Wizyt
Dzisiaj: 19Wszyscy: 1489192

Aktualności

O nas/Kontakt » Aktualności

  • malutka-fisia-jest-gotowa-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Malutka Fisia jest gotowa zamieszkać w swoim domu 💚

    Kochani Paczacze, nasza słodka malutka Fisia ❤ gotowa jest by pakować plecaczek do swojego własnego domu!!!! Fisia na punkcie przytulania Może to dlatego, że tak długo nie miała się do kogo przytulić. Gdy trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem miała zaledwie 5 tygodni, a już była sierotą. Znaleziona sama na wsi, przerażająco chuda z chorymi oczami. Była na skraju – jeszcze dzień lub dwa, a umarłaby z głodu. U nas musiała być przez tydzień dogrzewana, ponieważ była tak bardzo osłabiona, że nie była w stanie utrzymać prawidłowej temperatury. Nie miała siły jeść. Większość parametrów w badaniu krwi było poza normą. Przez pierwszy tydzień wymagała codziennych wizyt u weterynarza. Po kilku dniach zaczęła samodzielnie jeść, nabierała sił do życia i chęci do zabawy. Stan zapalny powiek, na który cierpiała udało się opanować za pomocą zakraplania leków. Okazało się, że ma zrosty na gałkach spowodowane „kocim katarem”, jednak nie upośledzają one jej widzenia. Nie było łatwo zawrócić ją z drogi na drugą stronę, ale kiedy już się to udało, okazało się, że to maleństwo ma kompletnego fisia na punkcie człowieka. Owszem, lubi się bawić, lubi jeść, lubi spać. Ale żyje po to, by się tulić. Fisia ma teraz 11 tygodni, jest zdrowa, wesoła, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Możecie powiedzieć, że mamy fisia na punkcie bezpieczeństwa naszych podopiecznych, a my nie zaprzeczymy. To dlatego, że odratowanie takiej kruszyny jest naprawdę trudne i wymaga wielkiego zaangażowania. To strach o to, co się dzieje w domu, gdy jesteśmy w pracy. Wstawanie w nocy, żeby sprawdzić, czy nic złego się nie dzieje. To dni, tygodnie i miesiące niepewności. To tryb pełnej gotowości i nocne rajdy do lecznicy przy pogorszeniu stanu zdrowia. Dlatego właśnie poszukujemy dla tego kociego dziecka odpowiedzialnego opiekuna i domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Robimy to po to, żeby mieć pewność, że tej maleńkiej kotce już nic nigdy nie zagrozi. Podaruj dom maleństwu wyrwanemu śmierci, a dostaniesz Fisię na punkcie przytulania! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-przepiekna-alania.jpg

    Poznajcie oto przepiękna Alania

    Kochani Paczacze, w sobotę zagościła u nas niewidoma Alania ❤ Kotka została uratowana przez Schronisko w Gaju ❤ (kochamy Was!!!!), skąd trafiła do nas. Nie widzi, nie ma ogonka - sporo nieszczęść na taką malutką istotkę 😔 Zrobimy wszystko by jej to wynagrodzić!!!!!!!!!!! Ruszamy z diagnostyką, leczeniem i rozpieszczeniem!!!!!!! Czekamy na wynik PCR, bo istnieje podejrzenie białaczki:( Prosimy o mocne kciuki za Alanię!!!!!!! 🧡
  • transport-pilnie-poszukiwany-chojnice-warszawa.jpg

    Transport pilnie poszukiwany: CHOJNICE-WARSZAWA

    Kochani, pilnie szukamy transportu na trasie Chojnice - Warszawa dla naszej Eti, na którą już czeka dom stały!!! ☎️ 500 383 928 📧 japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-slepaczki-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Kolejne ślepaczki pod skrzydłami fundacji

    Ta dwójka chłopaczków ❤❤właśnie opuściła Schronisko w Kościerzynie ❤ i pędzi do naszego domu tymczasowego w Ostrowie Wielkopolskim. ☀️ To nie jedyne ślepaczki, które zasiliły szeregi naszych podopiecznych w ten weekend. Pękamy w szwach, ale nie składamy broni!!! Domy tymczasowe, przybywajcie!!!!!
  • szila-wypatruje-swojego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Szila wypatruje swojego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani! Nasza cudna burasia Szilka ❤ gotowa jest już by zamieszkać we własnym domu!!!! Kto pokocha naszą jednooczkę??? Czyj wzrok przyszpili historia niedowidzącej Szili? Już jako trzymiesięczny kociak znalazła się w lecznicy weterynaryjnej. Ale nie chodziło o to, żeby ją zaszczepić, leczyć albo tylko skontrolować jej stan zdrowia. Ktoś przyniósł ją do uśpienia. Została skazana na śmierć tylko dlatego, że miała chore oko – mocno powiększone, wystające z niedomykających się powiek. Nigdy nikt o nią nie dbał, dlatego zaatakował ją wirus nazywany kocim katarem i uszkodził gałkę oczną bezpowrotnie. Ale czy to jest powód, żeby uśpić kocie dziecko, które chce żyć? Szczęśliwie lekarze zajęli się maleństwem i zadzwonili do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Gdy Szila trafiła do naszych wolontariuszy, była przerażona. I to tak straszliwie, że aż oddała mocz ze strachu podczas podawania jej lekarstwa. Pierwsze dni spędzała zaszyta w najbardziej niedostępnym kącie mieszkania. Ze stresu dostała bardzo wysokiej temperatury. Jej stan wymagał codziennych wizyt u weterynarza przez okrągły tydzień. Gorączkowała i nie jadła. Jej tymczasowi opiekunowie bali się, że takie osłabione niedożywieniem, chorobą i stresem maleństwo nie przeżyje. Dali z siebie wszystko. A nawet jeszcze więcej! Dzięki ich wysiłkom stan małej Szili ustabilizował się. Następne dwa miesiące zabrało leczenie oka, dożywianie, uzupełnianie niedoborów i pokazywanie, że ludzie nie stanową zagrożenia, wręcz odwrotnie – są źródłem różnych miłych doznań. Fachowa pomoc lekarzy, a także cierpliwość i serce tymczasowych opiekunów dały niewiarygodne rezultaty. Z cierpiącej szarej dziewczynki Szila rośnie Teraz Szila, co prawda na jedno oko nie widzi, ale nie przeszkadza jej to w niczym. Jest zupełnie zdrowa. Sama przychodzi na głaskanie i przytulanie. Ma ogromny apetyt, co jest chyba pozostałością po czasach głodu. Jej spokojne usposobienie, delikatność i wielkie pokłady czułości sprawiają, że jest cudowną towarzyszką człowieka. Wobec nowych osób jest nieśmiała, ale oswaja się, gdy się przekona, że nowy człowiek nie stanowi dla niej zagrożenia. Szila ma teraz 5 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szuka swojego człowieka, który jej nie zawiedzie. Może być jedyną kotką w domu albo mieć towarzystwo innego niedominującego kota. W trosce o jej bezpieczeństwo, chcielibyśmy, aby znalazła dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Twoje serce przyszpiliła Szila? Nie broń się - podaruj jej dom! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-lubin-lublin.jpg

    Transport pilnie poszukiwany Lubin- Lublin

    Kochani Paczacze, pilnie potrzebny jest transport z Lubina do naszego domu tymczasowego w Lublinie dla dwóch malutkich ślepaczków!!!! Bardzo gorąco prosimy o pomoc!!!!!!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-radosna-kuleczke.jpg

    Poznajcie radosną Kuleczkę

    Kochani Paczacze, ostatnio u nas bardzo smutno - zalewa nas fala zgłoszeń, którym z całych sił staramy się sprostać, ale ponad setka podopiecznych w domach tymczasowych podprowadza nas pod ścianę :( Nadmiar wyzwań bardzo ogranicza czas i siły. Nie chcemy jednak narzekać, tylko wytłumaczyć się dlaczego piszemy tu tak niewiele. Czas na odrobinę szczęścia czyli na Kuleczkę <3, którą na działkach w Swarzędzu uratowali wspaniali ludzie <3 Malusia jest już w naszym domu tymczasowym, gdzie walczymy o jej chore oczko! Kulka jest przeurocza i każda chwila z nią to takie jasne promyczki w tej przygnębiającej rzeczywistości ☀ Prosimy, trzymajcie za nią kciuki i za nas, bo bardzo są japaczowej ekipie potrzebne. Musimy dać radę naszej misji ratowniczej i damy!!!!!!!!!! Ściskamy mocno!!!!!!!!!!!!! 💛 Kuleczka <3
  • transport-pilnie-poszukiwany.jpg

    Transport pilnie poszukiwany ŁÓDŹ- KATOWICE

    Kochani, bardzo pilnie potrzebny jest transport z Łodzi na Śląsk dla koteńki <3 ze schroniska, na którą czeka już nasz dom tymczasowy!!!!!!!!! Bardzo gorąco prosimy o pomoc!!!!!!!!!!!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-czosnek[1].jpg

    Paczka dla ślepaczka Czosnek

    Kochani Paczacze, dziś prosimy o kciuki za naszego Czosnka! ❤ Biedak przechodzi wyjątkowo bolesne zapalenie pęcherza 😿😿😿 Kiedy się zaczęło, Czosnek płakał z bólu, robiąc siusiu. Na szczęście teraz, po lekach przeciwbólowych i rozluźniających, ból już tak nie dokucza. Kotek jest pod opieką urologiczną, miał pobrany mocz z pęcherza, staramy się dociec przyczyny nawracającego stanu zapalnego. Czosneczek został zacewnikowany, a wiadomo, że nie jest to przyjemna sprawa dla pełnego energii kociego nastolatka 😿😿😿 Ale Czosnek to niesamowicie dzielny i cierpliwy pacjent - nawet po nieprzyjemnym pobraniu moczu z pęcherza podziękował weterynarzowi za badanie, tuląc się do niego czule ❤ ❤ ❤ Najlepszym lekiem na ból i dyskomfort jest dla niego wtulanie się w kocich i ludzkich towarzyszy w domu tymczasowym. Nie pierwszy raz mamy taką obserwację, że Czosnek to po prostu kot idealny ❤ 😘 ❤ Dlatego zachęcamy, by na pocieszenie wrzucić mu do koszyczka ulubiony pasztecik albo wymarzoną zabawkę na stronie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJeqKKn2Ed Będzie miał miłą niespodziankę nasz superdzielny pacjent ❤ Jutro kolejna wizyta u weta z wynikami badań, zdjęcie cewnika i decyzja o sposobach dalszego leczenia. Trzymajcie kciuki za naszego Czosneczka! ❤ 😘 ❤

  • mesia-po-operacji.jpg

    Mesia po operacji

    Wczoraj szczęśliwie zoperowana Mesia ❤ czuje się świetnie i wraz z tymczasową mamą 💛 życzą Wam ❤ pięknego weekendu!!!!!!!! Pomimo deszczu, chłodu i przeróżnych przeciwności!!!!!! 😎☀️
  • nasze-matamorfozy-kostek-💚.jpg

    Nasze matamorfozy: Kostek 💚

    Nasz Kostek ❤ już odmieniony ☀️ Powoli rozgląda się za własną rodziną 😊
  • malutka-firletka-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Malutka Firletka pod skrzydłami fundacji

    Kochani Paczacze, kolejna biedusia uratowana na terenach przygranicznych już u nas. Firletka <3 wraz z dwojgiem rodzeństwa trafiła do lecznicy. Niestety tylko ją udało się uratować z panleukopenii :( Wprost z lecznicowej klatki przyjechała do naszego domu tymczasowego, gdzie odkrywa uroki swobodnego życia w przyjaznej przestrzeni. Ciągle w ruchu, ciągle zwiedza, jakby nie mogła uwierzyć, że świat wcale nie musi być straszny!!!☀️ Ogląda go jednym oczkiem, bo drugie popsuł wirus :( Wkrótce okulista orzeknie czy jest szansa by je naprawić. Teraz sumiennie zakraplamy oczęta, chuchamy, odkarmiamy i cieszymy się każdym Firlejkowym uśmiechem!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Kwiatuszek ze Wschodu - Firletka😍
  • paczka-dla-slepaczka-jas.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Jaś

    O tym jakimi superbohaterami są nasze ślepaczki pisaliśmy już wielokrotnie, ale ślepaczki wciąż nie przestają nas swoim superbohaterstwem zaskakiwać! 😼🎁😺 Tak jest właśnie z maleńkim niewidomym Jasiem 🥰 ❤ Z powodu wady genetycznej Jaś ma zdeformowane kości przednich łapek. O niełatwym dzieciństwie kruszynka możecie przeczytać na stronie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1l2PXDiGY. Krótkie i słabe łapki mogłyby znacznie utrudnić poruszanie się, ale nie w przypadku Jasia, który ma niesamowitą supermoc - zawsze, nawet w najtrudniejszej sytuacji, zachowuje optymizm i znajduje najlepsze możliwe rozwiązanie! 🥰😼💡 I tak Jaś wypracował sobie swój własny skuteczny sposób poruszania się - kiedy nie może gdzieś dosięgnąć albo zastanawia się dokąd pójść, staje na tylnych łapkach i porusza się jak mały kangurek 💛💚💙 Jasiowe triki wzbudziły zachwyt jego ortopedy, dla Jasia są z kolei czymś zupełnie normalnym. Bo po co skupiać się na trudnościach, kiedy tyle ciekawych rzeczy jest do zrobienia wokół – uganianie się za wędką, opalanie na balkonie, codzienne przytulaski z innymi kotami 😸😸 Jaś jest po prostu zbyt zajęty, żeby zauważyć utrudnienia, które go spotkały! Nie potrafimy się opamiętać w zachwytach nad Jasiem, ale chyba mamy ku temu powody, prawda? ❤

  • przedstawiamy-bambusa.jpg

    Przedstawiamy Bambusa

    Kochani Paczacze, w ten weekend trafiły do nas kolejne ślepki w potrzebie. Dwójka z Schronisko Dla Zwierząt W Poznaniu <3 (dziękujemy za wspaniałą, jak zawsze, współpracę!!!). Dziś przedstawiamy Bambusa <3, którego historia jest bardzo smutna, a przecież nie wyjątkowa :( Trafił do Schroniska w grudniu ubiegłego roku z roztrzaskaną łapką. Lekarze weterynarii <3 zawalczyli i udało się łapinkę uratować! I tak Bambus, już zdrowy, czekał kolejne miesiące na swoją szansę; na człowieka, który zechce pokochać dojrzałego, czarnego kocurra z bagażem smutnych doświadczeń na grzbiecie. Czekał i czekał, aż przyszedł dzień, który rzeczywiście odmienił jego życie, choć trudno powiedzieć, że na lepsze. Bambus oślepł :( Nagle. Powodów może być wiele i naszą rzeczą jest je odnaleźć i pomóc czarnuszkowi, który oczywiście trafił pod nasze skrzydła!!!! Zapewne nie na taką odmianę losu Bambus czekał, ale zrobimy wszystko, by wynagrodzić mu smutki, nauczyć czerpać szczęście z życia z człowiekiem, którego troszkę się obawia, a przede wszystkim nie bać się ciemności! Bo nigdy już świat Bambuska nie będzie beznadziejnie mroczny, nawet jeśli nie odzyska wzroku!!!!!!! Bardzo prosimy o kciuki za naszego bruneta cudnego!!! Niech wie, że wreszcie nie jest sam, że znalazł rodzinę! Póki co, japaczową, ale przyjdzie czas i na taką zupełnie własną!!!☀️ Bambus ❤
  • urocza-nana-szuka-domku-jako-jedynaczka.jpg

    Urocza Nana szuka domku jako jedynaczka

    Kochani Paczacze, w niedzielne popołudnie chcemy napisać o Nanie ❤, młodej, widzącej i przedzielnej kociej mamie. Nana właśnie ze względu na macierzyństwo trafiła pod nasze skrzydła. Jej dwójka dzieci, z którymi dzieliła bezdomność, ciężko zachorowała na koci katar. Wirus zaatakował też maleńkie oczka. Na szczęście dobra dusza❤ z Podlasia postanowiła ruszyć z pomocą i zgłosiła kocią rodzinę do nas. I tak Nana, Wiercik i Chlebek zamieszkali w naszym DT we Wrocławiu.🙂 Na szczęście pod czułą opieką mamy oraz tymczasowej opiekunki wydobrzały błyskawicznie!!!!☀️ Oczęta nie noszą najmniejszego śladu przebytej choroby ☀️ Mały Wiercik znalazł już nawet swoją ukochaną rodzinę!!!!💛💛💛 Na dom czeka rudy Chlebek i właśnie Nana. Zgłosił się ktoś nią oczarowany, ale ostatecznie zrezygnował z adopcji:( Nana jest niezwykle czułą kociczką. Człowieka kocha na zabój!!!!! Dosłownie, bo konkurencji do serca i rąk opiekunów nie znosi! 😊 Dlatego właśnie powinna zamieszkać w domu, w którym będzie jedyną królową serc - musi zostać jedynaczką. Nancia jest wysterylizowana, zaszczepiona, w pełni zdrowa - testy FIV/FeLV ujemne. Czy ta czuła i piękna kotka chwyci kogoś mocno za serce? Mamy nadzieję, że tak!!!!!! Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com Nana 😍
  • niesmiala-lima-czeka-na-kochajacy-domek-💚.jpg

    Nieśmiała Lima czeka na kochający domek 💚

    Paczacze kochani, nasza nieśmiała Lima ❤ jest już gotowa do adopcji! Wierzymy, że jej nieśmiałość nie przekreśli szans na znalezienie tego wymarzonego domu!!!! Dlaczego mała Lima wciąż się nas boi? To nawyk z dawnych, złych czasów, kiedy człowiek był zagrożeniem. Właściciele czystych posesji nie lubią, jak im się po obejściu kręcą jakieś zakichane kociaki. Zakichane w dosłownym sensie, bo chore na koci katar z zaklejonymi ropą oczami, zakatarzone, chude i wynędzniałe. Takie przybłędy odgania się przekleństwem, a jak za wolno uciekają, to i kamieniem. Uciekające w popłochu maluchy gubią się, giną pod kołami samochodów, nie potrafią odnaleźć matki. Taki los spotkał malutką Limę. Została znaleziona razem z trójką rodzeństwa na ulicy. Zaledwie dwumiesięczne kocięta, z gorączką, niewidzące na oczy przez ropę, z trudem oddychające z powodu kataru. Od razu trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Lima miała najwięcej szczęścia ze swojego rodzeństwa, bo po trzech miesiącach leczenia udało się uratować jej oczy. Mała widzi, a po chorobie nie ma najmniejszego śladu. Ślad, ale na psychice pozostał po tym, jak była traktowana przez ludzi. Gdy do nas dotarła, bała się nas panicznie. Chowała w niedostępnych miejscach, prychała i syczała z przerażenia, kiedy tylko się na nią spojrzało. Oswajanie jej na szczęście przynosi efekty. Tyle że powoli. Już wie, że nie wszyscy ludzie są źli, ale jeszcze się obawia. Jak każde skrzywdzone stworzenie, potrzebuje zrozumienia i cierpliwości. Lima nie lubi być dotykana, ale oswoiła się już częściowo z ręką – zjada z niej przekąski, wylizuje, kiedy czuje na nich zapach przysmaczków, umie już teraz bawić się i przebywać bez stresu w bliskiej obecności człowieka. Boi się brania na ręce czy na kolana, ale kiedy jest spokojnie zdarza się, że sama przychodzi przytulić się na kanapę czy do łóżka, i nie ucieka, gdy się ją delikatnie pogłaszcze. Coraz częściej nawiązuje kontakt wzrokowy i mruży oczka na znak sympatii, lubi też bawić się włosami swojej tymczasowej opiekunki. Potrzebuje jeszcze mnóstwa miłości, by zaufać człowiekowi całkowicie. Jest przecież jeszcze kocim dzieckiem i całe życie przed nią. Oby było szczęśliwe. Lima jest już zdrowa, więc może szukać kogoś dla siebie. Ma 5 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, szuka ich towarzystwa, z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Jest inteligentna, szybko się uczy, umie się sobą zająć, jest bardzo samodzielna. Potrzebuje cierpliwego człowieka, który da jej czas i nauczy czegoś dobrego o naszym gatunku. Jak wszyscy nasi podopieczni, także Lima wymaga domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, raz już o mało co nie zginęła na ulicy. Nie chcemy wystawiać jej na kolejne ryzyko. Podaruj Limie dom, poczucie bezpieczeństwa i ulecz jej strach przed ludźmi! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenka-lasiczka-juz-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Maleńka Łasiczka już pod skrzydłami fundacji

    Paczacze Kochani, w niedzielę dotarła do naszego DT biedniusia, niewidoma Łasiczka <3 Przyjechała aż z Zamościa, gdzie na szczęście jej los poruszył serce wrażliwej dziewczyny <3, która udzieliła pierwszej pomocy i skontaktowała się z nami. W momencie znalezienia kicia znajdowała się na granicy życia i śmierci :( Teraz czuje się znacznie lepiej, ale nadal poraża wychudzeniem. Lubi jeść i brzusio już robi się jak bębenek. Niestety nie można wykluczyć, że za sprawą pasożytów. Z niecierpliwością wyczekujemy momentu, w którym kosteczki Łasiczki przestaną wystawać! Łasica zdaje się nas pocieszać tuląc się nieprzytomnie do człowieków ;) ☀ Na to nigdy sił jej nie brakuje!!!!!!! Jest rozczulająca...💛 Teraz zaczyna się czas intensywnej diagnostyki! Czekamy na wynik PCR, ponieważ zrobiony w Zamościu test ELISA pokazał FeLV+ :( Mamy jednak nadzieję, że płytka przekłamała ze względu na skrajne wyczerpanie kociczki. Takie sytuacje się zdarzają i oby zdarzyło się tak i tym razem!!!!!!!!!!! Czarujmy wspólnie, kochani, by przynajmniej białaczka została maleńkiej oszczędzona!!!!!!!!!!!! Wystarczy tych nieszczęść już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Łasiczka patrzy sercem i roztkliwia nas wszystkich, bo zdaje się widzieć wszędzie tylko dobro i radość ☀ Wlewa mnóstwo szczęścia w nasze zgnębione "sezonem" serca!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Łasiczki" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Nasze ślepe szczęście - Łasiczka ❤
  • poznajcie-chani-💚.jpg

    Poznajcie Chani 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam Chani <3 Koteńka została znaleziona na ulicach Warszawy w bardzo ciężkim stanie. :( Jako bezdomna istotka trafiła do naszej zaprzyjaźnionej lecznicy na ul. Żytniej, gdzie lekarze weterynarii <3 podjęli walkę o jej życie. Pod ich troskliwą opieką stan Chani poprawiał się z dnia na dzień:) Przyszedł czas by opuściła szpitalik. Dokąd mogła trafić? Oczywiście do nas! :) Powoli zdrowie Chani się stabilizuje, jest nawet nadzieja, że nie straci "popsutego" oczka, które pieczołowicie zakrapla według wskazań okulisty tymczasowa opiekunka! ☀ Odruch powiekowy po kilku tygodniach wrócił i podczas kontroli Pani neurolog nie miała do niego zastrzeżeń. ☀ Mamy pojawić się z rudziaszką na dalszą diagnostykę jeśli jej stan pogorszy się po odstawieniu sterydu. Oby nie było takiej potrzeby!!!!!!!!!! Nasza ruda piękność lekko kuleje, ale po konsultacji ortopedycznej wiemy już, że nie ma się czym przejmować. Troszkę zmieniony chód nie wpływa na jej komfort życia :) Chani to arcymiła kocica. Kocha człowieka na zabój!!! I jest to jedyny obiekt jej miłości ;) Inne koty nie są jej potrzebne do życia, a nawet czasem stanowią obiekt irytacji. Dlatego, gdy będzie już gotowa, będziemy szukać dla niej domu bez innych zwierzaków, gotowego unieść morze miłości, które Chania w serduszku przyniesie! Na razie leczymy, kochamy i mnóstwo rudziaszkę przytulamy!!!!!!!!!! Chani <3
  • paczka-dla-slepaczka-fisia-i-mesia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Fisia i Mesia

    Fisia i Mesia pozdrawiają z wizyty u okulisty! 🙌😽 U Mesi (piękność po lewej) udało się pokonać stan zapalny, więc koniec z nielubianym zakraplaniem oczek! ❤ Teraz Mesia musi przybrać na wadze, by przejść operację oczyszczenia oczodołów. Fisia ma kontynuację leczenia oczek czteroma różnymi rodzajami kropel, ale jest bardzo dzielna, a pomiary ciśnienia i reakcji pokazują, że Fisia jest na dobrej drodze, by widzieć świat w coraz wyraźniejszych barwach! 😻 ❤ Kontrola za dwa tygodnie. Mesia prezentuje na zdjęciu w gabinecie, że jest już taaaaaka duża i żadnej operacji się nie boi, a Fisia jest słodka jak zwykle! 😉 🥰 Dziewczyny pozdrawiają i polecają stronę swojej zbiórki na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=rylxWPtGfF
    P.S. Tak, to prawda, wchodzą nam na głowę 😹😹
  • uroczy-bolivar-wypatruje-swojego-domu.jpg

    Uroczy Bolivar wypatruje swojego domu

    Paczacze kochani, nasz rozkoszny Bolivar ❤ marzy o własnym domu, gdzie będzie mógł w pełni korzystać z uroków kociego dzieciństwa! Nieszczęścia, wara od niedowidzącego Bolivara! Głód poznał od kuchni, spanie na ulicy od poszewki. Utrata matki, strach, choroba, samotność – z tym też jest już za pan brat. Został znaleziony razem z trójką rodzeństwa w wieku 2 miesięcy. Ich matka musiała zginąć tragicznie. Kocięta były niedożywione i osłabione, z krwawymi strupami na oczach i zawalonymi katarem nosami, ciężko oddychały i miały gorączkę. Były pozostawione samym sobie na powolne, ale pewne umieranie. W takim stanie trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wspaniali wolontariusze dali maleństwom wszystko, czego nie zdążyła dać im ich mama - ciepło, czułość, bezpieczeństwo i uwagę. A prócz tego, oczywiście, profesjonalną pomoc medyczną. Dzięki temu, po 3 miesiącach leczenia i miłości Bolivar stał się kotkiem godnym słynnego bohatera Ameryki Południowej, po którym dostał imię. Może i ma dopiero 5 miesięcy, ale jest charyzmatyczny, niecierpliwy, odważny, uparty, lubi przecierać szlaki, być w centrum wydarzeń i ma nieskończone pokłady energii. Z nieszczęśliwego chucherka stał się kociakiem, który ma w sobie ogromne pokłady szczęścia. Jego prawe oczko nie rozwinęło się prawidłowo z powodu „kociego kataru”, Bolivar na nie nie widzi i nigdy nie będzie widział, ale nie wymaga ono dalszego leczenia. Bolivar ma testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany i całkowicie zdrowy. Uwielbia kontakt z człowiekiem, kocha ludzi ponad wszystko, w nocy śpi przytulony w łóżku, w dzień siedzi na kolanach, chce być głaskany i noszony na rękach. Jest przylepą, chodzi krok w krok za opiekunem, ciągle domaga się towarzystwa i zabawy. To energiczne kocie dziecko, którego wszędzie pełno, jest bardzo ciekawski i roztrzepany, nie potrafi długo skupić się na jednej rzeczy, bezproblemowy i pewny siebie. Jego ulubiona rozrywka to odkrywanie nowych miejsc i porywanie łupów do zabawy - zbiera przypadkowe przedmioty i zawsze ma pomysł, jak się nimi bawić. Powinien mieć kocie towarzystwo, bo dobrze dogaduje się z innymi kotami, jest bardzo przyjacielski. Przede wszystkim jednak powinien mieć swojego człowieka, którego będzie kochał przez całe swoje życie. I dom - „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Kto nie powie „wara” do małego Bolivara i pokocha go mimo to, że niedowidzi? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenka-ayra-juz-bezpieczna.jpg

    Maleńka Ayra już bezpieczna

    Kochani Paczacze, niemal każdy dzień przynosi kolejne biedy, którym musimy pomóc! Maleńka Arya ❤ została znaleziona i wyłapana w Skrzynkach, pod Poznaniem niemal w ostatnim momencie, by zachować życie. Oczko, potwornie zmienione za sprawą wirusa kociego kataru, pewnie straci, choć oczywiście walka o nie trwa!!! Dzięki Pani Elżbiecie ❤ i jej córce Weronice ❤, które nie pozostały obojętne na los kruszyny, Arya żyje i ma szansę na powrót do zdrowia!!!!!! Nawet jeśli tylko jednym oczkiem będzie oglądać świat, już zawsze zobaczy tylko jego jasną stronę!!!!!!☀️ Gorąco prosimy o kciuki, ciepłe myśli i wsparcie!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!💛💛💛 Arya ❤ jeszcze w Skrzynkach
  • malutka-emi-szuka-kochajacej-rodziny.jpg

    Malutka Emi szuka kochającej rodziny

    Paczacze Kochani, nasza drobinka Emi ❤ gotowa jest, by spakować swój kapelusik i wyruszyć w podróż do własnego domu!!!!! Malutka Emi z drzazgą w sercu Urodziła się w stolarni. Niestety już w trzecim tygodniu życia została odrzucona przez matkę. Dzieje się tak, gdy kotka nie jest w stanie wykarmić wszystkich kociąt. Odrzuca wtedy najsłabsze lub chore. Emi była bardzo słaba i bardzo chora. Na szczęście pracownicy stolarni zauważyli to i nie mogli patrzeć na powolne umieranie maleństwa. Malusieńka Emi trafiła natychmiast do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Była niedożywiona, ważyła zaledwie 200 gramów, z jedną powieką całkowicie zaklejoną, pokrytą wielkim strupem - nie było wiadomo czy pod spodem jest jeszcze oko. Od razu trafiła do lekarza. Siedem tygodni leczenia antybiotykami, kroplami do oczu i dobrego jedzenie uratowały jej życie i zdrowie. Mamy też nadzieję, że miłość, którą włożyli nasi wolontariusze w opiekę nad nią uleczy jej serce i zapomni o tym, że została odrzucona przez matkę. Teraz to zdrowa, energiczna kicia, która psoci z innymi kociakami aż wióry lecą. Kocha przytulać się do człowieka, uroczo mruczy i domaga się głaskania. Jest zupełnie zdrowa, świetnie widzi na oba oczka, rozwija się prawidłowo, ma 10 tygodni, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może więc szukać Gepetto lub Gepetty na całe życie. Z tą różnicą, że będzie zawsze obok, przytulona i wdzięczna za podarowane życie. A po to, by nie znikła gdzieś przypadkiem, potrzebuje domu zabezpieczonymi oknami i balkonem, Przygody na ulicy mogą skończyć się dla niej tragicznie. Nie odrzucaj Emi, podaruj jej kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • bogus-potrzebuje-cieplych-mysli-i-pozytywniej-energii.jpg

    Boguś potrzebuje ciepłych myśli i pozytywniej energii

    Kochani, prosimy o kciuki i najcieplejsze myśli dla naszego Bogusia!!!!!! 🧡🧡🧡 Było bardzo źle, ale mamy nadzieję, że najgorsze już za nim!!!! Niestety Boguś, poza panleukopenią, ma bardzo poważne problemy neurologiczne. :( Będziemy walczyć o dobre, pogodne życie dla niego!!!!!! Ślijcie moc, kochani!!!!!!
  • paczka-dla-slepaczka-emi.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Emi

    Z cyklu metamorfozy gwiazd - oto cudowna przemiana naszej kruszynki Emi ❤ 😻 Odmieniona Emi pozdrawia i zachęca do odwiedzin na stronie swojej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1xo3rfF-t, gdzie nasza gwiazda ujawnia m.in. jak to się stało, że pachniała drewnem, kiedy do nas przyjechała oraz zdradza fanom przepis na udane kocie dzieciństwo! 😉 😸 Zapraszamy, polecamy! 😃 ❤

  • maly-bogus-jedzie-do-domu-tymczasowego.jpg

    Mały Boguś jedzie do domu tymczasowego

    Kochani Paczacze, dzisiaj w drogę do naszego domu tymczasowego wyrusza niewidomy Boguś <3. Życie zawdzięcza wspaniałym urlopowiczom <3, którzy w mazurskich, pięknych okolicznościach przyrody natknęli się na kocię. Boguś leżał już prawie bez życia, najprawdopodobniej na skutek udaru cieplnego.:( Czy to właśnie w jego wyniku stracił wzrok? Nie wiemy, ale na to pytanie odpowiedź pewnie poznamy gdy malca obejrzy okulista. Jeśli zajdzie konieczność będziemy kontynuować diagnostykę neurologiczną, którą rozpoczęli już wybawcy Bogusia. Podobno objawy zmian neurologicznych już mijają, więc jest nadzieja, że wszystko co straszne już za naszym rudzielcem, że będzie zupełnie zdrowym ślepaczkiem!!!!!!!!!!! I za to, prosimy, zaciskajcie mooocno kciuki!!!!!!!!!! Boguś <3
  • poznajcie-felka-i-nemo.jpg

    Poznajcie Felka i Nemo

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam Felka <3 i Nemo <3, którzy trafili pod nasze skrzydła 20 czerwca jako sześciotygodniowe kocięta. Byli bardzo wymizerowani, czemu trudno się dziwić biorąc pod uwagę bezdomność i jej nieodłączny atrybut - koci katar. Oczka wyglądały strasznie, ale to już przeszłość! Udało nam się uratować wzrok obu chłopaków☀, choć Nemo pozostały zrosty na prawym oczku. Właściwie jedynym problemem zdrowotnym są kłopoty układu pokarmowego Nemo (uporczywa biegunka) i dlatego w piątek czeka małego badanie USG u specjalisty. Podejrzewamy jakiś kłopot z jelitkami, ponieważ ani dieta, ani dotychczasowe leczenie nie przynoszą zdecydowanej poprawy. Poza tym te dwa słodkie urwisy czują się wyśmienicie!!! :) Prowadzą w DT bujne życie towarzyskie i przerabiają mieszkanie w plac zabaw. ;) Gdy już nasze kluseczki się zmęczą wówczas zaczyna się czas przytulania, wspinania na tymczasową opiekunkę i zalewanie słodyczą wszystkich wokół. Felek i Nemo są tak rozkoszni i mili, że zawsze na ich widok niebezpiecznie wzrasta nam apetyt na słodkości. ;) Bardzo z nich kochane dzieciaki!!!!!!!!!!!!!!!💛 Mały Felek prosi o mocne kciuki, by w brzuszku wszystko się wreszcie uspokoiło, bo chłopcy już marzą o własnym domku i rodzinie, która gotowa będzie przyjąć na siebie zalew kociej słodyczy!!!!!!!! Paczajcie co za słodycz - Nemo i Felek ❤❤
  • festiwal-dla-slepaczkow-!!!.jpg

    Festiwal dla ślepaczków !!!

