to się bawi, a jej ulubioną zabawką jest wędka, za którą biega jak szalona. To niesamowicie słodkie i zakochane w człowieku kocie dziecko. Gwiazdeczka jest już zdrowa i gotowa, by błyszczeć dla swojego kochającego człowieka, który da jej dom na zawsze. A ze względu na jej dobro, musi to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Mała ma 7 miesięcy, jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma również wszczepiony chip. Powinna mieć kocie rodzeństwo, ponieważ jest bardzo towarzyska. Towarzyszem wszystkich niedoli Gwiazdki jest jej zjawiskowo piękny brat Irys, który widzi i ma oczy w komplecie, ale nie mogliśmy zostawić go bez pomocy.
    Chcesz Gwiazdkę z nieba? Możesz ją mieć, jeśli masz dobre serce i podarujesz niechcianemu jednookiemu maleństwu kochający dom.
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

  • slepaczki-pieknie-dziekuja-tanecznie-merdajac-ogonkami.png

    Ślepaczki pięknie dziękują, tanecznie merdając ogonkami

    Dzisiaj pragniemy z całego serca podziękować za fantastyczne wydarzenie muzyczne BASS CAT x Ja Pacze Sercem, którego pomysłodawcami i organizatorami byli
    Kacper Tyszkiewicz  i Marta Żuchowska !!!!!!!!!!!!
    Całe fantastyczne zamieszanie miało miejsce w "No Problem - Bracka 20 
    Niezwykła, pozytywna energia i moc tego wieczoru zaowocowały zebraniem 2.020,00 zł 🥳🤩🥰 Wielką cegiełkę dołożyli sami organizatorzy, którzy przygotowali kocie różności stworzone zgonie, z tak nam bliską zasadą zero waste😎 Były domki dla kotów i przeróżne zabawki i zabaweczki. Do skarbonki dołożyli również swoją cegłę gospodarze "No Problem" , który gościł tę imprezę 😃. Jednak większość kwoty to oczywiście hojne datki od osób, które choć na chwilę przyszły posłuchać, zobaczyć, zatańczyć. ☀️💛💛💛
    To nie wszystkie profity z grania dla ślepaczków, booo.... owocem imprezy jest również przefantasyczny dom dla naszego kochanego Leonidasa  Dom u Kacpra i Martyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 🥰☀️🙃🤠
    Lubimy używać pozytywnych epitetów, ale dzisiaj musimy z nimi znacząco przesadzić, bo naprawdę radość ogromna i wdzięczność dla wszystkich, którzy zechcieli przybyć:)
    Dziękujemy, kochamy, ściskamy i o kolejnym graniu dla ślepaczków się rozmarzamy  Tak, z radości nawet rym częstochowski musi być🥰☀️💛

  • kto-pokocha-kto-da-domek-safirka-czeka-na-swojego-ludzia.jpg

    Kto pokocha, kto da domek? Safirka czeka na swojego ludzia.

    Paczacze kochani, nasza jednooczka Safirka  mimo bardzo trudnego startu: bezdomności, utraty oczka oraz wygranej walki z panleukopenią jest niezwykle kochaną kotką, spragnioną kontaktu z człowiekiem! Może to w Twoim sercu i domu znajdze się miejsce dla tej burasi?

    Safira delikatna jak zefirek

    A choć delikatna i malutka, to wyszła cało z twardego zderzenia z rzeczywistością. Właściwie to prawie cało, bo straciła jedno oko. Jednak to drobiazg, biorąc pod uwagę, co przeszła. Urodziła się niechciana, a więc życie zaczęła od bezdomności, czyli głodu, chłodu, strachu. Z powodu niedożywienia szybko zapadła na koci katar i ten wirus zmienił jej jedno oko w bolącą ranę. Chora trafiła do schroniska. Nie było innego wyjścia, jak tylko amputacja. W ten sposób Safira straciła oko. Jakby tego było mało w schronisku zaraziła się śmiertelną dla kociąt panleukopenią. To choroba, która jest nie tylko niebezpieczna, ale również powoduje potworne cierpienie, ponieważ atakuje układ pokarmowy i daje objawy porównywalne z ciężkim zatruciem. A Safira ma teraz 5 miesięcy natomiast waży niecały kilogram. Badania wykluczyły karłowatość, ona jest po prostu drobniutka. I ta drobniutka istotka przeżyła to wszystko. Delikatna jak zefirek, ale jej pragnienie życia ma moc huraganu. Na szczęście jest już zupełnie zdrowa, a całą swoją energię, której nie musi już przeznaczać na walkę o przeżycie, oddaje w postaci miłości człowiekowi. Nie tylko, zresztą, człowiekowi – także innym zwierzętom ze swojego domu tymczasowego, czyli kotom i psu. Ma przy tym swój charakter, głośno i wyraźnie komunikuje, czego chce i mimo to, że najmniejsza, rządzi całym stadem. W tym niepozornym ciałku tkwi zadziwiająca moc. Safira jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Tu została wyleczona, odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne. Teraz szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przypadkiem gdzieś nie zwiała przez uchylony lufcik. Najlepiej takiego, w którym są też inne zwierzęta, żeby mogła je kochać, gdy nie będzie w domu ukochanego człowieka.
    Czy można pokochać kicię bez oka? Safira rozwiewa wszystkie wątpliwości!
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

  • poznajcie-sky.jpg

    Poznajcie Sky

    Sky znaczy niebo i takie właśnie dostała nasza najnowsza podopieczna ze Schroniska w Szczytnie (dziękujemy Wam <3 szczególnie Tobie, Sylwia <3 za fantastyczną współpracę, za serce i pracę jakie wkładacie w odmianę losu schroniskowych bied!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!). Koteńka przejechała pół Polski do swojego domu tymczasowego i tak oczarowała najmłodszego opiekuna, dziesięcioletniego Wojtka, że nadał jej takie właśnie niebiańskie imię Sky <3 Malutka początkowo troszkę onieśmielona, teraz rozkwita!!! Szukając rączek do głaskania tupta dzielnie swoimi złotymi stópkami, które zaprezentujemy Wam w kolejnym poście poświęconym naszej przesłodkiej Sky 😉☀️💛. Koniec klatki, początek szalonego dzieciństwa!!!!!!!!!!!!!!!
  • hina-i-hana_dlaczego-nikt-ich-nie-zauwaza-.jpg

    Hina i Hana_dlaczego nikt ich nie zauważa?

    Hina  i Hana  - niewidzialne siostrzyczki 😪 Tak właśnie o nich myślimy. Trafiły do nas jako schorowane maleństwa znalezione przez wrażliwą nastolatkę, która zrobiła wszystko by znaleźć dla nich ratunek. Pomimo niechęci rodziców, pomimo późnej pory, pomimo że w Piszu trudno marzyć o błyskawicznej pomocy, jej się udało! Kociaki miały wiele szczęścia, ponieważ w Piszu zamieszkał nasz Lenko i to właśnie jego mama  w nocy pobiegła zabrać maluszki, ogrzać i nakarmić, a potem wyprawić w drogę do nas, do Poznania.
    Koteńki walczyły z bardzo zaawansowanym kocim katarem, ale udało się nie tylko je wyleczyć, ale także uratować zaatakowane wirusem oczka! Jakaż była nasza radość!!!!! Przecież o to zawsze walczymy - o wzrok, o oczka. Tymczasem okazało się, że nawet piękne, z zachwytem i zaufaniem wpatrzone w człowieka oczka nie są w stanie przyciągnąć niczyjej uwagi, niczyjego serca poruszyć 
    Od wiosny ubiegłego roku nikt nawet nie zapytał o nasze panieneczki. Nikt.
    Oczywiście w domu tymczasowym mają opiekę, mają nawet miłość, ale przecież tylko przystanek... i koty to czują.
    Hina i Hana witają i żegnają kolejnych tymczasowych przyjaciół i czekają na dzień, w którym to One spakują swoje plecaczki i pojadą tam, gdzie kochać je będą najmocniej na świecie, gdzie zostaną już na zawsze - do własnego, tak wyczekiwanego domu!!!
    Czy tak się stanie? Czy znajdzie się ktoś, kto dostrzeże co noszą w serduszkach? Mamy ogromną nadzieję, że tak!!!!!!
    Bardzo prosimy, pomóżcie nam go znaleźć!!!!!!!

    Hina i Hana to śliczne, wesołe i przeurocze koteczki 💛 , a jednak nadal niczyje:(

    Tel. 500383928,
    e-mail: japaczesercem@gmail.com

     

  • niewidoma-lady-marzy-o-swoim-domku.jpg

    Niewidoma Lady marzy o swoim domku

    Paczacze kochni, nadszedł czas kiedy nasza Lady  gotowa jest już aby zamieszkać z własną rodziną! Kto pokocha naszą krówkę?

    Dla niewidomej Lady własny dom jest jak towar spod lady

    Nieosiągalny. Po niewidomego kota kolejka się nie ustawia. Lady to kotka w kwiecie wieku, a do tego niezwykle dobrze wychowana i obdarzona spokojnym charakterem. Mimo braku wzroku, porusza się z gracją, jakiej może jej pozazdrościć niejeden kot zupełnie sprawny. Nikt nie zgadłby, że Lady nic nie widzi, bo ma duże oczy, a po mieszkaniu porusza się, jakby nigdy nic - sprawnie wskakuje na meble, zwinnie omija przeszkody, szybko odnajduje się w przestrzeni. Nie lubi tylko ostrego światła tak, jakby ją ono drażniło. Mimo to, że jest śliczną, delikatną i zrównoważoną koteczką, nikt jej nie chce. Bo kota niewidzącego jest w stanie przygarnąć tylko ktoś z wielkim sercem.
    A takich ludzi jest deficyt, zupełnie jakby dobre serce było na kartki… Nie ustajemy jednak w staraniach i poszukujemy tego najrzadszego z rzadkich towarów dla naszej podopiecznej. Człowiek z wielkim sercem poszukiwany, poszukiwana! Lady jest podopieczną fundacji Ja Pacze Sercem, ma 5 lat, jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Wymaga codziennego zakraplanie oczu. Jest zrównoważona i nastawiona pokojowo wobec innych kotów. To oaza spokoju w pięknej postaci. Może być jedyną kotką w domu. Ale ponieważ potrafi zachować się w każdej sytuacji, jak na damę przystało, równie dobrze odnajdzie się w stadzie – także z psem. Lady lubi być głaskana, potrzebuje bliskości człowieka. Często mruczy i domaga się uwagi. Bardzo tęskni za swoim kimś. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami.
    Zrób Lady nie lada podarunek – daj jej kochający dom!
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

  • relacja-z-dzialan-w-imielnie.jpg

    Relacja z działań w Imielnie

    Jesteśmy właśnie w Imielnie pod Wrześnią, gdzie szukamy kotów wyrzuconych z busa kilka dni temu. Kierowca busa wyrzucił prawie 20 kotów na środku drogi. Cztery zginęły przejechane przez samochody. Część była ściągana przez strażaków z pobliskiego drzewa. Inne rozpierzchły się spanikowane po polach. Sporo kotów udało się wyłapać, ale wciąż wiemy o kilku ukrywających się w okolicy. Dziś jeden z sukcesem wyłapany (trafi do kotulni Animal Security ), akcja poszukiwawcza trwa!
    Większość poznańskich fundacji robi co może!  W pomoc angażują się również osoby prywatne!
    https://poznan.wyborcza.pl/…/7,36001,25594110,kilkanascie-k…

  • lakotka-po-operacji[1].jpg

    Łakotka po operacji

    Krótki raporcik z domu tymczasowego Łaskotki (w Schroniku Ćwiartka), która przeszła w Czechach operację i właśnie wróciła do DT :) "Łaskotka <3 już z nami! Jest niewiadoma od urodzenia, oczy straciła jeszcze w życiu płodowym, kiedy jej mama przechodziła koci katar. Nie było szans na jakiekolwiek widzenie, mimo resztek oka w jednym z oczodołów :( Ćwiczyłyśmy razem wysokość kanapy:)"

    Gdyby ktoś zechciał wesprzeć leczenie Łaskotki to wpłaty prosimy kierować na konto

    "JaPacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytułem: "darowizna dla Łaskotki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com

  • slepaczki-znow-obdarowane-😊😊😊.jpg

    Ślepaczki znów obdarowane 😊😊😊

    Kochani Paczacze, wśród naszych ślepków wielka radość zapanowała :) Dostały paczkę pełną skarbów od wspaniałej Pani Marty i jej przyjaciół ❤, która niezmiennie od trzech lat organizuje świąteczne paczki dla ślepaczków ❤❤❤ Dary zostały natychmiast przejrzane przez Antoniego - kierownika inspektoratu oraz Miecia, Czikę i Zosię - specjalistów ds BHP ;) Dziękujemy całym sercem za pyszne jedzonko, za kocyki, zabawki i drapaczek. A przede wszystkim za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!!!!!!!!!!!!!!!! To niezwykły dar zwłaszcza teraz, gdy kolejne kociełki czekają na pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca ❤💛💚💛❤
  • kochani-wasze-wsparcie-jest-bardzo-potrzebne.jpg

    Kochani wasze wsparcie jest bardzo potrzebne

    Drodzy Paczacze, pewnie wiecie, śledząc nasze działania, że 2019 rok był dla nas bardzo intensywny – przez cały rok z naszego wsparcia skorzystało 199 ślepaczków! 😮😺😮 Niemal dwieście kocich pyszczków do obcałowania i wykarmienia! 121 spośród nich znalazło kochające domy. Za każdym z uratowanych pyszczków kryje się niepoliczalna radość i, niestety, policzalny wysiłek finansowy. Bo wspierane przez nas koteły są w wyjątkowo trudnej sytuacji. Zanim będą gotowe, by spakować swe plecaczki i zacząć samodzielne życie w swoich domach adopcyjnych, czeka je niejednokrotnie długie leczenie i wielomiesięczny pobyt w naszych domach tymczasowych. 🏠💉👩‍⚕️🍼
    Bycie ślepaczkiem oznacza bowiem wiele wizyt u najlepszych specjalistów, operacje, zażywanie drogich leków. Chorobom oczu towarzyszą często również inne poważne schorzenia – zaburzenia neurologiczne, cukrzyca, choroby tarczycy, niebezpieczne infekcje, nadciśnienie, choroby nerek. A to wiąże się z kolejnymi kosztami, np. specjalnej karmy, witamin, drogich lekarstw, specjalistycznych konsultacji. Ślepaczki patrzą ufnie (jednym oczkiem, dwoma oczkami albo szóstym zmysłem) na to nasze stawanie na głowie, żeby na wszystko wystarczyło. Wiedzą, że z WASZĄ POMOCĄ damy radę! 😽😸😽
    Tak, Fundacja może działać tylko dzięki Wam, kochani przyjaciele ślepaczków, bo nie otrzymujemy żadnych środków publicznych, nawet tych najbardziej powszechnych czyli talonów na sterylizację. Wszystkie koszty pokrywamy ze środków prywatnych. Dlatego tak ważna jest dla nas zbiórka 1% podatku! Obiecaliśmy ślepaczkom, że żadnego nie zostawimy bez pomocy. Pomożecie? 💪😻💪
    Nasz KRS: 0000644876

  • myszek-mial-bardzo-pracowity-weekend.jpg

    Myszek miał bardzo pracowity weekend

    Jak Wam minął weekend? Nasz Myszek spędził go bardzo aktywnie! Najpierw sesja zdjęciowa, potem promowanie swojego ogłoszenia adopcyjnego (tak, tak, Myszka można już adoptować!), potem prowadzenie swej zbiórki, którą znajdziecie tu:https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rJxSAx6opr 

    (zachęcamy do jej wsparcia!). A i ptaszek sam się nie złapie! Myszek jak zawsze ma ręce pełne roboty 😺😸😺 A jak tam u Was? 😽

  • rudzia-zaczela-jesc!!!.jpg

    Rudzia zaczęła jeść!!!

    Kochani Paczacze!!!Wiadomość dnia, a nawet tygodnia! Rudzia je samodzielnie!!!!!!! Tańczymy ze szczęścia!!!! ☀️ Poziom lipazy jakościowej spadł znacznie ( z 38 na 29) i jest tylko troszkę powyżej normy :), na wynik ilościowej czekamy. A to Rudzia w lecznicy, przed rozpoczęciem pobytu dziennego w szpitalu:) Od soboty już codziennie wraca do DT, bo szpital jest dobry, gdy innego wyjścia nie ma, ale wiadomo gdzie najlepiej. 😉
  • poznajcie-whiskersa.jpg

    Poznajcie Whiskersa

    Paczacze Drodzy, skąd biorą się na świecie misie mniej więcej wiemy, ale skąd wziął się ten niezwykły miś, możemy tylko przypuszczać. Prawdopodobnie bezdomność spotkała go dzięki "ludzkim" poczynaniom. Whiskers <3, bo tak ma nasz miś na imię, musiał mieć kiedyś dom, bardzo kochający dom. Jest tak cudownie przyjacielski, tak złakniony przytulanek, tak zachwycony towarzystwem człowieka, że jasnym jest, iż kiedyś ktoś bardzo go kochał i sprawił, że nasz Whiskers stał się misiem. Los sprawił, że ten miś stanął na drodze naszej wolontariuszki i został Honorowym Ślepaczkiem (widzi świetnie), a raczej misiaczkiem :) Jedynym cieniem na jego przyszłości może położyć się nosicielstwo wirusa FIV, na co wskazał test płytkowy. Wiecie, że nadal wielu ludzi boi się wprowadzać do swoich zdrowych kotów "fivki"? :( I z tego powodu koty seropozytywne, zupełnie niepotrzebnie, stają się pariasami kociego świata. :( Jest jednak wiele osób, które mają otwarte głowy, wiedzę na temat najnowszych prac naukowych na ten temat, albo chęć poznania tych nowych informacji. Dzięki takim cudownym ludziom nasze fivki od lat grzeją tyłeczki w swoich rodzinach!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Bo strach ma wielkie oczy, ale miłość do zwierząt większe!!! Dzięki niej można zaufać nauce ;) Wczoraj misiowa krew wyruszyła do laboratorium IDEXX na test Western Blot, który z całą pewnością potwierdzi albo wykluczy FIV. Niezależnie od wyniku, Whiskers będzie szczęśliwy!!!! Zrobimy wszystko by tak było!!!!!!!!!!!!☺️
  • pokochaj-santiago-i-daj-mu-wspanialy-dom.jpg

    Pokochaj Santiago i daj mu wspaniały dom

     

    Santiago bez jednego oka i widoków na przyszłość

    Z jednym oczkiem widzi się doskonale, ale i tak ma się gorsze widoki na przyszłość. Niestety, kot bez oka ma zawsze dużo mniejsze szanse na dom. Choćby był 5-miesięcznym słodziakiem. Choćby był przyjazny i opiekuńczy wobec innych zwierząt. Choćby tryskał pozytywną energią przez cały dzień. Choćby uwielbiał ludzi i przytulał się jak szalony. Tak jak Santiago. I tak przegra w konkurencji z puchatą kuleczką z kompletem gałek ocznych. Dlaczego Santiago nie ma oczka? Gdy był mały trafił do schroniska z zaawansowanym kocim katarem. Choroba zupełnie zniszczyła mu prawe oko, które trzeba było usunąć. Podczas leczenia Santiago, razem z chorym bratem, był zamknięty w małej klatce. Oj, bardzo musiało mu doskwierać odosobnienie i mała przestrzeń. Dlaczego? To kocie dziecko jest po pierwsze ponadprzeciętnie towarzyskie. Mimo to, że ma dopiero 5 miesięcy, już opiekuje się wszystkimi innymi kotami w swoim domu tymczasowym – przytula je, wylizuje, zachęca do zabawy, traktuje z czułością i miłością. Z każdym się dogaduje i nawiązuje bliskie relacje. Uwielbia kontakty z człowiekiem – zaczepia, gada, mruczy, śpi przytulony, uwielbia noszenie na rękach i siedzenie na kolanach. Po drugie, Santiago jest bardzo wesołym stworzonkiem, uwielbia ganiać i szaleć z innymi kotami po całym mieszkaniu. W przepełnionym schronisku, mimo szczerych chęci opiekunów, był pozbawiony tego wszystkiego. A ponieważ miał też nikłe szanse, że zwróci na niego uwagę ktoś z odwiedzających, przyjęliśmy go pod opiekę do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Tu został wyleczony do końca z kociego kataru, poza tym jeszcze w schronisku został odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany i przetestowany pod kątem FIV/FELV – wynik ujemny. Nie ma jednego oka, ale drugim widzi doskonale. Teraz jest zupełnie zdrowy i gotowy do tego, by odnaleźć swojego człowieka do kochania oraz nowych towarzyszy zabaw – ponieważ Santi z całą pewnością powinien mieć również zwierzęce towarzystwo. Jest zbyt towarzyski na to, by siedzieć samotnie w domu, gdy jego człowiek będzie na przykład w pracy. A żeby zapewnić mu bezpieczeństwo, szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
    Złej przeszłości Santiago nie zmienimy. Możemy za to zmienić jego przyszłość – niech będzie z widokiem na Ciebie i Twój dom!

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • salvador-wypatruje-kochajacego-domku.jpg

    Salvador wypatruje kochającego domku

    Czy to możliwe, żebyśmy SALVADOROWI DALI szansę na kochający dom?

    W przepełnionych schroniskach kociaki mieszkają w klatkach. Taki los spotkał też Salvadora i jego brata. Spędzili razem w zamknięciu całe dzieciństwo - bez możliwości swobodnej zabawy, wybiegania się, , nie mówiąc już o towarzystwie człowieka. Z tego powodu, gdy trafił do domu tymczasowego fundacji Ja Pacze Sercem był bardzo wystraszony i wycofany. Wciąż jest przy pierwszym kontakcie dość płochliwy i nieufny, dużo obserwuje z ukrycia, potrzebuje czasu na oswojenie. Ale czy można się temu dziwić? Na szczęście stan ten mija i dosyć szybko Salvador zaczął bawić się z innymi podopiecznymi fundacji. Zanim do nas trafił nie znał biegania, radosnego hasania charakterystycznego dla kociego dzieciństwa, a teraz z całą energią nadrabia miesiące spędzone w klatce – uwielbia wyścigi, wspinanie się, polowania, zabawy wędką i piłeczkami. Człowieka kocha, ale ukradkiem – kiedy się nie patrzy, przytula się cichutko do nogi. Tak bardzo pragnie czułości! Liczymy na to, że kiedyś w swoim kochającym domu otworzy się całkowicie i zaufa bezgranicznie. Na pewno bardzo tego chce, ale troszkę się jeszcze obawia. Ponieważ Salvador jest już zupełnie zdrowy, może iść w świat. Wszystko zależy od nas – czy damy mu szansę na kochającego człowieka i własny dom. To powinien być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ponieważ Salvador, jak każdy młody kociak lubi zwiedzać, dlatego mógłby wyjść niepostrzeżenie przez okno i się zgubić. Salvador ma 5 miesięcy, jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany, testy FIV/FELV ma ujemne, jego stan zdrowia jest bez zastrzeżeń. Po chorobie oczek został już tylko niewielki ślad na rogówce, ale w niczym on Salvadorowi nie przeszkadza. Czy to możliwe, żebyśmy SALVADOROWI DALI dom dzięki Tobie?

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     
     

     

  • seniorka-rudzia-jest-bardzo-chora-ogromne-potrzebuje-waszego-wsparcia-🐈💛💛💛.jpg

    Seniorka Rudzia jest bardzo chora. Ogromne potrzebuje Waszego wsparcia 🐈💛💛💛

    Paczacze kochani, zabrana przez nas z kieleckiego gruzowiska jednooka staruszka, Rudzia walczy z ostrym zapaleniem trzustki :( Od początku pobytu w domu tymczasowym miała problemy z apetytem (pisaliśmy o tym w pierwszym poście jej poświęconym). Mieliśmy nadzieję, ze powodem jest fatalny stan dziąseł i resztek zębów, które jeszcze biedulce zostały. Niestety wyniki badań krwi pokazały, ze mamy do czynienia z ostrym zapaleniem trzustki, a w konsekwencji z potworną leukopenią. Natychmiast podaliśmy TevaGrastim, dzięki któremu leukopenia ustąpiła. Niestety Rudzia od tygodnia nic nie je :( Ze względu na bardzo poważny stan musiała zostać w szpitalu, gdzie ma wspaniałą opiekę. Cały czas trwa płynoterapia, wsparcie odpowiednimi lekami, w tym przeciwbólowymi, bo ta choroba wiąże się z wielkim bólem. Na bok musimy odłożyć operację wyczyszczenia i zaszycia oczodołu, zabieg stomatologiczny, a nawet temat nadczynności tarczycy. Teraz najważniejsze jest opanowanie stanu zapalnego, teraz Rudzinka musi zacząć jeść!!!!!!!!! Na weekend dostanie przepustkę do domu tymczasowego, na kroplówki będzie do kliniki przyjeżdżać z opiekunką. Serce nam pęka, ze tyle musi jeszcze znieść ta cudowna kocia seniorka. Kamień spadnie nam z serca gdy zacznie jeść smaodzielnie, co na pewno zawsze baaaardzo lubiła. Widać to po jej rozłożystej, dostojnej posturze. Lekarze weterynarii robią co w ich mocy, my również szalenie staramy się i starać się będziemy, by przywrócić Rudzinkę życiu!!!!!!!!!!! Jeszcze długo będzie stałą pacjentką kliniki weterynaryjnej. Jednak, gdy minie ten stan krytyczny to ze wszystkim sobie poradzimy. Z koniecznymi operacjami, z leczeniem, z opieką, z rozpieszczaniem i kochaniem naszej Rudzi. Jednak bez Was nie poradzimy sobie z kosztami. Dlatego z całych sił prosimy o wsparcie naszej Rudzisławy. O ciepłe myśli, kciuki i najdrobniejszą nawet pomoc finansową. Wiemy, ze jesteście ze ślepaczkami zawsze i to tylko dzięki Wam <3 możemy je ratować!!!!!!!!!!!! Wspólnymi siłami pokażemy Rudzieńce jeszcze kawał szczęśliwego życia w zdrowiu, prawda? Dziękujemy naprawdę najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!!! Jeszcze dzisiaj pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę dla tej przekochanej koteńki☺️ Jeśli ktoś mógłby i zechciałby wesprzeć naszą Rudzię byłoby cudownie!!! Dziękujemy jak szaleni i jak zawsze, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!! Numer rachunku bankowego: 36175000120000000035415998 BNP Paribas Tytuł wpłaty: "darowizna dla Rudzi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". Poniżej Rudzia < w szpitalu, w objęciach Pani doktor Pauliny , oraz wyniki badań i chwila odwiedzin opiekunki.
  • oslo-jest-gotowy-by-zamieszkac-we-wlasnym-domku-💚💚💚.jpg

    Oslo jest gotowy by zamieszkać we własnym domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze! Szukamy cieplutkiego domku dla Oslo 💝 Czy Oslo - kociak bez oczka - wzbudzi ciepłe uczucia? Chłód prześladuje małego kociaka od samego urodzenia. Urodził się jesienią i nie zdążył jeszcze dobrze zagrzać miejsca na tym świecie, gdy stracił matkę i zdrowie, a poznał samotność i cierpienie. Został znaleziony cały przemoczony, zmarznięty, z zakrwawionym, bardzo zaropiałym, obrzmiałym oczkiem. W takim stanie trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Od razu zawieźliśmy go do weterynarza, który zdecydował, że oczko trzeba pilnie usunąć. W ten sposób koci katar zabrał mu lewe oczko, kiedy był jeszcze malutkim 2-miesięcznym dzieckiem. Na szczęście zdążyliśmy z pomocą na tyle, że zostało drugie, które jest całkowicie zdrowe. Kiedy tylko źródło bólu w postaci zniszczonej gałki ocznej zostało usunięte, maluch stał się urwisem, którego jest wszędzie pełno - to mała iskierka, zawsze i wszędzie znajduje okazję do zabawy. Poza tym jest przylepą i miziakiem, bardzo kocha człowieka, między jedną a drugą pogonią za piłeczką przybiega, żeby się przytulić i pomruczeć. Gdy nadchodzi noc, stara się zasnąć blisko ludzkich nóg i przesypia całą noc przytulony do człowieka. Ponieważ jest stale w ruchu, ma wielki apetyt. A że biega dużo i spala dużo, więc często domaga się przekąsek. Zostaje mu na szczęście tyle budulca, żeby pięknie rosnąć i teraz nie widać, jaki był wynędzniały, gdy do nas trafił. Oslo jest bardzo gadatliwy, łatwo komunikuje swoje potrzeby, co wykorzystuje szczególnie do tego, by ponaglać człowieka, kiedy za wolno przygotowuje jedzenie. Nie mamy mu jednak tego za złe, bo takiego głodu, jaki on przeżył, na pewno nikt z nas nie poczuł nawet w małej części. Oslo ma teraz 4 miesiące, jest zdrowy i w pełni sił. Mrożące krew w żyłach doświadczenia już dawno za nim, ale pamiątkę po nich, czyli brak jednego oczka, zachowa do końca życia. Jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Oslo szuka domu z innymi kotami, z którymi mógłby się bawić i przytulać, ale „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby już nigdy, nawet przypadkiem, nie znaleźć się samotnie na ulicy. Chłodno, cieplej, gorąco znajdź dla Oslo miejsce w swoich ramionach. Podaruj mu ciepło i bezpieczeństwo! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • nareszcie-jest!!!-tak-tez-mozecie-nam-pomoc!-mamy-wlasny-krs😁😁😁👍.jpg

    Nareszcie jest!!! Tak też możecie nam pomóc! Mamy własny KRS😁😁😁

     

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!!

    PO RAZ PIERWSZY NA NASZ WŁASNY

    KRS: 0000644876 (czyli inny niż w minionych latach!) Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy pierwszy raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i wreszcie możemy prosić Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy nieprzytomnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 

    Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)

  • operacja-cherubinka-sie-udala-😁-jednak-teraz-walczymy-z-zapaleniem-jelit😔.jpg

    Operacja Cherubinka się udała 😁,jednak teraz walczymy z zapaleniem jelit😔

    Kochani, tak zmieniły się oczka Cherubinka <3, od czasu jak zamieszkał w naszym DT. Dzięki leczeniu, regularnemu zakrapianiu oczek, a przede wszystkim dzięki zabiegowi okulistycznemu, który wydobył złoto!!!!!!! Cherubinek odzyskał możliwość widzenia 😃. To naprawdę taki nasz cud! 😃 Niestety są też smutne wieści, bo po zabiegu pojawiło się zapalenie jelit. Leki i specjalistyczna dieta BARF pomagają, ale niestety problem nie chce całkowicie ustąpić :( Mamy wielką nadzieję, że jednak wreszcie wszystko wróci do normy i nasz Cherubinek będzie już myśleć tylko o własnym ludziu, w którego będzie się wpatrywał swoimi złocistymi oczkami 💛 Poprosimy kciuków moc, by było mu raźniej!!!!!!!!! Oto Cherubinkowych ocząt przemiana 😍

    Operacja, diagnostyka ,farmaceutyki oraz dalsze leczenie złotookiego Cherbusia to spory wydatek. Gdyby ktoś mógł i zechciał wspomóc leczenie Cherubinka to bedziemy wdzięczni za każdą złotówkę . Wpłaty prosimy kierować na konto:

    "JaPacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytułem: "darowizna dla Cherubinka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com

  • dostojny-puszkin-szuka-swojego-domku.jpg

    Dostojny Puszkin szuka swojego domku

    Paczacze kochani, pamiętacie naszego Puszkina? Dzisiaj ten uroczy kocurro rozpoczyna poszukiwania własnego domu! Takiego już na zawsze!!!!!

    Czy jednookiemu Puszkinowi jest pisany kochający człowiek?

    Puszkin miał kiedyś swój świat i swoje życie. Był bezpieczny na kolanach swojej opiekunki. Spokojny, zrównoważony, dobrze wychowany, można nawet powiedzieć - dostojny kocur spędził 10 lat ze starszą panią, jako jej nieodłączny towarzysz. Życie jednak pisze czasem smutne historie i taka właśnie przydarzyła się Puszkinowi. Jego opiekunka zmarła, a z nią runął cały świat. Właściwie nie do końca runął, bo mieszkanie po babci stoi i - jak to mieszkania po babciach – jest „zaopiekowane”. Kot jednak został bez opieki. I tak Puszkin trafił do schroniska. Ze schroniska zaś do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Wiemy, że ludzie zazwyczaj poszukują małych lub młodych kotów i chętniej wybierają te pełnosprawne. Dlatego zastanawiamy się, czy Puszkinowi pisane jest jeszcze szczęście i miłość własnego człowieka. Warto pamiętać, że przygarniając dojrzałe zwierzę, jego charakter jest już ukształtowany, stabilny i możemy mieć pewność, że się nie zmieni, a więc – trudno nie posłużyć się tu znanym powiedzeniem - nie „kupujemy kota w worku”. Puszkina poznaliśmy dobrze i jesteśmy pod jego urokiem - to kot spokojny i przyjazny, ale nie nachalny. Bardzo sobie ceni głaskanie i pieszczoty, ale nie domaga się ich. Może być jedynym kotem w domu, ale może też żyć z innymi zwierzętami, byle by równie opanowanymi, co on. Wobec innych kotów – akceptujący, zdarzają mu się wspólne zabawy zabawką, ale nie lubi być zaczepiany. Ma już swoje lata, ale uwielbia się bawić wędką, piłkami i znalezionymi przedmiotami. Większość dnia przesypia, je i się myje. Przy misce nie wybrzydza, zjada wszystko spokojnie. To kot z mocnym charakterem, ale jednocześnie bardzo spokojny, opanowany, obserwujący. Niezależny, ale lubi bliskość człowieka. Być może jest jeszcze wycofany po stracie swojej ukochanej pani i musi przeżyć żałobę, by znowu móc się do kogoś mocno przywiązać. Bowiem koty, wbrew obiegowym opiniom, przywiązują się do swoich ludzi nie mniej niż choćby psy i bardzo cierpią z powodu rozłąki. To tylko my ludzie nie zawsze potrafimy to dostrzec. Puszkin jest urodzony w 2009, nie ma lewego oka, jest zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wykastrowany, testy fiv/felv ma ujemne. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

    Rozumiesz dramat Puszkina - może jesteście sobie pisani?

    500383928
    japaczesercem@gmail.com

     

  • paczka-dla-slepaczka-dzis-o-prezencik-prosi-salvador-😁.jpg

    Paczka dla ślepaczka. Dziś o prezencik prosi Salvador 😁

    A oto Salvador. Kot niezwykły, bo o ile na co dzień jest bardzo nieśmiały i płochliwy, kiedy znajdzie się przed obiektywem, ujawnia się w nim prawdziwy koci Banderas 📸 Pozuje jak profesjonalny model, jest niezwykle fotogeniczny i dostojny, sami zobaczcie! Być może odkryliśmy właśnie wielki talent światowego modelingu, więc czym prędzej założyliśmy Salvadorowi zbiórkę, by rósł nam piękny i zdrowy, gotowy stawić czoło międzynarodowej karierze  😺
    Tu można wspomóc naszego kociego Top Modela i poznać jego historię: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=SyxhvCi1lL
    Zapraszamy!
    A wspaniałe zdjęcia naszej gwiazdy zostały wykonane przez Emocje na pierwszym planie 

  • poznajcie-rudzie-😍.jpg

    Poznajcie Rudzie 😍

    Paczacze Drodzy, leniwy niedzielny poranek to coś w sam raz dla Rudzi ❤, która Nonną być miała. Przyjechała do nas z Lublina dzięki uprzejmości Pana o wielkim sercu! Okazała się być prawdziwą matroną, rozłożystą i przepięknie kolorową. Rudzia ma w sobie coś, co wręcz onieśmiela ☺ Uwielbia człowieka, chce być głaskana i tulona. Wówczas z ukontentowaniem mruczy tak, że szyby w oknach drżą ;). Niestety ma problemy z apetytem, w co, patrząc na nią, trudno uwierzyć. Sądzimy, że to jednak emocje są powodem unikania miseczek. Wtorkowa wizyta u lekarza weterynarii, który zrobi kompleksowe badanie krwi powinna nam wiele wyjaśnić. Rudzia na pewno marzy o swoim człowieku, na kolanach którego będzie wtulona mruczeć do ucha. U nas na wyłączność ma tylko fotel, a to dla niezwykle spragnionej człowieka kotki, stanowczo za mało. Mamy nadzieję, że ktoś zakocha się w tej niezwykłej, przecudownej kocicy!!!!!! Testy FIV/FELV ma ujemne, więcej dowiemy się we wtorek. Rudzisława jest zjawiskową, jednooką pięknością!!! Ma złote serce i złote oczko ☀️ Tel. 500383928, e-mail:japaczesercem@gmail.com
  • bass-cat-to-juz-dzis-🐱.jpg

    BASS CAT .To już dziś 🐱. Zapraszamy🙂

    Kto może niech przybywa. Super impreza,a przy okazji można wspomóc ślepaczki. Przypominamy: Warszawa ul. Bracka 20. Start godz 19. Gorąco zapraszamy 💃🕺
  • lzy-nie-przestaja-nam-plynaco-15-50-przestalo-bic-serduszko-snow🖤.jpg

    Łzy nie przestają nam płynąć.O 15:50 przestało bić serduszko Snow🖤.

    Na nic zdało się buńczuczne zaklinanie losu. Snow 🖤 zmarł 😪 Panleukopenia przechytrzyła wszystkie nasze starania :( Z pękniętymi sercami żegnamy Cię, syneczku kochany. Będziemy Cię tulić w czułej pamięci. Snow [']
  • bardzo-zly-poczatek-rokutrwa-dramatyczna-walka-o-zycie-snow-a.jpg

    Bardzo zły początek roku.Trwa dramatyczna walka o życie Snow'a.

    Paczacze Kochani, witamy pierwszego dnia nowego roku, w który przyszło nam wkroczyć bardzo dramatycznie. :( Snow ❤, który przyjechał do nas ze Schroniska w ostatni czwartek, wczoraj źle się poczuł. Żółć pozostawiona na podłodze nie pozostawiła złudzeń - panleukopenia :(. Stres, strach o wszystkich, pomimo że reszta kotów w DT jest podwójnie zaszczepione, po prostu katastrofa! Na szczęście nasza wolontariuszka Ola 💛 zareagowała natychmiast!!! W ciągu godziny kot miał podaną surowicę, kroplówkę i wszystkie możliwe leki!!!! Kochane lekarki i lekarze z kliniki weterynaryjnej ANIMAL-MED na ul. Żytniej 15 ❤ objęli i Snowa i Olę wspaniałą opieką! Snow walczy bardzo dzielnie!!! Ma już osiem miesięcy, więc nieco większe szanse by poradzić sobie z tym potwornym wirusem!!!! Jednak przede wszystkim otrzymał na czas wszelką możliwą pomoc!!! Wczoraj o 19.15 pociągiem z Poznania wyruszył do Warszawy Feliserin (na miejscu mieliśmy mniej skuteczny Canglob) czyli niezbędna surowica. Tuż przed 23.00 lek był na miejscu, a krótko przed północą wszyscy zaangażowani wolontariusze i koty już w domu!!! Szalony, bardzo nerwowy koniec roku, ale wszyscy spisali się na medal!!! Najbardziej Snow, który ani myśli się poddać!!!!! Jednak Wasze noworoczne życzenia zdrowia bardzo są mu teraz potrzebne!!!!!!!! Kochani, najwspanialsi japaczowi wolontariusze, po raz kolejny pokazaliście, że wspólnymi siłami wszystko możemy uczynić możliwym!!!!!! Dziękuję za wczorajszą mobilizację, a przy tej noworocznej okazji, za każdy dzień Waszej fenomenalnej pracy!!!!!!! Paczycie sercem, choć bywa to bardzo wymagające i trudne!!!! Jesteście nieziemscy!!!!!! Niezawodni i tak pełni pasji, że często złemu losowi pozostaje tylko gwałtowna zmiana planów. I tym razem tak będzie!!!!! Musi!!!!!! Kocham Was i pękam z dumy!!!!!! Niewidome i niedowidzące koty mają szczęście nie tylko do cudownych przyjaciół, ale i do przecudownych ratowników 💖💖💖. Trzymajmy wspólnie kciuki za Snow, naszego japaczowego syneczka!!! Wasz skryba

    Jeżeli zechcesz pomoc w walce o życie i leczenie Snow to wpłaty prosimy kierować na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

     tytuł wpłaty: "darowizna dla Snow'a" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! <3 <3

  • kochani-przyjaciele-slepaczkow-i-takze-nasi.jpg

    Kochani przyjaciele ślepaczków i także nasi...

    Wszystkim przyjaciołom <3 z całego serca życzymy wspaniałego Nowego Roku 2020!!!!!!! By przyniósł nam spokój, pokój, mądrość, radość i by na pewno nie przyniósł cierpienia żadnej istocie żyjącej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O to zaklinamy los i tego tak gorąco życzymy!!!!!!!!!!!!!!! I jeszcze, byśmy się troszkę bardziej starali być dobrzy, byśmy nie zastygali w przekonaniu, że my jesteśmy dobrymi ludźmi i nic już więcej nie musimy. Oby nam się chciało wymagać też od siebie, a nie tylko od nowego roku ;) Szczęścia i szalonej nocy sylwestrowej, bez wystrzałów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) P.S. Dzisiaj nie robimy żadnych podsumowań mijającego roku, dzisiaj wszyscy patrzymy z nadzieją w przód. Bo jakikolwiek rok nas czeka, zrobimy wszystko by był jak najłaskawszy dla niewidomych i niedowidzących kotów! A to dzięki, Wam, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!! Bez Was nie byłoby Ja Pacze Sercem!!! Kochamy Was!!!!!!!!!!!! I dziękujemy!!!!!!!!!!! I ściskamy!!!!!!!!!!! I biegniemy odsapnąć chwilkę w sylwestrową noc... ❤️ Japaczowa Ekipa 🥳
  • jednooka-karolinka-jest-gotowa-by-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Jednooka Karolinka jest gotowa by zamieszkać w swoim domu

     

    Jednooka Karolinka – niechciana kocia dziewczynka

    My ludzie jesteśmy tacy wrażliwi! Gdy widzimy czyjeś nieszczęście, natychmiast temu przeciwdziałamy – przyspieszamy kroku i omijamy je szerokim łukiem. Nie inaczej było z nieszczęsną Karolinką. Małe, chore, bezradne kocie dziecko na parkingu pełnym ludzi i nikogo, kto by jej pomógł. Koci katar zaatakował jej oczy tak, że gałki powiększyły się boleśnie, a stan zapalny wywołał obfity wyciek ropy. Nic nie widziała, przez co wpadała na różne przeszkody i miała na pyszczku mnóstwo ran. W ranach już rozwijały się larwy much. Jak długo musiała chodzić między samochodami i szukać pomocy? Gdy została znaleziona przez wolontariuszkę fundacji Ja Pacze Sercem, nikt nie miał czasu, by zadawać sobie takie pytania. Od tej chwili myśleliśmy tylko o jej przyszłości – żeby jak najszybciej przestała odczuwać ból, żeby zahamować chorobę, żeby uratować jej wzrok. Leczenie tak strasznie zaniedbanego kociaka trwało dwa miesiące. Walka o jej oczka skończyła się sukcesem, bo karolinka widzi doskonale, ale tylko na jedno oko, drugie trzeba było usunąć. Brak oczka w niczym jej jednak nie przeszkadza - Karolinka jest rozkoszną kicią pełna radości, zawsze skorą do zabawy i przytulania. Uwielbia człowieka i wystarczy tylko zwrócić na nią uwagę, by zaczęła głośno mruczeć. Lubi też towarzystwo innych kotów i raczej nie nadaje się na jedyne zwierzę w domu, jest na to po prostu zbyt przyjacielska. Teraz ma 8 miesięcy, jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Cały ból i nieszczęście jest już dawno za nią i mamy nadzieję, że brak jednego oczka nie będzie przeszkodą, żeby odnalazła swoje największe szczęście, czyli wymarzonego człowieka. A my marzymy o takim człowieku dla niej, który da jej opiekę, dużo czułości i dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem – po to by zapewnić jej całkowite bezpieczeństwo.
    Jednooka Karolinka – może to Twoja kochana kocia dziewczynka?

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • metamorfoza-oslo.jpg

    Metamorfoza Oslo

     Kruszynek Oslo chciałby pochwalić się jak pięknie rozkwitł w naszym kocim przedszkolu  Kiedy do nas trafił, jego oczko było w fatalnym stanie, całe obrzmiałe, zaropiałe, zakrwawione. Oslo musiał być natychmiast operowany. Usunięcie oczka uwolniło go od ogromnego bólu i pozwoliło wreszcie nadrobić zabrane przez chorobę szczęśliwe chwile kociego dzieciństwa. I maluszkowi doskonale to nadrabianie idzie!!!  Jego pokłady apetytu, energii i chęci zabawy są nieograniczone  Dlatego założyliśmy maluchowi zbiórkę, na stronie której można mu sprawić odrobinę radości

    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=ryx-So6w1I

    Prawda, że bardzo się zmienił? 

  • poznajcie-oto-novik-honorowy-slepaczek-💛.jpg

    Poznajcie: oto Novik honorowy ślepaczek 💛

    Kochani Paczacze, dzisiaj pokażemy Wam Novika <3, który trafił do nas, bo nie było dla niego innego miejsca :( Kotek widzi, oczka ma zdrowe, ale resztę ciałka chorą. Został znaleziony pod samochodem, gdzie przeraźliwie płakał. Pani, która zareagowała na ten krzyk rozpaczy podczas sielskich Świąt zabezpieczyła małego w piwnicy i zaczęła szukać pomocy. W takim stanie nie przeżyłby tam kolejnej nocy:( Noooo, i tak wyszło, że Novik jest nasz, czyli Honorowy Ślepaczek z niego :) Wizyta u weterynarza zakończyła się hospitalizacją, tak zły był stan Novika :( Ale mamy już wieści lepsze od Pani doktor: Chłopak już je samodzielnie i przestał gorączkować :) Testy FIV/FeLV ma ujemne i jest maniakalnym miłośnikiem człowieka - ciągle chce być tulony 💛. W szpitaliku nie ma do tego tylu okazji, ilu by chciał, ale jak tylko wyjdzie...🥰😃 Prosimy o karnawałowe kciuki za cudnego Novika!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!❤️ Będzie waleczny, bo trafił do nas w 101 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, zwycięzkiego powstania 😎 A jest w końcu poznaniakiem ;)
  • beda-grac-na-rzecz-slepaczkow-zapraszamy-do-warszawy-na-bracka-20💛💛💛.jpg

    BASS CAT...04.01.2020 Będą grać na rzecz ślepaczków. Zapraszamy do Warszawy na Bracką 20

    Paczacze kochani, czasami trudno nam uwierzyć w ogrom życzliwości z jaką się spotykamy, w ogrom zaangażowania Przyjaciół Ślepaczków ❤ we wspieranie naszych działań ratowniczych!!!! Dzisiaj zapraszamy Was na muzyczne wydarzenie, które odbędzie się w restauracji No Problem przy ulicy Brackiej 20 w Warszawie ! To niezwykła inicjatywa wyjątkowych, utalentowanych młodych ludzi, dla których los ślepaczków nie jest obojętny!!! Zachęcamy Was gorąco do przybycia i wsparcia naszych ślepaczków!
  • swietliczek-na-szczescie-juz-w-domu-tymczasowym-lecz-faktura-do-zaplacenia-zostala.jpg

    Świetliczek na szczęście już w domu tymczasowym lecz faktura do zapłacenia została

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę za operację naszego niewidomego Świetlika , który w czeskim Boguminie przeszedł skomplikowana operację łączenia wiązadeł kolanowych oraz rehabilitację.
    Faktury za dotychczasowe leczenie wyniosły 3 473,91 zł (20 092,00 koron czeskich), co dla nas jest kwotą przytłaczającą. Znalazła się cudowna i bardzo szczodra osoba, która przekazała na ten cel tysiąc złotych darowizny (sic!)!!!!! Dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!!
    Na resztę tej kwoty pozwalamy sobie zorganizować zbiórkę, z nadzieją, że nie weźmiecie nam za złe, iż zakłócamy magiczny okres świąt prośbą o wsparcie finansowe
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił za każdą ciepłą myśl, kciuki, dobrą energię oraz każdą złotówkę przesłaną dla naszego niewidomego maleństwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomyswietlik?fbclid=IwAR38QHFar8IVGGfpLl4qw5K0skoVsYQ8pkq6KM3TtTGUcXRPwOBd86FpeBs

    Pieniążki  można wpłacać na zbórkę lub bezpośrednio na konto. Nigdy nas nie zawiedliście i wierzymy, że tym razem nie opuścicie nas w potrzebie. Z góry dziekujemy za każdą , nawet najmniejszą wpłatę

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytułem: darowizna dla Świetlika

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com

     

  • cherubinek-dzis-przejdzie-operacje.jpg

    Cherubinek dziś przejdzie operację

    Paczacze kochani, pamiętacie Cherubinka <3, który trafił do nas, ponieważ zmarła jego ukochana Pani <3 ? Chłopak powoli odzyskuje radość życia, więc i my jesteśmy szczęśliwi bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj wielki dzień! Ten przystojny kawaler przejdzie operację. Jego lewe oczko kompletnie nie widzi (małoocze), a na prawe mocno nachodzi trzecia powieka, dlatego zostanie nacięta. Poprawi to jakość widzenia jedynego oczka słodkiego Cherubinka. 🙂 Zabieg zacznie się o 17.00, ale już prosimy o mooocne kciuki i myśli dobrych moc!!!!!!!!!!!!! 💛 Dziękujemy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!!! Świąteczny Cherubinek również! 💛

    Jeżeli zechcesz wspomóc leczenie i operację Cherubinka to wpłaty prosimy kierować na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Cherubinka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com

    Cherbuś i my dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! 

  • henry-juz-z-japaczami💛💛💛.jpg

    Henry już z japaczami💛💛💛

    Kolejna nasza radość świąteczna - jednooki Henry ❤, który trafił do nas z Przytuliska w Przyborówku ❤ Jego słodycz i pragnienie bliskości, w domu tymczasowym po prostu wybuchły!!! Takie momenty to dla nas niezwykle wzruszające i piękne 🤗 Henry tuż przed wigilijnymi pogaduszkami 😉😍
  • poznajcie-cudownych-chlopcow-oto-santiago-i-salvador.jpg

    Poznajcie cudownych chłopców: oto Santiago i Salvador

    Czas radości czyli świąteczny donosik z naszego DT. 😉 "U nas w przedszkolu bardzo wesoło na święta, bo wczoraj dotarli do nas dwaj przeuroczy chłopcy ze schroniska w Słupsku! ❤ Dobrze, że znalazł się szybko transport, bo te dzieciaki z braku miejsca mieszkały w klatce dla małych kociaków, a to już duże chłopaki są (ok. 5 mies.) i pewnie nie było nawet jak nóżek porządnie rozprostować :( Na razie mieszkają w łazience, żeby na spokojnie poznać dźwięki i zapachy domu przed integracją z resztą kociego gangu. Ale pewnie jutro rano skończymy izolację, bo oni dosłownie roznoszą mi łazienkę 🤣 Widać, że spragnieni zabawy, biegania, wspinaczki i innych kocich harców. Cały czarny dostał na imię Salvador ❤, a czarny z białymi skarpetkami to Santiago ❤. Salvador jest bardziej strachliwy, nieufny, dużo się jeszcze chowa. Santiago odważniejszy, podchodzi do nas nas wąchać, towarzyszy nam chętnie, ale jeszcze nie pozwala się dotykać. Oboje się boją, ale ciekawość i chęć zabawy wygrywają, więc łatwo ich skusić piłeczką albo wędką, żeby wyszli z kryjówki za pralką. Są w dobrym stanie, testy ujemne, oczka, które zostały wyglądają dobrze, pomimo zmian. Czekamy jeszcze na kupy. Trzymajcie kciuki za udaną integrację z resztą bandy! Oslo bardzo potrzebuje towarzyszy zabaw, bo Ramzi i Inka za spokojni dla niego i nas dręczy w dzień i w nocy :P" Na zdjęciach pierwsze chwile w DT. Pierwsze święta w życiu 🙂
  • kochani-przed-nami-swiateczny-czas🎄🎁🐈.jpg

    Kochani przed nami świateczny czas🎄🎁🐈

    Kochani Paczacze, życzymy Wam pięknych chwil, momentów refleksji, które nie muszą wykluczać mgnień beztroski i niczym niezmąconego szczęścia!!! Popatrzcie sercem wokół i o północy nadstawcie uszu, prosimy, bo nasi podopieczni na pewno niejedno do Was szepną, a może nawet zagrzmią ( ślepaczki mają różne temperamenty ☺). I będą to najcieplejsze słowa pozdrowień i podziękowań!!! Na pewno będą też Wam życzyć wszystkiego, co w życiu najwspanialsze i najlepsze!!!!!!! Niechaj powody do smutku znikną choć na troszkę! A jeśli ktoś z Was jest sam, a nie chciałby, to proszę pamiętać, że niewidome i niedowidzące koty oraz ich drużyna ratownicza są z Wami!!!!!!! Nasze domy stoją otworem!!!!!!!!! Kochamy Was!!!!!!!💛💛💛
  • gwiazdorek-juz-odwiedzil-slepaczki-i-przyniosl-wor-prezentow-🐈🎄🎁.jpg

    Gwiazdorek już odwiedził ślepaczki i przyniósł wór prezentów 🐈🎄🎁

    Gwiazdorek odwiedził ogonki w podpoznańskim domu tymczasowym już dziś.🌲🎁🎄 Pani Kasia❤, która adoptowała Louiska❤ i Semirę❤ zorganizowała zbiórkę na rzecz ślepaczków wśród doktorantów Szkoły Nauk o Języku i Literaturze UAM na wydziale Neofilologii 💛. Z całego serca dziękujemy za tę piękną inicjatywę i za wszystkie fantastyczne dary!!!!!!!! Ślepaczki dodają wszystkim kochanym darczyńcom tytuł Honoris Catsa 😉💝 Jesteśmy przeszczęśliwi, że niewidome i niedowidzące koty są coraz częściej dostrzegane i rozpieszczane!!! Nie muszą już bać się ciemności. Fotorelacja z przyjęcia darów 🤗 Kocie dzieci były tak zmęczone, że w trakcie oglądania przez dorosłe kotełki prezentu, smacznie spały i nie miały absolutnie ochoty na liczenie i robienia spisu darów do księgowości. Dzielnie je zastąpili wujek Filipek i ciocia Zuza, która nie omieszkała obwąchać słonika pod ogonem. 😉 To na szczęście! 😎
  • blagamy-o-pomoc-w-transporcie-trasa-kielce-poznan.jpg

    Błagamy o pomoc w transporcie.Trasa KIELCE-POZNAŃ

    Paczacze Kochani, zbliża się okres świętowania, ale kocie ratownictwo zwolnić nie może! W ogóle świat nie chce się zatrzymać ;) Kilka dni temu dotarło do nas zgłoszenie o bezokiej, starej koteńce, która nagle pojawiła się na jednym z kieleckich rumowisk. Pewnie padła ofiarą przedświątecznych porządków... :( Dzięki nieocenionej pomocy naszych przyjaciół ze Schroniska w Dyminach (Pani Iwono, dziękujemy!!!!!!!!!) <3 koteńka została zabezpieczona :) Miejsce dla niej czeka w naszym DT w Poznaniu, więc szukamy gorączkowo transportu z Kielc właśnie do Poznania!!!!!!!! Może ktoś z Was lub Waszych znajomych wybiera się w tę trasę i zechciałby pomóc? Bardzo byśmy chcieli wspólnie z Nonną przywitać Nowy Rok ☺️ I czym prędzej zoperować to, co będzie trzeba!!! By już bezpiecznie i bez bólu mogła oczekiwać swojego kochanego ludzia!!!!!!!!!!!!!!! Mamy nadzieję, że prędko podbije czyjeś serce, bo doszły nas słuchy, że jest arcyprzemiłą kotunią 😃 Oto Nonna <3 Zdjęcia z rumowiska i już zabezpieczonej Nonny 💛 Tel. 500 383 928
  • podarujesz-maly-prezencik-dla-kropka-on-na-pewno-sie-ucieszy.jpg

    Podarujesz mały prezencik dla Kropka? On na pewno się ucieszy

    Nasz Kropek już cały wyszykowany na Święta! A jak u Was świąteczne przygotowania? 🎁🎄🎁
    Kropecjusz zastanawia się czy przyjdzie Mikołaj, skoro już się tak wypięknił. Można wesprzeć kropkowego Mikołaja, odwiedzając stronę zbiórki maluszka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BkeBumuTcr
    Świąteczne buziaki od naszego Kropcia 😽

  • brylant-szuka-swojego-domku.jpg

    Brylant szuka swojego domku

    Paczacze! Już w wielu domach można cieszyć się blaskiem świątecznych bombek, lampek, a u nas najjaśniej błyszczy ... Brylant 😍 Szukamy juz dla Niego domu na zawsze, by mógł tam w pełni błyszczeć, już bez strachu...
     
    Strach Brylanta ma wielkie oczy
     
    Może i tak, ale dla niego jest jedynym co zna. Brylancik błąkał się samotnie po ulicach miasta, a jego oczy robiły się coraz większe i większe ze strachu. Widział wiele rzeczy, których nie znał, nie rozumiał i które były straszne dla małego kociego dziecka. Ten strach w oczach został mu do dziś. Mimo to, że widzi równie dobrze jak sowa w nocy, to jest podopiecznym fundacji Ja Pacze Sercem. No cóż, można śmiało powiedzieć, że strach odbiera mu zdolność widzenia tego, co dobre i czyni go ślepym na radość. Z jednej strony na przykład bardzo go ciągnie do człowieka, z drugiej strasznie się tego obawia. Tak bardzo, że traci możliwość przekonania się, że człowiek potrafi być dobry. Powoli ośmiela się podejść, a nawet ostatnio poprzytulać, do siedzącego albo leżącego człowieka. Ale kiedy się chodzi – ucieka. Widać Brylancika coś kiedyś strasznie wystraszyło i teraz potrzebuje więcej czasu niż inne koty, by zaufać. Robi na szczęście postępy i boi się coraz mniej. Z innymi kotami dogaduje się wspaniale, poza jednym kocim rezydentem, którego obecność stresuje go tak bardzo, że mały czasami nie trafia ze swoimi potrzebami do kuwety. Brylant jest pod opieką behawiorysty, który zaleca mu spokojny dom bez kotów, w którym odzyska wewnętrzną równowagę i wtedy ten objaw jego strachu powinien minąć całkowicie.
     
    Brylant ma 6 miesięcy, jest już odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby malec nawet przypadkiem znowu nie znalazł się na ulicy.
     
    Pokaż Brylancikowi, że strach ma tylko wielkie oczy i nic złego już mu nie grozi – podaruj mu bezpieczny dom!
     
    500383928
  • kocikowy-fotograf-potrzebny-miasta-lodz-i-poznan-kto-chetny-pomoc-slepaczkom-💛.jpg

    Kocikowy fotograf potrzebny. Miasta: ŁÓDŹ i POZNAŃ. Kto chętny pomóc ślepaczkom?💛

    Poznań, Łódź - fotografka, fotograf poszukiwani!!!!!!!!!!! Paczacze Drodzy, wszczynamy wielkie poszukiwania fotografów, którzy zechcieliby pomóc niewidomym i niedowidzącym kotom znaleźć kochające domy!!! Drogą do domów są dobre zdjęcia, ponieważ by ogłoszenie przemówiło do serca trzeba najpierw zatrzymać na nim oczy. Poznań i Łódź to miasta, w których baaardzo potrzebujemy pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ZAPRASZAMY I GORĄCO PROSIMY o FOTO-POMOC!!!!!!!!!!!!! tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • swietliczek-nareszcie-wraca-ze-szpitala-💛💛💛.jpg

    Świetliczek nareszcie wraca ze szpitala 💛💛💛

    Kochani Paczacze, trochę się nam pochorowało, ale już wracamy z aktualnościami! Nasz niewidomy Świetlik , jak wiecie, przebywa w klinice ABvet veterinary  w czeskim Boguminie. Przeszedł tam skomplikowaną operację łączenia więzadeł kolanowych w złamanej nóżce. Podczas operacji zamontowano stabilizator by unieruchomić nóżkę na sztywno, a od tygodnia, już bez stabilizacji, przechodzi intensywną rehabilitację. Składają się na nią masaże, ćwiczenia oraz magnetoterapia. Musiał więc nasz malec cały ten czas spędzać w szpitalu. Niestety była to niezbędna cena za fachową, specjalistyczną opiekę i sprawną łapkę, bo mamy nadzieję, że taka będzie!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteśmy przeszczęśliwi, ponieważ jutro wreszcie możemy odebrać naszego Świetkiczka!!!!!!!!!!!!!!!!!! Koniec klatek schroniskowych, szpitalnych, koniec bólu!!!!!!!!!!!!!!! Nareszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zdrowie naszego ślepka jest najważniejsze, ale oczywiście pozostaje aspekt finansowy. Nie znamy jeszcze ostatecznej wysokości faktury, ale koszty dotąd ustalone wyniosły 3,2 tys. Oczywiście to dla nas bardzo dużo, dlatego jak tylko otrzymamy fakturę i zdjęcia rentgenowskie pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę na ten cel. Gdyby jednak ktoś już dzisiaj zechciał zostać Świętym Mikołajem czy po prostu pomóc nam uporać się z rachunkiem za Świetlikową sprawność bylibyśmy arcywdzięczni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki za jutrzejszy Wielki Powrót Maleńkiego Świetlika do domu tymczasowego, gdzie wreszcie zacznie prowadzić beztroskie życie kociego dziecka!!!!!!!!!!!!!!!!!! . Na zdjęciach Świetlik w klinice, po operacji, ale jeszcze ze stabilizatorem.

    Jeżeli zechcesz wspomóc leczenie , operację,hospitalizację i rehabilitację Świetlika-wpłaty prosimy kierować na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla ŚWIETLIKA" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!!

  • pysznie-dziekujemy-💝.jpg

    Pysznie dziękujemy 💝

    Świąteczny prezent od firmy Cote ❤ wczoraj do nas zawitał 🙂 Nasze koty piją Cote? Nie, ale my - dlaczego nie? 😉 Miło jest łączyć przyjemne z pożytecznym 😁 Dziękujemy za prezent, a przede wszystkim za fantastyczną akcję pomocową dla kotów bezdomnych!!!!❤ Będziemy ją wspierać☺
  • cudowna-ibiza-szuka-domku-na-zawsze💛💛💛.jpg

    Cudowna Ibiza szuka domku na zawsze💛💛💛

    Kochani Paczacze! Zima coraz bliżej, przywołajmy więc miły obraz- IBIZA 💜🏖☀️ Nasza mała, kochana IBIZA 💖 szuka domku na zawsze!!! Dla niedowidzącej Ibizy ratunek przyszedł last minute Dla tak małego kociaka, każdy dzień bez opieki matki jest pełen niebezpieczeństw. Ile takich dni spędziła sama, ukrywając się w krzewach? Tego nie wiemy. Została odnaleziona w ostatniej chwili. Była już mocno wychudzona, wystraszona, a koci katar zniszczył jej jedno oko. W takim stanie trafiła pod opiekę naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Na początku bała się wszystkiego, a najbardziej ludzi, którzy dodatkowo łapali ją i podawali gorzkie lekarstwa do pyszczka i zimne kropelki do oczu... Z drugiej jednak strony ci sami ludzie regularnie napełniali miseczki. A inne koty przychodziły do nich i wyglądało na to, że są bezpieczne i zadowolone, a nawet mruczą. Dlaczego by więc nie spróbować zrobić tak samo… Przełom nastąpił w oka mgnieniu. Ibiza ma jeszcze malutkie ciałko, ale całkiem sporo rozumu. Szybko pojęła, że ludzie są fajni i teraz garnie się do nich, kiedy tylko można. Wybaczyła im nawet to, że zabrali ją do weterynarza na operację usunięcia oka i kazali nosić kołnierz. W zasadzie to oko było zbędne, bo nie było z niego żadnego pożytku a tylko bolało. Kołnierz był trochę niewygodny, to fakt, ale głaskanie i przytulanie całkowicie jej ten dyskomfort wynagradzał. Teraz Ibiza doszła już do siebie po operacji, została też zaszczepiona i zaczipowana, testy FIV/FeLV wyszły ujemne. Ma dopiero 3,5 miesiąca, ale dopiero ostatnio poznała, czym jest prawdziwe, beztroskie dzieciństwo bez głodu, strachu i bólu. Mamy nadzieję, że przed nią długie lata u boku, czy raczej na kolanach, kochającego człowieka. Może też wejść do kociej rodziny, bo jest przyjazna i towarzyska. Czujesz miłość do Ibizy od first minute? Podaruj jej dom! 💕 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • kolejny-prezent-dla-slepaczkow-😍-z-calego-serca-dziekujemy-😁🐈.jpg

    Kolejny prezent dla ślepaczków 😍. Z całego serca dziękujemy 😁🐈

    Dziś się chwalimy :) Zobaczcie jak nam przepięknie rosną Kajtuś i Kajka! <3 <3 Dzieciaki ochoczo nadrabiają zaległości w cieszeniu się kocim dzieciństwem 😺😺 A za radosne zabawy na drapaku chcą podziękować cudownemu Mikołajowi ze Swarzędza, który podarował ślepaczkom ten fantastyczny plac zabaw 🎄🎁🎄
  • akcja-paczka-dla-slepaczka-trwa-nadal.jpg

    Akcja "PACZKA DLA ŚLEPACZKA" trwa nadal

    Drodzy Paczacze, pamiętacie naszego kochanego Myszka? Myszek  nadal nie znalazł swojego miejsca na świecie, choć minęło sporo czasu, odkąd zaczął szukać domu.
    Założyliśmy Myszkowi zbiórkę: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rJxSAx6opr
    Ale tak naprawdę to, czego mu najbardziej potrzeba i za czym najbardziej tęskni to kochający, ciepły domek, taki już na zawsze. Swój człowiek, swój mały kawałek przestrzeni, bezpieczeństwo, zwykła, codzienna rutyna - to, co dla nas jest takie zwykłe, że aż nudne, dla Myszka jest największym marzeniem. Jego dotychczasowe życie to niekończący się cykl: nowe miejsce, strach, poznawanie wszystkiego od nowa, otwieranie się, przywiązywanie do nowych ludzi, a wszystko po to, by to stracić. Każdy kot, człowiek, pies i nawet mała myszka, potrzebuje swojego stada i miejsca w świecie. Myszek nie jest w tym inny.
    Szepnijcie kilka dobrych słów o naszym Myszku tu i ówdzie, może wreszcie spełni się jego największe marzenie! 

  • rekonwalescencja-meszugi-przebiega-prawidlowo-😊👍🐈.jpg

    Rekonwalescencja Meszugi przebiega prawidłowo 😊👍🐈

    Paczacze Drodzy, dzisiaj serdeczne, acz troszeńkę zbolałe całusy przesyła Wam nasza mała, przesłodka Meszuga ❤ W środę przeszła zabieg enukleacji i już powolutku wraca do formy! Z domu tymczasowego dochodzą nawet słuchy, że drzewko świąteczne przez Meszugę zostało zdobyte!😎 Wkrótce pewnie przyjdzie kolej na cały świat! 😉😃
  • u-nas-mikolajki-jeszcze-trwaja-😊🎁🐈.jpg

    U nas Mikołajki cały czas trwają 😊🎁🐈

    Kochani, Mikołaj 🎅 i jego cudni pomocnicy nie zapomnieli także o naszych ślepaczkach, bo oto trafiła do nas fantastyczna, wielka niespodzianka od wspaniałych przyjaciół ślepaczków! 😽🎄🎁 Dziękujemy Wam ogromnie!!! Podziękowania należą się też Puszkinowi i Lejdi, którzy przez całe popołudnie zliczali puszki, dzielili prezenty i przygotowywali paczuszki tak, żeby Safirka, Lola, Myszek, Stefan i Kaszmirek zostali obdarowani sprawiedliwie! 🛍🎁 Dziękujemy ❤
  • calus-juz-po-operacji.jpg

    Całus już po operacji

    Paczacze Kochani, nasz kochany Całus 🧡 wczoraj wreszcie przeszedł zabieg enukleacji!!! Gdy trafił do nas, jego organizm był zbyt wyniszczony by nawet marzyć o operacji :( Niewidomy kot na wsi nie ma wielkich szans na zdobycie pożywienia, więc nasz rudzielec był chudziutki, a we krwi panowała silna leukopenia. Teraz to już tylko złe wspomnienia! Całusek waży 4.7 kg i wyniki krwi ma znakomite :) Nawet zniszczone mocno jelita działają lepiej, w dużej mierze dzięki diecie BARF, która pozwala nam trzymać problemy jelitowe w ryzach! :) Całusek jest posadaczem jednego, pięknego oczka, ale ono niestety nie widzi. Nie myślcie sobie, że On coś sobie z tego robi! Jest niezwykle dzielny i nawet udaje, że nie wpadł w tzw. depresję kołnierzową. Bo ten kochany kot nie chce nikogo niczym martwić!!! Całus paczy sercem <3

    Jeżeli zechcesz wspomóc leczenie i operację Całuska wpłaty prosimy kierować na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Całusa " lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! 

  • kolejna-metamorfoza-tym-razem-bejbi😍😍😍.jpg

    Kolejna metamorfoza: tym razem Bejbi😍😍😍

    Bejbi, Bejbi, Bejbi, ooo 💗 Tak zmieniła się nasza Bejbi! Z wystraszonej, głodnej małej kulki przemienia się w wytworną kocią pannicę! 😍 Uwielbiamy oglądać takie zmiany, nic bardziej nie cieszy naszych serc niż odmieniony, bo zdrowy, najedzony i zadowolony koci pyszczek! 🤩
  • kajtus-szykuje-sie-do-operarcji-i-baaardzo-dziekuje-za-podarki.jpg

    Kajtuś szykuje się do operarcji i baaardzo dziękuje za podarki

    Kochani Paczacze, prosiliśmy Was dwa tygodnie temu o kciuki za naszego Kajtusia, który musi osiągnąć magiczny pułap 1 kilograma wagi, by mieć bardzo potrzebną mu operację usunięcia oczek. Kajtek dostał dużo ciepłych słów i ulubionych pasztecików na stronie swojej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1xhD97baB
    Teraz chciał Wam za nie gorąco podziękować i pokazać, że jest już taaaaki duuuuuży dzięki Wam, kochani!!!  Do niezbędnej wagi lekkiej Kajtusiowi jeszcze troszeńkę brakuje, więc wszystkie kciuki na pokład!!! Wciąż też zbieramy ulubione kajtusiowe przekąski na portalu dlaschroniska.pl, żeby dalej rósł nam wieeeelki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1xhD97baB

  • poznajcie-panienke-oto-merida-waleczna💕.jpg

    Poznajcie panienkę, oto Merida Waleczna💕

    Paczacze Drodzy, oto jaki skarbik mamy :) Z okolic Łomży przyjechało do nas silnie niedowidzące kocie maleństwo <3, ale niech Was pozory nie zmylą! To prawdziwa Merida Waleczna, jak orzekła nasza Magda <3, jej tymczasowa opiekunka w Pabianicach :) Poranek przyniósł potwierdzenie tego, że trafiła do nas pchełeczka zwana Meridą Waleczną nie bez przyczyny :) "Po pierwszej nocy okazuje się, że imię jest jak najbardziej aktualne...pogoniła w nocy wszystkich z łóżka i spała ze mną...zresztą ja też usłyszałam że pozwalam sobie na za dużo." Oto nasz nowy skarbik <3 <3 <3 Oby udało się nam jeszcze resztki wzroku uratować!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki!!!!!!!!!!!
  • slepaczki-dziekuja-brzuszki-beda-pelne-😊😊😊.jpg

    Ślepaczki dziękują, brzuszki będą pełne 😊😊😊

    Świąteczne listy naszych ślepaczków najwyraźniej docierają, gdzie trzeba (w głąb ludzkich serduszek <3 ;) ), bo oto trafiła do nas wspaniała niespodzianka od wielkiej przyjaciółki ślepaczków z Poznania! 😽🎄🎁 Dziękujemy ogromnie!!! Podziękowania należą się też Małej Megi, Zuzi i Kajtkowi, którzy cały wieczór spędzili na zliczaniu puszek, dzieleniu prezentów i przygotowywaniu paczuszek tak, żeby każdy z naszych tymczasków w Poznaniu został obdarowany sprawiedliwie! 🛍🎁 Chyba należą im się odznaki Wolontariuszy Miesiąca, jak sądzicie? 🏅🎖
  • kolejny-ogonek-jest-z-nami.jpg

    Kolejny ogonek jest z nami

    Kochani Paczacze, przedwczoraj przyjechała do nas z Samsieczna, koteńka, którą ktoś podrzucił karmicielce do dokarmianego w ogródkach stada. Dzięki łańcuszkowi dobrych serc <3 maluda dotarła do DT w Poznaniu. Dostała imię i wszystko, czego jej dotąd brakowało, przede wszystkim opiekę weterynaryjną. I co się w lecznicy okazało? Zacytujemy naszą Malwinę, tymczasową opiekunkę <3 "ODESSA JEST CHŁOPCEM!!! Dziś odkryłam, że Oda jest chłopcem. I to już całkiem dużym chłopcem... Imię w ten sposób pozyskanego syna będzie brzmiało: Ramzi. Na cześć mojego chłopaka, który bardzo pomaga przy kotełach. Ramzi znaczy po arabsku "Wzór do naśladowania". Imię pasuje do nowego syna, bo jest przekochany. Byliśmy dziś u weta, był supercierpliwy, łagodny i bardzo wyrozumiały:) Został odrobaczony, testy na FIV/FELV ujemne, osłuchowo wszystko ok :) W lewym oczku stan zapalny rogówki w wyniku kk, ale wyleczymy to szybko, koteł na nie widzi, gorzej z prawym - będzie do usunięcia niebawem. Wygląda ono identycznie jak niegdyś u Loczka i Fryzurki, tylko zalążek oczka, a wrastająca sierść powoduje stany zapalne, trzeba usuwać. Poza tym fizycznie ma się dobrze, psychicznie też coraz lepiej - zobaczcie jakie postępy robimy w zaprzyjaźnianiu się 😻😍" Oto Ramzi <3 z Malwinką <3 Widzicie jaki ukontentowany? :)
  • bimberek-i-tequila-nasze-honorowe-slepaczki-😊.jpg

    Bimberek i Tequila nasze honorowe ślepaczki 😊

    Paczacze Kochani, dzisiaj przedstawiamy Wam dwoje Honorowych Ślepaczków, które stanęły (dosłownie) na drodze jednej z naszych wolontariuszek, Kasi <3 Pierwsza, kilkumiesięczna Teguila <3 po prostu siedziała na szosie daleko od jakichkolwiek zabudowań wiojewództwa mazowieckiego. Oczywiście natychmiast trafiła do auta Kasi, do weta i do domu tymczasowego. Otrzymała pyszne i rozgrzewające imię Tequila :) Przyszedł dzień wycieczki do lecznicy by zrobić koteczce komplet szczepień. I co? I nowa "przygoda", a raczej Bimerek <3 A było to tak: " Zbliżał się termin wizyty u weta z Tequilą na szczepienie. Kot zapakowany i w drogę... Nagle przed nami zatrzymuje się ciężarówka, włącza awaryjne, kierowca wysiada, obchodzi samochód i grzebie coś przy styku kabiny z naczepą. Nagle prostuje się, rzuca coś do rowu, wsiada i odjeżdża. Śmieci? Kocie truchło nieszczęśnika, który wpadł pod samochód? Nie. Kociaka. Żywego, przerażonego i zmarzniętego. Mały w tej całej posranej sytuacji miał szczęście. Raz, że wpadł w błoto i trawę, więc miał mimo wszystko dość miękkie lądowanie. Dwa, że jechaliśmy za nim i instynkt kazał nam sprawdzić, co też kierowca wyrzucił do tego rowu. Zapakowaliśmy gnojka i zgarnęliśmy do weta :) Kot okazał się kocurkiem, nie wiem ile ma - 5-6tygodni? To jeszcze dzieciaczek, waży zawrotne 800 gramów, ma świerzba i pewnie połowę wagi to robale w jelitach. Po wyjściu od weta przyciął w kimę i odsypia cały gówniany poranek ;) tak więc, trzymając się tematyki alkoholowej do Rakiji i Tequili dołącza Bimber. A właściwie Bimberek ." Tym sposobem w gronie naszych podopiecznych znalazły się dwa cudne koteły, po wcale niecudnych przeżyciach! Oto pierwsze zdjęcia Bimberka <3 i Tequili <3 Oczywiście można się już zakochiwać ;) bo są to przeurocze trunki ;)
  • oslo-z-dnia-na-dzien-piekniejszy-😍😍😍.jpg

    Oslo z dnia na dzień piękniejszy 😍😍😍

    Paczacze drodzy, oto jak zmienił się już Oslo 💕 Po pilnej operacji usunięcia oczka, maluch odpoczywa i regeneruje się w domu tymczasowym, już bez ogromnego bólu!!! A wkrótce oczywiście swoim jednym, ale za to zdrowym i pięknym oczkiem, będzie wypatrywał domu na zawsze 🤗 Dziękujemy Wam za wsparcie, czy to finansowe, czy przedmiotowe, czy też to duchowe, bo to dzięki Wam takie cuda są możliwe! A my razem z Oslo życzymy spokojnego wieczoru, na ciepłym kocyki i w najlepszym towarzystwie:)
  • mala-bejbi-szuka-domu[1].jpg

    Mała Bejbi szuka domu

    Czemu jednookie maleństwo nie może być Twoją Bejbi?

    Bejbi to malutka kicia, której nikt nie chce. Dlaczego? To proste, bo nie ma jednego oka. Urodziła się niechciana i potem było już tylko gorzej. Ciężko chora na koci katar trafiła do przepełnionego schroniska. Tam z powodu złego stanu zdrowia była odizolowana w klatce od całego świata, choć najbardziej na świecie pragnęła bliskości człowieka. Koci katar nieodwracalnie zniszczył jej lewe oczko, które na domiar złego bardzo ją bolało. Nie było innego wyjścia, jak tylko je usunąć. Maleństwo pozbyło się bólu, ale jednocześnie pozbyło się szans na dom. Niestety, nikt nie chce adoptować takiego jednookiego kota… W dodatku była w opłakanym stanie fizycznym i psychicznym. I właśnie dlatego to niechciane maleństwo trafiło do Ja Pacze Sercem - fundacji dla niewidomych i niedowidzących kotów. W naszym domu tymczasowym okazało się, że to najczulsza istota na świecie, dostała więc na imię Bejbi. Bejbi kocha inne koty i zabawy z nimi, ale jeszcze bardziej kocha człowieka. Podczas nawet największych szaleństw, co chwila przybiega do swojej tymczasowej opiekunki, żeby się do niej przytulić, objąć łapkami za szyję i obcałować twarz. W nocy śpi z nią przytulona jak dziecko, blisko twarzy, obejmując za szyję łapkami. Nic dziwnego, że siedząc w klatce marniała – usychała z tęsknoty za dotykiem, ciepłem i miłością. Teraz rozkwita. Jest już zdrowa, nie ma jednego oka, ale drugie jest w doskonałym stanie. Bejbi ma 4 miesiące. Jest małą iskierką, wszędzie jej pełno, cały czas wręcz promienieje radością. Możemy więc spróbować poszukać dla niej domu i kochającego człowieka, który nie będzie patrzył na brak oczka. Dom musi być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ponieważ kocha inne koty, nie powinna być jedynaczką. Bejbi jest zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne, jej stan zdrowia jest bez zastrzeżeń. Jedyne czego jej trzeba, to być dla kogoś kochaną Bejbi. Pokochaj Bejbi i podaruj jej dom!

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • paczka-dla-slepaczka-🐈😻🎁.jpg

    Paczka dla ŚLEPACZKA 🐈😻🎁

    Nasze ślepaczki już od rana dopytują czy przyjdzie Mikołaj 🎄🎁🛍🎊🎄Oczywiście, że tak! Mikołaj jeszcze nigdy nie zawiódł, a dziś można stać się mikołajowym pomocnikiem, przesyłając ślepaczkom ulubione przekąski albo wymarzone zabawki 😻
    Na prezenty czekają m.in.
    - mała Megi, która dochodzi do siebie po operacji usuwania oczka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1exn4rJtH
    - przystojniak Kokoum: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rkeOvjq3tH
    - nasz przytulasek Lato: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HkeOw4cH2H
    - kochane nierozłączne bliźniaczki Hina i Hana: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJgCTm53Kr
    Nasze ślepaczki na co dzień zaskakują nas swoją wytrwałością, cierpliwością i pogodą ducha ponad wszystko, dziś zaskoczmy ślepaczki! 🥰

     

     

     

  • otul-sie-cieplem-kocyka.jpg

    Otul się ciepłem Kocyka

    Kochani Paczacze! Zimno się robi...Oprócz ciepłej herbatki, jako niezbędnik prawie-zimowy, najlepiej sprawdzi się...KOCYK 💜💜💜

    Kocyk nie patrzy, Kocyk otula! 💕

    Kocyk nie patrzy, bo nie ma oczek. Nie znamy go od urodzenia, ale wiemy, że urodził się niewidomy. Dzięki temu, brak wzroku jest dla niego stanem naturalnym i nie stanowi żadnego problemu – porusza się bardzo sprawnie nawet, gdy znajdzie się w nowym otoczeniu. Musiał mieć swój dom, bo jest dobrze wychowanym kocim młodzieńcem, a do tego wspaniale odnajduje się w ludzkich ramionach. Pojawił się niedawno wśród wolnożyjących kotów na terenie działek rekreacyjnych, co może wskazywać na to, że został tam porzucony. Ponieważ nie ma oczu, trafił natychmiast do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. To ciepły, otulający swoją życzliwością i przyjaznym nastawieniem do świata półroczny kociak. Dlaczego ktoś go porzucił? Nie jesteśmy w stanie się tego domyślić. Kocyk chyba też nie. Wciąż by się tulił i otulał. On nie przeżyje sam na działkach. Choć w domu radzi sobie tak, jak widzący kot, to jednak na wolności czyha na niego wiele niebezpieczeństw, a przeżycie wymaga posiadania wzroku. Poza tym, a może raczej po pierwsze, Kocyk nie może żyć bez człowieka. Jego imię nie wzięło się znikąd – to kociak otulająco-przytulający, jak miękki, ciepły kocyk. I to nie tylko ciało, ale duszę. Sam Kocyk nie ochronił się przed chłodem panującym na działkach i sam złapał katar. Teraz jest już zdrowy i może zacząć szukać kogoś, kogo mógłby otulać swoim ciepłem. Jeśli ta osoba zapewni mu „niewychodzący” dom z zabezpieczonymi oknami i balkonem - będzie to połączenie idealne. Kocyk jest ciepły także w relacjach z innymi kotami, dlatego może mieć kocie towarzystwo. Kocyk ma 6 miesięcy, jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Mimo to, że Kocyk emanuje ciepłem, to sam też go potrzebuje. Otul więc Kocyka swoją miłością i daj mu ciepły dom, którego tak bardzo potrzebuje! 500383928 japaczesercem@gmail.com

  • mikolajki.jpg

    Mikołajki

    Nasza piękna Święta Mikołajka Jagódka  chciałaby przynieść w wielkim worku wiele domków dla wszystkich, które tak bardzo na nie czekają!!! Czeka i Ona.

  • dzis-dzien-wolontariusza.jpg

    DZIŚ DZIEŃ WOLONTARIUSZA

    Hej!!!!!!!! Toż to Dzień Wolontariusza 😃❤️ Kochani, najcudowniejsi, szaleni i magiczni japaczowi wolontariusze☀️☀️☀️ życzę by świat wokół Was nie przytłaczał, nie rozczarowywał!!!!!!!!! By poddał się Waszym o nim wyobrażeniom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naszym ☺️ Kocham Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj sobie pisaliśmy o tym jaki świat tworzymy my, ludzie:( "(...) tak właśnie wygląda świat i nasza hipokryzja :(. Ale wiem też i wierzę w to gorąco, że jeżeli będziemy naprawdę coś robić, to uda nam się naprawdę uchronić przed cierpieniem choć kilka istnień. Może to niewiele? Może to jest alibi tych, którzy nie robiąc nic powtarzają: Po co? Przecież świata nie zbawisz? Każda istota, którą uda się ochronić od cierpienia to wrzechświat, to ARCYCOŚ. Dlatego warto żyć i dlatego nie wystarczy być po dobrej stronie mocy. Trzeba coś dawać od siebie im: uratować kota, pomóc staruszce, nie zjeść świnki!!! Nie raz, by sobie poprawić samopoczucie, tylko zwyczajnie codziennie i z całych sił. Banał? NIE! Antropocentryzm trzeba pożegnać i basta. I czynić maleńkie cuda. I patrzyć sercem, co nie oddala nas od perspektywy rozumu. W mojej opinii, wręcz przeciwnie!" Wasz skryba ;) P.S. Cała nasz japaczowa ekipa życzy wszelkiej wspaniałości wszystkim wolontariuszkom i wolontariuszom. Niech nigdy nie brakuje sił, niech niemożliwe staje się możliwe!!!!!!!!!!!!!💛☀️💛
  • malenki-swietliczek-przejdzie-dzis-powazna-operacje.jpg

    Maleńki Świetliczek przejdzie dziś poważną operację

    Paczacze Kochani, dzisiaj wielki dzień! Nasz niewidomy Świetliczek będzie operowany, gdyż jego kostki się zrosły, ale wszystkie wiązadła w kolanie są zerwane:( Powierzyliśmy go znakomitym chirurgom z czeskiej kliniki weterynaryjnej ABvet. To nasza pierwsza wizyta w tym miejscu, ale jesteśmy zachwyceni jak profesjonalni, kulturalni i życzliwi są tam ludzie!!! Nasz Świetlik usłyszał w jednej ze śląskich klinik, gdzie pierwotnie miał przejść zabieg, że przecież On i tak zdechnie (sic!) 😱 :( Oczywiście jest na Śląsku wiele dobrych lecznic, gdzie nasze koty nie są traktowane jak istoty drugiej kategorii i z nimi współpraca układa nam się bardzo dobrze! Wracając do meritum, chcemy poprosić Was o moooooocne kciuki dziś!!!!!!!!!!!!!!! A jutro pozwolimy sobie zrobić zbiórkę i prosić Was o pieniądze bo diagnostyka, hospitalizacja (od poniedziałku) i operacja to koszt do 2.5 tysiąca. Najważniejsze jednak by wszystko poszło dobrze i nasz Świetlik kochany mógł wrócić do DT z łapeczką pięknie naprawioną!!!! I tak będzie :) Na zdjęciach malec jeszcze w DT oraz w drodze do kliniki. Zdjęcia RTG są stare, pokazują kość jeszcze niezrośniętą. Nowe odbierzemy wraz z naszym skarbeńkiem 💛 :)

    Jeżeli zechcesz wspomóc leczenie i hospitalizację Świetlika-wpłaty prosimy kierować na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla ŚWIETLIKA" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! 

  • lalek-czeka-na-swoj-ukochany-dom.jpg

    Lalek czeka na swój ukochany dom

     

    Jak nazywa się lek na całe zło świata? Lalek.

    Bierzesz go, przytulasz i od razu wszystko, co złe mija. Jest malusieńki i kruchy, bo we wczesnym dzieciństwie stracił matkę. Gdy został znaleziony, był tak malutki, że nie umiał jeszcze dobrze samodzielnie jeść. Jedzenie stałe lizał. Trzeba mu było wkładać je do pyszczka, wtedy „ciumkał” długo, aż w końcu zrozumiał, o co w tym wszystkim chodzi i zaczął normalnie jeść. Być może to z powodu niedożywienia we wczesnym dzieciństwie Lalek jest taki mały i delikatny. Maluch wciąż jest dzieckiem, bo ma dopiero 4 miesiące, a jego dzieciństwo nie było szczęśliwe. Wręcz odwrotnie – oprócz tego, że był głodny, był też samotny i wystraszony. Nie miał do kogo się przytulić, ani do kogo uciec, gdy się czegoś przestraszył. Teraz najwidoczniej „nadrabia” te braki, bo często przychodzi do swojej tymczasowej opiekunki i mocno się w nią wtula. Po tym, jak poznał czym jest samotność, bardzo potrzebuje ludzkiego ciepła i miłości.
    A gdy mu to wszystko, co w Tobie dobre, czułe, miękkie i ciepłe dajesz, to okazuje się, że jeszcze więcej w zamian dostajesz. Tak to działa i nie trzeba testów klinicznych, żeby to udowodnić. Prócz tego Lalek to lek na nudę dla innych kotów i często aplikuje im dobrą dawkę zabawy. Lalek jest pod opieką fundacji ja Pacze Sercem dla kotów niewidomych i niedowidzących, ponieważ koci katar sprawił, że nie widzi na jedno oczko. Lalek jest już zdrowym kocięciem, dlatego szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FELV ma ujemne.
    Lalek czeka – daj mu dom, ulecz jego samotność i wzmocnij swoją odporność na zło.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

  • mikolaj-w-tym-roku-przyszedl-wczesniej-😁.jpg

    Mikołaj w tym roku przyszedł wczesniej 😁

    Niełatwo jest zaskoczyć nasze ślepaczki, ale dziś komuś się udało! Mikołaj przyszedł wcześniej niż nasze dziewczyny się spodziewały i mamy tu festiwal radości! 😻 W tym roku (to już nie sekret ;)) Jagoda i Bejbi prosiły Mikołaja o drapak do kociego przedszkola 🎄 Ich marzenie spełniło się dzięki MIKA Second Hand dla zwierząt - naszemu wspaniałemu Mikołajowi, który podarował ślepaczkom spełnione marzenie pod choinkę! 😺 Dziękujemy i polecamy tego Mikołaja 😽🎁🎄
  • blu-szuka-swojego-domu-💛💛💛.jpg

    Blu szuka swojego domu 💛💛💛

    Kochani Paczacze, w poniedziałkowy ranek u nas ciągle Black Friday ;) Zaczynamy szukać domku dla czarnuszka Blu 💜💜💜

    Luli luli lu, zaśnij na zawsze, Blu

    Dla podrzuconego na teren ogródków działkowych okruszka wieczny sen miał przyjść już za kilka dni głodu, już za kilka chłodnych nocy. Pozostawiony bez opieki i jedzenia, za to chory na koci katar, powoli tracił siły. W jednym oku zmiany spowodowane przez wirus były tak poważne, że aż wyszło z oczodołu. Bólu, jaki odczuwał maluch, nie umiemy nawet sobie wyobrazić. Drugie oczko było zdrowe i jeszcze niebieskie, jak u wszystkich malutkich kociąt. W takim stanie znalazła go osoba karmiąca koty w tamtej okolicy. Natychmiast skontaktowała się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym Blu przeszedł po pierwsze operację usunięcia zniszczonego oka, która uwolniła go również od cierpienia. Jeszcze nie doszedł w pełni do siebie po zabiegu, a już było widać, jaką odczuł ulgę – stał się rozkosznym kocim dzieckiem. Teraz bryka z innymi kotami, dużo je, śpi snem spokojnym i rośnie zdrowo. Pomimo nieprzyjemnych zabiegów, które mu zafundowaliśmy, pokochał ludzi tak mocn, że zaczyna mruczeć, gdy tylko spojrzy na człowieka. W nocy śpi w nogach, w dzień tuli się jak dziecko. Jest już zdrowy, a z braku jednego oka zupełnie nic sobie nie robi. Blu ma w tej chwili 4 miesiące, został odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FElv ma ujemne. Szuka domu na zawsze „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Kocie towarzystwo jest jego jednym oczkiem mile widziane, a sądząc po przyjaznym charakterze zaprzyjaźni się tez i z psem. Luli luli la, kto małemu Blu kochający dom da? 500383928 japaczesercem@gmail.com

  • paczajcie-jak-edzia-wypiekniala😍.jpg

    Paczajcie jak Edzia wypiękniała😍

    Paczacze, to nasza kochana Edzia 💜 Tak się zmieniła! Codzienna opieka, ciepły dom (tak, ten tymczasowy!) i przede wszystkim troska i miłość- oto przepis na udaną metamorfozę! Jeśli ktoś chciałby dołączyć do nas i przyczyniać się do tak spektakularnych zmian, oczywiście zapraszamy 🤗
  • chcesz-wspomoc-kajtusia-mozesz-mu-podarowac-maly-prezencik.jpg

    Chcesz wspomóc Kajtusia? Możesz mu podarować mały prezencik

    Pamiętacie naszego maleńkiego Kajtusia? Kajtek ostatnio nie czuł się najlepiej, walczył ze zdwojonym atakiem kociego kataru. Na szczęście już po wszystkim - antybiotyki, witaminy, karmienie strzykawką i inhalacje pozwoliły zapobiec najgorszemu  Wróciła charakterystyczna kajtusiowa radość życia i miziastość  Teraz przed Kajtusiem jeszcze jedna walka do stoczenia. Jego oczka na skutek kociego kataru są w tak tragicznym stanie, że muszą być usunięte. Kajtuś musi osiągnąć przynajmniej kocią wagę lekką, żeby zmierzyć się z operacją czyli ważyć min. 1 kilogram. Póki co dbamy o to, by nie czuł bólu, zakraplamy mu oczka 12 razy na dobę, dzięki czemu nie czuje dyskomfortu. Ciężko nam sobie wyobrazić, jak bardzo musiał cierpieć zanim do nas trafił  Trzymajcie proszę kciuki za Kajtusia, żeby szybko nadrobił zaległości w rośnięciu i mógł mieć operację, która wreszcie pozwoli zapomnieć o bólu! A kto chce, może również dorzucić mu do miseczki kilka pasztecików lub odrobinę chrupek na stronie zbiórki, którą mu utworzyliśmy:

    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1xhD97baB

    Rośnij nam szybko i zdrowo, Kajtusiu!   

     

  • odynek-wypatruje-swojego-domu.jpg

    Odynek wypatruje swojego domu

    Paczacze, niewidomy Odyn ❤ marzy tylko, aby jego życie wywróciło się do góry nogami ze szczęścia, że będzie miał własny dom!!!!!! Kto pokocha cudnego burasia?????? Jak nie niewidomy Odyn to żodyn! Jeszcze kilka miesięcy temu Odyn był dzikim, wolnożyjącym kotem, który sam decydował, czego chce. Pewnego dnia chciał przebiec przez drogę - nie zdążył. Na szczęście trafił na kogoś, kto szybko zawiózł go do lecznicy, gdzie poskładano mu szczękę i zaszyto oczodół. Do domu tymczasowego fundacji Ja Pacze Sercem trafił, jako kot zupełnie dziki, przerażony sytuacją w jakiej się znalazł. A jak jest dzisiaj? Dziś Odyn to nakolankowy miziak, który całe dnie najchętniej spędzałby na kolanach swojego człowieka. Szybko nauczył się radzić sobie z brakiem wzroku i dziś nie daje po sobie poznać, że nie widzi. Szaleje z innymi kotami, biega za wędką, wspina się na dwumetrowy drapak i bez problemu potrafi znaleźć drogę na odpowiednie kolana. Świetnie dogaduje się również z psem, do którego z braku rąk do głaskania lubi się czasem przytulić. Oprócz głaskania największym hobby Odyna jest jedzenie. Mięso potrafi wyczuć z odległości kilometra, a gdy inne koty jedzą, cierpliwie czeka, czy przypadkiem nie zamierzają zostawić czegoś w misce. Dzięki temu szybko nauczył pozostałe koty, że podnosząc głowę znad miski zrzekają się prawa do posiłku. Kilka suchych faktów: Odyn ma około 1,5-2 lat, ma jedno oczko, na które nie widzi (czasem rozpoznaje światło) i które wymaga zakraplania oraz kontroli raz na kilka miesięcy. Został zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne (to dobrze). Szukamy dla niego domu niewychodzącego, z zabezpieczonym balkonem i oknami. Świetnie dogada się z innymi kotami oraz z psem, ale przy zapewnieniu odpowiedniej ilości rozrywek może być jedynakiem. 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • serca-nam-pekly🖤🖤🖤.jpg

    Serca nam pękły...🖤🖤🖤

    Kokaina 🖤 przez pięć dni w szpitalu walczyła o każdy oddech. Przedzielna, malutka ślepinka. Nie zdołała... My nie zdołaliśmy... Wybacz Koka, wybacz!!! I pamiętaj, że już zawsze będziesz nasza, japaczowa!!! W sercach, w pamięci, we łzach...
  • niewidoma-kaja-dolaczyla-do-slepaczkow.jpg

    Niewidoma Kaja dołączyła do ślepaczków

    Paczacze Kochani, szkrabik taki dotarł do nas tydzień temu. Szkarbik to Kaja <3, która w poznańskim TDT udowadnia, że jest najdzielniejszym maleństwem na świecie!!! I najsłodszym 😃☀️ Przed nią jeszcze diagnostyka okulistyczna, ale nie martwimy się bardzo, ponieważ Kajka nic sobie nie robi z popsutych oczek! Może nawet trochę cieszy się, że jest ślepaczkiem, dzięki czemu trafiła z zimnej działkowej okolicy do mięciutkich i ciepłych pieleszy swojego TDT? Za tydzień koniec kwarantanny i przeprowadzka do właściwego domu tymczasowego, gdzie mała będzie już mogła szaleć nie tylko z ludziem, ale i z kotełkami i piesem :) I tulić się, tulić i tulić!!!!!!!!!!!!!!!!!!☺️
  • sloneczna-fuerta-marzy-o-swoim-domu-💛💛💛.jpg

    Słoneczna Fuerta marzy o swoim domu 💛💛💛

    Kochani, emanująca latem Fuerta ❤ pragnie już tylko zamieszkać we własnym domu!!!! Niedowidząca Fuerta nie chce być samotną wyspą Jej umaszczenie przypomina plamy słońca przetykane cieniem, mruczy uspokajająco jak fale rozbijające się o brzeg, ma mięciutkie futerko i cieplutkie poduszeczki łapek. Mała Fuerta urodziła się w lipcu i jest prawdziwym dzieckiem lata. Ale wciąż jest samotną wyspą. Dlaczego? Bo jest niedowidząca. Lato było nieprzychylne dla swojego dziecka. Zabrało jej matkę i pozostawiło bez opieki. Samotna kruszynka kryła się w krzewach razem z dwójką rodzeństwa. Maluchy szybko opadły z sił, zaczęły chorować na koci katar. Takie wycieńczone i obolałe znalazły dziewczyny z sercem, które nie odwróciły wzroku od chorych maleństw i natychmiast skontaktowały się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. Kocięta musiały spędzić kilka dni w szpitalu, bo ich stan był niestabilny. Następnie trafiły do naszego domu tymczasowego. Leczenie oraz zdobywanie ich zaufania trwało dwa miesiące. Fuerta na początku kryła się po kątach i panicznie bała się ludzi. Jednak została otoczona oceanem cierpliwości i ogrzana gorącą jak słońce bezwarunkową miłością. I tak, z wychudzonej, wystraszonej istotki z chorymi oczkami rozkwitła trzema kolorami futerka, stała się przyjazna, wesoła i towarzyska. Ma teraz 4 miesiące, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne i dla swojego bezpieczeństwa potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Gdyby nie to, że niedowidzi, ustawiłaby się już po nią kolejka… Daj Fuercie dom i nie pozwól nigdy więcej, by czuła się samotna! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • malutka-kokaina-walczy-o-zycie-😔.jpg

    Malutka Kokaina walczy o życie 😔

    Kochani Paczacze, kolejny tragiczny strzał od losu :( Mała, niewidoma Kokaina <3 przyjechała do naszego domu tymczasowego w Lublinie z Bydgoszczy dwa dni temu. Mieliśmy walczyć o owrzodzone oczko, drugiego już nie ma. Niestety przyszło nam walczyć o życie... Maleńka wczoraj zwymiotowała na żółto, natychmiast (ponownie. wcześniej leczono kk) trafiła do lekarza weterynarii i okazało się najgorsze - panleukopenia :( Staramy się mieć surowicę wszędzie tam, gdzie są nasz DT, ale nie jest to możliwe ze względu na duży koszt Feliserinu. Najbliższy zapas mieliśmy w Warszawie, gdzie nasze wolontariuszki <3 błyskawicznie zorganizowały akcję transportową. Feliserin dojechał na miejsce bla bla carem o północy. Tam już czekała Anetka <3, tymczasowa opiekunka Kokainy. Nocna wizyta w klinice, podanie surowicy i jeszcze dożylna kroplówka, oczywiście. Leki przeciwymiotne, przeciwbiegunkowe, antybiotyk, wzmocnienie odporności i wszystko, co można i trzeba podać w takiej sytuacji!!!!!!!!!! Kokakina walczy, a my zaklinamy los!!!!!!!!!!!! Mamy nadzieję, że i on zdążył uzależnić się od Kokainy i pozwoli jej z nami zostać. Oddawać jej nie zamierzamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chyba, że nowym rodzicom gdy już będzie zdrowa i silna!!!!!! Drodzy, Wasza moc jest niezwykle potrzebna!!!!!!!!!!!!!! Każda ciepła myśl i każdy zaciśnięty kciuk!!!!!!!!!!!!!!!! Czarujmy wspólnie by wszystko było dobrze, by Kokainka przeżyła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • inka-juz-jest-gotowa-aby-zamieszkac-we-wlasnym-domku.jpg

    Inka jest gotowa aby zamieszkać we własnym domku

    Paczacze kochani, nasza Inka ❤ jest już gotowa by zamieszkać we własnym domu!!!! Niedowidząca Inka nie musi mieszkać w Machu Picchu Szczytem jej marzeń jest dom. Zwykły, bezpieczny, spokojny dom. Taki, jakiego nigdy nie miała, bo urodziła się hm… właściwie to nie wiadomo, gdzie. Do fundacji Ja Pacze Sercem trafiła już ze schroniskowej klatki z chorymi oczkami. Ludzi bała się tak bardzo, że aż się trzęsła i chowała głowę w ciemne kąty, jak małe dziecko wierząc, że jeśli ona nas nie widzi, to i my jej też nie. Bała się nie tylko nas, ale wszystkiego. Widać było, że szczęśliwego życia do tej pory nie miała. Staraliśmy uratować jej wzrok, mała przeszła dwa zabiegi operacyjne, jednak niektóre zmiany spowodowane przez wirus kociego kataru okazały się nieodwracalne. Inka na jedno oko widzi jak przez brudną szybę, a na drugim ma malutką plamkę, ale mimo to widzi na nie bardzo dobrze. Bardzo cieszymy się też z tego, że pomimo podawania niesmacznych leków, robienia zastrzyków, stresujących wizyt u weterynarza i wszystkich tych niezrozumiałych dla niej i nieprzyjemnych zabiegów, ostatecznie zaufała nam. Teraz wystarczy ją pogłaskać, a od razu zaczyna mruczeć. Przestała się także wszystkiego bać i teraz chętnie gania po mieszkaniu, bawiąc się z innymi kotami. Jest już zupełnie zdrowa, ma 6 miesięcy, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELF ma ujemne, może więc niedowidzącymi oczkami zacząć rozglądać się za własnym domem. Jak już wspomnieliśmy, to nie musi być Machu Picchu, ale koniecznie musi być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, by nigdy więcej, nawet na chwilę, nie była sama, zagubiona, oko w oko z przerażającym światem. Strachu miała już dość, teraz czeka tylko na miłość. Przygarnij Inkę i Niech Twój dom zmieni się w inkaskie imperium! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • malutki-swietlik-w-japaczowej-rodzinie💛💛💛.jpg

    Malutki Świetlik w japaczowej rodzinie💛💛💛

    A to kto? To nasz Świetlik <3 najdroższy!!! Ten niewidomy malec trafił do nas ze Schroniska w Raciborzu (kochamy Was!!!!!!!!! <3). Skradł nasze serca natychmiast!!!! Pomimo wszystkich dramatów, jakie dotąd przeżył, ma w serduszku ogromną ufność i słodycz!!!!!! <3 <3 <3 Oto króciutkie info od tymczasowej opiekunki Świetlika: "Kociak 10 tyg, miał stłuczoną miednice i złamanie nóżki, urazy powstałe prawdopodobnie po wyrzuceniu z samochodu, dopytałam czy nie po potrąceniu, ale Pani zasugerowała, że raczej nie. Nadal utyka, ale noga bardzo dobrze się goi. Jest bardzo oswojony, garnie się do tulenia, mruczy. Od razu testy, fiv felv, na szczęście ujemne. W czwartek okulista w Katowicach. U weta oczy zareagowały na światło choć bardzo wolno. Źrenice są cały czas rozszerzone, nie reaguje na bodźce wzrokowe z otoczenia. Był już szczepiony. " Tradycyjnie już prosimy Was o ciepłych myśli moc i wielkie kciuki, kochani!!!!!!!!!!!! Oto Świetlik ☀️❤️ Niewidomy, połamany i absolutnie przekochany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • do-swiat-jeszcze-chwila-a-cuda-zdarzaja-sie-juz-teraz-💛💛💛-dziekujemy!!!!.jpg

    Do świąt jeszcze chwila, a cuda zdarzają się już teraz 💛💛💛. DZIĘKUJEMY!!!!

    Kochani, tyle dobra wokół ślepaczków, że aż trudno uwierzyć!!! Naprawdę zaparło nam dech!!!!!!! Tyle kolorów sercem malowanych, a raczej uszytych:) rozświetli świat ociemniałych kotów!!! ❤ Dzięki wspaniałym ludziom, którzy paczą sercem nasi podopieczni trafią z ciemności prosto w feerię mięciutkich barw 😃 Absolutne cuda!!!!!!! 😍😍😍 ❤❤ Jak szaleni, rozradowani i szczęśliwi dziękujemy za tę kapitalną inicjatywę, która mogła się wydarzyć dzięki entuzjazmowi i chęci czynienia dobra wielu ludzi 💛, dzięki hojności wielu firm💛 . DZIĘKUJEMY!!!!!! Ślepaczki już szykują brzuszki i tyłeczki, by się umościć w tych pięknych posłankach, które emanują dobrem i radością 😍😍😍
  • nareszcie-w-domu-tymczasowym-👍.jpg

    Nareszcie w domu tymczasowym 👍

    Paczacze Drodzy, wreszcie się udało zorganizować transport i osierocony ślepek ze Schroniska w Dyminach, któremu dziękujemy za wspaniałą współpracę ❤, dotarł do naszego domu tymczasowego pod Opolem!!!!!!!!!! 😃 Jeszcze wystraszony, ale już z pełnym brzuszkiem i po wizytce w kuwecie ☺ To się nazywa nowe otwarcie! 😉 Zrobimy wszystko by przegonić smutek i ukoić to małe kocie serduszko!!!
  • slepaczki-dziekuja-💚💚💚.jpg

    Ślepaczki dziękują 💚💚💚

    Kochani Paczacze, pragniemy podzielić się z Wami wiadomością o przewspaniałym darze dla niewidomych i niedowidzących kotów od fantastycznej grupy wrażliwców o wielkich sercach, Wolontariat SP 340 w Warszawie z Panią Moniką Kutna na czele ❤️💝! Otrzymaliśmy karmę suchą, mokrą, posłanka i zabawki!!!! Taka radość niebywała!!!!!!!!!! Naprawdę nie wiemy jak dziękować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Drodzy, ten dar ma dla nas już tradycyjnie, dwa wymiary: pierwszy, to niesamowita pomoc w bardzo niełatwym dla ślepaczków momencie, drugi, to wiatr w żagle, którego dodaje nam świadomość, że zauważyliście naszych podopiecznych i stwierdziliście, że chcecie im pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Że warto im pomóc, bo ślepaczki to przecież wspaniałe koty są ;) <3 Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteśmy przeszczęśliwi, że wrażliwość młodych ludzi jest tak wielka i że są osoby, które dbają by mogła się rozwijać!!! ☀️☀️☀️ DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • historia-ktora-poruszyla-wszystkich-zabka-jedna-z-siedmiorga-osieroconych-kotkow-💚💚💚.jpg

    Historia, która poruszyła wszystkich... Żabka, jedna z siedmiorga osieroconych kotków 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, to właśnie osierocona, dziesięcioletnia Żabka <3, jedna z siódemki osieroconych kotków z łódzkiego Schroniska. Widzi dobrze, została Honorowym Ślepaczkiem. Pięć śmiertelnie przerażonych kotełków nadal czeka na pomoc :( Jeśli tylko ktoś mógłby dać DT, to my wszystkie koszty weźmiemy na siebie i otoczymy opieką fundacyjną! Bardzo prosimy moc ciepłych myśli!!!!!! A może już odezwie się dom, taki na zawsze, dla Żabki?☺️ Choć my jeszcze nic o niej powiedzieć nie umiemy, bo jest w zbyt silnym stresie by mogła dać się poznać. Na pewno to kochana koteczka, ale potrzebuje czasu by znowu zacząć żyć. I ten czas ma! Żabka <3 w DT.
  • rembrandt-bardzo-marzy-aby-go-ktos-pokochal.jpg

    Rembrandt bardzo marzy aby go ktoś pokochał

    Niedowidzący Rembrandt szuka światła, by wyjść z cienia

    Rembeandt ma 4 miesiące i został znaleziony na ulicy. Bezdomność do tej pory rzuca ponury cień na jego zdrowie. Już jako mały kociak doskonale poznał smak głodu i chłód samotności, dlatego szybko zachorował na koci katar. Pomoc nadeszła, ale zbyt późno, żeby uratować oczy, dlatego widzi tylko na jedno oko i to też nie całkowicie. Gdy trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem, robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby uratować jego wzrok, ale niestety to się nie udało. Rembrandt jest kociakiem mocno niedowidzącym. Jego świat maluje się w światłocieniach. Do tej pory poznał głównie ciemne strony życia. Teraz tylko od nas zależy, czy pozna i jego jasne strony, takie jak własny dom, człowiek, spokój i opiekę. Rembrandt jest już wyleczony, odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, może więc szukać własnego miejsca na ziemi. Jest spokojny, przyjazny, lubi zabawę z innymi kotami, ale i z człowiekiem, przytulanie i spanie na kolanach. Ze względu na jego bezpieczeństwo, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
    Zostań światłem w ciemności dla Rembrandta - daj mu dom!

     

  • irysek-i-gwiazdeczka.jpg

    Irysek i Gwiazdeczka

    Paczacze Drodzy, Gwiazdka <3 i Irys <3 dzieciństwo spędzili na śmietniku :( Przyjechały do nas z bardzo daleka i mamy nadzieję, że już wkrótce zapomną o smutnej przeszłości! Jeszcze troszkę nieśmiałe, z każdym dniem otwierają się bardziej. Ostatnio nawet... przytulają się mocno do swojej tymczasowej opiekunki i coraz mniej czasu spędzają w schowkach pod łóżkiem czy za szafą! ☀️ Oboje są rozkoszni i widać jak wiele mają do nadrobienia, nie tyle fizycznie, co psychicznie. To koty głodne miłości... Gwiazdka ma zniszczone prawe oczko, najpewniej w wyniku urazu mechanicznego :( Irys widzi znakomicie, na szczęście. Kotełki są z nami już od jakiegoś czasu, niestety nadal muszą korzystać z pomocy lekarzy weterynarii. Koci katar, słaba odporność i zmiany skórne (prawdopodobnie grzybek, ale nie czekamy na wyniki zeskrobin) to na szczęście nie są groźne choroby, gdy już ma się tymczasowy dom i troskliwą, cudowną opiekunkę, naszą najnowszą wolontariuszkę Michalinę <3 Teraz już śmietnik, w którym dorastały wyrzucamy na śmieci i powoli przygotowujemy się do poszukiwań kochających Dużych dla tej kochanej dwójki!!! Gwiazdka <3 i Irys <3. Dawniej dzieci śmietnika, wkrótce królowie życia ;) ☀️
  • juz-jest-wyczekiwany-kalendarz!-zapraszamy-do-kupna-i-wsparcia-slepaczkow💚💚💚💚.jpg

    Już jest wyczekiwany kalendarz! Zapraszamy do kupna i wsparcia ślepaczków💚💚💚💚

    Kochani!!!! Już jest!!!! Kalendarz Ja Pacze Sercem 2020

    Format A3, kreda karton 250

    cena35zł + kw

    Pomóz nam pomagać ❤

    Z ogromną radością zapraszamy Was do zakupu kalendarza, którego bohaterem są koty niewidome i niedowidzące uratowane przez naszą Fundację. Zakup tego kalendarza to bezcenna cegiełka dla kolejnych ślepaczków. Pomoże nam nieść pomoc, odczarowywać ich ciemny świat i wypełniać go pięknymi kolorami zdrowia, bezpieczeństwa i miłości! Wierzymy, że wszystkie dni nadchodzącego roku przyniosą Wam tylko pozytywne emocje i doświadczenia! Wierzymy, że dzięki Wam uda nam się pomagać wszystkim ślepkom w potrzebie!!! Prosimy, zaproście je do domów. Pokażcie wszystkim jakie to wesołe i piękne koty!!! Bo to właśnie jedno z zadań tego projektu 🙂

    Kochajmy ślepaczki!!!!!!!! Ten kalendarz nie powstałby, gdyby nie pomoc przyjaciół <3. Dziękujemy: za fotografie ich autorkom i autorom - Monice Małek, Aleksandrze Laskowskiej i Jarkowi Grabek; za wsparcie finansowe druku w wysokości 2tys zł. Katarzynie Hawrylewicz; za pomoc graficzną: Marcie Januszkiewicz.

    W sprawie zakupu prosimy kontaktować się drogą mailową lub przez nasz fp  na Facebooku

    Kalendarze 35zł + koszta wysyłki. Po deklaracji zakupu prosimy o wpłatę kwoty wraz z kosztami przesyłki na konto fundacji.

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym Poznań

    36175000120000000035415998 Raiffeisen Bank Polska S.A. tytuł wpłaty "darowizna dla Ślepaczków"

  • poznajcie-semire.jpg

    Poznajcie Semirę

    Drodzy Paczacze, w sobotę przyszło zgłosznie ze wsi pod Lesznem. Znaleziono tam kotka  z pozalepianymi oczkami i właściwie nie wiele więcej znalzca mógł z nim zrobić. Najważniejsze jednak, że nie przeszedł obojętnie, a szukał pomocy!!!!!!!!!!!!!  Całe szczęście, że nasz poczciwy facebook trafia do tak wielu, bo dzięki temu natychmiast zgłoszono koteczkę do nas. I tak wczoraj zabraliśmy Semirę do Poznania.
    Dzisiaj wizyta w lecznicy, więc już wszystko będzie dobrze:) Mamy nadzieję, że uda się uratować wzrok maleńtasowi!!!!!!!!
    Jest mocno przeziębiony, ale oby koci katar był jego największym problemem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ciepłe myśli bardzo by się przydały, kochani ☺️

    Semira💛 jeszcze przed przyjazdem do japaczowej ekipy.

     

  • akcja-dla-schroniska-caly-czas-potrzebuje-waszego-wsparcia.png

    Akcja "dla schroniska" cały czas potrzebuje Waszego wsparcia

    To ja, Mała Megi. Nie wiem czy wiecie, ale w ubiegłym tygodniu miałam operację! Moje oczko trzeba było usunąć, bo strasznie mnie bolało 😿 Bardzo bałam się operacji, ale teraz jest już wszystko dobrze! Jak wspaniale jest biegać i bawić się i niczym się nie martwić, żadnym więcej bólem!  Dziękuję za kciuki! 😽 Pozdrawiam i wracam do rozrabiania, bo mam trochę do nadrobienia przez to, że długo źle się czułam. A, i powiedzcie wszystkim, że nadal zbieram na zabawki, drapak i pyszniutkie chrupki.

     Wasza Mała Megi

  • za-oknem-jesien-a-u-nas-lato-poleca-sie-do-adopcji.jpg

    Za oknem jesień, a u nas Lato poleca się do adopcji

    Czy wiesz, że Lata mogłoby już nie być?

    Gdy o tym pomyślimy, to robi nam się zimno i przechodzi nas dreszcz. Lato to kociak, który teraz ma 4 miesiące. Został znaleziony razem ze swoimi siostrami w krzakach. Wszystkie maluchy były wystraszone, chude i chore na koci katar. Lato był w najlepszym stanie, ale gdyby siedział ukryty w krzakach bez jedzenia i schronienia, to odszedłby bezpowrotnie. I byłoby po Lecie. Szczęśliwie dla nas wszystkich Lato jest, żyje i ma się doskonale. Trafił do fundacji Ja Pacze Sercem na tyle szybko, że udało nam się całkowicie wyleczyć jego oczy. Z wylęknionego chorowitka zmienił się wesołego i przytulaśnego kociaka. Jest pewnym siebie, spokojnym i zrównoważonym kocim dzieckiem. Z czasów głodu zostało mu tylko to, że najgłośniej domaga się jedzenia. Poza tym to najprawdziwszy w świecie kot-przytulanka. Jest prawdziwie letni – ciepły, łagodny, zrelaksowany i przyjazny. Lato jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany. Testy FIV/FELV ma ujemne. Korzysta z kuwety i nie sprawia kłopotów wychowawczych. Szukamy mu domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Powinien mieć kocie towarzystwo, żeby móc się bawić i dobrze rozwijać.
    Zapomnij o zimie, możesz mieć na zawsze Lato!