    Kochani Paczacze, ten festiwal zagra dla ślepaczków!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj chcemy zaprosić Was do Wielkopolski na Festiwal RIFFFIELDS <3. Na scenie zawita 10 wykonawców z całej Polski, grających przekrój muzyki typu rock psychodeliczny, stoner, doom i nie tylko :) To będzie bardzo pozytywne granie, bo przy okazji wspaniałej muzycznej imprezy będą zbierane środki na pomoc ślepaczkom!!!!! ☀ Odbędą się licytacje charytatywne dla naszych podopiecznych i wiele innych dobrych rzeczy będzie się działo! O szczegółach możecie przeczytać bezpośrednio w wydarzeniu festiwalowym. Zapraszamy gorąco na muzyczną ucztę i odrobinę wytchnienia, jakie daje spotkanie z pozytywnie zakręconymi ludźmi i dobrym graniem. :) Organizatorom dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Jesteśmy bardzo dumni i przeszczęśliwi, że zauważyli niewidome i niedowidzące koty i postanowili im pomóc!!!!!!!!!!!!!! W pierwszy weekend września gramy, słuchamy i pomagamy🔥 🤩
  • ogromne-podziekowania.jpg

    Ogromne podziękowania

    Nasze waleczne maleństwa, Fisia <3 i Hesia <3, składają najgorętsze podziękowania RUNA <3 i jej Przyjaciołom <3 za niesamowity dar serca - surowicę niezbędną do ratowania kociąt dotkniętych wirusem panleukopenii!!!!!!!!!!!!!!☀ Kochani darczyńcy, odezwaliście się do nas w takim momencie (byliśmy w trasie do weta onkologa), w którym najmniej spodziewaliśmy się dobrych wieści. To było niesamowite!!!!!!!! Spadliście nam z nieba i przypomnieliście, że nigdy nie jesteśmy sami!!!!!!!!! DZIĘKUJEMY z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!❤❤❤ Ślepaczki i japaczowa ekipa
  • nietypowe-grzybobranie.jpg

    Nietypowe grzybobranie

    Kochani Paczacze, czasami można wybrać się na grzyby, a wrócić z koszyczkiem pełnym innych, bardzo nadzwyczajnych grzybków! Taka przygoda spotkała przemiłą, wrażliwą Panią <3 w Sarnakach. Zamiast smakowitych jadalnych okazów spostrzegła w lesie "kupkę nieszczęścia" czyli czworo zabiedzonych, chorych kociąt z uszkodzonymi oczkami! :( Nie namyślając się wcale, spakowała towarzystwo do koszyka i popędziła do weterynarza!!! Troskliwie otoczyła je opieką i przywiozła do Warszawy, skąd wyruszyły do naszego domu tymczasowego w Poznaniu :) I tak pod naszą opiekę trafiły: Kurka <3, Purchawka <3, Borowik <3 i Maślak <3 Grzybkowe rodzeństwo dzielnie walczy z kocim katarem, a w chwilach wolnych od wizyt w lecznicy i podawania leków napełnia wiecznie wygłodniałe brzuszki! Jakże cieszy ich apetyt!!!!!!!!!!!!!☀ Są tak niesamowicie słodkie, miłe i rozmruczane, że nie ulega wątpliwości, iż dorastały z człowiekiem!!! Nie jesteśmy pewni czy użyliśmy właściwego określenia, bo człowiek nie wywozi bezbronnych kociąt do lasu!!! I kocięta, w przeciwieństwie do grzybów jadalnych, w lesie nie rosną. Wierne imionom rodzeństwo pod lampą Wooda zgodnie świeci na zielono, tak bardzo jest... zagrzybione. Teraz krótka relacja "zdrowotnościowa" z DT: "W związku z urodzajem grzybnym wykąpane w szamponie p/grzybiczym i posmarowane cieczą kalifornijską, później mam robić to po dwa razy w tygodniu (kąpiel w szamponie, kąpiel w rozcieńczonej cieczy i suszenie sierści). Mają też dostać Lamisil doustnie. Na razie odstawiamy antybiotyk, żeby wyleczyć grzyba. Dzieciaki mają przepukliny pępkowe, które ssą nawzajem - choroba sieroca, będzie konsultacja z behawiorystką. Kolor języka u wszystkich jest dziwny, ceglasty, ale nie wiadomo, od czego (?). Kurka 1,1kg, nie widzi, nie reaguje na światło, słaba, dość apatyczna, kicha. Purchawka 1,1kg, symblepharon obustronny, dużo grzyba, również dość wycofana i słabsza od chłopców. Borowik 1,5kg, jest największy i ma najmniej grzyba, na lewym oku jest jakiś stary zrost. Maślak 1,1kg, zapalenie spojówek. Chłopaki szaleją i ciągle wariują, czasem zaczepiają dziewczyny, ale kończy się krzykiem i płaczem 😛" Jest więc co robić ;) Najbardziej martwi nas choroba sieroca, bo serce nam pęka gdy tak u siebie nawzajem szukają poczucia bezpieczeństwa. Musimy zalać je miłością☺ Mamy nadzieję, że dziewczynki, które są w dużo gorszej kondycji i nie widzą, prędko dogonią swych braci i odzyskają pełnię sił!!!!!!!!!!!! Bardzo Was prosimy o kciuki moooocne i wiele pozytywnych wibracji, kochani!!!!!!!! Zwłaszcza, że dziś rano pojawiła się u Grzybków biegunka :( __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Grzybków" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Nasze Grzybki czyli Kurka, Purchaweczka, Borowik i Maślak ❤❤❤❤zaraz po znalezieniu i już w DT (głównie w ręcznikach kąpielowych;) )
  • poznajcie-lucynke.jpg

    Poznajcie Lucynkę

    Paczacze kochani, dzisiaj nasza radość - Lucyna ❤😎 Lucynka przyjechała do naszego DT z Wągrowca, gdzie znalazła ją, przerażoną i wynędzniałą, osoba o złotym sercu 💛 Koteńka, poza silnymi zrostami na jednym oczku, nie ma innych problemów zdrowotnych, co jest ewenementem wśród naszych podopiecznych. To wielka radość, której ostatnio w japaczowej rodzinie bardzo brakuje. Lucynka jest już po pierwszym szczepieniu i pewnie wkrótce będzie gotowa na poszukiwanie kochającej, zupełnie własnej rodziny!!!!!!☀️ Już można się zakochiwać 😉
  • trudny-czas-dla-fundacji.jpg

    Trudny czas dla fundacji

    Kochani Paczacze, u nas dramatycznie 😪 Już szósty dom tymczasowy skażony został panleukopenią. Walczymy o kocięta, weci walczą, ale jest naprawdę strasznie. Wyczerpaliśmy zapasy surowicy i szukamy jej gdzie się da. W piątek zadzwonił telefon z informacją, że na wsi pod Łodzią są dwie małe ślepki, jedna już bez oczek 😔 Natychmiast ruszyła tam nasza wolontariuszka i z pomocą osoby ❤ zgłaszającej prośbę o pomoc, zabrała maleństwa. Sądziliśmy, że najgorsze już za nimi, ale dziś okazało się, że mają panleukopenię:( Surowica dojedzie do nich dzisiaj i natychmiast zostanie podana! Bardzo prosimy o kciuki za Mesię ❤ i Fisię ❤. Musi się udać, MUSI!!!!!!!!!!! Błagamy też o domy tymczasowe, ponieważ 6 naszych, ze względu na wirusa, nie może już przyjąć żadnych kociąt. To jest klęską. Czarujcie, kochani!!!!! Ślijcie moc, prosimy!!!!!!! Mesia ❤ i Fisia ❤ w momencie znalezienia i już w DT. Teraz w szpitalu 😪
  • trzy-uratowane-kruszynki💚💚💚.jpg

    Trzy uratowane kruszynki💚💚💚

    Kochani Paczacze, w weekend dotarły do nas trzy kruszyny, które uratowała wspaniała dziewczyna! <3 Znalazła je chore i wycieńczone z larwami much w miejscu oczu (sic!) w Białej. Jak długo musiały czekać aż ktoś się ulituje i zabierze je z ulicy, można sobie wyobrazić. Ratowniczka natychmiast zabrała je do weterynarza i skontaktowała się z nami. Niestety na miejscu trzeba było natychmiast operować - oczyścić i zaszyć pełne larw oczodoły. To był ratunek życia, ale niestety nie wystarczył. :( Gdy Moody <3, Minerwa <3 i Sybilla <3 dotarły do naszego domu tymczasowego okazało się, że rany się nie goją, a pod powieczkami zbiera się mnóstwo ropy, która zaczęła już wypływać na zewnątrz. Natychmiast założono sączki i umówiono dwie maludy na reoperację, u których okazała się konieczna :( Tylko rana Moody'ego po założeniu sączka i zastosowaniu leków zaczęła ładnie się goić. Nie myślcie, że to koniec nieszczęść, które dotknęły te ledwie rozpoczynające życie kocięta. Dzień po reoperacji okazało się, że mają panleukopenię, najniebezpieczniejszą chorobę wirusową, która często kończy się śmiercią :( Wszystkie dostały surowicę, którą zawsze staramy się mieć w każdym DT, by móc reagować natychmiast w razie takich właśnie sytuacji. Moody jako pierwszy trafił do szpitala, a wczoraj dołączyła do niego Minerwa. Walka o ich życie trwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cudownej lecznicy, która opiekuje się we Wrocławiu naszymi podopiecznymi poświęcimy osobny post dziękczynny, bo jest naprawdę wspaniała i jej personelowi bardzo wiele ślepaczki zawdzięczają!!! Teraz to Oni właśnie troskliwie, mądrze, bezpiecznie (koty z pp leczone są wyłącznie w izolatce) i z wielką determinacją walczą o naszą trójkę kociątek z Białej. Prosimy Was, Przyjaciele <3 o kciuki, najcieplejsze myśli i pomoc!!!!!! Dajemy z siebie wszystko, ale bez Waszego wsparcia bylibyśmy bezradni. Tylko wspólnymi siłami możemy sprostać tym tragicznym wyzwaniom!!!!!!!!!!! Każdego dnia czujemy, że ani ślepaczki, a ni my nie jesteśmy sami - dzięki Wam 💛 ☀️ Z całego serca dziękujemy za wszystko i jak zwykle, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!! ❤ __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociąt z Białej lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Zdjęcia z dt jeszcze przed reoperacją - Sybilla, Minerwa i Moody 💓
  • przeuroczy-wasik-czeka-na-kochajaca-rodzine-💚.jpg

    Przeuroczy Wąsik czeka na kochającą rodzinę 💚

    Paczacze!!!! Oto i on! Niesamowity Wąsik ❤może już zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Wąsik niewąsko się już nacierpiał Znaleziony jako sześciotygodniowy szkrab, sam na ulicy, bez mamy, chory, z zaropiałymi oczami i nosem. Chude, wynędzniałe i przerażone kocie dziecko trafiło do schroniska. Tam z powodu diagnozy – wirusa „kociego kataru” - trafił do klatki. I znowu zupełnie sam. Musiał być izolowany, żeby leczenie miało sens, a pracownicy schroniska, mimo najszczerszych chęci, nie mogli się rozdwoić i nie byli w stanie zapewnić mu tyle serca, ile takie maleństwo potrzebuje. Ze względu na chore oczy i zagrożenie wzroku, czarnulek z białym wąsikiem trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Wystraszony i prychający na ludzi oraz zwierzęta skrył się od razu w ciemnym kącie mieszkania. I jak tu leczyć takie wystraszone dziecko? Oswajanie i kuracja siłą rzeczy musiały odbywać się jednocześnie. Gdybyśmy zaniedbali jego zdrowie, mały Wąsik mógłby stracić wzrok. Nasza wolontariuszka zabierała go do weterynarza, wpuszczała krople do oczu, podawała tabletki z rozdartym sercem. Jednocześnie mówiła do niego czule, karmiła smakołykami, zapewniała najlepsze możliwe warunki do życia. Mały zaczynał się coraz lepiej czuć. Osłabienie spowodowane chorobą i niedożywieniem ustępowało. A w raz nowymi siłami pojawiała się ciekawość świata i coraz większa pewność siebie. W końcu Wąsik zauważył też, że ta człowieka, która cały czas coś od niego chce jest całkiem fajna. W sumie wcale nie robi krzywdy. Daje jeść i smyra za uchem. Chyba jednak można jej zaufać. Dziś Wąsik to trzymiesięczny przytulas i wariatuńcio. Dzięki staraniom tymczasowej mamy po kocim katarze nie został nawet ślad i Wąsik widzi. Po okropnym dzieciństwie także nie została w nim żadna blizna i jest pewnym siebie, wesołym rozrabiaką. Lubi się bawić z innymi młodymi kotami, daje się głaskać, śpi w łóżku. Jest wiernym i ciekawskim towarzyszem wszystkich codziennych czynności. Dużo gada i jest kontaktowy. Jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może więc szukać dla siebie nowej rodziny. Ponieważ wycierpiał wiele na ulicy, nie powinien już nigdy więcej tam trafić. Z tego powodu powinien zamieszkać w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nowa rodzina może składać się nie tylko z ludzi, ale i zwierząt, bo to dziecko, które potrzebuje towarzystwa do zabaw i do przytulania. Przygarnij uroczego Wąsika teraz, żeby później nie pluć sobie w brodę, że nie masz takiego fajnego kociaka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • wyjatkowa-konwalia-szuka-kochajacej-rodziny-💚💚💚.jpg

    Wyjątkowa Konwalia szuka kochającej rodziny 💚💚💚

    Kochani!!!! Nasza delikatna staruszka Konwalia ❤ poszukuje domu! Wyjatkowej rodziny, która otoczy ją miłością i troską!!!! Niewidoma Konwalii usychała z tęsknoty za domem Kiedyś, kiedyś, dawno temu pewnie miała swój dom. Ale to było dawno. Gdy zlitowała się nad nią pewna pani i postanowiła jej pomóc, Konwalia była już wynędzniała - wychudzona, miała brudną i skołtunioną sierść, była niewidoma, cierpiała z powodu zapalenie pęcherza, ważyła niewiele ponad 2 kilogramy, w jej skórze tkwiło kilka kleszczy. Widać, że przeszła długą drogę od czasu, gdy została porzucona. Długą, pełną samotności i strachu – bo nie sposób wyobrazić sobie, jak straszny jest świat, dla niewidomego stworzenia. Konwalia, tak jak roślina, od której wzięło się jej imię, jest niezwykle subtelna i delikatna. W domu tymczasowym napawa się spokojem i bezpieczeństwem, a zachowuje się tak cichutko, jakby jej nie było. Chętnie przychodzi na pieszczoty. Jest łagodna, wdzięczna i przyjazna. Straciła wzrok w wyniku nieleczonego nadciśnienia w gałkach ocznych, co powodowało podspojówkowe wylewy krwi. Teraz raz dziennie dostaje tabletkę na obniżenie ciśnienia i wylewy już się nie zdarzają. Przyjmuje też suplementy diety, dzięki którym jej sierść i stan ogólny wracają do normy. Z podawaniem leków nie ma żadnego problemu, Konwalia jest grzeczna i coraz bardziej ufna. A ponieważ długo głodowała, zjada wszystko, co dostaje. Także leki podawane w karmie. Ma już ponad 15 lat na wątłym karku, ale w ramionach dobrego człowieka ma szansę przeżyć jeszcze kilka kolejnych lat – tym razem szczęścia i miłości. O tym marzymy. O osobie z wielkim sercem i spokojnym, bezpiecznym domu dla delikatnej Konwalii. Ponieważ jest niewidoma, powinna zamieszkać w domu „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Dobrze będzie jej jako jedynej kotce w domu – tylko ona i jej człowiek. Inne koty wywołują u niej strach, a ona zaznała już wystarczająco dużo strachu w swoim nieszczęśliwym życiu. Czas, by nareszcie poczuła ulgę. Konwalia jest zaszczepiona, zaczipowana, wszystko wskazuje na to, że jest wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Pokochaj Konwalię, otocz ją ciepłem, spokojem i przypomnij, jak to jest, gdy nie trzeba się już bać. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • niewidoma-wanilia-marzy-o-swojej-rodzinie.jpg

    Niewidoma Wanilia marzy o swojej rodzinie

    Paczacze kochani! Nasza niewidoma Wanilia❤ marzy już o swoim własnym domu i własnej rodzinie!!!!!!! Kto zaprosi Wanilię do swojego życia???!!!! Niewidoma Wanilia zapomniała, jak pachnie dom I to już dawno temu. A czym pachnie dom? Jaki zapach ma spokój i bezpieczeństwo? Serdeczność i pieszczota? Swoje miejsce, poczucie przynależności i rodzina? To najsłodsze uczucia na świecie. Wszyscy to wiemy. Niestety Wanilia już dawno je zapomniała. Dawne wspomnienia - bo kiedyś dom miała - wyparły wyziewy ciemnych kątów ulicy, piwniczna stęchlizna, smród resztek ze śmietnika. Wanilia straciła wzrok w wyniku nieleczonego nadciśnienia. Dlatego to właśnie zmysł węchu prowadził ją do tej pory przez świat. A strach wybierał dla niej najgorsze zaułki tego świata. Nie znamy jej historii, po zachowaniu możemy wnioskować, że była domową kotką, która trafiła na ulicę. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trafiła ze schroniskowej klatki. Jej wiek oceniono na około 7 lat. Jest więc dojrzałą kotką. I tak się zachowuje. Jest spokojna i cicha. No, chyba że poczuje dotyk ludzkiej ręki – wtedy odwzajemnia pieszczoty energicznie i mruczy głośno. A po tym wszystkim, co przeszła, do szczęścia wystarcza jej pełna miseczka i miękki koc. Jest zaszczepiona, zaczipowana, odrobaczona. Została wykastrowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Na nadciśnienie musi dostawać lek codziennie. Uwielbia głaskanie i kontakt z człowiekiem. Wobec innych kotów jest łagodna, może być jedynaczką lub mieć kocie towarzystwo. Ze względu na to, że nie chcemy, by znowu trafiła na ulicę, nawet przez przypadek, szukamy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. I oczywiście człowieka, który pokocha tę kocią biedę, nie bacząc na to, że ona go nigdy nie zobaczy. Rozpozna go po czułym dotyku i zapachu domu. Kto pokocha niewidomą Wanilię i daj jej odczuć, że już nigdy nie będzie sama na świecie? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-nitka-i-neko-💚.jpg

    Poznajcie oto: Nitka i Neko 💚

    Kochani Paczacze, dziś u nas Neko <3 i Nitka <3, dwie maludy znalezione w Sławie (woj. lubuskie) przez cudowną dziewczynę <3. Neko nie ma już oczek, a Nitce zostało jedno. Stracone oczy to koszmarny spadek po bezdomności. :( Jak zwykle, cieszymy się, że śleputki żyją, że kogoś obszedł ich los, dzięki czemu zyskały szansę na szczęśliwe dzieciństwo!!! Panieneczki dochodzą do sił i zdrowia w naszym wałbrzyskim domu tymczasowym. Gdy nabiorą ciałka i ich stan na to pozwoli przejdą operacje oczyszczenia i zaszycia oczodołków. Rozczulająca jest obserwacja takich małych wielkich radości Neko i Niteczki - pałaszowania z wiecznie pełnych misek, szaleństwa z zabawkami, przytulanek do tymczasowej opiekunki i piesa rezydenta, zasypiania bez strachu w miejscach, w których akurat spać się zachciało etc. ☀ Prosimy o kciuki za te nasze przekochane ślepki!!!!!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Neko i Nitki" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Neko i Nitka <3 <3
  • ivy-juz-po-operacji.jpg

    Ivy już po operacji

    Nasza urocza Ivy ❤, chwilowo lampeczka, życzy wszystkim przefajnej niedzieli!!!!!!☀️ Koniec z bólem, wszystko pięknie w oczodołku wyczyszczone i zaszyte!!!! 🙂 Paczajcie!
  • wspanialy-pieszczoch-wypatruje-swojego-domu-💚.jpg

    Wspaniały pieszczoch wypatruje swojego domu 💚

    Paczacze Kochani, przekochany pieszczoch Regulus ❤ marzy o tym, by zamieszkać w swoim własnym domku!!!! Jednooki Regulus z galaktyki nieszczęść Mimo tego, co przeżył, jest najjaśniejszą gwiazdą swojego tymczasowego domu i ogrzewa wszystkich swoją miłością. Małego, chorego kociaka wypatrzyli w opuszczonej szopie dobrzy ludzie i nie pozwolili mu zgasnąć. Od razu zadzwonili do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Miał zrośnięte powieki w jednym oku. Cierpiał na „koci katar”, był niedożywiony i osłabiony. Wszystko, co do tej pory poznał to były głód i kosmiczna samotność. Spędził tak pierwsze miesiące swojego życia. Gdyby nikt mu nie pomógł, już dziś by nie żył. Nasza wolontariuszka poświęciła mu dużo czasu i energii, żeby mu pomóc i uwolnić od cierpienia. Mały musiał przejść operację usunięcia oka. Potem nastąpiło dalsze leczenie: zakraplanie oczu i podawanie leków na podwyższenie odporności. Złe dzieciństwo ujawniło się też w kłopotach z brzuchem, ale na szczęście sytuację udało się opanować. Jego leczenie trwało aż pięć miesięcy i przez ten cały czas mały Reguś był dzielnym pacjentem, który wszystkie zabiegi znosił niezwykle cierpliwie. Od samego początku był bardzo przyjazny, więc nie wiedzieliśmy, jak bardzo źle się czuje. Dopiero, gdy uszkodzone oko zostało usunięte i wszystkie choroby go dręczące ustąpiły, rozbłysnął całą swoją wewnętrzną miłością. Mógłby nią obdzielić całą Drogę Mleczną! Jest wesoły, uwielbia się bawić każdą piłeczką, myszką, wędką. Uwielbia inne koty. Najlepszym towarzystwem dla niego są młode, rezolutne kociaki, tak sprytne jak on 😉 To łobuziak jakich mało, ale tak słodki, że można się rozpłynąć. Kocha swoją rodzinę. Gdy tylko się go zawoła „Reguś", przybiega, głośno mruczy i wtula się główką lub staje na tylnych łapkach sięgając pyszczkiem wysoko, aż natrafi na buziaka lub głaskanie. W dodatku aportuje i to tak widowiskowo, że może spokojnie konkurować z psami. Jest już zdrowy, wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, testy FiV i FeLV ma ujemne. Ma ok 1 roku. Czas, by odnalazł swoją nową galaktykę pełną szczęścia, miłości i bezpieczeństwa. Dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem będzie idealny. Przygarnij Regusia i spraw, że wszystko, co złe oddali się od niego o 1000 lat świetlnych! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-suwalki-lublin.jpg

    Transport pilnie poszukiwany SUWAŁKI-LUBLIN

    TRANSPORT SUWAŁKI - LUBLIN PILNIE POTRZEBNY!!!! Bardzo prosimy o pomoc w transporcie kociaka uratowanego wraz z czterdziestką (sic!) innych w Suwałkach do naszego DT w Lublinie!!!!! Możliwy zwrot kosztów paliwa. Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • bardzo-smutna-historiana-szczescie-z-happy-endem💚.jpg

    Bardzo smutna historia...na szczęście z happy endem💚

    Kochani Paczacze, dziś historia małego kotka w wielkim mieście. Jak każda taka, nie jest wesoła. Ta opowieść ma happy end, ale wiele kończy się inaczej, bo nikt ich nawet nie usłyszy... 😞 Pod koniec ubiegłego tygodnia dotarło do nas dramatyczne zgłoszenie kociaka, który leżał bez sił na jednej z warszawskich ulic :( Na ten widok zareagowała wspaniała osoba, która natychmiast rozpoczęła poszukiwania pomocy. Ponieważ trudno było o reakcję lokalnych organizacji, a kotek miał jakby zamglone oczko, zwróciła się do nas. Poprosiliśmy o zawiezienia kociaka do zaprzyjaźnionej, całodobowej kliniki Animal-Med <3 przy ul. Żytniej, na którą ślepaczki zawsze mogą liczyć. Tam natychmiast przystąpiono do akcji ratowniczej - niezbędna okazała się komora tlenowa. Troskliwa opieka lekarzy weterynarii nie pozwoliła Trolikowi vel Blacky'emu <3 się poddać!!!! I tak, dzięki wielkiemu sercu Pani Beaty, lekarzy i wolontariuszy maluch wrócił do życia i już rozkoszuje się urokami życia w domu tymczasowym. Jest jeszcze słaby, zmaga się z anemią wywołaną hordami pcheł, które zamieszkiwały jego maleńkie ciałko i długotrwałym wycieńczeniem organizmu. Mija dopiero drugi dzień poza szpitalem, a my już widzimy olbrzymią różnicę w kondycji Trolika! Początkowo słabo reagował na wszelkie bodźce, podsypiał, siusiał pod siebie i przelewał się przez ręce. Wczoraj już brzuszek był miękki, mniej wzdęty, apetyt dopisywał, Trolik nie kaprysił przy jedzeniu i rozpoczął zwiedzanie mieszkania :) Dlaczego otrzymał imię Trolik? Opiekunowie tymczasowi odkryli, że ma w brzuszku trola, który wydaje dziwne dźwięki ;) Pewnie wkrótce się wyprowadzi:) Teraz możemy skupić się na zamglonych oczkach, które dotknęła zaćma. Jakkolwiek będą widziały, to, co zobaczą na pewno będzie radosne i przyjazne!!!!!!!!!!! Nigdy więcej bezdomności, głodu i strachu nasz Trol nie zazna!!!☀ Trzymajcie kciuki za naszego najmłodszego warszawiaka, prosimy!!!!!!!! <3 Trolik <3 czyli mały kotek w wielkim mieście. Pierwsze zdjęcie z momentu zgłoszenia, kolejne już z DT.
  • boski-zeus-marzy-o-swoim-domu-💚.jpg

    Boski Zeus marzy o swoim domu 💚

    Kochani Paczacze, nasz wspaniały Zeus❤ po wielu miesiącach walki o zdrowie, gotowy jest by zamieszkać we własnym domu!!!!!! Kto pokocha naszego burasia!!!??? Niech piorun trzaśnie tego, kto tak potraktował małego Zeusa! Chory kociak? A do worka go i do lasu. Nikt nie zauważy i będzie po kłopocie. Jednak na szczęście ktoś zauważył mężczyznę idącego do lasu z workiem w ręku. Zabrał worek, otworzył, a w środku znalazł przerażonego kociaka z chorym, niewidzącym okiem i podkurczoną łapką. Maluch trafił od razu do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Za pomyślność jego wybawiciela wypijmy kielich ambrozji. Zaś o człowieku, który chciał go porzucić na śmierć głodową w lesie niech pamiętają tylko Erynie. Dalsze badania wykazały, że maluch był skrajnie zaniedbany. Pasożyty uszkodziły mu wątrobę. Zęby i dziąsła to był jeden bolący stan zapalny i paradontoza. Trzeba było je wszystkie usunąć, żeby Zeusik mógł normalnie jeść i żyć. Chore oko także trzeba było usunąć, bo było już zniszczone na tyle, że nie dało się go uratować, a sprawiało mu wielkie cierpienie. Był przerażony, na początku każda próba zbliżenia się do niego powodowała prychanie i ucieczkę w panice. Zeus trafił do nas w wieku 5 miesięcy i dopiero po pół roku intensywnych starań, czyli operacji, różnych zabiegów leczniczych, dobrego odżywiania, zakraplania oczu, podawania lekarstw i mnóstwa czułości jego stan zdrowia nareszcie jest bez zastrzeżeń. Również psychiczny - teraz Zeus na widok człowieka tylko mruczy i chce się przytulać. Tylko jednego się boi – podróży. Ale czy można mu się dziwić? Przecież ma za sobą podróż na śmierć. Miejmy nadzieję, że z czasem i ta trauma minie i pójdzie w zapomnienie. W tym pomoże mu bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, ale przede wszystkim człowiek. Nie taki zwykły człowiek, ale ktoś, kto pomoże Zeusowi w heroicznej walce z demonami strachu z dzieciństwa. Zeus ma ok 11 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Podaruj Zeusowi dom i niech mit o spokojnym życiu pełnym miłości nabierze realnych kształtów. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-fuksio.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Fuksio

    Kochani Paczacze, dziś prosimy o ciepłe myśli dla naszego Fuksa ❤ oraz o wsparcie jego zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1l_7YEEyY
    Bardzo przeżyliśmy utraconą nadzieję odzyskania wzroku przez Fuksia 😭 Jednooczek po operacji korekcyjnej odzyskał wzrok. Byliśmy przeszczęśliwi, kiedy zaczął rozpoznawać zabawki, reagować na ruch, obserwować otoczenie. Niestety szczęście nie trwało długo 🙁 Z powodu spadku odporności po operacji herpeswirus uderzył ze zdwojoną siłą. Nawrót choroby doprowadził do bardzo niebezpiecznego obrzęku i przekrwienia spojówki, koci katar potężnie zaatakował układ oddechowy. Na domiar złego Fuksio okazał się kotem uczulonym na większość stosowanych w takich sytuacjach leków 😭 Jego stan dramatycznie się pogarszał, musieliśmy zdecydować o silnej antybiotykoterapii, a następnie operacji usunięcia bolącego oczka. Fuksio bardzo źle zniósł narkozę - dwie doby dochodził do siebie, jego opiekunowie byli cały czas na łączach z jego lekarzem prowadzącym. Dziś wreszcie jest lepiej, Fuksio je i ma wyraźnie więcej sił! ❤ Cały czas dzielnie wspierają go koci przyjaciele - rezydent Batman i brat Orri ❤ Kochani Paczacze, wierzymy, że Wasze czary sprawią, że fuks wróci do Fuksia, przesyłajcie mu prosimy dobre myśli!!! 😘
  • kolejny-maluszek-pod-skrzydlami-fundacji.jpg

    Kolejny maluszek pod skrzydłami fundacji

    Paczacze Kochani, nowy tydzień i nowe koty. Wszystkie możecie poznać zaglądając do rubryki "wkrótce do adopcji" na naszej stronie internetowej, bo tu nie udaje nam się na bieżąco przedstawiać nowych:( Wczoraj przyjechało do nas cudne, niewidome dzieciątko uratowane przez bardzo dobrych ludzi <3 pod Wrześnią. Niewiele jeszcze wiemy, prócz tego, że chyba jest to dziewczynka i że jej słodycz jest nieprzyzwoicie wielka ;) Tuli się do wszystkich i zaczepia rozkosznie, jakby ciągle przypominała jak jest wdzięczna i szczęśliwa.☀ Apetyt ma wspaniały, a to baaardzo cieszy!!!!!!! Dziś zaczynamy wycieczki do lecznic, w których mamy nadzieję usłyszeć dobre wiadomości :) Nasze słoneczko ❤
  • forest-dojechal-do-domu-tymczasowego.jpg

    Forest dojechał do domu tymczasowego

    Kochani Paczacze, dzisiaj po północy przyjechał do naszego DT w Poznaniu z Kielc (TIRem w przedziale sypialnianym. Bardzo Panu kierowcy dziękujemy!!! <3) nasz maleńki, niewidomy Forest <3 Dzisiaj już obejrzy go okulista i postawi ostateczną diagnozę. Na pewno o wzrok zawalczymy, jeśli tylko jest jeszcze cień szansy!!!!!!!! Foreścik waży 340 gramów, więc trochę czuje się zmieszany gdy tytułujemy go maleństwem ;) Jest jeszcze troszkę wystraszony nowym miejscem i nową sytuacją. Chodzi na sztywnych łapeńkach badając teren. Pewnie już wkrótce będzie śmigał po wszystkich zakamarkach domu tymczasowego z prędkością światła, jak reszta naszych przedszkolaków :) Bardzo na ten moment czekamy!!! Frorest skradł nasze serca, tego nie da się ukryć. Mamy chyba najczęściej kradzione serca na świecie, bo tyle cudownych istnień mamy radość ratować!!!!!!!!☀☀☀ Tak jaki Wy, drodzy Przyjaciele ślepaczków!!!!!!!!!!💛💛💛 Tonąc w zachwytach nad małym prawie zapomnieliśmy podziękować wrażliwemu Człowiekowi <3, który zabrał ślepe kociątko z jednej z ulic w Jędrzejowie i szukał dla niego pomocy! Dzięki niemu Forest żyje!!!!!!!!!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki za forestowe oczęta!!!!!!!! Forest <3
  • kocich-dramatow-ciag-dalszy-🵺🵺🵺.jpg

    Kocich dramatów ciąg dalszy 🥺🥺🥺

    Kochani Paczacze, u nas prawdziwy Armagedon, prośby o ratunek nas zasypują. Dwoimy się i troimy, ale jest bardzo trudno. :( Wczoraj na działkach w Łodzi znaleziono jeszcze dwoje rodzeństwa ślepaczków, które już są pod naszą opieką. Lucky <3 i Strike <3 miały oczka w takim stanie, że konieczna była operacja na cito 😞 Na szczęście maluszki przeżyły!!! Udało nam się umieścić je w jednej z lecznic całodobowych, dzięki pomocy Pani Kasi <3, dzięki której działkowe ociemniałe dzieciątka zyskały szansę na życie!!!!!!!! Jak tylko się wzmocnią na tyle, by wyruszyć w podróż będziemy organizować transport do naszego domu tymczasowego. Bardzo smutno, że tak wiele istnień rodzi się niechcianych, a wielka ich część skazana jest na bezbrzeżne cierpienie i śmierć. To jest wstrząsające i skutecznie przysłania uroki słonecznego, lipcowego nieba. Ten smutek, ta świadomość staje się motorem naszych działań i ekstremalnej mobilizacji. Jednak bez Was nie poradzimy sobie!!!!!!!!!!! Tylko dzięki temu, że jesteście możemy starać się czynić niemożliwe możliwym!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Bardzo prosimy o wsparcie!!!!!!!!! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet wzroku!!!!!!!!!!!!!!! Lucky i Strike <3 <3
  • sytuacja-jest-dramatyczna!!!!-domy-tymczasowe-potrzebne-na-cito🙏🙏🙏.jpg

    Sytuacja jest dramatyczna!!!! Domy tymczasowe potrzebne na CITO🙏🙏🙏

    Kochani, pilnie potrzebujemy nowych domów tymczasowych dla kotów niewidomych i niedowidzących‼ W CAŁEJ POLSCE ‼ Codziennie dostajemy bardzo, bardzo wiele dramatycznych zgłoszeń i nie mamy już miejsc, aby móc wszystkim pomóc 😥. Sytuacja jest bardzo poważna! Każdy kąt jest na wagę zdrowia i życia Ślepaczków!!!! Możesz przyjąć jednego kotka w potrzebie (lub więcej - to zależy od Twoich możliwości)!!! Każdy jeden to uratowane kocie życie!!! Będziemy ogromnie wdzięczni za pomoc i udostępnienia: 🔸️cała Polska 🔸️nieważne jaki masz metraż, każdy kąt na wagę zdrowia i życia! 🔸pokrywamy koszty leczenia ️🔸zapewniamy karmę, żwirek, zabawki, suplementy itp. ️🔸zapewniamy wsparcie merytoryczne 🔸️jeśli masz rezydentów, musisz jedynie odpowiednio wprowadzić nowe koty do domu. Opieka nad niewidomymi i niedowidzącymi kotami nie różni się od opieki nad widzącymi!!! Kontakt: 📩 wiadomość prywatna 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928
  • maluszki-z-zamoscia-potrzebuja-domu-tymczasowego-💚🙏.jpg

    Maluszki z Zamościa potrzebują domu tymczasowego 💚🙏

    Kochani Paczacze, dziś trzy ślepaczki znalezione przez dobrych ludzi <3 przy drodze w polu w pobliżu skupu zboża w Ulhówku, niedaleko granicy. Tym ludziom zawdzięczają życie!!! Natomiast wspaniałej Oli <3 z Zamościa zawdzięczają obecne schronienie na czas kwarantanny!!! ☀ Oczywiście są już są pod naszą opieką finansową. Koteńka jest już po operacji usunięcia oczka. O resztę ocząt walka trwa!!! Desperacko szukamy domów tymczasowych dla nich i dla wielu innych ślepaczków, których zgłoszenia napływają codziennie z całej Polski. Jesteśmy właściwie pod ścianą, ale przecież nie możemy odmówić im pomocy!!! Dlatego najmocniej, najgoręcej prosimy o tymczasowe miejsca dla nich. Pokrywamy koszty leczenia i utrzymania, zapewniamy wszelką pomoc merytoryczną. Zajmujemy się wszystkim, ale potrzebny jest kącik i troskliwa opieka!!!!!!!!!!! Może ktoś z Was mógłby i zechciałby spróbować zostać tymczasowym, ślepaczkowym rodzicem? Bardzo na to liczymy, kochani!!!!!!!!!!!!!! <3 Spróbujmy wspólnie rozświetlić ich świat!!!!! One patrzą sercem, popatrzmy i my!!!!!!!!!☀️ Ślepaczki są cudowne!!!!!!!!☺ Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com Troje maleństw z Zamościa <3 <3 <3
  • fortuna-jest-gotowa-by-spakowac-walizeczke-i-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Fortuna jest gotowa by spakować walizeczkę i zamieszkać w swoim domu 💚

    Kochani, po wielu miesiącach leczenia wierzymy, że uda się naszej niedowidzącej Fortunie ❤ odnaleźć swoje największe szczęście - swoją własną rodzinę!!!!! Niefortunne dzieciństwo niedowidzącej Fortuny Nie dosyć, ze bezdomna, to jeszcze czarna. A czarny kot, wiadomo, przynosi pecha. Przez to, że ten zabobon jest wciąż żywy, czarne koty mają ciężki żywot. To pewnie dlatego półroczna, czarna kicia, tak długo, bo aż dwa miesiące, nie mogła się odważyć, by zbliżyć się do swojej tymczasowej opiekunki. Trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem trzy miesiące temu. Miała stan zapalny oczu, co sprawiało, że były one zaczerwienione, a badanie krwi wykazało niedobory wynikające z tego, że głodowała. A do tego dochodził strach przed człowiekiem. I zapewne miała ku niemu powody… Najpierw zakumplowała się z innymi kotami i psem. A jako ciekawska i bystra obserwatorka rzeczywistości, zaczęła się orientować, że ten człowiek, który mieszka razem z nią w domu nie jest taki zły. Głaszcze inne zwierzęta, gada do nich, a one cieszą się na jego widok, ocierają o nogi, przytulają, śpią z nim w łóżku. Trudno jej było w to uwierzyć. Do tej pory człowiek stanowił dla niej zagrożenie. Obserwowała to z dystansu bardzo długo. W końcu, po wielu dniach zdecydowała się zaryzykować. Wskoczyła na łóżko i otarła się nieśmiało ludzką dłoń. To był dla niej bardzo ważny krok. Jej fortuna zaczęła się odwracać. Teraz oczy są już wyleczone. I choć lekko niedowidzą, to w niczym to nie przeszkadza małej w zabawach. Wyniki krwi, dzięki dobremu żywieniu, wróciły do normy. Zaufanie do człowieka, za sprawą ogromnej cierpliwości i miłości naszej wolontariuszki, zostało zbudowane od podstaw. Ma 11 miesięcy. Jak każde stworzenie, tak i mała Fortuna pragnie bliskości i czułości. Chcielibyśmy, by znalazła je w ramionach odpowiedzialnego opiekuna. A ponieważ jest już zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana i zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne, to może takiej osoby szukać. Potrzebuje domu bezpiecznego, czyli „niewychodzącego” z osiatkowanymi oknami i balkonem. Wszystko po to, żeby znowu nie wylądowała na ulicy i żeby fortuna znowu się od niej nie odwróciła. Podaruj Fortunie dom – niech jej niefortunne dzieciństwo odejdzie w niepamięć! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kociaczki-z-dzialek-w-dramatycznych-stanie.jpg

    Kociaczki z działek w dramatycznych stanie

    Kochani Paczacze, dziś kocięta z działek w Łodzi. Ich stanu łatwo można się domyślić patrząc na zdjęcia:( Złapała je i zaniosła do lecznicy wrażliwa, cudowna osoba, Pani Kasia ❤ Tym samym uratowała im życie!!!!!! Kociaki już są pod naszymi skrzydłami, narazie na kwarantannie, a za 2 tygodnie zamieszkają w naszym DT we Wrocławiu. Leczenie i walka o oczka trwa!!!!! Okazało się, że na działkach zostały jeszcze 3 w podobnym stanie. Działkowicze próbują je wyłapać i oby im się udało. Potem trzeba będzie wysterylizować mamę, to kwestia fundamentalna. Oczywiście jeśli uda się malce schwytać, One również trafią pod naszą opiekę. Zgłoszeń codziennie wpływa mnóstwo, a my zastanawiamy się jak magicznie zamienić ściany naszych domów już gumowe na niekończące się, by sprostać potrzebom i nikogo nie zostawić bez pomocy. Potwornie trudny to czas i smutny :( Jednak nie chcemy narzekać, bo przecież Ja Pacze Sercem stworzyliśmy właśnie po to by ślepaczki zawsze miały na kogo liczyć!!!!!!! Nawołujemy o pomoc w ratownictwie!!!!! Dziękujemy, że zawsze jesteście z nami!!!!!!!!💛💛💛 Kciuki i ciepłe myśli bardzo potrzebne!!!!!! No i domy tymczasowe!!!!!😊 Oto nasi działkowcy, jeszcze bez imionek. ❤❤
  • ivy-juz-jest-bezpieczna-w-domu-tymczasowym-💚.jpg

    Ivy już jest bezpieczna w domu tymczasowym 💚

    Kochani Paczacze, udało się małej Ivy ❤ dotrzeć z Lublina do naszego DT we Wrocławiu. Uff... Ta zachwycająca, delikatna i ufna koteczka mnóstwo wycierpiała, ponieważ tak wysadzone oko sprawia ogromny ból :( Do czasu enukleacji, której termin na szczęście jest nieodległy zabezpieczamy oczko kroplami, między innymi uśmierzającymi troszkę ból. Jednak prawdziwa ulga nastąpi po operacji. Ivy jest niezwykle dzielna i w objęciach człowieka zdaje się zupełnie niczym nie przejmować!☀️ Staramy się brać z niej przykład i zamiast się zamartwiać, cieszyć się każdą jej radością!!!!! Tradycyjnie już, prosimy Was o kciuki i ciepłych myśli moc!!!!! Ivy💓
  • wiele-nieszczesc-w-tych-malych-cialkach-😢.jpg

    Wiele nieszczęść w tych małych ciałkach 😢

    Kochani Paczacze, mnóstwo się dzieje i Wasz skryba zawala informowanie Was o tym.☺ Wybaczcie!!!!! Dziś przedstawiamy Jasia ❤ i Małgosię ❤, które zostały oddane do Schronisko dla zwierząt w Poznaniu ❤ (gorąco dziękujemy pracownikom za wspaniałą współpracę, szczególnie mocno lekarzom weterynarii za zaufanie, za szansę, którą dali kociętom!!!), gdzie otrzymały pierwszą pomoc. Żyją i to jest najważniejsze!!!!! Niestety los doświadczył je bardzo okrutnie 😔 Oba maleństwa nie widzą (3 oczka niewykształcone). Urodziły się z wadą rozwojową - źle ukształtowanymi przednimi łapkami. Na szczęście z chodzeniem radzą sobie świetnie, nawet na łokciach! Mieliśmy już kiedyś pod opieką kotkę z podobnym problemem - niewidomą Marcysię ❤, która dziś szaleje we własnym domu i udowadnia, że tam gdzie jest miłość i bezpieczeństwo nie istnieją żadne przeszkody!!!!☀️ Istnieje podejrzenie wady serduszka u Małgosi. Czekamy na umówioną wizytę u kardiologa i bardzo liczymy na to, że będzie miał dla nas tylko dobre wiadomości!!! Poza tym kocięta wybierają się z tymczasową opiekunką do okulisty, ortopedy i oczywiście są pod kontrolą internisty. Brzmi to wszystko bardzo smutno, ale gdy patrzymy na te dzieciątka wiemy, że czeka je szczęśliwe życie, że już się nim cieszą i naprawdę nic sobie nie robią z tego, że brakuje oczek, a łapki są krzywe!!! Te obciążenia, nie zmieniają wiele w przeżywaniu szalonych przygód i napełnianiu brzuszków w domu tymczasowym!!!!!!☀️ Nie muszą już się obawiać żadnej Baby Jagi😉 Prosimy o mocne kciuki za Jasia i Małgosię!!! Nasze niezwykłe, przekochane rodzeństwo 💛💛
  • cyntia-szuka-wymarzonej-rodziny-💚.jpg