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

     

  • niedowidzacy-yunko-gotowy-na-poszukiwania-nowego-domu.jpg

    Niedowidzący Yunko gotowy na poszukiwania nowego domu

     

    Niedowidzący Yunko szuka weselszej mangi

    Ta, z której pochodzi jest bardzo smutna, a chwilami dramatyczna. Jego przeszłość w zarysie to głód, chłód i strach. Urodził się na ulicy, szybko stracił matkę i rodzeństwo. Z powodu niedożywienia zachorował na koci katar, który natychmiast opanował malutki wyniszczony organizm. Yunko został znaleziony w opłakanym stanie. Trafił najpierw do lecznicy, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. Następnie znalazł się w domu tymczasowym fundacji Ja Pacze Sercem. Wolontariuszka naszej fundacji zrobiła wszystko, żeby wypełnić życie Yunko ciepłymi kolorami. Maluch wymagał wielu zabiegów pielęgnacyjnych oraz czasochłonnego leczenia oczu. Prócz tego, jako sierota, potrzebował i nadal potrzebuje ogromnej ilości serca i uwagi. Najchętniej śpi, tuląc się do swojej opiekunki. Jeśli nie może przytulić się do człowieka, wtula się w innego kota, najchętniej w „przyszywaną” siostrę Miyuki. „Chłonie” bliskość jakby uzupełniał braki z wczesnego dzieciństwa. Jest kocim dzieckiem delikatnym, spokojnym i grzecznym. Nadal jest chudziutki, ale odzyskał już energię do zabawy. Powoli poznaje, czym jest spokój i bezpieczeństwo.
    Yunko ma 4 miesiące, został odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest kociakiem niedowidzącym, ale zawsze wie, jak trafić w ramiona człowieka po swoją porcję przytulania. Teraz szukamy mu domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ale przede wszystkim człowieka, który nie będzie mu szczędził czułości i do którego Yunko będzie mógł się tulic do woli. To, jak rysuje się przyszłość Yunko zależy tylko od nas. Strach ma oczy wielkie jak bohaterowie mangi ale nie bój się przygarnąć niedowidzącego kota, bo to ogromna radość i satysfakcja.

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

  • niewidomy-senior-potrzebuje-transportu-nie-moze-zostac-w-schronisku-on-potrzebuje-spokoju-w-domu-tymczasowym.jpg

    Niewidomy senior potrzebuje transportu. Nie może zostać w schronisku,on potrzebuje spokoju w domu tymczasowym

    PROŚBA!!! PILNIE POTRZEBNY TRANSPORT Z DYMIN (Kielce) DO POZNANIA dla osieroconego niewidomego 10latka, który trafił do schroniska po śmierci opiekunki  Kocurek przebywa w Dyminach, a nasz dom tymczasowy czeka na niego w Poznaniu.
    Może ktoś mógłby pomóc? Byłoby wspaniale!!!

    Możliwy zwrot kosztów.

    Tel. kontaktowy: 500383928
    japaczesercem@gmail.com

     
     

     

  • kitku-ma-juz-imie-poznajcie-oslo.jpg

    Kitku ma już imię. Poznajcie Oslo

    Oslo  już szczęśliwie po operacji!!! Uff.....
    Nareszcie koniec bólu i smutku!!!!!!!! Teraz zaczyna się beztroskie, kocie dzieciństwo! 🙂

  • operacja-odbyla-sie-na-cito.jpg

    Operacja odbyła się na cito...

    Paczacze kochani, wczoraj wieczorem dotarł do nas malutki kocurek ❤ z mazurskiego Pisza. Tam fantastyczni ludzie ❤ starali się mu pomóc, ale jego stan wymagał pomocy specjalisty. Zwrócili się więc do nas. Zorganizowali błyskawicznie transport i w tej chwili to zbolałe cierpieniem niewyobrażalnym maleństwo już czeka w lecznicy na operację, którą w trybie nadzwyczajnym, na cito przeprowadzi nasz kochany doktor Piotr Dąbrowski❤, który ratuje ślepaczki w Poznaniu. DZIĘKUJEMY, że zawsze możemy liczyć na Pana i całą wspaniałą ekipę Pańskiej lecznicy!!!!❤ Nie zdążyliśmy jeszcze nadać imienia tej kruszynie, ale na to przyjdzie czas. Teraz najważniejsze by operacja poszła dobrze!!!!!! Musi, bo malutki jest teraz w najlepszych rękach!!!!! Prosimy Was o moc, ciepłe myśli i pozytywną energię dla naszej nowej dzieciny!!!!!
  • ogrom-cierpienia-w-jednym-malym-cialkukoralinka-potrzebuje-wirtualnego-opiekuna-💚💚💚.jpg

    Ogrom cierpienia w jednym małym ciałku...Koralinka potrzebuje wirtualnego opiekuna 💚💚💚

    Zaczarowany świat niewidomej Koralinki

    Koralinka urodziła się ze zdegenerowaną siatkówką, co sprawiło, że jest niewidoma. Z tego powodu znalazła się w Fundacji "Ja Pacze Sercem". Od małego cierpi na padaczkę. Bywało, że ataki męczyły ją nawet siedem razy na dobę. Badania wykazały, że przyczyną padaczki są torbiele w mózgu:( Są one również powodem tego, że mała nie potrafi korzystać z kuwety i trzeba ją do niej wsadzać, by coś zrobiła. Poza tym bywa, że kręci się w kółko albo przesypia długi czas. Dostaje leki przeciwpadaczkowe, leki na wyciszenie, na usprawnienie pracy mózgu, aktualnie również antybiotyki i środki przeciwzapalne. Łącznie dziewięć tabletek na dobę. Podczas jedzenia trzeba pilnować, żeby nie podnosiła główki do góry, bo wtedy zaczyna się kręcić i „gubi” miskę, choć czasem w swoim zakręceniu w końcu ją odnajduje. Rokowania są ostrożne, w każdej chwili może przyjść pogorszenie i najgorsze… Dzięki stałej opiece specjalisty neurologa oraz trosce opiekunów w domu tymczasowym Koralinka potrafi cieszyć się chwilą, bawić się z innymi kotami i biegać za piłeczką. Te pozytywne wzmocnienia w postaci towarzystwa innych kotów i zabawy sprawiają, że jej dolegliwości słabną. Jest też bardzo spragniona ludzkiej bliskości - zaczyna mruczeć, gdy tylko jest na rękach, wtedy od razu błogo zasypia. W nocy śpi na swoim posłanku przy łóżku opiekunki tak, żeby można ją było wysadzić do kuwety oraz powstrzymywać ataki padaczki, które zdarzają się również przez sen. Dzięki lekom jej stan zdrowia ustabilizował się, ataki padaczki zdarzają się dużo rzadziej, nawet raz na kilka dni i widać, że jest teraz szczęśliwa. Osamotniona przez chorobę i brak wzroku żyje w swoim świecie, a my robimy wszystko, by ten świat niewidomej Koralinki zaczarować. Jak na razie udaje nam się to i maleńka jest bezpieczna i otoczona miłością. Wierzymy, że czeka ją długie i dobre życie! Zrobimy wszystko by tak właśnie się stało! I uwierzy w to każdy, kto usłyszy, jak Koralinka mruczy bezpieczna w ramionach swojej opiekunki. Zdajemy sobie sprawę, że w tej sytuacji Koralcia raczej nie przeprowadzi się do własnego domu i rodziny. Dlatego poszukujemy dla Koralci opiekuna wirtualnego, który pomoże nam sprawić by niczego jej nie zabrakło i by mogła szczęśliwie i beztrosko żyć! Prosimy, zaczaruj świat niewidomej Koralinki - zaopiekuj się nią wirtualnie!

  • wysniona-czeka-na-swoj-wysniony-domek💛💛💛.jpg

    Wyśniona czeka na swój wyśniony domek💛💛💛

    A... psik! Po pierwsze taki ma charakter – nie przejmuje się drobiazgami, takimi jak brak jednego oka. A… psik! Ma przecież drugie, idealnie widzące, ciekawe wszystkiego, co znajdzie się w jego zasięgu. A… psik! Świat jest taki intrygujący! Ludzie robią takie dziwne rzeczy! Inne koty mają takie wspaniale zabawki! A… psik! To wszystko trzeba natychmiast, bardzo dokładnie zobaczyć i skrupulatnie zbadać. A… psik! Poza tym, po tym, co przeszła we wczesnym dzieciństwie, jedno oko w tę czy w tamtą stronę, naprawdę nie ma mniejszego znaczenia. A… psik! Permanentne uczucie głodu – to miało znaczenia. Osłabienie. Bolące oczy. Katar. To było straszne. A brak jednego oka jest zupełnie nieodczuwalny. Nadal można się bawić, zwiedzać, wyglądać przez okno, zaglądać przez ramię, co akurat robi człowiek, spenetrować wszystkie kąty. A… psik! Można mruczeć, przytulać się, a potem wtulać jeszcze bardziej. Po tym, jak się było samotną, niechcianą kupką bólu i cierpienia. A… psik! Kichać na to! No i Wyśniona kicha na ten drobny brak i w przenośni, i dosłownie. Po kocim katarze zostały jej zwężone przewody nosowe, dlatego często kicha i tak już jej zostanie. Nie sprawia jej to żadnego problemu, więc jest i na zawsze pozostanie kichaczkiem. Jej imię nie wzięło się znikąd - Wyśniona to ideał, a o tak lgnącym do człowieka kocie można tylko śnić. Jest wyjątkową przylepą i ktoś, kto ją przygarnie, będzie miał wymarzonego kota. Ma 3 miesiące, jest zaszczepiona, a testy FIV/FELV ma ujemne. Śnimy o tym, by znalazła ludzi, którzy ją pokochają i dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Kichasz na to, czy kot ma jedno, czy dwoje oczu? Kichaj razem z Wyśnioną

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

  • przemily-milus-😗.jpg

    Przemiły Miluś 😗

    Kochani Paczacze, na listopadowe bure smutki najlepszy jest bury, cudowny, rozmruczany kociak ☀️ I takie właśnie kocie dziecko pojawiło się u nas w ten weekend. Milesa, zdrobniale Milusia, <3 zabraliśmy z poznańskiego Schroniska, któremu dziękujemy za bardzo dobrą współpracę! <3 Dzięki temu, zamiast czekać w klatce na Godota, zajmuje się zwiedzaniem wszystkich kolan, ramion, klatek piersiowch oraz innych części ciała mieszkańców swego domu tymczasowego ☀️❤️😃 Miluś ma tylko jedno oczko, ale niewiele sobie z tego robi. Można powiedzieć, że nic!!! Bo to bardzo dzielny i słodki ślepaczek jest!!!!😎 Dzisiaj przed Milesem przegląd okulistyczny ocalonego oczka :)
  • och-karol-!!!-na-widok-tego-przystojniaka-westchnie-niejedno-niewiescie-serce.jpg

    Och Karol !!! Na widok tego przystojniaka westchnie niejedno niewieście serce

    Och, Karol! Jak to możliwe, że żyjesz?

    Przecież zostałeś porzucony bez matki na działkach, w opłakanym stanie. Przecież już ledwie żyłeś umęczony przez wirus kociego kataru – z malutkim noskiem i oczami zalanymi ropą i łzami. Przecież już wtedy można było policzyć wszystkie kosteczki pod cienką skórą. Przecież my ludzie zostawiliśmy cię tam, żeby litościwy chłód skończył twoje męczarnie. Och, Karol, jak to możliwe, że ty żyjesz?! Karol nie miał prawa tego przeżyć, gdyby nie inne, tym razem dobre dusze, które go znalazły razem z dwójką rodzeństwa, które było w podobnym stanie – trzy malusieńkie kocięta chude jak kijanki i już na pierwszy rzut oka potwornie chore. Ponieważ było widać, że ich oczy są zagrożone, od razu trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. Pierwsza doba była decydująca, bo nie było wiadomo, czy w ogóle przeżyją. Łatwo nie było, ale och, Karolku, na szczęście żyjesz! Na nieszczęście nasza pomoc dotarła zbyt późno, żeby uratować kociakowi oczy. Karol nie widzi i nigdy nie będzie widzieć. Wierzcie nam jednak, że mimo swojej ślepoty, Karol jest szczęśliwy i znajduje radość w najprostszych przyjemnościach - lubi się bawić z innymi kotami. Rozkoszuje się spaniem na kolanach swoich tymczasowych opiekunów. Zjada wszystko, co dostaje do miseczki aż mu się uszka trzęsą. Wygrzewa się w plamach słońca. Niepełnosprawność nic dla niego nie znaczy i cieszy się życiem. Teraz Karolek ma 4 miesiące, jest zdrowy, testy FIV/FELV ma ujemne. Jedno z oczek trzeba jeszcze nawilżać i więcej pielęgnacji nie potrzebuje. Przed nim kolejne trudne zadanie, czyli znalezienie kogoś, kto powie „och, Karol!”, zachwyci się nim, mimo jego ślepoty, pokocha go i da mu miłość, bezpieczny dom i nigdy go nie zawiedzie. Mamy nadzieję, że tak, jak udało mu się uniknąć śmierci, tak samo uda mu się uniknąć samotności. Ponieważ Karolek nie widzi, dlatego poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

  • kochani-japacze-dwie-male-dziewczynki-szukaja-transportu💚.jpg

    Kochani Japacze, dwie małe dziewczynki szukają transportu💚

    Paczacze kochani!!!! Pilnie szukamy transportu dla naszych małych dziewczynek - Loli i Safiry. Dziewczynki po kwarantannie muszą trafić do naszego domu tymczasowego w Łodzi, jednak potrzebujemy pomocy z transportem! Pomóżcie nam zawieźć maludy do domku, gdzie będą mogły rozkwitać i rozpocząć poszukiwania własnych domów!!!!!! Możliwy zwrot kosztów! Trasa: Poznań - Łódź Tel.500383928 japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany!.jpg

    Transport PILNIE poszukiwany!

    Paczacze kochani!!!! Pilnie szukamy transportu dla naszego Myszonka. Chłopak znalazł cudną rodzinkę, jednak potrzebujemy pomocy z transportem! Pomóżcie nam zawieźć Myszka do własnego domku!!!!!! Możliwy zwrot kosztów! Trasa: Łódź - Płock Tel.502775137 japaczesercem@gmail.com
  • wyjatkowy-mieczyslaw-.jpg

    Wyjątkowy Mieczysław ...

    Paczacze Drodzy, w ubiegłym tygodniu dotarł do nas z gospodarstwa w okolicach Rembielina kotek, który sobie tam zupełnie nie radził:( Nic dziwnego, ponieważ nie widzi (czekamy na ostateczną diagnozę okulisty, bo ciągle mamy nadzieję, że chociaż światło i cień może dostrzegać) i bardzo, bardzo słabo słyszy, prawdopodobnie tylko troszkę na jedno uszko. Takiego właśnie biedulka przywieźli do naszego warszawskiego DT cudowni młodzi ludzie, którzy postanowili poszukać pomocy dla ślepka. I tak Mieciu  dołączył do japaczowej braci 
    Udało nam się już ustabilizować układ pokarmowy, pewnie odrobaczenie w tym niebagatelnie pomogło. Troszkę jeszcze Mieczysław czasu potrzebuje by dojść do pełni sił. Wczoraj z wysoką gorączką wylądował w lecznicy całodobowej, ale na szczęście nic niepokojącego lekarze weterynarii nie znaleźli. Mamy nadzieję, że każdy dzień będzie lepszy, spokojniejszy i będziemy mogli skupić się wreszcie na specjalistycznej diagnostyce wzroku i słuchu.
    Podejrzewamy, że niewiele uda się zrobić, bo białym, zwłaszcza niebieskookim kotom często towarzyszy głuchota. Nasz Mieciu ma jedno oczko niebieskie, drugie zielone, a futerko całkiem białe. Najważniejsze jednak, że ma przepiękną naturę przekochanego gapciulka   

    Mieczysław❤️ już w DT:)

     

  • cherubinek-dolaczyl-do-japaczy-po-smierci-opiekunki-😔.jpg

    Cherubinek dołączył do japaczy po śmierci opiekunki 😔

    Paczacze Kochani, w ostatnich dniach, intensywniej niż w szalonym biegu codzienności, wspominaliśmy tych, których nie ma już między nami, których nosimy w sercu i w pamięci. I właśnie w tych dniach z Zielonej Góry do naszego poznańskiego domu tymczasowego przybył osierocony, niewidomy Cherubinek. On nie rozumie co znaczy słowo śmierć, ale doskonale wie, co ono z sobą niesie. Niesie stratę, ból, tęsknotę, które niezwykle trudno ukoić. Jego ukochana Pani odeszła na zawsze, a Cherubinek został zupełnie sam na świecie :( Dobra Dusza <3 postanowiła szukać pomocy dla ślepka, nad którym zawisła perspektywa schroniska i dzięki niej Cherubinek zaczyna nowe życie w japaczowej rodzinie. Wizyta u okulisty dała nam cień nadziei, że jeszcze odrobinę widzenia w jednym oczku uda się odzyskać. Jednak największym dla nas zadaniem teraz jest przywrócenie spokoju, poczucia bezpieczeństwa i radości życia delikatnemu, kochanemu Cherubinkowi <3 Wspólnie raźniej jest uczyć się przekuwać smutek w radość...
  • nigdy-o-was-nie-zapomnimy.jpg

    Nigdy o Was nie zapomnimy...

    Na zawsze w naszych sercach
  • najslodsza-na-swiecie-pralina-poleca-sie-do-adopcji.jpg

    Najsłodsza na świecie Pralina poleca się do adopcji

    Zawsze tak było - nikt cię nie chce, jeśli różnisz się od innych. A Pralinka różni się od innych kotów wyglądem. W dzieciństwie, z powodu bardzo złych warunków życia, zachorowała na koci katar, który zniszczył jej jedno oczko całkowicie, a drugie z trudem udało się uratować, choć też nie do końca. Teraz Pralinka widzi na jedno oko w około 50 procentach, ale z czasem powinna widzieć lepiej. Choroba zdeformowała Pralince powieki, dlatego od razu widać, że jest inna. Jej samej słaby wzrok nie przeszkadza w niczym - lubi się bawić i przytulać, jest ciekawa świata, przyjazna dla innych zwierząt. Ma też specjalną zdolność zjednywania sobie sympatii. Wszystkie koty z jej obecnego domu tymczasowego fundacji Ja Pacze Sercem ją lubią. Nawet wyjątkowo aspołeczny i nieprzyjazny kocur akurat do niej ma wyraźną słabość i nie tylko jej nie przepędza, ale okazuje czułość. Takie wobec niej są koty – akceptują ją taką, jaka jest i lubią za charakter. Ciekawe, jak zachowamy się my ludzie. Czy potrafimy patrzeć sercem, czy tylko na urodę? Czy jedynie śliczne kotki zasługują na szczęście, bezpieczeństwo i miłość? Pralinka ma 6 miesięcy, jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Dla jej bezpieczeństwa poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Niech teraz będzie inaczej – daj Pralince dom, mimo to, że jest inna!
  • poznajcie-urocza-rubi💜💜💜.jpg

    Poznajcie uroczą Rubi💜💜💜

    Kochani Paczacze, w sobotę wspaniała Pani <3 o wielkim sercu przywiozła z Jeleniej Góry do naszego DT w Międzyrzeczu niewiadomą bidkę 😞 Kicia wydaje się dość mocno zdezorientowana tym, że nie widzi, potyka się o wszelkie możliwe przeszkody. Widać, że ją to denerwuje. Boi się innych kotów, bardzo na nie krzyczy. Bezpieczenie za to czuje się w posłanku, które razem z nią przyjechało. Jest bardzo chuda, pomimo apetytu, ale nadrobimy! Ma też dziwny ogonek, taki zwężający się ku końcowi. Może odrasta jej tam dopiero futerko? Futro ma wyrudziałe mocno, ale już wiemy, że to wynik niedożywienia. Poniedziałkowa wizyta u doktora Kurosza <3 odpowiedziała na wiele pytań, ponieważ za udało się jednym razem zrobić badania ogólne oraz wizytę okulistyczną. Nie jest najgorzej. Wyniki krwi są głównie efektem niedożywienia. Na szczęście apetyt Rubince dopisuje i to baaardzo ! 😊 W obu oczkach nadciśnienie, w prawym odklejona siatkówka. Dla lewego oczka jest niewielka nadzieja, więc będziemy próbować choć odrobinkę widzenia uratować, chociaż jasno - ciemno. Kitka przy człowieku jest bardzo spokojna, jest nawet dość osowiała, porusza się powolutku i troszkę koślawo. Wszystko wskazuje na to, że wzrok straciła niedawno na skutek nadciśnienia. Ale jeszcze zawalczymy!!!! :) Liczymy na farmakologię, która naprawi naszą Rubi i może sprawi, że jedno oczko troszkę widzenia odzyska!!!!!! Czyli co? Czyli wszyscy trzymamy kciuki za naszą cudną ślepinkę Rubi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • przygarnij-kropka-kropecjusz-czeka-ma-swojego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Przygarnij Kropka... Kropecjusz czeka ma swojego człowieka 💚💚💚

    Kiedy jeszcze Kropek był mały jak przecinek, zachorował na koci katar. Głód i niedożywienie zrobiły swoje i zanim mały kociak dobrze przejrzał na oczy, to już zaczął tracić wzrok. Został zabrany z ulicy na tyle wcześnie, żeby uratować jedno oko. Na drugie niedowidzi. Z tego powodu jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. I choć Kropek jest niedowidzący, to zupełnie nie zasługuje na to, by być poza nawiasem szczęśliwych kotów, które mają swoich kochających ludzi i bezpieczny dom. Mamy wielką nadzieję, że wszystkie złe chwile – głód, strach, ból, bycie niechcianym – są już dla niego tylko czasem przeszłym. To bardzo przyjazny, aktywny kociak, który uwielbia się bawić, przytulać i leżeć na rękach. Bardzo lubi nie tylko ludzkie, ale i kocie towarzystwo - z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Kropek ma teraz 5 miesięcy, jest wykastrowany, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zdrowy i pomimo gorszego wzroku w jednym oku – zupełnie sprawny. Jest wrażliwy i czuły – bardzo potrzebuje kogoś, kogo mógłby kochać i do kogo mógłby się przytulać. Źle znosi samotność i nie dziwmy mu się, bo bezdomność to właśnie samotność i opuszczenie, co poznał dobrze i ma prawo się tego bać. Przyjazny i łagodny charakter oraz to, że jest towarzyski czyni go idealnym kandydatem do domu, w którym są już inne zwierzęta. Kropek to taki wielokropek – nie lubi być sam. Bądź znakiem zapytania dla Kropka, zapytaj nas o niego!

    502775137
    japaczesercem@gmail.com

  • kajtus-jeszcze-jest-zbyt-maly-do-operacji😔.jpg

    Kajtuś jeszcze jest zbyt mały do operacji😔

    Kochani Paczacze, spokojnej nocy życzy Wam nasz maleńki śleputek, Kajtuś ❤ Wizyta u okulisty potwierdziła nasze obawy, że operacja usunięcia "wysadzonych" oczek teraz jest obarczona zbyt dużym ryzykiem :( Musimy Kajtusia doprowadzić do wagi przynajmniej 900g, chyba że jego stan będzie bezpośrednio zagrażał życiu. W takiej sytuacji operacja będzie przeprowadzona na cito. Mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie, że leki się sprawdzą i wytrzymamy do 900 - 1000g ciałka!!!!!!! Zwłaszcza, że nad naszym szkrabem czuwa niestrudzenie rezydent Leon ❤ Dziękujemy za Wasze💛 cudowne wsparcie i nadal prosimy o kciuki oraz moc!!!!!! Kajtuś ze swoim Piesełem Stróżem, Leonem 💞
  • oto-malenki-kajtus-i-jego-oczkowy-dramat😔😔😔.jpg

    Oto maleńki Kajtuś i jego oczkowy dramat😔😔😔

    Paczacze Drodzy, nasza japaczowa rodzina w weekend oczywiście się rozrosła. Najbardziej cierpiący przybył maleńtas <3 z wielkopolskiego Rogoźna. Oczka ma okropne, mocno wysadzone, więc muszą strasznie boleć :( Brzuszek bardzo wzdęty, waga 440g po karmieniu. Na szczęście już dziś wizyta u okulisty, który wymyśli najlepszą drogę pomocy. Obawiamy się, że ze względu na mikroskopijne wymiary kociaka operacja na cito nie będzie możliwa, ale wszystko oczywiście ustali nasz Pan doktor i cierpieć nie pozwoli!!! Kochani, prosimy o pozytywnych wibracji i dobrej energii moc!!!!!!!!!!!!!!!!! To maleństwo bardzo ich potrzebuje. Bardzo, bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dobrego tygodnia Wam <3 i malutkiemu <3 Bylibyśmy bardzo zobowiązani gdybyście zechcieli wspomóc opłacenie leczenia Kajtusia. Bardzo, bardzo jest nam teraz pomoc potrzebna... Dziękujemy za każde wsparcie i za każdą ciepłą myśl dla naszej maludy!!!!!!!!!!!!!!! <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kajtusia" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! <3 <3
  • za-chwile-ruszymy-ze-sprzedaza-slepaczkowego-kalendarza-💚-juz-nie-mozemy-sie-doczekac-😊.jpg

    Za chwilę ruszymy ze sprzedażą ślepaczkowego kalendarza 💚. Już nie możemy się doczekać 😊

    Paczacze Drodzy, nasza Milusia niesie Wam wieści, na które mamy nadzieję, czekacie z utęsknieniem ;) ;) Kochani, już wkrótce pojawi się japaczowy kalendarz na 2020 rok pokazujący koty, od których wielu nadal odwraca wzrok - koty, które wzroku nie mają albo widzą słabo. Wierzymy, że podobnie jak w ubiegłym roku Wy, czyli prawdziwi Przyjaciele ślepaczków, zechcecie zaprosić je do swoich domów, biur czy innych miejsc, w których zagości 2020 rok :) że zechcecie pozwolić im zaistnieć w Waszym życiu na 12 kartach kalendarza! Kochajmy ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!! Niewidome nie znaczy niewidzialne, prawda? :) <3 <3 <3 Już wkrótce ruszamy ze sprzedażą, z której cały dochód przeznaczony będzie na ratowanie kotów niewidomych i niedowidzących :)
  • jesien-tuz-tuz-wiec-kocyk-wita-was-cieplo-💚💚💚.jpg

    Jesień tuż tuż więc Kocyk wita Was ciepło 💚💚💚

    Kocyk <3 Cieplutki i miękki, w sam raz na dzisiaj! Kocyk trafił do nas niedawno (z Boguchwałowic), a wszystkich już zdążył w sobie rozkochać ☺️ Jest kotem niezwykłym i to nie dlatego, że jego oczka się nie wykształciły. Ociemniały, ale jaśniejący wewnętrznym ciepłem, serdecznością i miłością, którą wcześniej nie miał kogo otoczyć. Niestety walczy z ciężką postacią kociego kataru, ale mamy nadzieję, że troskliwa opieka tymczasowych opiekunów i lekarzy weterynarii prędko przyniosą naszemu Kocykowi zdrowie!!!!!!!!!!!!!! I za to, kochani, poprosimy o moooocne kciuki!!!!!!!!!!!!! Ciepłe myśli i moc, jak zawsze bardzo potrzebne!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kocyk ☀️💛
  • choroba-loli-mocno-nadszarpnela-budzet-fundacji.jpg

    Choroba Loli mocno nadszarpnęła budżet fundacji...

    Paczacze kochani!!! Pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę na opłacenie faktury leczenia małej Loli, która pozostawiła wyrwę w ślepaczkowej skarpecie. Jedyną szansą na uratowanie kruszynki było umieszczenie jej w szpitaliku, gdzie miała najlepszą całodobową opiekę. Dzięki temu zyskała szansę na pokonanie panleukopenii.

    Bylibyśmy bardzo zobowiązani gdybyście zechcieli wspomóc opłacenie leczenia Loli.
    Bardzo, bardzo jest nam teraz pomoc potrzebna...
    Dziękujemy za najmniejsze nawet wsparcie i za każdą ciepłą myśl dla naszej maludy!!!!!!!!!!!!!!! 
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Loli" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"
    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW
    paypal: japaczesercem@gmail.com
    Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!!   

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/jednooczka-lola?fbclid=IwAR1R-wC4sPtxtuA-6kp2VrWC8rB0gBn-op4wP6cfXMjJe652ALtfIRL-VJc

     

  • dudus-za-chwile-bedzie-gotowy-do-adopcji-chetni-juz-moge-sie-ustawiac-w-kolejce-😊.jpg

    Duduś za chwilę będzie gotowy do adopcji. Chętni mogą już ustawiać się w kolejce 😊

    Kochani Paczacze, chcielibyśmy dziś pokazać Wam Dudusia <3, który jakiś czas temu przyjechał do nas ze Schroniska w Szczytnie (dziękujemy za świetną współpracę! <3). Tam dorastał i tam kształtował się jego kotełkowy charakter. I wiecie co? Takiego przyjacielskiego przylepy to naprawdę dawno nie widzieliśmy. 🌞 Duduś jest kotem idealnym, szczerze pokochał go nawet pies. Oczywiście z wzajemnością 😃. Jest jak plaster miodu na zmęczone serce! Kto adoptuje Dudusia będzie prawdziwym szczęściarzem!!! Chłopak już wkrótce będzie gotów do szukania własnej rodziny, która nie pozwoli by kiedykolwiek jeszcze został sam, niechciany i niekochany!!!!!!!!!!!!!!!!! Testy FIV/FeLV ujemne, robaczki już przepędzone, szczepienie zaliczone czyli można się już w Dudku zakochiwać ;)
  • dzuba-jest-zachwycony-prezentami-!!!.jpg

    Dżuba jest zachwycony prezentami !!!

    Bardzo dziękujemy wspaniałej przyjaciółce ślepaczków, Pani Kasi , za cudowne prezenty dla kociaków. Dżuba jest oczarowany i nie może uwierzyć, że Święta w tym roku już tak szybko! 😸 Dziękujemy!!! 😽

  • lola-i-safira.jpg

    Lola i Safira

    Kochani Paczacze, u nas panleukopenii ciąg dalszy, ale to dlatego, że zabraliśmy dwie zarażone jednooczki z tego samego Schroniska z jakiego przyjechała Boróweczka ['], Bejbi i Jagódka.
    Lola  jest jeszcze w szpitalu, ale stan jest stabilny i wierzymy, że już za kilka dni będziemy mogli zabrać ją do domu tymczasowego całą i zdrową 
    Maleńka, zaledwie półkilowa Safira  już jest w DT i czeka na Lolkę! Obie koteczki dostały surowicę i są w trakcie leczenia.
    Cieszymy się, że są takie Schroniska, w których dobro zwierząt jest najważniejsze! Gdzie szuka się pomocy i robi się wszystko, by te niechciane i niczyje mogły dostać takie same szanse jak te, które mają troskliwe rodziny, które o nie dbają i walczą!!! Dziękujemy, cudownym pracownikom i wolontariuszom!!!!!!!!!!!!!!! 

    Moc i ciepłe myśli oczywiście bardzo potrzebne!!!!!!!!!!!!!!!!! Grosik, przede wszystkim na całodobową klinikę i surowicę, również☺️
    Dziękujemy, ściskamy i zdrowiejemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    A to Lola  i Safira 

    Jeżeli zechcesz wesprzeć leczenie i hospitalizację tych uroczych dziewczynek to wpłaty prosimy kierować na konto:

    Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla dziewczynek z Gaju" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Z całego serca dziękujemy💚💚💚

     

     

  • dziewczynki-w-lepszej-formie!!!.jpg

    Dziewczynki w lepszej formie!!!

    Ku pokrzepieniu serc - Jagódka ❤ i Bejbi ❤ wygrały z panleukopenią!!!
  • serca-nam-peklykolejne-pozegnanie-w-japaczowej-rodzinie.jpg

    Serca nam pękły...kolejne pożegnanie w japaczowej rodzinie

    Kochani, mamy i dzisiaj tragiczną wiadomość: nasza maleńka Nairobi🖤 odeszła. Pojawiła się w naszym domu tymczasowym w Poznaniu prawie miesiąc temu. Od samego początku miała problemy neurologiczne, pojawiły się ataki padaczkowe. Malutką przetransportowaliśmy do domu tymczasowego w Warszawie, gdzie mogła rozpocząć diagnostykę neurologiczną. Niestety w weekend jej stan się pogorszył, zaczęła wysoko gorączkować, badania krwi wykazały leukopenię, problemy z wątrobą i nerkami, żółtaczkę, toksoplazmozę. Kroplówki dożylne, leki, witaminy nie poprawiały stanu Kruszynki. Doszły problemy z oddychaniem, tachykardia, białkomocz... Nairobi spędziła noc w komorze tlenowej, jednak jej stan pogarszał się z godziny na godzinę... Diagnoza nie pozostawiała złudzeń: brutalny i bezwględny FIP... Nairobi ❤ odeszła otoczona miłością i troską swoich tymczasowych opiekunów... Na zawsze zostaniesz Kruszynko w naszych sercach, a teraz dołącz do Teosia (*) i Borówki (*) i rozkoszujcie się pięknym dzieciństwem 💔💔💔...
  • teos-nie-dal-rady-juz-musial-pobiec-za-tm.jpg

    Teoś nie dał rady... już musiał pobiec za Tęczowy most

    Przed chwilą dotarła do nas rozdzierająca serce wiadomość. Nasz maleńki ślepaczek Teoś 🖤 zmarł. 😢

    Ptaszyno nasza, fruń za TM z naszą miłością w skrzydłach...............................

    Wyjemy.

  • ostatnie-wiesci-w-skrocie-bo-duzo-sie-dzieje.jpg

    Ostatnie wieści w skrócie bo dużo się dzieje

    Paczacze Drodzy, u nas nadal ciężkie chwile, ale wszystkie chore maluchy walczą dzielnie i nie tracimy nadziei!!! Lekarze weterynarii stają na rzęsach, tymczasowi opiekunowie również!!! Krótkie resume: Teoś <3 hospitalizowany w lecznicy całodobowej nadal słaby, ale nie poddaje się!!! Edzia <3 od niedzieli nie miała ataku padaczki, każdego dnia ma się lepiej:) U Jagódki <3 i Bejbi <3 (przybyły do nas z Boróweczką [']) pomimo podania surowicy, wczoraj pojawiły się objawy panleukopenii. Wytoczyliśmy wszystkie działa farmaceutyczne i wierzymy, że koteczki przechorują, ale wsparte Feliserinem nie stracą życia!!!!!!!!!!!!! Najpoważniejsze problemy ma teraz mała Nairobi <3, której poświęcimy kolejny post. Wszystkie baaaaaardzo potrzebują Waszych ciepłych myśli i mocy!!!!!!!!!!!!!!!! Jak zawsze, liczymy na Was, kochani Przyjaciele!!!!!!!! <3 Na foto Jagódka i Bejbi.

  • mala-edzia-w-japaczowej-rodzinie.jpg

    Mała Edzia w japaczowej rodzinie

    ,Kochani Paczacze, nasz Teoś  dzielnie walczy w szpitalu i jest maleńka poprawa, więc nie tracimy nadziei!!! Ślijmy moc maleńkiemu!!!!!!!!!!!!!!!!
    Edzia , która w niedzielę opuściła wraz z Teofilem Schronisko walczy w naszym DT. Jej stan jest poważny, ale nie krytyczny!
    Na skutek urazu kicia nie widzi, miała ataki padaczki  Jest nadzieja, ze obrzęk mózgu minie i jej stan się poprawi. Na razie chudziutki nerwusek z niej, ale głaskana i tulona pięknie mruczy. Czekamy na wizytę u neurologa, a w międzyczasie staramy się troszkę ją postawić na łapki i utuczyć to wychudzone ciałko!!!

    Wczoraj nasza maleńka Nairobi  również w ciężkim stanie wylądowała w lecznicy. Po kroplówkach i lekach wróciła do domu, o niej będzie kolejny post.

    Prosimy, kochani, o Wasze ciepłe myśli, dobrą energię i moc, których te trzy kruszyny tak baaaaardzo potrzebują
    One wiedzą, że już nie są same i że z naszą wspólną pomocą uda im się wrócić do życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     

    Jeżeli zechcesz wesprzeć kosztowne leczenie  małej Edzi to wpłaty prosimy kierować na konto:

    Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Edzi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Z całego serca dziękujemy💚💚💚

     

  • teos-walczy-o-zycie.jpg

    Teoś walczy o życie...

    Paczacze Drodzy, Wasza moc bardzo potrzebna!!!!!!!!!!! Wczoraj zabraliśmy ze Schroniska na Paluchu (dziękujemy za tradycyjnie już świetną współpracę! ) dwoje niewidomych kociąt, Teosia  i Edzię .
    Teoś walczy o życie w zaprzyjaźnionej lecznicy całodobowej. Stan jest bardzo ciężki, ale malec się nie poddaje. Wczoraj weci ostrzegli nas, że może nie przeżyć nocy  Jest dogrzewany ponieważ nie trzyma temperatury, dokarmiany, leczony, kroplówkowany czyli otoczony najlepszą i najbardziej intensywną opieką jaką można zaoferować. Bardzo Was potrzebuje, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Żyje, ale stan nie ulega poprawie. Ze wszystkich sił wierzymy, że się uda uratować to ledwie żywe kocie maleństwo!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zaklinamy los, prosimy o moc, o bardzo ciepłe myśli dla Teofila 

    O powypadkowej małej Edzi napiszemy dziś popołudniu, o niej też myślcie, kochani. Ten post niechaj będzie tylko o Teosiu i dla Teosia 

     

    Jeżeli zechcesz wesprzeć leczenie i hospitalizację tego maluszka to wpłaty prosimy kierować na konto:

    Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Teosia" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Z całego serca dziękujemy💚💚💚

     

     

  • pomoc-w-kazdej-formie-jest-nam-bardzo-potrzebna.jpg

    Pomoc w każdej formie jest nam bardzo potrzebna...

    - Jak to ktoś ją wyrzucił z domu na pastwę losu? - nie może nadziwić się nasz Louis, patrząc na Małą Megi.
    - Przecież jest słodka, cierpliwa, radosna. A poza tym ma mięciutkie futerko i ładnie pachnie - Louis postanowił zrobić Megi miejsce na swoim ulubionym legowisku. Oboje życzą Wam miłego tygodnia i zapraszają do wsparcia wyprawki dla Małej Megi,

    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1exn4rJtH&fbclid=IwAR1-H1j4uwySxvX12EEZ52l3iuMMy8MFIRAc8LdCUdAviMjOS5WYkEtZmIo

     

  • dzis-piatek-choc-nie-trzynastego-i-czarny-louis-poleca-sie-do-adopcji[12].jpg

    Dziś piątek, choć nie trzynastego i czarny Louis poleca się do adopcji

     

    Louis Vonsttąd!

    Małe, chore kocięta nie należą do ekskluzywnego świata eleganckich, pięknych ludzi. sorry, ale fatalnie wyglądają na insta i Fb. Mogą więc siedzieć na środku drogi i głośno miauczeć, a i tak są niezauważane. Oczy przechodniów nie widzą ich mizernego ciałka, a uszy nie słyszą rozpaczliwego płaczu. Tak też było z Louisem. Siedział na samym środku alejki i płakał najgłośniej jak tylko mógł. Głodny, z potwornym zapaleniem ucha i oka, które musiało powodować straszny ból. Z nieproszonymi gośćmi w brzuchu i na skórze. Opuszczony i zagubiony. Wyziębiony, mimo to, że był to ciepły letni poranek. Istna bieda z nędzą. I fortuna potrzebna, żeby to małe nieszczęście doprowadzić do zdrowia. Stanowczo nie pasował mały Loius do Vuittona. Wszystkim bardziej pasowało go przegonić – won stąd! – to słyszą takie nieszczęsne stworzenia najczęściej. Najczęściej, ale nie tego poranka. Tym razem, gdy cierpienie było już tak straszne, że tylko usiąść i płakać, na malucha trafił wolontariusz fundacji Ja Pacze Sercem. Od tamtego poranka minęło parę tygodni, Louis przeszedł leczenie zapalenia ucha i kociego kataru, odrobaczanie, szczepienia i testy FIV/FELV, które wyszły ujemnie. Teraz jest już zdrowy, odkarmiony i wygłaskany. Ma piękne oczy, bo tym razem pomoc przyszła w odpowiednim momencie i udało się je wyleczyć. Ma też zachwycający rozmruczany i rozmiziany charakter. Jedyne czego jeszcze nie ma to własny dom na zawsze. Dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, a w nim dobry człowiek, a może i inne zwierzęta – tego szukamy dla 4-miesięcznego Louiska. Czy do Twojego charakteru pasuje przygarnięcie kociaka w potrzebie? Zadzwoń.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

     

  • po-takich-podziekowaniach-serca-nam-rosna-❤❤❤.jpg

    Po takich podziękowaniach , serca nam rosną ❤❤❤

    Zawsze to powtarzamy, że mamy szczęście do ludzi!!! Nasze koty trafiają do przewspaniałych domów adopcyjnych, gdzie czeka na nie ogrom miłości .Dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna, cudowni koci rodzice! 😽😽😽 Ciężko znaleźć słowa na wzruszenie, które nam towarzyszy, kiedy po udanej adopcji dostajemy od Was tak piękne podziękowania jak to, które przesłała nam Julka . W zeszłym tygodniu u Julci zamieszkał nasz Loczek . Kochany łobuz bez obu oczek, wulkan energii i wielki przytulas 🥰 Sami zobaczcie jak wspaniale mu się wiedzie!!! < Dziękujemy Julce i całej jej cudownej rodzinie!!!
  • kochani-bardzo-potrzebujemy-waszej-pomocy💚💚💚.jpeg

    Kochani bardzo potrzebujemy Waszej pomocy💚💚💚

    Paczacze kochani!!!! Pilnie szukamy transportu dla naszej Layli. Malutka znalazła cudną rodzinkę, jednak potrzebujemy pomocy z transportem! Pomóżcie nam zawieźć maludę do własnego domku!!!!!! TRASA POZNAŃ-RZESZÓW Tel.502544296 japaczesercem@gmail.com
  • oto-siostry-boroweczki-teraz-trudny-czas-przed-nimi.jpg

    Oto siostry Boróweczki, teraz trudny czas przed nimi . Prosimy o ciepłe myśli 💛💛💛

    Paczacze Kochani, smutno i okres bardzo trudny dla nas. Opowiemy o wszystkim, zaczynając dzisiaj od przedstawienia jednych z kociąt, które zabraliśmy w niedzielę ze Schroniska. Borówcia 🖤pomimo podania surowicy i walki jaką prowadzili lekarze weterynarii zmarła, jak już wiecie:( Dzisiaj chcemy pokazać Wam dwie jednooczki: Bejbi <3 i Jagódkę <3, które przyjechały wraz z nią. Oczywiście surowicę dostały natychmiast i mamy nadzieję, że ochroni ich zdrowie i życie. Na razie bawią się i szaleją, szczególnie maleńka Bejbi roznosi otoczenie i upaja się życiem na przestrzeni większej niż klatka. Dzięki Dobrej Duszy mogliśmy natychmiast dokupić Feliserin i teraz mamy pewne poczucie bezpieczeństwa, bo pełnego w kontakcie z panleukopenią mieć nigdy nie można. Tym bardziej prosimy Was o kciuki, moc i grosik, bo surowica jest bardzo kosztowna, hospitalizacja i próby utrzymania przy życiu w całodobowej lecznicy również!!!! Bejbi <3 i Jagódka <3 muszą żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I reszta również!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zaklinamy dla nich los i robimy co w naszej mocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bejbi i Jagódka w naszym DT.
  • boroweczka-odeszlanawet-nie-zdazyliscie-jej-poznac🖤🖤🖤.jpg

    Boróweczka odeszła... nawet nie zdążyliście jej poznać🖤🖤🖤

    Borówka odeszła... I zabrała ze sobą kolejny kawałek japaczowego serca, który zawsze będzie z nią. Bo serce naprawdę pęka gdy tracimy te udręczone przez życie maleństwa. Kotuniu, spędziłaś trzy tygodnie w schronisku, z nami niespełna dzień. Wybacz, że świat nie zdążył Ci pokazać swojej jasnej strony :(. Czuwaj nad swoimi towarzyszkami, o które walczymy! I bądź szczęśliwa TAM... Tulamy Cię, maleńka. Boróweczkę zabrała panleukopenia:(
  • spojrz-na-szarego-myszka-i-pokochaj-go-calym-sercem.jpg

    Spójrz na szarego Myszka i pokochaj go całym sercem

    Kochani Paczacze, poniedziałek rozpoczynamy poszukiwaniem domu dla kochanego burasia Myszka 

    Niewidomy Myszek myszkuje za swoim człowiekiem.

    Myszek jest sporo większy od myszy, to całkiem spory kot, ale i tak nikt go nie zauważa. Podobnie jak myszy, nikt nie chce go w swoim domu. Sądząc po jego zachowaniu, kiedyś Myszek na pewno miał dom. Kiedy i dlaczego go stracił oraz, jak długo się tuła – tego nie wiemy. Trafił do fundacji Ja Pacze Sercem, dlatego że jest niewidomy. Głównie z tego powodu jest „niewidzialny”. Poza tym niczym się nie wyróżnia, jest trochę nieśmiały i wycofany, przynajmniej na początku znajomości. No i czasy, gdy był słodkim kociaczkiem także już bezpowrotnie minęły. Taka szara myszka z niego. Zwyczajny kot, który nie pragnie niczego innego jak tylko zwyczajnego życia. to znaczy, tego, co dla innych domowych pieszczochów jest zwyczajne – swojego człowieka, swojego małego kawałka przestrzeni, bezpieczeństwa, zwykłej, codziennej rutyny. To, co dla nas jest takie zwykłe, że aż nudne, dla Myszka jest największym marzeniem. Jego dotychczasowe życie to niekończący się cykl: nowe miejsce, strach, poznawanie wszystkiego od nowa, otwieranie się, przywiązywanie do nowych ludzi, a wszystko po to, by to stracić. Każdy kot, człowiek, pies i nawet mała myszka, potrzebuje swojego stada i miejsca w świecie. Myszek nie jest w tym inny. Czy to, że jest dorosły, bury i niewidomy oznacza, że nie zasługuje na to, by znaleźć swoje miejsce w czyimś sercu? My sądzimy, że zasługuje, a Ty? Myszkujemy więc za domem dla Myszka. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Myszek ma 7-8 lat, jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Lubi inne koty i psy, ale może być jedynym kotem w domu. Potrafi się sobą zająć, fajnie bawi się sam, samotność nauczyła go tego, by nie domagać się pieszczot nachalnie, jednak uwielbia spać przytulony do człowieka. Jest dojrzałym, zrównoważonym i przyjaznym kotem, który z pokorą przyjmuje swój los. My jednak nie umiemy pogodzić się z jego samotnością.
    Nie siedź jak mysz pod miotłą – odezwij się do nas i daj Myszkowi upragniony dom!
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

     

  • otworz-swoje-serce-i-pokochaj-budzika.jpg

    Otwórz swoje serce i pokochaj Budzika

    Paczacze kochani, nasz rozkoszny Budzik  szuka człowieka, w którym wzbudzi miłość i odnajdzie swoje szczęście i bezpieczeństwo. Kto pokocha to nasze cudo????!!!!?!?

    Czy niewidomy Budzik obudzi w kimś miłość?

    W człowieku, który potrącił go swoim samochodem, nie wzbudził żadnych ludzkich odruchów. Nawet nie zwolnił. Kot dał radę przeczołgać się resztką sił do rowu. Więcej już nic nie mógł zrobić, tam czekał w bólu na koniec. Na szczęście został w porę zauważony przez człowieka o złotym sercu, który zabrał go do lecznicy. Uderzenie było tak silne, że kociak miał strzaskaną szczękę i trzeba było założyć specjalne metalowe obrączki, żeby ją uratować. Doznał też urazu neurologicznego, w wyniku którego całkowicie stracił wzrok. I znowu na szczęście – i z metalowymi obrączkami w szczęce, i z niewidzącymi oczkami kot może żyć i być najszczęśliwszym stworzeniem na świecie. Kiedy Budzik trafił do fundacji Ja Pacze Sercem, powołanej, by ratować takie właśnie ślepaczki, był przerażony. Nic dziwnego – w jednej chwili świat stał się czarną plamą, pyszczek bolał, zapachy i odgłosy nie przypominały tego, co znał. Miał więc prawo być w głębokim szoku. Nasza wolontariuszka dała mu czas i cierpliwie czekała, aż odnajdzie się w nowej rzeczywistości. I już po kilku dniach okazało się, że Budzik jest kotem delikatnym, ale bardzo czułym, lubiącym pieszczoty, noszenie na rękach i mizianki w każdej formie. Mimo zadrutowanej szczęk, jest bardzo elokwentny – mordka mu się nie zamyka, gada i gada.. Nic nie robi sobie też ze swojej ślepoty, bo już od rana, jak tylko zobaczy człowieka, tak się cieszy, że aż robi fikołki. Lubi także koty i psy. Lubi po prostu wszystkich, kocha życie, jest bezkonfliktowy, chętnie się bawi, jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, ma ok 2 lat, testy FIV/FElv ma ujemne. Wszystko na tak, tylko własnego człowieka brak. Budzik szuka człowieka, w którym wzbudzi miłość i odnajdzie swoje szczęście i bezpieczeństwo. Ze względu na bezpieczeństwo właśnie szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Wystarczy, że ostatni spacer skończył się dla niego boleśnie.
    Halo, serce! Pobudka - niewidomy Budzik czeka na Ciebie!
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

  • oto-piekny-dudus.jpg

    Oto piękny Duduś

    "Dobry wieczór, jestem Duduś🧡, tak mnie nazwali w schronisku w Szczytnie, 💛 z którego przyjechałem dziś do Wawki. Nie wiem co ja robiłem w schronisku bo jestem najbardziej towarzyskim kotem na świecie i kocham ludzi i inne zwierzęta i niczego się nie boję. Latam po chałupie z ogonem do góry i wszystko obczajam i wchodzę na ludzia i w ogóle jest zajebiście! Tylko strasznie kicham i mam problem z oczkiem.
    Pozdrawiam, hej ho!"

    Pierwsza fota jeszcze ze Schroniska, a reszta już zrobiona pięć minut po przyjedździe do tymczasowej rodzinki 
    Będą foty następne, obawiam się. 😉
    Wasz Duduś 😎🤠

  • domku-gdzie-jestes-pyta-layla-💛💛💛💛.jpg

    Domku gdzie jesteś?....pyta Layla 💛💛💛💛

    Kochani Paczacze, nasza Layla❤ po wielu tygodniach zakończyła leczenie i gotowa jest już zamieszkać we własnym domku! Kto pokocha naszą cudną jednooczkę?! Layla nie ma oka, czy to znaczy, że nikt jej nie pokocha? Nie wiadomo skąd, na środku ulicy znalazła się zagubiona kruszynka. Miała sklejone oczka i zupełnie nic nie widziała. Sama, bez opieki była skazana na śmierć pod kołami samochodu. W ostatniej chwili zauważyła i uratowała ją mała dziewczynka. Ponieważ jej oczy wymagały leczenia, trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Layla – tak ją nazwaliśmy -była tak maleńka, że trzeba ją było karmić butelką. Do tego osłabiona w wyniku niedożywienia i wystraszona. Dla takiego maleństwa mogło się to skończyć źle. Dlatego rozpoczęła się prawdziwa walka. Musieliśmy najpierw odbudować jej odporność, by następnie ratować jej oczka. Regularne karmienie, masowanie brzuszka, podawanie preparatów wzmacniających przyniosło wspaniały efekt – malutka przeżyła. Jednocześnie leczyliśmy jej oczy. Jedno widzi doskonale, niestety w drugim doszło już do nieodwracalnych zmian. Trzeba było je usunąć, bo powodowało ból, a nie było żadnej nadziei, żeby je uratować. Musiała również przejść operację przepukliny, a przy tej okazji została również wysterylizowana. W domu tymczasowym zyskała mamę zastępczą i braci, dzięki czemu uniknęła choroby sierocej. Mocno niedowidząca kotka pokochała kruszynkę jak swoje dziecko, stworzyła jej nowy kochający świat, a mała w jej objęciach odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Layla ma teraz 4 miesiące. Przeszła wiele ciężkich chwil, ale dzięki wspólnym wysiłkom – i naszych wolontariuszy, i naszych mruczących podopiecznych - stała się wesołym, pogodnym i wszędobylskim kocim dzieckiem. Z kotami jest zawsze skora do zabawy z kotami, a z ludźmi – do przytulania. Jej miłość do wszystkich jest bezgraniczna, doskonale dogaduje się z innym kotami i psem. Layla jest zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. Testy fiv/ felv ma ujemne. Już jako maleńki kotek dzielnie maszerowała do kuwety i tak pozostało do teraz. Poszukujemy dla niej domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Słowem, ma wszystko, co kot idealny powinien mieć. Tylko jednego jej brak – oczka. Czy to oznacza, że nie zasługuje na dom i swojego kochanego człowieka? Powiedz nam, jak myślisz? 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • slepaczki-dziekuja-i-my-rowniez-dziekujemy-💚💚💚.jpg

    Ślepaczki dziękują i my również dziękujemy 💚💚

    Dzisiaj spieszymy z najlepszymi i najgorętszymi życzeniami dla cudownych Przyjaciół ślepaczków - Oli ❤ i Michała❤ Błaszczyk. Dziękujemy Wam za ogromne i wrażliwe serca, dziękujemy, że jesteście z nami i wreszcie dziekujemy, że w tym najważniejszym, pięknym dniu Ślubu pomyśleliście o kotach, które paczą sercem!!! Jak Wy!!!!!!! To dla nas zaszczyt i ogromną radość, że w pewnym sensie również mogliśmy towarzyszyć Wam w momencie rozpoczęcia nowej drogi życia! Tutaj, w miejscu, w którym wszyscy jesteśmy razem 😃 Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze, kochani!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy za tak hojny dar zebrany wśród Waszych cudownych gości!!!!!!!💛 Ekipa Ja Pacze Sercem - ta w futerkach i ta bez.
  • oto-szlachetny-brylant-💛.jpg

    Oto szlachetny Brylant 💛

    Kochani Paczacze, dzisiaj jaśniejsze wieści od nas płyną! Chcielibyśmy pokazać Wam nasz Brylant 💛💗. Taaaak, okazuje się, że w Rudzie Śląskiej można znaleźć brylanty, zapewne przez kogoś zagubione, bo trudno uwierzyć, że niechciane! I taki właśnie zupełnie niczyj Brylant został podniesiony z ulicy i oddany do naszego domu tymczasowego :) Wymaga jeszcze odrobiny szlifu, ale już zachwyca!!!!!!!!!! Kochany, rozczulający, troszkę nieśmiały, ale rozkoszny!!!!!!!!!! Oto Brylant <3 nasz Honorowy Ślepaczek (widzi znakomicie🙂 ) Troszkę musimy go podleczyć, zaszczepić, zrobić testy FIV/FeLV, zaczipować i będziemy szukać amatora najcenniejszych skarbów - "kociaków szlachetnych", bo jednak kamieniami szlachetnymi się nie zajmujemy. ;)
  • pozegnanie-zazu-🖤🖤🖤.jpg

    Pożegnanie Zazu 🖤🖤🖤

    Kochani, mamy dzisiaj tragiczną wiadomość: odszedł nasz Zazu 🖤. Pojawił się w naszym domu tymczasowym niedawno. Miał być Zuzanną, niewidomą i głuchą starszą kotką, która miała problemy kuwetkowe. Prędko okazało się, że Zazu nie jest Zuzanną i że jest bardzo ciężko chory :( Początkowo weci podejrzewali zmiany nowotworowe w obrębie wątroby. Rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej smutna, a diagnoza brzmiała: FIP... Zazu zgasł otoczony miłością i troską swojej tymczasowej mamci, Ani <3 i całej jej rodziny <3. Aniu, dziękujemy Ci za szansę, jaką dałaś Zazulkowi, za to, że odchodził w poczuciu bezpieczeństwa i miłości, otoczony Twoimi ramionami. Pozwalamy sobie zacytować Twe pożegnanie: "Zazulku. myślałam, że wystarczy dobre jedzenie, witaminy i czas. Myślałam, że wyzdrowiejesz, wskoczysz na parapet i powąchasz świat. Wygrzejesz się na słońcu. Wojtek mówił Ci nie raz, żebyś był spokojny i bezpieczny i spał dobrze. Śpij więc dobrze mój dostojny, wielki, kościsty kocie. Byłeś dobrym kotem aż po końce swych wąsów. Cały, calusieńki dobry kot.🖤" W naszych sercach zostaniesz, Zazulku na zawsze!!!!!!!!!!! Bardzo, strasznie smutno.................
  • maly-gutek-szuka-domu.jpg

    Mały Gutek szuka domu

    Nasz rozkoszny Gustaw  czeka już na bezpieczny dom i kochającego człowieka!!!! Kto pokocha naszego Gutka???

    Czy jednooczek Gustaw trafi w czyjeś gusta?

    Od samego początku los nie był dla niego łaskawy. To takie ładne sformułowanie, bo prawda jest taka, że los był dla niego okrutny. Wyrzucony na ulicę jako maleństwo tak malutkie, że trzeba go było karmić strzykawką. Ważył zaledwie 260 gramów. Powód wyrzucenia? Prawdopodobnie chore oczy. Po co zawracać sobie głowę „wybrakowanym” kociakiem? Łatwiej się go pozbyć i zapomnieć. Malusieńki Gucio trafił do nas, fundacji Ja Pacze Sercem, gdy prawa gałka była już całkowicie zniszczona przez wirus kociego kataru i nie było czego ratować. Został tylko stan zapalny i ból. Nie pozostawało nic innego jak oczyścić, a następnie zaszyć oczodół. A co na To Gustaw? Życie, nawet bez jednego oczka, bardzo przypadło mu do gustu. Odkąd ma pełny brzuch, czuje się bezpieczny, a przede wszystkim nic go nie boli, jest szalonym kociakiem, który uwielbia ruch, zabawę, mizianie, głaskanie i przytulanie. Radość zajęła miejsce cierpienia. Mały cały czas mruczy, jest chodzącym szczęściem. Uwielbia koty i kocha ludzi. Ma teraz 5 miesięcy, jest już całkiem zdrowy i najwyższy czas, by znalazł kogoś, komu przypadnie do gustu. Szukamy więc dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Gustaw jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jego drugie oczko jest uszkodzone, ale widzące. Jest tak słodki, że trudno go nie rozpieszczać, mimo to nie marudzi przy miseczce i zawsze zjada wszystko, co w niej znajdzie. Z kuwety korzysta wzorowo, jakby nigdy nie był na ulicy. Jak na nasz gust, Gustaw zasługuje na swojego własnego kochającego człowieka i bezpieczny dom na zawsze. A może i Tobie Gustaw przypadł Ci do gustu? Zadzwoń!
    502775137
    jaaczesercem@gmail.com

  • fryzurka-juz-po-operacji.jpg

    Fryzurka już po operacji

    Paczacze kochani, nasza Fryzurka <3 właśnie dochodzi do siebie po zabiegu enukleacji. Koniec z bólem!!!!!!!!!!!! Zabieg przeszedł bez komplikacji i nasza kruszynka zaczyna już brykać :) Teraz trzymajmy wszyscy kciuki za szybki powrót do formy tej malusieńkiej kotuni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pięknego piątku życzy Wam Fryzurka ☀️🌞☀️🌞
  • slepaczki-dziekuja-😁💚💚💚.jpg

    Ślepaczki dziękują 😁💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcieliśmy podziekować cudownym darczyńcom za paczuszki z jedzeniem dla naszych ślepaczków!!! Tajemniczemu darczyńcy dziękujemy za puszeczki dla naszych podopiecznych, a Pani Krystynie za pyszności dla padaczkowej Koralinki!!!! To radość niebywała!!!!!!!!!! Naprawdę nie wiemy jak dziękować!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!! A w miseczkach będzie się dzieje i brzuszki pełne ☀️😃💛 Hurrrrra!!!!!!!!!!
  • poznajcie-duszka-z-lasu.jpg

    Poznajcie Duszka z lasu

    Paczacze Drodzy, w niedzielę dotarł do nas kociak, którego historia jest przejmująco smutna. Urodził się w maju i przez całe lato był maskotką letników w siedlisku domków campingowych zatopionych w lesie, w okolicach jeziora w Skokach. Przyszły chłody, letnicy zamknęli swój domek i wrócili do miasta. Oczywiście w miejskim życiu nie było miejsca dla małego kotka, zostawiono go na pastwę losu w miejscu, które kociemu dziecku nie dawało żadnych szans :( Na szczęście ostatni ciepły weekend nad jeziorem spędzała też fantastyczna rodzina, która usłyszała kocię drapiące drzwi jednego z domków. Prędko zorientowali się co się stało i zaczęli szukać pomocy, ponieważ jako opiekunowie dwóch absolutnie niekociolubnych suczek nie mogli zabrać malca do siebie. Dzwonili w kilka miejsc i ktoś w końcu podał im nr ślepaczkowegon telefonu. Sytuacja była pilna, więc buraś jeszcze tego samego dnia znalazł się w naszym domu tymczasowym w Poznaniu. Ma zmienione oczko, najpewniej po przebytym kocim katarze - zrosty. Świerzb w uszkach i trochę kataru, ale z tym prędko sobie poradzimy!!! Waży już prawie 2 kilogramy, ale ząbki nadal mleczne nosi. Testy FIV/FeLV wyszły ujemne, więc wyszliśmy z lecznicy bardzo zadowoleni!!! Duszek <3, takie dostał imię, to nieprawdopodobnie miłe, kochane i spragnione tulenia stworzonko. Jest grzeczny, śliczny i ujmująco kontaktowy. Mimo to, zostawiono go na pewną śmierć w środku lasu, z dala od jakichkolwiek zabudowań i siedzib ludzkich :( Ale ludzie paczący sercem, którzy tam się zjawili by zamknąć letni sezon, zamknęli też niebezpieczny i smutny rozdział w życiu Duszka!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy!!!!!!!!!!!!!❤️☀️ Oto Duszek <3 - pierwsze zdjęcie z miejsca znalezienia, następne już z DT i z lecznicy:)
  • poznajcie-malenka-nairobi-💚💚💚.jpg

    Poznajcie maleńka Nairobi 💚💚💚

    Kochani Paczacze, tydzień rozpoczynamy witając maleńką, niewidomą Nairobi <3, która w sobotę trafiła do naszego żłobka. Cudowni ludzie <3 zabrali ją z działek w Kaliszu i zawiadomili ślepaczkową fundację by pomogła. I oto jest, maleńka!!!!!!!! Niezwykle słodka, mądra i dzielna!!!!!!!!!!!!!!🙂 Jutrzejsza wizyta u okulisty wyjaśni dlaczego maleńka nie widzi i czy możemy jeszcze powalczyć o wzrok. Prosimy o mooocne kciuki!!!!!!!!!!!!!!! Oto ślepka Nairobi☀️
  • chitka-po-operacji💚💚💚.jpg

    Chitka po operacji💚💚💚

    Paczacze Drodzy, nasza Chita <3 pięknie dochodzi do siebie po rozległej operacji. Listwa mleczna wycięta, a wycinek wysłany na badanie histopatologiczne. Nadal prosimy o moooocne kciuki za naszą kocinkę, ale też już cieszymy się baaardzo, że najgorsze ma za sobą!!! Chita, mimo iż jeszcze zbolała, śle Wam całuski przeserdeczne <3. Wracaj do zdrowia, nasza damo!!!!!!!!!!🥰☀️
  • kikajej-swiat-sie-zawalil-ale-moze-jeszcze-zaswieci-dla-niej-slonko-gdy-ja-pokochasz❤.jpg

    Kika...jej świat się zawalił ale może jeszcze zaświeci dla niej słonko gdy ją pokochasz❤

    Kochani, historia Kiki ❤ jest niezwykle smutna... Koteńce w jednej chwili zawalił się świat... Obiecaliśmy tej cudnej krówce, że znajdziemy jej kochającą rodzinę, z którą zostanie już na zawsze! Jednooka Kika, której nikt nie klika... Internet jest pełen kotów – ślicznych puszystych kuleczek, dostojnych piękności i rasowych arystokratów. Zdjęcia robią im zakochani w nich opiekunowie i dostają za nie tysiące lajków, „ochów” i „achów”. I jest też Kika, w której zdjęcia nikt nie klika. Kika nie ma nikogo, kto by ją kochał i chciał się nią pochwalić. Jej ukochana pani, starsza osoba, któregoś dnia została zabrana z domu przez karetkę i już nigdy nie wróciła. Opuszczona kotka znalazła się w miejscu dla niechcianych i niekochanych zwierząt. Smutne stworzenie siedzące w schroniskowej klatce nie przyciągało wzroku odwiedzających. Nic dziwnego, bo Kika bała się tak bardzo, że starała się być niewidoczna. Poza tym jest kotką dojrzałą – ma ok 10 lat i nie ma jednego oczka. Nie nadaje się więc na gwiazdę internetu. Kto się nią zachwyci? Nikt. No… prawie nikt. Bo gdy Kika trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem, to zauroczyła nas od razu. Od dnia przyjazdu pozwalała się pogłaskać i brać na ręce. Widać było, że się boi, ale jednocześnie chce być blisko nas. Spędziła kilka dni w transporterze, bo obawiała się z niego wyjść. Potem zaczęła wychodzić, żeby zjeść, żeby ją pogłaskać przez chwilę, ale nie oddalała się od niego, żeby móc szybko się schować. Od kilku tygodni siedzi sobie w pokoju, w jednym miejscu, czasami zajrzy do kuchni, domagając się jedzenia. Mimo wieku i braku oka jest skoczna i zwinna. Jest wyjątkowo spokojnym kotem. Pozwala na głaskanie, noszenie, zabiegi pielęgnacyjne. Nie boi się obcych ludzi, nawet gdy są blisko niej. Może to być nawet rozbrykane stado dzieci, o ile jej nie zaczepiają - będzie na nie jedynie spokojnie spoglądać. Jak coś jej nie pasuje, to po prostu się chowa. Potrafi być uroczo nachalna, prosząc o pieszczoty: wbija paznokcie, masuje, wchodzi i schodzi z człowieka. Wieczorami zdarza się jej pomiaukiwać i nieco spacerować. Nie wskakuje na meble, nie żebrze o jedzenie (nawet pozostawione na blacie smakołyki nie są kradzione), nie niszczy mebli. Teraz najczęściej siedzi na regale lub na sąsiednim fotelu i stamtąd obserwuje świat. Wciąż stara się zachowywać tak, jakby chciała, żeby zły los jej nie zauważył i żeby znowu nie została z niczym. A my poznaliśmy Kikę i jesteśmy przekonani o tym, że zasługuje na wszystko – wszystko, co najlepsze: miłość, zachwyt, pieszczoty i oczywiście zdjęcia w internecie. To delikatne stworzenie potrzebujące domowego ciepła i serdeczności. Naszym zdaniem Kika jest piękna i zachwycająca, dlatego postanowiliśmy odnaleźć kogoś, kto też tak uważa. Klikajcie więc i udostępniajcie Kikę, ona też zasługuje na lajki. W ten sposób dajemy jej szansę na to, czego pragnie najbardziej, czyli własnego człowieka. Szukamy dla Kiki domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Koteczka jest zupełnie zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Czujesz, że Kika w sercu Ci klika? Kliknij do nas i podaruj jej dom! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • nowe-dzieci-w-rodzinie-❤❤❤.jpg

    Nowe dzieci w rodzinie ❤

    Paczacze Kochani!!!!!! Dzisiaj przedstawiamy Wam czworo kociąt z Częstochowy, naszych kolejnych podopiecznych <3 <3 <3 <3 Zostały uratowane przez Panią Annę <3 i zgłoszone do nas. Mamy nadzieję, że uda nam się uratować im wzrok, choćby częściowo. Malutki czarnulek już po operacji, bo nie można było zwlekać. Bardzo cierpiał, ale to już przeszłość!!! Teraz każdego dnia będzie lepiej ☀️☀️☀️ Piątek to zazwyczaj dzień niosący piękną perspektywę weekendu :) Oby taką perspektywę, jaką zyskały te kocie dzieciątka dzięki cudownej Pani Annie, miały wszystkie istotki w potrzebie!!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o kciuki i moc, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🥰
  • giennie-marzy-o-wlasnym-czlowieku-💚💚💚.jpg

    Giennie marzy o własnym człowieku 💚💚💚

    Paczacze, Ginnie ❤ cichutko marzy o własnej rodzinie, o własnym człowieku, który będzie ją kochał do końca... Niewidząca Ginnie bez was zginie! Taka wiadomość dotarła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem z Ukrainy. Ginnie to kotka, którą znaleziono w piwnicy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że była zupełnie niewidoma. Jej oczy zniszczył koci katar. Na wolności niewidomy kot nie ma szans przeżycia – nie zauważy w porę niebezpieczeństwa, nie znajdzie jedzenia ani schronienia. Prędzej czy później umrze z głodu lub zginie tragicznie. W Ukrainie trudno o pomoc dla zwierząt, bo ludziom żyje się ciężko. Czasami dociera do nas takie wołanie o pomoc od garstki tych, którzy dzielą się z bezdomnymi zwierzętami swoim wielkim sercem, bo niewiele ponadto mają. Cała nadzieja w nas. Nie da się tego nie usłyszeć. I tak właśnie trafiła do nas Ginnie. Młoda, 2-letnia kotka, z usuniętymi gałkami ocznymi, poza tym zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowania z testami FIV/FeLV ujemnymi. Na początku, czuła się w swoim tymczasowym domu zagubiona i wystraszona. Jednak szybko poznała „mapę” mieszkania i teraz śmiało zwiedza je wzdłuż, wszerz, ale też z dołu w górę i z góry na dół. Mimo to, że nic nie widzi, to świetnie się porusza i wysokość nie stanowi dla niej żadnej przeszkody. Lubi zwiedzać, jest żywa i ciekawa otoczenia. A już najbardziej lubi wspinać się do łózka, przytulać się i mruczeć, mruczeć, mruczeć… Ginnie uwielbia przytulanie, jest przyjazna i bezkonfliktowa, kocha ludzi i inne zwierzęta. Teraz niestety ginie w wielkiej ilości ogłoszeń, bo jest wiele innych kocich istnień, które wołają o dom. Mamy jednak wielką wiarę w Was, że jednak ta słodka niewidoma buraska i znajdzie swój wymarzony dom. To musi być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem ze względu na jej bezpieczeństwo. Może mieć innych kocich i psich mieszkańców, bo Ginnie jest wyjątkowo ufna, otwarta i bezkonfliktowa. Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy, ale w przypadku Ginnie wystarczy spojrzeć na wyraz jej pyszczka, żeby zobaczyć, jak kochanym jest stworzonkiem. Zobacz w Ginnie to co my – miłość do świata i radość z życia. Zakochaj się w niej i podaruj jej dom! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • dzis-bardzo-ciezka-operacja-chity.jpg

    Dziś bardzo ciężka operacja Chity...mocno trzymamy kciuki 🤜🤛

    Kopchani Paczacze, dziś od rana prosimy o kciuki i moc!!!!!!!!!!!!!!!!! O godz. 10.30 rozpocznie się operacja niedowidzącej Chity <3, która niedawno trafiła pod naszą opiekę. To starsza kotka, oczka są jej najmniejszym problemem. Chita ma guzy listwy mlecznej. Na pewno miała kiedyś własny dom, bo jest przemiłą i bardzo serdeczną damą. Niestety nie została wysterylizowana :( Wiadomo, że każda rujka zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu listwy mlecznej i ten właśnie dotknął naszą Chitę. Na szczęście Rtg nie pokazało przerzutów, płuca są czyste, więc wierzymy, że wszystko skończy się dobrze!!!!!!!! Będzie operowana przez znakomitego chirurga, który na pewno wytnie listwę z koniecznym marginesem. Przy okazji oczywiście zostanie wysterylizowana. To poważny zabieg, w tym przypadku ratujący życie. Dziękujemy Panu doktorowi, że "wcisnął" ten zabieg na cito w swój napięty grafik!!!!!!!!! Im prędzej wyrzucimy guzy, tym mniejsza szansa, że wystąpią przerzuty. Japaczowa rodzino, trzymajmy kciuki za Chitę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chitko, nie bój się, wszyscy jesteśmy z Tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • dragon-wypatruje-swojego-domu-💚💚💚[1].jpg

    Drago wypatruje swojego domu 💚💚💚

    Drago ❤ nieustannie rozkoszuje się życiem, do pełni szczęścia brakuje mu tylko swojej własnej rodziny! Kto nią zostanie? Drago - ukryty w śmietniku smok A właściwie malutki smoczek, bo zaledwie 2-miesięczny, znalazł się nie wiadomo skąd w śmietniku. Sam, bez mamy, bez rodzeństwa. Co go tam przywiodło? Może głodny kociak poczuł zapach resztek jedzenia. A może to czyjaś „pomocna” dłoń, bo nie od dziś wiadomo, że niektórzy traktują śmietnik jako doskonałe miejsce na pozbycie się niechcianych małych zwierząt. Tak czy inaczej to właśnie śmietnik był schronieniem dla tego maleństwa, a śmieciarka byłaby jego grobem, bo trafiłby do niej razem z całą zawartością kontenera. Taki mały, nikomu niepotrzebny śmieć… nie stało się tak jednak i mały burasek trafił do fundacji Ja Pacze Sercem dla kotów niewidomych i niedowidzących. To dlatego, że jego oczy zdążył już zaatakować wirus kociego kataru z powodu długotrwałego osłabienia. Nie wiadomo było, w jakim stanie są gałki oczne, czy będzie widział, a jeśli tak, to w jakim stopniu. W domu tymczasowym Drago przeszedł leczenie i… wyszedł z niego z pięknymi, doskonale widzącymi oczkami. Z wymizerowanego okruszka, stał się ślicznym kociakiem, który wyrośnie na pięknego kocura. Teraz, gdy wydobrzał, nareszcie może być beztroskim kocim dzieciakiem, który całymi dniami się bawi, poznaje świat, cieszy się swoim nowym życiem i mruczy rozkosznie do ucha. Drago jest już całkowicie zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest w pełni gotowy, by rozwinąć skrzydła w swoim nowym stałym domu i ziać swoim urokiem na wszystkich domowników, paląc ich żywa miłością. Szukamy dla Drago domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Najchętniej z kocim stadem, bo maluch należy do przyjaznych i towarzyskich. Daj się spalić ogniowi miłości do Drago. Zadzwoń! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • japaczowe-malenstwo-juz-po-operacji💚💚💚.jpg

    Japaczowe maleństwo już po operacji💚💚💚

    Paczacze Kochani, wczoraj szczęśliwie przeszedł operację jeden z naszych najmłodszych podopiecznych, ważący zaledwie 350g. Pomimo wagi piórkowej trzeba było operować, bo stan oka stanowił zagrożenie życia maluszka. I dzięki wspaniałej lecznicy w Sycowie udało się!!!!!!!!! Ale przede wszystkim dzięki niezwykłym ludziom z Dziadowej Kłody <3, którzy nie pozostali obojętni na umierające kocię i natychmiast zaczęli działać i szukać dla niego pomocy. Maludek zawdzięcza im życie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak tylko skończy kwarantannę przyjedzie do naszego domu tymczasowego, ale japaczem jest już teraz :) Kociak przed i po operacji:) Może jakieś imię dla tego dzielnego malucha Wam przychodzi do głowy? ☺️
  • piekna-penelopa-czeka-na-swojego-czlowieka💚💚💚.jpg

    Piękna Penelopa czeka na swojego czlowieka💚💚💚

    Kochani, cudna piratka Penelopa ❤ jest już gotowa do wypłynięcia do własnej rodziny! Dlaczego piratkę Penelopę trzeba adoptować galopem? Bo zbyt długo czeka na swój wymarzony dom! Najpierw była bezdomna i to w kraju dla bezdomnych zwierząt nieprzychylnym, bo w Ukrainie. Tam ludzie muszą walczyć o własne przetrwanie, więc trudno im dbać o zwierzęta. Jest tylko niewielkie grono, które na przekór wszystkiemu ratuje te najbardziej potrzebujące stworzenia. To właśnie od nich dotarła do nas prośba o pomoc w zaopiekowaniu się młodą kotką bez oka. Kotka spędziła kilka tygodni w piwnicy, w której jej dobroczyńcy zorganizowali mini schronisko dla kotów. W Ukrainne przeszła operację oka zniszczonego przez koci katar, a gdy my zgodziliśmy się ją przyjąć, przyjechała wiele kilometrów do Polski. Jak więc widać ona nigdy nie miała swojego domu, a bardzo pragnie go mieć. W naszym domu tymczasowym dostała na imię Penelopa, bo to prawdziwa piratka, jak ta odgrywana w Piratach z Karaibów przez Penelopę Cruz. Indywidualistka, odważna, wchodzi wszędzie, gdzie się da i gdzie się nie da, lubi koty, ale woli psy. Lubi głaskanie i mizianki, ale wtedy, kiedy ona tego chce. To nie typ przytulaka, to rozrabiaka! Ulubione zajęcie: rozpędzanie się w salonie, ostry zakręt w korytarzu i wpadanie z hukiem na łóżko. Biega, skacze i szaleje, jak gdyby musiała odrobić te długie tygodnie spędzone w klatce, gdy dochodziła do zdrowia. Teraz, gdy jest już zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne, może rozglądać się swoim jednym oczkiem za prawdziwym domem. Jak zawsze, musi to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To dlatego, że Penelopa zasłużyła na bezpieczeństwo. Zbyt wiele przeszła i zbyt wiele kilometrów przejechała, żeby z powodu głupiego niedopatrzenia znowu wylądowała sama na ulicy. A poza tym musimy być pewni, że nie zawiedziemy tych niesamowitych ludzi, którzy uratowali ją w Ukrainie. Oni odejmują sobie od ust, żeby nieść pomoc… Czujesz, że serce bije szybciej? Nie hamuj się, adoptuj Penelopę galopem! 500383928 japaczesercem@gmail.com Fot. Ewa Koba
  • wstepne-wiadomosci-po-badaniu-koralinki.jpg

    Wstępne wiadomosci po badaniu Koralinki

    Wstępne wieści po wieczornym badaniu Koralinki <3 "Kory śródmózgowe u kota powinny być niemalże niewidoczne, u Koralinki sa one bardzo pogrubione, aczkolwiek nie to powoduje ataki padaczkowe. Faktycznie jest jakaś zmiana w mózgu po lewej stronie, wygląda jakby był tam płyn. Na zdjęciu wyglądało to po prostu jak dziura w głowie :( Ta zmiana może wskazywać, że doszło do degeneracji mózgowia i to odpowiada za pogorszony obecnie stan Koralinki - te ataki gdzie wygina ją na lewą stronę, to kręcenie się w kółko. Poza tym nie ma nic niepokojącego. Wyniki rezonansu będą konsultowane jeszcze z innym neurologiem, aby mieć pewność. Płyn mózgowo-rdzeniowy wstępnie czysty, musimy poczekać na cytologię. Dawka phenoleptilu została zwiększona do 1/3 2 razy na dobę. Za dwa tygodnie mamy przyjść na konsultację. W międzyczasie badania w kierunku choroby Addisona, którą również lekarze podejrzewają. Opis wraz z konsultacją neurologiczną pojawi się na japaczowym mailu w ciągu tygodnia. Teraz dziewczynka odpoczywa!!!!" Ciepłe myśli i moc nadal bardzo potrzebne, kochani!!!!!!!!!!!!!! Koralinka <3 odpoczywająca tuż po zakończeniu badania.
  • loczek-juz-gotowy-aby-zamieszkac-ze-swoja-rodzina.jpg

    Loczek już gotowy aby zamieszkać ze swoją rodziną

    Paczacze! Rozkosznego Loczka  z pewnością pamiętacie. Dzisiaj ten kawaler gotowy jest by zamieszkać we własnym domu z cudną rodziną!!!! Kto pokocha? Kto da dom?

    Słuchając historii niewidomego Loczka włosy dęba stają

    Loczek to kociak, który został znaleziony na stercie kompostu. Miał wtedy 2 lub 3 tygodnie. Leżał tam już ledwie żywy, resztką sił ogrzewając swoją słabszą siostrzyczkę. Maleństwa były wyziębione, wychudzone, zupełnie wyczerpane. Miały silną infekcję. Z powodu chorych oczu trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. Niestety, mimo naszych starań na uratowanie ich wzroku było już za późno. Ponieważ kociak miał brudem zlepione włoski na małej główce, dlatego dostał imię Loczek. Antybiotyki, witaminy i probiotyki przyniosły skutek – udało się uratować mu życie, zaczął przybierać na wadze. Loczek rósł szybko, dzięki czemu mógł przejść operację oczyszczenia oczodołów. Była ona konieczna, bo nieoczyszczone oczodoły powodują stan zapalny i ból. Teraz maluch ma już najgorsze za sobą. Rośnie z niego przesympatyczny kocur. Nie szczędzi czułości ludziom, swoją miłość wyraża często i z wielkim zaangażowaniem. Ach, jak wspaniale jest wracać z pracy do domu i być codziennie witanym pocałunkami, uściskami, radosnym przytulaniem się - a tak jest właśnie z Loczkiem! Kotek po tym, jak stracił mamę w wieku zaledwie 2-3 tygodni, ma wielką potrzebę bycia kochanym, bardzo potrzebuje miłości Swojego Człowieka. Jest świetnym towarzyszem codziennych czynności, wszystko go interesuje, lubi nasłuchiwać, co się dzieje dookoła. Wszędzie go pełno. W zabawach z człowiekiem i innymi kotami jest wulkanem energii. Jego ulubionymi zabawkami są piszczące myszki na wędce i szeleszczące piłeczki. Loczek lubi towarzystwo innych kotów, sam chętnie inicjuje zabawy i radosne gonitwy. Ale i tak absolutnym numerem jeden w jego kalendarzu jest przytulanie się do człowieka. Brak wzroku w niczym mu nie przeszkadza, rekompensuje go sobie innymi zmysłami. W tej chwili nic mu nie dolega. Jest zdrowym, pełnym życia 4-miesięcznym kociakiem. Ma doskonały apetyt, pięknie przybiera na wadze. Testy Fiv/Felv ma ujemne. Loczek został już też odrobaczony i zaszczepiony. Szukamy mu więc wymarzonego człowieka, którego będzie kochać i który podaruje mu bezpieczny dom - „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.
    Tu nam włosy wyrosną, jeśli nie zakochasz się w Loczku! Zadzwoń do nas i daj mu wyczesany dom.
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

    Foto;Marcin Dobrychłop

  • dzis-badanie-rezonansem-koralinki💚💚💚[1].jpg

    Dziś badanie rezonansem Koralinki💚💚💚

    Paczacze Kochani, prosimy o wszystkie kciuki na pokład!!!!!!!!!!!! Dzisiaj o godz. 20.00 nasza Koralinka <3 przejdzie badanie rezonansem magnetycznym wraz z badaniami "towarzyszącymi" (m.in. badanie płynu rdzeniowo-mózgowego). Dzięki Waszym wielkim sercom będzie przebadana!!!!!!!!!!!!!!!! Mamy nadzieję, że dzięki ciepłym myślom i kciukom oraz wiedzy lekarzy neurologów, wyniki tych badań pozwolą pomóc tej niezwyklej maludzie <3 Czarujmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • oto-sliczny-kropek-💚💚💚.jpg

    Oto śliczny Kropecjusz 💚💚💚

    W ten weekend z Ostródy przyjechał do nas Kropecjusz <3 😻 Imię bardzo do niego pasuje, bo ma 2 kropki na grzbiecie, 1 na brzuchu i jeszcze 1 na nosie :) Po wczorajszym szaleństwie kociak uspokoił się i już się zaprzyjaźnił z mieszkańcami DT! Teraz będzie mógł dokazywać do woli, bo już nigdy nie trafi do klatki! Jest bardzo miły i ciągle się łasi, nie lubi być sam. Pozostawiony bez towarzystwa głośno płacze. Mamy nadzieję, że powodów do płaczu już żadnych Kropcio miał nie będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz wizyta u okulisty, leczenie, przygotowanie do adopcji i... będziemy szukać domu :) Spójrzcie jaki z niego cudowny chłopaczek!!!!!!!!!!!!!!!!😍
  • hina-i-hana-kazda-z-nich-chce-byc-kochana.jpg

    Hina i Hana- każda z nich chce być kochana

    Kochani Paczacze, szukamy wyjątkowego domu dla cudnych i bardzo ze sobą związanych sióstr - Hiny  i Hany 

    Hina i Hana - kocie dzieci wyrzucone do śmieci

    Normalna sprawa, idzie się wyrzucić śmieci i wiadomo: papier do papieru, plastik do plastiku, szkło do szkła, a zaraz… gdzie jest kontener na kocięta? Bo śmieci należy segregować, porządek musi być. Nie będzie nam tu srajdek jeden z drugim, zakichany i z chorymi oczami po ulicy łaził. A tak, to przyjedzie śmieciarka wrzuci, zgniecie i po problemie. – W ten sposób miał się skończyć krótki i bolesny żywot dwóch malutkich siostrzyczek Hiny i Hany. Ledwie zaczęły dobrze widzieć, a już zachorowały na koci katar, który atakuje takie niedożywione maluchy i niszczy ich gałki oczne, powodując ból i prowadząc do powolnej śmierci. Nie doczekały się znikąd pomocy, zamiast tego ktoś je bezdusznie wywalił do śmietnika. Szczęśliwie zostały znalezione zanim nadjechała śmieciarka, a ponieważ miały chore oczka, trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym przeszły leczenie i oczka udało się uratować, obie widzą doskonale, a po chorobie nie został nawet najmniejszy ślad. Są wesołe i rezolutne. Dni upływają im na zabawach i spaniu. Lubią jedzenie, drapanie po brzuszkach, inne koty, i przytulanki z ludźmi. Nic nie wskazuje na to, że były kiedyś głodne i chore. To rozkoszne puchate maleństwa, które cieszą się z każdej chwili odzyskanego życia. Hina i Hana są zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, testy FIV/FeLV mają ujemne, dlatego już czas, żeby wniosły uśmiech do swojego nowego własnego domu stałego. Szukamy więc im domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo jak widać nie wszyscy są skorzy do pomagania zagubionym maluchom. Nie chcielibyśmy, żeby przypadkiem wydostały się z domu i trafiły w ręce kogoś, kto znowu potraktowałby je jak śmieci. Mogą ruszać w świat osobno albo razem, ale fajnie by było, żeby miały kocie towarzystwo, bo są przyjazne, pełne energii i lubią się przytulać.
    Wyrzuć to z siebie! Chcesz przygarnąć Hinę i Hanę? Zadzwoń.
    502775137
    japaczeswrcem@gmail.com

     

  • szczesliwy-ten-kto-wybiera-pokera💚💚💚.jpg

    Szczęśliwy ten kto wybiera Pokera💚💚💚

    Paczacze Drodzy, dzisiaj piątek, trzynasty. Czy to nie jest szczęśliwy dzień czarnego kota? Tak!!! Nasz Poker <3, jak dotąd nie ma szczęścia, bo nikt jeszcze nie zainteresował się jego adopcją, nikt o niego nie zapytał, nikt go nawet nie zauważył :( A to taki dobry, kochany i piękny kot... Może dzisiaj trafi się taki fantastyczny Ktoś, kto dostrzeże piękno Pokerka - zarówno to wewnętrzne, jak i zewnętrzne?! Ktosiu Drogi, czekamy na Ciebie!!!!!!!!! Czeka Poker, niedowidzący, czarny kot z sercem tak wielkim, że gotów jest zalać miłością całą rodzinę, nawet najliczniejszą!!!!!!!!!!! Jednak wystarczy jeden Ktoś, ten upragniony... Tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com Poker 🍀
  • mala-kruszynka-juz-po-operacji💚💚💚.jpg

    Mała kruszynka już po operacji💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza Niespodzianka <3 właśnie dochodzi do siebie po zabiegu enukleacji. Koniec z bólem!!!!!!!!!!!! Co więcej, koniec z byciem niechcianą i niekochaną!!!!!!!!!!! Na to maleńkie cudo czeka zakochana Duża <3, u której zamieszkał już jeden z naszych podopiecznych😃☀️ Czy to możliwe? Tak, cuda się zdarzają!!!!!!!!!!!!!!!!❤️❤️❤️ Ależ jesteśmy szczęśliwi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obłędnie!!!!!!!!!!!!!! Teraz trzymajmy wszyscy kciuki za szybki powrót do formy tej malusieńkiej kotuni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ta-kruszynka-potrzebuje-transportu-trasa-poznan-gdansk.jpg

    Ta kruszynka potrzebuje transportu. Trasa POZNAŃ-GDAŃSK

    Poranna niespodzianka nam się przydarzyła. Ta niespodzianka nie ma jeszcze imienia, jest bardzo malusieńka, zupełnie niczyja, niechciana i bardzo przeziębiona. Ma też chore oczko. Tak, to kocie dziecko <3 w wielkiej potrzebie. Trafiła do szpitala w lecznicy Bahati <3, która często pomaga bezdomniakom!!! Dziękujemy!!! Koteńka, jak tylko poczuje się lepiej będzie się przeprowadzać do naszego domu tymczasowego w Gdańsku :) A teraz (oczywiście ☺️) prośba do Was, Paczacze kochani!!!! Szukamy imienia dla naszej niespodzianki oraz transportu z Poznania do trójmiasta :) Pomożecie? 😚
  • padaczkowa-koralinka-prosi-o-pomoc.jpg

    Padaczkowa Koralinka prosi o pomoc

    Paczacze kochani!!! Pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę na leczenie Koralinki ❤. Koteczka musi mieć zrobiony rezonans magnetyczny wraz z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego. Dla niej to szansa na lepsze życie, pomimo epilepsji. Dla nas to też ogromne koszty. Bylibyśmy bardzo zobowiązani gdybyście zechcieli wspomóc leczenie Koralinki. Bardzo, bardzo jest nam teraz pomoc potrzebna... Dziękujemy za najmniejsze nawet wsparcie i za każdą ciepłą myśl dla naszej maludy!!!!!!!!!!!!!!! <3

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Koralinki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/koralinka?fbclid=IwAR0l9IMBcvQXixDHqoDnL2iek5PxMSmo_LYx_TBYyx3oUAWfVUszPvnPpOA

  • poznajcie-inke-i-demolke💚💚💚.jpg

    Poznajcie Inkę i Demolkę 💚💚💚

    Dzisiaj, Paczacze kochani, chcielibyśmy przedstawić nasze dwa urocze węgielki czyli jednooką Demolkę <3 i niedowidzącą Inkę <3. Te przeurocze panieneczki trafiły do nas ze Schroniska w Głogowie <3, któremu dziękujemy za fanstastyczną współpracę, która była zasługą zarówno pracowników <3, jak i wolontariuszy <3. Teraz, w naszym ślaśkim domu tymczasowym, te błyszczące węgielki będą kończyły kurację oczek, przejdą testy FIV/FeLV, szczepienia i wszystko, co przygotuje je do poszukiwania własnych rodzin :) Mamy nadzieję, że już żaden zabieg enukleacji nie będzie konieczny!!! Mamy nadzieję, że te rezolutne cuda skradną czyjeś serce!!! Śląsk węgielkami stoi ;) <3 <3 Więcej zdjęć chwilowo nie mamy, ponieważ te cuda bardzo rzadko są w bezruchu ;) Muszą przecież nadrobić smutne początki dzieciństwa!!!!
  • zainteresowanych-bardzo-przepraszamy.jpg

    Zainteresowanych bardzo PRZEPRASZAMY

    PRZEPROSINY!!! Paczacze Drodzy, pragniemy najmocniej przeprosić za odwołanie wydarzenia "Bieg dla ślepaczków"!!! Niestety wolontariuszka Natalia, która je organizowała z przyczyn losowych musiała wycofać się z projektu :( Bardzo ubolewamy. Mamy nadzieję, że wiosną Natalia wróci do tego przedsięwzięcia ze zdwojoną energią i że wówczas znajdą się osoby, które zdecydują się pobiec dla ślepaczków. Najmocniej przepraszamy!!!!!!!! Jest nam bardzo przykro, że tak się stało. Przede wszystkim jednak jest nam strasznie wstyd za formę odwołania biegu!!! Prosiliśmy organizatorkę by w wydarzeniu znalazła się stosowna informacja, a ono po prostu zniknęło 😞 Okazało się, że 13 osób, którym z całego serca dziękujemy, już dokonało wpłat na ślepaczkowe konto. Wszystkie zostaną zwrócone przelewem zwrotnym!!! Jeszcze raz przepraszamy z całych sił i gorąco prosimy o wyrozumiałość!!!
  • ninka-juz-gotowa-aby-zamieszkac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Ninka już gotowa aby zamieszkać w swoim domu 💚💚💚

    Ninka ❤ śni o swojej rodzinie, w której będzie kochać i będzie dla człowieka oczkiem w głowie!!!! Marzeniem byłoby gdyby zamieszkała wspolnie ze swoją siostrą Lottie :) Nina - skąd ta smutna mina? Może stąd, że wie, co to bezdomność? Może stąd, że była chora? Może stąd, że w wyniku choroby straciła jedno oczko? Może stąd, że nie ma mamy? Może stąd, że nikt jej nie chce? Nina ma mnóstwo powodów, żeby mieć smutna minę. Urodziła się na podwórku i jako bezdomne dziecko i szybko padła ofiarą kociego kataru, który atakuje oczy niedożywionych kociąt. Stan zapalny, potem ropa i ból – pomoc przyszła za późno i koteczka wycierpiała swoje, a na dodatek jedno oczko było już tak zniszczone, że trzeba je było amputować. Mimo tego braku, Ninka jest w pełni sprawa i radzi sobie zupełnie tak samo jak kot z dwoma oczkami. Ba! nawet lepiej, bo opiekuje się każdym inny kotem, który wejdzie jej w drogę. Teraz, gdy przebywa w domu tymczasowym fundacji Ja Pacze Sercem, ma towarzystwo dwóch innych kociąt oraz dorosłej kotki. Przytula i myje wszystkie. Gdy dorosła kotka wróciła do domu po sterylizacji, ogrzewała ją własnym małym ciałkiem. W stosunku do ludzi była z początku nieśmiała, ale gdy zrozumiała, że się nią opiekują zaczęła odwdzięczać się przytulaniem i głośnym mruczeniem. Smutną minkę ma Nina coraz rzadziej, coraz częściej zaś zaciekawioną. Bardzo byśmy chcieli, żeby znalazła swoich ludzi i żeby z czasem miała zawsze szczęśliwy wyraz pyszczka. Dlatego teraz szukamy jej domu, który będzie bezpieczny, bo „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Super by było, żeby miała towarzystwo kota, a może nawet więcej kotów, którymi mogłaby się opiekować. Nina ma ok. 4 miesięcy, jest odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Spójrz na tę minkę i uratuj Ninkę – podaruj jej prawdziwy dom! 502775137 jaoaczesercem@gmail.com Fot. Fotografia Monika Małek
  • szach-marzy-o-swojej-rodzinie.jpg

    Szach marzy o swojej rodzinie

    Paczacze, nasz Szach gotowy jest już by zamieszkać we własnym domku z własną rodziną!!!!

    Szach miał w oczach tylko strach...Kocie dziecko zamknięte wraz z matką i rodzeństwem w brudnej, ciemnej i zagraconej piwnicy. Niedożywiony, osłabiony, chory na koci katar. Wirus zaatakował oczka, które zaczęły ropieć i przestawały widzieć. To naturalne, że taki świat wzbudza strach. I ten strach jest zupełnie usprawiedliwiony, bo gdy bezdomny kociak zachoruje, oznacza to powolną śmierć. Bez wartościowego jedzenia, leków i troskliwej opieki maluch coraz bardziej opada z sił, coraz gorzej się czuje, coraz mniej je. Coraz mniej jest w nim życia. Dlatego właśnie Szach miał w oczach strach. I nawet teraz po tym strachu zostały mu blizny. Zupełnie dosłownie. Maluch trafił do fundacji ja Pacze Sercem i chore oczka udało się uratować, teraz widzą doskonale. Jednak ze strasznej przeszłości w jednym oczku pozostały małe blizny. Delikatnie przesłania je też trzecia powieka. Tego nie da się cofnąć, tak jak nie da się cofnąć czasu i przyjść mu z pomocą wcześniej. Ale można zrobić coś innego – dać mu bezpieczną przyszłość, w której będzie widział tylko to, co dobre. Dlatego szukamy mu bezpiecznego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, w którym zostanie otoczony miłością dobrych ludzi. Szach ma 3 miesiące, jest jak na dziecko spokojny, choć czasem lubi też psocić. Uwielbia pieszczoty i przytulanie, za które odwdzięcza się mruczeniem i jeszcze większym przytulaniem. Świetnie dogaduje się z innymi kotami i psami. Jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne, korzysta z kuwety, pazurki ostrzy na drapaku.
    Niech Szach ma teraz w oczach miłość. Miłość do Ciebie!

    502775137
    japaczesercem@gmail.com

     

  • poznajcie-pieknego-kaszmira[2].jpg

    Poznajcie pięknego Kaszmira

    Paczacze Pochani, oto Kaszmir  
    Kocieł neurologiczny z poznańskiego schroniska. Zatrzymał się w trakcie zabiegu, doszło do niedotlenienia mózgu, w wyniku którego stracił wzrok i ma problemy neurologiczne  Przyjechał do nas w niedzielę, początek był bardzo trudny  Przestraszony nowym otoczeniem nerwowo reagował na nas, demolował pokój swym szaleńczym kręceniem się  Dzisiaj już jest sobą czyli wielkim miziakiem, ciągle domaga się pieszczot  Niestety kręci się w kółko i nieustannie drapie uszyska  jest niekuwetowy kompletnie. Oczywiście o tym wszystkim byliśmy uprzedzeni przez odpowiedzialnych lekarzy weterynarii schroniska.  
    9.09. Szafran ma wizytę u neurologa, mamy nadzieję, że choć troszkę jeszcze pomoże!
    Prosimy o kciuki za rozbrajającego Kaszmirka ☀️😍

  • pozegnanie-basienki-🖤🖤🖤.jpg

    Pożegnanie Basieńki 🖤🖤🖤

    Kochani Paczacze, mamy wiadomość tragiczną. Wczoraj musieliśmy pożegnać naszą ukochaną Basię 🖤 Mieliśmy nadzieję, że uda się otaczać ja opieką paliatywną jeszcze przynajmniej przez jakiś czas, jednak nowotwór - nieoperacyjny - nie dał żadnych szans, rozwijając się błyskawicznie :( Nie mogliśmy skazać Basieńki na potworne cierpienie i śmierć przez zachłyśnięcie lub uduszenie. Ona tak wiele złego przeszła w swym przedschroniskowym życiu, prawdopodobnie została skatowana :( Być może to spowodowało czy uruchomiło chorobę, być może zaatakowałaby nie i rak zaatakowałby i tak. Jedynym pocieszeniem jest to, że nie odchodziła samotna i przerażona w schroniskowej klatce. Przez cztery miesiące, które u nas spędziła cieszyła się domem, miłością, słońcem na parapecie i spaniem w łóżeczku przy swoich tymczasowych Dużych. Tymczasowych nie oznacza, że mniej kochających, mniej się starających. Wierzcie nam - nie! Dorotko <3 dziękujemy i tulamy... Dziękujemy też wszytkim, którzy zechcieli wesprzeć Basieńkę i pozwolili nam zapewnić jej wszystko czego potrzebowała. Dziękujemy Wam, Przyjaciele <3 Smutek potworny... Basieńko 🖤, musiałaś biec dalej, ale i tu zostajesz na zawsze - w naszych sercach i pamięci! I w tęsknocie.
  • malenki-biggie-pragnie-tylko-jednegomiec-dom💚💚💚.jpg

    Maleńki Biggie pragnie tylko jednego...mieć dom💚💚💚

    Węgielek Biggie ❤ marzy tylko o jednym - o własnym pudełku, o własnych kolankach, o własnej rodzinie!!! Marzy o własnym miejscu na ziemi!!!! Malutki Biggie ma wielką nadzieję na nowe życie Dawne życie Biggiego składa się z ze straty matki, głodu i choroby. To dlatego maluszek potrzebuje nowego życia. Teraz ma zaledwie 6 tygodni, brzuszek jest już pełny, a oczka zaatakowane kocim katarem są wyleczone i widzą. Cała nadzieja w nas. Bo Biggie robi naprawdę wszystko, co tylko może, żeby jego marzenie się zrealizowało. Jest pociesznym dzieciakiem, który uwielbia zabawy. Ma potężny apetyt, bo jeszcze pamięta, jak to jest, gdy nie ma co jeść. Potrzebuje ogromnej porcji pieszczot, jak każde dziecko. Biggie z całych swoich malutkich sił domaga się nowego życia – głośno piszczy i prosi o uwagę. Gdy tylko się na niego spojrzy, od razu pokazuje brzuszek i prosi, żeby go masować. Pragnie szczęśliwego nowego życia, na które przecież zasługuje. Szczególnie po tym wszystkim, co przeszedł. Malutki Biggie jest teraz pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Został odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jego oczka są zdrowe i sprawne. Szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby jego ciekawski charakterek nie spowodował, że się zgubi. Pokaż Biggiemu, jak wygląda szczęśliwe życie, zaopiekuj się nim! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • adoptujac-lottie-to-jakbys-wyral-w-lotto💚💚💚.jpg

    Adoptując Lottie to jakbyś wyrał w lotto💚💚💚

    Lottie ❤ marzy by wygrać szczęśliwy los, którym będzie jej własna ukochana rodzina!!! Dopełnieniem marzenia byłaby adopcja wspólnie z siostrą, jednak nie jest to warunek :) Kto podaruje Lotce ten magiczny los??? Co dla Lottie jest cenniejsze niż największa wygrana w lotka? Co dla malutkiego zagubionego na ulicy kociaka jest cenniejsze niż bezpieczeństwo? Jaką wartość może mieć miseczka jedzenia? Ile cierpienia kosztuje ból? To wszystko wie Lottie. Urodziła się na ulicy, szybko straciła matkę i poznała czym jest głód i poczucie zagrożenia. To obniżyło odporność. Na chorobę nie trzeba było długo czekać, dla wirusa kociego kataru taki osłabiony organizm to prawdziwy szczęśliwy traf. Kruszynka zaczęła łzawić i kichać, potem w oczkach pojawiła się ropa, i ból. Ból zwiększał się w miarę, jak oczy, szczególnie jedno z nich, obejmował stan zapalny. Pomoc dla Lotti przyszła za późno... Wycieńczone maleństwo trafiło pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem, ale mimo to, że nie szczędziliśmy wysiłków, by uratować jej wzrok, to jedno oczko przegrało z chorobą. Było już tak zniszczone, że trzeba było resztki tego, co zostało wyczyścić. Pociesza nas jedynie to, że Lotti nie czuje już bólu. No i na szczęście drugie oczko widzi doskonale. Lottie ma najgorsze już za sobą, jest zupełnie zdrowa i samodzielna. Została odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Nareszcie może być wesołą, beztroską koteńką. Najlepiej w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Z kocią rodziną, z którą będzie mogła się bawić. I z ludźmi,których będzie mogła kochać. Domyślasz się już na pewno, co jest dla Lottie najcenniejsze na świecie? Cenniejsze nawet niż najwyższa wygrana w lotka? Podziel się z Lottie tym, co masz najcenniejsze – podaruj jej dom! Zadzwoń pod szczęśliwy numerek: 502775137 japaczesercem@gmail.com fot. Fotografia Monika Małek
  • malysz-vel-pan-kot-pragnie-wskoczyc-do-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Małysz vel Pan Kot pragnie wskoczyć do swojego domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze! Małysz ❤ czyli dostojny Pan Kot ma jeszcze nadzieję, że znakdzie własną rodzinę! Jego Pani nie wróciła ze szpitala, jego świat się skończył, serce pękło... Dzisiaj po kilku tygodniach w naszym domu tymczasowym rozkwitł i jest już gotowy, aby pakować swój plecaczek i zamieszkać z własną rodziną!!!!!!! Małysz wyleciał z domu na rekordową odległość Gdy jego ukochana pańcia, starsza pani, została nagle wywieziona z domu na noszach, po głośnym sygnale syreny została tylko martwa cisza. A w tej ciszy dwa przerażone koty. Jednym z nich był Małysz. Pańcia nie wróciła ani po paru godzinach. Ani po paru dniach. Ani po paru tygodniach. Wtedy koty mieszkały jeszcze u siebie, dokarmiał je sąsiad. Wkrótce okazało się, że na mieszkanie są chętni, ale na koty już niekoniecznie. I tak Małysz zaliczył swój rekordowy skok – aż do schroniska. Nie czekały go tam jednak radosne okrzyki, gratulacje i szampan tylko klatka i zmartwione miny pracowników. Niestety Małysz ma 15 lat, a to oznacza dyskwalifikację w konkurencji o dom. W schronisku jest mnóstwo młodych kociąt. Starszy pan nie ma z nim najmniejszych szans. Pan Kot Małysz spędził więc w klatce ponad miesiąc. I siedziałby tam do końca swoich smutnych dni, gdyby nie to, że jego towarzyszka, kotka Kika, nie ma jednego oczka i wolontariusze schroniska zgłosili jej do nas fundacji Ja Pacze Sercem. Zaopiekowaliśmy się jednooką kicią, ale nie mogliśmy przecież skazać na zupełne opuszczenie Pana Kota Małysza. I tak, doskonale widzący, ale zupełnie przerażony Małysz trafił do naszego domu tymczasowego. Teraz Małysz stoi znowu na starcie, tym razem w sekcji seniorów. Gra toczy się o własny dom. Wiemy, że prawie nikt nie ogląda seniorów. Liczymy jednak na to „prawie”. Mało prawdopodobne, ale nie poddajemy się. W sporcie nie wolno się poddawać. Prawda? I w walce o dom dla starszego kota też nie oddamy tej rozgrywki walkowerem. Małysz ma 15 lat i 6 kg wagi. Testy FIV/FeLV ma ujemne, jest zdrowy, szczepiony i odrobaczony. Ma spokojny charakter, lubi głaskanie, ale jest nienachalny. Z innymi zwierzętami żyje w zgodzie, ale sprawdzi się też doskonale jako jedyny kot w domu. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” zabezpieczonymi oknami i balkonem. Pozwól Małyszowi na wymarzony skok do Twojego życia i zgarnij Grand Prix za złote serce! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • oto-fellini.jpg

    Oto Fellini

    Paczacze Drodzy, wracamy do prezentacji naszych podopiecznych, których ciągle przybywa prawie lawinowo.
    Dzisiaj Fellini  (po drugiej strony obiektywu  ).
    Trafił do naszego warszawskiego domu tymczasowego aż z Wałcza, przywieźli go cudowni ludzie, dzięki którym ten malec żyje i jego jedynym jego problemem jest bardzo chore oczko.
    Mamy nadzieję, że uda się je uratować. Bo przecież wszyscy wiemy jak niesamowicie Fellini postrzega świat! ☺️

    Oto nasz mały mistrz  Troszkę jeszcze nieśmiały, ale cudowny!!!!!!!!!!!!!! 

     

  • serdecznie-dziekujemy-za-piekny-dar-dla-srodkow-💚💚💚.jpg

    Serdecznie dziękujemy za piękny dar dla ślepaczków 💚💚💚

    Kochani Paczacze, tydzień rozpoczynamy wiadomością o przewspaniałym darze dla niewidomych i niedowidzących kotów od KrakVet.pl - sklep zoologiczny ❤️💝 Otrzymaliśmy 100 kg suchej karmy znakomitej jakości dla kociąt, seniorów, kotów dorosłych, sterylizowanych i takich z wrażliwym układem pokarmowym :) W paczkach znaleźliśmy jeszcze 5 szt czesadeł/furminatorów, 30 szt środków dla kotów przeciw kleszczom i pchłom oraz 5 szt szamponów. Taka radość niebywała!!!!!!!!!! Naprawdę nie wiemy jak dziękować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Drogi KrakVecie, ten dar ma dla nas dwa wymiary: pierwszy, to niesamowita pomoc materialna w bardzo niełatwym dla ślepaczków momencie, drugi, to wiatr w żagle, którego dodaje nam świadomość, że zauważyliście naszych podopiecznych i stwierdziliście, że chcecie im pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Że warto im pomóc, bo ślepaczki to przecież wspaniałe koty są ;) <3 Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ależ w miseczkach będzie się działo ☀️😃💛 Hurrrrra!!!!!!!!!!
  • kto-pokocha-matta-to-male-zezowate-szczescie-szuka-swojego-domu.jpg

    Kto pokocha Matta? To małe zezowate szczęście szuka swojego domu

    Paczacze kochani! Nasz cudny Matt  jest już gotowy aby zamieszkać z własną rodziną! Kto odmieni los Matta i pokocha go całym sercem?!?!

    Matt dostał szacha od śmierci.

    A niewiele brakowało, żeby dostał i mata. Ciemna piwnica, piątka kociąt, z których Matt jest najmniejszy i najsłabszy, do tego z bolącymi oczkami, więc najtrudniej jest mu dostać się do mleka. Kocięta mają dopiero 6 tygodni, a kotka jest już w następnej ciąży. Tak osłabiony kociak sam nie wygrałby tej partii gry. Kiedy urodziłby się następny miot, coraz słabsze maleństwo zaczęłoby głodować, chorować – szach, mat i koniec. Cztery godziny trwało łapanie całej rodzinki w zagraconej piwnicy. Dwójka kociąt z chorymi oczkami trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem dla kotów z upośledzonym wzrokiem. Okazało się, że Matt cierpi z powodu entropium, co oznacza, że powieki zawijają się i boleśnie ocierająo gałkę oczną. To zaś prowadzi do stanu zapalnego, ropienia oczu, bez interwencji lekarza kot z takim defektem odczuwa straszny ból, ślepnie i umiera z wycieńczenia. Ale nie tym razem. Na początku, ponieważ Macik był zbyt malutki na operację, trzeba było zakraplać mu oczy czterema różnymi lekarstwami aż 12 razy dziennie. Nie było to dla niego przyjemne, ale pozwoliło opanować stan zapalny. I ten straszny ból, który maluszek odczuwał właściwie od urodzenia. Następnie można było przeprowadzić korekcję powiek. Operacja powiodła się i Matt widzi doskonale. Uwolnił się też od cierpienia i może być radosnym małym kociakiem, jak każdy inny. I podobnie, jak wszystkie inne malutkie dzieci potrzebuje troski i miłości. I takiego właśnie domu – troskliwego i pełnego miłości – szukamy mu teraz. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami o balkonem, by zapewnić mu pełne bezpieczeństwo. Matt jest towarzyski i przyjazny, może więc mieć przyrodnie zwierzęce rodzeństwo – zarówno kocie, jak i psie. Jest już w pełni samodzielny, zdrowy, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Korzysta z kuwety, nie grymasi przy miseczce, roznosi go radość z życia. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko jednego - swojego człowieka. Twój ruch – podaruj Mattowi dom i daj ostatecznego mata jego złemu losowi.

    502775137
    japaczesercem@gmail.com

     

  • dziedzic-marzy-aby-miec-swojego-czlowieka.jpg

    Dziedzic marzy aby mieć swojego człowieka

    Kochani, dostojny Dziedzic marzy by znaleźć człowieka, który pokaże mu czym jest miłość i bezpieczeństwo!!! Kto da mu domek i zaakceptuje go takim, jaki jest????

    Dziedzic - jego dotychczasowe dziedzictwo to strach...

    Co przeżył ten kot, skoro tak bardzo boi się ludzi? Nie wiemy, ponieważ poznaliśmy go w schronisku. Nasza fundacja została poproszona o pomoc dla dorosłego kota, który nie widzi na jedno oko. Nie wiemy nic, o tym, co się z nim działo przed przybyciem do schroniska. Jednak po tym, jak się zachowuje możemy się czegoś domyślać. Dziedzic jest kotem, który do życia potrzebuje ludzkiej czułości. Niestety, panicznie boi się nowych osób. W naszym domu tymczasowym na początku krył się przed swoimi opiekunami. Strach zniknął dopiero wtedy, gdy im zaufał. Skąd strach u kota, który tak bardzo lubi głaskanie, przytulanie, spanie w łóżku ze swoim człowiekiem? Wystarczy połączyć ten paniczny lek z tym, że jego oko nie działa w wyniku urazu mechanicznego, to pojawia się przypuszczenie, że Dziedzic miał kiedyś wyjątkowo bolesne spotkanie z człowiekiem. Nie on pierwszy zresztą, i nie ostatni. Tak traktujemy zwierzęta od zawsze. Żeby uszkodzić kocie oko wystarczy jeden celny kopniak. Nic prostszego. A zwierzę pozostaje skrzywdzone na zawsze. Okaleczone oko, przez które nikt go nie chce. I okaleczona psychika. Oto smutne dziedzictwo, które Dziedzic dźwiga przez życie. Na co dzień Dziedzic jest spokojnym, zrównoważonym kocurem. Kontaktowy, rozgadany, rozmiziany. Chętnie je, bawi się, wzorowo korzysta z kuwety. Fakt, że widzi na jedno oka zupełnie nie przeszkadza mu w normalnym życiu. Poza tym Dziedzic przede wszystkim potrzebuje bliskości swoich ludzi. To jest dla niego najważniejsze. Ważniejsze nawet od tego, co przeżył. Z tego względu może być jedynym kotem w domu. I takiego wyrozumiałego, spokojnego i bezpiecznego domu szukamy dla niego teraz. Chcielibyśmy, by był to dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ponieważ pragniemy uchronić go przed kolejnymi traumami. Dziedzic ma ok. 5 lat. Jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne, ma chip. 
    Na to, co Dziedzic już przeżył nikt nie ma wpływu. Możesz jednak zmienić strach w miłość. Wystarczy podarować mu zrozumienie i spokojny dom.
    500383928
    japaczesercem@gmail.com

  • oto-maly-fabianek.jpg

    Oto mały Fabianek

    Ten mały niewidomy kruszynek walczy w naszym domu tymczasowym o życie bez bólu 🌈 Leczymy owrzodzenia na oczkach, żeby maluszek mógł mieć wreszcie beztroskie dzieciństwo, na jakie zasługuje Poznajcie historię Fabianka i zobaczcie, czego mu potrzeba:
    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Byxr7qpkSS

  • ten-sliczny-kocurek-potrzebuje-na-cito-domu-tymczasowego.jpg

    Ten śliczny kocurek potrzebuje na cito domu tymczasowego

    Kochani, bardzo pilnie potrzebny dom, choćby tymczasowy!!!!!!!! Osobie, która zechce dać DT kocurkowi pomożemy we wszystkim i sfinansujemy koszty utrzymania oraz opieki weterynaryjnej!!!!! Oto informacja od osoby zgłaszającej  

    Dziś w okolicy Intermarche w Trzciance córka znalazła Ślepego kotka. Kotek jest bardzo wygłodzony. Weterynarz ocenił wiek kota na 8-10 lat i jest wykastrowany. Może ktoś poznaje tę zgubę, bo niemożliwe aby ślepy kot sam przetrwał tyle lat bez opieki. Jeśli oddam go do schroniska jego los jest raczej przesądzony. W naszej rodzinie nie może zostać ponieważ żona jak i córka ma uczulenie na sierść. Może znajdzie się jakaś osoba, która by przygarnęła-zaadoptowała skrzywdzonego przez los kotka. 