    Cyntia szuka wymarzonej rodziny 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania wspaniałej rodziny dla naszej Cyntii ❤ kotki o magicznym spojrzeniu!!!! Nieszczęśliwa 13 Cyntii Wcześniejsze doświadczenia pewnie do szczęśliwych nie należały, ale 13. rok życia tej kotki był fatalny. Sądząc po jej ogólnym stanie oraz po zachowaniu niedawno straciła dom. To historia jakich wiele – opiekun umiera, a kot ląduje na ulicy. W nowej rzeczywistości ewidentnie sobie nie radziła. I jakby tego było mało, szukając resztek do zjedzenia, trafiła na coś, co spowodowało u niej silne zatrucie. Czy ktoś celowo podrzucił trutkę, czy też, jako niedoświadczona domowa kotka, zjadła coś zepsutego, nie wiemy. Cierpiała, leżąc w śmietniku. W takim stanie znaleźli ją ludzie, którzy tak, jak i ona nie mieli domu. Mieli jednak serce i uratowali jej życie, zanosząc do lecznicy. Zatrutą kicię udało się uratować. A ponieważ plamki na tęczówkach jej oczu zaniepokoiły lekarzy, gdy tylko wydobrzała, trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Była niepewna i poważnie zestresowana. Do tego stopnia, że aż wyłysiała w pomiędzy łopatkami. Na szczęście okazało się, że jest zdrowa, sierść odrosła, a plamki na oczach są niegroźne. To przebarwienia związane z wiekiem i w niczym jej nie przeszkadzają. A naszym zdaniem nawet dodają jej uroku. Cyntia jest spokojną kotką, która uwielbia wygrzewać się na słońcu i z dystansu obserwować świat spod półprzymkniętych powiek. Potrzebuje ciszy i bezpieczeństwa - takiego kociego sanatorium, w którym będzie mogła się rozkoszować spokojem i obecnością swojego człowieka przez resztę życia. A ma tego życia jeszcze przed sobą sporo. Tylko człowieka brak… Cyntia jest wysterylizowana, zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Idealnie nadaje się na jedynaczkę i cichą przyjaciółkę spokojnej osoby. Powinna trafić do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, by już nigdy nie zaznać samotności na ulicy. Podaruj spokojną przystań Cyntii – niech jej 13 zmieni się w szczęśliwą liczbę! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • mambo-nie-ma-oczu-ale-serce-pelne-milosci-💚.jpg

    Mambo nie ma oczu,ale serce pełne miłości 💚

    Paczacze Kochani, nasz słodki, niewidomy Mambo ❤ marzy już tylko o tym, aby rozmościć się na kanapie w swoim własnym domu!!!! Niewidomy Mambo Italiano nie wie, co to bella vita Przyjechał do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - już bez jednego oka. Drugie było powiększone i "wysadzone" poza oczodół. W tych oczach odbijała się cała historia jego nieszczęśliwego życia bezdomności, strachu i głodu. Był smutny, wycofany i wystraszony. Bał się nas, nowego miejsca, nowych odgłosów i zapachów. Zabiedzony i osłabiony. Taki młody, bo niespełna roczny, kociak, a już niewidomy i cierpiący, z wynikami jak schorowany staruszek. Dwa tygodnie później oko zostało usunięte. Od razu dało się zauważyć, że Mambo poczuł wielką ulgę. Nawet kołnierz pooperacyjny mu nie przeszkadzał, tak wielka była jego radość z tego, ze nareszcie przestał odczuwać ból. Kolejne kilka tygodniu dobrego odżywiania, spokoju, bezpieczeństwa i miłości i Mambo odzyskał zdrowie. Choć to może złe sformułowanie, bo on nigdy w życiu nie był w tak dobrej formie. Teraz to cudowny, wielki kocur. Ma dopiero rok, a waży 5 kg. I może jeszcze urosnąć, zwłaszcza że łakomczuch z niego ogromny. Co równie istotne, nabrał też pewności siebie i zaufał nam, ludziom. Po przełamaniu pierwszych lodów, stał się wielkim miziakiem i odkrył, jak bardzo potrzebuje czułości. Śpi przytulony w łóżku i łepek wciska w dłoń tak, by jak najlepiej czuć dotyk człowieka. W ciągu dnia jest wiernym towarzyszem wszystkich naszych domowych poczynań. „Obserwuje” wszystko, co robimy i zawsze jest blisko. Mambo przez brak wzroku boi się niektórych kotów - potrafi wyczuć ich niechęć. Zaś z tymi, które są nastawione przyjaźnie, ładnie się bawi. Jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy fiv/felv ma ujemne, a do kuwety, choć niewidomy, trafia zawsze idealnie. Jest więc już gotowy na to, by dowiedzieć się, co oznacza la bella vita u boku, a właściwie na kolanach, swojego ukochanego człowieka i czym jest prawdziwy dom, taki na zawsze. Dlatego też szukamy dla niego odpowiedzialnej osoby, która otoczy go miłością, na jaką z całą pewnością zasługuje. Z troski o jego bezpieczeństwo, powinien mieć dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ulica nie jest bezpiecznym miejscem dla niewidomego kota. Może być jedynym kocim przyjacielem swojego człowieka, ale równie dobrze będzie mu w domu z innym naprawdę łagodnym kotem. Daj dom niewidomemu kociakowi i spraw, że jego życie stanie się piękne! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-gdansk-🙏🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ-GDAŃSK 🙏🙏🙏🙏

    Kochani, Chrupka i Krakers szukają podwózki do nowego domu!!!! Kontakt w sprawie transportu: 502 544 296 ❤
  • bogota-wypatruje-kochajacej-rodziny-💚.jpg

    Bogota wypatruje kochającej rodziny 💚

    Paczacze Drodzy! Poszukiwania domu ropoczyna Bogota ❤ Kto pokocha naszego czarnego okrucha??!?! Bogota na bogato doświadczona przez los Głodny i zmęczony kociak z osłabioną odpornością i bardzo szybko staje się niczym więcej, jak tylko „pożywką” dla wirusów. Z puszystej, słodkiej kuleczki zmienia się w kupkę brudnych kłaków z zaropiałymi oczami, której nikt nie chce nawet dotknąć. Kocie dziecko nie ma szans w tej walce, umiera długo i w cierpieniu. Taki los stał się udziałem również malutkiej kotki i jej rodzeństwa. Bardzo wysoka temperatura, infekcja oczu i górnych dróg oddechowych, kłopoty z oddychaniem – w tym stanie znaleziono cztery kociaki bez matki, wśród nich czarną Bogotę. Gdy znalazły się pod opieką naszej fundacji Ja Pacze Sercem, od razu trafiły do weterynarza. Bogota przeszła kurację silnym antybiotykiem, miała zakraplane oczy kilka razy dziennie. Leczenie szło dobrze. Jednak wirus nie zamierzał łatwo się poddać. Po miesiącu kuracji wszystkie kocięta miały ostry nawrót choroby. I to tak silny, że musiały trafić do szpitala. Pogorszenie trwało kilka dni. Nasza nieoceniona wolontariuszka siedziała w szpitalu razem z maluchami. Doglądała, poiła, dokarmiała i tuliła. Maluchy leżały pod kroplówkami, a ich stan monitorowali lekarze. Co pół godziny trzeba było mierzyć im temperaturę, bo utrzymywała się na poziomie 41 stopni. To była batalia o ich życie. Szczęśliwie wygrana. Szczególnie dla Bogoty, która wyszła z tej opresji z oboma zdrowymi oczami. Teraz jest zdrową radosną kicią. Ma ok. 4 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana. Jej oczka są całkowicie wyleczone po kocim katarze, nie wymagają dalszego leczenia. Jest wielkim głodomorem, uwielbia jeść, co widać po jej brzuszku. Kocha człowieka, lubi spać w łóżku, przytulać się i być miziana. Energiczna i zawsze chętna do zabawy, wszędzie jej pełno. Uwielbia bawić się myszkami i piłeczkami. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, jest bardzo opiekuńcza i troskliwa wobec swojego rodzeństwa. Będzie radością dla swoich przyszłych opiekunów. Poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem - niech już nigdy więcej nie wraca na ulicę. Nawet na chwilę. Ponieważ jest towarzyska, przyjazna i lubi się bawić, powinna zamieszkać w domu z innymi kotami, żeby mieć towarzyszy do szalonych zabaw. Zaopiekuj się Bogotą, a ona odwdzięczy Ci się na bogato – mruczeniem, przytulaniem i radosnym miauczeniem na Twój widok! Tel. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • bebok-bardzo-chce-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Bebok bardzo chce zamieszkać w swoim domu 💚

    Paczacze kochani, nasz nieśmiały Bebok jest już gotowy by zamieszkać w swoim własnym domu!!!!! Kto pokocha naszego nieśmiałka???!!!! Oto jednooczek Bebok - każdy patrzy w bok Byle nie na niego. Eee, taki zwykły, nijaki, i do tego bez oka. Nikt go nie chciał, gdy się urodził. Nikt go nie chce i dziś. Przyszedł na świat na wsi pod Wrocławiem. Został złapany na sterylizację i miał być wypuszczony z powrotem. Okazało się jednak, że ma chore oko. Bo drugie już było tylko bolącą raną i kwalifikowało się do natychmiastowego oczyszczenia i zaszycia. Drugie jeszcze rokowało. W takim stanie mały kociak trafił do nas – fundacji dla ślepaczków Ja Pacze Sercem. Ponieważ do tej pory każdy tylko odwracał wzrok, gdy go widział, przeganiał i straszył, to kociak był małym dzikuskiem. Na początku bał się swoich tymczasowych opiekunów. Z przerażenia próbował uciec przez zamknięte okno. Wtedy oni, aby go nie stresować, musieli odwracać głowę w bok, udając, że go nie widzą. Ale to było już zupełnie inne odwracanie wzroku – dla jego dobra, jako wyraz największej czułości. Z czasem to zachowanie zaczęło przynosić efekty. Mały strachulec nabierał odwagi. Przestał uciekać. Nie krył się pod meblami. W końcu udało się wyleczyć jego oko, które, oprócz wizyt u weterynarza, wymagało zakraplania lekami kilka razy dziennie. Teraz Bebok jest wysterylizowany, zdrowy, zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FeLV ujemne. Jest w wieku 10 miesięcy. Stracone oko nie odrośnie, rasa nie zmieni się na bardziej efektowną. Mamy jednak nadzieję, że zmieni się jego stosunek do nas, ludzi – że nabierze do nas pełnego zaufania i zapomni, że kiedyś się nas panicznie bał. Dlatego też szukamy dla Bebo bezpiecznego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A w tym domu człowieka cierpliwego, spokojnego i wyrozumiałego. Bebok jest grzecznym chłopakiem. Nie grymasi przy misce i wie, jak postępować z kuwetą. Potrzebuje tylko, żeby znalazł się ktoś, kto nie odwróci od niego wzroku w bok, zaopiekuje się nim i przekona, że ludzie są dobrzy i godni zaufania. Narazie boi się brania na ręce i przytulania czyli tego, co w życiu z przyjacielem jest najpiękniejsze. Wierzymy, że znajdzie się niezwykły człowiek, który spojrzy na Beboczka sercem i pozwoli mu zrozumieć co znaczy miłość. A wówczas miłość być może zdziała cuda i odczaruje naszego straszka! Ktosiu niezwykły i wrażliwy, właśnie na Ciebie czeka nasz mały jednooczek! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-malentasy-trafily-do-fundacji-💚.jpg

    Kolejne maleńtasy trafiły do fundacji 💚

    Kochani Paczacze, tydzień temu przyjechały do nas spod Piotrkowa Trybunalskiego trzy ślepaczki: niewidoma Ofelia❤ i dwaj silnie niedowidzący braciszkowie - Hamlet (dla znajomych Lolek) ❤ i Makbet (dla znajomych Makuś) ❤. Okazało się, że przywiozły że sobą panleukopenię 😪. Na szczęście zdążyliśmy podać im surowicę i wszystko inne, co było konieczne!!!! W najgorszym stanie, już z wszystkimi objawami, był Lolek, ale udało się uratować całą trójkę!!!!! Ufff...☀️ Teraz możemy skupić się na leczeniu oczek i walce o troszkę wzroku Lolka i Makusia. Ofelia również dostaje kropelki, ale szans na widzenie nie ma już żadnych szans 😔 Cieszymy się, że maleńtasy żyją i każda ich łobuzerka wywołuje ciepło na sercu i bananowy uśmiech!!!!😉😃 Powodów do uśmiechu nie ma teraz wiele. Przegraliśmy walkę o Kalafiorka 🖤 i Miszeńkę 🖤. Rozpacz rozdzierająca...😪 Codziennie przyjmujemy kolejne biedy, a zgłoszenia nowych sypią się lawinowo. 😔 Desperacko szukamy nowych domów tymczasowych, by żadnego ślepaczka nie zostawić bez pomocy. Nasze domy, mimo że mają chyba gumowe ściany są totalnie przepełnione 😞 Pojawia się bezradność, a to najgorsze, co może się zdarzyć. Jesteśmy po to, by niewidome koty zawsze mogły liczyć na ratunek! Tymczasem zbliżamy się do granic możliwości. 😪 Bardzo prosimy o pomoc!!!!!! Naprawdę bardzo jest ślepaczkom potrzebna. __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla szekspirowskich kociąt" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Oto nasze szekspirowskie trio ❤ Nasze szczęście!!!☀️
  • kotenka-wydobyta-z-pod-maski-samochodu-🧱.jpg

    Kotenka wydobyta spod maski samochodu 🧡

    Kochani Paczacze, dziś o północy trafił pod naszą opiekę maleńka kocia, Toto ❤ Była dosłownie wyciagana spod maski samochodu, gdzie schroniła się pewnie przed burzą :( Na szczęście piszczała tak przeraźliwie, że mieszkańcy zgłosili to do naszej wolontariuszki mieszkającej w pobliżu. Do północy usiłowała go wydobyć, ale konieczna okazała się pomoc Straży Miejskiej. Dzięki pełnym empatii przedstawicielom Straży❤ udało się ustalić adres właścicielki auta, obudzić ją i poprosić o otwarcie maski. Ona również była pełna dobrej woli i zrozumienia❤ Gdy przy ich pomocy samochód przestał być niedostępnym Sezamem rozpoczęła się scena akcji czyli wydobywania przerażonego maleństwa z czeluści samochodowych. Wreszcie, w okolicach rury wydechowej, na którą malec pokicał, udało się naszej wolo go dostrzec i złapać! Nareszcie przerażone, zziebnięte maleństwo zostało zabrane do domu tymczasowego i "zaopiekowane". Do teraz koncertuje pod kanapą z nadzieją, że wreszcie uda się przywołać mamę. Niestety jej nigdzie nie było:( Tak właśnie tytuł Honorowego Ślepaczka zdobyła Toto ❤ Rzecz działa się w okolicach ul. Elektoralnej w Warszawie:) Wszystkim, którzy przyczynili się do uratowania Toto ( Co to?) baaardzo gorąco dziękujemy!!!!!!!!!❣
  • kocurek-z-poznanskiego-schroniska-juz-w-domu-tymczasowym-😊.jpg

    Kocurek z poznańskiego schroniska już w domu tymczasowym 😊

    Kochani Paczacze, wczoraj odebraliśmy ze Schronisko dla zwierząt w Poznaniu❤ (Dziękujemy za wspaniałą współpracę!!!) rocznego kocurka ze źle wykształconymi białkami ocznymi - Pankracego ❤ Jest odrobaczony, zaoszczepiony, wykastrowany, przetestowany - FIV/FeLV ujemne. Tym wszystkim zajęło się Schronisko!😃 My musimy zająć się oczkami. Mamy wielką nadzieję, że jedno coś widzi!!!!! Pankracy to wulkan energii i radości życia, ale przede wszystkim wielki pieszczoch, niezwykle spragniony człowieka!!!!☀️ Mamy nadzieję, że już wkrótce będzie mógł spełnić marzenie o zamieszkaniu we własnym domu z opiekunem gotowym na zalanie morzem miłości!!!!!!!!!! My już jesteśmy zakochani po uszy!!!!!!☺ Pankracy ❤ jeszcze w Schronisku i jego pierwsze momenty w DT.
  • kolejne-dzieciaczki-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Kolejne dzieciaczki pod skrzydłami fundacji 💚

    Kochani Paczacze, codziennie trafiają do nas nowe biedulki, a my nie nadążamy ich tu przedstawiać. Skupiamy się na działaniu! Wczoraj odebraliśmy ze Schroniska w Chojnicach❤ (dziękujemy, kochane dziewczyny!!!) trzy małe brzdące ❤ Są jeszcze bardzo wystraszone, ale dzielnie znoszą podawanie leków i zakraplanie oczek! Mamy nadzieję, że uda się je uratować i maleńtasy będą mogły na świat patrzeć nie tylko sercem!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki za te dzieciątka i wszystkie, które walczą u nas o wzrok, a niektóre o życie!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociat z Chojnic" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Chojnickie brzdące💛
  • niedowidzacy-hibiskus-intensywnie-wypatruje-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Niedowidzący Hibiskus intensywnie wypatruje swojego domu 💚💚💚

    Paczacze kochni! Niedzielne popołudnie to idealny dzień na poszukiwania domu dla naszego rozbrykanego Hibiskusa ❤ Niedowidzący Hibiskus - rok życia, które nie rokowało Mija rok, od kiedy rozpoczęło się jego życie, które nie rokowało na przyszłość. Zaledwie 6 tygodni później został przeznaczony do uśpienia. Jego stan zdrowia był tak zły, że według lekarza weterynarii nie miał szans na przetrwanie. Po za tym, kto zdecydowałby się na ratowanie bezdomnego, wiejskiego buraska? Z tego powodu chciał skrócić jego cierpienie i pozwolić mu odejść. Kociak ważył zaledwie 200 gramów, oczy i nos miał zwalone ropą, był skrajnie wyniszczony. Wtedy trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. A my zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by ledwie tlące się w nim życie podtrzymać. To było prawie rok temu. W tym czasie malec przeszedł 3 operacje: usunięcia z oka zrostów, które pozostały po kocim katarze, sanacji 15 zębów oraz kastracji. Z operacjami trzeba było poczekać aż pół roku, bo tyle czasu zajęło nam doprowadzenie jego stanu do takiego, który pozwalał na poważne zabiegi. Pomiędzy operacjami kociak raz po raz przechodził infekcje. Zrosty niestety powróciły, dlatego Hibiskus widzi na jedno oko gorzej. Odkąd został wykastrowany, jego stan jest bardzo dobry. Zdarza mu się kichnąć, ale to wszystko. I tak z umierającego okruszka wyrósł wesoły urwis. Teraz Hibiskus jest wulkanem energii, a erupcje radości odczuwamy każdego ranka, kiedy się z nami wita. Uwielbia szaleć w zabawie z innymi kotami, przyjaźni się z psami. Kocha – z wzajemnością - swojego najmłodszego, trzyipółletniego opiekuna. Wita pierwszy każdą osobę, która odwiedza jego tymczasowy dom. Jest ciekawski i wszędobylski. Reaguje na wołanie i lubi przebywać tam, gdzie jego tymczasowi ludzie. Z zaciekawieniem obserwuje świat na zewnątrz balkonowej siatki. Jest też otwarty na nowe smaki, dlatego trzeba pilnować talerza, bo lubi sobie zjeść kanapkę z hummusem albo sojową parówkę. Nasza rola jest prawie zakończona – Hibiskus jest zdrowy. Prawie, bo zostało nam jeszcze jedno bardzo ważne zadanie – znalezienie dla niego człowieka na zawsze i bezpiecznego domu. Porzucony maluch przecierpiał wiele i stoczył prawdziwą batalię o życie. Zasłużył na to, co najlepsze. Hibi jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony, testy fiv/felv ma ujemne. Ma przyjacielską naturę, więc może trafić do domu ze zwierzętami, dobrze dogaduje się z kocurami. Ponieważ rozsadza go energia i ciekawość świata, musi trafić do domu "niewychodzącego" z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przygarnij Hibiskusa, to rokuje na długą i rozmruczaną przyszłość 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • jagodka-pragnie-zamieszkac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Jagódka pragnie zamieszkać w swoim domu 💚💚💚

    Paczacze kochani! Dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania domu dla naszej Jagódki ❤ kto pokocha naszą nieśmiałą dziewczynkę? Nieśmiała Jagódka śmiała przechytrzyć los Zamiast skończyć marnie na ulicy jako schorowany koci dzieciak, jest teraz zdrową, jeszcze trochę nieśmiałą, ale wesołą kotką. Do naszej fundacji Ja pacze Sercem przyjechała ze schroniska z powikłaniami po chorobie nazywanej popularnie kocim katarem. Diagnoza brzmiała: „niedowidzi”, z jej oczu sączyła się ropa. Mała rzeczywiście z tego powodu niedowidziała. Zanim jednak nasi wolontariusze zaczęli ją leczyć, musieli zdobyć jej zaufanie. Kicia nie miała do tej pory zbyt dobrych doświadczeń z ludźmi. Trwało to aż miesiąc. W międzyczasie udało się skontrolować jej zdrowie podać pierwsze medykamenty, ale nie można było przesadzać. Jagódka potrzebowała czasu. Dzięki wielkiemu sercu i ogromnej wyrozumiałości tymczasowych opiekunów, kotka najpierw zaczęła opuszczać swoją kryjówkę pod łóżkiem, potem przestała uciekać na ich widok, gdy udawali, że jej nie widzą, i nareszcie zaczęła do nich sama przychodzić, ale tylko wtedy, gdy spokojnie leżeli. Widać było, że bardzo chce się do nich zbliżyć i pragnie głaskania i przytulania, jednak jeszcze bardziej się ich boi. Warto było czekać, nieśmiała Jagódka ostatecznie ośmieliła się zaufać. To zawsze sprawia wielką radość – obserwować, jak zahukane i przerażone stworzenie otwiera się i powoli, dzień po dniu, lęk zaczyna ustępować, a pojawia się ufność. Dziś Jagódka to urocza, 1,5 roczna kotka. Jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jest zupełnie zdrowa, oczy udało się wyleczyć i ma doskonały wzrok. Korzysta z kuwety i z drapaka, jakby nigdy nie doświadczyła bezdomności i od zawsze mieszkała w domu. Jest bardzo grzeczna, nie rozrabia ani zbytnio nie szaleje. Nie niszczy. Wciąż jest nieśmiała i potrzebuje troszkę czasu, żeby się zaaklimatyzować w nowym miejscu. Lubi też sobie „pogadać" i mruczeć. W domu tymczasowym mieszka ze średniej wielkości psem i drugą kotką. Jest bezkonfliktowa, na początku z obawy syczała i nie pozwalała psu do siebie podejść, ale szybko nauczyła się, że nie zrobi jej krzywdy. Teraz trzyma z nim sztamę - chętnie wspólnie monitorują podwórko z balkonu. Może więc śmiało szukać swoich ludzi na zawsze. Oczywiście powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem po to, by już nigdy więcej nie musiała błąkać się samotnie po ulicy. Pragniemy znaleźć jej spokojny dom i cierpliwego opiekuna. Śmiało, daj nieśmiałej Jagódce dom i bądź dla niej godnym zaufania człowiekiem! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • niewidomy-jedrus-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Niewidomy Jędruś pod skrzydłami fundacji 💚

    Kochani Paczacze, niewidomy i głuchy Jędruś z łódzkiego Schroniska <3 już pod naszymi skrzydłami! Och, przeuroczy z niego jegomość!!! 💛 Tak się wszystkim cieszy, tak wdzięczny jest bardzo, że aż nas zawstydza. Dzięki wizycie u Pani nefrolog wiemy już, że cierpi na nadciśnienie, co najprawdopodobniej jest przyczyną wylewów podsiatkówkowych, a w konsekwencji ślepoty :( Z ostatecznymi wyrokami czekamy na wizytę u okulisty, oczywiście. Jędrek musi też odwiedzić kardiologa, który wykona echo serca i oceni jego stan. A potem ortopeda, ponieważ wygląda na to, że rudzielec cierpi na zwyrodnienie kręgoslupa. Ma też jakieś guzki przy żebrach :( No i jelita strasznie zniszczone, ich obraz sugeruje IBD. Wiele, zbyt wiele nieszczęść jak na jedno kocie ciałko :( Jak znalazł się na ulicy? Jakim cudem przeżył nie widząc i nie słysząc? Nawet boimy się pomyśleć, bo serce truchleje. Teraz już zawsze będzie bezpieczny i rozpieszczany, to jedyny pewnik na dziś! ☀ Jędruś bardzo liczy na Waszą <3 pomoc, za którą my dziękujemy najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wspólnymi siłami możemy odczarowywać ociemniały świat!!!!!!!!!!!!!💛 __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Jędrusia" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ ________________________________ Popaczajcie na Jędrzeja!😍
  • cieple-mysli-potrzebne-dla-kalafiorka-💚💚💚.jpg

    Ciepłe myśli potrzebne dla Kalafiorka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz malutki Kalafiorek <3 uratowany w Lwówku Śląskim pierwsze "warszawskie" dwa tygodnie spędził pod opieką Tymczasem u Magdy ❤, której z całego serca dziękujemy!!!! W naszym domu tymczasowym miał się świetnie - łobuzował z przyszywaną siostrą, pochłaniał jedzonko w ilościach naprawdę wielkich i przysypiał w objęciach tymczasowych opiekunów. Mieliśmy nadzieję, że leczenie oczka będzie już naszym "medycznym" jedynym zadaniem. Niestety wczoraj pojawiły się problemy oddechowe i malec musiał zostać w zaprzyjaźnionej lecznicy całodobowej, w komorze tlenowej. Zdjęcie RTG pokazało nacieki w tylnych płatach płuc :( Natychmiast wdrożono leczenie i malec już dzisiaj oddycha prawidłowo:)) Niestety jeszcze troszkę czasu będzie musiał spędzić w szpitalu, by dojść do pełni sił i uporać się z problemami. Bardzo gorąco prosimy Was o kciuki i najcieplejsze myśli dla Kalafiorka!!!!!!!!!!! Będziemy niezwykle zobowiązani za każde, najdrobniejsze nawet wsparcie walki Kalafiorka!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kalafiorka" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 ________________________________ Wszystko musi być dobrze!!!!!!!!!!! MUSI!!!!!!!! Kalafiorek ❤ maludek najkochańszy!!!!!!!!!
  • paczka-dla-slepaczka-kalafiorek.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Kalafiorek

    Kalafiorek przypomina - nie zapomnijcie o piciu wody w upały!!! 😽💧😽 Jak nie wiecie jak, zapytajcie starsze siostry, tak właśnie zrobił Kalafiorek 😺 ❤
    I nie zapomnijcie, kochani, zajrzeć na stronę zbiórki Kalafiorka, gdzie możecie poznać go bliżej, o tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=r1grrN4y6_
    😽😽😽
  • loki-po-operacji-👍😻.jpg

    Loki po operacji 👍😻

    Kochani Paczacze, nasz Loki ❤, który po enukleacji nie stracił humoru nawet na moment, przesyła Wam całuski i życzy równie dobrego humoru!!!!!!☀️ Prosi też o kciuki za japaczowych podopiecznych, z których jeden - Hiacynt ❤ walczy w szpitalu o życie. 😔 Pomimo wszystko, staramy się patrzeć dziś na świat tak, jak dzielny Loki swoim jedynym oczkiem - koralikiem i nie tracimy nadziei!!!!!!!!!!
  • transport-pilnie-poszukiwany-siedlce-wroclaw-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany Siedlce-Wrocław 🙏🙏🙏

    BARDZO PILNE!!!!!! Kochani, przeogromna prośba o pomoc w transporcie!!!!!! Grabanów pod Siedlcami to miejsce, w którym czekają na naszą pomoc. Kocięta potrzebują natychmiastowego leczenia by zachować wzrok!!!!!! Nasz dom tymczasowy we Wrocławiu czeka w gotowości by zaopiekować się tą kocią rodziną!!!!!!!! Czy ktoś zechciałaby i mógłby pomóc? Z całych sił i z wielką nadzieją prosimy o pomoc!!!! tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com Możliwy zwrot kosztów paliwa.
  • milano-nadal-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Milano nadal wypatruje swojego domku 💚💚💚

    W upały takie jak dziś nam, przyjaciołom ślepaczków, jest szczególnie gorąco, bo towarzyszą nam rozgrzewające serca tymczaski, które z nadzieją wypatrują kochających domów, swoich ludzi, których mogłyby obdarzyć swym niezwykłym ciepłem! ☀😽 Jednym z nich jest silnie niedowidzący Milano <3 - kot kochający ludzi do szaleństwa. Niestety jego ogromnej miłości do człowieka towarzyszy zazdrość o inne koty, dlatego Milano musi być jedynakiem. Milano już długo szuka domu, myślicie, że w końcu roztopi czyjeś serduszko? Prawie niewidomy Milano prosi o choć jedno kolano! Po miesiącach samotności wystarczy mu choćby skrawek czułości, odrobinka serca, kawałek kolana. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Chyba nie trzeba wspominać, że był też wycieńczony głodem i wystraszony. Takie kocie dziecko skazane na długie umieranie. Ale nie z nami te numery. Nasza fundacja Ja Pacze Sercem została stworzona właśnie po to, by wydobywać z cierpienia takie istnienia. Kilka tygodni intensywnej kuracji, cierpliwego oswajania i serca na dłoni naszych wolontariuszy, a mały Milano zmienił się nie do poznania. Wyzdrowiał, urósł, ale przede wszystkim zakochał się w ludziach. Jest teraz 7-miesięcznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Najbardziej ze wszystkiego na świecie pragnie bliskości człowieka - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być noszony na rękach, jest wielkim miziakiem, a w nocy śpi przytulony do swoich tymczasowych opiekunów. Ma energię, jakiej prawdopodobnie nie czuł nigdy wcześniej, lubi zabawy piłeczkami, podkrada też mniejsze okrągłe warzywa, żeby sobie je turlać. W byciu wesołym i rozczulającym kociakiem nie przeszkadza mu wcale to, że widzi jak przez gęstą mgłę. Z tym nie da się nic zrobić. Powodem są duże zrosty rogówkowo-spojówkowe na obu oczkach. Jednak oczy są już wyleczone i nie wymagają dalszych zabiegów. Taki już będzie do końca swoich, miejmy nadzieję, że szczęśliwych dni – kochający ślepo swojego człowieka. Człowieku! Jeśli, tak jak Milano, „paczasz” sercem i rozumiesz, że taki kot jak on potrzebuje dla swojego bezpieczeństwa domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, nadstaw kolano. A nawet dwa! Podaruj potrzebującemu stworzeniu serce i zyskaj czułą kocią miłość! tel. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-dzieciaczki-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Kolejne dzieciaczki pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wre u nas jak w ulu! Niedawno przybyły do nas dzieciątka z okolic Bielska Podlaskiego. Znaleziono je z mamą, dziką kotką. Przeszły kwarantannę wraz z nią, ale po sterylizacji mama wróci na wolność, a maleństwa będą leczone i przygotowywane do nowego życia u nas:) Pora przedstawić nasze kwiatuszki! 1. Barwinek (vel PamPam) <3 jest już po usunięciu oczka. Jest strasznym przytulaskiem, lubi się ocierać i miziać 🙂 Waży 462g 2. Okruszek <3 - najmniejszy z całego stada - waży 450g. Wydaje się być młodszy od reszty, choć może urodził się znacznie mniejszy. 3. Dzwoneczek (vel Wiktorino) <3 wazy 571g, bardzo dużo gada i szuka bliskości. 4. Brzęczek <3 - jak samo imię wskazuje ciągle brzęczy, buczy, syka 🤣 ale jest pierwszy do brojenia. Krzyczy na jedzonko, na zabawki i na swoje rodzeństwo. W ciągłym brzęczeniu jest. Waży 635g 🙂 Cały ten bukiet kwiatków kwitnie i ożywia DT aż do przesady ;) ☀ Leczenie ocząt trwa, - zakraplamy maniakalnie z nadzieją, że żadnego już oczka nie stracimy!!! Oby jak najbarwniejszy świat udało się im podarować!!!!!!!!!!!! Nasze kwiatuszki 😍
  • ignas-i-rysiu-pieknie-sie-przedstawiaja-😍.jpg

    Ignaś i Rysiu pięknie się przedstawiają 😍

    Kochani Paczacze, zjeżdżają do nas kocie dzieci z wielu stron. Dziś chcemy przedstawić Wam Ignasia <3 i Rysia <3 kolejnych podopiecznych uratowanych w Nowej Wsi Kwidzyńskiej spośród 20 innych kotów (o dwójce ślepków z tego miejsca już pisaliśmy, bo dotarły do DT wcześniej). Na szczęście chłopaczki mają oczka w znacznie lepszym stanie niż wcześniej przybyli do nas towarzysze! Na pewno ich nie stracą, a może nawet będą dobrze widzieli! Codziennie jest poprawa!☀ Są weseli i beztroscy i cudownie odnajdują się w domowych pieleszach!!! Humor psuje im się dopiero gdy trzeba łykać lekarstewka i krople do oczek przyjmować. Na ten czas musimy z nich robić kocykowe burrito, by okiełznać prostesty ;) Wszystko wydaje się być na najlepszej drodze!!!!!!!!!!!!! Kciuki oczywiście potrzebne, jak zawsze ☺️ Ignaś <3 i Rysiu <3
  • paczka-dla-slepaczka-pestka.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Pestka

    Co porabiacie w tę piękną, letnią niedzielę? Pestka poleca Wam balkoning i wygrzewanie się na słoneczku 😺⛱☀️ Można zaufać jej opinii, bo czy ten szczery uśmiech może kłamać??? 🥰😹😹 Pestka, choć historię ma smutną, radośnie zaprasza Was również na stronę swojej zbiórki, gdzie możecie lepiej poznać naszą dzisiejszą balkonową gwiazdę 😽😽😽 Oto Pestka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=S1lhbueL2d

  • paczajcie-kochani-kto-tak-wspaniale-wypieknial😍😍😍.jpg

    Paczajcie Kochani kto tak wspaniale wypiękniał😍😍😍

    Drodzy Paczacze, poznajecie tego jegomościa? Tak, to nasz niezwykły Mniszek ❤, którego dzięki Waszej 💛 pomocy udało nam się uratować! Mnichu życzy wszystkim wspaniałej soboty!!! I dołącza najsłodsze ucałowania!!!!!☀️
  • dwaj-uroczy-chlopcy-nemo-i-felek-☺️.jpg

    Dwaj uroczy chłopcy: Nemo i Felek ☺️

    Paczacze Drodzy, w piątek muszą nadejść wieści optymistyczne i takie dzisiaj mamy :) Zamieszkały w naszym DT dwa przesłodkie, 6tygodniowe maluszki, które uratowano w jednym z łódzkich gabinetów weterynaryjnych. <3 Trafiły tam w krytycznym stanie, z bardzo chorymi oczkami. Dzięki wspaniałej opiece, również okulistycznej udało się utrzymać je przy życiu i uratować oczy!!!!!!!!!!!!!!!!☀️ Tylko jedno nosi wyraźne ślady przebytej choroby (ma duże zrosty), ale bardzo częste zakraplanie odpowiednimi specyfikami powinno pomóc gałce ocznej w pełni się wygoić:) Felek <3 (0,63 kg) i Nemo <3 (0,79 kg) to przesłodkie leniwce, które wiedzą jak korzystać z uroków życia. To urodzeni hedoniści ;) Rozczulają i zachwycają nas na każdym kroku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamy nadzieję, że już wkrótce będą gotowi by zamieszkać we własnym domu! Póki co, musimy je doleczyć i doszczepić, co nie zajmie wiele czasu. To się wśród naszych podopiecznych bardzo rzadko zdarza. Cieszymy się baaaardzo, że Felek i Nemo nie muszą już cierpieć i się martwić!!!!!!!!!!!!!!!!! La vita e bella, zwłaszcza w piątek. 😉 😎 Nasze słodkie kluseczki 😍
  • bonita-zorra-i-gremlinek-💚💚💚.jpg

    Bonita,Zorra i Gremlinek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, w naszych przedszkolach wielki ruch! Sezon smutnych żniw kociego kataru trwa i okalecza mnóstwo istnień :( W weekend przyjechały do nas kocie dzieciątka uratowane przez lubiński odział TOZ <3. Cała trójka czuje się dobrze, choć oczywiście przyjmuje cały zestaw leków i dzielnie znosi nieustające niemal zakraplanie oczek. Bonita <3, Zorra <3, i Gremlinek <3 to przefajne kociątka. Wielki apetyt powoduje, że całym ciałkiem ładują się do misek :) Kiedy już wszystko spałaszują, rozpoczynają szalone gonitwy po domu tymczasowym - gonitwom i harcom nie ma końca! Beztroska dzieciństwa prędko wróciła i to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!☀ Oto nasze trojaczki: Bonita <3, Zorra <3 i Gremlinek <3
  • kto-pokocha-teosia-💚💚💚.jpg

    Kto pokocha Teosia?💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz niezwykły i niewidomy Teoś ❤ bardzo wierzy, że gdzieś tutaj znajdzie się rodzina, która go pokocha całym sercem!!!! Niewidomy Teoś niewidzialny dla ludzi Jakie piękne futro! Co za wzrok! Persy są takie piękne! Tego na pewno nigdy nie słyszy Teoś. Słuch ma dobry. Nie nosi też czapki niewidki. Po prostu nikt tego nie mówi na jego widok. Z prostej przyczyny. Teoś trafił do schroniska jako wrak kota. Nie wiemy, ile czasu błąkał się samotnie po ulicy. Wystarczająco długo, by jego na pewno piękne kiedyś futro, zamieniło się w skołtunioną zbroję, którą trzeba było ogolić. Na domiar złego okazało się, że z powodu nadciśnienia w oczach stracił kompletnie wzrok. Z tego ostatniego powodu trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Podczas badań wyszło również na jaw, że ma zepsute, bolące zęby. Nie było więc innego wyjścia, jak tylko usunięcie większości z nich. Teoś jest dojrzałym kotem, ma 10 lub więcej lat. Tego dokładnie niestety określić się nie da, po tym, co przeszedł. Zagadką jest również, w jaki sposób udało mu się przeżyć na ulicy, będąc pozbawionym wzroku. Zresztą, nie ma co się nad tym głowić. Zła przeszłość jest już za nim. Teraz patrzymy za niego w przyszłość. Ma jej przed sobą jeszcze kilka ładnych lat i na tym się koncentrujemy. Chcielibyśmy, by zaznał w końcu czegoś dobrego. A ma ku temu wspaniały potencjał. Teoś jest kotem cichym i niekonfliktowym. Brak wzroku nie przeszkadza mu w niczym. Świetnie porusza się po mieszkaniu, doskonale wie, gdzie stoi kuweta i co należy w niej robić😊 Raz dziennie dostaje pół tabletki leku na nadciśnienie i wymaga regularnych kontroli weterynaryjnych – jak każdy gość w jego wieku. Uwielbia głaskanie po głowie i spokój. Jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Pod względem zdrowotnym jest stabilny i pod kontrolę. Futro odrośnie. Jednak radość życia odzyska tylko wtedy, gdy odnajdzie kogoś, kto otoczy go opieką, podaruje miłość i pokaże lepszy świat. Człowieka, który nie szuka pięknego kota, ponieważ piękno ma w sobie. Pragniemy zapewnić Teosiowi bezpieczeństwo, dlatego poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Spojrzyj na Teosia, zobacz w nim przyjaciela i podaruj mu dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-atencjusza-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Atencjusza 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś przedstawiamy Wam maleńkiego Atencjusza <3, który przybył do nas z Siemiatycz, gdzie zdążył już stracić oczko :( Ma około 6-7 tygodni. Kociak jest bardzo chudziutki i kruchy, co może być wynikiem wady rozwojowej, którą podejrzewa wet - mały ma na podniebieniu kreskę biegnącą wzdłuż, jakby nie do końca było zrośnięte. Mamy to obserwować i suplementować bogato dietę Atenka, który z entuzjazmem podbiega do miseczek, ale je troszkę dziwnie i nie tyle, ile powinien kotek w jego wieku. Mimo tych wszystkich kłopotów Atencjusz żarliwie zabiega o atencję wszystkich mieszkańców DT - tych z sierścią i tych bez ;) Z lubością oddaje się nowym przygodom i przytulaniu, które uwielbia!!! Jest przeuroczy!!!☀💛 Trzymajcie mocno kciuki za tego dzielnego, cudnego maluszka, prosimy!!!!!!!!! ______________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Atenka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków " PayPal:japaczesercem@gmail.com _______________________________________________ Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie!!!!!!! <3 <3 <3 Bez Was nie moglibyśmy wiele zdziałać, kochani!!!!!!!!!!!! Atencjusz 😍 przesyła buziaki!
  • czarny-i-bury-💚💚💚.jpg

    Czarny i Bury 💚💚💚

    Czarny ❤ i Bury ❤ to imiona robocze dwóch biedulków uratowanych przez cudowne dziewczyny ❤ z Nowej Wsi Kwidzyńskiej. Z tragicznych warunków zabrały nie tylko tę dwójkę, ale 20 kotów sponiewieranych przez los. :( Kolejna dwójka ślepków z tej grupy wyruszy w drogę do nas za chwilę, dziś dotarły te schorowane dzidziusie. Zaczynamy intensywne leczenie i walkę o oczka!!!!!! Jutro wizyta w lecznicy i błaganie o termin na cito u okulisty - jak zawsze☺ Mnóstwo cierpienia dotknęło te kocie dzieciątka, ale zrobimy wszystko by prędko minęło!!!!!!! Prosimy o kciuki i pozytywne wibracje, kochani!!!!!!! ___________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Burego i Czarnego" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków " PayPal:japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy za każdy, nawet najdrobniejszy dar serca - każdy będzie bezcenny!!!!!!!❤❤❤
  • baluu-i-wasik-💚💚💚.jpg

    Baluu i Wąsik 💚💚💚

    Paczacze kochani, upał doskwiera, ale u nas to nie czas na leniuchowanie. Małych japaczków przybywa lawinowo! Wczoraj ze Schroniska w Środzie Wielkopolskiej (dziękujemy za wspaniałą współpracę!❤) przeprowadziły się do naszego DT dwa brzdące: Baluu ❤ i Wąsik ❤. 🐈Baluu porusza się nieporadnie, bardzo szeroko rozstawiając łapki. Prawdopodobnie za szybko rośnie i ma niestabilne rzepki. Mamy nadzieję, że to się wkrótce poprawi:) W lewym oku przepuklina, ciało szkliste się rozlało - oczko do usunięcia gdy nasz czarnuszek osiągnie 1 - 1,5 kg. 😔 Obecnie waży 600g. 🐈Wąsika oczy na pewno uda się uratować! Herpeswirus zrobił swoje, ale przegonimy go! Poza chorymi oczkami Wąs jest w całkiem dobrym stanie:) Waga - 460g. Takie to wieści z dzisiejszej wizyty w lecznicy. I dobre i złe. Maleńtasy nic sobie z nich nie robią i z wielkim zaangażowaniem przemeblowują dom tymczasowy 😉 Jednak są momenty, w których i One po prostu padają na posłanko 😃 Baluu 😍 i Wąsik 😍
  • malenki-guziczek-z-japaczami-💚.jpg

    Maleńki Guziczek z japaczami 💚

    Kochani Paczacze, wczoraj przyjechał do nas z Legnicy maleńki Guziczek <3 Pomimo bardzo chorych oczek jest niezwykle dzielny i grzeczny :) Życie zawdzięcza wrażliwym, dobrym ludziom <3, którzy znaleźli go samotnego i wycieńczonego przy drodze. Natychmiast pobiegli z okruszkiem do lekarza weterynarii, gdzie usłyszeli, że kociak najprawdopodobniej nie będzie widział. Zrobimy wszystko, by choć odrobinę wzroku uratować!!!!!!!!!!! Guzik je już samodzielnie, pije też kocie mleczko i pięknie korzysta z kuwety, czyli ma umiejętności starszaka ;) Jest ciekawski, energiczny i rozkoszny ☀💛 Japacz Guziczek 😍
  • caly-czas-szukamy-domow-tymczasowych-🙏🙏🙏.jpg

    Cały czas szukamy domów tymczasowych 🙏🙏🙏

    ‼ WAŻNY KOMUNIKAT ‼ Zgłoszenia kotów w potrzebie płyną lawinowo. Pilnie potrzebujemy nowych domów tymczasowych dla kotów niewidomych i niedowidzących! • cała Polska • nieistotne jaki masz metraż, każdy kąt na wagę złota • jeśli masz rezydentów, musisz tylko odpowiednio wprowadzić nowego kota • możesz przyjąć jednego kota lub więcej (to zależy od Twoich możliwości) • fundacja pokrywa koszty leczenia i zapewnia karmę, żwirek i wszystko czego potrzebujesz • do Twoich zadań należy opieka, pójście do lecznicy, podanie leków itp. • po powrocie kota do zdrowia, szukamy dla niego domu stałego, a Ty możesz przyjąć nowego biedaczka w potrzebie • wolontariusze mają ze sobą kontakt, nie zostajesz sam_a z pytaniami czy wątpliwościami - poradzisz sobie nawet jeśli nie miał_ś wcześniej kontaktu z niewidomymi/niedowidzącymi kotami! Jeśli masz pytania, napisz luc zadzwoń 📧 japaczesercem@gmail.com ☎️ 500 383 928
  • mniszek-jest-najdzielniejszy-z-dzielnych-💺👍💚.jpg

    Mniszek jest najdzielniejszy z dzielnych 💪👍💚

    "Zacząłem się już bawić, spacerować, zjadłem w nocy 3 razy po troszkę, mruczę i wtulam się w tymczasową mamcię, WSZYSTKO JEST OK! ❤️" Wasz Mniszek ❤ Z całego serca dziękujemy za wszystkie kciukasy i ciepłe myśli; za to, że byliście i jesteście z maleńkim!!!!!!!!!!!! 💛💛💛 Najgorsze już za Mniszkiem!!!!!!!!!!!☀ Skaczemy ze szczęścia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • mikrusek-po-operacji-noc-bedzie-decydujaca💚💚💚🙏.jpg

    Mikrusek po operacji. Noc będzie decydująca💚💚💚🙏

    Kochani, ślijcie moc!!!!!!!!!! Mniszek ❤ nasz bardzo słaby, ta noc będzie decydująca. Dogrzewamy, masujemy, podnosimy poziom cukru - wszystko co można i trzeba. Mały teraz potrzebuje siły, więc ślijcie ,kochani, zaklęcia, moc, modlitwy i wszystko inne, co z serca płynie!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • wsparcie-dla-mniszka-bardzo-potrzebne-💚.jpg

    Wsparcie dla Mniszka bardzo potrzebne 💚

    Paczacze Kochani, nasze prognozy okazały się zbyt optymistyczne 🙁 Niestety stan Mniszka ❤ pogorszył się i wymaga natychmiastowej operacji, która odbędzie się dzisiaj. Mały waży zaledwie 477 g, ale nie można czekać aż urośnie. To dla niego zbyt duże zagrożenie, zwłaszcza, że w gałki wkrada się martwica. To też wielkie cierpienie, od którego musimy Mniszka uwolnić!!!!!!!!! Z całego serca prosimy Was <3 o ciepłe myśli i moc, którymi zawsze wspieracie nasze biedy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiemy, że nasz dzielny, maleńki Mniszek nie jest sam!!!!!! Musi się udać!!!!!!!!!!!!!!! Będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!! Wspólnymi siłami możemy działać cuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!! ❤ ______________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Mniszka" lubo ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com ______________________________________
  • niewidomy-kroliczek.jpg

    Niewidomy Króliczek

    Kochani Paczacze, dzisiaj nasz Króliczek <3 prosi o Wasze pozytywne wibracje i mooocne kciuki!!!!!!!! Dotarł do nas strasznie zabiedzony z Wolbusza i bardzo się baliśmy, że dotarł za późno. Kryzys już chyba mamy za sobą, ale potrzebna moc, by się nie powtórzył!!!!!!!!!!! Co z oczkami? Czy uda się je wyleczyć? To dopiero się okaże, ale jest nadzieja :)
  • malenki-mniszek-juz-z-japaczami-💚💚💚.jpg

    Maleńki Mniszek już z japaczami 💚💚💚

    Kochani Paczacze, maleńki Mniszek <3 spod Białegostoku od kilku dni już z nami. Walka o oczka trwa, choć mamy świadomość, że szansa na uratowanie oczek jest niewielka. Najważniejsze, że kruche życie Mnisia jest już bezpieczne!!! Nawet jeśli będzie patrzył "tylko" sercem, to już zawsze zobaczy wokół siebie przyjazny świat i kochających ludzi, a to jest najważniejsze i tego życzymy wszystkim bezdomnym kociętom, których całe mnóstwo prowadzi swoje boje o przetrwanie gdzieś... Niektóre będą miały szczęście, bo w porę znajdzie je wrażliwy człowiek, niestety mnóstwo takiej szansy od losu nie otrzyma :( Jeśli sterylizacja stanie się oczywistością, jeśli my, ludzie pojmiemy swój moralny obowiązek, to pojawi się nadzieja na zniknięcie piekła bezdomności. Niestety na razie się na to nie zanosi... Cieszymy się, że cudowny, rozbrykany Mniszek jest z nami, robimy wszystko, by nie cierpiał (farmakologia) i wierzymy, że nowy świat Mniszka bardzo mu się podoba!☀️ _________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla Mniszka" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercemgmail.com Z całego serca dziękujemy za najdrobniejszą nawet pomoc!!!!! <3 <3 <3 ___________________________________________ Mnisiu, biedulek nasz kochany💓
  • transport-potrzebny-na-cito-🙏🙏🙏.jpg

    Transport potrzebny na cito BOLESŁAWIEC-PRUSZKÓW 🙏🙏🙏

    Transport dla maleństwa ❤ z Bolesławca do Pruszkowa potrzebny na cito!!!!!! Bardzo prosimy o pomoc, kochani!!!!! tel. 500383928
  • poznajcie-paproszka-😍.jpg

    Poznajcie Paproszka 😍

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarł do nas niewidomy Paproszek ❤. Ten przemiły kocurro błąkał się w Piątkach pod Kaliszem, zupełnie zagubiony :( Skąd się tam wziął możemy tylko przypuszczać. Może ktoś wyjeżdżając na weekend po drodze pozbył się "problemu"? Może był tzw. kotem wychodzącym i wyruszył w drogę, z której zawrócić już nie potrafił? W każdym razie pojawił się w Piątkach nagle i desperacko szukał tam kontaktu z człowiekiem. Wreszcie trafił do ogródka starszej Pani ❤, która nie zastanawiając się wcale wzięła kocurka na ręce i zniosła do domu. Gdy był już bezpieczny zaczęła szukać pomocy. Łańcuch życzliwych ludzi ❤ doprowadził ślepka do nas:) W domu tymczasowym, po wylewnym przywitaniu, Paproszek zapadł w głęboki, spokojny sen 🙂. Odsypiał wszystkie ostatnie przygody, jakby wiedział, że wszystko co złe jest już za nim, że wreszcie może odetchnąć. Umorusany, ale szczęśliwy pochrapywał głośno 😉 Jutro zaczynamy diagnostykę, by jak najszybciej umówić zabieg kastracji (nie pachnie Paproszek fiołkami 😉 ). Oczywiście priorytetem jest wizyta u okulisty! A oto nasz poczciwiec cudowny - Paproszek 😍
  • paczka-dla-slepaczka-mambo.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Mambo

    Tak to wygląda, kiedy tymczasowi rodzice chowają przez Tobą jedzenie kociaków, bo jesteś wielkim, dorosłym kotem, a Ty nie zgadzasz się z tą niesprawiedliwością!!! 😹😸😹 Nasz niewidomy Mambo ❤ jest wielkim żarłokiem, więc bardzo prosimy o wsparcie jego zbiórki na paszteciki i chrupole 😉 Link do zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HyxXpcVMsO

  • miszenka-czeka-na-kochajacy-pelen-milosci-dom-♵️♵️♵️.jpg

    Miszeńka czeka na kochający, pełen miłości dom ♥️♥️♥️

    Paczacze Kochani, nasza obłedna Misza ❤ gotowa jest by zamieszkać w swoim własnym domu! Kto pokocha naszą piękną burasię??? Kto uporządkuje miszmasz w życiu Miszy? Największy miszmasz miała Misza w szczęce. Po wypadku siedziała w szoku na środku jezdni, nie reagując na przejeżdżające auta. Od uderzenia wypadło jej oko, a szczęka dosłownie wisiała. Dobrzy ludzie zabrali ją do miejscowej lecznicy, gdzie lekarze uratowali jej życie. Jako jednooczka, po prawie miesiącu trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Gdy znalazła się u nas, była na skraju życia i śmierci. Nie jadła samodzielnie, była karmiona sondą, kroplówkami lub strzykawką. Zszyty pusty oczodół bardzo źle się goił. Tutaj przeszła specjalistyczną operację szczęki, która pozwoliła jej samodzielnie jeść. Podczas rekonwalescencji, każdy najmniejszy łyk wody, każdy kęs jedzenia napawał jej tymczasowych opiekunów optymizmem i nadzieją. Pusty oczodół wymagał kilkutygodniowej kuracja antybiotykowej i płukania kilka razy dziennie. Dzięki temu obeszło się bez reoperacji oka. Miesiąc po operacji szczęki wyniki krwi ze skrajnie złych zmieniły się na wzorcowe. Teraz to zdrowa koteczka, która odzyskuje radość życia. Jest bardzo spokojna, przyjazna, czułością dziękuje za uratowanie życia. W stosunku do innych kotów jest całkowicie bezkonfliktowa, polubiła się też z psem wolontariuszy. Jednak w centrum jej świata są tylko ludzie. Uwielbia spędzać czas, przytulając się i miziając, a jej najukochańsze miejsce na ziemi to ręce człowieka, które ją tulą. To właśnie z powodu takich wypadków, jaki zdarzył się Miszy, poszukujemy dla naszych podopiecznych domów „niewychodzących” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Bardzo rzadko koty uchodzą z życiem ze zderzenia z samochodem. Jeszcze rzadziej udaje się powypadkowy miszmasz doprowadzić do ładu. Na szczęście mała Miszka jest zupełnie zdrowa. O wypadku przypomina tylko brak oka. Ma około 1,5 roku, jest zaczipowana, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szukamy dla niej człowieka, który podaruje jej bezpieczny dom, serce i zadba o to, by już nigdy więcej nie zaznała bólu. Po tym, co przeszła, potrzebuje po prostu swojego człowieka do kochania i spokojnego domu, ewentualnie z nienarzucającym się kotem lub psem. Równie dobrze może też zostać jedynaczką. Podaruj Miszce spokojne życie, a sobie miszmasz radości, przytulania i mruczenia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-cyntie💚.jpg

    Poznajcie Cyntię💚

    Paczacze Drodzy, dziś troszkę cofniemy się w czasie i pokażemy jak świętowaliśmy Boże Ciało, które u nas tradycyjnie oznaczało kocie ciałko ;) Dzięki wspaniałej współpracy z Schronisko dla zwierząt w Poznaniu <3 mogliśmy wykorzystać dzień wolny od obowiązków zawodowych i zorganizować "przerzut" magicznookiej Cyntii <3 ze Schroniska do naszego domu tymczasowego w Wałbrzychu z króciutkim przystankiem we Wrocławiu :) Ciesząc się, że możemy odmienić kolejne ślepaczkowe życie i przy okazji się spotkać, urządziliśmy piknik uliczno - trawnikowy ;) ☀ Kawa z roślinnym mlekiem, uściski (wszyscy uczestnicy spotkania już dwukrotnie zaszczepieni), troszkę pogaduszek i odjazd wrocławskiej ekipy, by Cyntia za długo nie musiała wyczekiwać w transporterze. Na szczęście zdawała się być bardzo zadowolona z promieni słońca i naszych zachwytów nad jej bardzo przyjaznym usposobieniem :) Historia tej niedowidzącej, czarnej piękności do słonecznych nie należy. Błąkając się po ulicach Poznania i szukając pożywienia trafiła na jakąś truciznę, która prawie ją zabiła :( Na szczęście grupa osób bezdomnych <3, sama zmagając się z uliczną poniewierką :(, nie przeszła obojętnie obok konającego kota! Natychmiast powiadomiła służby miejskie, które zawiozły Cyntię do Schroniska. Lekarze weterynarii <3 i kocie opiekunki <3 robili co mogli i zdołali uratować koteczkę! 💛 Wydaje się, że problemy z oczkami są jedynym trwałym skutkiem tego zatrucia, bo wyniki badań krwi wróciły do normy, a kotka czuje się znakomicie ☀ Apetyt ma wielki - na jedzonko i na życie! Już wkrótce będziemy szukać nowej rodziny dla naszej damy, by już zawsze mogła być szczęśliwa i bezpieczna!!! Zjawiskowa Cyntia 😍 i Boże Ciało "by Japaczesercem"😉
  • 9-czerwca-dzien-przyjaciela-💚💚💚.jpg

    9 czerwca Dzień Przyjaciela 💚💚💚

    Międzynarodowy Dzień Przyjaciela czyli... oczywiście tajny dzień kota 😉☀️💛 Z tej okazji nasze ślepaczki❤ składają najgorętsze życzenia wszystkim Wam ❤ cudownym, niezawodnym i niesamowitym Przyjaciołom ślepaczków!!!!!!!!!!!!❣
  • domy-tymczasowe-pilnie-poszukiwanie!!!!🙏🙏🙏.jpg

    DOMY TYMCZASOWE PILNIE POSZUKIWANIE!!!!🙏🙏🙏

    PACZYSZ SERCEM? Paczaj z nami i ZOSTAŃ DOMEM TYMCZASOWYM DLA ŚLEPACZKA!!! Domy tymczasowe na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!!!!!! Rozpoczął się "sezon" i prośby o pomoc spływają do nas dosłownie codziennie. Robimy co w naszej mocy, ale nasze domy tymczasowe pękają w szwach:( Bez nowych DT nie zdołamy uratować wszystkich ślepków, które na ratunek czekają i dla których często jesteśmy ostatnią szansą na życie!!!!!!!!!! Przybywajcie, kochani!!!!!!!! Nigdy nie będziecie sami z wyzwaniami, obiecujemy!!! Fundacja nie tylko ponosi wszystkie koszty związane z leczeniem i utrzymaniem kotełków, ale też wspiera we wszystkim, co tymczasików dotyczy!!!!!!!!!!!!!! Baaardzo na Was liczymy!!! Ślepaczki na Was liczą!!!!!!!!! <3 "Dom tymczasowy to zwykły dom – mieszkańcy, ściany, dach, jedzenie, miłość. Różni się od zwykłego domu tylko tym, że otwiera swoje drzwi dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują, którzy nie poradzą sobie sami, którzy pilnie potrzebują pomocy. Daje szansę na przetrwanie wtedy, kiedy nigdzie indziej już jej nie ma. Może liczyć na pełną pomoc naszej Grupy, zaangażowanie, wsparcie pod każdym względem. Dom tymczasowy to dom, który ratuje życie." Tak scharakteryzowała DT nasza wolontariuszka Ela ❤ Od strony formalnej dodamy: DT może znajdować się w dowolnym miejscu Polski. Do Jego zadań należy otoczenie podopiecznego troską i opieką taką, jaką otacza się własnego ukochanego kota! Wizyty u weterynarza, które my oczywiście finansujemy. Finansujemy nie tylko leczenie, ale też utrzymanie zwierzaka, jeśli jest taka potrzeba! W razie konieczności zapewniamy porady znakomitej behawiorystki. Zawsze służymy też swoim doświadczeniem!!! Tymczasowanie ślepaczka nie jest trudniejsze, wręcz przeciwnie!!! Koty niewidome i niedowidzące nie walczą o miejsce w hierarchii, dlatego łatwiej i zazwyczaj bezkonfliktowo dogadują się z rezydentami 🙂 W większości to wielkie przylepy, a zawsze to koty, które bez nas na pewno sobie nie poradzą!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na Was - na tych, którzy naprawdę paczą sercem 🙂 Bycie opiekunem tymczasowym to wielka odpowiedzialność, ale też i wielka satysfakcja!!! Bardzo gorąco zapraszamy do naszej japaczowej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ratować kocie życia, a potem wprowadzać w ich ociemniałe światy feerie barw to przeogromna satysfakcja!!! To szczęście, którego zwyczajnie nie da się opisać!!!!!!!!!!!! Tworząc Ja Pacze Sercem jednocześnie tworzymy grupę przyjaciół, którzy zawsze mogą na siebie liczyć 🙂 Którzy mają wspólne cele, sensy i pasje i nie wspólne również 😉 Całym sercem zapraszamy i czekamy na Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A przede wszystkim czekają koty, które bez naszej pomocy na tym świecie nie poradzą sobie na pewno. I Ty zostań japaczowym czarodziejem!!!!!!!!!!!!!! Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu: tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com.
  • poznajcie-szanti-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Szanti 💚💚💚

    Kochani Paczacze, maleńka Szanti <3 trafiła do nas z podpoznańskiego Przeźmierowa. Ma bardzo chore oczka, gałki oczne są w całości owrzodzone, jednak istnieje nadzieja, że uda nam się je uratować i Szanti będzie widzieć!!!!!!!!!!!! By tak się stało, opiekunka tymczasowa tej małej piękności, zamieniła się w wielką pipetkę zakraplającą oczęta jak szalona;) Musi się udać :) Na szczęście stan ogólny Szanti jest dobry i pewnie za 2 tygodnie będzie gotowa do pierwszego szczepienia, na które teraz jest zwyczajnie za mała. Prosimy o mocne kciuki za naszą przeuroczą Szanti!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-oto-loki.jpg

    Poznajcie oto Loki

    Kochani Paczacze, wiele smutków przyszło nam przeżyć przez ostatnie dni, ale też wiele nowych istotek, pełnych nadziei na życie, zawitało do nas w tym czasie! Z Kaźmierza pod pod Poznaniem przyjechał do nas Loki <3, rozczulający dzieciaczek, który już zdążył stracić jedno oczko. Zaczynamy leczenie, diagnostykę i profilaktykę czyli wszystko, czego maleńki ślepaczek potrzebuje. Cieszymy się każdym uśmiechem, każdym przytulasem i każdą radością Lokiego!☀ A On, jakby wiedział jak bardzo nam tego potrzeba, obdarza nas bardzo szczodrze beztroską i promieniejącym dziecięctwem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Loki 😍 porywacz serc nie tylko niewieścich ;)
  • paczka-dla-slepaczka-loki.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Loki

    Za nami bardzo trudny początek sezonu 😢 Za każdym razem utrata dotyka nas tak samo mocno, kiedy okazuje się, że nasza pomoc przyszła za późno 💔 Zbieramy siły, niosąc ratunek kolejnym iskierkom, wierząc, że tym razem zdążymy! ❤ W takich chwilach nadzieję przynoszą takie historie jak historia maleńkiego Lokiego ❤ 🌈 Loki chory i opuszczony wypatrywał ratunku jednym oczkiem. Drugie zabrał mu koci katar. Ta okrutna dla kociąt choroba wkrótce zabrałaby i Lokiego, ale 600-gramową kupkę nieszczęścia wypatrzyli na działkach dobrzy ludzie. Szybko trafił do nas i zobaczył na czym polega radość beztroskiego kociego dzieciństwa. Loki nie musi już wypatrywać ratunku, który nie nadchodzi - teraz wypatruje już tylko pełnych miseczek, miękkich podusi do spania i ludzi do przytulania! 😻 Przed maluszkiem jeszcze diagnostyka i leczenie, ale wierzymy, że wszystko będzie dobrze! Dzięki Wam, Kochani Paczacze, dzięki Waszej pomocy, po deszczu przychodzi słońce i wciąż możliwe są szczęśliwe zakończenia. Dziękujemy Wam z całego serca 😽 i zapraszamy na stronę zbiórki naszego przedszkolaczka: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=HkgjZtBtqd

  • kolejna-tragedia-🖤🖤🖤🖤.jpg

    Kolejna tragedia 🖤🖤🖤🖤

    Straciliśmy przecudowną Drobinkę 🖤 😪 Wyjemy... Spędziła zaledwie 3 dni w naszym DT i zabrała ją panleukopenia 😔 Prawdopodobnie nałożyła się na wykluwający się FIP, na co wskazują wyniki badań krwi. Skąd? Jak? Tego już nie dojdziemy, choć staramy się dociec, by uchronić inne koty, które miały kontakt z Drobinką nim dotarła do nas (u nas wszystkie zaszczepione). Drabinka miała 6 lat piekielnie trudnego życia za sobą i pewnie ten bagaż spowodował, że ani starania opiekunki, ani lekarzy weterynarii, ani komora tlenowa, ani podanie surowicy i wszystkiego, co potrzebne, nie mogły już uratować bardzo wyniszczonego organizmu.😪 Drobinko kochana, byłaś tak niezwykłym i cudownym gościem w naszym życiu, że nawet rozumiemy, że inny świat nam Ciebie pozazdroscił i odebrał. Jednak pogodzić się z tym jeszcze nie potrafimy. Kurczowo trzymamy Cię i utulamy w naszych sercach, córeńko... 🖤
  • serca-nam-pekly-margaretka-🖤🖤🖤.jpg

    Serca nam pękły... Margaretka 🖤🖤🖤

    Margaretka 🖤 już nie zakwitnie 😪 Wybacz dziecinko, że nie zdołaliśmy Cię zatrzymać. Rozpacz, paraliżujący ból........... Brakuje nam słów.
  • malenka-margaretka-💚💚💚.jpg

    Maleńka Margaretka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, prosimy o kciuki i moc ciepłych myśli!!!!! Walczymy o maleńką Margaretkę ❤, która przeszła operację usunięcia oczka, a waży zaledwie 206 g!!!! To cud, że przeżyła! To też znak, że jest silna, dzielna i ma ogromną wolę życia! Dotarła do nas wczoraj z Lublina i od tego momentu dom tymczasowy działa w trybie nadzwyczajnym czyli czuwa 24 h, dogrzewa i karmi ze strzykawki co godzinę odrobiną jedzonka. Margaretka nie ma odruchu ssania, ale dziś lizała opiekunkę po dłoni, więc jest nadzieja, że uda się ją przestawić ze strzykawki na buteleczkę. Wówczas jedzenie ma szansę stać się przyjemnością, a nie czymś, czego się unika. Będzie też bezpieczniejsze. Maleństwo jest żywotne i chętnie tuli się do kocich współtowarzyszy i opiekunów. I to nas cieszy niezmiernie!!!!!!!!! Przybycie Margaretki boleśnie uświadomiło nam jak bardzo potrzebujemy inkubatora, którego fundacja po prostu nigdy nie kupiła, bo zawsze są pilniejsze wydatki czyli regulowanie rachunków spływających z lecznic, które w przypadku naszych podopiecznych są bardzo wysokie :( Pozwolimy sobie utworzyć zbiórkę na zakup inkubatora, ale teraz skupiamy się na naszym słodkim okruszku. Wiemy, że jak zawsze możemy liczyć na Wasze wsparcie!!!!!!!!💛 Operacja została przeprowadzona w Lublinie, zanim maleńka trafiła do nas, ale oczywiście zobowiązaliśmy się ponieść jej koszt. Drugie oczko będziemy się starali uratować! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla Margaretki" PayPal: japaczesercemgmail.com Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!! Z całego serca dziękujemy za najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!❤❤❤ Nasz kwiatuszek😍
  • poznajcie-drobinke😍.jpg

    Poznajcie Drobinkę😍

    Kochani Paczacze, wczoraj przyjechała do nas niewidoma (informacja od wspaniałej osoby, która szukała dla niej pomocy) Drobinka <3 Mamy podejrzenia, że jednak jedno oczko coś widzi :), ale to dokładnie oceni okulista. Futerko tej drobniutkiej kici jest mocno wyrudziałe, ale trudno się dziwić niedoborom w organizmie, który ma za sobą walkę z chorobą i trudy niewesołego życia. Dziwić się natomiast temu, że w drobnym, zmęczonym ciałku tkwi tak ufne, niezwykłe serduszko!!!!!!!!!!!!!!! 💛Drobinka jest niesamowitą istotą!!!!!! Kocha wszystkich i szuka kontaktu natychmiast! Tulić, tulić i ciągle tulić - takie nam stawia cudowne zadanie, któremu z rozkoszą ulegamy 😀 Mamy nadzieję, że prędko uda nam się uporać z diagnostyką, profilaktyką i ewentualnym zabiegiem, by Drobcia jak najszybciej była gotowa do nowego rozdziału życia - w swojej własnej rodzinie, której szukamy. Już teraz możemy powiedzieć, że będzie to rodzina arcyszczęściarzy! ☀️ Przesyłamy Wam morze miłości, jakim zalała nas zaraz po przybyciu nasza Drobinka 😍
  • amelka-pobiegla-🖤🖤🖤.jpg

    Amelka pobiegła 🖤🖤🖤

    Dzisiaj z wielkim bólem żegnamy kochaną Amelkę 🖤 Nawet nie pisaliśmy o tej cudownej, strasznie schorowanej ślepce z nadzieją, że wreszcie przyjdą lepsze wiadomości. Niestety nie nadeszły, bo koteńka trafiła do nas już na skraju życia i śmierci :( Podjęliśmy walkę, w której wspierała nas wspaniała dr Paulina <3 Jednak potworne nadciśnienie, problemy z sercem, nadczynność tarczycy i bardzo zaawansowana niewydolność nerek sprawiły, że mogliśmy zaopiekować się Amelką tylko przez chwilę. Rokowania opiewały na najwyżej kilka miesięcy, a dane nam były tygodnie... Kochamy Cię, Amelio i w sercach naszych utulamy na zawsze. Ty jesteś już wolna, a my pozostajemy z tęsknotą i bezbrzeżnym smutkiem, ale i z Tobą w pamięci na zawsze! Biegaj na swoich trzech łapeczkach w innych światach beztroskich, nasza droga japaczowa córeczko. 🖤
  • malenki-rio-napedzil-nam-ogromnego-stracha-🙈.jpg

    Maleńki Rio napędził nam ogromnego stracha 🙈

    Kochani Paczacze, było groźnie - Rio ❤ otarł się o śmierć, ale już dziś dzieją się cuda!!!!!☀️ Spójrzcie - to jest ten biedny kotek, który wczoraj postawił na nogi całą lecznicę! Rìo czuje się dobrze ❤ Całą noc dogrzewaliśmy, sprawdzaliśmy temperaturę, dokarmialiśmy małymi porcjami. Szybko zaczął normalnie widzieć. Ma ogromny apetyt. Najspokojniejszy jest, kiedy odpoczywa wtulony w rodzeństwo. Przed chwilą byliśmy na kontroli w Neovecie❤ - również tam byli w szoku, że tak szybko do siebie doszedł, wszystkie parametry wzorcowe, neurologiczne też bez zarzutu ❤ Małe koty mają niepojętą zdolność regeneracji, ufffffff ❤
  • dzis-operacja-malenkiego-rio.jpg

    Dziś operacja maleńkiego Rio

    Paczacze kochani, jutro operacja maleńkiego Rio! ❤ Wczoraj, podczas wizyty kontrolnej wetka prowadząca, widząc jego oczko stwierdziła, że najlepszą opcją dla będzie pilna enukleacja. Pani doktor Weronika ❤ konsultowała to z innymi chirurgami i już jutro nasz krówek malutki będzie miał operację. Po odpadnięciu skorupy pozostałości jego oczka są żywą, jątrzącą się raną, która się nie goi, nie do końca się zasklepia. Operacja to dla niego szansa na pożegnanie z bólem i ryzykiem niebezpiecznej infekcji. Trzymajcie jutro kciuki za kruszynka! On ma tylko 620 gram, więc stres jest. Bardzo liczymy na Waszą moc i pomoc!!!!!!!! ________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rio" PayPal: japaczesercem@gmail.com _________________________________________ Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie!!!!!!💛
  • burbon-jest-gotowy-by-zamieszkac-w-swoim-domu-💚.jpg

    Burbon jest gotowy by zamieszkać w swoim domu 💚

    Paczacze kochani, nasz obłedny Burbon ❤ już jest gotowy by zamieszkać w swoim własnym domu ❤ Burbon – słodycz wydestylowana z goryczy Gdyby wspominał swoje niedawne życie, na pewno czułby tylko gorycz: smutek po stracie matki, strach przed niebezpiecznym światem, desperację, by znaleźć cokolwiek do jedzenia i przerażenie na widok ludzi. Trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - jako wychudzona, chora istotka, która nigdy nie zaznała niczego dobrego. Nasze początki nie były łatwe. Jak leczyć, czyli zabierać do weterynarza, badać, podawać leki, zakraplać kilka razy dziennie oczy maleństwu, które drży na nasz widok? Kuracja nie mogła czekać, bo oczy zaatakowane „kocim katarem” ulegały degeneracji, a w dodatku coraz mocniej bolały. Serca tymczasowych opiekunów też bolały, ale dla dobra malucha, musieli być wobec siebie bezwzględni. I już po kilku dniach kociak przestał się chować w ich obecności. Po kilku następnych zaczął sam z siebie do nich ostrożnie podchodzić. Wkrótce poznał głaskanie, przytulanie i tak dowiedział się, że istnieją też dobrzy ludzie, którzy nie odpędzają, tylko przygarniają. Od tej pory stał się najsłodszym kociakiem na świecie. Dzięki opiece wolontariuszy fundacji, Burbon widzi, ma się doskonale, jest wesołym i rozmruczanym kociakiem. Urodzony ok XI.2020, jest zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne, wykastrowany. Może więc śmiało patrzeć w przyszłość i rozglądać się za swoim człowiekiem i domem na zawsze. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nie chcemy, żeby kiedykolwiek wylądował na ulicy i przypomniał sobie gorycz bezdomności. A jeśli Burbon, to tylko sauté - najlepiej będzie się czuł w roli jedynego kota swojego człowieka. Przygarnij kociaka po przejściach i spędzaj wieczory ze szklaneczką czego chcesz i z Burbonem na kolanach! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-zupe💚💚💚.jpg

    Poznajcie Zulę💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj będzie u nas troszkę nieprzyzwoicie, za sprawą niedowidzącej Zuleńki <3 😉 Zula została odłowiona do sterylizacji na Podlasiu, a ponieważ nie widzi na jedno oczko przyjechała do naszego DT w Międzyrzeczu. I co się w domu tymczasowym okazało? Okazało się, że kotka uwielbia kocurki i natychmiast wskakuje z nimi do łóżka 😉🤭 I całe szczęście, że jest ktoś, kogo lubi, bo ręka tymczasowej opiekunki chwilami bardzo ją przeraża. Mamy nadzieję, że to się wkrótce zmieni (stosunek do człowieka, bo miłość do kocich towarzyszy niechaj zostanie na zawsze!). Tak o nowej lokatorce pisze nasza wolontariuszka: "Sprawa w Zuleńką wydawała się nieco skomplikowana. Niewiele o niej wiedzieliśmy, a dała się poznać jako istna dzicz, bojowo nastawiona, która spod wanny nie wyjdzie. Szybko jednak wydało się, że kocha koty, a w każdym razie kocury, bo u mnie tylko takie. Do każdego się przymila, trąca, zachodzi drogę, daje baranki, a czasem pacnie za darmo któregoś łapą bo się należało. I to jest dobra wiadomość, bo tak ślepo podąża za innymi kotami, że czasem z rozpędu podejdzie mi pod rękę. Jak oni to i ona. A ręki boi się jak ognia. Od razu idzie strzał w rękę żeby ją zabrać i nie wyciągać czasem. Ale może się z czasem przekona bo uwielbia głaski. Drgawek dostaje jak widzi że głaska ją ręka. A jak nie widzi, bo stoi tyłem, to się dopomina i ociera. Co by nie było jakoś głaskac musimy - bo lubi. Za moimi chłopakami wchodzi w nocy do łóżka (!) czym po raz pierwszy wprawiła mnie w osłupienie. A poza tym to biega po blatach w kuchni, śpi na stole, śpiewa głośno, drapie meble i takie tam kocie sprawy załatwia 🤷‍♀️ Ale to musi być noc. W dzień raczej mało się udziela bo i po co😅 Wet zaliczony, jedno oko mało widzi ale widzi, badania całkiem nieźle. Kotka przyjechała po sterylizacji aborcyjnej, dość świeża sprawa. Zostaje nam szczepienie i żeby się Zula do człowieka przekonała to będzie dobrze. Ma troszkę łyse nogi ale obserwując ją gdy się przechadza widzę, że i tak uważa się za piękność i ideał. Ah ten brak konkurencji. Mamy wetoskin - oby zadział." Popatrzcie co się wyprawia w japaczowym DT - łóżko, na dodatek z golasem! Zula i jej mężczyźni 🙈😍💛
  • tyle-slodyczy-dla-was-na-popoludnie-💚💚💚.jpg

    Tyle słodyczy dla Was na popołudnie 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, Lima <3, Bogota <3, Bolivar <3 i Rio <3 czyli nasze przesłodkie iberomaleńtasy ślą Wam 💛 popołudniowe uściski i proszą o mocne kciuki za oczęta!!!!!!!!!!
  • pomagamy-dzikiej-koteczce.jpg

    Pomagamy dzikiej koteczce

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy poprosić Was o mocne kciuki za dziką, wolno żyjącą kotkę <3 ze wsi pod Świdnicą. Kicia w ciąży, z bardzo powiększonym okiem nie bardzo mogła liczyć na pomoc mieszkańców okolicy, na szczęście wypatrzyła ją Pani Aurelia <3 i postanowiła zrobić wszystko by pomóc! Ponieważ nie mamy wolontariuszy w tych okolicach, Pani Aurelia wzięła na siebie cały ciężar logistyczny (odłowienie kotki nie było proste) oraz opiekę nad biedulką, a my finansujemy zabiegi i leczenie. I tak, wspólnymi siłami udało się wyzwolić kotę od bólu powodowanego chorym okiem i zatrzymać przeklęty krąg urodzin kociąt skazanych na bezdomność. Niestety w tym miejscu radość się kończy. Kicia miała problemy z apetytem, co składaliśmy na karb stresu. Badania krwi pokazały niewydolność nerek (kreatynina na poziomie 10) :( Mamy nadzieję, że to ostra niewydolność, którą uda się opanować!!!!!! Codzienne kroplówki, wspaniała opieka Pani Aliny💛 oraz lekarza weterynarii 💛przynoszą efekty - kota znowu pięknie je i czuje się wyraźnie lepiej!!! Po zakończeniu cyklu wlewów dożylnych powtórzymy badania krwi. Wyniki muszą być dobre!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście terapia będzie długa, ale najważniejsze by przyniosła dobre zakończenie! Kochani, prosimy Was bardzo o najcieplejsze myśli, kciuki i pozytywne wibracje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie raz zdziałały już cuda!!! ☀️ Niestety nie udaje się dołączyć filmiku dokumentującego dzisiejszy apetyt Koty przy śniadaniu, więc zdjęcia przed i po operacjach pokazujemy:)
  • malenki-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Malenki już nie ma z nami 🖤🖤🖤

    Dzisiaj z pękniętym sercem żegnamy cudną Malenkę 🖤 Choroba zaatakowała tak nagle i tak ostro, że okazaliśmy się bezradni 😪 Szok i rozpacz... A przecież na tę kochaną koteńkę czekał już dom, już wszystko miało być jak w bajce. Czekaliśmy tylko na zdjęcie szewków po operacji. Jednak los miał swój okrutny plan 😔 Biegaj, Malenko nasza tam, gdzie jest już tak wiele naszych ukochanych istnień. Wybacz, że nie zdołaliśmy Cię zatrzymać inaczej, niż tylko w naszych sercach i pamięci. Kochamy i zawsze kochać będziemy, japaczowa córeńko!