    Proszę o udostępnienie tego postu bo to może sprawić, że zwierzątko znajdzie swój dom lub właściciela. 
    Proszę o kontakt pod nr. 668197432

     

  • layla-zbiera-sie-na-operacje.jpg

    Layla zbiera się na operację

    Layla <3 trafiła do fundacji jako maleńki kotek, ważyła zaledwie 300g. Walczyliśmy nie tylko o jej zdrowie, ale właściwie o życie. Pierwsze dni była karmiona butelką i cały czas monitorowana, aby nie wydarzyło się nic złego. Otrzymała całą serię zastrzyków wspomagających odporność, antybiotyków i innych lekarstewek moc. I udało się, mała laleczka przeżyła i wydobrzała! :) Po drodze zwalczyła grzybicę, dzielnie znosząc wszystkie "aromatyczne" kąpiele w cieczy kalifornijskiej. Wyrosła pięknie! Niestety jednego oczka nie udało się uratować. Kolejnym problemem okazała się przepuklina, która również wymaga interwencji chirurgicznej. Layla wyzdrowiała, właśnie osiągnęła 2 kg i wreszcie jest gotowa do operacji. To dzisiaj ten dzień! To nadal kocię, ale oddajemy ją w ręce świetnego specjalisty, więc jesteśmy prawie spokojni ☺️. Bardzo prosimy o mocne kciuki, ciepłe myśli i może cegiełkę na uregulowanie faktury ☺️ Dziękujemy jak szaleni!!!!!!!! <3 Nasza Layla obiecuje być dzielna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Jeżeli zechcecie wspomóc operację Laleczki to wpłaty prosimy kierować na konto fundacji

    Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)

    tytuł wpłaty: "darowizna dla Layli" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Z całego serca dziękujemy💚💚💚

  • nareszcie-weekend-😊.jpg

    Nareszcie weekend 😊

    Paczacze Kochani, nasze słodkie jednookie panieneczki, Lottie <3 i Nina <3 życzą Wam fantastycznego weekendu!!!!!!!☀️ Cudne te nasze słoneczka, prawda?☺️
  • uwolnijmy-koralinke-od-bolu.jpg

    Uwolnijmy Koralinkę od bólu

    Karolinka jest maleńką, czteromiesięczną koteńką, którą przypadkiem, na jednym z parkingów znalazła nasza wolontariuszka. Biorąc pod uwagę ciężki stan malutkiej i złożone już larwy much na prawym oczku znalazła się tam chyba w ostatniej chwili

    Mała znajdka pomimo zaawansowanego kociego kataru, wycieńczenia, ranek na pyszczku i niezmiernego wychudzenia jest piękną dziewczynką uwielbiającą pieszczoty i bliskość człowieka. Aż trudno uwierzyć, że tak ufny kociak był w tak tragicznym stanie. Czas był już niemal policzony… Na szczęście nasza mała napotkała na swojej drodze osobę, która nie odwróciła wzroku, która pochyliła się nad cierpiąca istotką nie mającą już żadnych szans. 
    Karolinka trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem, którą nieustannie wspieracie. Uratujemy zdrowie i wzrok tej kruszynki choć w jednym oczku. Koteńka jest w trakcie leczenia, robimy wszystko by postawić ją na łapki, by znów była szczęśliwym, brykającym wesoło podlotkiem. Przed nami operacja, ponieważ prawe oczko sprawia ogromny ból i wymaga natychmiastowego usunięcia.
    Kolejne zabiegi naszych podopiecznych, leczenie i diagnostyka generują ogromne koszty, których bez Waszej pomocy, bez zbiórek nie udźwigniemy.
    Przed Karolinką szansa na życie bez bez bólu i strachu, dlatego ponownie prosimy o wsparcie finansowe!

    Wspólnie możemy odmienić cały świat Karolinki!

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/karolinka?fbclid=IwAR0YiJJyNYuV74asjmxrjYRBeORHQDpre3j3sGDBShSNA6eYIu11iWequFc

     

     
  • milusia-nadal-szuka-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Milusia nadal szuka swojego domu 💚💚💚

    Kochani Paczacze, niestety nasza Milusia ❤ nadal czeka na domek. Dwie rodziny chętne na adopcję tej cudnej koteczki rozmyśliły się w ostatniej chwili... Milusia czeka na tych jedynych opiekunów, którzy pokochają ją na całe życie i z całych sił!!!!! Jednooczka Milusia - kandydatka na Twojego kiciusia!!! Co się stało z jej oczkiem? Gdy Milusia była jeszcze niczyja miała jeden, może dwa miesiące i mieszkała na wsi, coś musiało wbić jej się w oko. A ponieważ nie było komu jej pomóc, w oczko wdało się zakażenie i wyglądało tak, że lepiej nie mówić. Jak musiało boleć, tego mała kicia nie potrafiła nikomu powiedzieć. W takim bólu i z postępującym zakażeniem nie pożyłaby długo. Długo za to by umierała. Na szczęście znalazł ją ktoś, kto nie mógł patrzeć na to nieszczęście i zamiast po prostu odwrócić wzrok w drugą stronę, postanowił pomóc maleństwu. Dobrze trafiła, bo był to wolontariusz fundacji Ja Pacze Sercem. W swoim domu tymczasowym Milusia przeszła zabieg usunięcia uszkodzonego oczka. Gdy tylko wydobrzała, okazała się bardzo żywym stworzonkiem Cały czas chce się bawić, każdego zaczepi, wszędzie wejdzie i wszystkim się bawi. Jest przy tym zadziorna i odważna. Nieważne czy kot jest dwa czy trzy razy od niej większy - jak Milusia chce go zaczepić to go zaczepi, wytarmosi i koniec. Ludziom ufa coraz bardziej, bo przecież dopiero teraz nas poznaje, do niedawna była bezdomna. Lubi zasypiać na kolanach i głośno mruczeć. Zaczyna rozumieć, że głaskanie jest fajne, ale gdy się wystraszy to potrafi użyć ząbków i pazurków. Nie dziwmy się temu – nie urodziła się w bezpiecznym domu, ale już jako malutkie kocie dziecko musiała być czujna i gotowa do obrony. Teraz Milusia ma 3 miesiące, jest zaszczepiona, testy Fiv/Felv ujemne i jest gotowa, żeby znaleźć swój dom na zawsze. Taki dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, żeby już nigdy musiała się bać i być czujna. Żeby już nigdy nic złego jej się nie stało. Żeby wreszcie mogła być beztroskim kociakiem. Czy już Cię kusi, żeby oddać serce Milusi? 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • japaczowe-maluszki-na-razie-w-szpitaliku-💚.jpg

    Japaczowe Maluszki na razie w szpitaliku 💚

    Te biedniusie maleństwa wczoraj trafiły do naszej Fundacji. Nie mogliśmy odmówić, mimo że rozsądek podpowiadał coś zupełnie innego. Jednak powstaliśmy i jesteśmy dla ślepaczków, dla kotów których alternatywą jest schronisko, a tak było w tym wypadku. Zgłoszenie nadeszło w piątek, kiedy kocięta jeszcze kicały na ulicy. Na szczęście miejscowe dziewczyny <3 bardzo się zmobilizowały i zabrały kocięta do weta. Tam okazało się, że wszystkie kocięta mają chore oczka, a jednego oka już na pewno nie uda się uratoować:( Zapadła szybka decyzja, że jadą do nas i rozpaczliwe poszukiwanie miejsca, w którym moglibyśmy zapewnić im odpowiednią opiekę, zważywszy, że dwa z nich nie jedzą jeszcze samodzielnie. Dzięki naszej zaprzyjaźnionej skórzewskiej lecznicy Bahati <3 maluchy są pod troskliwą opieką w szpitaliku. Tam dojdą do siebie, jedno oczko zostanie usunięte i będą już mogły zamieszkać w naszym domu tymczasowym.

    Jeżeli chcielibyście pomóc w opłaceniu leczenia i hospitalizacji tych maleńkich pamperków to wpłaty prosimy kierować na konto fundacji"Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla pamperków z Koronowa" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com

     

    Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!!

     

     

  • poznajcie-miyuki-i-yunko.jpg

    Poznajcie Miyuki i Yunko

    Kochani Paczacze, dzisiaj buziaki przesyłają Wam nasze maluszki uratowane w Łęcznej (województwo lubelskie), Miyuki <3 czyli czarna dziewczynka i Yunko <3 czyli rudy chłopczyk. Przywieźli ze sobą do DT mnóstwo radości oraz kolonię niechcianych pasażerów, którymi okazały się wszoły. Z tym można sobie prędko poradzić, znacznie dłużej będzie trwała walka o zachowanie czy odzyskanie wzroku!!! Najważniejsze jednak, że maluszki są już bezpieczne i że leczenie się rozpoczęło. Mamy nadzieję, że uda nam się naprawić te cudne oczka jak najlepiej!!!!!!!!!!!! Oto nasze kolejne przedszkolaczki <3 <3 Wspólnie z nimi życzymy Wam bardzo dobrego tygodnia, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!! <3
  • los-jest-okrutny-dla-naszej-basi.jpg

    Los jest okrutny dla naszej Basi

    Dla wielu długi weekend, fajny, letni czas, a od nas niestety płyną bardzo smutne wieści 
    Pamiętacie naszą Basieńkę💛, która po kilku miesiącach pobytu w schronisku trafiła do naszego DT? Wydawało nam się, że wszystko, co złe już Basia zostawiła za sobą. Niestety...
    Jeszcze w maju podczas zabiegu usuwania zębów i korzenia zdjęcie rtg nie było niepokojące. Po trzech miesiącach już wiemy, że naszą najdroższą burasię zaatakował nowotwór  Gdy zaczęła się mocno ślinić i dziwnie wyrzucać języczek na wierzch, bez strachu popędziliśmy do weta. Okazało się, że w buzi zmiany zaszły straszne i wielkie, zajęły prawie całą żuchwę . W tak krótkim czasie liza kości, właściwie szczęka z obu stron "zjedzona" Terapia antybiotykowa i przeciwzapalna przynosi Basieńce ulgę, ale wkrótce trzeba będzie sięgnąć po poważniejsze leki przeciwbólowe. 
    Jak długo uda nam się zapewnić Basieńce życie bez bólu i cierpienia, tak długo zostanie z nami. Gdy przyjdzie czas, że staniemy przy niej bezradni, pomożemy Basi dołączyć do innych kocich aniołów. Jednak teraz skupiamy się na tym co dziś, co teraz możemy dla niej zrobić. Opiekunka daje jej całe serce i otacza najtroskliwszą opieką, a Pani doktor czuwa nad stroną medyczną tej opieki paliatywnej.
    Basia już nie szuka domu, lecz jedynie wirtualnego opiekuna...
    Prosimy Was o ciepłe myśli, o pozytywną energię, o moc dla naszej ukochanej Basi 

    Można dokonywać wpłat na konto fundacji aby wspomóc leczenie Basieńki

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań

    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Basi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com

    Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!!

     

     

     

  • mimi-potrzebuje-wsparcia💚💚💚.jpg

    Mimi potrzebuje wsparcia💚💚💚

    Paczacze Kochani, nasza słodka Mimi <3 czeka właśnie na rozpoczęcie zabiegu uwolnienia zarośniętych gałek ocznych. Jest w najlepszych rękach, bo zabieg przeprowadzi Pan doktor Jacek Garncarz <3 Liczymy więc na to, że mała Mimi będzie widzieć!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o kciuki i ciepłych myśli moc!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co prawda odzyskanie wzroku jest bezcenne, ale wstępnie wiemy, że mamy się przygotować na kwotę 700 zł. Gdyby ktoś zechciał dołożyć cegiełkę na opłacenie operacji Mimi, bylibyśmy baaaardzo wdzięczni!!!!!!!!!!! Trudny teraz u ślepaczków czas. Dziękujemy za wszystko, kochani!!!!!!!!!!!!!!!! Z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Mimi <3, bądź dzielna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     

    Dziękujemy  nawet za najmniejsze wsparcie. Wpłaty mozna dokonywać na konto:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Mimi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków"

    IBAN: PL36175000120000000035415998
    BIC/SWIFT: RCBWPLPW

    paypal: japaczesercem@gmail.com

     

  • maly-fabianek-ma-dobre-wiesci-💚.jpg

    Mały Fabianek ma dobre wieści 💚

    Tydzień rozpoczynamy krótką Fabiankową recenzją weekendu. W sobotę kociak dowiedział się, że być może uda się uratować odrobinę widzenia w jednym oczku, a z wrażenia w niedzielę... "Ale miałem fajną niedzielę. Całą przespałem." ☀️ ;)
  • zenek-chce-juz-spiewac-tylko-dla-swojego-czlowika.jpg

    Zenek chce już śpiewać tylko dla swojego człowika

    Posłuchaj, jak Zenek Miautyniuk śpiewa o odrzuconej miłości

    A dokładniej, to o wyrzuconej miłości. Zenon to kot, który składa się z czystej miłości do człowieka, a mimo to, został wyrzucony z domu. Jak inaczej wyjaśnić nagłe pojawienie się czystego i garnącego się na ręce kota na ulicy? Zenek błąkał się po obcym sobie osiedlu przez kilka dni i strasznie płakał. Gdy został złapany od razu zaczął się łasić i przytulać. I taki jest cały czas – bez przerwy siedziałby na kolanach i się przytulał. Zupełnie jakby prosił, żeby go już więcej nie porzucać. On tak bardzo mocno kocha. I śpiewa o tym – przeciągłe miaaau to prośba o uwagę i czułości. Zenek jest pierwszą gwiazdą na scenie. Domaga się swojej porcji uczuć głośno i wyraźnie. Pozostałe koty to jedynie chórek, na tle którego wybija się głos Zenka. Ale on nie tylko chce być kochany, ale potrafi się dzielić miłością - lubi opiekować się innymi kotami, szczególnie maluchami. Zenek pragnie miłości, ale i potrafi ją dawać. Mimo to, że Zenio widzi doskonale, to jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Nie dało się po prostu przejść obojętnie obok jego smutnej piosenki o porzuconej miłości. Teraz, kiedy jesteśmy pewni, że Zeniowi nic, poza złamanym sercem, nie dolega, szukamy mu domu. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, a nade wszystko dom ludzi, którzy pokochają Zenona. Zenek jest wykastrowany, testy FIV/FELV ma ujemne, został odrobaczony i zaszczepiony.

    Chcesz usłyszeć, jak Zenon śpiewa o spełnionej miłości? Podaruj mu ją!

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • smutne-oczy-moro-wypatruja-swojego-czlowieka.jpg

    Smutne oczy Moro wypatrują swojego człowieka

    Zwykle małe kociaki są urocze i śmieszne. Jenak, gdy patrzysz na Moro, to od razu widzisz jego smutne oczy. To są oczka maleństwa, które poznało świat od smutnej strony. Strach i głód – tak wygląda rzeczywistość kociaka, który nie ma domu. Wszystko może stanowić zagrożenie – ludzie, zwierzęta, samochody. Ale jeszcze bardziej podstępny jest głód, bo osłabia organizm, który nie jest w stanie bronić się przed chorobami, takimi jak koci katar. Koci katar zaś prowadzi do ślepoty, a niewidome zwierze samo na ulicy nie przeżyje. Z powodu chorych oczek, Moro trafił pod opiekę fundacji dla ślepaczków Ja Pacze Sercem. Jego wzrok udało się uratować, ale po złych czasach pozostało mu smutne spojrzenie oraz nad wyraz poważny charakter. Nawet teraz, kiedy Moro jest zdrowy i bezpieczny, pozostał jeszcze ten smutek. A na to jest tylko jedno lekarstwo – miłość człowieka, który otoczy go opieką, da mu dużo czułości i podaruje mu bezpieczny dom - „niewychodzący” z zabezpieczonym balkonem i oknami. Moro ma 1,5 miesiąca, jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może jeszcze poznać szczęśliwe życie. Wszystko zależy tylko od nas.

    Już kochasz Moro? Nie kamufluj się - podaruj mu szczęśliwy dom.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • skrzywdzone-kocie-serce-szuka-kochajacego-czlowieka❤❤❤.jpg

    Skrzywdzone kocie serce szuka kochającego czlowieka❤❤❤

    Kochani Paczacze, dzisiaj poszukujemy niezwykłego człowieka, który pokocha Tigera ❤. Człowieka, który poskleja jego roztrzaskane serce! Człowieka, przy którym Tiger rozkwitnie!!!! Brutalnie skrzywdzony przez człowieka, powoli odzyskuje wiarę w ludzi! Jesienią zobaczyłam Tiger po raz pierwszy. Był z niego piękny, dostojny kocur, dumnie paradujący po swoim rewirze kwintesencja kociej gracji. Trudno było od niego wzrok oderwać. Na wiosnę pokazał się znowu, tym razem sponiewierany i bardzo wystraszony. Poznałam tylko te ogromne, zielone oczy, tym razem jakieś inne...pełne strachu i bólu. Biedak był bardzo chudy, poruszał się na "niskich łapkach", jakby chciał być niewidzialny. Ciągnął za sobą bezwładnie wiszacy ogon. Ewidentnie coś było z nim nie tak. Został odłowiony i tak stał się podopiecznym fundacji "Ja Pacze Sercem", choć widzi doskonale. Badanie ortopedyczne i zdjęcia rtg zwaliły nas z nóg: Tiger został brutalnie skrzywdzony przez czlowieka. Komuś musiało bardzo przeszkadzać, że chodził po swoim terenie, "swoim domu" bo mocno go uderzył lub kopnął:( Cios był tak silny, że aż został wyrwany ostatni kręg krzyżowy. Dwa centymetry wyżej i kot już nie miałby szansy na chodzenie. Ortopeda jest pod ogromnym wrażeniem, że Tiger samodzielnie korzysta z kuwety, ponieważ to prawdziwy cud. Jednak trzeba było amputować cały ogon, którego nasz burasek nie czuł, a który stanowił obciążenie i uniemożliwiał normalne funkcjonowanie. Operacja zakończyła się sukcesem. Fizycznie kocurek czuje się świetnie, jednak uraz psychiczny pozostał. Tiger bardzo boi się nieznanych mu osób. Zaufał swoim obecnym opiekunom, pokazał swoje ciepłe i serdecznie oblicze. Ma ogromną potrzebę miłości, lubi być przytulany i głaskany. Tiger to ok.5-7 letni kocurek. Jest zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany, testy fiv/ felv ujemne. To niezwykle spokojny i bezkonfliktowy kot. Ogrom krzywdy, upokorzenia i bólu jakich doznał sprawiły, że przeszedł traumę i tylko spokojne, cierpliwie, mądre ręce mogą sprawić, że pokona strach i znów będzie potrafił zaufać. Poszukujemy dla niego spokojnego, "niewychodzacego" domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem.Tiger może żyć jako jedynak lub z innym bardzo spokojnym, niespotykanym kotem. Czy jest na tym świecie ktoś kto pokocha, kto dokona cudu i poskleja to połamane kocie serce? Ktoś kto sprawi, że w oczach Tigera znowu pojawi się radość i szczęście?! Bardzo na to liczymy!!! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • boro-szuka-swojej-rodziny💚💚💚.jpg

    Boro szuka swojej rodziny💚💚💚

    Cudowny Boro ❤ szuka swojej własnej rodziny! Rodziny, dla której nasz burasek będzie oczkiem w głowie!!! Dlaczego Boro, nie będzie Twoim wyborem? Powiemy Ci. Czy zastanawiasz się, nad przygarnięciem kociaka? Fajnie by było, żeby trafił się rasowy? A jeśli nie, to może oryginalnie umaszczony? Może ciekawa mieszanka ras? Chociaż niech ma piękne błękitne oczy? Śnieżnobiały? Błękitny? Szylkretowy? Znajomi będą krzyczeć z zachwytu, gdy go zobaczą. Prawda? No właśnie. To dlatego Boróweczek ma nikłe szanse na dom – większość z nas chce mieć zwierzę, które zaimponuje znajomym i rodzinie albo takie, które będzie pasowało do wystroju wnętrza. Smutne. Tymczasem Boro to najzwyklejszy na świecie burasek. Bez rodowodowych przodków, bez wyjątkowego pochodzenia. Urodził się nie wiadomo po co, chyba tylko po to, żeby dołożyć cegiełkę cierpienia do historii świata. Bezdomny, bez matki, z pustym brzuszkiem, za to z oczkami pełnymi ropy i łez – w takim stanie został znaleziony na ulicy. Był osieroconą kruszyną, miał zaledwie 1 miesiąc. Z powodu chorych oczek, co do których nie było wiadomo, czy będą w pełni sprawne, trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Przeszedł kurację wzmacniającą oraz leczenie oczu i teraz jest zupełnie zdrowym, w pełni sprawnym, 2-miesięcznym, okrąglutkim Boróweczkiem. Jest co prawda bardzo poważny jak na swój wiek, ale wybaczmy mu to – przeżył tyle smutnych chwil, że ma do tego pełne prawo. To bardzo spokojny dzieciak, który woli obserwować, niż szaleć z innymi kociakami. Jest też bardzo przyjazny w stosunku do innych kotów i do ludzi. Potrzebuje dużo czułości, ale i sam ma jej dużo do dania. Spokojny, czuły Boro ma niewielkie szanse na dom, ale wciąz liczy na to że go znajdzie. Powinien to być dom bezpieczny - „niewychodzący” zabezpieczonymi oknami i balkonem. Boróweczek jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest więc gotów, by znaleźć swojego upragnionego człowieka. A może jednak... Może zaliczasz się do mniejszości i masz wystarczająco dużo piękna w sobie, żeby wybrać takiego zwykłego buraska? 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • kokum-marzy-juz-tylko-o-swoim-domu.jpg

    Kokoum marzy już tylko o swoim domu

    Kokoum to dzikie dziecko, które urodziło się na ulicy i przeszło próbę głodu, strachu i samotności już na początku swojego życia. Nie poczuł ciepła ludzkiej dłoni. Nie wiedział, co to bezpieczeństwo ani pełny brzuch. Jedyne, czego się nauczył było to, że człowieka lepiej unikać, bo może skrzywdzić. Dobrze wiemy, że nie bez powodu… Wiemy jednak, że ludzie potrafią być też dobrzy. I taki ktoś właśnie wypatrzył samotnego maleńkiego kociaka złapał go i, mimo zdrowych oczu, malec trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Kokoum świetnie widzi, a po niedawnym osłabieniu nie ma już śladu. Boi się jeszcze ludzi, ale nie dziwmy mu się - nie było przy nim nikogo, gdy stawiał swoje pierwsze kroki, a późniejsze doświadczenia do najlepszych nie należą, bo było to łapanie na ulicy i nieprzyjemne zabiegi u weterynarza, takie jak choćby zastrzyki. Możemy więc jawić mu się jako niebezpieczeństwo. Na szczęście Kokoum ma dopiero 1,5 miesiąca i z tego malutkiego dzikuska wyrośnie jeszcze słodki przytulak. Wszystko przed nim. Byleby tylko ta jego chwilowa dzikość znalazła zrozumienie u białych twarzy. Już i tak robi postępy, bo nie boi się bawić i jeść przy ludziach, a nawet tymczasowi opiekunowie zauważyli, że przychodzi do nich spać w nocy. To znaczy, że potrzebuje ciepła i czułości, tylko jeszcze się boi. Kokoum jest maleństwem, ale wyzdrowiał i może już rozglądać się za kimś, kto przyjmie go do siebie. Nowy dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i bakonem. Maluszek jest odrobaczony i zdrowy, jest w trakcie szczepień.
    Pokaż Kokoum zrozumienie i ulecz jego lęk.

  • mroweczki-rosna-jak-na-drozdzach.jpg

    Mróweczki rosną jak na drożdżach

    Kochani Paczacze, pamiętacie nasze malutkie niewidome Mróweczki porzucone na kompostowniku na Naramowicach? Kiedy do nas przyjechały w ogóle nie przypominały kotów! Teraz są już zdecydowanie bardziej kotokształtne 😺😺 Z małych bied wyrosły na radosne, pełne energii przedszkolaki, którym brak wzroku nie przeszkadza szaleć w kocim przedszkolu, bić rówieśników i walczyć o ulubione zabawki! 😼😼 I konia z rzędem temu, kto potrafi powiedzieć jak to jest, że niewidomy kociak bezbłędnie przebiega przez tunel, który przed chwilą leżał zupełnie gdzie indziej 😸😸 Mróweczki dynamicznie nadrabiają wcześniej stracony czas na rośnięcie i cieszenie się kocim dzieciństwem i wkrótce zaczną szukać swoich adopcyjnych domków! W międzyczasie będą jednak bardzo wdzięczne za każde wsparcie żwirkiem, ulubionym pasztecikiem albo budzącą emocje zabawką! 😻😻 Można je weprzeć tradycyjnie na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJlyy4Hz7H lub przelewem na: "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Mróweczek" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Za co z góry przesyłają czułe całusy! 😽😽 <3 <3 <3
  • loczek-juz-po-zabiegu💖.jpg

    Loczek już po zabiegu💖

    Nasza mróweczka - Loczek <3 dochodzi do siebie po zabiegu enukleacji oczek... Jego siostrzyczka, Fryzurka <3 musi się jeszcze troszkę wzmocnić i również poddana zostanie operacji. Póki co, bardzo wspiera zbolałego braciszka tuląc go i wylizując delikatnie 💛 Buziaki od dzielnego Loczka, kochani!!! <3
  • krasnalek-zbiera-na-operacje-💞.jpg

    Krasnalek zbiera na operację 💞

    Kochani Paczacze, to nasz maleńki krasnalek Lou, znaleziony przez dobrego człowieka <3 pod Toruniem. Maludek nie będzie widział, a w przyszłości czeka go operacja oczyszczenia i zaszycia oczodołków. Teraz leczymy i pieścimy to cudne stworzonko i mamy nadzieję, że pacząc sercem może wreszcie cieszyć się tym co wokół :) Bylibyśmy bardzo zobowiązani gdybyście zechcieli wspomóc leczenie i przyszłą operację oczek Lou. Bardzo, bardzo jest nam teraz pomoc potrzebna... Dziękujemy za najmniejsze nawet wsparcie i za każdą ciepłą myśl dla naszego krasnalka!!!!!!!!!!!!!!! <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Lou" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami, kochani!!!!!!!!!!!! Oto Lou <3
  • pozegnanie-pedro🖤🖤🖤.jpg

    Pożegnanie Pedro🖤🖤🖤

    Pedro 🖤 tak trudno Cię pożegnać, Ty niezwykły nasz kocurze... Twoje serduszko się zatrzymało, a dla nas, przede wszystkim zaś dla Twoich tymczasowych rodziców, zatrzymał się wczoraj świat :( Biegaj wolny, kochany pingwinku!!!! Biegaj, szalej i rozkoszuj się pięknem za Tęczowym Mostem!!!! Martynko 💛, Mateuszu 💛 ściskamy Was mocno!!!! Pamiętajcie, że dzięki Wam Pedro miał fantastyczną i kochającą rodzinę!!!! Teraz Wy macie swojego kociego anioła 🖤🖤🖤 Pedruś pojawił się w naszej japaczowej rodzinie niespełna pół roku temu i na zawsze w niej pozostanie!!!!!!!!!!!! Żył jak król, choć wiekowy bardzo i schorowany. Był naprawdę niesamowicie szczęśliwy. Oczywiście, że to szczęście trwało za krótko, ale najważniejsze, że go zaznał!!! Dzięki pomocy cudownych wirtualnych opiekunów <3 mogliśmy zapewnić mu wszystko, czego potrzebował w walce ze starością i jej smutnym bagażem. Całym sercem dziękujemy!!! Do zobaczenia, Don Pedro.....................................
  • poznajcie-fabiana.jpg

    Poznajcie Fabiana

    Kochani Paczacze, wczoraj z Krakowa trafił pod nasze skrzydła maleńki Fabianek . Niewiele jeszcze wiemy, poza tym, że stan zdrowia maluszka jest stabilny i że przed nami walka o wzrok, choć o odrobinę możliwości widzenia. I co jeszcze wiemy? Że to kocie dziecko jest cudowne ☀️ i że po pierwszej wpadce, już druga koopka maleństwa wylądowała w kuwecie  Pękamy z dumy wszyscy, ale najbardziej tymczasowa opiekunka Fabianka, Ola  która pojechała po niego z Warszawy do Krakowa by jak najszybciej mógł trafić do domu tymczasowego i do okulisty, rzecz jasna.
    Mały Fabian prosi o kciuki, bo bardzo chciałby widzieć!!!!!!!!!!!

  • bojka-pragnie-miec-swoj-domek-💚💚💚.jpg

    Bójka pragnie mieć swój domek 💚💚💚

    Sobotnie popołudnie należy do słonecznej Bójki <3, która w chwilach wolnych od szaleństw marzy o własnej rodzinie, w której będzie kochana i bezpieczna!!!!!! Czy Bójka musi bić się o swoje szczęście? Bójka jest maleńkim kocim dzieckiem, ma zaledwie 2,5 miesiąca i we wczesnym dzieciństwie straciła matkę. Jest zupełnie bezbronna wobec życia, które bywa okrutny dla małych chucherek jak ona. Zabraliśmy ją ze schroniska, ponieważ miała chore oczka. Taki kociak nie ma najmniejszych szans na adopcję. Dlatego też Bójka, razem z dwiema siostrzyczkami, trafiła do naszej fundacji dla kotów niewidomych i niedowidzących Ja Pacze Sercem. Teraz my będziemy się bić ze złym losem o to, by Bójka znalazła swoje szczęście. Gdy znalazła się u nas, była taka mała, że trzeba było ją dokarmiać butelką i zastępować jej matkę – ogrzewać, masować brzuch, cały czas doglądać. Na szczęście podejrzenia, że może mieć uszkodzony wzrok, nie potwierdziły się. Widzi doskonale. Gdy już doszła do siebie, oczka zaczęły widzieć, a głód przestał doskwierać, okazało się, że Bójka ma bardzo wesoły charakterek – jest ciekawa świata, rozbrykana, chętna do zabawy. Tylko czasem przeszłość jak gdyby kładzie się cieniem i przesłania jej szaloną radość życia, dlatego czasami chowa się w ciemny kąt i obawia się wyjść. To mija. A z czasem minie całkowicie i na zawsze, gdy Bójka znajdzie swoje miejsce w czymś sercu, kiedy będzie się czuła bezpiecznie i nigdy więcej nie będzie czuła się osierocona. A ponieważ jest już zupełnie zdrowa i samodzielna, odrobaczona i zaszczepiona, a testy Fiv/Felv ma ujemne, nadszedł czas na znalezienie dla niej domu i nowej rodziny. Powinien być to dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Rodzina może mieć zwierzęcych członków, bo Bójka, wbrew imieniu, ma bardzo pokojowe usposobienie i jest skora do nawiązywania nowych znajomości. Czy Bójka dobiła się do Twojego serca? 502775137 japaczesercem@gmail.com

  • drago-liczy-ze-otworzysz-swoje-serce-i-dasz-mu-dom.jpg

    Drago liczy,że otworzysz swoje serce i dasz mu dom

     

    Drago – ukryty w śmietniku smok

    A właściwie malutki smoczek, bo zaledwie 2-miesięczny, znalazł się nie wiadomo skąd w śmietniku. Sam, bez mamy, bez rodzeństwa. Co go tam przywiodło? Może głodny kociak poczuł zapach resztek jedzenia. A może to czyjaś „pomocna” dłoń, bo nie od dziś wiadomo, że niektórzy traktują śmietnik jako doskonałe miejsce na pozbycie się niechcianych małych zwierząt. Tak czy inaczej to właśnie śmietnik był schronieniem dla tego maleństwa, a śmieciarka byłaby jego grobem, bo trafiłby do niej razem z całą zawartością kontenera. Taki mały, nikomu niepotrzebny śmieć… nie stało się tak jednak i mały burasek trafił do fundacji Ja Pacze Sercem dla kotów niewidomych i niedowidzących. To dlatego, że jego oczy zdążył już zaatakować wirus kociego kataru z powodu długotrwałego osłabienia. Nie wiadomo było, w jakim stanie są gałki oczne, czy będzie widział, a jeśli tak, to w jakim stopniu. W domu tymczasowym Drago przeszedł leczenie i… wyszedł z niego z pięknymi, doskonale widzącymi oczkami. Z wymizerowanego okruszka, stał się ślicznym kociakiem, który wyrośnie na pięknego kocura. Teraz, gdy wydobrzał, nareszcie może być beztroskim kocim dzieciakiem, który całymi dniami się bawi, poznaje świat, cieszy się swoim nowym życiem i mruczy rozkosznie do ucha. Drago jest już całkowicie zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest w pełni gotowy, by rozwinąć skrzydła w swoim nowym stałym domu i ziać swoim urokiem na wszystkich domowników, paląc ich żywa miłością. Szukamy dla Drago domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Najchętniej z kocim stadem, bo maluch należy do przyjaznych i towarzyskich. 
    Daj się spalić ogniowi miłości do Drago. Zadzwoń!

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • sula-wita-sie-z-wami-spiewajaco-😊.jpg

    Sula wita się z Wami śpiewająco 😊

    Kochani Paczacze, dzisiaj jednym cudownym oczkiem zagląda do Was nasza Sula <3 Została uratowana w Złotowie przez przefajnych ludzi <3, którym zawdzięcza życie!!!!!!! Za nią już operacja, leczenie i rekonwalescencja wkrótce się skończą, a my dopiero tę słodką kruszynę przedstawiamy 😊 Mamy nadzieję, że jej wdzięk przykryje nasze terminowe niedociągnięcia na fanpage'u ;) Jednocześnie spieczymy z zapewnieniem, że w działaniach ratowniczych na spóźnienia sobie nie pozwalamy, a przynajmniej z całych sił się staramy!!!☺️ Abażurowa Sula <3 przesyła najserdeczniejsze piątkowe buziole!!!!!!!!!!!!!!!!🥰 ☀️ 🥰
  • leonidas-pragnie-miec-dom.jpg

    Leonidas pragnie mieć dom

    Wygląda jak zwykły mały kotek, taki niepozorny, ani rasowy, ani szczególnie oryginalnej urody. Ale żebyście widzieli, jak walczył o swoje życie… Urodził się jako bezdomny kociak, z góry skazany na przegraną. I jego los powoli zaczynał się wypełniać. Osłabienie spowodowane głodem i złymi warunkami życia szybko zachęciło jednego z najgorszych wrogów do ataku – maluch zachorował na koci katar. Wirus zajął oczy i z tego powodu kociak trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Tutaj szybko przyszliśmy mu z odsieczą. Zakraplanie, przemywanie, zastrzyki – bolało, było nieprzyjemne, ale znosił to jak przystało na Spartańczyka – dzielnie (no może czasami się wyrywał i popiskiwał, bo to jednak było miesięczne kocie dzieciątko). Gdy dołączyły kolejne posiłki, czyli karmienie kocim mlekiem i preparatami wzmacniającymi wyniszczone ciałko, szale bitwy wyrównały się. Leonidas nie dał za wygraną, dlatego teraz cieszy się doskonałym zdrowiem i ma piękne zdrowe oczka. Na swoje imię zasłużył już na pierwszym badaniu u weterynarza. Bardzo walecznie syczał, buczał, bronił swojej cielesnej niezawisłości i tak zasłużył sobie na imię po bohaterskim królu Sparty. Przez kolejne kilka dni buczał na nas, warczał przy zabawie i nie pozwalał się zbliżyć, by ostatecznie wyrosnąć na największego pieszczocha. Leonidas jest wulkanem energii, nie spocznie dopóki nie wyrwie wszystkich piór w wędce, ani jakakolwiek zabawka śmie okazywać jeszcze oznaki życia. Szybko zmężniał - wcześnie przestało mu smakować mleko dla kociąt. Bo on już kocięciem nie jest, o nie. On jest WOJOWNIKIEM. Ale oprócz swojej walecznej natury, ma również drugą stronę - pieszczocha i zazdrośnika. Kiedy tylko słyszy mruczenie innego kota, już przy nim jest, zadziera wtedy główkę do góry i też domaga się pieszczot. Kiedy głaszcze się innego kota, o Leonidasie nie można zapomnieć. W pieszczotach też mężnie walczy o swoje. Teraz przed nim najcięższy bój – o swój własny dom. Leonidas marzy o podboju domu ufortyfikowanego, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przydałby mu się też wierny kompan do sparingów w postaci równie energicznego kota, jak on. No i przede wszystkim potrzebuje swojego państwa. Państwa, którego będzie strzec i któremu będzie służyć zawsze tuleniem się i mruczeniem.
    Leonidas jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Jest czysty, zdyscyplinowany, 
    Nie udawaj Greka, pozwól zawojować się Leonidasowi i daj mu upragniony dom!

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • po-urodzeniu-potraktowane-jak-smieci-teraz-pragna-miec-dom.jpg

    Po urodzeniu potraktowane jak śmieci,teraz pragną mieć dom

    Normalna sprawa, idzie się wyrzucić śmieci i wiadomo: papier do papieru, plastik do plastiku, szkło do szkła, a zaraz… gdzie jest kontener na kocięta? Bo śmieci należy segregować, porządek musi być. Nie będzie nam tu srajdek jeden z drugim, zakichany i z chorymi oczami po ulicy łaził. A tak, to przyjedzie śmieciarka wrzuci, zgniecie i po problemie. – W ten sposób miał się skończyć krótki i bolesny żywot dwóch malutkich siostrzyczek Hiny i Hany. Ledwie zaczęły dobrze widzieć, a już zachorowały na koci katar, który atakuje takie niedożywione maluchy i niszczy ich gałki oczne, powodując ból i prowadząc do powolnej śmierci. Nie doczekały się znikąd pomocy, zamiast tego ktoś je bezdusznie wywalił do śmietnika. Szczęśliwie zostały znalezione zanim nadjechała śmieciarka, a ponieważ miały chore oczka, trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. W naszym domu tymczasowym przeszły leczenie i oczka udało się uratować, obie widzą doskonale, a po chorobie nie został nawet najmniejszy ślad. Są wesołe i rezolutne. Dni upływają im na zabawach i spaniu. Lubią jedzenie, drapanie po brzuszkach, inne koty, i przytulanki z ludźmi. Nic nie wskazuje na to, że były kiedyś głodne i chore. To rozkoszne puchate maleństwa, które cieszą się z każdej chwili odzyskanego życia. Hina i Hana są zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, testy FIV/FeLV mają ujemne, dlatego już czas, żeby wniosły uśmiech do swojego nowego własnego domu stałego. Szukamy więc im domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo jak widać nie wszyscy są skorzy do pomagania zagubionym maluchom. Nie chcielibyśmy, żeby przypadkiem wydostały się z domu i trafiły w ręce kogoś, kto znowu potraktowałby je jak śmieci. Mogą ruszać w świat osobno albo razem, ale fajnie by było, żeby miały kocie towarzystwo, bo są przyjazne, pełne energii i lubią się przytulać. 
    Wyrzuć to z siebie! Chcesz przygarnąć Hinę i Hanę? Zadzwoń.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • prosimy-pomozcie-pralinka-pilnie-potrzebuje-operacji.jpg

    Prosimy pomóżcie, Pralinka pilnie potrzebuje operacji

    Paczacze kochani. Pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę na operację Pralinki ❤. Operacja oczek jest nie tyle walką o wzrok, co batalią o życie koteczki!!!! Przed Pralinką poważna operacja, leki i rekonwalescencja. Dla niej to szansa na życie. Dla nas to też ogromne koszty. Przy obecnej liczbie podopiecznych koszty operacji i długiego leczenia przerastają nasze możliwości! Nie udźwigniemy ich bez Waszej pomocy! Dlatego zwracamy się do Was o pomoc! Każda złotówka jest na wagę życia tej słodkiej Pralinki!!!!!

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/jednooczkapralinka

     

  • pysznie-dziekujemy-💝.jpg

    Pysznie dziękujemy 💝

    Chcielibyśmy bardzo gorąco podziękować ekipie #MR PANCAKE/PIZZA BOYZ z Poznania za wsparcie naszych ślepków w postaci 3oozł przekazanych już na nasze konto!!!!!!!!!☀️🧡☀️ Jesteście kochani, macie szefa o wielkim sercu i można Was z radości po prostu zjeść!!!!!!!!!!!!! ;) I to jak zjeść...😃 🍕🍕🍕🏆🧡🧡🧡 Dziękujemy jak szaleni wszystkim, którzy nas tak niesamowicie wspierają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawdę cudownie, że jesteście Wy, wszyscy pomagający kotom niewidomym i niedowidzącym - Przyjaciele!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
  • nomadka-czeka-az-otworza-sie-dla-niej-drzwi-swojego-domu💛💛💛.jpg

    Nomadka czeka aż otworzą się dla niej drzwi do swojego domu💛💛💛

    Nomadka wędrowała od drzwi do drzwi…i wszystkie zatrzaskiwały się tuż przed jej nosem. Przez kilka dni koczowała na klatce schodowej. Była zupełnie sama, ale tak strasznie chciała mieć swój dom i rodzinę, że próbowała wchodzić w otwierające się drzwi. Spała na wycieraczkach, czarowała ludzi, mruczała na ich widok, próbowała ocierać się o nogi… I co? I nic. Kto by tam chciał taką zwykłą, bezdomną buraskę. A to 8-tygodniowe dziecko nie pragnie niczego innego, jak tylko tulić się do swojego człowieka. Chce być przytulana cały czas, głośno mruczy, pomiaukuje. „Samotność to taka straszna trwoga” – kto przeżył, to wie, co czuło to maleństwo, kiedy siedziało osamotnione i głodne na klatce schodowej. I jak będzie szczęśliwe, gdy znajdzie swoje ramiona do przytulania. Na Nomadkę trafiła wolontariuszka fundacji Ja Pacze Sercem i choć kicia widzi wspaniale, to została naszą podopieczną. Jest zdrowa, pełna energii i miłości do człowieka, odrobaczona, zaszczepiona. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Grzeczna, czysta, wdzięczna za to, że nie tuła się już sama wśród obojętnych ludzi. Nawet zakraplanie chorego ucha było dla niej upragnioną chwilą bliskości. Szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, bo zwykły przypadek może sprawić, że kot się zgubi. A nie chcemy żeby Nomadka znowu czuła się opuszczona. Poza tym drugi raz może nie spotkać osoby, która postanowi jej pomóc. Puk, puk – Nomadka czeka pod Twoimi drzwiami. Wpuść ją do siebie.

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • basienka-potrzebuje-domu-i-spokoju💛💛💛.jpg

    Basieńka potrzebuje domu i spokoju💛💛💛

    Niedowidząca Basia boi się własnego cienia. Co musiał zrobić człowiek tej kotce, że boi się nas tak strasznie? Kiedy się ją dotyka, przechodzi ją dreszcz i kuli się w sobie. Gdy bierze się ją na ręce, czasem syczy, choć nigdy nie gryzie ani nie drapie. A było jeszcze gorzej… Ale od początku - Basia niedowidzi, dlatego trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Wcześniej przez kilka miesięcy była zamknięta sama w schroniskowej klatce. Znosiła to bardzo źle. Schronisko, mimo najlepszych chęci pracowników i wolontariuszy, nie ma szans dobrze zająć się kotem po przejściach. A Basia do takich właśnie stworzeń należy. Przyjechała do nas udręczona i zestresowana. Ze strachu potrafiła załatwiać się pod siebie. W domu tymczasowym potrzebowała długich tygodni, żeby przełamać strach. Już daje się wziąć na ręce, już przychodzi sama z siebie do pokoju, w którym przebywają jej tymczasowi opiekunowie, już śpi na boku, a nie w pozycji czuwania. Już nawet zaakceptowała czesanie! Powoli zaczyna rozumieć że człowiek nie koniecznie robi krzywdę, że też potrafi dać przyjemność. Ale paniczny strach to niestety nie wszystkie dowody na przebyty koszmar. Basia ma liczne obrażenia ciała: lekarz zdiagnozował u niej uraz szczęki, brak bocznych zębów i ubytek języka - ok. 0,5 mm. Ponadto urazy łapek i przesunięcie łopatki, przez co utyka. Basia to dojrzała koteczka, którą ktoś bardzo skrzywdził, a nie można wykluczyć, że krzywdził przez dłuższy czas. Zdajemy sobie sprawę z tego, że po taką starszą, niepełnosprawną, burą kicię nie ustawi się kolejka. Mamy jednak gorące pragnienie i czujemy się w obowiązku, by pokazać tej tak mocno skrzywdzonej istocie, że nie wszyscy ludzie zadają ból i cierpienie. Chcielibyśmy, żeby Basia poczuła, że potrafimy być dobrzy. Marzy nam się, żeby po tym wszystkim, co przeszła, poczuła się kochana i zadbana. Czy nie zasługuje na to, tylko dlatego, że nie jest małym, ślicznym, puchatym kociakiem? Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na poszukiwanie domu dla niej. To powinien być nie tylko dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami u balkonem, ale przede wszystkim spokojny. Bo Basia obawia się nawet pukania do drzwi. Jeśli koty, to też spokojne – Basia nie chce nawiązywać nowych znajomości i jeśli jakiś kot do niej podchodzi, syczy, ale nie wszczyna awantur. Może kiedyś się to zmieni. Dopiero dochodzi do siebie. Teraz głównie odpoczywa. Spokój, poczucie bezpieczeństwa, cierpliwość i czułość – to są leki na całe zło, które przeżyła. Trzeba być dla niej wyrozumiałym i obchodzić się z dużą delikatnością. Basia korzysta z kuwety krytej i żwirku drewnianego. W razie potrzeby bez problemu daje sobie podawać leki do pyszczka. Jest szczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest starsza i niedowidzi Nie bój się, pomóż Basi – daj jej bezpieczny dom.

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • zjawiskowo-piekna-kallisto-czeka-na-swojego-czlowieka💛💛💛💛.jpg

    Zjawiskowo piękna Kallisto czeka na swojego czlowieka💛💛💛💛

    Mityczna Kallisto to przepiękna nimfa. A czy malutka Kallisto nigdy nie będzie dla nikogo najpiękniejsza tylko dlatego, że nie ma jednego oczka, bo straciła je w walce o życie? Ta kocinka urodziła się w rzeczywistości zupełnie dla niej nieprzyjaznej. Na ulicy, bez bezpiecznego kąta dla siebie, bez opieki, bez pełnej miseczki, bez swojego człowieka, który by o nią się zatroszczył. Z ulicy trafiła do schroniska, ale ponieważ miała chore oczy, o pomoc zwrócono się do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. W takich przypadkach trzeba działać szybko. Za chore oczy odpowiedzialny jest wirus kociego kataru, który może doprowadzić nawet do ślepoty i śmierci. Dlatego też szybko odebraliśmy maleństwo i robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby zdążyć z leczeniem i uratować jej oczko. Niestety werdykt lekarza był bezwzględny – jedno oko trzeba usunąć. I tak mała Kalliste, choć dla nas najpiękniejsza istotka na świecie, straciła szanse na swój własny dom. Bo dla kogo teraz będzie tą najpiękniejszą? Każdy chce mieć zdrowego i w pełni kompletnego kociaka, a nie taką wybrakowana biedę. I co z tego, że Kallisto jest słodka, spokojna i grzeczna. Że kocha ludzi i uwielbia się przytulać. Wygląda na to, że nie znajdzie swojego człowieka, któremu będzie miękko mruczeć, śpiąc przytulona… My nie rozumiemy tego zupełnie, no może troszkę, ale i tak się przeciwko temu buntujemy. Kot widzący jednym oczkiem jest tak samo sprawny jak taki, który ogląda świat dwojgiem oczu. To mit, że jest niepełnosprawny. I jak to mit – jest bardzo okrutny. Z tego buntu wzięło się to ogłoszenie - bo to nie jest możliwe, żeby rzeczywiście nie znalazł się nikt, dla kogo Kallisto będzie jego najpiękniejszą i najukochańszą kruszyną. Szukamy więc dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem - by zapewnić jej bezpieczeństwo. Śliczna Kallisto jest już całkiem zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest grzeczna, czysta i słodka. O bogowie! Widzisz w Kallisto to samo co i my – zasługującą na miłość skrzywdzoną kocią dziecinę? Zadzwoń!

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • milusia-marzy-o-malutkim-domku💛💛💛.jpg

    Milusia marzy o milutkim domku💛💛💛

    Kochani Paczacze!!!! Milusia <3 już gotowa pakować swój plecaczek i ruszyć do własnego domku, gdzie będzie mogła brykać, szaleć i głośno mruczeć!!! Jednooczka Milusia - kandydatka na Twojego kiciusia!!! Co się stało z jej oczkiem? Gdy Milusia była jeszcze niczyja miała jeden, może dwa miesiące i mieszkała na wsi, coś musiało wbić jej się w oko. A ponieważ nie było komu jej pomóc, w oczko wdało się zakażenie i wyglądało tak, że lepiej nie mówić. Jak musiało boleć, tego mała kicia nie potrafiła nikomu powiedzieć. W takim bólu i z postępującym zakażeniem nie pożyłaby długo. Długo za to by umierała. Na szczęście znalazł ją ktoś, kto nie mógł patrzeć na to nieszczęście i zamiast po prostu odwrócić wzrok w drugą stronę, postanowił pomóc maleństwu. Dobrze trafiła, bo był to wolontariusz fundacji Ja Pacze Sercem. W swoim domu tymczasowym Milusia przeszła zabieg usunięcia uszkodzonego oczka. Gdy tylko wydobrzała, okazała się bardzo żywym stworzonkiem Cały czas chce się bawić, każdego zaczepi, wszędzie wejdzie i wszystkim się bawi. Jest przy tym zadziorna i odważna. Nieważne czy kot jest dwa czy trzy razy od niej większy - jak Milusia chce go zaczepić to go zaczepi, wytarmosi i koniec. Ludziom ufa coraz bardziej, bo przecież dopiero teraz nas poznaje, do niedawna była bezdomna. Lubi zasypiać na kolanach i głośno mruczeć. Zaczyna rozumieć, że głaskanie jest fajne, ale gdy się wystraszy to potrafi użyć ząbków i pazurków. Nie dziwmy się temu – nie urodziła się w bezpiecznym domu, ale już jako malutkie kocie dziecko musiała być czujna i gotowa do obrony. Teraz Milusia ma 3 miesiące, jest zaszczepiona, testy Fiv/Felv ujemne i jest gotowa, żeby znaleźć swój dom na zawsze. Taki dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, żeby już nigdy musiała się bać i być czujna. Żeby już nigdy nic złego jej się nie stało. Żeby wreszcie mogła być beztroskim kociakiem. Czy już Cię kusi, żeby oddać serce Milusi? 502775137 japaczesercem@gmail.com Fotografia Monika Małek dziękujemy!

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • atrakcyjny-kazimierz-w-japaczowej-rodzinie.jpg

    Atrakcyjny Kazimierz w japaczowej rodzinie

    Kochani Paczacze, wczoraj przybył do nas niewidomy Atrakcyjny Kazimierz <3. Przyjechał z lecznicy weterynaryjnej w Koszalinie, która zaopiekowała się nim po wypadku. O pomoc poprosiła nas tamtejsza fundacja. Dlaczego nas? Bo nie dość, że jest niewidomy, to jeszcze okazało się, że jest nosicielem wirusów FIV i FelV :( Skazany więc był na dożywotni pobyt w klatce :( Najważniejsze, że lekarz weterynarii nie wpadł na pomysł by uśpić tego cudownego tygrysa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zobaczymy jakie będą wyniki PCR, ale obawiamy się, że nie będzie radosnej niespodzianki. Mimo, że naprawdę jesteśmy teraz w niełatwej sytuacji było oczywiste, że zabierzemy Kazimierza i zajmiemy się nim najlepiej jak potrafimy, a może nawet kiedyś znajdziemy mu własny dom i rodzinę... Teraz czas na przytulanki, diagnostykę, przytulanki, leczenie i przytulanki ;) Opiekunka Kazika jest już po uszy zakochana 😃☀️ Jednak paczacze to kochliwy gatunek ;) Zdjęcia jeszcze z lecznicy i jedno z naszego DT, zrobione na szybko tuż po przyjeździe. Wkrótce pokażemy jak atrakcyjny jest Kazimierz!!!!!!!!!!! :) 💛 I przekochany!!!!!!!!!!! <3
  • poznajcie-calusa.jpg

    Poznajcie Całusa

    Kochani Paczacze, pamiętacie tego jegomościa? Wrażliwe, świetne dziewczyny znalazły go na wsi pod Opocznem i natychmiast zorganizowały akcję w poszukiwaniu pomocy. Z logistycznym wielkim wsparciem Kłębka <3 kociak dotarł do naszego domu tymczasowego. Początkowo bardzo nieśmiały, po dwóch dniach całuśnik opętany ;) Tuli się do opiekunki i całusy po całej buzi rozdaje, głośno przy tym mrucząc :D I tak znalazło się jego imię - Całus <3 vel Krakers ;) Testy FIV/FeLV kocio ma ujemne, bogate życie wewnętrzne zwalczamy ( i robaczki i świerzb) i czekamy na czwartkową wizytę u okulisty. Całusek jedno oczko stracił i tu będzie potrzebna operacja wyczyszczenia i zaszycia oczodołu :( Niestety drugie oczko też nie jest w pełni zdrowe, ale na jego temat musi się wypowiedzieć specjalista. Mamy wrażenie, że troszkę widzi i tej wersji się trzymamy, póki co!!!!!!!!!! Nie sposób nie zakochać się w tym delikatnym, uroczym kocurku! ☀️💛 Całusek🥰 pierwsze zdjęcie zrobione jeszcze na wsi, kolejne już w DT. Nasze płowe słońce ☀️
  • przedstawiamy-budzika-i-dziekujemy-panu-tomaszowi💟.jpg

    Przedstawiamy Budzika i dziekujemy panu Tomaszowi💟

    Kochani Paczacze, od początku roku przyjęliśmy do naszych domów tymczasowych 98 (sic!) ślepaczków, a kolejne czekają na kwarantannach. Oczywiście w szczycie smutnego "sezonu" przeważają maluszki, ale trafiają do nas również koty dorosłe. Dzisiaj chcemy przedstawić Wam Budzika <3, niewidomego kocurka po wypadku. Życie zawdzięcza Panu Tomaszowi <3, który zebrał go z podkrakowskiej drogi, przy której leżał, prawdopodobnie potrącony przez samochód. Na skutek silnego uderzenia stracił wzrok, a jego żuchwa została roztrzaskana :( Pan Tomasz zabrał Budzika do lecznicy, gdzie zdrutowano żuchwę i zajęto się obrażeniami ogólnymi. Szukając bezpiecznej przyszłości dla kocurka zgłosił się do nas. Przekazał nam tego cudnego, delikatnego i jeszcze trochę wystraszonego ślicznotka i wsparł jego dalszą opiekę weterynaryjną wpłatą na konto naszej Fundacji w wysokości tysiąca złotych (sic!). Chyba nawet nie wiedział ile to dla nas znaczy w obecnej sytuacji... Panie Tomaszu, dziękujemy, że nie pozwolił Pan kotu umrzeć przy drodze, że zrobił Pan wszystko by zapewnić mu dobry, szczęśliwy los!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Oto nasz Budzik przesłodki <3
  • to-nie-blef-poker-naprawde-potrzebuje-domu💖.jpg

    To nie blef, Poker naprawdę potrzebuje domu💖

    Poker trafił do fundacji Ja Pacze Sercem dla kotów niewidomych i niedowidzących, ponieważ jego oczy były w tak drastycznym stanie, że nie opiszemy tego tutaj. Ból musiał być niewyobrażalny. Nam samym trudno było powstrzymać łzy, a widzieliśmy niejedno. Był malusieńki, wszyscy myśleli, że ma miesiąc, nie więcej. A to jego organizm już nie miał sił by walczyć. Umierał. Postanowiliśmy jednak, że nie spasujemy. Po kilku tygodniach ryzykownej gry, zrobiliśmy porządek z jego oczami. Jedno trzeba było usunąć, drugie udało się uratować – widzi na nie. Wtedy też okazało się, że jest starszy, niż wydawało się weterynarzom. Nie rozwijał się z powodu choroby i cierpienia. Gdy poczuł się lepiej zaczął rosnąć dosłownie w oczach. Teraz wiemy już, że ma ok 4 miesięcy. Wygrał. I cieszy się z życia tak, jak tylko można się cieszyć z najwyższej wygranej. Nigdy nie ma twarzy pokerzysty, zawsze jest wesoły i pełen energii. Widać po nim radość z każdej nowej minuty życia. Nie ukrywa, że kocha ludzi i inne koty. Szaleje, bawi się, skacze po drapaku i wspina na wysokie meble. Domaga się pieszczot, tuli się i mruczy. Jest radosnym kociakiem. Oprócz tego, że został wyleczony, jest też odrobaczony i zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Na jedno oko widzi doskonale. Wygrał życie, a teraz podbija stawkę – gra va banque o dom. Szukamy mu domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Zagrajmy w otwarte karty – Poker potrzebuje Twojej miłości. Daj mu wygrać.