  • paczka-dla-slepaczka-chochlik[1].jpg

    Paczka dla ślepaczka: Chochlik

    Halo halo, czy ktoś kiedyś powiedział, że ślepaczki są nie w pełni sprawne? Nasz alpinista Chochlik dzielnie walczy ze stereotypami na ten temat ❤ 😸 Dziś chce Was zaprosić na swoją zbiórkę na portalu dlaschroniska.pl, o tu: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Syg_W-tSW_ i postanowił ogłosić swoje przesłanie spod samego sufitu 😹😹 Przy okazji stwierdził, że z tego poziomu świetnie zaczepia się przechodzącą tymczasową opiekunkę, więc to zapewne dopiero początek chochlikowych psot 😺 ❤ Buziaki dla Was, Kochani Paczacze, od naszego podniebnego ślepaczka 😽😽

  • dzis-dzien-praw-zwierzat.jpg

    Dziś Dzień Praw Zwierząt

    Oby świat o prawach zwierząt zawsze pamiętał i zawsze stał na ich straży!!!!!! Życzymy wszystkim żywym istotom by ich prawa były oczywistością!!!!!!!
  • malenki-bolivar-mial-atak-epilepsji-🵺.jpg

    Maleńki Bolivar miał atak epilepsji 🥺

    Paczacze Kochani, nasz maleńki Bolivar <3, który przyjechał do nas, przy okazji ekscytacji śniadankiem przeżył atak epilepsji :( Niestety klasyczny, pełnoobjawowy, po którym jeszcze czas jakiś kręcił się w kółeczko. Trudno uwierzyć, że tak maleńka istotka już musi mierzyć się z poważną chorobą. Dotąd sądziliśmy, że jego największym problemem jest bardzo chore oczko, o które z determinacją walczymy. Teraz musimy bacznie obserwować naszego króweczka z nadzieją, że atak się nie powtórzy. Jeśli jednak pojawią się kolejne, trzeba będzie odwiedzić neurologa (którego niestety w Poznaniu nie mamy) i rozpocząć diagnostykę, na którą w tym momencie Bolivar jest za malutki. nie widzIMY u niego póki co żadnych innych neurologicznych objawów - porusza się prawidłowo, nie ma żadnych tików, spazmów. Jest trochę bardziej nerwowy i nadpobudliwy niż reszta, ale to nie musi jeszcze nic oznaczać!!!!!!!!!!!!!! Kochani, zaklinajcie los i trzymajcie kciuki, by uroczy Bolivar mógł skupić się na beztroskim dzieciństwie i by nie było ono niczym zagrożone!!!!!!!!!!!!!!!!
  • majo-ma-jedno-oczko-ktorym-intensywnie-wypatruje-swojego-domu-💚💚💚.jpg

    Majo ma jedno oczko, którym intensywnie wypatruje swojego domu 💚💚💚

    Paczacze Kochani, dotychczasowe życie naszego Majo ❤ nie było usłane różami. Teraz kocurro rozwita z każdym dniem, a do pełni szczęścia brakuje mu już tylko własnej rodziny!!!! Czy ktoś sklei roztrzaskane życie jednookiego Majo? Jeden moment sprawił, że życie Majo roztrzaskało się na drobne kawałki. Był zaledwie rocznym kociakiem, jeszcze podrostkiem, gdy został znaleziony ledwo żywy na ulicy. Oddychał, więc dobrzy ludzie zawieźli go do lecznicy. Na miejscu okazało się, że ma połamaną szczękę, całkowicie zniszczone jedno oko i roztrzaskane wewnętrzne struktury czaszki. Był jednak młody i chciał żyć. Uszkodzone oko usunięto, a szczękę zadrutowano. Jeden nieszczęśliwy moment kosztował go wiele cierpienia i dwa lata leczenia. Kot przeżył i wygoił się, a swoim wybawicielom okazywał wdzięczność za ratunek. Wypadek, oprócz braku oka, pozostawił jednak jeszcze jedną pamiątkę – wyciekającą z nosa wydzielinę. Spływająca wydzielina nie jest wynikiem stanu zapalnego ani choroby, a zmienionej budowy czaszki. Niedawno Majo, jako jednooczek, trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem, stworzonej dla kotów niedowidzących i niewidzących. Jak na młodego, bo trzyletniego kota, ma wyjątkowo spokojny charakter i łagodne usposobienie. Z pewnością ma na to wpływ jego dramatyczna przeszłość. Jego złych przeżyć wystarczyłoby na kilku istnień. W efekcie, mimo młodego wieku, zachowuje się jak dojrzały, doświadczony kot. Nic dziwnego, został wyjątkowo mocno doświadczony przez los. Choć wiemy, że to nie będzie łatwe, chcielibyśmy jednak ten los odmienić. Zdajemy sobie sprawę, że nikt nie marzy o wiecznie zakatarzonym kocie bez oka. Jednak nawet tak skrzywdzone stworzenie wciąż pragnie ciepła i miłości. I ma do tego takie samo prawo, jak mały, beztroski kociaczek. Być może gdzieś tam, hen, hen, za kablami, za serwerami, po drugiej stronie internetu, żyje ktoś, kto to rozumie. W bajki nie wierzymy, ale w dobrych ludzi tak. I właśnie takiego kogoś potrzebuje Majo. Ma on teraz 3 lata, jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jedno oko jest usunięte, drugie widzi idealnie. Jak zawsze oprócz wyjątkowego człowieka poszukujemy domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jedno spotkanie z samochodem to dla Majo i tak było zbyt wiele. Chcemy uniknąć kolejnego. Z racji swoich przejść, Majo nie odnajduje się w dużym stadzie. Czuje się dobrze w towarzystwie kotów równie spokojnych, co on. Lubi ludzi, choć potrzebuje kilku minut, by się oswoić. Przygarnij Majo i otocz go miłością, bo tylko ona sklei jego roztrzaskane życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • sezon-maluszkowy-otwarty-💚.jpg

    Sezon maluszkowy otwarty 💚

    Kochani Paczacze, dziś w drogę z Zambrowa do naszego domu tymczasowego w Poznaniu wyruszają cztery maleńtasy <3, którym wirus kociego kataru już poważnie zaatakował oczy :( Zrobimy wszystko by uratować oczka i wzrok!!!!!!!!!!!! Postaramy się jak najszybciej przywrócić tym pchełeczkom radość i beztroskę dzieciństwa, które bezdomność i ciężka choroba tak bezwzględnie im odebrały. Prosimy o kciuki mooocne, ciepłe myśli i pozytywne wibracje tak potrzebne tym cudnym kociętom!!!!!!!!!!!

  • dzien-dziecka-u-kota-filemona.jpg

    Dzień Dziecka u kota Filemona

    Ślepaczkowy Dzień Dziecka u Kota Filemona ❤
    Do 20 maja trwa akcja pomocowa zorganizowana przez Monikę Małek ❤ dla kocich dzieciaczków, które walczą o uratowanie oczek i zachowanie wzroku!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Można kupić cuda i jednocześnie wesprzeć naszych podopiecznych czyli połączyć przysłowiowe 😉 przyjemne z pożytecznym 😃
    Polecamy i zapraszamy serdecznie!!!!!!!!!
    Moniko ❤ z całego serca dziękujemy Ci za wielkie serce, za wspieranie kotów niewidomych i niedowidzących, które ratujemy!!!!!!!!!!! Jesteś z nami już tyle lat i zawsze pamiętasz!!!!!!!!!!! Ślepaczki zawsze mogą na Ciebie liczyć! ☀️💛
    Cudownie jest mieć takich przyjaciół!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!! ❤

     

  • paczka-dla-slepaczka;-majo.jpg

    Paczka dla slepaczka; Majo

    Z cyklu Nasi Bohaterowie: oto nasz niezwykły Majo! ❤ Nie raz powtarzamy, że nikt tak nas nie uczy wytrwałości, niezrażania się trudnościami i pogody ducha w ciężkich chwilach jak nasze dzielne ślepaczki ❤ 😺 Majo jest tego najlepszym przykładem - wypadek samochodowy na zawsze odcisnął piętno na jego życiu 😿 Majo ledwo przeżył ze złamaną szczęką, potrzaskaną czaszką, zmiażdżonym oczkiem. Niektóre skutki wypadku odczuwa do dziś. Ale Majo się tym wszystkim nie zraża, ani trochę! ☀️ Bije od niego szczęście i radość życia! 😸 Zapraszamy Was na stronę zbiórki Maja, gdzie możecie poznać jego niezwykłą historię i wesprzeć powrót do zdrowia:
    Prosimy o kciuki za naszego dzielnego Bohatera! ❤
  • frida-juz-bez-zniszczonego-oczka-💚.jpg

    Frida już bez zniszczonego oczka 💚

    Kochani Paczacze, popołudniowe uściski przesyła nasza cudowna Frida ❤, która pomimo operacji usunięcia bardzo zniszczonej gałki ocznej, nie traci humoru i radości życia!!!!! Pewnie przykład bierze ze swojej wspaniałej imienniczki, Fridy Kahlo🔥 która siłą, na którą przekuła cierpienie i miłością życia porywała świat i do dziś zachwyca!!!!!
  • dwaj-nierozlaczni-przyjaciele-szukaja-wspolnego-domku-💚💚💚.jpg

    Dwaj nierozłączni przyjaciele szukają wspólnego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasi Nierozłączni - Cichy Bob❤ i Jay❤ marzą o wspólnym domu!!!!! Kto pokocha tych rozczulających przyjaciół???!!! Niedowidzące Jay i Cichy Bob razem na dobre i na złe Tego "na dobre" jeszcze nie było, ale przecież przyjaciół poznaje się w biedzie. A bury Jay i czarno-biały Cichy Bob musieli przejść razem niejedno nieszczęście. To dlatego ich więź jest unikalna. Tak silna, że gdy w lecznicy weterynaryjnej zostali umieszczeni w osobnych klatkach, obaj przestali jeść. Skąd wiemy o tym, że dotąd spotkało ich wiele zła? Na podstawie blizn, które noszą na ciele i na psychice. Zostały znalezione na terenie kopalni na Dolnym Śląsku. Nie mogły tam dotrzeć same. Ktoś musiał je porzucić w tym odludnym miejscu. Gdy trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem – były przerażone. Znały człowieka, ale chyba nie od najlepszej strony. Potrzebowały spokoju i cierpliwości, żeby przekonać się, że w nowym miejscu nic im nie grozi. Musiały być też głodzone, bo ewidentnie jedzą „na zapas”. Cichy Bob został znaleziony z resztką gałki ocznej, którą trzeba było usunąć. Teraz patrzy na świat jednym okiem, za to nie czuje już bólu w drugim. Jay ma bliznę po pęknięciu oka, na szczęście widzi na nie. Przytłaczające doświadczenia powodują, że dopiero otwierają się na ludzi. Dowiadują się, co to głaskanie, serdeczność i delikatność. To dla nich kompletna nowość. Jednak już widać, że zaczynają nam ufać. Powoli nabieraj pewności siebie. Przestają kryć się przed nami po kątach. Potrzebują czasu, by kilka lat złych doświadczeń poszło w niepamięć. Ale są już na dobrej drodze! Czas, by znaleźć dla nich człowieka, który ofiaruje im bezpieczeństwo i ciepło. Jay i Cichy Bob mają ok 6-7 lat, są zaszczepione, wysterylizowane, testy FIV/FeLV mają ujemne. Jako że nie potrafią bez siebie żyć, a Cichy Bob jest przewodnikiem i wielkim wsparciem dla Jaya, nie chcemy ich rozdzielać. Ich nowy dom powinien być spokojny i „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Lepiej, by w domu nie było innych kotów, bo wywołują one w nich stres. Jay boi się hałasów i nagłych ruchów w domu, ale polubił głaskanie. Zaś Cichy Bob ma jeszcze obawy przed człowiekiem, ale jest odważniejszy w nowym miejscu. Z tych samych względów, nie nadają się do domu, w którym są dzieci. Czy ich pokiereszowane ciała i dusze znajdą kogoś, kto je pokocha? Podaruj dom Jayowi i Cichemu Bobowi i niech to będzie początek Waszej przyjaźni na dobre! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • mambo-jest-po-operacji-💚.jpg

    Mambo jest po operacji 💚

    Kochani Paczacze, w leniwe niedzielne popołudnie uściski przesyła Wam Mambo ❤. Kocurek w piątek przeszedł operację usunięcia oczka i już widzimy jak wielką poczuł ulgę!!! Brzmi to paradoksalnie, ale naprawdę często już dzień po zabiegu możemy dostrzec jak wielką zmianę przynosi usunięcie źródła bólu (mimo iż ból związany z enukleacją też jest niemały. Oczywiście środki przeciwzapalno-przeciwbólowe pomagają bardzo!). Trzymajcie kciuki za szybką rekonwalescencję naszego Mambo, prosimy!!!! I odpoczywajcie, jeśli tylko możecie. ☺💛
  • miszenka-wraca-do-zdrowia-💚💚💚.jpg

    Miszeńka wraca do zdrowia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj z całego serca chcemy podziękować doktorowi Adamowi Karasiowi z Centrum Stomatologii Psa i Kota Animaldent ❤, który uratował życie naszej Miszy!!!!!!!!!!!!!!! Nie pierwszy to raz gdy wiedza, umiejętności i serce doktora ratuje ślepaczka! Na ten wyspecjalizowany gabinet możemy liczyć zawsze.
    Kochamy, ściskamy i dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!
    A teraz kilka słów o samej Miszeńce ❤, którą pewnie pamiętacie z jej początków w naszym domu tymczasowym. Wówczas stała na krawędzi życia i śmierci. Z dziurą zamiast oczka, z potwornie zdeformowaną żuchwą i wynikami krwi, które zwiastowały rychły koniec. Nie była w stanie samodzielnie jeść, a pierwsze próby picia wody rozsadzały radością nas wszystkich. Gorąco kibicowaliście naszej walce o tę niezwykłą kotkę!!!☀ I dzięki Wam, dzięki niezwykłemu zaangażowaniu opiekunów tymczasowych i właśnie dzięki doktorowi Adamowi Karasiowi udało się!!!!!☀💛 Misza żyje i ma się świetnie!!!!!!!! Cieszy się każdym posiłkiem i pięknie nabiera ciałka 😃 Jeszcze troszkę musi odpocząć po wczorajszym zabiegu usunięcia stabilizatorów - akrylu i drutów i będzie gotowa do sterylizacji. A potem już tylko szczęśliwe i beztroskie dni we własnej rodzinie, którą mamy nadzieję dla niej znaleźć!!!!!!!!!!

     

  • zefirek-pragnie-wyfrunac-do-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Zefirek pragnie wyfrunąć do swojego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasze złotko - Zefir ❤ jest już w pełni gotowy, by zostać skarbem w swoim własnym domu!!!!!! Zefir nawiał śmierci Mały rudzielec był niedoświadczony, a do tego oczy przesłaniały mu łzy. Łzy, katar i złe samopoczucie ograniczały jego czujność i refleks. Powodem jego złego stanu zdrowia była choroba popularnie nazywana „kocim katarem”. To częsta dolegliwość wśród bezdomnych kociaków. I równie częsty powód ich zguby. Taki mały szkrab po prostu nie widzi wtedy, gdzie idzie. Jeśli wejdzie na ulicę, to już po nim. Samochód zmiata ich życie z powierzchni ziemi. I tak właśnie było z Zefirkiem. Trafił do nas - fundacji Ja Pacze Sercem - po wypadku, a w dodatku z podejrzeniem ślepoty. Nie widomo było, czy w ogóle z tego wyjdzie. Przeszedł wiele konsultacji lekarskich i długie leczenie. I choć taki mały i delikatny jak zefirek, to udało mu się – przeżył. Jest już zdrowy, ale wciąż jeszcze dostaje preparaty wzmacniające odporność, bo długa choroba i antybiotykoterapia znacznie go osłabiła. Na szczęście okazało, się, że co prawda oczy ma lekko zniekształcone kocim katarem, ale za to doskonale widzące. Po wypadku zaś została mu przekrzywiona na jedną stronę głowa. Nie przeszkadza mu to w ogóle w funkcjonowaniu, co potwierdził neurolog. Nie specjalnie to nawet widać, kiedy biega i kotłuje się z innymi kotami, ani gdy mruczy przytulony do swojej tymczasowej opiekunki. On sam nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Jest wesoły i energiczny. Odważny i śmiały. Kochany i rozczulający. Może po tym, jak śmierć zajrzała mu w oczy, jeszcze mocnej ceni życie? Zefir ma ok 10 miesięcy, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne. Szuka teraz domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby znowu nie musiał nawiewać przed niebezpieczeństwami, gdyby znalazł się sam na ulicy. Jest troszkę inny. Widać po nim, że nawiał śmierci. A czy Ty, mimo to, zobaczysz w nim przyjaciela dla siebie? Podaruj Zefirowi dom, podaruj mu nowe życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-lubaszke💚💚💚.jpg

    Poznajcie Lubaszkę💚💚💚

    Paczacze kochani, w weekend dojechała do nas niedowidząca Lubaszka <3 W swoim około rocznym życiu zdążyła już poznać smak bezdomności - życia na ulicy a także beznadzieję oczekiwania na lepszy los w przytułkowej klatce. Czarna kotka z popsutymi oczkami nie miała większych szans by znaleźć dom w swojej ojczyźnie, Ukrainie. Zresztą nigdzie na świecie takim kotom nie jest łatwo. :( Dlatego postanowiliśmy ruszyć z pomocą i przyjąć Lubaszkę pod skrzydła japaczowej ekipy!!! To delikatna, przemiła kotka, która powoli odkrywa tętniące życiem przestrzenie domu tymczasowego. Głośniejsze dźwięki jeszcze przywołują stare koszmary, ale tymczasowi opiekunowie koją te strachy i przywracają poczucie bezpieczeństwa. Tak, na szczęście człowiek to "ljubow" czyli miłość Lubaszki!!!!!!!!!!!!!!☀ Prosimy o mocne kciuki za jak najlepsze wieści z gabinetu okulistycznego, w którym wkrótce czarnulka zagości!!!!!!!!!!!!! Nasza Lubaszka 😍
  • slepaczki-zawsze-moga-liczyc-na-przyjaciol-💚💚💚🌞.jpg

    Ślepaczki zawsze mogą liczyć na przyjaciół 💚💚💚🌞

    Dla ślepaczków to jest weekend pełen wrażeń!!! 😻😻 Niedawno zakończyła się zbiórka organizowana przez naszych przyjaciół z Pacz Sercem, którzy od lat pomagają nam zadbać o to, by kocie brzuszki nie były puste ❤❤ Ślepaczki otwierają szeroko oczy, nie dowierzając ile szczęścia na nie spada i w tym roku - do ślepaczkowego magazynu przyjechało właśnie blisko 500 kg karmy!!! 😻❤😻 To cała góra pyszności! Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pamiętają o ślepaczkach w tych niełatwych czasach!!! Wkrótce sezon i wtedy każda puszeczka będzie na wagę złota. Dziękujemy!!! 😘❤😽
  • trzy-wspaniale-panienki-💚💚💚.jpg

    Trzy wspaniałe panienki 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam trzy urocze panieneczki: Malwinkę <3, Markizę <3 i Jagódkę Leśną <3. Te śliczności trafiły do nas ze Schroniska we Włocławku ❤, z którym współpraca jest prawdziwą przyjemnością (dziewczyny, pozdrawiamy serdecznie!!!!!!!!!!!☀)! Dzień po przyjeździe cały tercet zagościł u okulistki:) 🐱Malwinka - oczka w najgorszym stanie z całej trójki. Pani doktor nie była w stanie dojrzeć dna oka ze względu na wszystkie zmiany, więc powiedziała, że sami ocenimy po jej zachowaniu, czy widzi. Naszym zdaniem dziewczyna widzi, bo ucieka bardzo sprytnie przede opiekunką ;) Leczymy i przekonujemy, że ludź może być naprawdę fajną istotą!!! 🐱Markiza - nie widzi kompletnie nic, możliwe, że to wada genetyczna. Całkowita degeneracja siatkówki. Przemiziasta, przekochana, śpi z tymczasową opiekunką, pracuje z nią, non stop na kolanach, bądź koło niej. Wygląda jak mały Diabełek przez te swoje uszka☺️ Smarujemy je maścią z witaminą A i pamiętamy o zabezpieczaniu uszek przed słońcem najwyższym filtrem, bo nawet wylegiwanie się kotki w oknie może być niebezpieczne dla białych, wrażliwych uszu! 🐱Jagódka jest kotem widzącym. Cierpi na zapalenie spojówek i ma bliznę na prawym oku, jak również skrzywioną główkę, co sugeruje stan pourazowy. Lubi wysokości, wspina się w różne dziwne miejsca. Ma różne fazy, przełamuje lęk do bliskości i czasem podchodzi. Staramy się zasłużyć na jej pełne zaufanie!!! Wspólnie tworzą przepiękny tercet radości, choć czasem jeszcze nieśmiałej. ☀ A teraz prawdziwa bomba - Markiza wkrótce przeprowadzi się do własnej, wspaniałej rodziny!!!!!!!!!!!!🙃💛💣💚 Oto nasze włocławianki 😍
  • zachecamy-do-lektury-😊.jpg

    Zachęcamy do lektury 😊

    Kochani Paczacze, wczoraj nakładem Wydawnictwa Buchmann ukazała się książka „Rozmowa z kotem” Małgorzaty Hendryk-Biegańskiej, znakomitej behawiorystki, której kociarzom nie trzeba nawet przedstawiać :) Lektura tego poradnika na pewno okaże się prawdziwą ucztą zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych kocich rodziców :) Oto krótki opis: "Kompleksowy poradnik, który zabiera czytelnika w podróż po kocim świecie. W dziesięciu rozdziałach autorka prowadzi czytelnika przez rozmaite zagadnienia: od organizacji kociej przestrzeni, przez komunikację, żywienie aż po kwestie zdrowotne i opiekę nad kotem starszym. Wszystko to poparte solidną dawką naukowych badań oraz doświadczeniem zawodowym kociej behawiorystki. Ta książka to kompendium praktycznej wiedzy o tym, jak właściwie dbać o kota, spełniając jego gatunkowe potrzeby." Ślepaczki gorąco zachęcają do lektury, dumne, że mogą być jednym z patronów medialnych "Rozmowy z kotem" ☀
  • czosnek-chce-dodac-smaku-twojemu-zyciu-💚💚💚.jpg

    Czosnek chce dodać smaku Twojemu życiu 💚💚💚

    Paczacze drodzy, nasz boski Czosnek ❤ doda smaku każdej chwili z nim spędzonej!!!!! Kto pokocha naszego cudaka???? Niewidomy Czosnek wyrósł w szczerym polu Wyrósł nagle przed oczami ludzi spacerujących z dala od wszelkich zabudowań. Mały, samotny kociak. Na szczęście, dzięki białemu umaszczeniu był widoczny z daleka, bo sam mógłby nie dojrzeć ludzi. Z prostej przyczyny – jest niewidomy od urodzenia. W prawym oku ma dysplazję siatkówki, w lewym małoocze. Z pewnością nie urodził się tam ani nie wychował. Od początku, od pierwszego „maleństwo, co ty tu robisz?”, od pierwszego dotyku i pierwszego pogłaskania, było jasne, że kiedyś miał dom. Był kociakiem znającym ludzi, a nawet garnącym się na ręce. Czyżby został porzucony na śmierć z powodu ślepoty? To bardzo prawdopodobne. Nie on pierwszy i nie ostatni, niestety... Ponieważ było widać, że ma kłopoty z oczami, trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Brak wzroku zupełnie nie utrudnia mu zabaw z innymi kotami, poznawania nowych miejsc w mieszkaniu, „obserwowania” świata z parapetu okna lub balkonu. A już na pewno nic i nigdy nie jest w stanie stanąć na przeszkodzie czułościom wobec tymczasowej opiekunki. Czosnek lubi się przytulać, mruczeć i gruchać. W nocy śpi wtulony w człowieka. Pragnie być zawsze blisko. Niemożliwe, żeby taki przylepa wylądował sam w szczerym polu. Nie widzi, ale to dla niego nie jest żadnym problemem, bo nie widział nigdy. Inne zmysły przejęły funkcje wzroku. Jest wesoły, bystry i towarzyski. Nic mu nie dolega. Jest teraz w wieku ok 7 miesięcy został zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Potrzebuje domu i opieki. Ponieważ już nigdy nie powinien znaleźć się sam w obcym miejscu, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. W zamian doda Twojemu życiu niepowtarzalnego smaku - radości na dzień dobry i mruczenia na dobranoc. Przygarnij Czosneczka, a niedosyt czułości i szczęścia nigdy Cię nie spotka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-mambo-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Mambo 💚💚💚

    Kochani Paczacze, zimna majówka za nami, a u nas gorący czas. Przyjęliśmy kolejne ślepki pod nasze skrzydła. Dziś przedstawiamy niewidomego Mambo ❤, który przyjechał do poznańskiego domu tymczasowego aż z Przasnysza. Natychmiast poczuł się jak u siebie i zaczął nawiązywać kocie przyjaźnie 😃 Prędko też odkrył uroki wylegiwania się w łóżku ☀️ Czekamy na wyniki badań krwi, choć u takiego młodziana powinny być dobre:) Niestety Mambo czeka operacja usunięcia jedynego oka, na które i tak nie widzi. :( To jednak bardziej martwi nas niż tego przyjaznego, cudnego kocurrra!!!! Bardzo prosimy o mocne kciuki za naszego Mambo!!! Mambo😍 w DT
  • ogromne-podziekowania-💚💚💚.jpg

    Ogromne podziękowania 💚💚💚

    W ten słoneczny czwartek pragniemy z całego serca podziękować Panu Radosławowi ❤ za oszałamiający dar dla naszych podopiecznych!!!!!!! Mimo że nie widzą, albo widzą słabo to takiej porcji wspaniałego jedzonka - nie mogły przegapić! Rozświetliła ich pyszczki ☺ I nasze.😉 Nasza Kropeczka(*), tam z góry też napewno głośno mruczy do Pana ❤ Panie Radku, przegorąco dziękujemy i ściskamy!!!!!!! Paczki od Pana to naprawdę niezwykła niespodzianka i przeogromna pomoc!!!! Na zdjęciu otrzymane puszeczki szczegółowo kontrolowane przez niedowidzącego Peppera☺
  • przedstawiamy-simbe-💚.jpg

    Przedstawiamy Simbę 💚

    Kochani Paczacze, teraz będzie słonecznie i ciepło, bo tym właśnie emanuje nasz nowy podopieczny, półroczny Simba <3 Malec żyje tylko dzięki Obornickiemu Odziałowi TOZ <3, który był przy nim w najtrudniejszych chwilach! Ponieważ rudzielec silnie niedowidzi, teraz my przejęliśmy opiekę nad nim. Niestety problem ze wzrokiem (zaćma) to nie wszystko. Simba cierpi na zespół przedsionkowy, na skutek czego ma lekko przekrzywioną główkę :( Leczenie trwa, więc wierzymy, że jeszcze się odkręci! Mimo choroby rudzielec czuje się świetnie i szaleje w domu tymczasowym jak na młodego łobuziaka przystało!!!!!!!! W chwilach wolnych od zajęć tuli się albo do kotów albo do człowieków 🙃❤ To taki promyczek kochany!!!!!!!!!!!☀ Prosimy Was o mocne kciuki za rychły powrót Simby do zdrowia!!!!!!!!!!!!! Simba 😍
  • transport-bardzo-potrzebny-🙏🙏🙏-olsztynek-chrzanow.jpg

    Transport bardzo potrzebny 🙏🙏🙏 OLSZTYNEK-CHRZANÓW

    Bardzo potrzebny transport dla niewidomego Entera <3 OLSZTYNEK - CHRZANÓW!!!!!!!!! W grę wchodzi również transport płatny!!!!!!!!! Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!!!!! tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • pascal-szuka-domku-💚💚💚.jpg

    Pascal szuka domku 💚💚💚

    Paczacze drodzy, ten wyjątkowy młodziak - Pascal ❤ gotowy już jest by zamieszkać we własnym domu! Kto pokocha naszego urwisa? Niedowidzący Pascal nigdy nie powiedział życiu pas Przegrywał i nie miał żadnego Asa w rękawie. Samotny, wycieńczony głodem, chorobą i bólem maluch. Nie widzący na oczy. W takim stanie został znaleziony przez cudowną osobę, która robiła wszystko, aby uratować malucha. Niestety oczka cały czas sprawiały problem i zwrócono się do nas z prośba o pomoc. Seria badań w naszym domu tymczasowym wykazała, że lewe oko nie wykształciło się prawidłowo, a drugie było kompletnie zniszczone przez „koci katar” z ostrym stanem zapalnym, który powodował nieustający ból. Mimo to nie odpuszczał. Walka osłabionego bezdomnością malca z chorobą trwała niezwykle długo. Przeszedł wielotygodniową antybiotykoterapię i usunięcie bolącego oka. W końcu karta się odwróciła. Od tej pory był coraz silniejszy, coraz weselszy i coraz bardziej energiczny. Jednego oka nie ma, na drugie widzi niewyraźnie i jest szczęśliwy, bo zgarnął całą pulę. Widzi słabo, ale widzi. Nie pamięta, co to głód. O strachu zapomniał już dawno. Teraz jest odważnym rozrabiaką, którego wszędzie pełno. To gaduła, często nawołuje towarzyszy do zabawy. Lubi zaczepiać i gonić inne koty. Brany na ręce, po chwili się wyrywa, bo musi być w ciągłym ruchu. Daje się przytulać dopiero, gdy jest już zmęczony i śpiący. Nareszcie jest już całkiem zdrowy, a więc gotowy by zagrac o najwyższą stawkę, czyli kochającego człowieka i własny dom na zawsze. Pascal ma pomiędzy 1 a 2 lata, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ze względu na upodobanie do przygód, jego przyszły dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To co, wchodzisz do gry? Podaruj Pascalowi dom, a on odwdzięczy Ci się pełnym kolorem Kier! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-kawke-💚💚💚.jpg

    Przedstawiamy Kawkę 💚💚💚

    Kochani Paczacze, czas na poranną Kawkę <3 ;) Ta niewidoma koteczka trafiła do nas z drugą ślepką, czarniutką Werą, z ukraińskiego przytułku. Tam nie miała szans ani na leczenie, ani operację usunięcia chorych gałek ocznych, która jest niezbędna, ani na adopcję :( Tak to już bywa z niewidomymi kotami... Ale to nie miejsce by smucić, wręcz przeciwnie! Nasza Kawka w piątek będzie operowana. Jej stan na to pozwala, choć nadal wymaga leczenia. Oczyszczenie oczodołków, które są otwartymi wrotami dla wszelkich infekcji, na pewno bardzo pomorze i wreszcie ta malowniczo omaszczona panieneczka będzie mogła dawać szczęście i być szczęśliwa w nowej rodzinie, której wkrótce będziemy poszukiwać:) Dobra, piękna i kochana. Taka pyszna jest właśnie nasza Kawka ☀ Wreszcie bezpieczna, wreszcie radosna, wreszcie nie w zamkniętej, przytułkowej klatce!!!!!!!!! Kawka 😍
  • mania-czeka-na-kochajacy-dom-💚💚💚.jpg

    Mania czeka na swoją, wymarzoną rodzinę💚💚💚

    Kochani, kto pokocha naszą Manię ❤, która swoimi pięknymi, choć niedowidzącymi paczałkami wygląda już swojego domu!!!!!!!!! Niedowidząca Mania nie może mieć dobrego o nas mniemania Nie wiadomo dokładnie, co ją w krótkim, 7-miesięcznym życiu spotkało. Wiadomo, że niewiele dobrego. Trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem, ze schroniska jako małe zasiusiane z przerażenia kociątko, które miało być niewidome. Opiekunowie ze schroniska poprosili nas o pomoc, ponieważ obawiali się, że nie poradzi sobie u nich. Ludzie ją przerażali. Może nie bez powodu, bo okazało się, że doznała jakiegoś urazu mechanicznego, może le nie na tyle, żeby sobie nie radzić. W naszym domu tymczasowym mała Mania powoli uczy się, że przedstawiciele naszego gatunku mogą być dobrzy. Już jej nie przeraża nasza obecność. Już podchodzi sama, żeby nas powąchać. Poznaje czuły dotyk. Odkrywa głaskanie i przytulanie. Powolutku, cierpliwie, bo skrzywdzone stworzenie potrzebuje czasu i cierpliwości. Mania, mimo przerażenia, przetrwała wszystkie zabiegi, badania i leczenie. Były one jednak konieczne. Nasi wolontariusze też musieli się przełamać, żeby je wykonywać, wiedząc, jak ona się boi. Ale dzięki temu Mania jest dziś zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Może się rozglądać swoimi wielkimi oczyskami jak kot ze Shreka za nowym człowiekiem, ale tym razem takim na zawsze. I za domem, ale bezpiecznym, czyli „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby Mania już nigdy nie była sama i przerażona na ulicy. Podaruj Mani czuły dom i zmień jej mniemanie o nas ludziach! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • milano-juz-chcialby-miec-swoj-kochajacy-domek-💚💚💚.jpg

    Milano już chciałby mieć swój kochający domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, Milano ❤ nasz cudny przystojniak, już gotowy aby by skraść czyjeś serce i zamieszkać w swoim domu!!!! Prawie niewidomy Milano prosi o choć jedno kolano! Po miesiącach samotności wystarczy mu choćby skrawek czułości, odrobinka serca, kawałek kolana. Gdy został znaleziony na opuszczonej działce, miał silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ból i obrzęk spojówek, który zasłaniał całe oczka, uniemożliwiając widzenie, był bardzo słaby i zakatarzony. Chyba nie trzeba wspominać, że był też wycieńczony głodem i wystraszony. Takie kocie dziecko skazane na długie umieranie. Ale nie z nami te numery. Nasza fundacja Ja Pacze Sercem została stworzona właśnie po to, by wydobywać z cierpienia takie istnienia. Kilka tygodni intensywnej kuracji, cierpliwego oswajania i serca na dłoni naszych wolontariuszy, a mały Milano zmienił się nie do poznania. Wyzdrowiał, urósł, ale przede wszystkim zakochał się w ludziach. Jest teraz 7-miesięcznym radosnym młodzieńcem, zaszczepionym, wykastrowanym i zaczipowanym. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Najbardziej ze wszystkiego na świecie pragnie bliskości człowieka - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być noszony na rękach, jest wielkim miziakiem, a w nocy śpi przytulony do swoich tymczasowych opiekunów. Ma energię, jakiej prawdopodobnie nie czuł nigdy wcześniej, lubi zabawy piłeczkami, podkrada też mniejsze okrągłe warzywa, żeby sobie je turlać. W byciu wesołym i rozczulającym kociakiem nie przeszkadza mu wcale to, że widzi jak przez gęstą mgłę. Z tym nie da się nic zrobić. Powodem są duże zrosty rogówkowo-spojówkowe na obu oczkach. Jednak oczy są już wyleczone i nie wymagają dalszych zabiegów. Taki już będzie do końca swoich, miejmy nadzieję, że szczęśliwych dni – kochający ślepo swojego człowieka. Człowieku! Jeśli, tak jak Milano, „paczasz” sercem i rozumiesz, że taki kot jak on potrzebuje dla swojego bezpieczeństwa domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami oraz balkonem, nadstaw kolano. A nawet dwa! Podaruj potrzebującemu stworzeniu serce i zyskaj czułą kocią miłość! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-fride-😍.jpg

    Przedstawiamy Fridę 😍

    Kochani Paczacze, właśnie zawitała do nas Frida <3 wyłapana w Lubinie. Niestety bezwzględna bezdomność odcisnęła swoje piętno na tej pięknej kocicy, pozbawiając ją oka :( Gdy już przegonimy tabuny pasożytów, które się w kici zadomowiły, będziemy umawiać ją na operację oczyszczenia i zaszycia oczodołu. Skończy się ból i wrota do infekcji zostaną zamknięte na zawsze! Pomimo niełatwej przeszłości nasza Frida kocha życie, kocha człowieka i przytulanki!!!!!!!!!!!☀ Teraz już tylko radościom będzie mogła się oddawać😃 Oto pierwsze chwile Fridy w DT 😍
  • paczka-dla-slepaczka-sebastian.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Sebastian

    Kochani Paczacze, prosimy o dobrych myśli moc dla naszego niewidomego Sebastianka, który dzielnie zbiera siły po usunięciu resztek prawego oczka. Jak wszystko w swoim życiu i tę niedogodność przyjął ze spokojem i pogodą ❤❤ Więcej o naszym małym, radosnym superbohaterze możecie przeczytać na stronie jego zbiórki:
    Sebastian ma bowiem niesamowitą supermoc - ogromnie kocha życie, niczym się nie martwi i każde wydarzenie przyjmuje z wrodzonym optymizmem 😸😸 Do wielkiego szczęścia i głośnego mruczenia potrzebuje niewiele, choćby szeleszczącej piłeczki, pełnej miseczki czy buziaka od tymczasowych opiekunów. Również konieczność noszenia kołnierza przyjął bezproblemowo - traktuje go jak wielką łyżkę, którą pałaszuje kolejne porcje ulubionego paszteciku. Zdrowiej nam szybko, Sebastianku! 😘😘
  • poznajcie-teosia-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Teosia 💚💚💚

    Japaczowy weekend - odbieramy niewidomego Teosia ❤ z Poznańskiego Schroniska ❤ (dziękujemy pracownikom za fantastyczną współpracę!!!). Teoś błąkał się po ulicach Poznania przerażony, głodny i zupełnie sfilcowany :( Na szczęście schroniskowi opiekunowie i lekarze weterynarii zajęli się nim troskliwie, ogolili i przebadali od stópek do główki ☀️💛 Wygląda na to, że przyczyną ślepoty jest odklejenie siatkówek, a poza tym nie dzieje się nic złego!😃 Teraz Teoś będzie się ugrzewał w tymczasowych, domowych pieleszach!!! Doleczymy uszka, w których zamieszkał świerzbowiec, jeszcze upewnimy się czy nie ma nadciśnienia tętniczego (ciśnienie w gałkach ocznych jest dobre) i... będziemy szukać odpowiedzialnego domu, gotowego pokochać naszego starszaka ☀️ Prosimy o mocne kciuki, by wszystko ułożyło się dobrze!!!!! Teoś kocha człowieka, co pokażemy nieco później, na fotografiach, które zrobimy w naszym domu tymczasowym:) A to początek drogi do nowego, bezpiecznego i szczęśliwego życia Teoria!!!😍
  • swiatowy-dzien-lekarzy-weterynarii.jpg

    Światowy dzień lekarzy weterynarii

    Naszym wspaniałym lekarzom weterynarii dziękujemy, za serce, oddanie i pasję!!!!! Życzymy wszystkiego co najwspanialsze!!!!!! ❤
  • enter-niesmialo-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Enter nieśmiało wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze kochani!!!! Nasz Enter ❤ gotowy jest by zamieszkać ze swoją rodziną i napisać wraz z nią piękną historię!!!!!! Czy niedowidzący Enter zacznie nowy akapit życia? Dotychczasowe 8 miesięcy zapisało się w jego historii jako dramat. Dramat jakich miliony, ale to nie stanowi żadnego pocieszenia ani dla niego, ani dla nas. Bezdomność, strach, głód, w końcu choroba nazywana kocim katarem. To dolegliwość, która dopada większość kociąt osłabionych cieżkimi warunkami. Do naszej fundacji Ja Pacze Sercem przyjechał prosto z lecznicy, w której złagodzono zapalenie spojówek i gałek ocznych. Ich stan był niestety już zły, bo fachowa pomoc przyszła zbyt poźno. Zmiany były nieodwracalne. Enter przez to widzi bardzo słabo, za to wyraźnie widać zmiany na jego gałkach ocznych. Czy to powód, by jego życie nigdy się nie odmieniło? On sam, od kiedy został otoczony opieką, stał się bardzo wesołym kociakiem. Nic dziwnego – nareszcie nie musi się bać ani zdobyważ z trudem jedzenia. Nie bolą go już oczy. Zwykła beztroska to dla niego ogromna zmiana. Bardzo docenia to zwykłe kocie życie. Ma zawsze apetyt i nigdy nie wybrzydza. Lubi się bawić, szczególnie wędką i piłeczkami. Od początku był odważny, ale trudno się temu dziwić, bo strach nie raz zaglądał mu w chore oczka i teraz już chyba nic go nie przerazi. Odkrył głaskanie i pieszczoty. Jeszcze nie dojrzał do noszenia na rekach, ale wszystko przed nim - to przecież jego pierwsze kroki w normalnym domu. Jest niezwykle ufny wobec ludzi. Tylko czy my nie zawiedziemy tej ufności? Zadajemy sobie pytanie, czy jego niepełnosprawność, która jemu samemu w niczym nie doskwiera, nie będzie przeszkodą, by odnaleźć swojego człowieka. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko zaufać Tobie. Może spojrzysz na Entera i poza zniszczonymi dramtyczmym dzieciństwem oczkami, dojrzysz kota zasługującego na miłość. Enter ma ok 8 miesięcy, jest zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Nie ma tylko tego kogoś, dzięki komu rozpocznie nowy akapit swojego życia, a my będziemy mogli z ulgą powiedzieć „i od tej pory żyli długo i szczęśliwie”. Jak każdy kot z naszej fundacji, Enter potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To dla jego bezpieczeństwa. Jest ufny i odważny, ale na ulicy czyha na niego zbyt wiele zagrożeń. Przygarnij Entera i niech pisze się Wasza wspólna rozmruczana historia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-cudna-wersje😍.jpg