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • kto-pokocha-tindera-💛💛💛.jpg

    Kto pokocha Tindera?💛💛💛

    Kto nie będzie patrzył tylko na to, że ma jedno oczko, które zarasta trzecią powieką? Dla kogo nie będzie ważne, że jest czarny. Kto nie zwróci uwagi, że nie jest rasowy? Komu nie będzie przeszkadzało to, że jest maleństwem uratowanym z ulicy, które pierwsze swoje dni spędziło w schroniskowej klatce? Kto się pozna na Tinderze i w nim zakocha? A o to akurat jest bardzo łatwo, bo Tinder to dziecko idealne. Lubi koty, kocha ludzi, ładnie je, jeszcze ładniej załatwia się do kuwety. Jak na dziecko jest dzielny i leczenie oczka znosił bardzo dobrze. Odważnie poznaje świat, śmiało ujeżdża odkurzacz automatyczny (tak, tak, ten okrągły, który sam jeździ po podłodze), nie boi się nowości, jest ufny i otwarty. Tinder ma dopiero 1,5 miesiąca i życie zmusiło go do tego, żeby szybciej wydorośleć. Mimo to jest jeszcze maleństwem, które jest spragnione czułości tak, jak małe dziecko. Tinderek jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Został odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne. Potrzebuje swojego człowieka do kochania i domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem – żeby już nigdy więcej, przez zwykłą nieuwagę, nie czuł się zagubiony i osierocony. Czujesz, że to może być coś poważnego? Na Tinderze się nie zawiedziesz.
  • malutki-lou-juz-z-nami.jpg

    Malutki Lou już z nami

    Paczacze Drodzy, taką maleńką biedę przedwczoraj przywieziono do nas spod Torunia. Oczywiście uratowali ją i szukali pomocy ludzie, którzy nie potrafią bezdusznie odwrócić wzroku i przejść obojętnie ❤ Maleństwo od wczoraj kokosi się w naszym DT i wykurza z uszek świerzb :) Czekamy na wieści od okulisty, ale już widać, że dobre być niemogą:( Oto nowy japacz Lou czyli Lu❤, jeszcze w rękach Pana💖, który go uratował.
  • vasco-z-utesknieniem-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Vasco z utęsknieniem wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Odrzucenie? Obojętność? Niechęć? Wrogość? Jak do tej pory poznał tylko to. Zbędny, a do tego z lekko zniekształconymi, niedowidzącymi oczkami 6-tygodniowy maluch, razem z rodzeństwem, został porzucony na terenie działek. W najlepszym razie ludzie przechodzili obok niego obojętnie. Ale dało się też słyszeć niechętne komentarze. Nie wiadomo, czy w końcu nie stałaby im się jakaś krzywda. Ktoś je w końcu przywiózł do weterynarza, ale to miała być droga tylko w jedną stronę… Na szczęście lekarz wiedział, do kogo dzwonić w takiej sytuacji i w ten sposób Vasco trafił pod opiekę fundacji dla niedowidzących i niewidomych kotów Ja Pacze Sercem. Jest już diagnozowany, odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne i może kontynuować swoje odkrycia. Wiemy już, że widzi średnio, ale widzi i to mu w zupełności wystarcza do szczęśliwego życia. Jest wszędobylski - wszystko musi sam sprawdzić, dotknąć, zobaczyć, powąchać. Podróżuje po mieszkaniu, wciska się w ciemne zakamarki, wspina się na wysokie meble. Gdy się zmęczy zasypia na ramieniu swojego tymczasowego opiekuna, mrucząc głośno i pewnie marząc o nowych lądach. I takiego nowego lądu szukamy mu teraz – domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, zamieszkanego przez ludzi dobrych i sercem patrzących. Co ostatecznie odkryje w nas Vasco? Czy wciąż obojętność, odrzucenie i niechęć? A może nareszcie odnajdzie miłość, czułość i bezpieczeństwo? To zależy tylko od Ciebie.
  • dzielny-legion-pragnie-miec-swoj-domek-💚💚💚.jpg

    Dzielny Legion pragnie mieć swój domek 💚💚💚

    Armia ludzi przeszła obojętnie obok 6-tygodniowych kociąt porzuconych na działkach. Dlaczego? Bo miały chore oczy. W najgorszym stanie był Legion. W wyniku powikłań po kocim katarze jego gałki oczne zaczęły przerastać i dosłownie wyszły z oczodołów. Widok był faktycznie okropny. Ból pewnie też. Ale na mięczaka nie trafiło. Legion, razem z rodzeństwem, trafił w końcu do fundacji Ja Pacze Sercem, która powstała właśnie dla takich ślepaczków. Tutaj nasi woluntariusze mają odwagę, żeby zajmować się takimi stworzeniami, które wszyscy inni omijają. Dodatkowo dysponują też orężem zdolnym zwalczyć wszelkie zło męczące małe kocie ciałka i nie wahają się ich użyć. W ruch więc poszły antybiotyki, wzmacniacze odporności, krople do przemywania oczek, ale także miseczki pełne wartościowego jedzenia, ręce do przytulania i ramiona do tulenia. Walka była zaciekła. Bo choć wydawałoby się, że medycyna jest na tyle zaawansowana, że potrafi uratować każde życie, to nie zawsze tak jest. Czasem przegrywamy. Jednak w tym wypadku trafiliśmy na prawdziwego twardziela. Legion dzielnie znosił wszystkie zabiegi i szybko wracał do zdrowia. Jego wola życia jest nie do pokonania. Niestety z walki pozostała mu pamiątka – ma blizny na oczach, które spowodowały pogorszenie wzroku. On nic sobie jednak z tego nie robi. Jest pierwszy do zabawy z rodzeństwem, silny, energiczny, chętnie urządza sparingi z bratem, uwielbia swoją spokojną siostrzyczkę. Apetyt mu dopisuje, jak to po całym dniu walk, utarczek, zdobywania piłeczek i odbijania drapaka z łap przeciwnika. A gdy sobie podje, lubi sobie pospać. Sen też ma twardy, ale na szczęście nie chrapie. I taki właśnie waleczny maluch rozgląda się teraz za terytorium do podbicia, dlatego szukamy mu domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz odpowiedzialnym ludzkim dowództwem, które stanie na straży jego bezpieczeństwa. Legion jest odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/ Felv ma ujemne. Może dołączyć do kociej kompanii, bo jest przyjazny i towarzyski, a jednocześnie śmiały, więc nie da sobie w kaszę dmuchać.Legion czeka na swojego dowódcę, którego będzie mógł wiernie kochać. Dowiedziesz, że ma na to szanse?

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • trzy-kocieta-dwa-oczeta.jpg

    Trzy kocięta dwa oczęta

    Paczacze Kochani, zaczynamy nadrabianie zaległości informacyjnych (który to już raz ;) ). Dzisiaj przedstawiamy Wam rodzeństwo uratowane i wychuchane przez cudowne dziewczyny z Gdańska ❤ Teraz malce już w najszym domu tymczasowym przygotowują się do adopcji. Trzy kocięta łącznie mają tylko dwa oczka:(, ale najważniejsze, że żyją, są już zdrowe i bezpieczne!!!!!!!!!! Oto jednoka Lottie ❤, bezoki Alfie ❤i jednoka Nina ❤. Niewiadomo który malec słodszy, bo wszystkie przeurocze są!!! 🙂☀️💛
  • merci-pragnie-miec-swoj-dom.jpg

    Merci pragnie mieć swój dom

     

    Merci miłością podziękuje Ci za dom

    Merci to trzy miesięczny kociak. Cichy i grzeczny mały burasek, z jednym oczkiem, które jest lekko zmienione i słabiej widzi. Siedział w klatce w schronisku. Między innymi z powodu tego oczka trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Drugim powodem było to, że nigdy by się stamtąd nie wydostał. Taki mały i niepozorny, w dodatku ze zmienionym, niedowidzącym oczkiem. W schronisku każdy mówi: Merci, nie chcę takiego kociaka. A Merci jest słodki jak czekoladka: kruchutki i delikatny, lubi się bawić z innymi kotami, ale i przytulać do człowieka, w nocy śpi w łóżku ze swoją tymczasową opiekunką, grzecznie zjada wszystko, co znajdzie w miseczce i elegancko korzysta z kuwety. Merci szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne, jedno oczko widzi doskonale, a drugie troszkę słabiej. Gorszy wzrok w jednym oku w ogóle nie przeszkadza mu być towarzyskim, przyjaznym, czułym i kochanym kociakiem. 
    Mrrr, mrrr, mrrr, merrrci – tak Merci podziękuje Ci za dom.

     

    Kontakt: japaczesercem@gmail.com Tel. 500 383 928

  • kolejne-maluszki-w-potrzebie❤❤❤.jpg

    Kolejne maluszki w potrzebie❤❤❤

    Paczacze Drodzy, oto krótki raport z domu tymczasowego kociaków z kartonu: "Kochani, jak wiecie, w niedzielę otrzymaliśmy paczkę pełną wrażeń czyli trzy kociaki z Dolska. Miały następnego dnia jechać do Marty <3 do Łodzi, ale były w tak ciężkim stanie, że nawet nie można było o tym myśleć. Na szczęście malce pięknie zareagowały na leki i pomimo iż stan zapalny objął już dolne drogi oddechowe, a ropa wylewała się oczami, noskiem i czym się dało, już podczas wczorajszej kontroli zaprezentowały się jak żywe kotki, a nie jak leżące szmateczki! Najważniejsze, że zaczęły jeść samodzielnie!!!!!!!!! Mamy worek leków i z niego szerokim gestem korzystamy ;) Dzisiaj nawet odrobaczanie delikatne nam zalecono. Rano tabletki, a popołudniu parafina, by się nie zaczopowały i nie musiały zmagać się z toksynami robalowych zwłok. Fuj! Koteczki są przekochane, choć największy - Rembrandt <3 - najbardziej dziczył, średni - Karolek <3, średnio, ale najdłużej dziczył, najmniejsza chudzinka - Wyśniona <3 - od początku oczarowała mnie tuleniem, mruczeniem i siłą woli życia, które w jej wypadku naprawdę było bardzo kruche!!!!! Wszystkie dzielnie znoszą zabiegi wszelakie, a jest ich mnóstwo: zakraplanie i przemywanie oczek, podawanie zastrzyków, tabletek, kapsułek etc. Jeszcze ich nie myję, bo byłoby to ryzykowne w ich stanie, a poza tym brudaskiem czasem można pobyć. ;) Poprawimy się!:) Oczka dzieciaczków są bardzo słabe, ale mam nadzieję, że po jednym uda się uratować!!!! Wyśniona ma przepuklinę w jednym, ale drugie jest zdrowiusieńkie. Karolek jednego już chyba nie ma, ale drugie mam nadzieję zostanie i będzie widzieć, choć troszkę! Rembrandt jedno ma chyba niezagrożone stratą, a drugie znacznie gorsze:( Walczymy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wetka sugerowała jak najszybszą operację, Jeśli taka będzie konieczność to trudno, ale jescze nie zakładamy tego czarnego scenariusza!!!!!!!!!!!!!!" Poza tymi skarbami w ostatnim czasie przyjęliśmy i nadal przyjmujemy kolejne biedy. Wiele bied... Wasz skryba w ferworze działań ratowniczych zaniedbuje fp, ale liczy na wyrozumiałość i solennie obiecuje poprawę!!!!!!!!!!!☺️ Kochani, jeśli zechcielibyście wspomóc te cudne koteńki bylibyśmy niezmiernie zobowiązani!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo teraz naprawdę każda złotówka i każda ciepła myśl są na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fundamentalną japaczową zasadą jest niesienie pomocy wszystkim ślepaczkom, które mogą liczyć tylko na nas. Nikt nigdy nie usłyszał i nie usłyszy (choćby nie wiem co), że nie mamy miejsc w DT, pieniędzy na koncie i nie możemy pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Być może jesteśmy szaleni, być może bierzemy na barki ciężary ponad siły, ale przecież by brać na siebie wyzwania, którym łatwo sprostać nie tworzy się fundacji, prawda? My wiemy, że koty niewidome i niedowidzące mają tak wspaniałych Przyjaciół, dzięki którym możemy i musimy robić dla nich wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bez Was, kochani moglibyśmy tylko zaklinać rzeczywistość i pomagać niewielu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mamy 1%, żadnego wsparcia z miast czy gmin, ponieważ działamy w całej Polsce, a więc nie przynależymy nigdzie, nawet talonów na sterylizacje i kastracje nie mamy. Ale mamy Was! 😚☀️💛 To Wy, paczący sercem, dajecie nam środki i siły na ratowanie bezbronnych istot w potrzebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy i obiecujemy starać się bardziej i bardziej!!!!!!!!!!!!!!! Ku chwale ślepaczków!!!!!!!!!!!!!!!! ;) By wydobyć je z ciemności, by uchronić przed niebytem..... Kochamy Was, dziękujemy z całego serca i oczywiście bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla kociąt z kartonu" lun ogólnie "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com Na pierwszych trzech zdjęciach kolejno: Wyśniona <3, Rembrandt <3 i Karolek <3 Nasze kociaki z kartonu :)
  • kochasz-japonie-tokio-na-pewno-pokochasz.jpg

    Kochasz Japonię? Tokio pokochasz na pewno...

    Paczacze! Nasz kolejny przedszkolak Tokio  marzy o tym żeby zamieszkać we własnym domku, gdzie u boku człowieka będzie mogła pięknie rozkwitnąć niczym wiśni kwiat!!!!!

    Tokio miała żyć tyle co kwiat wiśni...

    Życie kociąt, które rodzą się na ulicy bywa ulotne. Tokio przyszła na świat gdzieś na dachu kamienicy i zanim dobrze przejrzała na oczy, już poznała głód, zimne noce i zniknięcie matki. Wtulona w swojego brata, próbując się ogrzać, czekała na ostatnią noc i wiatr, który zdmuchnie tlącą się w niej resztkę istnienia. Trzy wycieńczone maluchy zostały znalezione w ostatniej chwili. Czwarty już tego nie doczekał. Słabe i z chorymi oczami trafiły do fundacji ja Pacze Sercem. Tokio jest najmniejsza z rodzeństwa, ale najbardziej samodzielna, a przy tym grzeczna i czysta. Spokojna i zrównoważona, wie, czego, chce i łatwo to komunikuje. Z innymi kotami – nawet z dużo większymi od siebie - radzi sobie stanowczością i konsekwencją, jednocześnie jest bardzo wrażliwa i subtelna. Jest zupełnie jak kwiat wiśni – delikatna, ale z zachwycającym charakterem. Teraz ma 2,5 miesiąca, prawdopodobnie wyrośnie z niej oaza spokoju i indywidualistka, która lubi chodzić swoimi ścieżkami. Jedno z jej oczek niestety nie poradziło sobie z kocim katarem. Chore oczko nie rozwija się i Tokio nigdy nie będzie na nie widzieć. Wkrótce zostanie usunięte. Na szczęście drugie oko widzi perfekcyjnie. Brak jednego oczka zupełnie w niczym Tokio nie przeszkadza - jest idealnie zdrowym kociakiem, pięknie rośnie i prawidłowo się rozwija. Jest odrobaczona, zaszczepiona, testy Fiv/Felv ma ujemne. Korzysta z kuwety, a nawet uczy braci, jak z niej korzystać. Teraz Tokio szuka swojego domu. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Może mieć zwierzęcych mieszkańców, bo Tokio jest urodzoną dyplomatką, ale też, jak każdy kociak, lubi się bawić. Muszą w nim być ludzie, którzy obdarzą ją czułością, której bardzo potrzebuje i dopilnują, by już nigdy nie czuła się niepotrzebna i bezdomna.
    Pozwól, by piękny charakter Tokio rozkwitł w pełni – podaruj jej dom i miłość.
    502775137
    japaczesercem@gmail.com

  • suszka-pragnie-miec-swoj-dom-i-kochajacego-czlowieka.jpg

    Suszka pragnie mieć swój dom i kochającego człowieka

    Paczacze drodzy! Suszka  jest już gotowa żeby zamieszkac we własmym domku!!!! Domku, w którym znajdą się kolana do odpoczynku i kocie towarzystwo do zabawy!!! A gdyby mieszkały w nim też dzieci Suszka byłaby najszczęśliwsza na świecie!

    Suszka usycha z tęsknoty za swoim człowiekiem!

    To może być nawet jeszcze całkiem malutki człowiek, dziecko, byleby przy nim cały czas być. Suszka zresztą też jest jeszcze malutkim dzieckiem, ok. 2-miesięczną kicią, która jest pod opieką fundacji dla niedowidzących i niewidzących kotów Ja Pacze Sercem, choć wzrok ma doskonały. Po prostu wyszła spod samochodu prosto pod nogi naszego najmłodszego 1,5-rocznego wolontariusza naszej fundacji. I od tamtej pory prawie się z nim nie rozstaje. Wcześniej próbowała prosić o pomoc innych przechodniów, ale niestety, spotkała ją wielka posucha – nikt nie chciał sobie robić problemu, biorąc do siebie małego kociaka z ulicy. Suszka jest zupełnie zdrową koteczką. Jedyne, czego pragnie, to własny człowiek. Jest wesołą dziewczynką, która uwielbia bawić się z innym podopiecznym fundacji, Lemurkiem, kocha jeść, ale najbardziej kocha leżeć na poduszce swojego małego „wybawcy” i się do niego przytulać. Patrząc na to, jak bardzo lubi dzieci, możemy podejrzewać, że miała swojego małego opiekuna, ale została porzucona. Szukamy jej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Może być to dom rodziny z dzieckiem, ale tym razem poważny i odpowiedzialny, a nie taki, jak poprzedni, w którym została potraktowana jak zabawka dla dziecka, którą można wyrzucić, gdy się znudzi. Suszka ma spokojny i zrównoważony charakter. Ma w sobie ocean czułości, który ujawnia się wielkimi przypływami przytulania, miziania i mruczenia. Jest odrobaczona i zaszczepiona, testy Fiv/Felv ma ujemne. 
    Suszka pragnie mieć swojego człowieka, nie daj Suszcze schnąć z tęsknoty za Tobą!

    502775137
    japaczesercem@gmail.com

     

     

  • dzuba-pragnie-miec-swojego-ludzia❤❤❤.jpg

    Dżuba pragnie mieć swojego ludzia❤❤❤

    Paczacze kochani!!! Dzisiaj gotowy do przeprowadzki jest mały wojownik Dżuba❤ ten malutki węgielek cudem wygrał walkę o życie! Teraz jego marzeniem jest własna, kochajaca rodzina!!! Wierzymy, że z Waszą pomocą uda się jego marzenie spełnić!!!!!! Dżuba, dżuba - dżu, Dżuba wygląda Ciebie jak kania dżdżu! Dżuba urodził się gdzieś na dachu kamienicy. Jeszcze dobrze nie otworzył oczu, a już zaczął umierać porzucony przez matkę. Szczęśliwie jego braciszek miał jeszcze na tyle sił, żeby rozpaczliwym miauczeniem wezwać pomoc. Gdy pomoc nadeszła, Dżuba leżał wtulony w swoją siostrzyczkę i razem próbowali się ogrzać. Jeden kociak już nie żył. Maleństwa miały dopiero 3 tygodnie - jeszcze jedna noc i byłoby już po nich. Dżuba na początku nie umiał jeść samodzielnie i trzeba go było karmić strzykawką. W dodatku do wygłodzonego kociaka przyplątał się wirus kociego kataru i zaatakował jedno oko, które trzeba było leczyć. W podobnym stanie było jego rodzeństwo. Z powodu chorych oczu maleństwa trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. Walka o małego Dżubaska była zażarta. Została wygrana, dzięki wielkiemu poświęceniu naszej wolontariuszki, która musiała czuwać nad Dżubą i jego rodzeństwem całą dobę, co parę godzin karmić, ogrzewać, masować małe brzuszki, zakraplać oczka. Udało się i teraz Dżubdżuś jest uroczym małym głodomorem. Najpóźniej z całego rodzeństwa nauczył się jeść samodzielnie, ale kiedy już odkrył, że może mieć dla siebie od razu całe talerze pasztetu, zamiast mozolnego jedzenia ze strzykawki, dosłownie zaczął pływać w jedzeniu. Radośnie kładł się w sam środek talerza, zagarniał jedzenie i jadł spod swojego brzuszka. Do dziś jest wielkim smakoszem wszystkiego. Je całym sobą, pyszczkiem i obiema łapkami naraz. Czy ktoś może się temu dziwić? Przecież on prawie umarł z głodu. Wszystko teraz robi całym sobą. Kiedy goni za motylkiem na baterie, to do upadłego, kiedy poluje na mysz na wędce, to aż do skutku, niezależnie jak bardzo jest zmachany. Jednocześnie przez to, że tak dużo je, nie jest tak zwinny jak reszta rodzeństwa. Kiedy stara się o zdobycie najbardziej pożądanej zabawki albo miejsca do leżenia, wyróżnia się uroczą nieporadnością i niestety często zostaje przechytrzony. Ale jednocześnie nie można się nie zakochać w tej małej dżubdżusiowej gapie. Dżuba bardzo potrzebuje człowieka i dobrze dogaduje się z innymi kotami. Ma 2,5 miesiąca, jest w pełni samodzielnym kociakiem. Z powodu kociego kataru jedno z jego oczek wymaga póki co stałych konsultacji z weterynarzem i zakraplania, ale już wkrótce oczko będzie w pełni sprawne. Drugie oko za to jest idealnie zdrowe. Kochany Dżubasek jest odrobaczony i zaszczepiony, a testy Fiv/Felv ma ujemne. Teraz malutek wypatruje swojego domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. No i z człowiekiem, który się o niego zatroszczy i nigdy nie porzuci. Czujesz deszcz łez na policzkach? To Ciebie Dżubasek wypatruje jak kania dżdżu!! 502775137 japaczesercem@gmail.com

  • smutna-historia-zenka.jpg

    Smutna historia Zenka

    Paczacze Drodzy, dzisiaj Zenon <3 Zenon widzi, wszystko widzi. Widział już nawet jak jego ukochany człowiek porzucił go na osiedlowym trawniku (pewnie pędził na wakacje). Na trawniku w centrum Warszawy... Przerażony Zenon płakał rozdzierająco :( I dobrze, że głos Zenka elektryzował!!! Nasza wolontariuszka wyjrzała przez okno, wyszła na zewnątrz by sprawdzić co to za śpiewak i skąd się wziął. Ano znikąd czyli porzucony :( I tak to Zenon trafił w ramiona japaczów i został honorowym ślepaczkiem :) Jest pieszczochem wielkim, kocha ludzi i koty, pewnie i inne istoty :) Zenek w domu śpiewa.😎 Oto nasz Zenon <3 (na jednym ze zdjęć z małą Mafiją <3, która również szuka domu). Już prawie nie bywa smutny!!!
  • manila-wypatruje-swojego-domu-💛💛💛.jpg

    Manila wypatruje swojego domu 💛💛💛

    Kochani Paczacze! Rozpoczynamy poszukiwania domów dla naszych przedszkolaków!!!! Manilka ❤ przeżyła już wiele smutnych chwil. Najwyższy więc czas, aby zamieszkała w swoim własnym domku, u boku kochającego człowieka. Człowieka, który sprawi, że jej życie będzie słodkie, jak ona sama!!!!!!! Manila - początek jej życia to nie miód malina. Ponieważ urodziła się jako nikomu niepotrzebny dachowiec, od początku jej życie miało bardzo gorzki smak. Kocia matka porzuciła ją, razem z rodzeństwem, kiedy maluchy miały niecałe 3 tygodnie. Gdy zostały znalezione, jedno już nie żyło. Manila czekała na swoją kolej wtulona w braciszka. Tak głodne maleństwa próbowały ratować się przed chłodem. Głodne, wycieńczone, wychłodzone i chore na koci katar trafiły do fundacji Ja Pacze Sercem. Nasza wolontariuszka stawała na głowie, żeby maluchy przeżyły – karmiła strzykawką, masowała mikro brzuszki, dogrzewała, a przy tym jeszcze leczyła chore oczka. dzięki jej wysiłkom, Manila z kociego niemowlaka wyrosła na przedszkolaka. Ma teraz 2,5 miesiąca i jest wzorowym uczniem, wymarzonym w każdym kocim przedszkolu - niezwykle inteligentna: pierwsza nauczyła się jeść, pierwsza ogarnęła kuwetę, w sekundę potrafi rozgryźć jak się bawić każdą nową zabawką. Jest najmniejsza spośród całego rodzeństwa, ale nadrabia to sprytem. Kiedy ktoś ją zaczepia, wygrywa zwinnością i umiejętnością znalezienia najlepszych kryjówek. Bardziej niż bójki interesują ją interaktywne zabawki i toczące się piłeczki. Bardzo interesuje ją wszystko, co robi człowiek. Lubi obserwować ludzi, wpatruje się w nich intensywnie i ma wtedy przeurocze, zdziwione spojrzenie. Manila to sam miód i malina – wnosi radość do domu – jest małym, pełnym energii promyczkiem, ciekawym świata, pełnym energii i beztroski. Kocha człowieka. Jest malutką kruszynką i w przyszłości prawdopodobnie również będzie drobniutka. Prawidłowo się rozwija, regularnie przybiera na wadze, jest całkowicie zdrowa: odrobaczona, zaszczepiona, testy Fiv/Felf ma ujemne. Wyróżnia się dużą samodzielnością. Może już więc szukać swojego domu na zawsze. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, by Manilka już nigdy nie zaznała gorzkich chwil. Dużo zdrowia i słodyczy Manila Ci życzy. Oczywiście ze sobą na Twoich kolanach! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-koralinke.jpg

    Poznajcie Koralinkę

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarła do nas koteńka, której życie wisiało na włosku i nadal wiele dla niej trzeba zrobić. Leżała nieprzytomna, wstrząsana drgawkami na asfalcie parkingu w Raciborzu :( Znalazł się ktoś, kto nie mógł przejść obojętnie! <3 Maluda nieprzytomna trafiła do miejscowego Schroniska (Kochamy Was!!!<3), gdzie zawalczono o nią z ogromną determinacją i uratowano!!!!!!!!!! Jednak to kocie dziecię straciło wzrok i cierpi na padaczkę :( Dlatego poproszono nas o pomoc i tak Koralinka <3 została członkiem japaczowej rodziny :) Jest niezwykła, zachwycająca i roztkliwiająca. Tymczasowa opiekunka jest tak oczarowana, że już kilka chwil po przyjeździe Koralinki wyznawała jej miłość☀️ Teraz musimy zająć się specjalistyczną diagnostyką, o której zadecyduje neurolog. Póki co, maleńka przyjmuje lek przeciw padaczce i trzyma się dzielnie!!! Ostatnie dni dramatycznie przypomniały nam jak kruche może być życie maleńkich kotków :(, ale gorąco wierzymy, że Koralinka nie podda się i wiele długich lat będzie oczarowywać wszystkich wokół!!!!!!!! Prosimy Was, kochani o mocne kciuki, o ciepłe myśli i o wsparcie, choć drobne, leczenia i diagnostyki neurologicznej maludy. Jeśli konieczny będzie rezonans magnetyczny, pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę☺️ Niestety nawet tam, gdzie sercem się paczy potrzebne są "miliony monet", ale dzięki Wam ślepaczki mogą liczyć na wszystko czego im potrzeba :) Na pamięć, przyjaźń, życzliwość, wrażliwość, miłość i adopcje, a także na te "miliony monet" bez których bylibyśmy bezradni!!!!!!!!!!!! Dziękujemy Wam jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!!!!! I jak zawsze, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!! Bez Was to wszystko nie byłoby możliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️ <3 Nie dysponujemy 1% podatku, ale wiemy, że z Wami Koralinka nie musi się martwić, za co z całego serca dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Koralinki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Oto Koralinka, nasze małe słoneczko ☀️💛
  • kolejne-dzieciatka-w-rodzinie❤.jpg

    Kolejne dzieciątka w rodzinie❤

    Paczacze Drodzy, to cztery kocie maluszki znalezione i uratowane przez dobrych ludzi w Zielonej Górze, które trafiły pod naszą opiekę. Póki co, są na kwarantannie i jak tylko się skończy trafią do docelowego domku tymczasowego. Bez klatek, w łożeczku i w każdym zakamarku mieszkania będą rozwijać swoje kocie pasje i potrzeby :) Cieszymy się, że te dzieciątka są stabilne i że walka toczyć będzie się o oczka, a już nie o życie!!! Pod gradem przeróżnych kropelek oczka będą się naprawiać. Na szczegółowe informacje musimy poczekać do wizyty u okulisty, ale leczenie oczywiście już trwa. Prosimy o mocne kciuki i propozycje imion dla naszych zieleniaczków <3 <3 <3 <3 ☀️
  • przedstawiamy-lesne-skrzaty-historia-z-tragedia-w-tle.jpg

    Przedstawiamy Leśne Skrzaty.... historia z tragedią w tle

    Paczacze Kochani, tak naprawdę nie wiemy od czego zacząć. Codziennie pojawiają się nowe zgłoszenia, więc stajemy się coraz większą japaczową rodziną. Przepraszamy, że nie informujemy Was na bieżąco, ale w tak gorącym i pełnym wyzwań okresie z siłami i czasem bywa kiepsko. Wszystko skupione jest na działaniach ratowniczych! Dzisiaj zaczynamy nadrabiać zaległości i może w tym tygodniu się to uda. Zaczniemy od skrzacików, o których już pisaliśmy, a które już zakończyły kwarantannę i są z nami. Niestety są tylko dwa, bo maleńka Szyszka 🖤pobiegła za Tęczowy Most :( Tak, to wielka tragedia :( Pozostała dwójka stara się teraz żyć za troje i z zapamiętaniem roznosi swoje DT. Dobrze, że tak szaleją i cieszą się życiem! Smutek wystarczy nasz... Oto nasze leśne skrzaty <3 <3 w DT o ścianach z gumy <3
  • sslepaczki-dziekuja-brzuszki-beda-pelne-💚💚💚.jpg

    Ślepaczki dziękują. Brzuszki będą pełne 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wśród naszych najmłodszych ślepków wielka radość zapanowała :) Dostały paczkę pełną skarbów od wspaniałej Pani Jolanty❤ Dary zostały natychmiast przejrzane przez Antoniego - kierownika inspektoratu oraz Suszkę i Lemurka - specjalistów ds BHP ;) Dziękujemy całym sercem za pyszne jedzonko, za pomoc, za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!!!!!!!!!!!!!!!! To niezwykły dar zwłaszcza teraz, gdy kolejne maluszki przybywają do naszych domów tymczasowych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W ciągu najbliższych kilku dni przyjadą do nas maluszki z Łomży, Zielonej Góry, Rybnika... Dziękujemy z całego serca ❤💛💚💛❤
  • teosia-szuka-swojego-ktosia💚.jpg

    Teosia szuka swojego Ktosia💚

    Paczacze kochani! Nadszedł czas na poszukiwania domku dla wyjątkowej Teofili ❤Wiemy, że to niełatwe zadanie! Jednak wierzymy, że wśród Was znajdzie się wyjątkowy człowiek, który da szanse bojącej się ludzi kotce!!!! Człowiek, który pokocha ją taką, jaka jest!!!! Człowiek, który da jej tyle czasu, ile będzie potrzebować by zaufać człowiekowi i rozkwitnąć przy jego boku!!!!! Samotna Teosia bez szans na swojego ktosia? Teosia nie ma nikogo, kto by się nią zaopiekował. Nigdy nie miała. Dlatego jest malutka, bo była wiecznie niedożywiona – ma ok 1,5 roku a wygląda jak półroczny kociak. Również z tego powodu boi się ludzi. Widać, że nigdy nie zaznała od nas niczego dobrego. Dopiero niedawno, z powodu słabego wzroku, trafiła pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Po kilku miesiącach, które spędziła praktycznie zapomniana w klatce w schronisku. Teoretycznie była karmiona i miała sprzątane, ale to za mało dla żywej istoty. Dopiero u naszej wolontariuszki bardzo powoli uczy się, że ludzie mogą być też dobrzy. Na początku schowała się pod wannę i nie wychodziła nawet na krok. Ale robi postępy. Już nie mieszka w łazience i bawi się z innymi kotami. Wraca tam tylko do kuwety, bo od razu nauczyła się z niej korzystać. Na razie wciąż boi się ludzi i ucieka nawet, gdy zauważy, że ktoś się na nią długo patrzy. Nie jest przy tym agresywna. Natomiast gdy się ją „przyprze do muru” i zacznie głaskać, to mruczy i pręży się, zupełnie jakby zapominała o strachu. Po prostu potrzebuje cierpliwości i czasu, żeby przestać się bać. A potencjał czułości w sobie ma ogromny, co widać po zachowaniu wobec innych kotów – jest delikatna, nawet w najdzikszej zabawie jest uważna i ostrożna. Inne koty bardzo jej w tym oswajaniu pomagają, bo mimo woli pokazują, jak fajnie jest mieć swojego ktosia, co wygłaszcze, wyprzytula, nakarmi i się zaopiekuje. Ponieważ Teosia jest bardzo towarzyska, lubi inne koty, bawi się z nimi i równocześnie obserwuje relacje kocio-ludzkie, dlatego w swojej „nauce o człowieku” robi postępy. Daleko jej jeszcze do ukończenia szkoły, bo przecież musi nadrobić całe dotychczasowe życie w samotności, ale będzie z niej jeszcze wielki przytulas, choć w małym ciałku. Niestety ostatnio ujawnił się problem zdrowotny – Teosia miała atak padaczki. Nie wiemy jeszcze, czy to był incydent, czy ataki będą się powtarzały, jednak musimy o tym napisać. Zdajemy sobie sprawę, że to nie pomoże Teosi w szukaniu domu, ale ona ma w sobie tyle słodyczy i tak wiele smutku za sobą… Szukamy jej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami, a w nim ktosia, który da jej czas na to by mu zaufać. Czy Teosia nie ma szans na swojego ktosia? Ktoś się nie zgadza? 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • spelnij-marzenie-hathorka-o-wlasnym-domku💖.jpg

    Spełnij marzenie Hathorka o własnym domku💖

    Letni wieczór to idealny czas na spełnianie życzeń! My, kochani Paczacze, postanowiliśmy spełnić życzenie Hathorka❤, który marzy o własnej kochajacej rodzinie!!!! O rodzinie, w której będzie mial kocie towarzystwo do zabawy!!!! Hathor ma tylko jedno życzenie.... Hathor ma tylko jedno życzenie, ale w zamian spełni aż siedem Twoich życzeń. Pierwsze życzenie to takie, żeby mieć kota, który uwielbia się tulić do swojego człowieka, a najlepiej jak dziecko – z łapkami wokół Twojej szyi. Drugie życzenie, żeby ten kot przy każdej okazji wskakiwał Ci na kolana. Trzecie życzenie – żeby spał wtulony w Ciebie w nocy. Czwarte życzenie - żeby był przyjacielski dla innych zwierząt. Piąte życzenie – żeby lubił dzieci i był dla nich delikatny. Szóste życzenie – żeby miał wesoły charakter. Siódme życzenie – żeby na jego widok zawsze i bez względu na okoliczności pojawiał się uśmiech na Twojej twarzy. Hathor ma niezwykłą moc spełnienia wszystkich tych siedmiu życzeń. W zamian prosi o spełnienie tylko jednego. Po tych wszystkich nieszczęściach, które były jego udziałem, Hathor pragnie mieć własnego człowieka i dom na zawsze. On już wie, jak ulotne potrafi być życie i szczęście, bo był jedną łapką „po drugiej stronie” - jako mały kociak trafił do schroniska ledwo żywy, nieprzytomny, z urazem głowy. Objawy wskazywały na wypadek albo pobicie. Przeżył, ale silne uderzenie spowodowało tzw. ślepotę neurologiczną. Oznacza to, że widzi, ale czasem, gdy mu coś w główce „nie styka” – traci wzrok. Gdy już stanął na łapach, kolejne długie miesiące spędził w klatce. Samotny i zrezygnowany. No bo ile można mieć nadzieję, że ktoś cię przygarnie? Ludzie przychodzili, oglądali małe kotki i odchodzili. Zawsze z innymi współtowarzyszami schroniskowej niedoli. Nikt nie chciał tego ślepego. Nie ma się czemu dziwić – boimy się zwierząt niepełnosprawnych, myślimy, że kot niewidomy będzie nam sprawiał kłopoty. A czy ktoś zna jakiegoś niewidomego kota? Mało kto. Dlaczego? Bo nikt takiego nie chce. To skąd ma wiedzieć jaki niewidomy kot naprawdę jest? I tak kółko się zamyka. Tymczasem ślepaczek w niczym nie ustępuje kotu widzącemu. Koty mają wszystkie zmysły o wiele czulsze niż my, a te niewidzące świetnie kompensują sobie wzrok słuchem, dotykiem i zapachem. Niedawno Hathor trafił do fundacji ja Pacze Sercem, stworzonej właśnie dla takich ślepaczków jak on. Radzi sobie doskonale – jak pełnosprawny kot. Ślepaczki w ogóle zachowują się jak koty widzące. Szczerze mówiąc, podejrzewamy je często o jakieś magiczne moce, bo wciąż w głowach się nam nie mieści, jak one to robią, kiedy widzimy, jak się bawią wędką, łapią piłeczkę, wspinają się i w ogóle robią wszystko to, co zwykłe koty. Wniosek? One są po prostu niezwykłe! A teraz taki niezwykły kociak – niespełna roczny Hathor – czeka aż ktoś wypowie jego imię, dzwoniąc do nas. Hathor ma 11 miesięcy, jest zaszczepiony, odrobaczony, Fiv/Felv ujemny i, jak wszystkie nasze ślepaczki, poszukuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem.Następnego „zderzenia z rzeczywistością” mógłby już nie przeżyć. Hathor uwielbia koty i potrzebuje kociego towarzysza, z którym będzie mógł szaleć w trakcie przerw od tulenia! Powiedz: Hathor, Hathor, Hathor. Powiedz: Hathor po cichu, teraz do siebie. Potem powiedz: Hathor głośno do nas. I wreszcie powiedz: Hathor czule, w swoim domu, do nowego członka rodziny. 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • bieg-i-rajd-rowerowy-dla-slepaczkow-).jpg

    Bieg i rajd rowerowy dla Ślepaczków :)

    Kochani, rok temu, w czerwcu, współorganizowaliśmy wirtualny bieg oraz rajd rowerowy, z którego część dochodu została przeznaczona na potrzeby naszych podopiecznych. W tym roku również zapraszamy wszystkich do aktywności, która nas wspomoże, jednak tym razem, wszystkie pieniądze, które uzbieramy zostaną wykorzystane na pomoc naszym Ślepaczkom :)

    Długości tras nie zmieniamy, ponieważ naszym zdaniem były idealne, zmieniamy za to termin oraz zasady zapisów.

  • lemi-honorowy-slepaczek.jpg

    Lemi- honorowy ślepaczek

    Kochani Paczacze, dzisiaj "bajka": Jak Lemur zwany Lemi ❤ pod japaczowym dachem zamieszkał... Zgarnięty w weekend z ulicy, na której bawił się liśćmi... siedział na samym środku... dobrze, że to była niedziela i szaleństwo targowe na hali mirowskiej chwilowo ustało ... inaczej nie byłoby kogo zbierać :( państwa Menelostwa wywiało na melanż i kocięła zostawili...na bruku, bez jedzenia, bez wody... inaczej nie mogliśmy zrobić jak przyjąć go pod dach naszych wolontariuszy, którzy byli świadkami, a potem i bohaterami tej rozgrywającej się na rozżarzonej ulicy "bajki"... Teraz Lemi już jest bezpieczny :) Ten cudny chłopaczek ma około 9tyg. Jest zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, testy FIV/FeLV ujemne. Czyli już gotowy by zamieszkać z nową rodziną, która zaoferuje mu miłość i prawdziwie bajkowy świat!!!!!!!!!!!!! Oto nasz honorowy ślepaczek <3

  • malenstwa-wyrzucone-w-lesielesie.jpg

    Maleństwa wyrzucone w lesie

    Paczacze Drodzy, nie nadążamy przedstawiać naszych nowych podopiecznych. Dzisiaj pokażemy Wam troje leśnych skrzacików <3 znalezionych w lesie pod Łomżą, w kartonie... :( Czasem cuda się zdarzają, i chyba cud właśnie sprawił, że te cierpiące, zostawione na śmierć w męczarniach maluszki znalazła wspaniała osoba <3, która zabrała malce i natychmiast zajęła się organizowaniem pomocy!!! W tej chwili skrzaciki są na kwarantannie, a po jej ukończeniu zamieszkają już w naszym domu tymczasowym. Leśne Skrzaciki proszą o kciuki i ciepłych myśli moc!!!!!!!!!!!!!!! A my prosimy, zapraszamy najserdeczniej na świecie do ślepaczkowej rodziny nowe domy tymczasowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na Was <3 Ślepaczki czekają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • kto-pokocha-figaro-kocurek-potrzebuje-kochajacego-domu.jpg

    Kto pokocha Figaro? Kocurek potrzebuje ciepłego domu

    Paczacze drodzy! Sezon maluszkowy w pełni, wszędzie małe rozkoszne kruszynki. My jednak dzisiaj prosimy Was o dom dla niezwykłego Figaro ❤ Kocurka, który w jednej chwili stracił wszystko... stracił dom, stracił ukochaną opiekunkę... Figaro czeka na człowieka, który pozwoli mu raz jeszcze rozkwitnąć, który sprawi, że w jego sercu znowu pojawi się wiosna!!!

    Dla silnie niedowidzącego Figaro figa, a nie dom!

    Gdy starszą panią zabrało pogotowie, dla jej dziesięcioletniego kota skończył się świat. Stało się to tak nagle, że nie wiadomo nawet, jak przez te 10 lat jego ukochana pańcia się do niego zwracała. Nie wiemy o jego dawnym życiu zupełnie nic. Ono skończyło się w jednym momencie i już nigdy nie powróci. Każdy, kto przeżył odejście bliskiej osoby zrozumie szok, jakiego doznał Figaro. Koty to tak, jak my, ludzie zwierzęta stadne i tworzące bardzo silne relacje ze swoimi bliskimi, więc to wcale nie jest przesada. One tylko o tym nie mówią, tak jak my. Jednak wrażliwe nie tylko na swoja krzywdę oko zobaczy oznaki tragedii po tym, jak zwierzę się zachowuje. Nieśmiały, lekko wycofany, jak gdyby lekko przygarbiony. Teraz Figaro jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem, ale do niedawna był w schronisku. Źle to znosi. W obu miejscach za dużo jest ruchu, innych zwierząt, kociąt. A on jest taki smutny, poważny i spokojny. Jakby w żałobie. Figaro jest w naszej fundacji, ponieważ cierpi na postępującą wadę wzroku – powoli przestaje widzieć. Wada ta jest nieoperacyjna ani nie da się jej leczyć. Wzięliśmy go ze schroniska, bo tam – ze względu na wiek, niedowidzenie, a także mało efektowną urodę stałby się zupełnie niewidoczny i umarłby z samotności. Takie starsze stworzenia jak on dostają figę z makiem, a nie dom. A Figaro bardzo pragnie mieć swojego człowieka i w pełni na niego zasługuje. Jest duży, ale delikatny i przyjazny. Lubi ludzi i ostrożnie domaga się pieszczot. Mógłby być jednym kotem w domu albo mieć spokojnego, niedominującego towarzysza. Jest zdrowy, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne, wysterylizowany. Zachowuje czystość i nie sprawia kłopotów. To dobrze wychowany dojrzały jegomość. Szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A może jednak? Czy jest ktoś, kto nie pokaże Figaro figi, ale da mu ciepły, spokojny dom? 500383928 japaczesercem@gmail.com

  • malenstwa-uratowane-przed-smiercia.jpg

    Maleństwa uratowane przed śmiercią

    Paczacze Kochani, u nas zupełne szaleństwo - codziennie napływają nowe zgłoszenia, a my staramy się sprostać sytuacji. Musimy jej sprostać!!! Czy takie mróweczki można by zostawić bez pomocy?! NIE!!! Na szczęście tak właśnie myśli cudowna osoba <3, która znalazła tę dwójkę na poznańskich działkach, leżącą na kompostowniku :( Kocurek jeszcze się ruszał, koteczka już nie. Na szczęście Pani najpierw zawiozła kocięta do lecznicy, a dopiero potem szukała fundacyjnej pomocy i tak mróweczki trafiły do nas. W środę zdiagnozuje je okulista, ale już wiemy, że Loczek ma entropium i że prawdopodobnie oboje nie będą widzieć :( Nie tracimy jednak nadziei!!!!!!!!!!!!!! Ich obecny dom tymczasowy zazwyczaj zajmuje się opieką (czasem hospicyjną) nad starymi, schorowanymi kotami i zwiemy go żartobliwie (by dodać sobie otuchy) "geriatrykiem". Tym razem ślepaczkowe przedszkola i żłobki pękają w szwach, kociaki zbyt chore (zazwyczaj oczka) by można je szczepić, a miejsca muszą się znaleźć. Tak to maleństwa,Fryzurka <3 i Loczek <3, zamieszkały w geriatryku i roztopiły wszystkie serca!!! Są to mróweczki najgrzeczniejsze na świecie, najsłodsze, namądrzejsze, najśliczniejsze i w ogóle naj, naj, naj!!!!!!!!!!!☺️ I najbardziej rozczochrane, stąd ich imiona ;) ☀️💛 Gdyby ktoś zechciał wspomóc mróweczki było by cudownie!!!!!!!!!!☺️ Dziękujemy, ściskamy i buziole od najsłodszych mrówek przesyłamy!!!!!!!!!!!!!!!☀️💛 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla mróweczek" lub ogólnie: "darowizna dla ślepczków" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com
  • klakierek-szuka-swojego-gargamela💚.jpg

    Klakierek szuka swojego Gargamela💚

    Paczacze kochani! Najwyższy już czas rozpoczać poszukiwania kochającego domu dla naszego przedszkolaka Klakierka!!! ❤ Kto odczaruje los naszego czarnego węgielka i pokocha go całym sercem???!!!! Gargamelu, gdzie jesteś? - miauczy niedowidzący Klakier! Mały Klakierek, podobnie jak ten z kreskówki, mieszkał w ruinach. Urodził się tam. Kot pałacu nie potrzebuje, bo ważniejsze to mieć swojego człowieka, który by o niego dbał. No oczywiście chyba że to ruiny z bajki. Ale Klakierek urodził się w realu. Nie dbał o niego nikt, nawet złośliwy Gargamel. Wspólnie z bezdomną rodziną przymierał głodem. Ponieważ miejsce, w którym się urodził miało być zlikwidowane, został złapany i oddany do schroniska. I jako jedyny z całego kociego rodzeństwa w nim został. Powód? Upośledzony wzrok i czarne umaszczenie. Upośledzony wzrok to wynik kociego kataru, który atakuje niedożywione kocięta. Na szczęście maluch jest już wyleczony. Natomiast czarne umaszczenie to zabobon, który świadczy tylko o nas, a nie o kocie. Tak czy inaczej, nikt go nie chce. Klakier ma dopiero 3 miesiące, a poznał prawdziwe życie… Z powodu niedowidzenia, Klakierek trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Na początku płakał z tęsknoty za swoją kocią rodziną, ale po kilku dniach pogodził się z sytuacją. Jak każde maleństwo, potrzebuje czułości i w ciągu dnia uwielbia być blisko swojej tymczasowej opiekunce, a w nocy śpi z nią w łóżku. Chętnie bawi się z innymi kotami. Pamięta jeszcze „głodne” czasy i przy miseczce nigdy nie wybrzydza. Wie doskonale, do czego służy kuweta. Jest zdrowy, odrobaczony i zaszczepiony, testy fiv/felv ma ujemne. A gdyby tak jeszcze miau swojego własnego Gargamela… to by już była po prostu bajka! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-maluszki-w-rodzinie[1].jpg

    Kolejne maluszki w rodzinie

    Paczacze Kochani, dzisiaj przedstawiamy Wam nasze nowe przedszkolaki - dwie dziewczynki i dwóch chłopców - znalezione na lęborskim śmietniku. Troje z nich to rodzeństwo, a jeden, znacznie większy dzieciak tak pchał się do rąk, że nie można było go na tym śmietniku zostawić, ani do schroniska oddać, mimo że oczka ma zdrowiutkie i też się załapał ;) Z całego serca dziękujemy Kasi <3, na której pomoc zawsze koty w potrzebie mogą liczyć!!!!!!!!!!!! Wsiadła w samochód i przywiozła tę uroczą bandę do naszego domu tymczasowego w Łodzi. Dzięki niej maleństwa bezpieczne już buszują radośnie po swoim nowym domku i rozstawiają zachwyconych opiekunów po kątach! ☀️🙂💛 A propos opiekunów! Marta <3 i Paweł <3 to nasi nowi wolontariusze, tworzą nowy DT! Dzięki nim pomoc i bezpieczny, radosny start zyskały cztery maleńkie istotki, których alternatywą był śmietnik lub schronisko. To jest właśnie waga domu tymczasowego - uratowane istnienia!!!!!!!!!!!!!!!! Zapraszamy!!!!!!!!!!!!!!! I dziękujemy, że jesteście, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-susze💚.jpg

    Poznajcie Suszkę💚

    Susza w wielkim mieście... Wieczorny spacer naszej wolontariuszki właśnie się skończył - spod rozpalonego słońcem samochodu wyszła wprost na nią malutka koteczka. Nie wiadomo skąd wzięła się w centrum miasta bez mamy i rodzeństwa. Bez człowieka, który niewątpliwie ją oswoìł!!! Samiuteńka, chroniąca się przed żarem pod autem. Potwornie spragniona i głodna, osłabiona. Zabrana do domu piła, piła i piła. Teraz jest w lecznicy, a za chwilę położy się spokojnie spać w domu tymczasowym. :) Cała i zdrowa!!! Ufff.... Susza ❤ nosi tytuł honorowego ślepaczka, bo na szczęście widzi świetnie!!! :) W porę wypatrzyła kogo trzeba😉
  • kika-i-malysz-w-japaczowej-rodzinie.jpg

    Kika i Małysz w japaczowej rodzinie

    Kochani Paczacze, upały potworne, ale na wytchnienie trudno sobie pozwolić. Z przeogromną radością możemy dziś wreszcie napisać, że osierocone koty, które trafiły do słupskiego Schroniska wreszcie są w naszym domu tymczasowym w Dziećmarowie :) Koteńka Kika <3 jest już po operacji usunięcia oczka, a jej towarzysz Małysz <3 zwany też Adasiem, widzi znakomicie, ale nie mogliśmy przecież kotów których opiekun zmarł rozdzielić i jednego zostawić w schronisku!!! Chociaż to naprawdę niezwykłe schronisko, z którym współpracuje się nam kapitalnie, bo są tam ludzie, dla których najważniejsze jest dobro zwierząt, którym się chce i którzy robią wszystko by zwierzaki jak najszybciej mogły opuścić to smutne miejsce, bo przecież pomimo największych starań schroniskowe klatki nie są miejscem dla żywych istot!!!!!!!! Słupsk, dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 O samych kotkach jeszcze nie możemy wiele napisać, bo siedzą wystraszone za tapczanem, co oczywiście nikogo nie dziwi. mamy nadzieję, że prędko ochłoną i się uspokoją!!! Najważniejsze, że jedz, korzystają z kuwety, a nawet z fotela (choć tam tylko koopkę w biegu któryś porzucił;) ). Kochani, prosimy o kciuki i serdeczne myśli dla tej dwójki, której śmierć opiekuna zabrała cały świat. Postaramy się go jak najdelikatniej, ale też jak najskuteczniej odbudować!!!!!!!!!!! Wierzymy, że wkrótce zadzwoni Ktoś i powie, że Kika i Małysz to koty, którym chciałby przypomnieć co znaczy szczęście, poczucie bezpieczeństwa i miłość!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ktosiu Drogi, czekamy na Ciebie :) Kika <3 i Małysz <3 jeszcze w Schronisku.
  • blagamy-o-dom-tymczasowy-dla-tej-koteczki!!!.jpg

    Błagamy o dom tymczasowy dla tej koteczki!!!

    Kochani Paczacze, ta niewidoma kotka pilnie potrzebuje naszej pomocy, potrzebuje miejsca w domu tymczasowym, a my... go nie mamy :( W większości domów walczące o oczy i zdrowie nieszczepione maluszki, wszędzie nadkomplety :( Dlatego naprawdę z całych sił prosimy o pomoc, o dom tymczasowy dla tej bezdomniaczki!!!!!!! Oczywiście wszelkie koszty poniesie nasza fundacja!!!!!! Będziemy służyć pomocą jak tylko potrafimy we wszystkim!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten apel jest naprawdę desperacki :( Oczywiście nie chcemy stosować szantażu emocjonalnego opowiadając, że jeśli nie znajdziemy DT to kotka nie uzyska pomocy. Jeszcze nie wiemy jak, ale wiemy, że na pewno się nią zaopiekujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dom tymczasowy byłby cudem, na który bardzo gorąco liczymy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sfinansowaliśmy testy FIV/FeLV koteńki i są ujemne, więc można bezpiecznie dołączyć ją do swojego pupila ☺️ Tylko tymczasowo... Aż tymczasowo... Tel. 500383928 Mail: japaczesercem@gmail.com
  • domy-tymczasowe-pilnie-poszukiwane.jpg

    Domy tymczasowe pilnie poszukiwane

    PACZYSZ SERCEM? Paczaj z nami i ZOSTAŃ DOMEM TYMCZASOWYM DLA ŚLEPACZKA!!! Lato dopiero się zaczyna, a nam już zaczyna brakować miejsc w DT:( Baaaardzo Was potrzebujemy, baaaardzo potrzebują Was czekające na ratunek niewidome i niedowidzące kocięta i dorosłe już koty!!!!!!!!!!! "Dom tymczasowy to zwykły dom – mieszkańcy, ściany, dach, jedzenie, miłość. Różni się od zwykłego domu tylko tym, że otwiera swoje drzwi dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują, którzy nie poradzą sobie sami, którzy pilnie potrzebują pomocy. Daje szansę na przetrwanie wtedy, kiedy nigdzie indziej już jej nie ma. Może liczyć na pełną pomoc naszej fundacyjnej ekipy, zaangażowanie, wsparcie pod każdym względem. Dom tymczasowy to dom, który ratuje życie." Tak scharakteryzowała DT nasza wolontariuszka Ela ❤ Od strony formalnej dodamy: DT może znajdować się w dowolnym miejscu Polski. Do Jego zadań należy otoczenie podopiecznego troską i opieką taką, jaką otacza się własnego ukochanego kota! Wizyty u weterynarza, które my oczywiście finansujemy. Finansujemy nie tylko leczenie, ale też utrzymanie zwierzaka, jeśli jest taka potrzeba! W razie konieczności zapewniamy porady znakomitej behawiorystki. Zawsze służymy też swoim doświadczeniem!!! Tymczasowanie ślepaczka nie jest trudniejsze, często wręcz przeciwnie!!! Koty niewidome i niedowidzące nie walczą o miejsce w hierarchii, dlatego łatwiej i zazwyczaj bezkonfliktowo dogadują się z rezydentami 🙂 W większości to wielkie przylepy, a zawsze to koty, które bez nas na pewno sobie nie poradzą!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na Was - na tych, którzy naprawdę paczą sercem 🙂 Bycie opiekunem tymczasowym to wielka odpowiedzialność, ale też i wielka satysfakcja!!! Bardzo gorąco zapraszamy do naszej japaczowej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ratować kocie życia, a potem wprowadzać w ich ociemniałe światy feerie barw to przeogromna satysfakcja!!! To szczęście, którego zwyczajnie nie da się opisać!!!!!!!!!!!! Tworząc Ja Pacze Sercem jednocześnie tworzymy grupę przyjaciół, którzy zawsze mogą na siebie liczyć 🙂 Którzy mają wspólne cele, sensy i pasje i nie wspólne również 😉 Całym sercem zapraszamy i czekamy na Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A przede wszystkim czekają koty, które bez naszej pomocy na tym świecie nie poradzą sobie na pewno. I Ty zostań japaczowym czarodziejem!!!!!!!!!!!!!! Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu: tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com. Dołączajcie do nas!!!!!!!!!!!!☺️
  • piwko-jasne-pelne-milosci-do-czlowieka-wypatruje-swojego-domu.jpg

    Piwko jasne, pełne miłości do czlowieka wypatruje swojego domu

    Kocurek mieszkał na ulicy a dokładnie na ulicy w Łomży. Tak, i wszystko jasne - to stąd wzięło się jego imię. Piwko został uratowany z ulicy, miał zranione oko, dlatego trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Wiadomo, że kiedyś miał dom, ale został z niego wyrzucony. Za co? Trudno sobie wyobrazić, za co takiego przyjaznego kota wywalono z domu. Może zbyt głośno mruczał? Bo Piwko zaczyna głośno mruczeć już, gdy widzi kogoś pierwszy raz na oczy. O pardon, na jedno oczko - Piwko ma jedno oczko, bo to zranione było nie do uratowania. Niestety to nieprawda, że kot się przystosuje i sobie sam poradzi. Kot udomowiony, od małego wychowany z ludźmi, nie przeżyje na ulicy. Nie potrafi zdobyć jedzenia, ominąć niebezpieczeństw, a przede wszystkim nie potrafi żyć bez człowieka. Właśnie tak jak Piwko. On nie umie żyć bez tulenia, głaskania, miziania, leżenia na kolanach, spania z człowiekiem. Na ulicy stracił oko, a niedługo straciłby życie. Jeśli nie od ran albo z głodu, to na pewno z tęsknoty za ludźmi. Mimo to, że przecież ludzie go porzucili. Bo to że został porzucony jest pewne. Domyślamy się, że jest ofiarą historii jakich wiele: ponieważ ma teraz ok 2 lat, wygląda na to, że gdy malutki kociaczek urósł i przestał być śliczną maskotką dzieci, trafił za drzwi. A Piwko nie jest typem samotnika, nie ma nic z przypisywanej kotom niezależności i upodobania do chodzenia własnymi ścieżkami. On pragnie mieć swojego człowieka. Albo jeszcze lepiej ludzi. A do tego jeszcze mogły by być inne koty. Piwko ma ogromne serce i mnóstwo czułości do dania – wystarczyłoby tego dla całej Łomży. Ale może być i inna miejscowość. I dla Piwka, i dla nas nie liczy się gdzie, ale z kim. Piwko jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, testy Fiv/Felv ma ujemne. Z kim więc Piwko spędzi resztę życia w szczęściu i mruczeniu? Może z Tobą?
  • rodzenstwo-gustawa-tez-w-kiepskim-stanie.jpg

    Rodzeństwo Gustawa też w kiepskim stanie

    Paczacze Drodzy, okazało się, że nasz maleńki Gustaw miał na posesji rodzeństwo, które do nas dotarło. Na szczęście dotarło!!! Będą żyć (i to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!), ale rokowanie wobec tej trójki jest bardzo smutne - nie widzą i nie mają szansy widzieć :( Jednak zrobimy wszystko by miały w życiu szanse na wszystko inne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! By były zdrowe, kochane i nigdy, przenigdy same i bezradne, niechciane!!!!!!!!!!!!!!! Gustaw ma więc dwóch braci i jedną siostrzyczkę, które z trudem udaje nam się rozróżnić:) Są jak On, urzekające i jeszcze bardzo malusie 💛; jak On mają bardzo chore oczka, którymi teraz troskliwie zajmują się tymczasowi opiekunowie. By nie bolały, by nie wdarło się zakażenie, by uratować choć niektóre gałki oczne. Gustaw podzieli się lekarstwem, które dzięki Wam <3 kupiliśmy :) Aż trudno uwierzyć, że takie maleńkie te kocięta, a już tak zniszczone... Macie pomysł na jakieś optymistyczne imiona dla tych bąbelków? Oto Rodzeństwo Gustawa 💛💛💛 Prosimy o moooocne kciuki, bo te malce ich naprawdę potrzebują!!!!!!!!!!!!! Jutro kontrola okulistyczna, a teraz szalone zakraplanie wszystkich oczek, przytulanie, karmienie, masowanie brzuszków, całowanie i tak w kółko ☀️
  • piekny-pingwinek-szuka-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Piękny Pingwinek szuka swojego domu 💚💚💚

    Pingwinek stracił wzrok w jednym oku z powodu urazu mechanicznego. Co może oznaczać to eufemistyczne określenie użyte przez weterynarza? Uderzenia? Kopniak w głowę? Raczej sam nie stanął na grabiach i się nimi nie uderzył w głowę. Przykro o tym myśleć, ale najbardziej prawdopodobne jest to, że zrobił mu to człowiek. Drugie oczko nie widzi z powodu odklejenia siatkówki – tu przyczyny mogą być różne, w tym również uraz mechaniczny. Jeśli dodamy do tego stan skrajnego zaniedbanie, w jakim kot trafił do schroniska, a także strach przed ludzką ręką, to widzimy, że nie zaznał on zbyt wiele ciepła ze strony naszego gatunku. Ponieważ Pingwinek nie widzi, trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Nasza wolontariuszka pokazała mu, że nie wszystkich ludzi trzeba się bać. To nie stało się szybko, ale Pingwinek chyba pierwszy raz poczuł się bezpiecznie. Sporo czasu zajęło również to, żeby wrócił do formy fizycznej. Cierpiał na różne bolesne dolegliwości, których przyczyną musiał być stres, bo liczne badania nie wykazywały zmian organicznych. Teraz Pingwinek jest już zdrowy i gotowy by znaleźć bezpieczny dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ma ok 5 lat, jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy Fiv/Felv ma ujemne. Lata głodu spowodowały, że rzuca się na każde jedzenie. Lubi koty, obawia się psa – być może również z powodu nieprzyjemnych doświadczeń. A gdy już się oswoił z człowiekiem, odkrył, jakie wspaniałe jest głaskanie i przytulanie. Ciepła ludzkich rąk, czułości i bezpieczeństwa – tego szuka Pingwinek, który poznał już Antarktydę ludzkiej obojętności. Pokaż Pingwinkowi, że nie masz serca z lodu!
  • poznajcie-gustawa.jpg

    Poznajcie Gustawa

    Paczacze Drodzy, zamieszkał z nami mały Gustaw <3, którego znaleziono na jednej z poznańskich posesji. Niestety ten malusieńki kocio już ma oczka zniszczone przez wirus :( Rogówka jest rozmiękczona i rokowania ostrożne. Oczywiście nie poddajemy się i nasz dzielny Gustaw się nie poddaje. Właściwie jest zbyt zajęty by rozmyślać o swoich popsutych oczkach, ponieważ ciągle biega za tymczasową opiekunką i woła, śpiewa, popłakuje. Dopiero wzięty na ręce uspokaja się i błogo wtula w swą nową, troszkę większą od tej prawdziwej, mamcię :) <3 Teraz na gwałt zamawiamy dla niego specjalne krople, które mogą niesamowicie pomóc - Cacicol. Cena - najniższa - w AptekaGold.pl to 230,92 zł. Gdyby ktoś zechciał wspomóc ten zakup byłoby cudownie☺️ Wybaczcie, że tyle próśb ostatnio się pojawia, ale bez Was naprawdę nic nie byłoby możliwe!!! Ratujemy ślepaczki wspólnie i za to nieustające, wielkie i gromkie DZIĘKUJEMY, kochani!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Za Wasze serca i wrażliwość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 BNP PARIBAS (dawniej Raiffeisen) tytuł wpłaty: "darowizna Gustawa" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com Oto Gustaw 😍❤️
  • poker-milka-i-cytrynek-zbieraja-na-operacje.jpg

    Poker, Miłka i Cytrynek zbierają na operację

    Kochani Paczacze!!! Pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla Miłki ❤️, Pokerka ❤️ i Cytrynka ❤️ W ciągu zaledwie tygodnia w trybie pilnym musiały zostać przeprowadzone trzy operacje oczek 🙁 Całej trójce uratowały one życie!!!!!! Byłoby wspaniale gdybyście zechcieli nam pomóc uregulować faktury, bo naprawdę ślepaczki znalazły się w potrzebie. Nie mogąc zbierać 1% drżymy z obawy czy uda nam się je uregulować.

    Dziękujemy z całego serca za każdą, nawet najmniejszą pomoc!!! Nasze jednooczki również 😃 ❤️

    Link do naszej zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/milkapokericytrusek

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    Numer konta: 36175000120000000035415998 Raiffeisen Bank Polska S.A. (po fuzji BGŻ)
    Tytuł wpłaty: "darowizna dla Miłki, Pokerka i Cytrynka"                                     
    PayPal: japaczesercem@gmail.com
     
    Dziękujemy jak szaleni i jak szaleni prosimy o pomoc!!!!!!!!!!!!!! ❤️❤️❤️
  • kolejne-maluszki-pod-naszymi-skrzydlami.jpg

    Kolejne maluszki pod naszymi skrzydłami

    Paczacze Drodzy, dzisiaj przedstawiamy Wam maluśki "czteropak" <3, który z miasta Łodzi pochodzi. Teraz już w naszym poznańskim domu tymczasowym walczy o oczka i wzrok!!!!!!!!!!!! Nastpił bardzo duży postęp, ponieważ z 8 ocząt zagrożone są dwa :) Nasze maleństwa czują się świetni i z dziką energią roznoszą swój żłobek ;) Chcąc zasłużyć na miano przedszkolaków uczą się jeść samodzielnie :) Prosimy o mocne kciuki za te kruszynki, którym nawet zdjęcia trudno zrobić, ponieważ są w ciąąąąągłym ruchu ;)
  • tiger-po-operacji-💚-dziekujemy-za-wsparcie-finansowe-💞.jpg

    Tiger po operacji 💚. Dziękujemy za wsparcie finansowe 💞

    Kochani Paczacze, nasz Tiger już po operacji!!!!!! Właśnie opuścił klinikę i wraca z tymczasowymi opiekunami do domu 🙂 To dzięki Waszej ❤ nieocenionej pomocy jest już nie tylko w drodze z kliniki, ale też w drodze do zdrowia!!!!!!!!!! Kochamy Was, ściskamy i dziękujemy jak szaleni!!!!! 💛💛💛💛 Tigerek śle uściski i prezentuje mistrzowską robotę swojego ortopedy ❤
  • potrzebna-pomoc.jpg

    Potrzebna pomoc dla honorowego ślepaczka 💚💚💚

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie zrobić zbiórkę na operację i leczenie Tigera , kocurka, który oczka ma zupełnie zdrowe, a mimo to został naszym podopiecznym. Nasi wolontariusze znaleźli go na działkach w Swarzędzu i natychmiast ruszyliśmy z pomocą. Tiger ma oderwany u nasady ogon (został uszkodzony kręg), , który trzeba amputować. Według ortopedy ten rodzaj urazu wskazuje na brutalne działanie człowieka  Staramy się nie myśleć o tym co już się wydarzyło i robić wszystko by Tiger mógł wreszcie normalnie funkcjonować, chodzić na wyprostowanych łapkach i nigdy więcej nie znaleźć się w niebezpieczeństwie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jeśli zechcielibyście wesprzeć tego kochanego buraska, byłoby naprawdę cudownie!!!!!!!!!!!!!!
    Tradycyjnie już prosimy o każdy rodzaj wsparcia, bo ciepłe myśli i dobra energia również się baaardzo przydadzą!!!!!!!!!
    Całym sercem dziękujemy za najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!   
    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/honorowyslepaczektiger…

  • kolejne-maluszki-juz-w-drodze-do-fundacji.jpg

    Kolejne maluszki już w drodze do fundacji

    Drodzy Paczacze, w drodze do naszego domu tymczasowego są te maleństwa, które przed chwilą zabraliśmy ze Schroniska na Paluchu (Dziękujemy pracownikom i wolontariuszom za niezwykle sprawną i dobrą współpracę <3). To cudowne panieneczki. Mamy nadzieję, że uda nam się uratować wszystkie oczka tych biedniusich maciupeństw!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochani, prosimy o kciuki, ciepłe myśli i moc!!!!!!!!!!!!!!! I o domy tymczasowe, których tak bardzo ślepaczki potrzebują!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • kolejne-kocie-dziecko-milusiaa.jpg

    Kolejne kocie dziecko: Milusia

    Paczacze Kochani, wczoraj trafiła do naszego domu tymczasowego we Wrocławiu maleńka Milusia <3 znaleziona w Kłodzku. Oczko jest już bardzo zmienione i musi sprawiać ogromny ból :( Dzisiaj wizyta u okulistki, więc już nastąpi ulga!!!!!!!!! Rozpoczynamy walkę o oczko Milusi i prosimy o kciuki, ciepłe myśli i pozytywną moc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gdyby ktoś zechciał wesprzeć tę walkę bylibyśmy bardzo zobowiązani!!!!!! Każda złotówka na wagę wzroku!!!!!!!!!!!! Dziękujemy i ściskamy z całych sił!!!!!!!!!! <3 <3 <3 "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Milusi" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com Oto nasz "krasnoludka" Milusia <3
  • cytryna-jest-kwasna-a-cytrynek-przeslodki💛.jpg

    Cytryna jest kwaśna a Cytrynek przesłodki💛

    Kochani Paczacze, by wytłumaczyć poniedziałkowe kwaśne miny wielu dzisiejszego poranka, pokazujemy Wam Cytrynka ;) 🧡 Już się rozkokosił w domu tymczasowym i wydaje się, że mieszka w domku od zawsze :) Tylko piesy nadal go stresują, pewnie ma jakieś złe wspomnienia z nimi związane :( Z kotami wszystko dobrze się układa <3 W środę nasz Cytrynian będzie miał zabieg enukluacji i po rekonwalescencji przyjdzie czas na marzenia o własnym kochającym Ktosiu!!! Marzenia właściwie już są!!!☺️ Można się już zakochiwać ;) Dobrego tygodnia, kochani, życzy Cytrynek, dawny mieszkaniec Lęborka.🧡☀️
  • trojlapek-stefan-pragnie-popedzic-do-swojego-domu.jpg

    Trojłapek Stefan pragnie popędzić do swojego domu

    Paczacze kochani! Nasz trójłapek Stefan ❤ już gotowy jest do adopcji! Mamy wielką nadzieję, że ktoś wypatrzy naszego pięknego pieszczczocha i podaruje mu wspaniały, pełen miłości dom! Poznajcie Stefana – wspinaczki na 3 łapkach fana! Jeśli coś naprawdę lubisz, to nic nigdy nie powstrzyma cię, żeby to robić. Dowód? Stefan. Stefan to fan wspinaczki wysokodrapakowej. I co z tego, że nie ma jednej łapki? Dla niego zupełnie nic. Tym bardziej, że Stefciu swoje w życiu już przeszedł, bo jak łatwo się domyślić amputacja łapki miała swoje powody. Bezdomność zaliczył już jako dziecko, potem ból i klatka w schronisku. Tyle nieszczęść jak na jednego malucha to aż nadto. Dlatego Stefciu teraz cieszy się z życia jak szalony. Wie dobrze, jakie jest cenne, bo otarł się o śmierć. Siedział bardzo długo w małej klatce. Najpierw po operacji, potem z powodu podejrzenia zaburzeń widzenia. Ze względu na kłopoty ze wzrokiem trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Na szczęście badania wykazały, że Stefan widzi doskonale. Gdy tylko zyskał wolność, zaczął korzystać z niej pełnymi łapkami. Na początku nie miał kondycji i bardzo szybko męczył się nawet krótkimi spacerami po domu. Ale Stefan to młody kociak, ma dopiero 2 lata, więc radość z odzyskanego życia dodała mu energii, która teraz aż go rozpiera. Stefan uwielbia wspinaczkę i zabawy. Do człowieka wręcz się klei. Panicznie boi się potworów takich jak odkurzacz. Za to lubi psy. Z kotami bywa róznie, dlatego lepiej, żeby był kocim jedynakiem. Jest zdrowy, zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne, jest wykastrowany. Stefciu szuka swojego drapaka w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonym balkonem i oknami. Pragnie kleić się do własnego człowieka, a brak jednej łapki w ogóle w tym nie przeszkadza. Czy jest ktoś, dla kogo ten brak również nie stanowi przeszkody, aby go pokochać? To by był szczyt marzeń Stefana. Wyższy i fajniejszy od najwyższego i najfajniejszego drapaka. Czy go zdobędzie? To zależy od Ciebie… 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • cudny-szafranek.jpg

    Cudny Szafranek

    Paczacze Kochani, pędzi do nas Szafran🧡, który w Schronisku nie mógł się doczekać adopcji i baaaardzo się martwił i stresował. Prosimy Was o wielkie kciuki za podróż spokojną i szybką aklimatyzację w domu tymczasowym, gdzie prócz rezydentów , czekają już na niego japaczowi łobuziacy: Filipek i Piwko Oj, będzie się działo Gorąco dziękujemy za pomoc w transporcie przemiłej Pani Joasi!!! Uściski przeserdeczne dla ekipy słupskiego Schroniska , którym los zwierzaków naprawdę leży na sercu!!!!!!!!! :) P.S. Transport na Śląsk nadal poszukiwany☺️
  • poznajcie-basie-💚.jpg

    Poznajcie Basię 💚

    Paczacze Drodzy, Basia <3 zamieszkała w naszym domu tymczasowym tydzień temu. Początkowo była skrajnie przerażona. Trudno jej otrząsnąć się po pobycie w schroniskowej klatce, który bardzo źle znosiła :( Powolutku zaczyna rozumieć, że już nie ma się czego obawiać, że znalazła się w przyjaznej i bezpiecznej przestrzeni. Już nawet były chwile rozmruczanych mizianek z tymczasową opiekunką :) Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że przed Basią jeszcze długa droga do spokoju i relaksu. Wiemy, że niełatwo będzie jej przywrócić poczucie bezpieczeństwa, ale zrobimy wszystko by troska i miłość koteńkę odczarowały!!!!!!!!!!!!!!! Istnieje podejrzenie, że kotka niedowidzi, dlatego trafiła do nas. Mamy nadzieję, że ta delikatna burasia już wkrótce zobaczy wszystko, co w życiu dobre!!!!!!!!!! Prosimy o moooocne kciuki za naszą Basieńkę💛 By nabierała odwagi i radości życia!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • korek-o-smutnym-spojrzeniu-szuka-kochajacego-domu.jpg

    Korek o smutnym spojrzeniu szuka kochajacego domu

    Paczacze kochani, bardzo liczymy na Waszą pomoc w poszukiwaniu domu dla cudnego Korka❤ Nie tracimy nadziei, że mimo smutnego wyrazu pysia i nie najmłodszego już wieku, ten piękny buraś otrzyma szansę od wrażliwej, paczącej sercem osoby!!!!!! Korkowi opada trzecia powieka, a nam ręce. Rok w klatce. Za co? Za to, że jest grzeczny, przyjazny, że lubi ludzi i inne zwierzęta, że jest czysty, nie marudzi przy jedzeniu, że jest trochę nieśmiały? Oczywiście, że nie. Ten wyrok dostał od nas, ludzi, za to, że jest taki zwyczajny, bo bury. Bo jest dorosły, a nie śliczny, malutki i nowiusieńki. No i za ten smutny wyraz pyszczka spowodowany opadającymi trzecimi powiekami. Jemu opadają powieki, a nam ręce. Jak możemy być tak nieczuli, niesprawiedliwi i okrutni? Jak możemy oczekiwać serca, ale tylko dla siebie, a gdy chodzi o innych, to liczy się wygląd? Dość tego! Korek też - jak każdy z nas - zasługuje na zainteresowanie, ciepło i miłość. Potrzebuje jak powietrza, a przez rok był tego całkowicie pozbawiony. Nie wiadomo, jak wyglądało jego życie i jak był traktowany zanim trafił do schroniska. Nie wyglądało chyba zbyt wesoło, bo Korek jest nieco nieśmiały, a nawet bojaźliwy, co nasuwa na myśl podejrzenie, że coś złego spotkało go kiedyś z ręki człowieka. Ale to się już nigdy nie powtórzy. Od dziś czeka Koreczka tylko to na co zasłużył, czyli dużo czułości i miłości. Dlatego szukamy mu człowieka, który patrzy sercem, a nie szuka zwierzęcia pod kolor foteli i dywanu. Kogoś, kto pomoże Korkowi nadrobić długi czas samotności. To prawda i niezaprzeczalny fakt, że Korek to najzwyklejszy w świecie buras, a do tego w wieku 9 lat i z takim smutnym wyrazem oczu. Ale jest zupełnie niezwykle spragniony człowieka i swojego własnego domu. Gdy już pozna nowego człowieka i nabierze do niego zaufania, nie może przestać się przytulać. Potrzeba bliskości bierze górę nad złymi doświadczeniami. Kto z nas tego nie zna? To takie ludzkie. I, jak się okazuje, też takie „kocie”. Kto da choć kawałek serca temu nieszczęśliwemu kotu? Poszukujemy dla Korka kochającego, ale i bezpiecznego, „niewychodzącego” domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Koreczek z powodu kłopotu z oczkami trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. U nas okazało się, że ma na powiece niewielkiego guza, który został usunięty i na szczęście okazało się też, że nie jest złośliwy. Teraz jest już całkiem zdrowy, szczepiony kastrowany, testy fiv i felv ma ujemne. Tobie też opadają ręce, gdy czytasz historię Korka? Niech te ręce lepiej opadają już na Korka siedzącego na Twoich kolanach i mruczącego ze szczęścia, że ma swojego człowieka! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • malenka-layla-nowym-czlonkiem-rodziny.jpg

    Maleńka Layla nowym członkiem rodziny

    Paczacze Drodzy, dzisiaj przedstwaiamy Wam najmłodszą japaczową pociechę <3, która została znaleziona na ulicach Wągrowca. Na szczęście wypatrzyła ją mała dziewczynka <3 z wielkim sercem i z pomocą taty <3 szukała pomocy dla tej pchełki!!!! "Jestem 5 tygodniową dziewczynką. Dostałam na imię Layla. Mama zabrała mnie dziś do fajnej Pani doktor, a Pan doktor zbadał mi oczka". Tak się przedstawia nasza maluda, a dalej już relacjonuje jej tymczasowa mamcia :) "Malutka została przebadana, odrobaczona. Na łapkach prawdopodobnie grzybica, już pobrane zeskrobinki. Zalecana kąpiel w szamponie p.grzybiczym i ciecz kalifornijska na łapki. W oku jest przepuklina, niestety Layla jest za mała na operację . Na razie będziemy walczyć o oczko przez ciągle kropienie 4 rodzajami kropli . Miejmy nadzieję, że się uda je uratować❤" Prosimy Was o bardzo mooocne kciuki za uratowanie oczka kruszynki!!!!!!!!!!!!!!!!! Musi się udać!!!!!!!!! Gdyby ktoś zechciałby wspomóc walkę o oko naszej Layli byłoby cudownie☺️ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Layli" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy, kochamy, ściskamy!!!!!!!!!!!!!!!! Oto Layla 😍☀️
  • nowi-podopieczni-💚.jpg

    Nowi podopieczni 💚

    Kochani Paczacze, w sobotę przejęliśmy trzy koty ze schroniska w Gliwicach, któremu bardzo gorąco dziękujemy za świetną współpracę <3 ! Oto kilka słów o nowych od tymczasowej opiekunki, Marty <3 Kilka słów jeszcze z soboty i kilka po wczorajszej wizycie u weterynarza. Pierwszy to około 10letni kocur, jego starsza właścicielka została odwieziona do szpitala w ciężkim stanie i prawdopodobnie kot został sam na świecie :( Oczy nie reagują na światło lub reagują bardzo słabo, lekko wystraszony, pozwala się dotykać, porusza się sprawnie.. Figaro <3 jest dość otyły, jutro będzie miał badanie i dalszą diagnozę. Oczy raz reagują na zbliżający się obiekt raz nie, są nieprawidłowo rozszerzone, też musi jechać do dr Milanowskiej - okulistki. Malutki około 2 miesięczny kociak, oczy w fatalnym stanie. Ma apetyt, doraźne leki, brak temperatury, dogrzewam go, jutro rano wet. Porusza się sprawnie po niewielkiej przestrzeni. POKER <3, oczy tragiczne, dostał kroplówkę, jest szkieletem, kontynuacja leków, we wtorek wizyta. Oko prawdopodobnie do usunięcia, ale w tym stanie nie da się go znieczulić, musimy go wzmocnić. Umawiam się do dr Milanowskiej, okulistki. Malutki kociak numer dwa, oczka zmienione, porusza się sprawnie, ma apetyt. KLAKIER <3 jest zdrowy, zaszczepiony, oczy zmienione, ale już piękne, apetyt jest, wspina się mi do wysokości głowy, ciągle mnie woła, myśli że jestem jego matką. Bardzo prosimy o mocne kciuki za całą trójkę!!!!!!!!!!!! Dzisiaj szczegółowe badania krwi Figaro, oby były dobre!!!!!!!!!! Poker, najsłabszy z nich prosi o ciepłe myśli i moc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gdyby ktoś zechciał wesprzeć diagnostykę i leczenie naszych gliwiczan w potrzebie, byłoby cudownie!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - Poznań 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla gliwiczan" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com
  • szukam-domku💚💚💚.jpg

    Szukam domku💚💚💚

    Już piątek, a więc najwyższy czas na rozpoczęcie poszukiwania cudownej rodzinki dla Ptysia ❤ Człowieka, który odda mu serce i suszarkę na pranie ;) Nie masz suszarki? Nic straconego! Ptyś będzie idealnym powodem, żeby w końcu ją kupić :) Jedooczek Ptyś szuka swojej suszarki na pranie :) Są szopy pracze, nic więc dziwnego, że jest i kot czuwający nad suszącym się praniem – Ptyś śpi na praniu, wspina się po drążkach, chowa się pod wiszącymi ubraniami, gdy coś go wystraszy. Nie wiemy, skąd zamiłowanie Ptysia do suszarek, bo dzieciństwo spędził na ulicy, a wczesną młodość w schronisku. Był całkiem sam, bez opieki, a ponieważ nikt o niego nie dbał, zachorował i przez to teraz nie widzi na jedno oczko. Jest też bardzo mały jak na swój wiek, być może również przez bezdomność i przez to, że chodził zawsze głodny. Pragnie bardzo swojego człowieka i czułości, a tu znowu zonk, bo widać nie zawsze był przez ludzi dobrze traktowany i teraz boi się gwałtownych ruchów ręki, nie mówiąc już o ruchach nogi… Wszystko to jest jednak nie stanowi żadnego problemu, bo a) oczko jest już pod kontrolą specjalisty i lada chwila będzie usunięte, drugie natomiast widzi każdą, nawet najmniejszą zmarszczkę na suszącym się praniu, b) małe gabaryty tylko ułatwiają Ptysiowi sprawne poruszanie się po suszarce, c) lęk przed człowiekiem jest mniejszy niż pragnienie bliskości, więc powinien pod wpływem regularnego głaskani zniknąć. Z powodu kłopotu z okiem, mały Ptyś znalazł się pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Teraz szukamy dla niego domu z suszarką z prawdziwego zdarzenia. Ptyś nabył się już na ulicy, dlatego potrzebuje domy „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jak najbardziej wskazane są za to w jego nowej rodzinie inne koty, ponieważ Ptyś jest bardzo towarzyski, umie się odpowiednio w stadzie zachować i jest całkowicie bezkonfliktowy. Co do stanu zdrowia - Ptysiek jest zaszczepiony, testy Fiv/Felv ma ujemne, został niedawno odrobaczony, jest okazem zdrowia, który waży całe 2,8 kg. Wkrótce przejdzie zabieg kastracji. Twoje pranie suszy się bez nadzoru? Natychmiast wezwij na pomoc Ptysia! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • dorosla-dojrzala-madra-i-kochajaca-lusia-szuka-domku💛.jpg

    Dorosła, dojrzała, mądra i kochająca Lusia szuka domku💛

    Nasza cudna, malutka Lusia ❤ rozpoczyna poszukiwania własnego domku!!! Wierzymy, że Lusieńka znajdzie swoją wymarzoną rodzinę i ukochanego człowieka!!! Malusia Lusia. Miała umrzeć tej zimy. Maleńka, chora, zagłodzona, trzęsąca się z wyziębienia, błagająca o pomoc koteńka pojawiła się na terenie ogródków działkowych. Nie mogliśmy zostawić jej bez pomocy i tak została podopieczną fundacji. Pierwsze dni Lusia wyglądała jak obraz nędzy i rozpaczy. Można było policzyć każdą kosteczkę na jej chudziutkim ciałku. Ledwo trzymała się na nóżkach, ale łepek nadstawiała do pieszczot, tak bardzo potrzebowała miłości. Podczas wizyty u weterynarza jej wiek określono na ok 7 lat, może troszkę mniej. Stan bardzo zły: ogólne wycieńczenie, koci katar, brak zębów, futro w okropnym stanie, oczka do leczenia, a to wszystko efekt bezdomności i głodowania. Koteczka dostała antybiotyk, leki wzmacniające i kropelki do oczu. Pobrano krew do badania i na szczęście wyniki były obiecujące. Trzeba było trzech tygodni aby panienka wróciła do życia, nabrała sił i można ją było poddać zabiegowi sterylizacji, który uratował jej życie! Podczas zabiegu okazało się, że rozpadały się jej narządy rodne i na pewno nie przeżyłaby kolejnej ciąży i porodu... zabiłyby ją jej własne, nienarodzone dzieci. Teraz to zdrowa, dojrzała kotka. Cieszy się życiem, potrafi brykać jak nastolatka. Ładnie przybrała na wadze, ale i tak jest drobniutka, będzie już taka na zawsze. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko własnego domku, pełnego bezinteresownej miłości. Lusia jest miziakiem, kocha pieszczoty, choć nigdy nie jest nachalna. Uwielbia wylegiwać się w łóżku, którego wcześniej nie znała. Lubi psa i spokojne koty, dominatorów bardzo się boi. Jest zaszczepiona, zaczipowana, testy fiv/ felv ujemne. Poszukujemy bezpiecznego, tzw. nie wychodzącego domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Lusia może żyć jako jedynaczka lub z innym bardzo spokojnym i niedominującym kotem. Lusia potrzebuje ciepła i miłości, którą całym serduszkiem odwzajemni!!! tel.500383928 japaczesercem@gmail.com
  • kolejny-rudzielec-na-pokladzie-💛.jpg

    Kolejny rudzielec na pokładzie 💛

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarł do nas z Lęborka jednooki bezdomniaczek <3. Początkowo był potwornie przerażony, ale już dzisiejszy ranek przyniósł piękne chwile :) Kocio zjadł śniadanie i jeszcze wystraszony, ale już pełen nadziei wystawił główkę do głaskania! Mruczał i bródkę wyciągał żeby go pod nią smyrać :) Mamy nadzieję, że każdy dzień przyniesie mu więcej spokoju i pewności siebie. Będziemy się bardzo starać!!! Gdy emocje opadną zabierzemy rudziaszka do weterynarza zrobić testy (jest jeszcze izolowany), zbadać krew i obejrzeć pozostałość po oczku. Na razie skupiamy się na budowie zaufania i dobrego samopoczucia czyli... będziemy wspólnie leniuchować ;) Chyba będzie z niego Cytrynek. Jak myślicie? Pierwsze, smutne chwile i poranek w posłanku :) 🧡
  • poznajcie-pieknego-kuzje-💛.jpg

    Poznajcie pięknego Kuzję 💛

    Kochani Paczacze, wczoraj zaczynaliśmy dzień uwodzicielskim uśmiechem Piwcia 😊, a dzisiaj uwodzicielskim spojrzeniem naszego ślicznotka, Kuzji 😍 To niespełna roczny kocurek, który przyjechał do nas z Ukrainy. Nie miał szczęśliwego dzieciństwa, więc teraz nadrabia za wszystkie czasy :) Jest już prawie gotowy do adopcji, więc wkrótce zaczniemy poszukiwania domku. Zakochiwać się można już od dzisiaj ;) Przekochana z Kozji bestyjka!!!! <3 <3 <3 Oto Kuzja 💛
  • zadowolone-slepaczki-bardzo-dziekuja.jpg

    Zadowolone ŚLEPACZKI bardzo dziękują

    Kochani, dzisiaj spieszymy z podziękowaniami dla akcji dlaschroniska.pl!!!!!!!! Dosłownie zasypała nas darów moc!!! Jest to niezwykła akcja, która wspiera nasze ślepaczki od kilku miesięcy! To dla nas zaszczyt, radość, nieocenione wsparcie materialne i ogromne szczęście!!!!!!!!!!!!!!! My dziękujemy, a nasi podopieczni już wcinają podarowane pyszności, wylegują się na mięciutkich kocykach, szaleją za piłeczkami i pilnują czy grzecznie sprzątamy kuwetki ;) Jednym słowem, ślepaczki świętują :D
  • zlotowlosy-piwko.jpg

    Złotowłosy Piwko

    Kochani Paczacze, dzień zaczynamy od błogiego uśmiechu Piwcia <3. Uprzedzamy, że jest zaraźliwy ;) Piwko testy FIV/FeLV ma ujemne, małoocze dotyczy jednego oczka, drugie jest zdrowe jak cały Piwko :) Wkrótce będziemy szukać domu tej kwintesencji słodyczy!!! Miłego dzionka!!!!!!!!!!!! 😃
  • nusa-juz-z-nami.jpg

    Nuša już z nami

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarła do nas Nuša <3 znaleziona na ulicach pięknej Chorwacji. Jej życie piękne nie było, ale dzięki cudownym ludziom niosącym pomoc chorwackim biedom, zyskała szansę na zupełnie inny los niż byt poniewieranego bezdomniaka!!! Nuša na otaczający świat patrzy jednym oczkiem, ale tak ślicznym i pełnym nadziei, że chwyta za serce natychmiast :) Mamy nadzieję, że w nowej ojczyźnie prędko znajdzie własną rodzinę!!!!!! Najbliższy czas spędzi na szaleństwach w domu tymczasowym oraz wizytach u okulisty i innych lekarzy wet. I na przytulankach z tymczasową mamcią. <3 :) Oto Nuszeńka <3, która przesyła gorrrrące pozdrowienia i życzenia dobrego tygodnia, który właśnie się zaczął (zupełnie jak nowe życie Nuszki :) )!!!!!
  • niestety-nie-zdazylismy-😔-tak-bardzo-nam-przykro-🖤🖤🖤.jpg

    Niestety nie zdążyliśmy 😔. Tak bardzo nam przykro 🖤🖤🖤

    Niestety nie zawsze udaje się zdążyć :( Ten fivkowy ślepek miał trafić do nas w przyszłym tygodniu, niestety dzisiaj w nocy zmarł :( Musimy działać jeszcze sprawniej i jeszcze szybciej! Biegaj szczęśliwy i wolny za przęsłami Tęczowego Mostu, kocurku kochany 🖤 Utulamy Cię...............
  • przystojniak-pragnie-miec-swoj-domek.jpg

    Przystojniak pragnie mieć swój domek.

    Niewidomy Przystojniak vel Pan Oczko ❤ marzy o własnym, spokojnym domku... O domku, w którym dla człowieka będzie oczkiem w głowie!!!!!! Przystojniak: „Przepraszam, czy tu biją?” Takie ptanie wydaje się zadawać Przystojniak. To 12-letni kot, który dlatego że mocno niedowidzi, trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. W schronisku zrezygnował z życia, poddał się. Wszyscy myśleli, że to z powodu bardzo chorych zębów. Jednak gdy trafil do domu tymczasowego, zaczął jeść mimo silnego stanu zapalnego dziąseł. Potrzebował po prostu bliskości ludzi. Dosłownie umierał z osamotnienia. A nie miał chyba łatwego życia, bo z jednej strony pragnie dotyku, głaskania i bliskości. Z drugiej zaś, wystarczy szybszy ruch ręką lub nogą, a natychmiast ucieka. Jeśli nauczył się tego kiedyś, gdzieś, w swoim domu, to nie było to najszczęśliwsze miejsce na świecie... Jest w ogóle nieśmiałym kotem, długo się otwiera, zarówno w stosunku do kotów, jak i opiekunów. Dlatego mówimy na niego też Nieśmiałek. Przystojniak-Nieśmiałek widzi tylko światło i cień, rozpoznaje też kształty. Jest bardzo spokojny i nie chce nikomu wchodzić w drogę. Przykro myśleć, co spowodowało, że stał się aż tak ostrożny. Czeka go jednak parę lat szczęścia i spokoju – o ile znajdzie swoich ludzi, którzy cierpliwie pozwolą mu się otworzyć. I którzy pokażą mu świat bez przemocy. Wiemy: jest bury, stary i nie ma w sobie nic efektownego, a tymczasem konkurencja jest ostra. My przecież też kochamy puszyste kocięta. Wierzymy jednak w to, że na Przystojniaka-Nieśmiałka czeka druga szansa. Szukamy mu „niewychodzącego” domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A przede wszystkim ludzi którzy pokochają tego staruszka, którego szczęście strasznie omijało przez całe dotychczasowe życie. Niesamowite rzeczy zdarzają się jednak. Bądź niesamowitym zdarzeniem w życiu tego nieszczęśnika. On tak długo już na Ciebie czeka. Przystojniak-Nieśmiałek jest zdrowy, zaszczepiony, wysterylizowany, testy Fiv/Felv ma ujemne. Przystojniak korzysta z kuwety, ale niestety zdarzy mu się zrobic siusiu na dywanik przy miskach. Czy to przekreśli jego szanse na własny dom? 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • slepaczki-dziekuja❤❤❤[1].jpg

    Ślepaczki dziękują ❤❤❤

    Dzisiaj chcielibyśmy raz jeszcze podziękować z całego serca firmie #EmpirePetfood <3 za wspaniały dar wręczony nam podczas Gali #Sfinksy2019 <3 :) Nasi podopieczni otrzymali 50 kg wysokiej jakości suchej karmy dla kociąt, dla kotów kastrowanych i wybrednych :) Przedstawiciel firmy na gali wręczył nam voucher, a potem nadeszła przesyłka, która zajęła nam prawie cały tył samochodu :) Forma i atmosfera w jakiej ślepaczki otrzymały tę wielką pomoc była tak pełna życzliwości, ciepła i serca, że aż hej!!!! Dawanie też jest sztuką!!!!!!!!! Byliśmy bardzo wzruszeni. Dziękujemy jak szaleni i cieszymy się ogromnie z obietnicy, że może jeszcze kiedyś firma wesprze koty niewidome i niedowidzące :) Dar ten znika błyskawicznie w ślepaczkowych brzuszkach, którym baaardzo smakuje :)
  • sliczna-teofila-nadal-bardzo-plochliwa.jpg

    Śliczna Teofila nadal bardzo płochliwa

    Paczacze Kochani, czas najwyższy na wieści o dzikuni Teofili <3 z Krakowa, która w weekend zamieszkała w domu tymczasowym :) Oto co pisze nasza Kasia, jej opiekunka: "Trzymamy się... Z osobna ;) Teo jest masakrycznym płoszkiem :( W nocy co prawda spała ze mną w łóżku, ale w dzień mieszka pod szafkami w kuchni :(" Teo potrzebuje jeszcze dużo czasu, ale cudownie jest wiedzieć, że już są takie momenty, kiedy stres znika i koteńka może odsapnąć choć na chwilę!!! Mamy nadzieję, że Teofila już wkrótce zrozumie, że naprawdę nie ma czego się bać i jej przerażone serduszko odtaje. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to musi potrwać, bo zupełnie nowe środowisko i życie z człowiekiem to dla dzikuska trudne wyzwanie. Często niepotrzebne, jednak niewidomy zwierzak nie może już wrócić w swoje dawne miejsce bytowania, bo byłby to wyrok... W takich sytuacjach, to początkowo przerażające zamknięcie w domu jest konieczne. Wszystko się ułoży, a my postaramy się bardzo by minimalizować stres związany z adaptacją ślepki do nowej historii życia!!! To jeszcze kocie dziecko, właściwie już panieneczka :) Śliczna, drobniutka i bardzo delikatna. <3 Trzymajcie mocno kciuki, prosimy!!! :) Płoszka Teofila, która na parapecie już była ;) <3
  • przedstawiamy-uroczego-pingwinka.jpg

    Przedstawiamy uroczego Pingwinka

    Paczacze Kochani, pora przedstawić Wam Pingwinka <3 niewidomego kocurka z chojnickiego Schroniska <3. Jest już u nas jakiś czas, niestety ma problemy zdrowotne:( Pojawia się pewna bolesność tylnej części ciałka. Po wykonaniu zdjęcia RTG zmiany w kręgosłupie zostały wykluczone. USG jamy brzusznej pokazało niepokojący płyn w okolicach wątroby, ale już w dwóch kolejnych obrazowaniach (u specjalisty) wszystko w brzuszku Pingwinka wyglądało bez zarzutu. Wyniki badania krwi również są bardzo dobre, a jednak coś tam się dzieje. Być może problem stanowią jelita, które są ciągle zagazowane, więc Pingwinka męczą wzdęcia. Podajemy lekarstwa i mamy nadzieje, że już będzie tylko lepiej i lepiej!!! Już raz oderwał się od podłogi i wskoczył na drapaczek, więc chyba ból mija!!! 11.05. nasz chłopak wreszcie odwiedzi okulistkę (święta i długa majówka szalenie wydłużyły czas oczekiwania na wizytę), ale wszystko wskazuje na to, że Pingwin stracił wzrok w obu oczkach. Mimo to, zawsze wie kiedy zbliża się do niego piesek, którego niestety nie lubi :( Poza tym lubi świat i mamy nadzieję, że już wkrótce będzie mógł się nim w pełni cieszyć!!! :) Czy możemy Was prosić o mooocne kciuki za tego cudnego ślepka? ☺️ Oto Pingwin (w schronisku Boddy) <3
  • pkp-intercity-zauwazylo-slepaczki[2].jpg

    PKP Intercity zauważyło ślepaczki

    Paczacze kochani, przemiłą niespodzianką pragniemy się z Wami dzisiaj podzielić 😊 Jeśli ktoś wraca z majówki pociągiem, to w oficjalnym magazynie PKP Intercity "W podróży" może przeczytać troszkę o fundacjach, które niosą pomoc rozmaitym potrzebującym zwierzakom, również o naszej 🙂 To numer kwietniowy, ale dopiero wpadł w nasze łapki.

    Bardzo serdecznie dziękujemy autorce💛 za to wyróżnienie, za pokazanie ślepaczków w pędzącym świecie podróżnych!!!!!! Koty niewidzące nie są niewidzialne!!! Dziękujemy i cieszymy się ogromnie!!!🙂

    Ślepaczki na łamach magazynu reprezentuje Cis 🧡

  • etna-poszukuje-swojego-domu.jpg

    Etna poszukuje swojego domu

    Niedowidząca Etna – uśpiony wulkan czułości Przez pół roku swojego życia nie poznała, co to opieka, głaskanie ani pełna miseczka. Żyła na ulicy niepotrzebna nikomu. Trzymała się od ludzi z daleka. Kryła się w niedostępnych miejscach. Żywiła się śmieciami. Niewidoczna. I jak to niedożywiony, bezdomny kociak, zaczęła chorować na koci katar. Wkrótce choroba zaatakowała jej jedno oko. To wirus, który powoduje stan zapalny w gałkach ocznych, utratę wzroku, a przy tym ogromny ból. Na końcu niewidomego, osłabionego kota czeka tylko śmierć. Etna była na początku tej drogi. Na szczęście, z powodu chorego oczka, trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Zupełnie jak gdyby rozumiała, że tylko ci przerażający ludzie są w stanie ją uratować. W pierwszych dniach była dzika i wystraszona, ale nigdy agresywna. Pozwalała na zabiegi pielęgnacyjne i leczenie – czesanie, podawanie tabletek itp. Każdy, kto kiedykolwiek opiekował się kotem, wie, że to nie jest prosta sprawa nawet w przypadku rozpieszczonych od urodzenia kotów. A tu taki mały dzikus oddaje się - co prawda nie bez obaw, ale jednak - w ludzkie ręce. Skąd mogła wiedzieć, że uratujemy jej wzrok? Bo faktycznie, Etna widzi. Tylko na powierzchni oczu została jej mało widoczna „mgiełka”. I coraz mniej boi się ludzi. Jeszcze nie na tyle, żeby dać się głaskać, ale nabiera zaufania i śmiałości, otwiera się i coraz lepiej widać, że ma uroczy charakter. Dzięki temu że nie sprawia kłopotów i wyjątkowo łatwo było ją leczyć, jest już całkiem zdrowa: zaszczepiona, wysterylizowana, testy Fiv/Felv ma ujemne, widzi. Dlatego też szukamy dla niej domu stałego „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby już nigdy więcej nie trafiła na ulicę. Etna się budzi, wzbiera w niej fala gorącej czułości. Może do Ciebie?
  • filipek-nie-ma-oczu-ale-wielkie-serce-czeka-na-wymarzony-domek.jpg

    Filipek nie ma oczu ale wielkie serce. Czeka na wymarzony DOMEK

    Kochani Paczacze, nasz rozkoszny Filipek już jest gotowy do przeprowadzki do nowego domu!!! Kto pokocha naszą króweczkę?? Phi! Po co komu niewidomy Filip? Jak to po co?! A kto będzie się lepiej przytulał? Kto będzie głośniej mruczał? Kto będzie się mocniej miział? Jasne, że Filip. A czy do tego wszystkiego niezbędne są oczy? Filip musiał mieć usunięte oba oczka, bo zostały zniszczone przez wirus kociego kataru, a kociak był już tak zaniedbany, że ledwo uszedł z życiem. Choroba była na tyle zaawansowana, że zamiast oczu czuł tylko niewyobrażalny ból. Gdy ból zniknął, maluch – Filipek ma dopiero 6 miesięcy – odzyskał radość życia. Teraz jego szczęście z życia bez bólu nie ma sobie równych. Wystarczy go lekko dotknąć, a od razu głośno mruczy. Jeśli śpi, to tylko mocno wtulony w swojego opiekuna. Gdy się zbudzi, natychmiast chce jeść. Tak długo był przecież głodny! Najedzony ma mnóstwo energii, którą pożytkuje w zabawie. Kocha inne koty i i ludzi. jest zawsze gotowy do zabawy i na czułości. Lubi poznawać świat i radzi sobie świetnie na swoim terenie. Wdrapywać się na wysokości, a potem kombinuje, jak tu teraz zejść. Cieszą go nowe zabawki, ciekawią nowe odgłosy. Niewidomy, a niczego mu nie brakuje. Tak potrafi korzystać z życia tylko stworzenie, które prawie je straciło. Filipek odzyskał już pełnię zdrowia. Ma za sobą sterylizację, ma czip, testy Fiv/Felv ujemne. Jedyne czego nie ma to własny dom i prawdziwy człowiek do kochania. Bo żeby kochać swojego człowieka Filipek nie potrzebuje go widzieć. I on też szuka kogoś, kto go pokocha mimo to, że stracił oczka. Mały Filip jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Ze względu na jego bezpieczeństwo, szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To co, następne ogłoszenie? Phi! Przecież jest Filip! 502775137 japaczesercem@gmail.com

  • dwa-przepiekne-rudzielce-szukaja-domku-takiego-na-zawsze-❤❤❤.jpg

    Dwa przepiękne rudzielce szukają DOMKU takiego na zawsze ❤❤❤

    Ogłoszenie grzecznościowe Paczacze Drodzy, dzisiaj umieszczamy szczególnie gorącą prośbę o dom dla cudownych kociaków, które go szalenie potrzebują, ale czekają już wiele miesięcy :( Dlaczego? Pewnie dlatego, że są nosicielami wirusa kociej białaczki. Muszą więc trafić do domu bez innych kotów lub z takimi, które również są "naznaczone" FeLV+. Choroba może nigdy się nie rozwinąć, u 30% nosicieli organizm samoistnie zwalcza wirus, ale te cudowne rudzielce mogą też kiedyś zachorować. I właśnie dlatego tak długo czekają... Lecznica, która chłopaków uratowała robi naprawdę wszystko by zapewnić im jak najlepsze warunki życia, ale... nic nie zastąpi własnego domu i kochającego opiekuna!!!!! Karolek <3 i Wiktorek <3 mieszkają w lecznicowym pokoiku, innego życia nie znają. A przecież powinny szaleć wśród kochających domowników i sypiać w łóżeczku!!!!!!!!!! Kto pokocha te śliczne i przekochane szkraby?!!!!! Każde udostępnienie zwiększy szansę Karolka i Wiktorka, za każde będziemy niezmiernie zobowiązani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Mamy do adopcji dwa cudowne koty, Karolka i Wiktorka. Maluszki mają obecnie około ośmiu miesięcy, są odrobaczone i wykastrowane. Kocurki pragną kontaktu z ludźmi. Chłopcy są nauczeni czystości, bez problemu korzystają z kuwety. Maluszki przechorowały koci katar. U Karolka powikłaniem przebytej choroby jest ślepota, która w żaden sposób nie wpływa na jego prawidłowe funkcjonowanie. U maluchów w wieku dwóch miesięcy wyszedł dodatni test w kierunku białaczki. W związku z tym szukamy dla nich domu gdzie nie ma innych kotów (towarzystwo psiaka mile widziane), i nie będą wychodziły na zewnątrz. Karolek i Wiktorek chciałyby trafić do jednego domu. Są ze sobą bardzo zżyte, czekają na kochający dom na jaki w pełni zasługują. W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt pod nr telefonu 22 672 04 40 Przychodnia weterynaryjna Centrum dr Seidla Warszawa ul. Tatarkiewicza 10b"
  • panienka-juz-z-nami❤.jpg

    Panienka już z nami❤

    Drodzy Paczacze, dzisiaj opuściła klatkę krakowskiego Schroniska dzika, niewidoma Teofila 💛 Właśnie jest w drodze do naszego domu tymczasowego! Trzymajmy kciuki za jej szybką aklimatyzację, kochani!!!!! Tyle stresu i strachu przyszło Teofilce przeżyć :( Teraz już będzie tylko lepiej i lepiej. Droga do nowego życia rozpoczęta!!! 🙂
  • slomeczka-wypatruje-ukochanego-domu.jpg

    Słomeczka wypatruje ukochanego domu

    Kochani, szukamy kochającego człowieka dla małej, przesłodkiej, jednookiej Słomeczki ❤!!!!! Wyciągnij rękę po Słomkę, podaruj jej dobry los! To pewnie dlatego, że jest taka malutka, dobry los jej nie zauważa. Słomka ma ok 7 miesięcy, ale cały czas wygląda jakby miała tylko 3. Jest buraskiem, więc pewnie nie było jej widać zza krat w schroniskowej klatce. Może wtedy za mało się ruszała, żeby ją było dobrze widać. No ale jak się miała bardziej ruszać i zwracać na siebie uwage, kiedy bolało ją oczko. Tak strasznie, że jedyne, co miała siłę zrobić to zwinąć się w kłebuszek i starać się znieść ból. Z powodu tego chorego oczka, kruszyna trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Okazało się, że na uratowanie oka jest już za późno i trzeba je usunąć. Jeśli myślicie, że Słomka przeżyła stratę oka, to bardzo mylicie. Wręcz odwrotnie - dzieki temu Słomka odżyła. Teraz ma już dużo siły i ochoty na to, żeby wzywać do siebie dobry los. Biega, skacze, uprawia wspinaczkę. Przytula się, bawi z ludźmi i z innymi kotami, szczególnie z Anakinem – przybranym niewidomym bratem, który mimo braku wzroku, nie ustępuje jej w zabawowych szaleństwach. Teraz naprawdę ją widać. Niestety, cokolwiek by nie robiła dobrego losu jak nie było, tak nie ma - nikt nie chce podarować jej siebie i swojego domu. Słomka, podobnie jak Anakin, jest nosicielką kociej białaczki. To oznacza, że jej towarzystwo jest całkowicie bezpieczne dla ludzi i zwierząt innych niż koty. Zresztą zarażenie innego kota może nastąpić tylko w wyniku walki do krwi lub kopulacji, a Słomka kocha wszystkich, koty też, więc nie wchodzi w żadne konflikty, ale i nie przesadza z miłością, bo jest wysterylizowana. Powinna mieć kocie towarzystwo do zabawy, najlepiej - dla pełnego bezpieczeństwa - drugiego kociaka z białaczką. Ją i jej opiekuna czeka jeszcze wiele lat szczęścia, bo to przesłodkie stworzonko spragnione tulenia i czułości, tylko niech wreszcie zauważy ją dobry los. Szukamy dla niej człowieka z „otwartą” głową, osoby świadomej, że koci nosiciel białaczki to kot jak każdy inny, bo przecież o każdego swojego podopiecznego trzeba tak samo dobrze dbać. Przyszły dom Słomki powinien być „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, poniewać to dziewczynka bardzo ciekawa świata i łatwo mogłaby się zgubić. Wybierz malutką Słomkę i wyciągnij ją z bezdomności! Tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • anakin-szuka-swojego-domku💛.jpg

    Anakin szuka swojego domku💛

    Kochani Paczacze, bardzo liczymy na Waszą pomoc w poszukiwaniu domu dla niewidomego Anakinka! ❤ Nie tracimy nadziei, że pomimo braku oczek oraz nosicielstwa wirusa kociej białaczki otrzyma szansę od wrażliwej, patrzącej sercem osoby!!!!!!!!!! Anakin jest naprawdę cudowny!!!!!!!! Anakin - uratuj go przed ciemną stroną mocy!!! Anakin ma ok. 1 roku, ale już poznał ciemną stronę życia: bezdomność, brak schronienia i głód, a potem schronisko – kilka długich miesięcy w klatce. Dla małego, rezolutnego szkraba to udręka. A taki właśnie jest Anakin – rezolutny i ciekawy świata. Odkąd wyszedł zza kratek, wchodzi wszędzie, gdzie tylko się da. Wszystko musi powąchać, posmakować i dotknąć. Wszystko przeżyć, z każdym się pobawić. Mimo złych wspomnień z dzieciństwa jest rycerzem jasnej strony mocy. I gdy go widzimy w akcji, to trudno dostrzeć, że nie widzi. Urodził się już taki, więc dla niego to żaden kłopot. Rozwiną inne moce, które pozwalają mu być zwykłym, śmiesznym, zwariowanym kocim młodziakiem. Jak każdemu innemu kociakowi - w głowie mu tylko zabawa, jedzenie i mizianie. Uwielbia inne koty i nie może bez nich żyć. Jego najukochańszą towarzyszką podczas szaleństw, ale i w czasie snu, jest młoda kotka Słomka. To wyjatkowa para i zwykle są nierozłączni. Ale łączy ich jeszcze coś – oba kociaki są nosicielami kociej białaczki. Przez to ich szanse na adopcję maleją. A szkoda, bo to słodziaki jakich mało, a białaczka nie jest taka straszna jak ją malują. Mogą się nią zarazić tylko i wyłącznie koty. Ludzie, psy i inne zwierzęta są bezpieczne. Anakin jest grzeczny, doskonale korzysta z kuwety. Jest wykastrowany. Znajduje pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem i szuka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Prosimy, niech ktoś go uratuje! Przemyśl przygarnięcie Anakina w przypadku, gdy masz się już pod opieką kota z białaczką albo rozważ adopcję dwojki – Anakina i Słomki. Teraz naprawdę wszystko ciągnie Anakina w kierunku ciemnej strony mocy ku wiecznemu zapomnieniu i samotności – jest przecież czarny, niewidomy i z białaczką. Czy wszystkie siły sprzysięgły się przeciwko niemu? A może właśnie teraz, gdzieś, w nie tak odległej galaktyce, czyta te słowa ktoś, komu los Anakina nie będzie obojętny. Ktoś, kto stanie się dla niego nową nadzieją. Masz w sobie Moc, by odmienić życie Anakina, użyj jej! 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • pedro-rozkwita💛[2].jpg

    Pedro rozkwita💛

    Paczacze Drodzy, patrząc na naszego staruszka Pedra ❤️nie możemy przestać świętować ☺️ Każdy dzień sprawia, że Pedro czuje się lepiej!!! Chętnie wcina karmę Gastro Intestinal, przyjmuje wszystkie lekarstewka i... rozkwita!!! Bardzo mu odpowiada rola kocurra, którego opiekunowie rozpieszczają i bardzo mooocno kochają!!!!!!!!!!!! 😃 Mamy nadzieję, że już wkrótce podbije niejedno serce niewieście i będzie mógł zamieszkać w swoim własnym domu. :) Don Pedro przesyła całusy!!!!!!!!!!!!!!
  • slepaczki-i-japacze-spiesza-z-zyczeniami.jpg

    Ślepaczki i Japacze śpieszą z życzeniami

    Kochani Paczacze, życzymy wspaniałego czasu, wspaniałego świata wokół i szczęśliwych istot żywych - i w domu i tam, gdzie nas nie ma!!!!!!!!! Świętujmy, leniuchujmy i kochajmy!!!!!!! Niechaj rodzi się w nas dobro! 🙂💛💛💛💛💛💛💛💛💛💛
  • miodzik-po-operacji.jpg

    Miodzik po operacji

    Paczacze Kochani, nasz Miodzik ❤️ długo czekał na zabieg enukleacji, na przeszkodzie stały bardzo częste ataki padaczki :( Wreszcie się udało i kocio przy okazji stracił klejnoty! Mamy nadzieję, że lekarze zdołają tak ustawić leki by nasilenie ataków epilepsji było znacznie mniejsze. Niestety wraz z dorastaniem choroba się nasila :( Co nie znaczy, że Miodzio nie jest szczęśliwy u boku swojej ukochanej suni Lali i reszty mieszkańców domu tymczasowego, który najprawdopodobniej stanie się domem stałym rudzielca :) Ciężka choroba i niezwykła więź z psinką, przy której uspokaja się jak przy mamie podpowiadają nam taką decyzję. Trzymajmy mocno kciuki za szybką rekonwalescencję Miodzika, a przede wszystkim za to, by epilepsja nie przypominała o sobie tak często i tak mocno!!! Piątkowe całusy wszystkim przesyła kochany i słodki jak miód Miodzio 🌞💛
  • poznajcie-hatorka.jpg

    Poznajcie Hatorka

    Paczacze Drodzy, dzisiaj najwyższa pora by przedstawił się Wam nasz Hator <3 kociak cudem uratowany. Trafił do schroniska z urazem głowy i zaburzeniami świadomości oraz niezbornością ośrodkową czterokończynową. Dzisiaj ten dziesięciomiesięczniak jest w naszym domu tymczasowym. Ma zaburzenia neurologiczne i ślepotę neurologiczną. Przed nim konsultacja specjalistyczna i prawdopodobnie rezonans magnetyczny. Mamy nadzieję, że jeszcze coś można zrobić by Hatorkowi żyło się lepiej, chociaż On chyba nie narzeka, odkąd może szaleć do woli, psocić i przytulać się do swojego małego opiekuna, którego uwielbia!!!!!!!!!!! <3 Tak, bo Hator, pomimo swoich przypadłości kocha życie, szaleństwa, ale też przytulanki, zwłaszcza z naszym najmłodszym wolontariuszem 🙂 Może w swojej przyszłej rodzinie również znajdzie małego przyjaciela? O tym marzymy! O kochającej rodzinie gotowej moooocno pokochać tego szalonego "dymniaka". ☺️ Hator 💛🌞
  • slepaczki-dziekuja-❤.jpg

    Ślepaczki dziękują ❤

    Mieliśmy ogromną przyjemność gościć w naszej siedzibie animatorów corocznej akcji #paczsercem czyli naszych niezawodnych, cudownych przyjaciół skupionych wokół Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM <3 oraz Collegium Da Vinci <3!!!!!!!!!! W tym roku akcja objęła pomoc japaczowym ślepaczkom oraz bezdomniakom znajdującym się pod opieką #StowarzyszenieALS <3, które kochamy i wiemy jak wielu zwierzakom pomaga z ogromną determinacją!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do akcji włączyli się również studenci innych wydziałów UAM :) Na konto naszej fundacji wpłynęło 250 zł ze zbiórki zorganizowanej przez studentów prawa <3!!!!!! Dziękujemy wszystkim darczyńcom najgoręcej jak potrafimy!!!!!!!!!!!!! Cieszymy się, że los bezdomnych zwierząt w potrzebie tak wielu osobom nie jest obojętny, bo tylko wspólnymi siłami można zmieniać świat!!!!!!!!!!!!!!🌞 Marcin 💛, rozhulałeś ogrom dobra i ciągle hulasz!!!!!!!!!! Natalio 💛, Kingo 💛 Alicjo 💛 jesteście niezwykłe!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy Wam, kochani! Jesteście dobrymi duchami kotów niewidomych i niedowidzących i całej naszej japaczowej ekipy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! # Pacz Sercem - dzięki Wam taki pryzmat w patrzeniu na świat możemy rozsiewać coraz szerzej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spotkanie z całą Waszą fantastyczną drużyną było naprawdę cudowne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ogrom darów powalający!!!!!!!!!!!!!!! Ślepaczkowe brzuszki będą się miały pysznie :) A my zyskujemy znacznie mniej nerwowy czas, nie musząc się martwić o zaopatrzenie ☺️ Od początku jesteście ze ślepkami i bez Was ich świat nie byłby taki sam!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nasz też nie!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • pandorka-pobiegl-za-teczowy-most.jpg

    Pandorka pobiegła za Tęczowy most

    Kochani Paczacze, dzisiaj mieliśmy przekazać Wam radosne wieści, niestety... Nasza Pandora 🖤, która tak niedawno przyjechała z jeleniogórskiego Schroniska do domu tymczasowego miała nieoperacyjny nowotwór obejmujący kości czaszki :( Zdążyła poczuć czym jest poczucie bezpieczeństwa, miłości i troska. Najbardziej uwielbiała zalany słońcem balkon, na którym zamontowane są brzozowe konary. Wspinała się na nie i ukontentowana wygrzewała w słońcu swoje coraz słabsze ciałko. Dla Pandorki dom tymczasowy był prawdopodobnie pierwszym, jedynym i ostatnim domem jaki miała. Dla nas Pandorka to ukochana koteńka, z którą dane nam było pobyć za krótko :( Jednak nigdy o niej nie zapomnimy i w serduchach nosić ją będziemy zawsze!!! Smutek, wielki smutek, ale i taka bywa rola kociego ratownika - podarować chwilę szczęścia, ochronić przed bólem i strachem podczas tej ostatniej drogi... Biegaj szczęśliwa i wolna TAM, ślepko kochana!!!
  • szukamy-domu-dla-diwy[9].jpg

    Szukamy domu dla Diwy

    W przedświąteczny tydzień rozpoczynamy poszukiwania własnego domku dla pięknej, niewidomej Diwy

    Diwa miała kiedyś błysk w oku, piękny głosik i świetny słuch.
    Miała też swój dom, w którym, jak przystało na prawdziwą diwę - była jedyną gwiazdą. Domyślamy się tego na podstawie jej zachowania, bo jej poprzedniego domu nie znamy. Wiemy dobrze, jak los potrafi się obejść z diwą, gdy ta straci urodę lub zdolności. Tak właśnie stało się z naszą koteczką – jako młode, śliczne stworzenie cieszyła się względami swoich ludzi. Niestety z nienanego nam powodu straciła wzrok oraz popsuł jej się słuch i wtedy została wyrzucona.