    Przedstawiamy cudną Werę😍

    Paczacze Drodzy, z bardzo daleka, bo aż z Ukrainy, przyjechała do nas przekochana, młodziutka ślepka Wera <3 Od śmierci uratowali ją cudowni ludzie, którzy tam niosą pomoc i usiłują walczyć z bezdomnością zwierzaków. Zrobili co mogli i poprosili nas o pomoc, bo na adopcję w ojczyźnie Wera liczyć nie mogła. Również tu, w Polsce ciągle jeszcze znalezienie domu ociemniałemu kotu jest znacznie trudniejsze niż kotu w pełni sprawnemu :( Na szczęście znajdują się ludzie wrażliwi z wielkimi serduchami, którzy decydują się na powiększenie rodziny o ślepaczka!!! <3 A kto zdecyduje się pokochać ślepaczka, nigdy nie będzie żałował, tego jesteśmy absolutnie pewni!!!!!!! Wy, na pewno, również jesteście o tym przekonani, prawda?!!! ☀ Wera jest doskonałym przykładem tej ślepkowej niezwykłości - kochana, prawdziwa przylepa z sercem otwartym na wszystko, co wokół niej!!!!!!!!!!!!💓 Jedno oczko już straciła i niestety drugiego nie da się uratować :( W przyszłym tygodniu koteńka przejdzie kolejną operację. Do tego czasu musimy wzmocnić jej wyczerpany chorobą organizm. Mała ma anemię, ale nie wygląda to groźnie. Krwinki regenerują i mamy nadzieję iż wartościowe jedzonko oraz najtroskliwsza opieka prędko przyniosą efekty!!!!! Trzymajcie za to moooocno kciuki, prosimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nasza mała imigrantka Wera 😍
  • poznajcie-henia-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Henia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj chcemy przedstawić naszego niewidomego, smutnego Henia <3, który bardzo lgnie do człowieka, ale troszkę boi się świata. Dlaczego? Ponieważ większość swego życia, czyli niespełna rok, spędził w pokoju, w którym nikt nie mieszkał :( Na szczęście dobry człowiek, który uratował Heniusia dbał o to, by niczego mu nie zabrakło i gdy przychodził z jedzonkiem starał się wytulić chłopaka za wszystkie czasy. Jednak tak żyć na dłuższą metę się nie da, bo to taki przytułkowy los. Pan szukał pomocy i ktoś skierował go do nas. Wkrótce potem Henio spakował tobołek i przyjechał do japaczowego DT :) Czaruje wszystkich nieśmiałym pysiem, choć nie jest jeszcze świadom swojego uroku. Jest niezwykle spragniony człowieka, z innymi kotami relacji jeszcze nie nawiązuje. Musi najpierw poznać nowe miejsce, nowe dźwięki i uwierzyć, że nowy świat jest bardzo różny od dotychczasowego, ale bezpieczny i naprawdę dobry!!!!! Henio jest zdrowy (wyniki badań krwi ma książkowe), testy FIV/FeLV ma ujemne, tylko oczka nie widzą i widzieć nie będą. Teraz czas by serce mogło wreszcie dostrzec całą feerię barw jaką daje miłość i radość!!!!!!! Sprawić by ten cudny ślepek się uśmiechnął - to jest nasze wyzwanie!!!!! Na pewno najlepiej będzie Henrykowi na kolanach własnego ludzia, ale tymczasowe teraz muszą wystarczyć. A może ktoś już teraz zakocha się w tym pięknym i delikatnym kocie?! Henio😍
  • kropeczka-nie-dala-rady-🖤🖤🖤.jpg

    Kropeczka nie dała rady 🖤🖤🖤

    Kochani, dzisiaj nad ranem zmarła nasza Kropeczka 🖤 Pomoc przyszła za późno i nie zdołaliśmy jej zatrzymać :( Wybacz nam, cudna istotko i ciesz się wolnością tam gdzieś, gdzie kiedyś znowu Cię utulimy. Na zawsze pozostaniesz japaczową córeńką! Rozpacz, łzy, trudno nawet oddychać.
  • kropka-walczy-o-zycie-🙏🙏🙏.jpg

    Kropka walczy o życie 🙏🙏🙏

    Stan naszej Kropeczki 💛 gwałtownie się pogorszył 😪 Walczymy!!!!!!!!!! Kropeczka walczy!!!!!! Czekamy na wyniki krwi. Interferon już jest na miejscu. Oby można go było podać. Czarujcie, kochani!!!!!!! Kropka musi żyć!!!!!!!!
  • poznajcie-oto-kropka-💚.jpg

    Poznajcie- oto Kropka 💚

    Kochani Paczacze, prawdziwe szaleństwo u nas - zgłoszenia płyną jedno po drugim, mimo że jeszcze nie ma "wysypu" kociąt :( W sobotę do naszego domu tymczasowego trafiła niewidoma koteczka, w ostatnim momencie zabrana z warszawskiej ulicy. Pan z wielkim sercem <3 popędził z nią do lecznicy i skontaktował się z nami. Uratował Kropce <3, bo takie imię dostała, życie!!! Jakby nieszczęść tej zabiedzonej istotki było mało, test pokazał FeLV+ co oznacza, że jest nosicielką wirusa kociej białaczki :( W DT powoli dochodzi do siebie, a my chuchamy, tulimy i robimy wszystkie potrzebne badania. Musimy zbadać krew, potwierdzić nosicielstwo białaczki metodą PCR, podać Interferon i przygotować Kropeczkę do operacji usunięcia sperforowanych oczu. Nic już nie zdoła ich uratować, nawet najlepszy okulista, którego wczoraj odwiedziła. Jest bardzo wynędzniała, ale apetyt dopisuje, a serce zaczyna otwierać się na człowieka, który początkowo ją przerażał. Jest więc i czym się radować!!!!!!!☀ Wierzymy, że wspólnymi siłami postawimy Kropkę na łapki!!!!!!!!!!! Bardzo prosimy o wsparcie dla niej!!!! Wiemy, że dzięki Waszej pomocy uda się odczarować świat Kropki!!!!!! I będzie to beztroski, kolorowy świat, mimo że jest ociemniała!!! ______________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kropki" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal:japaczesercem@gmail.com _______________________________________________ Za każdą pomoc dziękujemy Wam najgoręcej na świecie!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 EDIT: Godz. 11.30. Prosimy o kciuki i ciepłych myśli moc!!!! Zaczęło się zażółcenie skóry, a bladość postępuje :( To oznacza żółtaczkę i postępującą anemię. Zaraz wizyta u weta! A to pierwsze trzy dni cudnej Kropci w naszym DT ❤
  • przeurocza-toma-marzy-o-kochajacej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Przeurocza Roma marzy o kochającej rodzinie 💚💚💚

    Paczacze Kochani! Poniedziałek to idealny dzień by rozpocząć poszukiwania domu dla cudnej trikolorki Romy ❤ Kto da domek tej dziewczynce? Wszystkie drogi nieszczęścia prowadzą do niedowidzącej Romy Tak to już jest, kiedy jest się niechcianym kociakiem. Wszystkie nieszczęścia od razu znajdują sobie drogę, żeby pognębić i tak już biedne stworzenie. Jej schronieniem była opuszczona działka. Spędziła tam pierwsze miesiące swojego marnego życia. Nie wiedziała, co to pełny brzuch ani poczucie bezpieczeństwa. Gdy została znaleziona, miała silne zapalenie górnych dróg oddechowych, ogromny obrzęk spojówek, była bardzo słaba i zakatarzona, czyli wszystkie objawy tzw. kociego kataru. Choroba ta wkrótce oślepiłaby ją całkowicie, wyniszczyła organizm i spowodowała powolną śmierć. W takim stanie trafiła do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. I tutaj, dzięki naszym wspaniałym wolontariuszom, udało się większość nieszczęść „wykierować” w ślepy zaułek. Po długim leczeniu oczko prawe jest powiększone i zamglone, póki co wymaga regularnych wizyt u okulisty raz na kwartał w celu mierzenia ciśnienia w oczku. Romcia widzi na to oczko nieco słabiej, ale drugie jest perfekcyjnie zdrowe. Jest jeszcze trochę nieśmiała, potrzebuje czasu, by zaufać. Jednak, kiedy już kogoś pozna, uwielbia się miziać i przytulać, być głaskana po główce. Dobrze dogaduje się z innymi kotami, choć jest też bardzo niezależna i lubi bawić się sama, większość czasu spędza sama w swoich ulubionych miejscach. Dlatego też może przeprowadzić się do domu z innymi zwierzętami, ale z powodzeniem może być też jedynym kotem w domu. No właśnie… Bo skoro jest już wyleczona, nadszedł czas, by drogę do niej odnalazło szczęście. A największym szczęściem dla niej jest dom i kochający człowiek. Dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Człowiek, który wie, że nie od razu Rzym zbudowano i da Romie czas i miłość, by mu zaufała. Roma ma ok. 6 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona i zaczipowana. Niech serce poprowadzi Cię do małej Romy. Najlepiej drogą telefoniczną ;) Zadzwoń do nas! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-cichy-bob.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Cichy Bob

    Kochani Paczacze, prosimy o ciepłe myśli dla naszego Cichego Boba, który ma jutro operację usunięcia oczka! 💉🙏💊 Dziś Cichy Bob (czarno-biały przystojniak) relaksuje się przed zabiegiem w towarzystwie ukochanego przyjaciela Jaya (burasek), który szepcze mu do uszka, że wszystko będzie dobrze! 💝😽❤️ Chłopaków nazywamy Nierozłącznymi - zostali razem znalezieni na terenie kopalni, prawdopodobnie razem zostali porzuceni, bo są ze sobą bardzo zżyci i kochają się nad życie 😻😻😻 Zachęcamy do poznania ich niezwykłej historii na stronie zbiórki, którą dla nich prowadzimy: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=ryx3PjGiSO
    Jesteśmy pewni, że przy taaakim wsparciu Cichy Bob szybko dojdzie do siebie po operacji!!! ❤️❤️❤️ Trzymajcie za niego kciuki!!!
  • azazel-jest-gotowy-zamieszac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Azazel jest gotowy zamieszać w swoim domu 💚💚💚

    Paczacze! Oto i on - obłędny Azazel ❤ już gotowy jest by spakować swój własny plecaczek do wymarzonego domu!!!!!!! Jednooki Azazel – aniołek, który poznał piekło bezdomności Jak to jest urodzić się niechcianym? Piekło nie musi być gorącym miejscem zamieszkanym przez złośliwe diabły. Gorsza jest zimna obojętność zwykłych ludzi na cierpienie żywego, czującego stworzenia. Mały kociak poznał ją dobrze. Nieustannie głodny i przerażony, szybko zachorował na tzw. koci katar. Choroba spowodowała stan zapalny w gałce ocznej. Oko zamieniło się w bolesną ranę i dokuczało mu coraz mocniej. Taki „popsuty” kociak był przeganiany przez ludzi. Skazany na powolną, ale nieuchronną śmierć. Na szczęście w porę ktoś poinformował o jego istnieniu naszą fundację Ja Pacze Sercem. Maluch trafił do nas w sierpniu 2020 roku. Miał 3 miesiące i same złe doświadczenia na koncie. Został otoczony iście anielską opieką naszej wolontariuszki. Powoli wracał do zdrowia. Gdy wzmocnił się na tyle, by przeżyć operację, trzeba było usunąć resztki zniszczonej gałki ocznej. Wciąż jednak jest pełen obaw w relacjach z człowiekiem. Musi kogoś poznać, aby przestać się bać i zacząć tulić. A tulić się uwielbia – jest przecież kocim dzieckiem, które pragnie bliskości i czułości. Lęk na szczęście mija. Ośmiela się, gdy jest cisza i spokój. Przychodzi wtedy do swojej tymczasowej opiekunki i chłonie miłość, której tak mocno potrzebuje. Azazel jest grzeczny jak aniołek. No, może tylko podczas zabaw ze swoją siostrą szaleje jak opętany. I bardzo dobrze, od tego jest przecież dzieciństwo! Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, ma 10 miesięcy. Potrzebuje swojego domu – „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz człowieka, któremu zaufa. Niestety nikt o niego nie pyta, nikt się nim nie interesuje. Obojętność na jego los jest jak przekleństwo. Ciągnie się za nim od urodzenia. Podaruj Azazelowi kochający dom i uchyl mu nieba! To taka zwykła sprawa dla nas, a bezcenna dla stworzenia, które zaznało bezdomności. 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-poznan-katowice-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany POZNAŃ-KATOWICE 🙏🙏🙏

    Kochani ta urocza koteczka poszukuje transportu do swojego wymarzonego domku. Cudowna rodzina już bardzo długo na nią czeka 💚💚💚 Tel: 500 383 928
  • karolcia-marzy-o-kochajacej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Karolcia marzy o kochającej rodzinie 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza Karolcia ❤ marzy już tylko o tym by mieć swojego człowieka na wyłączność! Kto da szansę i pokocha słodką Karolcię? Niedowidząca Karolcia ma chrapkę na nowe życie A chrapkę ma ogromną, bo to stare było zakichane. W przenośni i dosłownie. Przeszła bezdomność, samotność, chorobę, głód, strach – wszystko, czego małe kocie dziecko nie powinno nigdy zaznać. Bardzo złe warunki, w których się urodziła i żyła przez pierwsze miesiące spowodowały, że zachorowała na tzw. koci katar. Kichała, prychała, miała katar, a także stan zapalny w gałkach ocznych. Czuła się coraz gorzej, robiła się coraz słabsza, a po paru tygodniach, może miesiącach byłaby już niewidoma, umęczona bólem i czekałaby ją tylko śmierć. Na szczęście w porę została zabrana z ulicy i udało się ją wyleczyć. Teraz jedynie niedowidzi na jedno oko. Ma też jeszcze jedną pamiątkę po kocim katarze – przerośnięte małżowiny nosowe. To zupełnie niegroźna, ale za to bardzo zabawna pozostałość, bo Karolcia jest kotem, który chrapie. Chrapie, gdy śpi, a kiedy nie śpi, najbardziej lubi być z człowiekiem i się tulić na wszystkie sposoby. W ogóle jest bardzo przyjazna i towarzyska, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do innych kotów. Psów nie zna, ale sądząc po jej charakterze, pewnie też nie miałaby nic przeciwko takiej międzygatunkowej przyjaźni. Teraz, gdy jest już całkiem zdrowa, Karolcia ma chrapkę na nowe życie ze swoim własnym człowiekiem, do którego mogłaby się do woli przytulać. I na bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby przypadkiem znowu nie znaleźć się samotnie na ulicy. Mała ma ok 10 miesięcy, jest zaszczepiona, również na białaczkę, testy FIV/FeLV ma ujemne i została wysterylizowana. Karolcia przebywa w domu tymczasowym fundacji Ja Pacze Sercem. To jak, masz chrapkę na kota, który chrapie? Pokochaj Karolcię i podaruj jej dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • wielkie-serce-wspanialej-dziewczynki-💚💚💚.jpg

    Wielkie serce wspaniałej dziewczynki 💚💚💚

    Kochani Paczacze, żyjemy w okrutnym czasie pandemii, która doświadcza nas wszystkich. Szczególnie dotyka dzieci, których szkolny świat runął z hukiem.:( Martwimy się o nie wszyscy, martwimy się jakie przyjdzie zapłacić im konsekwencje zaburzenia więzi i kontaktów społecznych. Ale dzieci nie przestają nas zaskakiwać swoją wrażliwością i empatią, których chyba nic zniszczyć nie zdoła!☀️ Dziś chcemy podziękować najgoręcej jak potrafimy, młodej osóbce, która wbrew wszelkim przeciwnościom postanowiła pomóc niewidomym i niedowidzącym kotom!!! Maja ❤ zna je doskonale, bo jakiś czas temu to właśnie jej wspaniała rodzina adoptowała ślepaczka, Berniego 😃 💛 Majka postanowiła wykorzystać czas otwarcia szkoły nie tylko naukowo, ale też pomocowo i zorganizowała w swojej Szkole Podstawowej nr 54 w Poznaniu ❤ zbiórkę karmy dla naszych podopiecznych!!!☀️ Przygotowała wszystko - stworzyła piękny plakat, opowiadała o kotach patrzących sercem i zaraziła swym entuzjazmem innych uczniów oraz dyrekcję szkoły😃 💛💛💛 W ten sposób Maja Kwaśnikowska z klasy 8a zorganizowała przepiękny dar serc!!!!!!❤❤❤ Dar dla kotów i dla nas, bo tak cudowne wzruszenia dodają nam wiatru w żagle!!!!!!!! Dziękujemy i ściskamy najmocniej na świecie Maję i całą rodzinę Berniego ❤, wszystkich wspaniałych darczyńców czyli uczniów szkoły ❤ oraz fantastyczne grono pedagogiczne!!! ❤ I tak ślepaczki znowu wyszły z ciemności, bo są teraz w wielkich serduchach ekipy całej szkoły!!!!☀️☀️☀️ Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!!!! Na zdjęciach plakat promujący zbiórkę, przepyszne dary, które znikają już w ślepaczkowych brzuszkach i Berni czyli modus operandi 😉🤗😍
  • poznajcie-entera💚💚💚.jpg

    Poznajcie Entera💚💚💚

    Kochani Paczacze, czas najwyższy przedstawić Entera <3, który wszystkie serca natychmiast otwiera!!! ☀ Jakiś czas temu dotarł do naszego DT z Suwałk, gdzie został uratowany od żywota kota bezdomnego. I całe szczęście, bo niewidomy kot na ulicy to pewna droga do dramatu! Enterek jeszcze jest w stanie zauważyć światło, ale i ta możliwość wkrótce zniknie - nic już nie naprawi postępującej degradacji gałek ocznych :( Na szczęście ogólny stan zdrowia chłopaka jest już bardzo dobry i powoli będzie mógł zacząć rozglądać się za swoją nową rodziną, taką na całe życie!!! Taką, która pokocha na zabój i podaruje mu stabilny i bezpieczny dom!!! I taką rodzinę nasz ślepek zaleje morzem miłości!!!!!!!!!!!!!!!! Enter paczy sercem 😍
  • lutek-marzy-o-kochajacej-rodzinie💚💚💚.jpg

    Łutek marzy o kochającej rodzinie💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz cudny Łutek ❤ marzy już tylko o swojej własnej rodzinie!!!!! Kto pokocha naszego młodziaka??? Łut szczęścia niedowidzącemu Łutkowi nie wystarczy Czy wystarczy łut szczęścia, żeby znaleźć dom na zawsze i kochającego opiekuna? Nie każdemu. Gdy się jest czarnym kociakiem po przejściach, które pozostawiły widoczne blizny, potrzeba wielkiego szczęścia, by znaleźć kogoś, kto będzie cię chciał. Niestety o czarnym umaszczeniu wciąż krążą legendy, przez co takim zwierzętom trudniej znaleźć dom. A Łutek nie dość, że czarny, to jeszcze ma blizny na oku i uchu. Znaleziony jako wynędzniały kociak na terenie ogródków działkowych, potrzebował paru miesięcy, żeby dojść do zdrowia. Choroba powszechnie nazywana kocim katarem pozostawiła na jego prawym oku zrosty i upośledziła widzenie. Bezdomność spowodowała, że jest nieco nieśmiały przy pierwszym kontakcie z człowiekiem. Jednak już po paru dniach jego cudowny charakter wygrywa i Łutek staje się wesołym kociakiem, który uwielbia przytulanie. Nie w pełni sprawne oko zupełnie mu w niczym nie przeszkadza. Ani w czułościach, ani w szalonych zabawach z innymi kociakami. Łutek jest już zdrowy, pełen energii, radości i potrzeby, by mieć swojego człowieka do kochania. Z tego powodu szukamy dla niego domu na zawsze. Teraz jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem. Na resztę życia potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. No i oczywiście kogoś, kto nie przekreśli go za to, że jest czarny i pokiereszowany przez los. Łutek ma niespełna rok, jest zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Jako towarzyski i przyjacielski dzieciak, najlepiej czułby się wśród innych kotów. Czy Łutek będzie miał choćby mały łut szczęścia i znajdzie wielkie szczęście u Ciebie? Podaruj mu dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-oto-bebok-💚💚💚.jpg

    Poznajcie oto Bebok 💚💚💚

    Kochani Paczacze, opuściliśmy się w przedstawianiu naszych podopiecznych, ale spieszymy z poprawą! Dziś kilka słów o naszym cudnym, silnie niedowidzącym, jednookim Beboku ❤ To niespełna roczny straszek. Tak, straszek, bo straszny dla niego jest człowiek i robi wszystko by i ludzia sobą wystraszyć 🙁 Przyjechał do nas ze Śląska, gdzie wyłapano go w bardzo złym stanie. Widzi tak niewiele, że nie mógł wrócić w miejsce dotychczasowego bytowania czyli jedynego środowiska, które znał. Staramy się go oswoić z nową sytuacją i pokazać uroki życia w domu. Zaczął je doceniać, ale pod warunkiem, że w pobliżu nie ma dwunożnych. Cieszymy się tym, że wraca zdrowie i dobry humor, a nad socjalizacją ciężko pracujemy z nadzieją, że wreszcie wystraszone serduszko Beboka przestanie wyskakiwać z piersi w obawie przed opiekunami!!!!!!!!!!! Czarujcie i trzymajcie kciuki, by tak właśnie się stało, prosimy!!!!!!!!!!!!!!!!!! To wieści z wizyty okulistycznej naszego dzikuska : "Z rany po usuniętym oczku sączy się trochę surowicy z ropą, ale po przemyciu solą fizjologiczną rana wygląda ok, nic się nie rozłazi. Oko lewe z wyraźnymi zrostami, zmętnieniem, źrenica bardzo dobrze reaguje. Widoczna mocno trzecia powieka. Młody dostał na miejscu porcję antybiotyku, leku przeciwzapalnego, tabletkę na odrobaczenie i założyliśmy mu obroże feromonową. Od jutra mamy mu 1x dziennie podawać: - veraflox 6 dni - meloxidyl 4 dni - relaxigen 1/4 tabletki - collvis - na powieki - jak się uda 🙂 Bebok zaczął jeść! Więc i leki uda się podać ❤" Śląski Bebok czyli nasz kochany dzikusek ❤😍
  • paczka-dla-slepaczka-misza.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Misza

    Dziś oklaski należą się maleńkiej Miszce - najdzielniejszej pacjentce 😽❤😽 Kiedy potrącił ją samochód, wypadło jej oko i szczęka 😿😿😿 Nie dawano jej szans na przeżycie, ale ona (i my również!) miała inne zdanie na ten temat! O niezwykłej walce Miszeńki możecie poczytać na stronie jej zbiórki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=B1epucmsru ❤ ❤ ❤
    Teraz przed kruszynką najważniejsze wyzwanie – musi przybrać na wadze! 💪💪💪 Kiedy do nas przyjechała ważyła zaledwie półtora kilo, choć to dorosła kotka! Jest tak drobniutka, że ciężko było sensownie zszyć jej ranę po usuniętym oczku, która teraz nie chce się goić 😿😿😿 Przed Miszką być może reoperacja, ale by było to możliwe, mała musi ważyć więcej. Miszka, mimo że jest po ciężkiej operacji szczęki, je cierpliwie i walczy dzielnie o każdy gram! ❤☀❤ Ta mała wojowniczka ma już swoje pierwsze sukcesy – dziś chwali się, że osiągnęła magiczny próg 2 kg! To znaczy, że odkąd do nas przybyła, przybyło jej więcej o całą 1/3 😻😻😻 Wzrost wagi przyspiesza gojenie się powypadkowych ran, więc są to wieści najwspanialsze z możliwych! Gratulujemy, Miszeńko, tak trzymaj! 💪💪💪
  • podarunki-dla-naszych-podopiecznych.jpg

    Podarunki dla naszych podopiecznych

    W morzu smutków, które ostatnio otacza nas wszystkich, mamy słoneczną wiadomość i jednocześnie dowód na to, że nawet w najtrudniejszych czasach są ludzie, a nawet firmy, które nie zapominają o bezdomnych istotach w potrzebie!!!
    Z całego serca dziękujemy firmie ❤ ❤ ❤, która przekazała 88 pakietów startowych (każdy pakiet zawiera 0.5 kg znakomitej karmy bezzbożowej Opus Lynx ) na nową drogę życia dla ślepaczków, które będą wyruszać do swoich domów adopcyjnych!!!!!!!!!!!!!!! ☀️
    Pierwsza, z ekologiczną, pełną pyszności, firmową torbą Husse, wyruszyła z Poznania do Gliwic nasza jednooka Zorza ❤ Była bardzo przejęta, więc z pakunkiem nie zapozowała, ale jej radość możecie zobaczyć poniżej.😃
    Nasi ślepaczkowi "inspektorzy" bardzo byli ukontentowani i z zaangażowaniem pomagali w przygotowaniach paczek, które rozsyłamy do poszczególnych domów tymczasowych, by każdy nasz podopieczny przeprowadzał się odpowiednio wyposażony 🙂 Och, oby adopcji było jak najwięcej...
    Dziękujemy i cieszymy się baaaardzo!!!!!!!!!!!!!!💛☀️😃

     

  • niewidomy-rodzynek-zbiera-na-leczenie-i-operacje.jpg

    Niewidomy Rodzynek zbiera na leczenie i operację

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego Rodzynka <3, przed którym diagnostyka i zabieg enukleacji obu gałek ocznych!!!!!! Bardzo prosimy Was o wsparcie leczenia naszego Rodzynka, wiemy, że z Wami uda się sprawić, by jego życie było pełne kociej radości <3 _________________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rodzynka" PayPal: japaczesercem@gmail.com __________________________________________________________ Wiemy jak ciężkie czasy nadeszły, tym bardziej będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomyrodzynek?fbclid=IwAR0-gFroQlrELFwVItykv90APwSjNw75u9WUC7-qs8yrWNL-8cf8eEZ9jOo

     

  • wspaniala-akcja-charytatywna.jpg

    Wspaniała akcja charytatywna

    Tuż przed Świętami dotarł do nas dar z akcji charytatywnej organizowanej przez Firmę ❤ ❤ ❤
    Ślepaczki dostały 645 kg karmy firmy Husse ❤!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nawet nie wiemy jak dziękować za tak wspaniałą i ogromną pomoc, zwłaszcza, że czasy nastały bardzo trudne.
    Z całego serca i z wielkim wzruszeniem składamy podziękowania organizatorowi akcji ❤, jej sponsorom ❤ i Wam, drodzy Przyjaciele ślepaczków ❤!!!!!!!!!!!!!!!! To dzięki Waszym głosom udało się napełnić fundacyjną spiżarkę tak dużą, rekordową w tej edycji, ilością jedzonka ☀️
    Teraz zabieramy się za wysyłki i rozwożenie pysznej karmy do naszych domów tymczasowych rozsianych po Polsce, w których czeka wiele kocich brzuszków 😃
    Fotorelacje z poszczególnych domów tymczasowych na pewno będą się pojawiać 🙂
    Jeszcze raz dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kochamy Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     

  • bergamotka-wypatruje-swojego-ukochanego-czlowieka💚💚💚.jpg

    Bergamotka wypatruje swojego ukochanego człowieka💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasza wyjątkowa Bergamotka jest już gptowa by zamieszkać ze swoją rodziną! Mamy nadzieję, że jej nosicielstwo wirusa białaczki nie przekreśli jej szans na adopcję!!!!! Jednooka Bergamotkę życie wycisnęło do ostatniej kropli Trafiła do lecznicy jako kocie maleństwo. Była chudziutka, a jedno z jej oczu było jątrzącą się raną. Trzeba było natychmiast je usunąć, bo jej stan był krytyczny, a dłuższa zwłoka doprowadziłaby ją do śmierci. Operacja powiodła się, a mała znalazła się pod opieką naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Zapewniliśmy jej ciepło, serce i „szklarniowe warunki”. Szybko odbiła i z zabiedzonej chudzinki wyrosła energiczna, wesoła i wszędobylska kocia dziewczyna. Wszędzie musi zajrzeć, wszystko sprawdzić, wszystkiego dopilnować. Zawsze w biegu, nigdy nie ma na nic czasu. Uwielbia inne koty i wspólne szaleństwa. Do swojej tymczasowej opiekunki „wpada” regularnie na mizianki, ale ponieważ jest zaganiana, to robi to nie za często. Przynajmniej w dzień. Za to całą noc śpi wtulona w nogach. Ta kochana kotka-trzpiotka doszła już do siebie po tym wszystkim, co spotkało ją w życiu. Jednak oprócz braku oka z bezdomności pozostała jej jeszcze jedna „pamiątka” - FeLV dodatni, czyli kocia białaczka. Kot z białaczką może żyć długo i szczęśliwie. Spokój i dobra opieka, jak w wypadku każdej choroby, są bezcenne. Bergamotka może trafić do domu z innymi kotami FeLV+, z innymi zwierzętami (ten wirus przenosi się tylko w obrębie gatunku) albo z kotami zaszczepionymi przeciw białaczce. Bergamotka cieszy się teraz doskonałą formą. Możemy więc zacząć szukać dla niej człowieka na zawsze i bezpiecznego domu. Powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz z innymi kotami, które też mają białaczkę. Jak widać, szukamy dla niej człowieka wyjątkowego. Niestety mało jest takich osób, które zdecydują się adoptować kocie dziecko po przejściach, bez oka i z białaczką. Na szczęście wiemy, że są. Bergamotka ma teraz 6 miesięcy, jest zaszczepiona i wysterylizowana. Podaruj Bergamotce spokojny dom i pozwól, żeby tryskała radością przez całe swoje odzyskane życie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-meteor.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Meteor

    Ślepaczki dopytują: jak spędziliście święta?🐥🌾 Mamy nadzieję, że zdrowo, spokojnie i pogodnie! Nasz Meteor wybrał odpoczynek w gronie przyjaciół, bo to kot nieziemsko przyjazny i towarzyski 😺😺 Wkrótce będzie polecał się do adopcji, a tymczasem zaprasza Was, Kochani Paczacze, do poznania swojej historii na stronie zbiórki, którą mu zorganizowaliśmy:
    Buziaki gorące od naszego wystrzałowego Meteorka! 😽❤
  • swiateczny-czas-pora-zaczac-🐇🐳☀️.jpg

    Świąteczny czas 🐇🐣☀️

    Najlepsze życzenia dla tych z Was, którzy świętują i dla tych, którzy po prostu leniuchują!!!!!! W tym trudnym czasie życzymy przede wszystkim zdrowia, nadziei, wolnych głów i pełnych serc!!!!!!!!! Kochamy Was i od święta i na co dzień!!! <3 :-) Kochają Was ślepaczki!!!!!!!!!!! :-) Wesołego Alleluja!🐇
  • poznajcie-rodzynka-😊.jpg

    Poznajcie Rodzynka 😊

    Paczacze Kochani, przedwczoraj bezoki Rodzynek <3 opuścił Schronisko we Włocławku <3 i w objęciach naszego Kuby przybył do DT!!! ☀ Malec jest tak słodki, tak odważny i tak żywiołowy, że ochom i achom z naszej strony nie ma końca! Nawet do zmywania naczyń chęć wyraża, asystując tymczasowym opiekunom wiernie i bez chwili wytchnienia. :) Rodzyn swoją słodyczą powala!!!! Teraz, w przerwach między zajęciami - buziakami i szalonymi atakami na kolorowe piórka - przemycamy leki w tę bialusieńką paszczę😉 Każdy dzień będzie lepszy! Gdy przegonimy stan zapalny przyjdzie czas na operację wyczyszczenia i zamknięcia pustych już oczodołków, po której skończą się rodzynkowe troski i cierpienie:) Cieszymy się ogromnie, że i tym razem udało nam się wyjść szczęściu naprzeciw:) To nie byłoby możliwe gdyby nie Wy, najwspanialsi na świecie Przyjaciele ślepaczków!!!!!!!!!!!!💛 ____________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rodzynka" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _____________________________________________ Dziękujemy i ściskamy z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • oto-malenka-💚💚💚.jpg

    Oto Malenka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, od soboty w naszym domu tymczasowym mieszka Malena <3. Tę głuchą, jednooką i "neurologiczną" kotkę FIV+ zabraliśmy w sobotę ze Schroniska we Włocławku <3, gdzie na adopcję nie miała najmniejszych szans. Nie dość, że jednooka, głucha, "neurologiczna," to jeszcze nosicielka wirusa niedoboru immunoloficznego (FIV+). Przed nią długa droga diagnostyki i stawania na łapki - dosłownie, bo kicia ma problemy z poruszaniem się :( Prawdopodobnie przeżyła wypadek, który uszkodził układ nerwowy, co na szczęście nie przeszkadza jej nieśmiało zwiedzać nową siedzibę i śmiało, gromkim głosem domagać się atencji opiekunki! Pierwsze chwile w nowym miejscu były dla Maleny trudne, ale to zrozumiałe. Nocą bardzo krzyczała w poczuciu zagubienia, a że nie słyszy nic, to potrafiła tak nawoływać i skarżyć się bardzo długo. Na szczęście każdy dzień, a minęło ich ledwie kilka, przynosi poprawę w samopoczuciu naszej kociej piękności:) To najnowsze wieści z DT: "jest progres! W nocy wstałam tylko raz i od razu przybiegła na mizianki, nad ranem również pamiętała, że lubi się miziać i nie uciekła od razu do transportera. Apetyt nadal w normie, z kuwety korzysta super. Widać po niej, że nadal się boi, nadal jest stres i niepewność, ale robimy postęp! ❤ No i uwielbia serduszko z gryką i walerianą, jak śpi to się do niego tuli lub używa jak poduszki ❤ Udało mi się załatwić weterynarzy na środę: na 14:30 mamy konsultację u okulisty, a na 15:30 konsultację neurologiczną, także nie trzeba będzie stresować koteczki kilkoma wizytami." Trzymajcie kciuki za dobre wieści, prosimy!!!!!!!!! ____________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Maleny" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _____________________________________________ Będziemy niezwykle zobowiązani za każde wsparcie dla Malenki!!!!!! Dziękujemy!!!!!!!!!!💛 Oto Malena, japaczowa Monica Bellucci 😍
  • poznajcie-sebastiana-💚.jpg

    Poznajcie Sebastiana 💚

    Paczacze Kochani, miniony weekend, tradycyjnie, przyniósł nam kilkoro nowych podopiecznych. Jeszcze na dobre nie rozpoczął się "kociakowy sezon", a my już pękamy w szwach:( W sobotę z poznańskich działek trafił do nas niewidomy Sebastian, San Sebastian <3 Ma pół roku, które przeżył tylko dzięki niestrudzonym karmicielom! <3 Sebastian jest jeszcze nieco onieśmielony nowymi okolicznościami przyrody, ale w ramionach tymczasowej opiekunki odzyskuje pewność siebie i natychmiast włącza tryb mruczenia! ☀️ Jest cudowny!!!!!!!!! Jak to ślepaczek ;) 😎
  • paczka-dla-slepaczka-czosnek.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Czosnek

    Do naszej japaczowej rodziny dołączył właśnie rozkoszny Czosnek! 🧄😺❤ Ciężko powiedzieć jakie to złe moce stoją za historią Czosnka. Bo coś złego musiało się wydarzyć, że oswojone, niewidzące kocie dziecko zostało znalezione w szczerym polu zupełnie bez opieki 😿😿😿 Czosnek kocha ludzi i jest ogromnym miziakiem, więc domyślamy się, że miał domek. Czy został porzucony przez zepsute oczka? Tego nie wiemy, ale cieszymy się, że osoba, która dostrzegła zagubionego w polu młodziaka nie pozostała obojętna 💚💙💜 Dzięki szybkiej reakcji i wiadomości do nas Czosnek nie poznał gorzkiego smaku bezdomności. Już od pierwszych chwil w naszym domu tymczasowym nie odstępuje swojej opiekunki na krok, wciąż domagając się tulenia! 😽😺😽 Za kilka dni ma wizytę u okulisty, wtedy dowiemy się co dalej z jego chorymi oczkami. Trzymajcie kciuki, by jego magiczne imię wreszcie skutecznie odgoniło złe moce, które chciały namieszać w życiu Czosnka!!! 😉 Zachęcamy też do wsparcia zbiórki kociaka na portalu dlaschroniska.pl:
    Wierzymy, że przy Waszym wsparciu Czosnka czekają już tylko najlepsze smaki beztroskiego dzieciństwa! 💚🧄💜

     

  • kto-pokocha-mascarpone-💚💚💚.jpg

    Kto pokocha Mascarpone?💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz obłedny, mięciutki Mascarpone ❤ już jest gotowy by rozmościć się na swojej kanapie w swoim domu!!!! Kto pokocha tą naszą białą chmurkę???? Czy niewidomy Mascarpone stracił datę ważności do kochania? Gdy był jeszcze małym białym, puchatym maleństwem na pewno wzbudzał zachwyt. Teraz jest poczciwym staruszkiem. Został znaleziony podczas interwencji. Mieszkał z dwoma psami w jednej budzie. Psy zostały odebrane właścicielowi tuż przed nastaniem zimy i trafiły pod opiekę fundacji. Kot trafił do nas - Ja Pacze Sercem. Co zwraca uwagę w tej historii? Psy, które były traktowane przez człowieka tak źle, że trzeba było je interwencyjnie odebrać, dzieliły schronienia kociemu staruszkowi... Ów koci staruszek, jak okazało się podczas badań, bardzo cierpiał z powodu bólu brzucha, kataru, niedożywienia, odwodnienia i lęku, ponieważ nie widział i prawie nie słyszał. Na pewno nie przeżyłby tegorocznej mroźnej zimy. Nie wiadomo, co się stało z jego opiekunem, ale z pewnością kiedyś go miał, bo jest wykastrowany. Trochę na wyrost Biały staruszek dostał na imię Mascarpone. Na wyrost, bo, gdy do nas dotarł był chudziutki i nie miał w sobie ani grama tłuszczu. Na dodatek okazało się, że ma dużego guza nerki. Jednak dzięki natychmiastowej reakcji weterynarzy i codziennej opiece naszych nieocenionych wolontariuszy, udało się go wyleczyć, a guz na nerce zmniejszyć i ustabilizować stan ogólny kota. Poza tym Mascarpone musiał mieć usuniętych część zębów. I nie chcecie wiedzieć, w jak złym stanie były, dlatego oszczędzimy Wam opisu. Do tego przeszedł operację usunięcia zniszczonej soczewki oka. Dzięki temu może dziś żyć całkowicie bez bólu. Jest spokojnym staruszkiem, który od wygodnej kanapy woli tylko ciepłe kolanka człowieka. Ma bardzo gęste, białe futro, a czesanie jest jego ulubionym rytuałem. Poza wizytami kontrolnymi nie wymaga specjalistycznej opieki ani podawania leków. Nie przeszkadzają mu inne zwierzęta, o ile go nie zaczepiają. Przez lekarzy został oceniony na 10 – 15 lat, jest zaszczepiony, zaczipowany, kastrowany, testy FIV/FEV ma ujemne. Prawie nie widzi – na jedno oko jak przez mgłę. Niedosłyszy. Jest bardzo grzeczny - nie wyjada ze stołu ani śmietnika, nie drapie mebli, nie rozrabia. Po prostu cieszy się życiem bez cierpienia. Mascarpone ma przed sobą jeszcze spory kawałek życia. Potrzebuje bezpiecznego „niewychodzącego” domu z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ale nade wszystko potrzebuje człowieka, w którego będzie mógł się wtulić. Podaruj Mascarpone dom, jego data przydatności do kochania jeszcze długo nie wygaśnie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przurocza-zorza-czeka-na-swojego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Przurocza Zorza czeka na swojego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza obłędna Zorza ❤ gotowa jest rozświetlić każdy mrok już w swoim własnym domu!!!!! Od jednookiej Zorzy bije magiczny blask miłości Magiczny, bo o mało co nie zgasł jeszcze kiedy była malutką, puchatą kuleczką. Nikomu niepotrzebna, niechciana i niekochana. Została znaleziona z bardzo chorym uchem i okiem, gorączką i ogólnie wyniszczona. Mimo ogromu bólu, jakie musiała odczuwać, na dotyk ludzkich rąk natychmiast reagowała mruczeniem. Czy to nie magia - nie zaznać ani odrobiny miłości, a mieć jej w sobie aż tyle? Ucho udało się wyleczyć, ale oko trzeba było usunąć, ponieważ choroba, potocznie zwana kocim katarem, zdążył je już bezpowrotnie zniszczyć. Maleństwo przebyło długą drogę do zdrowia. Tygodnie leczenia: zastrzyki, krople, tabletki, maści. I zawsze jej jedyną reakcją było mruczenie. Nawet, kiedy wybudziła się po operacji usunięcia oka, pierwsze, co zrobiła, jeszcze półprzytomna, to rozmruczała się na widok lekarzy. Ujęła tym „starych wyjadaczy”, którzy nie jednego słodziaka w swojej karierze spotkali i jest z tego teraz znana w klinice. Uwielbia mizianki, nie boi się obcych, wszystkich wita od progu i wskakuje na kolana, lub na ramię, jak sówka. Jest drobnej budowy, a jej sierść jest delikatna jak puszek. Wesoła i rezolutna lubi zabawy, szczególnie zabawkami z futerkiem i z dzwoneczkiem. Przyjazna nie tylko wobec ludzi, ale i innych kotów. Po długim leczeniu jest nareszcie zdrowa i w pełni gotowa, aby znaleźć nowy dom. Potrzebuje odpowiedzialnego człowieka, który zapewni jej bezpieczeństwo, czyli dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma 6 miesięcy. Podaruj swoje serce Zorzy i niech Twój dom zawsze rozświetla jej miłość! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • nierozlaczni-chlopcy-z-kopalni-juz-w-domu-tymczasowym-☺️.jpg

    Nierozłączni chłopcy z kopalni już w domu tymczasowym ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiaj Nierozłączni czyli Jay (burasek) <3 i Cichy Bob <3 - dwa nieprawdopodobnie zżyte ze sobą kocurki, które podrzucono na teren jednej z kopalni w woj. lubuskim. Przyjechali do nas wczoraj, więc niewiele jeszcze wiemy. Na pewno obaj mają tylko po jednym widzącym oczku. Na pewno kochają się nad życie! Na pewno kiedyś mieli dom, bo przekochane z nich chłopaki. Na pewno Jay jest odważniejszy i wspiera z całych sił Cichego Boba. Na pewno do kopalni nie spadli z nieba, ktoś musiał się ich pozbyć :( Na pewno nigdy już nie przeżyją podobnego koszmaru!!! Tymczasowo izolowani są w łazience domu tymczasowego i żegnają (bez żalu) stada pasażerów na gapę. Poznają opiekunów, nowe dźwięki i zapachy. Są jeszcze mocno przestraszeni, ale każdy kolejny dzień będzie lepszy!!!!!!!!!!! Wkrótce czeka ich wizyta u okulisty, diagnostyka, profilaktyka i pewnie operacja oczka u Boba. Teraz czas na odpoczynek i nabranie śmiałości!!!!!!!! Nierozłączni ❤❤
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏🙏🙏-sandomierz-sroda-wlkp.jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏🙏🙏 SANDOMIERZ- ŚRODA WLKP

    Paczacze kochani, baaardzo Was potrzebujemy!!! Pilnie szukamy transportu dla niewidomej Koteńki na trasie: SANDOMIERZ - POZNAŃ/ŚRODA WIELKOPOLSKA Kotka czeka na transport do naszego domu tymczasowego!!! Możliwy zwrot kosztów! Kontakt: 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • misza-zaczela-samodzielnie-pic-wode-💚💚💚.jpg

    Misza zaczęła samodzielnie pić wodę 💚💚💚

    Kochani Paczacze, czy cuda się zdarzają? Tak!!!! Nasza Miszeńka ❤ w domu tymczasowym zaczęła samodzielnie pić!!!!!!!!!!☀️ To jest i Wasza sprawka 😉 Wiemy jak wielu z Was przejęło się tragicznym losem tej kocinki, jak wielu jest myślami i sercem z nią!!!!!!!💛 Moc dobrych życzeń, najtroskliwsza opieka i wielka wola życia Miszy działają!!!! Paczajcie!😍
  • nasz-wlasny-nr-krs-0000644876-pamietajcie-o-slepaczach-przy-rozliczeniu-pit-🙏🙏🙏.jpg

    NASZ WŁASNY NR. KRS :0000644876. Pamiętajcie o ślepaczach przy rozliczeniu PIT 🙏🙏🙏

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy drugi raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i po raz drugi już możemy prosić Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki - szczegółowe dane możecie znaleźć w naszym sprawozdaniu merytorycznym i finansowym umieszczonym na stronie Ministerstwa oraz na naszej stronie internetowej). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy najmocniej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)
  • chochlik-juz-jest-gotowy-by-zamieszkac-w-swoim-domu.jpg

    Chochlik już jest gotowy, by zamieszkać w swoim domu

    Paczacze drodze, nasz rozbrykany Chochlik ❤ gotowy jest już by zamieszkać w swoim domu i płatać figle wraz ze swoją nową rodziną!