  • pomozmy-uszatce.jpg

    Pomóżmy Uszatce

    Kochani Paczacze!!! Pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszej cudnej Uszatki! Wspólnymi siłami możemy zmienić jej świat!!! Uszatka to mocno doświadczona przez życie kocia staruszka. Została zabrana z ulicy w bardzo ciężkim stanie przez fantastyczną osobę, której zawdzięcza życie. Wszystko wskazuje na to, że Uszatka przeszła ciężki uraz głowy, ale tak naprawdę nie wiemy wiele. Wizyta u okulisty pokazała, że w oczku, które działa (drugie już nie widzi) potrzebny jest zabieg entropium, jednak nie to było priorytetem. Obraz RTG czaszki ujawnił niepokojące zmiany w obrębie żuchwy Podczas zabiegu sanacji jamy ustnej został pobrany materiał do badania histopatologicznego. Na wyniki biopsji czekaliśmy w ogromnym stresie i gdy wreszcie okazało się, że Uszatka nie ma zmian nowotworowych, a tylko takie o charakterze zapalnym, odetchnęliśmy z ulgą sądząc, że to już koniec bardzo poważnych problemów tej poczciwej staruszki. Niestety najgorsze było przed nią. W domu tymczasowym nagle zaczęła się dusić :( Trafiła do szpitala, gdzie okazało się, że ma silną tachykardię i już pojawił się obrzęk płuc. Natychmiast umieszczono kicię w komorze tlenowej. Udało się ją ustabilizować i opanować obrzęk. Kardiolog postawił ostateczną diagnozę: kardiomiopatia przerostowa i jeszcze inna wada serca. Na szczęście leki działają, dzięki temu kotka mogła opuścić szpital. Za 10 dni kolejne echo serca i konsultacja kardiologiczna, by upewnić się, że dawki leków zostały dobrane właściwie. Poza tym Uszatka jak miś Uszatek "klapnięte uszko ma". W domu tymczasowym najchętniej leniuchuje i wcina!!! Może jeść wyłącznie mokrą karmę i wyraźnie nie tęskni za inną. Bardzo prosimy o moc kciuków, ciepłych myśli i dobrej energii dla naszej cudnej seniorki!!! Wierzymy, ze wspólnymi siłami uda nam się jej podarować jeszcze wiele szczęśliwych chwil!!! Jednak nie poradzimy sobie sami, ponieważ koszty dotychaczasowego leczenia (w tym zabiegu sanacji), diagnostyki, hospitalizacji oraz dalszego koniecznego leczenie (w tym zabiegu entropium, do którego musimy ją przygotować) są bardzo wysokie. Wiemy, że Uszatka nie jest sama, że my nie jesteśmy sami i że razem poradzimy sobie ze wszystkim, również z rachunkami!!! Całym sercem dziękujemy Wam za pomoc, której nigdy ślepaczkom nie odmówiliście i bezczelnie prosimy o więcej, bo naprawdę tego bardzo potrzebujemy!!! Dla Uszatki, kochani!!! Dla uroczej, spokojnej, przekochanej i poważnie chorej Uszatki!!! Dziękujemy z całych sił i z całego serca za najdrobniejszy nawet dar!!! Wspólnymi siłami można zmieniac świat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 Raiffeisen Bank Polska S.A. (po fuzji BGŻ) tytuł wpłaty: "darowizna dla Uszatki" paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy jak szaleni i jak szaleni prosimy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!

     https://www.ratujemyzwierzaki.pl/napomocuszatce

  • poznajcie-stefana.jpg

    Poznajcie Stefana

    Kochani Paczacze, pomimo smutku i popękanych serc po odejściu Czada 🖤 działamy na wysokich obrotach i prawie codziennie przyjmujemy do naszych domów tymczasowych nowych podopiecznych. Dzisiaj chcielibyśmy Wam pokazać Stefanka <3, trzyletniego trójłapka, który ma kłopoty z widzeniem. Mamy nadzieję, że wizyta u okulisty wyjaśni wszystko i pozwoli zaradzić tym problemom! Na razie Stefan potrzebuje czasu by przyzwyczaić się do tego, że jest w domku, a nie w schroniskowej klatce, w której spędził wiele miesięcy:( Wszyscy o niego dbali i bardzo się troszczyli, dzięki czemu jedyne co go w domu nie niepokoi to człowiek. Kocio wręcz garnie się do rozdawania buziaczków <3 🌞 Prosimy o serdeczne myśli i kciuki za szybką aklimatyzację delikatnego Stefana w domowych pieleszach!!! :) Pierwszy poranek w DT. Dłuższa izolacja okazała się niemożliwa, ponieważ Stefan płakał jak dziecko, nie chcąc już być nigdzie zamknięty.
  • pozegnanie-czada😢-wygralismy-bitwe-przegralismy-wojne-zegnaj-🖤.jpg

    Pożegnanie Czada😢. Wygralismy bitwę, przegraliśmy wojnę. Żegnaj

    Nasz ukochany Czad 🖤 dzisiaj wyruszył w swoją ostatnią podróż 😪 Cud trwał bardzo krótko i dziesięć dni po zakończeniu kuracji los gwałtownie upomniał się o swoje :( Czad, wybacz, że nie zdołaliśmy Cię uchronić! Tylu nas próbowało, ale FIP i tym razem wygrał. Kochamy Cię, kocie!!!!!!!! I zawsze już będziemy Cię nosić w sercu, choć chcieliśmy przecież jeszcze długo ponosić Cię w objęciach... Dziękujemy wszystkim, którzy pozwolili nam ukraść losowi trzy tygodnie szczęścia dla Czada!🖤 Chcieliśmy wszyscy o wiele, wiele więcej... Rozpacz.
  • gorace-podziekowania.jpg

    Gorące podziekowania

    Nie wiemy jak dziękować za wielki dar serca ☺️ Tym razem niesamowita niespodzianka spotkała nas ze strony #BandhaPoleDanceStudio <3 <3 <3. Te roztańczone dziewczyny kochane pozwoliły i nam zatańczyć, zatańczyć ze szczęścia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🌞😃 Nasze ślepaczki dostały 1500 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To tak wielka pomoc i radość, że aż trudno nam to wyrazić!!!!!!!!!!!!!! Mając takich przyjaciół zyskujemy wiarę, że przetrwamy ten trudny dla nas rok, w którym nie możemy zbierać 1% podatku!!!!!!!!!! Pisząc przetrwamy mamy na myśli to, że będziemy mogli działać pełną parą, bo nie wyobrażamy sobie zostawiać bo pomocy choćby jednego kota do nas zgłoszonego!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy jak szaleni, wzruszeni i uradowani obłędnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Dziewczyny kochane, uścisków i buziaków od naszych podopiecznych oraz od nas przesyłamy moc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🥰
  • bylismy!!!!-uczylismy-sie-od-najlepszych-❤.jpg

    Byliśmy!!!! Uczyliśmy się od najlepszych ❤

    Kochani paczacze, już w niedzielę w Warszawie odbędzie się unikalne szkolenie. Najlepsza kocia specjalistka. Ważny temat. Po prostu - trzeba skorzystać!!!!!!!! I my tam będziemy!😃 https://www.facebook.com/events/397544691025161/
  • akcja-pomocy-dla-slepaczkow.jpg

    Akcja pomocy dla ślepaczków

    Paczacze Kochani, czasem trudno nam uwierzyć w ogrom życzliwości z jaką się spotykamy, w ogrom zaangażowania Przyjaciół Ślepaczków <3 we wspieranie naszych działań ratowniczych!!!!!!!!!! To nie pierwsza akcja na rzecz kotów niewidomych i niedowidzących cudownej ekipy #funnycatpl <3. To niezwykle ważne dla nas, tak budujące, tak dodające wiatru w żagle!!!!!!!!!!!!!! Większość z Was wie, że niemal każdy kot, który trafia pod naszą opiekę wymaga kosztownego leczenia, diagnostyki i operacji. Nie lubimy podkreślać tego, bo przecież Wy doskonale to wiecie. Epatować chcemy szczęściem, nie dramatem, nie trudnościami. Jesteśmy przecież po to by kolorować świat ociemniałych istot, a nie po to by pogrążać w ciemnościach smutku, tych, dla których te zwierzaki nie są obojętne - Was <3!!!!!! Ale bez tak cudownych inicjatyw jak te piękne torby charytatywne, pewnie nie dalibyśmy rady. FunnyCat 🌞💛 dziękujemy jak szaleni, naprawdę z całych sił i z głębi serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochamy Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oto torby, które pomagają i zachwycają 😃😍 https://funnycat.pl/

  • poznajcie-teodora.jpg

    Poznajcie Teodora

    Paczacze Kochani, Teodor <3 trafił do nas z Dniepropietrowska, gdzie jako bezdomny młody kociak już zdążył stracić oczy :( Jest niesamowicie dzielny i niewiele sobie robi z tego, że na świat patrzyć musi inaczej niż większość!!!!!!!!!!!! Uratowali go dobrzy ludzie i chyba zarazili ogromną miłością do otaczającego ich świata, bo Teo wprost kipi czułością i miłością wobec wszystkich :) Jest przemiłym, zdrowym i radosnym kocurkiem!!! :) W najbliższym czasie nasz Teodor przejdzie operację czyszczenia i zaszycia oczodołków i zacznie marzyć już nie tylko o miejscu bezpiecznym, ale o miejscu własnym czyli o kochającej rodzinie, takiej na zawsze, zawsze, zawsze!!!!!! <3 Oto nasz Teodorek! <3
  • czad-wraca-do-zdrowia!!!.jpg

    Czad wraca do zdrowia!!!

    Paczacze Drodzy, oto najnowsze wiadomości o naszym walecznym, ukochanym Czadzie <3 🌞 Tak pisze Tomek <3, tymczasowy tato Czada 😃 "Czad,oh... Czad ! Płyn w otrzewnej się wchłonął, nie mamy gorączki, nie mamy rozwolnienia, odwodniony też już nie jest ! Apetyt wilczy, bez wspomagaczy, korzysta z kuwety, samopoczucie też super ! :) Wiem, że nie powinniśmy się przedwcześnie ekscytować ale poprawa jest olbrzymia!" Tak, kochani, pewnie za wcześnie ogłaszać cud, bo FIP jest nieprzewidywalny, niemniej choroba się cofnęła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stało się coś, co nie miało prawa się zdarzyć, a my kipimy ze szczęścia 🌞🌞🌞 Niezwykły Czad wygrał kolejną bitwę z losem, to jest niesamowite i takie najszczęśliwsze na świecie!!!!!!!!!!!!!!☺️ Może nie na zawsze, ale nie będziemy zamartwiać się na zapas!!!!!!!!!! Ten cudny kot, który gasł w oczach i już tylko leżał w posłanku siusiając pod siebie, zmożony bardzo wysoką gorączką teraz śpi w łóżku, wita w drzwiach swoich tymczasowych Dużych <3 i... uśmiecha się!!!!!!!!!!! 🤩 A to wszystko uczyniliście Wy!!!!!!!!!!!!💛💛💛😇 Pozwoliliście nam skorzystać z niezwykle kosztownej terapii, która była jedyną nadzieją Czada i o której do niedawna nie mogliśmy wszyscy nawet śnić!!!!!!!!!!!! Nie umiem podziękować aż tak bardzo jak bym chciała, kochani. Tym razem Waszemu skrybie zabrakło słów. Kochamy Czada i wierzymy, że da czadu!!!!!!!! Tak jak wyście dali, drodzy Przyjaciele!!! ❤️🧡💛💚💙💜❤️ Będziemy pisać jak się miewa nasz przedzielny czarnulek! Marzymy, że ktoś zechce go pokochać i dać dom na zawsze. Bez względu na to, jak długie bedzie to zawsze!!! EDIT: Właśnie poznaliśmy terin kolejnej kontroli, podczas której będzie przeprowadzone badanie USG oraz badanie krwi. To będzie wtorek - 8.04 :) Prosimy o wszystkie kciuki na pokład!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Tak z nadzieją w przyszłość patrzy nasz Czad i śle Wam magicznych uścisków moc!!!!!!!!!!
  • korek-juz-po-zabiegu[1].jpg

    Korek juz po zabiegu

    Dobrego tygodnia życzy Wam Korek <3, który w ostatnich dniach szczęśliwie przeszedł zabieg usunięcia narośli na powiece. Czekamy na wynik badania histopatologicznego, ale staramy się brać przykład z Korka i się nie denerwować! Leniuchowanie z piesą Lalą to jest znacznie milsze i sensowne zajęcie!!! ;) <3 Oczywiście kciuki dla naszego delikatnego buraska bardzo się przydadzą!!!!!!!!!!☺️
  • luszyn-wypatruje-swojego-domku.jpg

    Luszyn wypatruje swojego domku

    MIZIAK LUSZYN NAJTWARDSZE SERCE ROZKRUSZY. Zwykły, szary, bury kot z przekrzywioną główką, a jednak mocno chwyta za serce ! Pod naszą opiekę trafił ze Schroniska, a skąd tam się znalazł nie wie nikt. Na pewno nie był kochany i chciany skoro trafił za karty . W schroniskowej klatce czekał na swojego człowieka wycofany i niezauważany, bo nikt nie chciał kota z " defektem " czyli z przekrzywioną główką i z nieco „popsutym” oczkiem. Gdy zamieszkał w domu tymczasowym, pod troskliwą opieką, wreszcie pokazał jak bardzo kocha życie. Jak bardzo kocha inne koty, a przede wszystkim ludzi!!!!!!!!!!!! To niesamowity pieszczoch i przytulak . Potrzebuje dużo uwagi, uwielbia zabawy, szczególnie gonitwy za wędką. Energia wręcz rozpiera tego kawalera! Gdy kończy szaleństwa natychmiast szuka opiekunów by móc się rzucic w ich objęcia . Przechylona główka Luszyna to efekt przebytego zespołu przedsionkowego. Na szczęście w żaden sposób nie przeszkadza mu w codziennym funkcjonowaniu i nie sprawia bólu, bo Luszyn jest już zdrowy. Konsultacja okulistyczna wykazała, że kocio na szczęście widzi, ale cierpi na " zespół suchego oka ", który zostanie z nim do śmierci. Nie jest to jednak nic groźnego, wystarczy raz dziennie zakropić oczka "sztuczna łzą", aby poprawić komfort jego życia. Oczka samodzielnie nie produkują odpowiedniej ilości łez, by mogły prawidłowo nawilżyć gałkę oczną . Luszyn ma obecnie około roku. Jest wesoły, towarzyski kochający ludzi i wszystkie inne żywe istoty!!! Sypia wyłącznie w łóżeczku ;) To prawdziwy rozkoszniak, pomimo całego ogromu smutków, które zdążyły go dotknąc w tak krótkim przecież życiu. Kocurro jest wykastrowany, zaszczepiony, testy FIV/ FeLV ma ujemne. Bezbłędnie korzysta z kuwety. Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Życie dotkliwe go doswiadczyło przez porzucenie i choroby ale teraz czas tylko na szczęśliwe chwile w swoim domu. Może Luszyn poruszył właśnie Twoje serce i sprawił, że zechcesz otoczyć go miłością i opieką? On bardzo na to czeka.
  • serdecznie-dziekujemy-💕.jpg

    Serdecznie dziekujemy 💕

    Dzisiaj spieszymy z najlepszymi i najgorętszymi życzeniami dla cudownych Przyjaciół ślepaczków - Olgi Gabicht Granicy ❤ i Bartosza Grzych ❤ Dziękujemy Wam za ogromne i wrażliwe serca, dziękujemy, że jesteście z nami i wreszcie dziekujemy, że w tym najważniejszym, pięknym dniu Ślubu pomyśleliście o kotach, które paczą sercem!!! Jak Wy!!!!!!! To dla nas zaszczyt i ogromną radość, że w pewnym sensie również mogliśmy towarzyszyć Wam w momencie rozpoczęcia nowej drogi życia! Tutaj, w miejscu, w którym wszyscy jesteśmy razem 😃 Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze, kochani!!!!!!!!!!!!! Ekipa Ja Pacze Sercem - ta w futerkach i ta bez
  • uszatka-nadal-w-szpitalu.jpg

    Uszatka nadal w szpitalu

    Kochani, oddech Uszatki się uspokoił!!! Oczywiście nadal pozostaje pod troskliwą opieką szpitalnej ekipy weterynaryjnej 💛. Najprawdopodobniej przyczyną jej stanu jest bakteryjne zapalenie płuc. Jutro konsultacja radiologiczna, ale mamy nadzieję, że to "tylko" stan zapalny. Najważniejsze, że leki działają i nasza kotusia dzielnie się trzyma!!!!! Bardzo chce się przytulać, bo nawet w szpitalu kocha człowieka ponad wszystko!!!❤ Dziękujemy za moc Waszej pozytywnej energii, o którą nadal dla Uszatki prosimy!!!!!!🌞
  • uszatka-w-szpitalu!!!-nagle-pogorszenie-stanu-zdrowia!.jpg

    Uszatka w szpitalu!!! Nagłe pogorszenie stanu zdrowia!

    Paczacze kochani, nasza Uszatka 💛 właśnie trafiła do szpitala :( Okazało się, że ma obrzęk płuc :( W komorze tlenowej walczy o każdy oddech!!! Wcześniej nie miała żadnych problemów z oddychaniem, pojawiły się nagle. Towarzyszy im tachykardia. Jeszcze nie wiemy wiele, czekamy na wieczorne informacje od lekarzy, którzy opiekują się koteńką w naszej zaprzyjaźnionej klinice całodobowej. Wierzymy, że będą to dobre informacje i prosimy Was o najmocniejsze kciuki!!!!!! Wysyłajmy ciepłe myśli i moc, bo tylko tak możemy teraz wesprzeć naszą kochaną Uszatkę!!!!!!
  • serdecznie-dziekujemy!!!.jpg

    Serdecznie dziekujemy!!!

    Kolejny już raz wspierają nasze działania ratownicze cudowni Przyjaciele ślepaczków z grupy Kocham Swojego Ruska <3 <3 <3 Kochamy Was, kochamy ruski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!🥰💛🌞 <3 Nie wiemy jak dziękować, bo bardzo łatwo wpaść w banał czy egzaltację, a Wasza pomoc jest naprawdę bezcenna!!!!!!!!!!!!! ☺️ Dzięki Wam nie boimy się podejmować wyzwań, zyskujemy poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim wiemy, że nie jesteśmy sami w naszych działaniach pomocowych dla niewidomych i niedowidzących kotów. Od lat jesteście z nami, to niesamowite... Wzruszeni, poruszeni i przeszczęśliwi z radością i dumą dziękujemy za przekazanie kwoty 1.073,89 na rzecz naszych podopiecznych. Pieniądze te zostały zebrana dzięki sprzedaży kalendarza pełnego cudownych kotów rosyjskich, który grupa wydaje między innymi dlatego, by wspierać bezdomne koty w potrzebie. Od lat jednym z beneficjentów jest nasza fundacja czyli ślepaczki!!!!!!!😃 Całusy i podziękowania przesyła niewidomy Wasyl <3, który już wyleczony grzeje doopkę we własnym domku!!!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-pedro.jpg

    Poznajcie Pedro

    Paczacze Kochani, w niedzielę przybył do nas niewidomy staruszek Pedro <3 Don Pedro ;) Najmocniej dziękujemy za wspaniałą współpracę pracownikom <3 poznańskiego Schroniska, w szczególności Pani doktor Oldze, która troskliwie zajęła się kocurkiem i zaufała nam!!! To dzisiejsza, krótka relacja wolontariuszki: "Czekam na wieści o wynikach Pedro. Wczoraj była powtórka badań krwi. Zobaczymy czy zmniejszyła się leukocytoza, czy opadł poziom fosforu i sodu (jest strasznie wysoki, a to powoduje, że kot się odwadnia - zaburzenia osmozy) oraz sprawdzimy czy nie ma nadczynności tarczycy (często ona tak wyniszcza i maskuje PNN w badaniach). Całe szczęście, że w Schronisku zrobili tak szczegółowe badania! Mamy trop i punkt odniesienia." Codzienne kroplówki, leki stymulujące odporność, antybiotyki i ciepełko już przynoszą efekty!!!!!!!!! :) Nochal nadal zatkany, ale już nie tak strasznie. Apetyt wilczy, więc karmienie strzykawką to już przeszłość :) Nadal niestety kocurro jest odwodniony, pomimo płynoterapii. Niestety stan Pedro jest zbyt poważny by marzyć o przeprowadzeniu okulistycznego badania ERG, które wymaga narkozy, a mogłoby nam powiedzieć czy jest szanasa na ratowanie wzroku, bo zdaje się, że jest. Jednak nie w tym stanie :( Dzisiaj dowiemy się więcej i mamy nadzieję, że będą to dobre wieści!!!!!!!!!!!!!!! Pedro jest bardzo wyniszczony, ale nie zamierza się poddawać i wierzymy, że złamie jeszcze niejedno serce niewieście!!! ☺️ Prosimy o ciepłe myśli, carramba ;)
  • panienki-juz-po-zabiegach.jpg

    Panienki już po zabiegach

    Paczacze Kochani, dzisiejszy dzień rozpoczynamy pozdrowieniami od naszych cudnych panieneczek: Florentynki <3 i Słomki <3, które w ubiegłym tygodniu przeszły zabieg enukleacji. Wszystko się pięknie goi, a nasze jednookie śliczności czują się tak dobrze, że już bywają na poważnych wysokościach ;) Dobrego dnia, kochani!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy, że jesteście z nami, ze ślepaczkami!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-urocza-uszatke-❤.jpg

    Poznajcie uroczą Uszatkę ❤

    Paczacze Drodzy, wiele się dzieje, a koty nieustannie do nas przybywają. Dzisiaj chcemy przedstawić Wam Uszatkę <3 zabraną z ulicy w bardzo ciężkim stanie przez fantastyczną osobę <3, której zawdzięcza życie. Trafiła do lecznicy w miejscowości Błonie pod Warszawą, gdzie była leczona przez gminę <3 Wszystko wskazuje na to, że Uszatka przeszła ciężki uraz głowy, ale tak naprawdę nie wiemy wiele. Wizyta u okulistki pokazała, że w oczku, które działa potrzebny jest zabieg entropium, jednak nie to jest priorytetem. Obraz RTG czaszki pokazał niepokojące zmiany w obrębie żuchwy :( Jutro czeka naszą milusińską staruszkę zabieg sanacji jamy ustnej i przy tej okazji zostanie pobrany materiał do badania histopatologicznego. Na wyniki biopsji przyjdzie nam chwilę poczekać, ale nie dopuszczamy do siebie myśli, że mógłby okazać się tragiczny!!! Poza tym Uszatka jak miś Uszatek "klapnięte uszko ma" :) W domu tymczasowym najchętniej leniuchuje i wcina!!! :) Może jeść wyłącznie mokrą karmę i wyraźnie nie tęskni za inną ;) Bardzo prosimy o moc kciuków, ciepłych myśli i dobrej energii dla naszej cudnej seniorki!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uszatka jest urocza, spokojna i oczywiście przekochana!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Zresztą zobaczcie sami ;)
  • laczy-ich-prawdziwa-milosc-💕-kto-pokocha-ten-wspanialy-dwupak.jpg

    Łączy ich prawdziwa miłość Kto pokocha ten wspaniały dwupak 💕

    Rozpoczynamy poszukiwania wspaniałego domku dla przeuroczej i przekochanej Stajenki ❤ Cichutko przyznamy, że marzymy o wspólnym domku dla Stajenki i niedowidzącego Egonka. Dlaczego? Dlatego, że nasza słodka maluda go odczarowała. Gdy tylko pojawiła się w domu tymczasowym Egonek, dotąd dzikawy kociak, który już tam był, rozkwitł. Tak bardzo pokochał Stajenkę, że jakby zapomniał o swoich schroniskowych traumach i zaufał ludziom!!! Opiekunka nie mogła w to uwierzyć, ale też nie mogła się napatrzyć na nierozłączną odtąd parę. Stajenka i Egonek stali się najlepszymi przyjaciółmi!!! To jest taka niezwykła miłość, tak niezwykle poruszająca. Odmieniła życie Egona zupełnie. Stajeneczka go wspiera na każdym kroku dodając odwagi i otaczając czułą opieką, choć sama też opieki wymaga. Wszystko robią razem, wszystko. I tak niezwykle się kochają!!! Czy zdarzy się cud i ktoś zechce przygarnąć jednooką koteczkę z przyszywanym niedowidzącym braciszkiem? Och, niech zdarzy się taki cud!!!!!! e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • slepaczki-zauwazone!!!-gala-sfinksy-2019.jpg

    Ślepaczki zauważone!!! Gala Sfinksy 2019

    Kochani, spotkał nas wielki zaszczyt i radość - nasza Fundacja została zaproszona na tegoroczną galę wręczenia nagród producentom akcesoriów dla kotów, #Sfinksy 2018. Po raz kolejny koty niewidome i niedowidzące miały okazję pokazać się w świetle reflektorów, udowadniając, że są i że coraz więcej osób je zauważa, pamięta o nich i chce pomóc!!!!!!!!! :) Mieliśmy okazję opowiedzieć o nich i pokazać na zdjęciach oraz filmiku jak doskonale sobie radzą, jeśli tylko zaopiekuje się nimi człowiek! :) Całym sercem dziękujemy zespołowi magazynu #TrzyKoty <3 za to ogromne wyróżnienie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy sponsorom, którzy postanowili wesprzeć ślepaczki. Dzięki nim organizatorzy mogli wyczarować loterię, z której cały dochód trafi na rzecz naszych podopiecznych (jak tylko poznamy sumę, damy Wam znać z radością!!!). Podobno goście wykupili wszystkie losy 😃 Dziękujemy też darczyńcom, którzy przekazali nam vouchery na zakupy w ich firmach. Im poświęcimy osobne podziękowanie, jeśli pozwolicie :) To był wspaniały wieczór!!! Jeszcze raz dziękujemy i gratulujemy laureatom!!!!!!!!! <3
  • stajenka-❤-przyjela-konska-dawke-bolu.jpg

    Stajenka ❤ przyjęła końską dawkę bólu...

    Znaleziona została w stajni – stąd jej imię – z potwornie uszkodzonym okiem. Gałka była powiększona i aż wychodziła z oczodołu. Do tego stan zapalny, wysoka gorączka i wycieńczenie. Ogrom cierpienia, jaki w związku z tym musiała znosić, jest dla nas nie do wyobrażenia...

  • pozegnanie-wiselki.jpg

    Pożegnanie Wisełki

    Drodzy Paczacze, dzisiaj wieść od nas tragiczna. Po długiej walce pożegnaliśmy niezwykłą istotkę jaką była Wisełka 🖤
    Pomimo pomocy najlepszych specjalistów, najbardziej zaawansowanej diagnostyki i prób leczenia nie zdołaliśmy Wisełki ocalić😪Jej organizm nie reagował na leki, a stan zamiast się polepszać, pogarszał się. Kilka bardzo silnych ataków dziennie, ból, który wkradł się w codzienność stały się Wisełkowym życiem. Nie mogliśmy na to pozwolić, bo przecież byliśmy dla nie...j. Bo ją kochaliśmy, bo miała mieć jak w niebie... Wraz z lekarzem prowadzącym oraz specjalistą neurologiem, który zajmował się Wisłą mogliśmy zrobić tylko jedno. Mogliśmy już tylko zakończyć cierpienie. To był nasz dla niej najtragiczniejszy dar
    Wisełko, maludo kochana, wybacz tę ziemską bezradność, wybacz i czekaj na nas TAM.............
    W naszych sercach zostaniesz na zawsze, a Marzena i Tomek, którzy tak dzielnie o Ciebie walczyli nigdy, przenigdy o Tobie nie zapomną!

  • czad-w-pozarze-stracil-wszystko-procz-zycia-teraz-zaciekle-o-nie-walczy.jpg

    Czad w pożarze stracił wszystko, prócz życia. Teraz zaciekle o nie walczy

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/czad

     

    Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla Czada  Tylko wspólnymi siłami możemy dać mu szansę!!!!!!!!!!!

     

  • niedowidzacy-ptys[3].jpg

    Niedowidzący Ptyś

    Dzień Kobiet, a my o chłopaka chcemy przedstawić
    Ze Schroniska w Tomaszowie Mazowieckim , któremu dziękujemy za baaardzo dobrą współpracę, przyjechał do naszego domu tymczasowego we Wrocławiu niedowidzący Ptysio (cudownej osobie dziękujemy gorrrąco za pomoc w transporcie). To jeszcze młodzian, tym bardziej cieszymy się, że już może szaleć do woli poza klatką Jeszcze nie wiemy czy bardziej Ptysia radują swobodne harce, czy przytulanki do tymczasowej opiekunki i wylegiwanie się w pościeli Jedno wiemy na pewno: jest rozradowany!!!!!!!!! A my wraz z nim!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wspólnie ściskamy Was, Paczacze kochani!!!!!!!!!!!!!!!!

    Pierwsze zdjęcie jeszcze ze schroniska, następne już pokazują Ptysia w DT

  • szukamy-fotografa-w-poznaniu.jpg

    Szukamy fotografa w Poznaniu

    Poszukiwany, poszukiwana!!!!!!
    Poznańskie ślepaczki szukają życzliwego obiektywu, który pomoże ukazać ich piękno!!! 🙂

    Jeśli ktoś ze Śląska, Krakowa lub Warszawy byłby chętny to również gorąco zapraszamy!!!!!!!!!!!!!! 🙂

     

    Kontakt: tel. 500383928,
    e-mail: japaczesercem@gmail.com

     

  • przedstawiamy-lusie[7].jpg

    Przedstawiamy Lusię

    Paczacze Drodzy,  przedstawiamy Wam Lusię , która została "honorowym ślepaczkiem". Trafiła pod naszą opiekę, mimo że widzi znakomicie. Z całą resztą jej działkowego życia już znakomicie nie było. Nasi wolontariusze początkowo myśleli tylko o złapaniu kotki, sterylizacji i po okresie rekonwalescencji mieliśmy ją wypuścić w dotychczasowym miejscu bytowania. Jednak stan Lusi był zbyt poważny by można poddać ją zabiegowi i przez trzy tygodnie trwała walka o to by jej wynędzniałe, zachudzone ciałko podreperować. Antybiotyk, kroplówki, leki podnoszące odporność i... miłość, spowodowały, że koci katar zaczął znikać, ciałko dochodzić do siebie, a duch Lusi zaczął rozkwitać

  • nasz-nowy-podopieczny-czad[3].jpg

    Uratowany z pożaru niedowidzący Czad

    Paczacze Drodzy, lubicie poniedziałki? Z pewnością lubi je nasz Czad , ślepek, który w niedzielę opuścił Schronisko w Słupsku (dziękujemy za wspaniałą współpracę)!!! Uratowany z pożaru, do siebie dochodził w schroniskowej klatce, a dziś, już w naszym domu tymczasowym w Poznaniu, doopkę wciska w najwygodniejsze miejscówki 😉🙂

    Póki co, wiemy tylko, że Czad jest przekochany, absolutnie czadowy!!!!!!!!!!!!!! I baaardzo przystojny 😎 Kocha jeść, zupełnie jak my 😆

    Zrobimy wszystko, by teraz już każdy dzień Czada był radosny i kolorowy, niezależnie od tego, że jego oczka pogrążone są w ciemności!!!

  • akcja-pacz-sercem-(4-18032019).jpg

    Akcja Pacz Sercem [4-18.03.2019]

    #PaczSercem kolejna edycja cudownej akcji poznańskich studentów trwa!!!!!!!!

    Dziękujemy najmocniej na świecie i bardzo gorąco zapraszamy mieszkańców naszego miasta do wzięcia udziału w tej charytatywnej inicjatywie!!!!!!!!!!!!!! Jednym z beneficjentów są koty niewidome i niedowidzące. 🙂

    Link do artykułu: Akcja charytatywna na rzecz zwierząt. "Pacz Sercem" - apelują poznańskie uczelnie

  • pieknie-dziekujemy[4].jpg

    Pięknie dziękujemy

    Wśród naszych ślepków wielka radość zapanowała 🙂 Dostały paczkę pełną skarbów od naszej byłej podopiecznej Chmurki  i jej ekipy, pracującej w firmie Nutricia

    Dary zostały natychmiast przejrzane przez Simonitę - kierowniczkę inspektoratu oraz Bąbisława - specjalistę ds. BHP 😉 Ze wstydem przyznajemy, że Bąbel podprowadził jedną ze ślicznych wędek, ale staramy się ją odzyskać!😱😉 Bo wszystkie wspaniałości są dla tych, które jeszcze własnego domku nie mają.
    Dziękujemy całym sercem za pamięć, za pomoc, za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!

    Chmureczko , prosimy, wycałuj od nas swoich Dużych i resztę ekipy!!! 😍😍😍

  • szukamy-domow-tymczasowych-dla-slepaczkow.jpg

    Szukamy domów tymczasowych dla Ślepaczków

    PACZYSZ SERCEM? Paczaj z nami i ZOSTAŃ DOMEM TYMCZASOWYM DLA ŚLEPACZKA!!!

    "Dom tymczasowy to zwykły dom – mieszkańcy, ściany, dach, jedzenie, miłość. Różni się od zwykłego domu tylko tym, że otwiera swoje drzwi dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują, którzy nie poradzą sobie sami, którzy pilnie potrzebują pomocy. Daje szansę na przetrwanie wtedy, kiedy nigdzie indziej już jej nie ma. Może liczyć na pełną pomoc naszej Grupy, zaangażowanie, wsparcie pod każdym względem. Dom tymczasowy to dom, który ratuje życie."

    Tak scharakteryzowała DT nasza wolontariuszka Ela
    Od strony formalnej dodamy: DT może znajdować się w dowolnym miejscu Polski. Do Jego zadań należy otoczenie podopiecznego troską i opieką taką, jaką otacza się własnego ukochanego kota! Wizyty u weterynarza, które my oczywiście finansujemy. Finansujemy nie tylko leczenie, ale też utrzymanie zwierzaka, jeśli jest taka potrzeba! W razie konieczności zapewniamy porady znakomitej behawiorystki. Zawsze służymy też swoim doświadczeniem!!!
    Tymczasowanie ślepaczka nie jest trudniejsze, wręcz przeciwnie!!! Koty niewidome i niedowidzące nie walczą o miejsce w hierarchii, dlatego łatwiej i zazwyczaj bezkonfliktowo dogadują się z rezydentami 🙂 W większości to wielkie przylepy, a zawsze to koty, które bez nas na pewno sobie nie poradzą!!!

    Czekamy na Was - na tych, którzy naprawdę paczą sercem 🙂 Bycie opiekunem tymczasowym to wielka odpowiedzialność, ale też i wielka satysfakcja!!!

    Bardzo gorąco zapraszamy do naszej japaczowej rodziny!!!
    Ratować kocie życia, a potem wprowadzać w ich ociemniałe światy feerie barw to przeogromna satysfakcja!!! To szczęście, którego zwyczajnie nie da się opisać!!!!
    Tworząc Ja Pacze Sercem jednocześnie tworzymy grupę przyjaciół, którzy zawsze mogą na siebie liczyć 🙂 Którzy mają wspólne cele, sensy i pasje i niewspólne również 😉
    Całym sercem zapraszamy i czekamy na Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A przede wszystkim czekają koty, które bez naszej pomocy na tym świecie nie poradzą sobie na pewno.

    I Ty zostań japaczowym czarodziejem!!!!!!!!!!!!!!

     

    Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu:
    tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com.

  • przedstawiamy-wam-adelle[3].jpg

    Przedstawiamy Wam Adelle

    Dzisiaj smutna historia, smutne jej bohaterki. Mamy jednak nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się stworzyć szczęśliwe zakończenie losów Adelki, a tym samym sprawić by jej dotychczasowa opiekunka poczuła ciepło i spokój w sercu...

    Jak widzicie Adelle ma piękne, zdrowe oczy. Została "honorowym ślepaczkiem" czyli naszą podopieczną w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Jej wieloletnia opiekunka Kasia, ratowniczka kotów i ludzi, zachorowała na nieuleczalną chorobę i Jej stan nie pozwolił na dalsze zajmowanie się ukochaną futrzaną rodzinką Musiała zawczasu powierzyć swoje koty innym... Znamy Kasię i jej dzieło od lat, więc oczywiście postanowiliśmy pomóc w jedyny możliwy sposób - zabierając koteńkę do naszego DT. Kasia nam bardzo zaufała i wybrała spośród swoich pięciu kotów (które również zostały zabrane przez dobrych ludzi z forum miałwa ) najdelikatniejszą, najbardziej płochliwą kotkę, o której zaufanie trzeba będzie długo zabiegać.

  • syriuszek-szuka-swojego-czlowieka[3].jpg

    Syriuszek szuka swojego człowieka

    Magiczny Syriuszek rozpoczyna poszukiwania własnego, kochającego i odpowiedzialnego domku, w którym będzie mógł brykać, przytulać się i ćwierkać całymi dniami!

    Tajemnica Syriusza – kociaka spod najjaśniejszej gwiazdy.

    Choć czarny jak nocne niebo, to na jego widok twarz rozjaśnia uśmiech. Uśmiech nie schodzi nawet wtedy, gdy dowiadujesz się, że nie słyszy i nie widzi na jedno oczko. A nawet wtedy, gdy okazuje się, że ma zaburzenia neurologiczne, które czasem powodują, że w charakterystyczny sposób kiwa głową. W czym tkwi tajemnica Syriusza? Dlaczego kocha się go od pierwszego wejrzenia mimo to, że jest przecież niepełnosprawnym kociakiem? Może dlatego, że niepełnosprawność nie przeszkadza mu być pierwszym kotem pod drzwiami, gdy do jego tymczasowego domu pukają goście? Może za to, że cieszy się na widok każdej żywej istoty, jaką zobaczy na swojej drodze? A może to dlatego, że kocha zabawę, jest zawsze wesoły, pozytywnie nastawiony do świata, ludzi i zwierząt. Może za to, że rozkosznie ćwierka, gdy tylko jest blisko człowieka. Trudno powiedzieć, bo zanim się zorientujesz, to już trzymasz w ramionach rozkosznego Syriuszka i szepczesz w zachwycie: „ty moja gwiazdko z nieba”.

  • filipek-kocie-dziecko[4].jpg

    Filipek - kocie dziecko

    Paczacze Drodzy, nowy tydzień i nowy... koci dzieciaczek na naszym pokładzie. Filipek , zwany Fifi, ma zaledwie 4 miesiące, a za sobą już bardzo dużo złych doświadczeń. Ma też dobre, dzięki Kasi - cudownej osobie, która zawsze rusza na pomoc zwierzakom w potrzebie!!!!!!! Znalazła chorego kociaka bez oczek na pomorskiej wsi i zrobiła wszystko, by go uratować. To Jej, Filipek, zawdzięcza życie!!! Teraz trafił do naszego domu tymczasowego w Rudzie Śląskiej, więc zdążył już przemierzyć prawie całą Polskę 😉 Teraz kokosi się wśród nowych kocich kolegów i podbija serce tymczasowego opiekuna Właściwie już podbił całkowicie 😉

  • wsparcie-dla-luszynka[3].jpg

    Wsparcie dla Luszynka

    Luszyn to wesoły i pogodny młody kocurek, który trafił do nas z chojnickiego schroniska. To młodziak z popsutym jednym oczkiem, silnie przekrzywioną główką (co może oznaczać tzw. zespół przedsionkowy 🙁 i silną infekcją.

    Luszyn ma wielki apetyt i każdego dnia pochłania sporą porcję puszeczki, suchej karmy i zużywa żwirek. Uwielbia też zabawy piłeczkami! Teraz dzięki akcji dla schroniska możecie wspomóc go materialnie Wystarczy, że wejdziecie w podany link i zakupicie coś dla naszego cudnego burasia

  • to-milosci-czas.jpg

    To miłości czas

    Dzisiaj dzień pełen serc Obyśmy naprawdę dali sercu zdominować nasze relacje, nasze życie

     

  • gorrrrraco-dziekujemy-ekipie-improwizowane-poniedzialki.jpg

    Gorrrrrąco dziękujemy ekipie Improwizowane Poniedziałki

    Całym sercem i z całych sił dziękujemy grupie artystów tworzących wspaniałe przedstawienia, którzy nie tylko poprawiają humor swoim widzom, ale też wspólnie z nimi czynią cuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   3.455 zł wpłynęło na konto naszej Fundacji 😍 To kwota zebrana przez ekipę Improwizowane Poniedziałki ze sprzedaży biletów na cotygodniowe występy we Wrocławiu
    Cieszymy się jak szaleni, że tak wspaniała inicjatywa miała miejsce dzięki ekipie cudownych ludzi!!!!!!!!!!!!!

    To pomoc, dla kotów niewidomych i niedowidzących, nieoceniona, naprawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tam, gdzie sztuka, tam rozum, wrażliwość i serce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    DZIĘKUJEMY, kochani!!!!!!!!!!! Ślepaczki ślą ciepłe i serdeczne miau A my obiecujemy przeznaczyć tę ogromną kwotę na to, by w zdrowiu i szczęściu mogły wieść dalsze życie.

  • egon-szuka-swojego-czlowieka[5].jpg

    Egon szuka swojego człowieka

    Czy zdarzy się cud? Czy znajdzie się wyjątkowy człowiek, który da wystraszonemu Egonkowi szansę? Człowiek, który pokocha czarnego, niedowidzacego, obawiającego się ludzi kota, który po trzech miesiącach w naszym domu tymczasowym po raz pierwszy dał się pogłaskać?
    Gorąco wierzymy, że tak!!!!

  • w-drodze-do-domu-tymczasowego[1].jpg

    W drodze do domu tymczasowego

    Kochani, niewidomy kocurek z krakowskiego Schroniska wczoraj zakończył kwarantannę, a dzisiaj pędzi do naszego domu tymczasowego
    Prosimy o mocne kciuki za tego kawalera. Ma podobno problemy z jedzeniem, ale liczymy na to, że w DT prędko odzyska apetyt! Oczywiście w poniedziałek odwiedzi lecznicę, gdzie zrobimy wszystkie potrzebne badania. Mamy nadzieję, że ich wyniki będą dobre!!!
    Narazie wiemy tylko, że kocurek jest przekochany!!!!!!!!! I że schroniskowy stres już poza nim, a to najważniejsze!!!!!!!

  • dziekujemy-z-calego-serca.jpg

    Dziękujemy z całego serca

    Chcemy z przeogromną radością i dumą podziękować załodze warszawskiej restauracji roślinnej Leonardo Verde 💚💚💚 Dobre duchy tego miejsca - pracownicy - zorganizowały między sobą zbiórkę na rzecz kotów niewidomych i niedowidzących i właśnie otrzymaliśmy 280 zł w darze!!! ☀️💛😃 Będzie jeszcze jedna niespodzianka od kreatorów tej włoskiej kuchni wegańskiej, ale o niej w przyszłym tygodniu 😉

    Dziękujemy całym sercem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteśmy wzruszeni, że zechcieliście ślepaczki zauważyć i wesprzeć!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • frotka-szuka-milosci[4].jpg

    Frotka szuka miłości

    Paczacze drodzy, dzisiaj przedstawiamy i polecamy Wam do adopcji uroczą Frotkę

    Gdy zaufa Ci Frotka, wtedy czeka Cię wywrotka… miłości! Tony mruczenia, hektolitry czułości, metry sześcienne bliskości. Skąd ona to bierze? Bo przecież nikt jej tego nie dał. Przez cztery miesiące była po prostu samotnym, głodnym i chorym kocim dzieckiem. Niepotrzebną nikomu kupką nieszczęścia umierająca na ulicy. A teraz? Wystarczy odrobina serca, a to małe chucherko po prostu przygniata ogromem dobrych uczuć.

  • przedstawiamy-wam-diwe[2].jpg

    Przedstawiamy Wam Diwę

    Paczacze Kochani, oto Diwa
    Nie widzi, bardzo słabo słyszy i ma wyraźne problemy neurologiczne (kręci się w kółko). W przytulankach jej to wcale nie przeszkadza , ale marzymy o tym by mogła funkcjonować bez utrudnień, a przede wszystkim musimy być pewni, że nic poważnego i groźnego w głowie się nie dzieje. Dlatego zabieramy Diwę do doktora Arkadiusza Olkowskiego, który diagnozuje i leczy nasze neurologiczne ślepki. Mamy nadzieję, że będzie miał dla nas tylko dobre wieści, tym razem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • poznajcie-korka[4].jpg

    Poznajcie Korka

    Paczacze Drodzy, dzisiaj chcielibyśmy Wam pokazać Korka , do którego wraca życie!!!!!!!!!!! Nie, nie był chory. Właściwie już prawie w ogóle go nie było, po rocznym pobycie w schroniskowej klatce... Bury, dziewięcioletni, z trzecimi powiekami nachodzącymi na oczka, smutny i wystraszony poczciwiec. Przez ten rok nie zapytał o niego nikt. Dzięki staraniom opiekunek dowiedzieliśmy się o nim i obiecaliśmy Korkowi, że na pewno go zabierzemy!!!!!!!!!!!!

    Pierwsze chwile buraska w domu tymczasowym to była tylko chęć zniknięcia 🙁 Przecież musi nauczyć się życia od nowa, a to bywa wyzwaniem wielkim.

  • przedstawiamy-franke[6].jpg

    Franka szuka swojego człowieka

    Kochani Paczacze! Nasza jednooczka Franeczka rozpoczyna poszukiwania swojego wymarzonego domu!!! Kto pokocha nasze czarne cudeńko?

    Masz firanki? To znaczy, że Twój dom jest ideałem dla Franki!
    Cztery łapki i jedno bystre oczko biega, szuka i wypatruje swojego własnego człowieka. Ma dopiero cztery miesiące, a wie już, jak ważne jest to żeby mieć kogoś zupełnie swojego, kto kocha i dba. To dlatego, że dotąd swojego człowieka nie miała i dlatego straciła oko. Nikt się nie przejął chorym kociakiem, nikt w porę nie zaniósł do lekarza, nikt nie leczył. Nie mówiąc już o tym że nikt nie karmił ani nie tulił.

  • pozegnanie-kenii-(-)[3].jpg

    Pożegnanie Kenii [']

    Kenia ['] 🖤
    Kochani, nie zdołaliśmy uratować naszej ślepki 😞 Guz u podstawy serca nie pozostawił żadnych szans 😞
    "Właśnie pożegnaliśmy Kenię... okazało się, że ma guz klatki piersiowej, który powodował zbieranie się wody w osierdziu... Kenia mogłaby żyć jeszcze tydzień, dwa... ale dostając co 3h leki, robiąc pod siebie i ledwo trzymając się na nogach. Na to nie mogliśmy Jej skazać. Jest nam strasznie smutno... mieliśmy nadzieję, że diagnoza prof. Lechowskiego to jest to, będziemy leczyć i Kenia wydobrzeje... nie udało się. Mam nadzieję, że choć trochę jej było dobrze u nas... ostatnie chwile spędziła na kolanach mrucząc... już nie cierpi..."

    Kenio, zawsze będziemy Cię pamiętać i kochać!!!!!!!!!!!
    Obiecujemy Ci być dla niewidomych i niedowidzących, bezdomnych istot zawsze!!!!!!!!
    Utulamy........................

    Bardzo dziękujemy lekarzom weterynarii za troskliwe próby ratunku!!!
    Dziękujemy Wam, kochani za ciepłe myśli, kciuki, pozytywną energię, którą słaliście Kenii w nadziei, że jednak zdoła wygrać walkę o życie!!! To było wielkie wsparcie. Również dla wspaniałych opiekunów tymczasowych kotki, którzy włożyli całe serce w to, by podarować jej szczęście i zdrowie... Dla niej i dla nas wszystkich - ślepaczkowych ratowników.

  • niewidoma-kenia-walczy-o-zycie!!![3].jpg

    Niewidoma Kenia walczy o życie!!!

    Paczacze Kochani, prosimy o ciepłe myśli kciuków moc!!!!!!!
    Nasza Kenia w nocy trafiła do szpitala 🙁
    Nocna wiadomość od Oli i Maćka, naszych wolontaruszy:
    "Wracamy z kliniki. Kenia miała krótki atak duszności, który wzięliśmy za zakrzusztenie, ale się powtórzył znowu, więc pojechaliśmy. Nie jest dobrze 🙁 Kenia ma płyn w klatce piersiowej, nie było widać serca na rtg, na usg widać brzydką watrobe. Podejrzewany jest nowotwor, zapalenie oplucnej... na ta chwilę nie wiadomo. Została na noc. Trzymajcie kciuki."

    Już wiemy, że źle pracują nerki, których wyniki badań jeszcze w listopadzie były bez zarzutu. Pojawiła się też anemia
    Czekamy na popołudniowe wieści z kliniki (koteńka będzie miała przeprowadzone badanie kardiologiczne - echo serca i USG).
    Stan Kenii jest stabilny, ale bardzo poważny. Walczymy!!!!!! Kenia walczy!!!!!!!
    Mamy nadzieję, że dzisiaj już będzie mogła wrócić do domu tymczasowego, bo nawet najlepszy szpital to wielki stres dla kota, zwłaszcza niewidomego!

    Bądźmy razem, bądźmy z Kenią, prosimy!!!!!!!!!!!! 🙁

  • wasylek-chcialby-sie-wam-przedstawic[7].jpg

    Wasylek chciałby się Wam przedstawić

    Nie widzę zła, nie słyszę zła.

    Dla bezdomnego kota, ulica, to zło - głód, choroby, niebezpieczeństwa. Szczególnie dla głuchego niewidomego staruszka, takiego jak 14-letni Wasyl. Wszystko wskazuje, że ktoś się go pozbył, wyrzucając na ulicę, a to jest zło w czystej postaci. Ale Wasyl już nie widzi, ani nie słyszy zła - stracił wzrok i słuch.

    Jest spokojny, cichy i niewymagający. Nie potrzebuje wiele. Tylko domu. Spokojnego, bezpiecznego domu, w którym będzie mógł nareszcie poczuć się bezpiecznie. I człowieka - takiego tylko dla siebie. Wasyl większość dnia śpi, ale gdy się go dotknie, od razu budzi się w nim wielki „przytulas”. Zawsze ma apetyt, korzysta z kuwety. Może być sam albo dzielić dom z innym spokojnym kotem. Cierpi na nadciśnienie tętnicze i musi codziennie przyjmować tabletkę, którą bez problemu zjada.

  • przedstawiamy-wam-racuszka[13].jpg

    Przedstawiamy Wam Racuszka

    Niedowidzący Racuszek szuka swojego łasucha!

    Racuszka można łyżkami jeść. Z początku nieśmiały i nieufny, ale już po chwili nie wytrzymuje i próbuje się zaprzyjaźnić. Uwielbia ludzi, inne koty i psy, czyli wszystkich, których napotyka na swojej drodze. Dobrze, że został uratowany przed pewną śmiercią na ulicy, gdy o mało co nie wszedł pod jadący samochód. Racuszek nie jest nieuważny albo niemądry, tylko mocno niedowidzący. Samochodu musiał po prostu nie dostrzec. Jedno oko nie widzi, albo rejestruje jedynie światło i cień, a drugie widzi dobrze, ale ma bliznę po owrzodzeniu na wysokości źrenicy, co zawęża jego pole widzenia. Jako kot niedowidzący, Racuszek trafił do fundacji Ja Pacze Sercem i tutaj zakochaliśmy się w nim wszyscy.

  • wrobelkowe-szczescie.jpg

    Wróbelkowe szczęście

    Wróbelek  zwany też Wróblikiem właśnie wyfrunął do swojego gniazda!!! Do fantastycznej rodziny!!!!!!!!!!
    Ten dzielny maluszek trafił do nas ze Schroniska w Świdnicy gdzie przeżył walkę z panleukopenią. Na froncie boju z kocim katarem zostawił część wzroku, ale, na szczęście, udało nam się uratować jego oczka i część zakresu widzenia
    To małe burasiątko jest jedną z najsłodszych istot, jakie poznaliśmy. Emanuje miłością, zaraża optymizmem Tym bardziej cieszymy się, że jego nowa rodzina pacząc sercem zdecydowała się właśnie na Wróbla!!!!!!!!!!!
    SZCZĘŚCIE!!!!!!!!!!!!!!

  • cztery-cudowne-koty[1].jpg

    Cztery cudowne koty

    Kochani Paczacze, przedstawiamy nowych podopiecznych, cztery koty po zmarłym Panu 😞 Ich hodowla została wygaszona, więc mają tylko nas.
    Sigi jest niewidoma, Sansie brakuje jednego oka, Gusia widzi, ale ma silne problemy jelitowe, natomiast jedyny chłopak w tym towarzystwie, Demon ma się stosunkowo dobrze. Leczymy, chuchamy, umawiamy zabiegi, ale przede wszystkim zalewamy morzem miłości, którego są nieziemsko spragnione!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Mamy nadzieję, że już wkrótce te urocze istoty będą mogły zamieszkać we własnych rodzinach, które spojrzą na nie sercem!!!!!!!!!!! Adopcja tylko w dwupaku 😊
    Dwie kotki już zyskały szansę na cudowną rodzinę , u której już od dawna przeszczęśliwy żywot prowadzą nasi byli podopieczni: bezoki Franek i niewidomy Karmelek.
    Prosimy o mocne kciuki za te przemiłe kotełki!!!!!!!!!!!

    Sigi , Sansa , Demon i Gusia

  • frania-i-syriuszek-juz-po-zabiegach[3].jpg

    Frania i Syriuszek już po zabiegach

    Kochani Paczacze, dzisiaj kilka słów o France i Syriuszku , naszych kocich dzieciach, które w ostatnich dniach przeszły zabiegi.
    Oto krótka relacja z domu tymczasowego koteczków.
    "Maluszki już po zabiegach. Franka po usunięciu oczka ma się całkiem dobrze, już wraca do szaleństw!!!
    U Syrki gorzej - ucho było w stanie dramatycznym 😞Pani dr oczyściła wszystko endoskopowo i ma nadziejeę, że już będzie dobrze. Jednak sytuacja może się powtórzyć w przyszłości. Zaproponowała więc, by poobserwować Syrkę jeszcze ok. 2 msc przed puszczeniem do domu stałego. Od czasu rezonansu magnetycznego minęły 3 miesiące i po 2 msc kuracji antybiotykami, po ich odstawieniu, zapalenie wróciło..

  • posdrowienia-z-domkow.jpg

    Pozdrowienia z domków

    Ze swoich wymarzonych domów pozdrowienia ślą: Bianka zdobywczyni szczytów, romantyczna TaranTulka rozkochująca w sobie domowników z każdym dniem coraz bardziej oraz Faxik , który nie może doczekać się wiosny, by móc podziwiać piękne holenderskie tulipany

  • szukamy-imienia-dla-nowego-podopiecznego[5].jpg

    Szukamy imienia dla nowego podopiecznego

    Paczacze Drodzy,

    wczoraj opuścił Schronisko w Chojnicach (z którym sprawnie i serdecznie współpracujemy już jakiś czas, za co gorąco dziękujemy ) kocurek z popsutym jednym oczkiem, silnie przekrzywioną główką (co może oznaczać tzw. zespół przedsionkowy 😞) i silną infekcją.
    Jest jeszcze mocno onieśmielony, ale w nocy już hulał z zabawkami i pięknie pojadł

  • poznajcie-iwanka.jpg

    Poznajcie Iwanka

    Paczacze Kochani, w ubiegłym tygodniu nasza japaczowa rodzina powiększyła się o kolejne bezdomne ślepki.
    Dzisiaj, w ich imieniu, przesyła Wam serdeczne pozdrowienia oraz podziękowania (bo przecież bez Was nic tu u nas nie byłoby możliwe!!!!!) niewidomy Iwan Trafił do nas z Poznańskiego Schroniska, gdzie usunięto mu oczko i wyleczono. Teraz zamiast w klatce leniuchuje na przeróżnych posłankach w domu tymczasowym Jest jeszcze troszkę onieśmielony, człowieka kocha, ale inne koty znacznie mniej.
    Iwanek ma testy ujemne, jest zaszczepiony, właściwie gotowy do adopcji. Musimy zorganizować mu sesję zdjęciową, by pomóc komuś wypatrzyć tego sześcioletniego kocurka o gołębim sercu!!!!!

    Jak widać sesja bardzo potrzebna Iwankowi 😉

  • przedstawiamy-wam-cudaczka.jpg

    Przedstawiamy Wam Cudaczka

    Ten cudny kawaler z muchą to przystojniak Cudaczek który jest już gotowy na podbój ludzkich serc!!! Cudakowi do pełni szczęścia brakuje tylko swojego człowieka!!! Mamy nadzieję, że jest on wśród Was!

    Ślepaczek Cudaczek - los się z nim nie pieścił.

    A było tego trochę: porzucenie, bezdomność, głód, bolesna choroba oczu, usunięcie zniszczonych gałek, rekonwalescencja. I to wszystko w ciągu pierwszych miesięcy życia. Całkiem sporo jak na kocie dziecko, prawda? Los go nie oszczędzał. Mimo to, że Cudaczek poznał życie tylko od tej naprawdę przykrej strony, zachował całą swoją słodycz małego kociaka. Bo Cudaczek to taki cud natury, że choć los się z nim nie pieścił, to on, na przekór tym wszystkim złym doświadczeniom, uwielbia się pieścić.

  • pozytywny-poczatek-weekendu[4].jpg

    Pozytywny początek weekendu

    Kochani Paczacze, rozpoczynamy tydzień znakomitymi wieściamii o naszym niewidomym seniorze, Wasylku
    Otóż, przesiewowe badania krwi wyszły niemal znakomicie 😊 Udało się wykluczyć choroby ogólnoustrojowe, na skutek których koty mogą stracić wzrok! Prześwietlenie klatki piersiowej nieco nas wystraszyło, zdjęcie rtg zasugerowało powiększoną prawą komorę serca. Natychmiastowa konsultacja kardiologiczna rozwiała strachy wszelkie. Na zdjęciu, sylwetka serca tak wyglądała, ponieważ serducho źle się ułożyło. Echo serca wykluczyło jakiekolwiek problemy sercowe naszego przystojniaka 😊

  • wspaniala-metamorfoza-manka.jpg

    Wspaniała metamorfoza Mańka

    Paczacze Drodzy, to noworoczny post naszej fantastycznej wolontariuszki, Marty która od roku współtworzy japaczową rodzinę prowadząc dom tymczasowy.
    Dom dla ślepaczka oznacza życie, dosłownie...

    Zapraszamy najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!! Niewidome i niedowidzące bezdomniaki bardzo Was potrzebują!!!!!!!!!!!!!! My również.

    Wspólnymi siłami można naprawdę czynić cuda