    Jednooki Chochlik spłatał figla losowi Jakiego? Przeżył!

    Bezdomna kotka urodziła młode na terenie ogródków działkowych. Na taką bezbronną rodzinę czyha wiele niebezpieczeństw. Głód, choroby, ludzka obojętność, bezmyślność, a czasem okrucieństwo. „Tak to już jest, życie jest okrutne” – lubimy powtarzać, że niby nie od nas to zależy i zajmujemy się dalej swoimi sprawami. Właśnie taki los był przeznaczony Chochlikowi. Urodzić się, chorować, cierpieć głód, ból, strach i umrzeć jeszcze w dzieciństwie – po cichu i bezimiennie, niezauważalnie dla nikogo. Całe jego rodzeństwo skończyło życie w ten sposób. Tylko on zachował życie. Co prawda wycierpiał swoje i stracił jedno oko, ale spłatał figla losowi i przeżył. Gdy trafił do naszego domu tymczasowego był przestraszonym, chudym i wycieńczonym maluchem. Przez tydzień nie wychodził spod wanny. W końcu ośmielił się i wyszedł. Wtedy okazało się, że zasłużył na swoje imię w pełni. Nie tylko dlatego, że spłatał figla losowi. Jest najprawdziwszym domowym chochlikiem. Pomimo braku oka jest pełen energii i ma mnóstwo pomysłów na psoty. Wskakuje tam, gdzie inne koty nawet nie patrzą. Jest bystry, odważny i wszędzie go pełno. Lubi zabawy, ale najbardziej zależy mu na miłości człowieka. Z tego powodu może być jedynym kotem w domu. Wprost nie może żyć bez przytulania i głaskania. Urodził się w sierpniu, ma więc ok 7 miesięcy, testy fiv/felv ujemne, został zaszczepiony, wysterylizowany i zaczipowany. Ponieważ lubi zwiedzać świat, a to mogłoby okazać się dla niego zgubne, dlatego poszukuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Przede wszystkim jednak poszukuje człowieka, który wie, że nie da się wszystkiego zwalić na zły los, że wiele zależy od nas, ludzi i każdy z nas może zmienić świat. Choćby jeden świat takiego jednego małego Chochlika. Co to za dom bez domowego chochlika? Weź Chochlika do siebie i śmiej się z jego psot!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • ratujemy-misze-liczy-sie-kazda-zlotoweczka.jpg

    Ratujemy Miszę. Liczy się każda złotóweczka

    Paczacze Drodzy,
    wczoraj przyjechała do nas biedunia z Sulejowa - Misza ❤, około miesiąc temu znaleziona na drodze po wypadku. Od uderzenia oko wypadło, a szczęka dosłownie wisiała 🙁
    Kotka już przeszła dwie operacie - usunięcie oczka i drutowanie szczęki oraz szycie podniebienia. Pomimo tego, oko źle wygląda (nadal ma sączek), szczęka się nie domyka, ponieważ jest zupełnie krzywa. Właśnie dlatego kotka nie je i nie pije samodzielnie. Wobec tego, zapadła decyzja o eutanazji 🙁 Jednak wspaniała osoba, która potrąconą przez samochód kotkę znalazła, postanowiła zawalczyć o jej życie i zgłosiła się do nas.
    Zrobimy wszystko by przywrócić kotce zdrowie i możliwość samodzielnego jedzenia!!! Wielkie nadzieje pokładamy w naszym stomatologu i chirurgu szczękowym, którego na szczęście mamy w Poznaniu. Musi się udać!!!!!!!
    Obecnie Miszeńka to skóra naciągnięta na kości. 🙁 Karmimy ją strzykawką, sporo wylatuje bokiem, ale większość na szczęście trafia do brzuszka. Musimy podawać małe ilości, ale często, by nie pojawiał się odruch wymiotny.
    Miszka jest niezwykle przytulaśna, nie schodzi z kolan. Bardzo potrzebuje atencji człowieka.
    Wszyscy już ją kochamy i wierzymy, że uda nam się ją uratować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    --------------------------------------------------------------------------------------------------
    "Ja pacze sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    Tytuł wpłaty "darowizna dla Miszy" lub ogólnie " darowizna dla ślepaczków"
    Pay.Pal:japaczesercem@gmail.com
    Dziękujemy Wam z całego serca za każdą pomoc!!!!
    Miszeńka

     

  • biszkopcik-potrzebuje-wsparcia-💚💚💚.jpg

    Biszkopcik potrzebuje wsparcia 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś o Wasze kciuki prosi nasz niewidomy Biszkopcik <3, który, niestety, jest nosicielem wirusa kociej białaczki :( Biszkopt to niezwykła, złota kuleczka miłości!!! Serce ma otwarte na cały świat ☀ i mamy nadzieję, że gdy już będzie gotowy do adopcji, dzięki temu właśnie, znajdzie własną rodzinę. Wiemy z doświadczenia jak to jest trudne dla kota FeLV+. Póki co, skupiamy się na doprowadzeniu kotełka do pełni sił i zdrowia oraz rozpieszczaniu do granic możliwości. :) Wieści są codziennie lepsze i mocno wierzymy, że wszystko, co złe już za rudaskiem!!!!!!! Zabieg stomatologiczny, który okazał się konieczny i związana z nim narkoza mocno nadwerężyły siły biedulka. Konieczne okazały się codzienne kroplówki i intensywna terapia (przyniosły upragnioną poprawę). Teraz chcielibyśmy zastosować kurację kocim interferonem, który jest upiornie drogi. Ale przecież właśnie na to, by nasi podopieczni mogli być otoczeni najlepszą opieką weterynaryjną zbieramy pieniądze!!! Na to darowujecie je Wy - kochani i szczodrzy Przyjaciele ślepaczków 💛💛💛 Prosimy, bądźcie z Biszkoptem!!!!!!!!!!!!! Może gdzieś czeka na niego ten wymarzony Ktoś?!
  • jezynka-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Jeżynka pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, wczoraj trafiła do nas niedowidząca Jeżynka <3. Koteńka żyła wolno na poznańskich Jeżycach, ale już sobie nie radziła :( Silne niedowidzenie, brak ząbków w połączeniu z sędziwym wiekiem skazały ją na pomoc człowieka, którego dotąd znała raczej z nie najlepszej strony. Została odłowiona przez poznańską Fundację Animal Security <3, która poprosiła nas o pomoc. I tak, Jeżynka zamieszkała po raz pierwszy w swoim domu, co prawda tymczasowym, ale pełnym ciepła, troski i wyrozumiałości dla niezsocjalizowanej kotki. Pewnie o tym nie marzyła, ale mamy nadzieję, że wkrótce zorientuje się, że jest w bezpiecznym miejscu i że człowiek się do czegoś miłego przydaje ;) Jeżyna nie jest agresywna, tylko mocno wystraszona. Pozwoliła się pogłaskać bez syków i pacania łapką :), po czym prędko czmychnęła do sypialni, gdzie wcisnęła się między łóżko i ścianę. Dostanie tyle czasu, ile jej będzie potrzeba by oswoić się z nowym życiem. Ma też spokój, który jest teraz dla niej najcenniejszy. Za jakiś czas czeka ją wizyta u okulisty, badania krwi i inne ważne wyzwania zdrowotne, ale najpierw musi odsapnąć! Bardzo prosimy Was o pozytywne wibracja i ciepłych myśli moc dla tej mocno doświadczonej przez życie seniorki!!! Trzymajmy wszyscy kciuki za spokojny oddech Jeżynki!!!!!!!!!! <3
  • poznajcie-soprano.jpg

    Poznajcie Soprano

    Kochani Paczacze, wracamy do prezentacji naszych nowych podopiecznych :) Z trójki kotków uratowanych pod Zamościem przez doktor Magdę <3 nie widzieliście jeszcze malutkiej Soprano <3 To dorosła, około półtoraroczna kotka, bardzo niewielkich rozmiarów - waży zaledwie 1.65 kg. Prawdopodobnie ciągnąca się miesiącami walka z wirusem kociego kataru wyniszczyła organizm na tyle, że nie kicia zdołała osiągnąć normalnych rozmiarów :( Ma cudowny charakter!!! Jest bardzo miła, przytula się chętnie i szuka towarzystwa człowieka, lubi też inne inne koty. Jest delikatna i subtelna, spokojna. Grzecznie je, powolutku jak prawdziwa dama! Niestety nadal walczy z chorobą, a my staramy się ją jak najlepiej w tej walce wspomagać!!! Staramy się przegonić wirus, podnieść Soprano odporność i wyleczyć zmienione oczka. Niestety koci katar spowodował Obustronne, przewlekłe zapalenie spojówek oraz waskularyzację i fibrozę (szczególnie nasilone w prawym oczku). Mała bardzo dzielnie znosi wielokrotne zakraplanie oczu, podawanie zastrzyków i tabletek. Niestety stan oczu wyklucza inhalacje, które bardzo ułatwiłyby jej oddychanie. Bardzo prosimy o mocne kciuki i serdeczne myśli dla tej uroczej czarnej damy, by jak najszybciej wróciła do zdrowia!!!!!!!!!!! Dziękujemy najmocniej za każde wsparcie!!!!!!! <3 <3 <3 Soprano😍
  • prosimy-pamietajcie-o-nas-przy-rozliczeniu-pitu-nasz-krs-0000644876.jpg

    Prosimy pamiętajcie o nas przy rozliczeniu PITu. Nasz KRS: 0000644876

    UWAGA, UWAGA - 1% dla ślepaczków!!!!!!!! NASZ WŁASNY NR KRS: 0000644876 Na pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym w całej Polsce! Każda złotówka na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!! Kochani, to nasz samodzielny jednoprocentowy drugi raz!!! W 2019 roku otrzymaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego 🌞 i po raz drugi już możemy prosić Was o przekazanie 1% na nasz własny nr KRS czyli bezpośrednio naszej Fundacji! Mamy nadzieję, że zechcecie i w ten sposób wspomóc ślepaczki. Bardzo im tego potrzeba.... Będzie to dar serc bezcenny, który nieprawdopodobnie pomoże nam nieść ratunek tym, które prócz nas nie mają nikogo, a bez człowieka żyć nie są w stanie!!! Dzięki Waszemu wsparciu mamy nadzieję uratować, wyleczyć i odchuchać w naszych domach tymczasowych jeszcze więcej kotów niewidomych i niedowidzących (a są ich już setki - szczegółowe dane możecie znaleźć w naszym sprawozdaniu merytorycznym i finansowym umieszczonym na stronie Ministerstwa oraz na naszej stronie internetowej). Mamy tez nadzieję kontynuować pomoc kotom ratowanym przez osoby prywatne o wielkich sercach i niewielkich portfelach, finansując ich leczenie , a także operacje, wspierając merytorycznie i, mamy nadzieję, także emocjonalnie! Realizujemy również sterylizacje kotek wiejskich, głównie w województwie pomorskim. Niesiemy pomoc niewidomym i niedowidzącym kotom w miastach (i nie tylko) na terenie całej Polski, ale w żadnym nie otrzymujemy wsparcia. Żadnych talonów na sterylizację, na leczenia etc. Możemy pomagać wyłącznie dzięki Wam, wrażliwym ludziom o wielkich sercach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszyscy działamy charytatywnie, nikt w naszej Fundacji nie pobiera wynagrodzeń i tę zasadę zapisaliśmy w naszym statucie. Jesteśmy dla tych, które potrzebują nas najbardziej i tylko dzięki Wam możemy wydobywać je z ciemności, darowując bezpieczny świat wypełniony kolorami miłości i radości!!!!!!!!!!!! Liczymy na Was bardzo ☺️ i dziękujemy najmocniej na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤ ❤ ❤ Tylko środki przekazane na nr KRS 0000644876 trafią do kotów niewidomych i niedowidzących czyli do japaczowej rodziny:)
  • paczka-dla-slepaczka;-burbon.jpg

    Paczka dla ślepaczka; Burbon

    Halo halo, dziś potrzebny pilnie toast za zdrowie naszego kocurka Burbona! Maluszek dzielnie przeszedł nieprzyjemne zakładanie szwów na dole powieki powstrzymujących zapadanie się oczek i wydawałoby się, że to już koniec jego kłopotów, tymczasem męczy go znów stan zapalny w lewym oczku 😿😿😿 Zakraplamy oczko, tulimy i pocieszamy, a Was Kochani Paczacze, prosimy o cieplutkie myśli dla tego słodkiego podlotka oraz wsparcie jego zbiórki, którą prowadzimy na portalu dlaschroniska.pl:
    Zatem - za zdrowie Burbona, kochani, niech mu się już teraz tylko szczęści! 😽😽
  • frytunia-szuka-ukochanego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Frytunia szuka ukochanego człowieka 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasza obłędna Frytka ❤ gotowa jest już by zamieszkać ze swoją własną rodziną! Kto pokocha naszą fastfoodową dziewczynkę?

    Niewidoma Frytka wciąż czuje głód miłości

    O tym, jak wielki jest to głód niech świadczy to, że jest drobniutka i niewidoma. Przez 5 długich miesięcy żyła sama na ulicy. Głodna, słaba i chora na koci katar. Przez niedożywienie wygląda na 2 miesiące młodszą, niż faktycznie jest. Przez zaniedbanie nie widzi. Wirus kociego kataru odebrał jej wzrok. Gdyby ktoś się nią w porę zaopiekował, pewnie by dziś widziała. Niestety wcześniej nie spotkała ani jednej osoby, która rzuciłaby jej choćby okruszek uczucia. Gdy nasza fundacja Ja Pacze Sercem dostała sygnał o malutkim, kocim dziecku z chorymi oczkami, z Frytką było już kiepsko. Musiała mieć natychmiast usunięte jedno oko, bo stan zapalny w nim nie dosyć, że powodował ogromne cierpienie, to zagrażał również jej życiu. Drugiego oka nie trzeba było usuwać, ale ono reaguje tylko lekko na światło, czyli właściwie nie widzi. Następnie nasi wolontariusze musieli ustabilizować jej stan zdrowia, odkarmić i wychuchać. Specjalistyczna pomoc i zwykła, ale niezastąpiona czułość weterynarzy i opiekunów uratowały jej życie. Teraz Fryteczka co prawda nic nie widzi, ale czuje wszystko. Gdy zaznała miłości, natychmiast zaczęła ją odwzajemniać i to z zaskakującą, jak na takie małe kociątko, mocą. Cały czas, z małymi przerwami, przytula się do swoich opiekunów. Najchętniej przywiera całą sobą do klatki piersiowej człowieka i głośno mruczy. Natomiast przerwy wykorzystuje na bieganie. Bo wciąż jest drobniutka, ale za to pełna energii. Bawi się dosłownie wszystkim. Cieszy się jak szalona z nowego, zupełnie innego niż dotychczasowe, życia. Ma pozytywny stosunek do innych kotów, chętnie się z nimi bawi, a w chwilach spokoju im też okazuje czułość, wylizuje futerko i się przytula. A ponieważ jest już zupełnie zdrowa, może szukać swojego człowieka i domu na zawsze. Frytka ma 6 miesięcy, jest zaszczepiona, zaczipowania, testy FIV/FELV ma ujemne. Jej nowy dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby przez przypadek się nie zgubiła, bo nie da sobie sama rady na ulicy. Natomiast człowiek musi być gotowy na dużą porcję kociej czułości od śniadania do kolacji. Podaruj Frytce kochający dom, a ona odwzajemni Ci się miłością gorącą i głęboką, jak olej we frytownicy!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • prawie-rok-czekania-na-domeki-nadal-nikt-nie-pokochal-😓.jpg

    Prawie rok czekania na domek...i nadal nikt nie pokochał 😓

    Kochani Paczacze! To już prawie rok od kiedy szukamy domu dla wyjątkowego Kazimierza ❤ Wiedzieliśmy, że będzie trudno, bo nasz buraś jest podwójnie dodatni - jest nosicielem wirusa fiv i felv!!!!! Wierzymy jednak, że jest gdzieś jego wymarzona rodzina!!!!!! Rodzina, która już na niego czeka!!!!! Pomóżmy jej odszukać Kazia!!!!!!

    W Kaziu, zakochaj się!!!!

    Już wiosna podrosła i bzami tchnie... Och Kaziu, zakochaj się! Pamiętacie Kabaret Starszych Panów? Kazimierz to także starszy pan, który ma na pewno 10 lat, tyle że jego życie daleko różni się od kabaretu. Nie znamy jego losów od początku, ale wiemy, bo trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - prosto z lecznicy po wypadku. Wszystko wskazuje na to, że z powodu wypadku właśnie Kazimierz cierpi na ślepotę neurologiczną, co oznacza, że czasem widzi, a czasem traci zupełnie wzrok. W niczym mu ono co prawda nie przeszkadza, bardzo lubi się ganiać z innymi kotami i bawić z tymczasową opiekunką, a nawet wyglądać sobie przez okno, ale nigdy nie wiadomo, kiedy to robi „na czuja”, a kiedy coś widzi. Jakby tego wszystkiego nie było jeszcze dosyć, to Kazimierz jest nosicielem kociej białaczki. Dlatego też może bawić się tylko z innymi „białaczkowymi” kotami, zdrowymi psami i innymi zwierzętami – w tym także i z ludźmi:) Białaczką może zarazić tylko i wyłącznie innego kota. To jednak ogranicza jego szanse na adopcję i skazuje na wieczną samotność. Kazimierz ma zrównoważony charakter, umie zając się sobą i głównie zajmuje się wtedy snem, w stosunku do człowieka nie jest nachalny, ale widać też, że ludzka obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokój. Starszy pan Kazimierz jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy ma FIV/FELV dodatnie. Tak więc sami widzicie, że Kaziu, choć mądry i przystojny, ma marne szanse na to, by ktoś się w im zakochał. Chyba że... TY w Kaziu zakochasz się!

    500383928 japaczesercem@gmail.com

  • evita-czeka-na-swoj-wymarzony-domek-💚💚💚.jpg

    Evita czeka na swój wymarzony domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj Dzień Kobiet więc najlepszy czas, by rozpocząć poszukiwania domu dla cudnej Evity ❤ Kto pokocha tą burą piękność???? Jednooka Evita nie była rozpieszczana przez życie Nie wiemy, skąd się tam wzięła, ale została złapana w parku w Opolu. Grupa ludzi sterylizuje tam uliczne kotki. Po zabiegu wypuszcza je z powrotem tam, gdzie do tej pory żyły. Podobnie ta niepozorna buraska - miała być wysterylizowana i wpuszczona znowu do parku. Okazało się jednak, że jej jedno oko jest w opłakanym stanie. Trafiła więc do domowego przytuliska. Następnie do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Po konsultacji okulistycznej dowiedzieliśmy się, że oko jest nie do uratowania. Wewnątrz oczodołu zostały resztki gałki ocznej, które trzeba było wyłyżeczkować, a oko zaszyć. Dlaczego tak się stało? Kotka, jak prawie wszystkie bezdomne kocięta chorowała na koci katar. Atakuje on zwierzęta osłabione z powodu niedożywienia i złych warunków życia. Powoduje stan zapalny w oczach, degenerację gałek ocznych, a towarzyszy temu narastający ból. Zazwyczaj zaatakowane przez koci katar kocięta giną marnie na przykład pod kołami samochodu albo powolną śmiercią głodową. Jakimś cudem jednak ta drobna kotka przeżyła. Przeżyła mimo to, że cierpiała od wielu dni, tygodni, miesięcy... nawet nie wiemy, jak długo. Otwarta rana na pewno dawała jej się we znaki. Ponieważ miała tak nędzne życie, ale tak wielką wolę przetrwania dostała imię Evita. Po operacji oczyszczenia oczodołu, Evicie spadła odporność I zachorowała na zapalenie oskrzeli. Znowu wiele wycierpiała. Nie jadła, leżała bez sił z wysoką temperaturą przez tydzień. Dopiero trzeci antybiotyk zaczął działać. Na szczęście znowu zwyciężyła. Teraz to zdrowa koteńka. Uwielbia spać w łóżku, wtulać się w człowieka, rozdaje miliony buziakiow, napręża się i mruczy dopominając się mizianek. Jest bardzo rozśpiewana – wiadomo, pochodzenie zobowiązuje. Kocha zabawy z wędką i leżenie na kolanach. Ma około dwóch lat, testy FIV/FELV ma ujemne, jest odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana, wysterylizowana, korzysta z drapaka, jest całkowicie kuwetkowa. Poszukujemy dla niej domu bezpiecznego - „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem oraz spokojnego - może być jedynaczką lub dołączyć do innego spokojnego kota lub psa. Źle się czuje w dużym stadzie. Podaruj Evicie dom, aby nadrobić to, czego tak długo było jej brak - miłości i opieki. Życie jej nie rozpieszczało, dlatego teraz rozpieść ją TY! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-teddy.jpg

    Paczka dla ślepaczka Teddy

    Nasz miś Teddy przypomina - dbajcie o siebie i uważajcie na zdrówko, łatwo się teraz przeziębić! 😽😽 Biedny Teddy długo walczył z paskudną infekcją. Pomogły dopiero antybiotyki, inhalacje i leki podnoszące odporność. Na szczęście miś czuje się już lepiej dziś! 😺😺 Niezwłocznie zaczął nadrabiać zaległości w internetach! A przede wszystkim chciał Wam się pochwalić stroną swojej zbiórki, to jej link:
    Będzie mu bardzo miło, jak zajrzycie i poznacie jego historię. Trzymajcie się ciepło, kochani 😽😘
  • piszemy-co-u-coli-💚.jpg

    Piszemy co u Coli 💚

    Paczacze kochani, niedziela to dla wielu z nas dzień, w którym możemy cieszyć się błogim lenistwem. W fundacji to zazwyczaj intensywny czas, gdy wolni od obowiązków zawodowych zajmujemy się transportami, przyjęciami nowych podopiecznych, wyprawianiem kotów do własnych domów, wizytami przedadopcyjnymi i wszystkim, czego wymaga odpowiedzialna opieka nad chorymi ślepaczkami czyli tym, co dla nas najważniejsze! Dużo się dzisiaj u nas dzieje, ale teraz chcemy pokazać Wam przeżycia naszej Coli ❤, które wreszcie pozwoliły jej poczuć się dobrze! Dzięki operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołu oraz zabiegowi entropium w widzącym oczku Cola wreszcie nie odczuwa bólu i dyskomfortu!!!☀️ Również problemy z nadwichniętym barkiem przechodzą w niepamięć. Wreszcie mogliśmy uwolnić ją od znienawidzonego kołnierza oraz opatrunku stabilizującego bark! :) Mamy nadzieję, że w którąś z najbliższych niedziel będziemy myśleć już tylko o przeprowadzce Coli do własnego, wymarzonego domu!!! Z całego serca dziękujemy, że jesteście z nami!!!! To dzięki Wam 💛 ślepaczkowe ratownictwo jest możliwe!!!!!!!!!!☀️💛
  • meliska-juz-bedzie-zyla-bez-bolu-💚.jpg

    Meliska już będzie żyła bez bólu 💚

    Paczacze Kochani, nadszedł nasz ulubiony dzień - piątek czyli cotygodniowa wielka ulga 😉 Ulgę odczuła też nasza cudna Meliska <3, której ból związany ze zniszczonym oczkiem już przechodzi do historii!!!!! Kotka przyjechała z okropną raną zamiast oka, powstałą najprawdopodobniej po pogryzieniu przez lisa lub psa :( Na szczęście straciła oko, nie życie! Samotna, przerażona, głodna i pogrążona w cierpieniu błąkała się po drogach, aż wreszcie Ktoś <3 dostrzegł jej nieszczęście i nie przeszedł mimo. Zaalarmował miejscowych działaczy TOZ <3, a Ci zabezpieczyli koteczkę i odezwali się do nas. I przyjechała do DT taka pragnąca przestać istnieć istotka. Już wiemy, że Melisa panicznie boi się psów, koty również nie są dla niej wymarzonym towarzystwem, za to człowiek to jest to! Nie od razu odkryła uroki przyjaźni z ludźmi, ale teraz nawet spanie w łóżku z Dużymi na stałe zagościło w codziennym rytuale :) Ta delikatna koteczka rozczula nas wszystkich! Cieszymy się bardzo, że już wszystko co złe jest za nią!!! Rana pooperacyjna pięknie się goi i chyba dusza również ☀ Wkrótce zaczniemy szukać domu dla naszej rozkwitającej Meliski <3 Oto Ona😍
  • misia-wypatruje-swojego-ukochanego-czlowieka-💚💚💚.jpg

    Misia wypatruje swojego ukochanego człowieka 💚💚💚

    Paczacze drodze dzisiaj do adopcji poleca się nasza obłędna Misia ❤ Maluda byłaby najszczęśliwsza gdyby mogła zamieszkać ze swoim bratem Michasiem, ale nie jest to warunek konieczny :) Misiunia poleca się do adopcji!!! Mi się nie podoba to, co spotkało Misię, a Tobie? Żadne stworzenie nie powinno rodzić się niechciane i porzucone. Chodzić głodne, wystraszone i chore. Żyć na łasce, a właściwie ginąć na niełasce ludzi. Misia ma za sobą taki właśnie początek życia. Jak wszystkie bezdomne kocięta, wiecznie z pustym brzuchem, cały czas w napięciu, czy coś jej nie grozi, wreszcie z chorymi oczami. Gdyby w takim stanie została na ulicy, nie przeżyłaby. Chore oczy były wynikiem wirusa kociego kataru, który oślepiłby ją do końca, co doprowadziłoby z kolei do śmierci. Na szczęście została w porę znaleziona, a że miała wyraźnie zmienione oczy, trafiła do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. U nas przeszła leczenie. Choroba zniekształciła jej oczy, ale nie zdążyła zniszczyć wzroku. Ból minął, a mała przejrzała na oczy. I korzysta z odzyskanego z zdrowia z pełną parą. Teraz to wulkan energii, wszędzie jej pełno, jest gadatliwa, bardzo komunikatywna i towarzyska. Dobrze dogaduje się z innymi kotami. Ale jeszcze lepiej z ludźmi – bardzo kocha człowieka, wszędzie chodzi za swoimi tymczasowymi opiekunami, uwielbia się przytulać, kłaść się na kolanach i mruczeć, spać z przytulona w łóżku, aż się rozpływa, kiedy jest głaskana. Jej ulubiona zabawa to polowanie na piórka na wędce i skacze za nią nieprawdopodobnie wysoko. Ma fioła na punkcie turlania kulek z papieru, potrafi godzinę bawić się każdym „zdobycznym” papierowym śmieciem. Ma 9 miesięcy, została zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana, a testy FIV/FELV ma ujemne. Nie wymaga żadnego dalszego leczenia, ale ponieważ gdy była głodna jadła niewłaściwe jedzenie, ma delikatne jelita i póki co musi mieć specjalną karmę typu gastro. Misia potrzebuje teraz domu – bezpiecznego i pełnego miłości, bo tego zbyt wiele w życiu nie zaznała. Dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A w domu człowiek, który pokocha, mimo zniekształconych oczek i smutnej przeszłości. Oto Misia, zamiast pluszowego misia. Daj jej dom, bo czeka, żeby przytulać się do swojego człowieka!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • poznajcie-kuchcika-😍.jpg

    Poznajcie Kuchcika 😍

    Kochani Paczacze, dzisiaj pozdrwienia gorące przesyła Wam niedowidzący Kuchcik <3, jeden z trojga rodzeństwa uratowanego w Izbicy, o którym pisaliśmy wczoraj :) Walczymy z kocim katarem, bo trzyma się mocno. Wirus w znacznym stopniu uszkodził oczka, więc musimy je zakraplać jak szaleni. Na szczęście kocurek nie stracił zupełnie wzroku, bo lubi mieć świat na oku!☀ Dlaczego Kuchcik? Malec jest wszędzie i chce pomagać we wszystkim! Przejawia silne zainteresowania kulinarne, więc żaden posiłek nie może być przygotowany bez pomocy utalentowanego Kuchcika! Poza chwilami spędzanymi na intensywnym poznawaniu tymczasowego domu, Kuchcik oddaje się przytulankom, które wprost uwielbia!!! Takie mamy szczęście do kocich dzieci!!!😃💛 Oto Kuchcik <3
  • tuliglowka-prezentuje-sie-niezwykle-uroczo-😍.jpg

    Tuligłówka prezentuje się niezwykle uroczo 😍

    Paczacze Kochani, w weekend przyjechały do nas trzy urocze, niedowidzące kocie podrostki ❤❤❤ Przywiózł je aż z Izbicy pod Zamościem do Wodzisławia Śląskiego niezawodny Pan Rafał <3 (Dziękujemy, kochamy!!!!!!) Uratowała je wspaniała Pani weterynarz, Magda <3 Biała Tuligłówka, bury Kuchcik, czarna Soprano. Bardzo, bardzo kochane, zgrana paczka, razem czują się bezpiecznie. Prezentację zaczynamy od Tuligłówki <3, której imię mówi wszystko 😃 Nie odkleja główki od człowieka, oczywiście gdy tylko czas jej na to pozwala ;) Kotka, gdy tylko wyszła z transporterka, poczuła się w DT jak u siebie. Jest bardzo odważna, przekonała resztę, że wszystko jest ok. Zwiedzają, bawią się, ciągle w ruchu. Są mocno zasmarkane, głośno oddychają i urządzają koncerty kichania. Oczywiście zabierzemy całą trójkę do okulistki i mamy nadzieję, że będzie miała dla nas tylko dobre wieści!!! Oto niedowidząca Tuligłówka 😍☀
  • michas-marzy-o-swoim-ukochanym-domu-💚💚💚💚.jpg

    Michaś marzy o swoim ukochanym domu 💚💚💚💚

    Kochani Paczacze, przekochany Michaś ❤ marzy już tylko o własnym domku!!! Byłby najszczęśliwszy, gdyby mógł zamieszkać razem ze swoją siostrą Misią, ale nie jest to warunek konieczny. Poszukujemy patrzącego sercem Ktosia dla niedowidzącego Michasia! Pośród wielu ogłoszeń zwierząt szukających domu, Michasia można dostrzec tylko sercem. To niepozorny bury kociak, bardzo spokojny. Nie wybija się tym, że jest rasowy, nie ma oryginalnego umaszczenia. A w dodatku nie widzi na jedno oko. Jak łatwo się domyślić, w sprawie Michasia nie rozdzwoniły się telefony... To jest zresztą i tak cud, że Michaś żyje. Urodził się bezdomny, a ponieważ był wiecznie głodny, szybko zachorował na koci katar, który zaatakował oczy. Jeszcze parę dni, może tygodni i Michaś skończyłby marnie żywot. Na niewidomego kociaka czyha bowiem mnóstwo niebezpieczeństw. Ten nieszczęśnik został w porę uratowany. Znalazła go na ulicy pewna Pani, która przez pół roku walczyła o niego – leczyła, ratowała oczy, dbała i chuchała. Chcąc zapewnić mu dalsze leczenie i dobrą przyszłość, skontaktowała się z nami - fundacją Ja Pacze Sercem. Dzięki temu, że Pani, która go uratowała natychmiast zaczęła leczenie, udało się i mały widzi na jedno oko. W tej chwili Michaś nie potrzebuje już żadnego leczenia, jednak prawe oko nie widzi z powodu zrostu, który pozostał po kocim katarze. Na lewe oko widzi doskonale. I to mu do szczęścia w pełni wystarcza. Pytanie, czy znajdzie się ktoś, komu wystarczy do szczęścia kociak taki jak on? Michaś jest spokojnym i zrównoważonym kocim chłopcem, choć czasem lubi się też powygłupiać z innymi kotami. Lubi zabawy z wodą, w domu tymczasowym ma mały basenik, z którego wyławia zabawki. Wbrew temu, że nie widzi na jedno oko, najchętniej bawi się i śpi na wysokościach. Uwielbia, kiedy mu się rzuca piłeczki, potrafi też długo sam się nimi bawić. Początkowo nieśmiały, ale kiedy już kogoś pozna, kocha całym sercem i jest bardzo czuły - uwielbia się przytulać, mruczeć głośno, kiedy jest głaskany, lubi być delikatnie drapany pod bródką, jest wielkim miziakiem. Michaś ma teraz ok 10 miesięcy, testy FIV/FeLV ujemne, jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, zaczipowany. Ponieważ podczas życia na ulicy często był zmuszony jadać popsute resztki i inne śmieci, teraz ma delikatne jelita i póki co musi być na specjalnej karmie gastro. Michaś najchętniej nie rozstawałaby się ze swoją siostrą Michalinką, ale nie jest to warunek konieczny adopcji Jak każdy nasz podopieczny, szuka domu bezpiecznego, a więc „niewychodzącego” z zabezpieczonym balkonem i oknami. Na pewno zrozumie to każda odpowiedzialna osoba z wyobraźnią i sercem – bo takiej właśnie poszukujemy. Nie ma ich wiele, ale Michasiowi wystarczy jedna. Jedna, ale wyjątkowa! Popacz sercem na Michasia i podaruj mu kochający dom!

    500 383 928 Japaczesercem@gmail.com

  • transport-pilnie-poszukiwany-sroda-wlkp-gliwice-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany. Środa wlkp- Gliwice 🙏🙏🙏

    GORĄCA PROŚBA!!! POTRZEBNY TRANSPORT Z POZNANIA/ŚRODY WLKP DO GLIWIC dla naszej cudnej Merry. Na dziewczynkę czeka już wspaniały dom!!!!!!!!!!!! Może ktoś mógłby pomóc? Byłoby wspaniale!!! Możliwy zwrot kosztów. Tel. kontaktowy: 500383928 japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-hrabia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Hrabia

    Kochani Paczacze, dziś zachęcamy do wsparcia zbiórki naszego Hrabiego Draculi, bo to bardzo dzielny pacjent i uważamy, że należy mu się nagroda! ❤😺❤ Poniżej link do zbiórki:
    Ten dostojny arystokrata przybył do nas z bardzo smutną historią. Został uratowany w ostatniej chwili, kiedy leżał już przykryty śniegiem, osłabiony, chory, zupełnie zrezygnowany. W trakcie diagnostyki odkrywamy kolejne smutne wątki jego historii. Podczas wizyty u stomatologa okazało się, że z powodu zaawansowanej parodontozy Hrabia musi mieć usunięte wszystkie zęby. Zabieg zniósł z godnością godną arystokraty!!! 😍💪❤ Tym samym został pierwszym w historii bezzębnym Draculą! 😮🤷‍♀️😺 Pomimo swej smutnej historii Hrabia nie jest ani trochę smutnym kotem, wręcz przeciwnie, degustuje życie pełnymi garściami! Przed nim niebawem również operacja oczka, więc pamiętajcie o naszym arystokracie 😽❤😽
  • koralik-potrzebuje-wsparcia-ogrom-nieszczesc-w-jednym-malaym-cialku.jpg

    Koralik potrzebuje wsparcia. Ogrom nieszcześć w jednym małaym ciałku

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego Koralika ❤, którego spotkało mnóstwo nieszczęść w jego krótkim życiu - został kopnięty przez konia, co spowodowało ślepotę, uszkodzenie słuchu, oraz poważne problemy neurologiczne 🙁 Na domiar złego nasz okruszek jest nosicielem wirusa białaczki! Bardzo prosimy Was o wsparcie leczenia naszego Koralika, wiemy, że z Wami uda się postawić go na łapki i sprawić, by jego życie było pełne kociej radości ❤
    _________________________________________________________
    Można również dokonać wpłat bezpośrednio na konto Fundacji:
    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym
    36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS)
    tytuł wpłaty: "darowizna dla Koralika"
    PayPal: japaczesercem@gmail.com
    ________________________________________________________
    Wiemy jak ciężkie czasy nadeszły, tym bardziej będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą nawet pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!
     

     

  • poznajcie-oto-slodki-biszkopcik.jpg

    Poznajcie: oto słodki Biszkopcik

    Kochani Paczacze, dzisiaj u nas słodko-gorzko. Właśnie do naszego "białaczkowego" domu tymczasowego dotarł niewidomy, przesłodki Biszkopcik ❤ Podróżował aż spod Zamościa. Kocurek został uratowany przez wspaniałą Panią weterynarz, która w swoją pracę wkłada całe serce <3. Zaopiekowała się ociemniałym kotem, który okazał się nosicielem wirusa kociej białaczki. Ślepota i białaczka to sytuacja adopcyjnie patowa :( , więc mały czekał w lecznicowej klatce na swoją szansę. Tą szansą okazaliśmy się my. Postaramy się Biszkopcika nie zawieźć!!!! Najpierw musimy sprawdzić co jest przyczyną ślepoty, a potem ruszymy z kuracją kocim interferonem, by organizm miał większe szanse w walce z wirusem. Najważniejsze jest, że nasz ciasteczek czuje się wyśmienicie i w domu odnalazł się doskonale!!!☀ Taka jest pierwsza, krótka relacja z DT: "Pierwsza noc za nami. Było bardzo spokojnie. Apetyt jest. Ciekawość świata też. Wszystko jest powodem do mruczenia. Bez problemu pozwolił przetrzeć sobie w oczka. Ma tez swoje ulubione miejsce do spania. Rezydenci na razie oddzieleni i zaciekawieni"nowym kocim zapachem." Bardzo gorąco prosimy o kciuki za naszego małego bohatera!!!!!!!!! Za wszelkie wsparcie dla niego dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!💛
  • zjawiskowy-charlie-szuka-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Zjawiskowy Charlie szuka swojego domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasz niewidomy Charlie ❤jest już gotowy do zamieszkania ze swoją rodziną :) Niewidomy Charlie spotkał się nos w nos ze śmiercią Tak, ten czarny nosek mógł nie żyć. Bezdomny kociak zaraził się toksoplazmozą i gdyby nie fachowa pomoc lekarzy i wielkie serca wolontariuszy fundacji ja Pacze Sercem czarna noc pochłonęłaby go zupełnie. Chudł, robił się coraz słabszy, miał ledwo wyczuwalne tętno – musiał spędzić tydzień w szpitalu. Ale od początku. Mały, bezdomny, osłabiony kociak trafił do naszej fundacji, dlatego że był niewidomy. Ale ponieważ taki się już urodził, nie odczuwa tego w ogóle. Radzi sobie świetnie, dzięki innym wspaniale rozwiniętym u kotów, zmysłom. I to jak! Potrafi na przykład, jak rasowy kot, zrzucać różne drobne przedmioty z szafek. A co! A niby kto mu zabroni? Nikt. On jest po prostu tak rozbrajająco czuły i słodki, że spadające na podłogę drobiazgi, to żaden problem. Szczególnie, gdy zaraz podbiega rozmruczany, żeby się przytulić. Bo Charlie kocha człowieka nade wszystko i potrafi to okazywać całym sobą. Chodzi za swoimi tymczasowymi opiekunami, ociera się o nogi, przytula się i, jeśli tylko może, śpi na nich. Gdy się nie tuli do ludzi, to szaleje z innymi kotami, które uwielbia. W ogóle jest bardzo towarzyski, wesoły i radosny. Zagrał śmierci na nosie i teraz cieszy się życiem. A my cieszymy się razem z nim. Jedno, co nas niepokoi, to czy ten mały czarny nosek znajdzie swojego człowieka, który go pokocha. Mały ma teraz 4, 5 miesiąca, jest zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FELV ma ujemne. Charlie nie widzi problemu w tym, że nie widzi. A czy Ty widzisz? Podaruj mu dom i spotykaj się codziennie nos w nos z czystą słodyczą! 502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • zeusik-zyczy-milej-niedzieli.jpg

    Zeusik życzy miłej niedzieli

    Paczacze kochani, spokojnej i słonecznej niedzieli życzy nasz Zeusik ❤, który w piątek przeszedł enukleację. Nad jego rekonwalescencją czuwa tymczasowy tato:) Zeus już nigdy nie będzie sam!!! Powoli szuka swego Olimpu ☀️
  • kolejny-kitku-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Kolejny kitku pod skrzydłami fundacji 💚

    Niewiele jeszcze wiemy o tym prześlicznym, jedenastomiesięcznym kocurku, ponieważ jest bardzo nieśmiały. Prawie nie otwiera oczek, podejrzewamy entropium (podwinięcie powiek powodujące nieustanne podrażnianie, a w konsekwencji uszkodzenia rogówki rzęsami rosnącymi do wewnątrz) :( Ostateczną diagnozę postawi, oczywiście, okulista i On też będzie operował małego kawalera. Tradycyjnie prosimy o mocne trzymanie kciuków za Oczkosia, by zrozumiał, że nie ma już się czego obawiać i że wkrótce jego świat pojaśnieje ☀️ Jest też inna radosna wiadomość: Oczkuś już skradł czyjeś serce, ale nie zapeszajmy! ;) Teraz czas na rozprawienie się z bólem i pokazanie czarnulkowi przyjaznego świata, gdy już wreszcie będzie mógł go zobaczyć!!!!!!!! Każda złotówka będzie na wagę wzroku!!!!!!!!!!!! Wiemy, że Oczkuś może na Was liczyć, kochani 💛 Dziękujemy baaaardzo za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!!!!!!!!!
  • slepaczki-dziekuja-za-paczke😍.jpg

    Ślepaczki dziękują za paczkę😍

    Kochani Paczacze, wśród naszych ślepków wielka radość zapanowała :) Dostały paczkę z okazji Dnia Kota od wspaniałej Instagramowej Drużyny ❤ ❤ ❤ Dary zostały niezwłocznie przejrzane przez Antoniego - kierownika inspektoratu oraz Peppera i Lubczyka - specjalistów ds BHP ;) Dziękujemy całym sercem za pyszne jedzonko, za kocyki, przysmaczki i zabawki. A przede wszystkim za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca ❤💛💚💛❤
  • miedzynarodowy-dzien-kota-😊🐈.jpg

    Międzynarodowy dzień kota 😊🐈

    Świętujemy i całusy z najlepszymi życzeniami ślemy!!!!! Tak bardzo chcielibyśmy by wszystkie koty, które mają na to ochotę, miały się do kogo przytulić. By miały dom! Wolno żyjącym życzymy wolności! Od chorób, od chłodu i głodu, od ludzkiego okrucieństwa i braku rozumu! Kochamy Was, koty! ❤ 😊
  • niewidomy-i-neurologiczny-koralik-😓.jpg

    Niewidomy i neurologiczny Koralik 😓

    Kochani Paczacze, Międzynarodowy Dzień Kota 💛 będziemy świętować roboczo - dzisiaj nasz Koralik ❤ przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Niestety malec nie widzi i niedosłyszy, na skutek kopnięcia przez konia 😔 w stadninie, w której mieszkał. Ledwie przeżył. Być może jakieś problemy miał już wcześniej, ale tego nie wiemy. Teraz radzi sobie dzielnie, ale kręci się w kółko, jak to u "neurologicznych" kociaków bywa. Jakby nieszczęść było mało, okazało się, że Koralik jest nosicielem kociej białaczki :( Zrobimy wszystko by mu pomóc odzyskać radość i komfort życia!!!!! Pozwolimy sobie stworzyć zbiórkę dla Koralika, ponieważ rezonans magnetyczny, pobranie płynu rdzeniowo mózgowego i leczenie u specjalistów są niezwykle kosztowne. Wiemy, że nasz malec może na Was 💛 liczyć i że wspólnymi siłami uda nam się napisać szczęśliwe zakończenie jego smutnej historii!!!!!!!!! Bądźcie z nami, drodzy!!!!!! Dziękujemy najgoręcej na świecie!!!!!!!💛💛💛
  • wybory-kociarza-roku-2020.jpg

    Wybory Kociarza Roku 2020

    Kochani Paczacze,
    z radością informujemy o wyborach Kociarza Roku 2020! ❤
    Jest to piękna i ważna tradycja w świecie zwierzolubów, naszemu sercu bliska bardzo. Tym bardziej, że sami znaleźliśmy się w gronie wyróżnionych - nagrodę Kociarza Roku 2016 czytelnicy "Czterech Łap" oraz internauci przyznali właśnie naszej Fundacji:) To dla nas wielki zaszczyt i powód do dumy ☺️
    Zachęcamy Was do zapoznania się z sylwetkami tegorocznych kandydatek do tego tytułu i do wzięcia udziału w tym wydarzeniu! To jeden z najfajniejszych pomysłów na świętowanie Światowego Dnia Kota!!! Nigdy dość przestrzeni, w których można spotkać ludzi o wielkim sercu otwartym na potrzeby kotów i wszystkich żywych istot!!!!
    "17 lutego przypada Światowy Dzień Kota ❤ Tego dnia o godz. 12.00 odbędzie się relacja online z przyznania tytułu Kociarz Roku 2020, oto link do rejestracji:
    Warto się zarejestrować, bo to będzie gwarancją otrzymania linku do nagrania, który będzie wysłany zaraz po wydarzeniu!
    Statuetkę autorstwa rzeźbiarza Arkadiusza Latosa wręczy wybitny, światowej sławy sędzia felinologiczny Wojciech Albert Kurkowski, który jest pomysłodawcą obchodów Światowego Dnia Kota w Polsce i wyborów Kociarza Roku.
    To wyróżnienie dla osoby, która społecznie działa na rzecz dobrostanu kotów bezdomnych i tych najbardziej potrzebujących!
    Będziemy się łączyć on-line z nominowanymi podczas ogłoszenia wyników głosowania.
    Atrakcją wydarzenia będą życzenia, które kotom będą składać znani i lubiani Kociarze: Danuta Błażejczyk, Filip Bobek, Olga Bończyk, Kamila Boruta z Konradem Marszałkiem, Ewa Gawryluk oraz Aleksandra Konieczna."

     

  • poznajcie-oto-mania-☺️.jpg

    Poznajcie: oto Mania ☺️

    Kochani Paczacze, wczorajszy dzień był świętem miłości, my jednak miłości mamy na co dzień całe mnóstwo i chcemy się nią z Wami dzielić codziennie :) Takie właśnie najcieplejsze uczucie budzi nasza nowa podopieczna, niewidoma Mania <3 Maniusia przyjechała do nas ze Schronika w Gaju (kochamy Was!!!!!!!!!!!! ) <3 Ma dopiero pięć i pół miesiąca, a już zdążyła starcić wzrok i poznać gorzki smak bezdomności :( W naszym domu tymczasowym jest od soboty i nareszcie zdaje się powolutku ośmielać. Wczoraj zaczęła jeść, a popołudniu nawet biegała za wędką i próbowała poznać kocie towarzystwo, od którego początkowo była izolowana. Dzisiaj zobaczy maludę wet internista, a już wkrótce okulistka. Mamy nadzieję na pozytywne wiadomości i na takie czekamy!!!!!!!! Potrzymajcie, prosimy, kciuki za Maniuśkę, by prędko oswoiła się z nowym życiem i swoim ograniczeniem. By zrozumiała, że ludzie kochają 365 dni w roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️☀️☀️ Mania😍
  • paczka-dla-slepaczka-chochlik.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Chochlik

    UWAGA UWAGA! WAŻNY KOMUNIKAT! Nasz Chochlik komunikuje: proszę nie dotykać śniegu, trwają nad nim właśnie ważne badania w kocim laboratorium! 😺😺 Zespół kocich badaczy w składzie Chochlik, Lukrecja, Żywia i Zorza sprawdzają naukowo takie parametry śniegu jak: smak, zapach, konsystencja, podatność na kopanie, skłonność do wspólnej zabawy. Dadzą wkrótce ludziom znać czy śnieg jest bezpieczny, tymczasem proszą, by zachować ostrożność!!! 😉 😽
    A drugi ważny komunikat jest taki, że Chochlik chce opowiedzieć kilka słów o sobie i dlatego zaprasza na stronę swojej zbiórki 😽😽 (link poniżej)
  • slodki-zeus-klania-sie-wszystkim-☺️.jpg

    Słodki Zeus kłania się wszystkim ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiaj pączkowe szaleństwo, więc i u nas słodki pączuś - Zeus <3 Jest to nasz pierwszy kot w worku. Tak, właśnie w worku został wywieziony do podpoznańskiego lasu i wyrzucony jak zbędny śmieć :(. Na szczęście całe zdarzenie widział ktoś, kto zareagował!!! <3 Po prostu chwycił kota i zabrał ze sobą. Oby jak najwięcej takich "po prostu" zdarzało się na drodze porzucanych bezwzględnie i okrutnie kotów!!!! I tak Zeusek trafił pod nasze skrzydła. Przerażony, kulejący, bez oczka. Po przerażeniu już prawie nie ma śladu, więc może nawet kiedyś nasz Zeus okaże się gromowładny ;) Póki co, nie miewa złych humorów, raczej zdecydowanie leniwe i przyjazne światu ☀ Łapka okazała się nadwerężona i po krótkiej kuracji wróciła do normy :) Teraz czekamy na dzień operacji oka, po której malec na zawsze pożegna się z bólem!!!!! Tak to świętujemy japaczowy tłusty czwartek 😋 Nasz słodki pączuś - Zeus 😍
  • poznajcie-urocza-szalke😊.jpg

    Poznajcie uroczą Azalkę😊

    Kochani Paczacze, dzisiaj biegniemy do Was z kwiatami - przedstawiamy niedowidzącą Azalię <3 Koteczka trafiła do gabinetu weterynaryjnego po wypadku komunikacyjnym. Nie widziała i była tak przerażona, że uznano ją za dziką kotę. Miejscowe fundacje odmówiły pomocy, więc zawisło nad Azalką widmo eutanazji (sic!). Na szczęście w porę w lecznicy dowiedziano się o istnieniu Ja Pacze Sercem. Krótki telefon od Pani weterynarz i natychmiastowa decyzja: bierzemy ślepkę! Jakież było nasze zdziwienie gdy po kilku chwilach w domu tymczasowym Azalka rozkwitła i okazała się największym pieszczochem świata!!!!☀ Jeszcze większą radością była wiadomość, że jedno oczko ma w pełni sprawne, widzące ☀ Niestety na dnie lewego oka są zmiany, najprawdopodobniej pourazowe, np. związane z odklejeniem siatkówki. Kocia ma około 2-3 lat i właściwie jest zdrowa:) Odpukać ;) Przed nią jeszcze szczepienie i sterylizacja, ale już można się zakochiwać w naszej przepięknej i przekochanej burasi!!!! <3
  • kto-pokocha-urocza-mgielke-.jpg

    Kto pokocha uroczą Mgiełkę?

    Paczacze kochani, nasza przeurocza, niedowidząca Mgiełka ❤ gotowa jest już by zamieszkać we własnym domu!!!!!! Niedowidząca Mgiełka ma mgliste pojęcie, czym jest dobro Nie mogła się tego dowiedzieć, gdy żyła samotnie na ulicy. Walczyła o przetrwanie – jedzenie i kawałek bezpiecznego kąta, żeby się schronić. Pewnego dnia została złapana przez wolontariuszy, którzy chcieli ją wysterylizować i wypuścić z powrotem w bezdomność. Zauważyli jednak, że ma chore oczy, dlatego skontaktowali się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. Faktycznie, okazało się, że Mgiełka, jakby głód i chłód nie był wystarczającym cierpieniem, przeszła koci katar – chorobę, która uszkodziła jej oczy. Nasza wolontariuszka otoczyła ją miłością i wyleczyła bolące oczy. Teraz Mgiełka już nie cierpi, ale niedowidzi: jedno oko widzi w 10%, a drugie w 60%. Z czasów bezdomności pozostała jej także to, że jest bardzo nieśmiała. Gdy pierwszy raz nasza wolontariuszka wzięła ją na kolana zaraz po przybyciu do niej, kicia trzęsła się cała i chowała pyszczek, jakby chciała zniknąć. Na szczęście czas, cierpliwość, spokój i serce zrobiły swoje i paraliżujący lęk minął. Człowiek nie kojarzy jej się jeszcze z tym, co dobre. Jeszcze jest ostrożna. Dopiero, gdy się do kogoś przekona, staje się strasznie rozmruczanym miziakiem. Wtedy widać, jak bardzo musiało jej brakować ciepła i czułości przez te wszystkie miesiące jej życia. Bo mała buraska ma teraz 8 miesięcy i dopiero teraz poznaje radość i beztroskę. Uwielbia wszelkie zabawki, odkryła do czego służy drapak. Świetnie dogaduje się z innymi kotami i z psem w swoim domu tymczasowym. Jest zdrowa, testy FIV/FELV ma ujemne, jest zaszczepiona i wysterylizowana. Ma w sobie dużo słodyczy i odwdzięcza się coraz większą miłością za okazane jej serce. Poszukujemy dla niej domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, by już nigdy jej łapka nie postała na bezdusznej ulicy nawet na chwilę. Poszukujemy też dla niej człowieka, który pokaże jej czym jest dobro, miłość i bezpieczeństwo. Podaruj dom Mgiełce, niech nareszcie ma pojęcie o tym, że ludzie potrafią być dobrzy! 500383928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-pascala💚💚💚.jpg

    Poznajcie Pascala💚💚💚

    Kochani Paczacze, śnieg i mróz szaleją za oknami, a transporty nowych podopiecznych do naszych domów tymczasowych, nie zwalniają! W sobotę japaczowe grono powiększył Pascal <3 cierpiący na małoocze i symblefaron. Poza tym chłopak zmaga się z kocim katarem. Już ma zaordynowane leki przeciwzapalne, antybiotyk, probiotyk, immunostymulator, a dziś zaczynamy inhalacje, bo górne drogi oddechowe są "zawalone". Oczywiście opiekunka tymczasowa kropli do oczu niemal nie wypuszcza z rąk, tak to już gdy opiekujemy się ślepaczkami. Gdy Pascal będzie już w pełni zdrowy przejdzie operację oczek oraz kastrację, bo ma już prawie rok! Gorąco prosimy o kciuki i dobrą energię!!!!!!!!!! Dziękujemy najserdeczniej na świecie!!!!!!!!!!💛 Oto Pascal 😍
  • paczka-dla-slepaczka-michas-i-misia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Michaś i Misia

    Michaś (po prawej) i Misia (po lewej) to rodzeństwo, które zawsze wspiera się w trudnych chwilach! 😽😺 A mieli ich niemało - ledwo przeżyli spotkanie ze śmiertelnie niebezpiecznym dla kociąt kocim katarem 😿😿 Michaś właśnie przeszedł operację korygującą zrosty na prawym oczku, będące bolesną pamiątką po kocim katarze. Wiązaliśmy z nią duże nadzieje, niestety okazało się, że kociak nie będzie nigdy widział na prawe oczko. Cała przednia komora oczka Michasia była zapadnięta. Na szczęście udało się na zawsze rozprawić z dyskomfortem, który odczuwał przez zrośnięcie rogówki ze spojówką. - Wszystko będzie dobrze, Michasiu - zdaje się szeptać mu do uszka jego siostra, tuląc i wylizując po operacji ❤ ❤
    Zgadzamy się z Michalinką! Prosimy o ciepłe myśli dla Michasia i wsparcie jego zbiórki 😘 😘 (link poniżej)
  • wspaniala-dziewczyna-uratowala-kotka-💚💚💚-dziekujemy-z-calego-serca.jpg

    Wspaniała dziewczyna uratowała kotka 💚💚💚 Dziękujemy z całego serca

    Kochani Paczacze, dzisiaj krótka informacja i prośba o kciuki mooocne!!!! Właśnie pędzi do nas dziewczyna <3, która znalazła ślepka przy trasie w okolicach Konina. Zatrzymała trzy TIRy by złapać tę biedę 💛!!! Dom tymczasowy w Poznaniu już w pełnej gotowości czeka. Mamy nadzieję zdążyć do okulistki, u której wizytę ma dzisiaj nasza Pestka <3 Oby się udało!!!!!!!!!! Będziemy dawać znać kto to i co z nim☺️
  • zbiorka-dla-slepaczkow-goraco-zachecamy-do-wsparcia.jpg

    Zbiórka dla ślepaczków. Gorąco zachęcamy do wsparcia

    Kochani Paczacze, z radością i wdzięcznością powiadamiamy o zbiórce jedzonka dla ślepaczków zorganizowanej w salonach Black Car Beauty & Spa ❤❤❤
    To już druga taka akcja, tym razem zaplanowana z okazji Międzynarodowego Dnia Kota ☀️ Przyjaciółki i przyjaciele kotów niewidomych udowadniają, że dbając o piękno zewnętrzne nie zapomina się o pięknie wewnętrznym!!!!!!! Dziękujemy przegorąco i zapraszamy!!!!!!!!!!💛
    Kochani, postanowiliśmy w tym roku wyjątkowo zorganizować zbiórkę nie tylko jak zawsze z okazji Naszych urodzin, ale i z okazji nadchodzącego Międzynarodowego Dnia Kota.
    Mamy teraz trudny czas dla każdego, dlatego postanowiliśmy ponownie wesprzeć fundację zbiórką karmy wysokomięsnej, by te maleństwa nie zostały bez pomocy, której bardzo potrzebują. ❤️
    Od dziś, w każdym z Naszych salonów zapraszamy do udziału w zbiórce, co więcej każdy kto coś przyniesie dla kotków będzie mieć 10% zniżki na wybrany przez siebie zabieg. ☺️
    Zostańmy lepszą wersją siebie nie tylko przez wygląd zewnętrzny, ale przede wszystkim przez Nasze wnętrze, dbajmy o siebie nawzajem i troszczmy się o tych, którzy nie mogą zatroszczyć się o samych siebie. ☺️
    Na zdjęciu prezentuje się kotek z tej fundacji, Ennio Miauriccone, zwany Eniołkiem, który jak wiele innych potrzebuje opieki i kochającego domu. ❤️
    Zapraszamy do salonów, okażcie dobroć tym puchatym stworzeniom. ❤️
    Zostańmy prawdziwie lepszą wersją siebie samych.

     

  • kochani-poznajcie-pestke-💚💚💚.jpg

    Kochani poznajcie Pestkę 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dziś chcielibyśmy przedstawić Wam uroczą, niedowidzącą Pestkę <3. Koteńka przyjechała do naszego domu tymczasowego ze Schroniska w Gaju <3 (kochamy Was!!!). Dopiero jutro, po konsultacji okulistycznej, dowiemy się czegoś więcej na temat zmętnień na oczach. Wydaje się, że nie stanowią dla Pesteczki żadnego problemu!:) Troszkę gorzej jest z ogólną kondycją tej przemiłej koty. Wzmacniamy, odżywiamy, inhalujemy, stymulujemy odporność i kochamy na zabój, bo inaczej kochać prawdziwy wolontariusz kochać nie potrafi ;) Zwłaszcza tak cudownej istoty, jak ta drobna dama!!!!☀
  • przedstawiamy-frytke-☺️💚💚💚.jpg

    Przedstawiamy Frytkę ☺️💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj druga część "fastfoodowego dwupaku" ze Szczytna - jednooka Frytka ❤, kotka, którą każdy chciałby schrupać ☺ Walka o uratowanie drugiego oczka trwa! Oto doniesienia z wizyty w lecznicy (w międzyczasie tylko kuracja kropelkami została nieco zmodyfikowana): "Cześć 🐈❤ Jesteśmy po wizycie u okulisty 👀 Jak się okazało Fryta ma jakieś 5 miesięcy (ma już stale kły 🦷). Ogólny stan zdrowia dobry, jedynie to oczko :( dostaliśmy krople - floxal/vigamox, teopicamidum i aptus. Następna kontrola 9.02 i wtedy powinno się już wszystko rozwinąć co do oczka - czy zostaje czy jednak trzeba usunąć. Frycia została już zaszczepiona 🙂 Ogólnie to straszny z niej słodziak 🥰 i jak widać za bardzo nie przejęła się wizytą i chillowała śpiąc na tymczasojcu 🙈" Frytka 😍 w lecznicy na tymczasojcu i w domu tymczasowym.
  • czy-naprawde-nikt-nie-pokocha-juranda-💚💚💚.jpg

    Czy naprawdę nikt nie pokocha Juranda?💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz Jurand ❤ od tylu miesiecy gotowy do adopcji, a telefon w jego sprawie milczy :( wierzymy, że wśród Was znajdzie się ktoś kto pokocha tego przystojniaka!!!!!!!!! Czy brak oka pokrzyżuje plany Juranda na odnalezienie swojego domu? Jurand stracił oko w wyniku urazu mechanicznego. Nie wiemy, czy ktoś mu je wyjął, czy miał wypadek. Ukrył się pod samochodem i tak go znaleźli porządni ludzie, którzy nie pozwolili mu cierpieć. Natychmiast skontaktowali się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. Sfinansowaliśmy operację oka, a oni byli na tyle kochani, że podarowali mu na kilka dni dom. Gdy Jurand przybył do naszej wolontariuszki, oczarował ją od razu. Miły, taktowny, dobrze wychowany, łagodny, ale nade wszystko pragnący miłości człowieka i oddany. Istny rycerz. Musiał mieć kiedyś dom i swoich ludzi, ale wszystko stracił. Nie wiemy w jakich okolicznościach. Nie wiemy też, jak długo się tułał z raną w oku. Najważniejsze, że oko już nie boli. Niestety dla wielu osób jest to przeszkoda zbyt duża, żeby go pokochać. A miłości człowieka Jurand bardzo potrzebuje. Nie jest typem, który nieustannie domaga się czułości i głaskanie, ale bliskość daje mu poczucie bezpieczeństwa. Lubi mieć swojego człowieka na oku i to mu wystarcza. Najszczęśliwszy byłby jako jedyny kot w domu, ponieważ w grupie zwierząt czuje się zagubiony i zestresowany. Ma 4-5 lat, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma wszystko, co powinien mieć kot idealny. Tylko to jedno brakujące oczko... Czy to pokrzyżuje mu plany na miłość? Poszukujemy dla Jurandka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Wystarczająco już się wycierpiał na ulicy i nie chcemy, by znowu na nią trafił. Zakończ tułaczkę nieszczęśliwego Juranda – podaruj mu kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-melisa.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Melisa

    Ta przerażona koteczka przyjechała do nas w piątek z Lubina i od tego czasu robimy wszystko, by pomóc jej pokonać strach 😿 Nawet imię dostała kojące, uspokajające - Melisa 🌱 Przerażenie Melisy nie wzięło się znikąd. Trafiła do nas pogryziona przez lisa, z ubytkami w sierści, raną na nosku, z perforacją rogówki lewego oczka, wypływem zawartości przedniej komory oka, silnym i bolesnym stanem zapalnym. Dla jej lewego oczka niewiele już możemy zrobić - tylko ukoić ból i jak najszybciej usunąć 😿 Blizny po usuniętym oczku szybko się zagoją, ale czy uda nam się wyleczyć rany, które pozostały w psychice tej delikatnej koteczki? Mamy taką nadzieję i robimy wszystko, by tak było! ❤ Meliska cały czas siedzi zaszyta w swojej kryjówce, a gdy tymczasowa opiekunka bierze ją na ręce, cała sztywnieje ze strachu, chowa główkę, udając, że jej nie ma. Ze stresu nie chce jeść i korzystać z kuwety, a to bardzo niedobrze dla jej i tak bolącego brzuszka. Pomagamy jej walczyć z potworem strachu, jak tylko umiemy - dostaje środki uspokajające, nosi obróżkę feromonową, a jej tymczasowa opiekunka daje jej ogrom miłości. Czułe rozmowy z Melisą przynoszą pierwsze drobne sukcesy w postaci zjedzonego samodzielnie posiłku czy zrobienia siusiu do kuwety po włożeniu jej do środka. Tak bardzo chcielibyśmy, by Meliska zrozumiała, że to co złe już za nią, że jest wreszcie bezpieczna. Trzymajcie za nią kciuki, Kochani Paczacze! ❤ Zachęcamy też do wsparcia zbiórki koteczki na portalu dlaschroniska.pl:
  • jak-co-roku-mruczymy-z-wielka-orkiestra-💚💚💚.jpg

    Jak co roku ślepaczki mruczą z Wielką Orkiestrą 💚💚💚

    Ślepaczki kolejny już rok grają z Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy ❤ Jesteśmy z Wami do końca świata i jeden dzień dłużej!!!!!!!!
  • kochani-my-znow-z-prosba-🙏🙏🙏-trasa-olsztynek-warszawa.jpg

    Kochani my znów z prośbą 🙏🙏🙏 Trasa OLSZTYNEK-WARSZAWA

    Kochani Paczacze, nasza Sabinka ❤ potrzebuje transportu do swojego wymarzonego domu!!!!! Kto pomoże nam zawieźć kruszynkę z Olsztynka do Warszawy!!!! Bardzo prosimy o pomoc!!!!!! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • przedstawiamy-przeslodka-cole-😍.jpg

    Przedstawiamy przesłodką Colę 😍

    Kochani Paczacze, kolejny skarb, który dotarł do nas w miniony weekend to jednooka Cola <3 ze Schroniska w Szczytnie <3. Cola to dorosła, bardzo delikatna dama. Za sobą ma niełatwą przeszłość i pewnie dlatego jest tak ostrożna. Gdy jednak przekonała się, że już nic strasznego się nie dzieje, pokazała swą cudowną naturę pieszczoszki!!! ☀ W tym tygodniu zrobimy naszej damie badania krwi i jeśli nie ujawnią nic niepokojącego, zapiszemy ją na operację oczyszczenia i zaszycia oczodołu. Więcej o tej uroczej koteczce napiszemy po wszystkich badaniach. Bardzo prosimy o ciepłych myśli moc i moooocne kciuki za dobre wyniki i za przepędzanie straszków, które jeszcze gdzieś się czają!!!!!!!!!!!! Cola <3
  • kimmi-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Kimmi pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, od ostatniej soboty trafiło do naszych domów tymczasowych aż 9 kotów. Dzisiaj przedstawiamy Wam Kimmi <3 Takie imię zaproponowała opiekunka kotki i tak uzasadniła swój wybór: "mała zarzuca dupencją z taką pewnością siebie jak Kim Kardashian na czerwonym dywanie" ;) Przyjechała do nas z lecznicy w Pucku, gdzie dzięki dobrym ludziom <3 przez dwa miesiące walczono o jej życie. Ciężka postać kaliciwirozy oraz kociego kataru spowodowały spustoszenia w organizmie, które częściowo udało się naprawić. Niestety oczko jest w tak złym stanie, że nie mamy pewności czy uda się je uratować :( Jutro wieczorem Kimmi skonsultuje okulista i będziemy wiedzieć więcej. Teraz tymczasowa mamcia jest jedną wielką pipetą, która zakrapla oczka niemal na okrągło (3 rodzaje kropli). Na szczęście mała gwiazdka znosi to bardzo dzielnie i tuli się do wszystkich, nie wyłączając pieski! ☀ Prosimy o mocne kciuki za naszą śliczną panieneczkę!!!!!!!!!
  • poznajcie-wedla-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Wedla 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj słodko - gorzki post. Na szczęście z przewagą słodyczy! Niedawno pisaliśmy Wam, że Schronisko w Łodzi opuścił niewidomy kocurek, który zupełnie nie radził sobie ze schroniskową rzeczywistością. Nie można się dziwić, bo nagle ociemniały kot (oko i wzrok stracił na skutek wypadku komunikacyjnego) wśród mnóstwa wystraszonych zwierzaków, zamknięty w klatce i nierozumiejący zupełnie co wokół się dzieje, pomimo największych nawet starań personelu, ma prawo umierać ze strachu i udawać najgroźniejszego na świecie. Taki jest los niewidomych kotów w przytuliskach i schroniskach. I wielkie, przeogromne dzięki Wam 💛 za to, że jesteście z nami zawsze i umożliwiacie niesienie pomocy takim właśnie biedom! Wedel <3 w domu tymczasowym powoli taje i drobnymi kroczkami odzyskuje poczucie bezpieczeństwa. Uczy się żyć w świecie, którego już nigdy nie zobaczy. Łagodnie reaguje na inne koty, a kontakt z człowiekiem już go nie przeraża. Nadal pełen obaw, ale już pręży kuperek, gdy opiekunka głaszcze go po grzbiecie :) Nasz czekoladowy kot jeszcze nie do końca rozumie nową sytuację, zdarza mu się mylić posłanka z kuwetą, ale obyśmy tylko takie kłopoty mieli!!! Sądzimy, że jest młody i że kiedyś miał swojego człowieka. Może był tzw. kotem wychodzącym? W każdym razie nigdy już takim nie będzie!!! Wierzymy, że gdy uda nam się Wedla w pełni przekonać, że jego ciemna rzeczywistość nie musi być smutna i podszyta strachem, ktoś pokocha czarnuszka i zechce troskliwie się nim zaopiekować już przez całe życie!!!
  • szukamy-transportu-poznan-krakow-🙏.jpg

    Szukamy transportu: POZNAŃ- KRAKÓW 🙏

    Kochani Paczacze, bardzo potrzebujemy pomocy w transporcie kotki z Poznania do Krakowa!!!!!!! Bardzo na Was liczymy i z góry dziękujemy za wszelką pomoc!!!!!!!!!!!❤
  • poznajcie-oto-roma-i-milano.jpg

    Poznajcie : oto Roma i Milano

    Kochani Paczacze, w ten weekend trafiło do nas aż 5 ślepaczków. Jako pierwszych przedstawiamy Romę ❤ i Milano ❤ rodzeństwo okrutnie już dotknięte bezdomnością. 😔 Oto pierwsze doniesienia z naszego domu tymczasowego: "Dzieciaki z Mosiny od dziś u nas. Strasznie są biedne - bardzo załzawione, zakatarzone, oczka w fatalnym stanie. Mają ok. 3-4 miesiące. Trikolorka to dziewczynka, biało-rudy chłopiec. Są osłabione i przestraszone. Na szczęście nie gorączkują. Poza kocim katarem mają też najpewniej kalici, bo w buziach znalazłam nadżerki. Od weterynarza w Mosinie dostały witaminy, Catosal i antybiotyk Synulox w zastrzykach. Testy FIV/FeLV ujemne. Podaję im też VetoMune, probiotyk, płyn do buzi na nadżerki, zakraplam oczka 5 x na dobę Tobrexem i 3 x Difadolem. Odpchliłam je na wszelki wypadek. Bardzo się o nich martwię, szczególnie o dziewczynkę. Chłopiec trochę zwiedza, bardzo dużo je, korzysta z kuwetki. Malutka cały czas siedzi schowana, syczy, nie chce jeść. Nakarmiłam ją strzykawką, dostała RC Convalescence i Kalmvet." Walka o zdrowie i o wzrok rozpoczęta!!!!!!!!! Bardzo Was prosimy o ciepłych myśli moc!!!!!!! Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie!!!!!!!💛 Roma ❤ i Milano ❤
  • slepaczki-dziekuja.jpg

    Ślepaczki dziękują

    Dzisiaj ze wzruszeniem i radością pragniemy podziękować ludziom o wielkich sercach, prawdziwym Przyjaciołom ślepaczków czyli osobom, które tworzą grupę ❤ ❤ ❤
    Kochani, kolejny już rok zaczynamy z Waszą pomocą czyli wsparciem finansowym, które wyczarowuje sprzedaż Waszego Niebieskiego kalendarza 😍 W tym roku darowaliście nam 1.320,76 zł ☀☀☀
    Wasze zaufanie i wiara w to, że japaczowe działania warto wspierać to dla nas ogromne wyróżnienie i zaszczyt!!!!!!!!!!!!
    Tyle już lat jesteście ze ślepaczkami i niezmiennie pokazujecie jak leży Wam na sercu ich los!
    Szepniemy Wam w sekrecie, że w kolorach, którymi staramy się wypełniać ciemny świat niewidomych kotów, mnóstwo jest niebieskiego!!!!!!!!!!💙😉
    Kochamy Was, kochamy ruski!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!

     

  • smutna-historia-magnolii-😔.jpg

    Smutna historia Magnolii 😔

    Kochani Paczacze, Magnolia <3 trafiła do nas we wrześniu ubiegłego roku. Wstyd przyznać, że jest warszawianką. Znaleziono ją na ulicy w tragicznym stanie - bez oczka, ze zwyrodniałą łapką, głodną i resztkami sił karmiącą swoje maleństwa 😢 Znalazcy zajęli się maluszkami, a kotkę zanieśli do lecznicy i poprosili nas o pomoc. Mag okazała się młodą, około trzy letnią kotką. Tę młodość przyszło jej spędzić na ulicach stolicy. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy od czego zacząć, by przywrócić jej zdrowie i komfort życia. Badania pokazały, że kicia ma słabe nerki. To był punkt wyjścia i tak, konsultując każdy krok z nefrologiem, przeprowadziliśmy ją przez trzy operacje. Pierwszą, najpilniejszą, okazała się amputacja przedniej łapki. Nie mogąc zastosować standardowych środków przeciwbólowych, które bardzo obciążają nerki, używaliśmy specjalnych plastrów przeciwbólowych, które sprawdziły się świetnie i Magnolka prędko stanęła na trzy łapki. Gdy już wróciła do sił, lekarze wet. stwierdzili, że przyszła pora na sterylizację. Bez problemów, wspomagana kroplówkami przed i po zabiegu, doszła do pełni sił. :) Wczoraj wreszcie można było powierzyć kotę okuliście, który przeprowadził enukleację. To taki telegraficzny skrót "medyczny" kilkumiesięcznego pobytu Magnolii w naszym domu tymczasowym. Teraz dwa słowa o tym jaka z niej kochana kotka ☀ Rozmruczana, rozgadana, bardzo rezolutna, uwielbiająca wylegiwać się na okiennych parapetach :) Przemiła, akceptująca koty, psy i dzieci! Codziennie uradowana, o czym zawsze gromko donosi swoim opiekunom ;) Nadchodzi czas by Magnolka znalazła swój własny dom i wdzięcznych słuchaczy!!! Piękna, dobra i strasznie przez życie doświadczona, ale już zdrowa (parametry nerkowe trzeba będzie monitorować) i bezpieczna!!!! Prosimy Was, kochani i moc dobrej energii, która pomoże Mag prędko zakończyć okres rekonwalescencji!!!!!! Prosimy też o wsparcie finansowe, bo koszty przywrócenia tej małej piękności do zdrowia okazały się ogromne. Każda złotówka będzie wielką pomocą, bo tylko wspólnym wysiłkiem możemy góry przenosić, by ślepaczki ratować!!!!!! Rozmruczane, choć jeszcze troszkę zbolałe buziaki przesyła Wam Magnolka 🧡 ________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Magnolii" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@.gmail ________________________________________________ Dziękujemy jak szaleni i ściskamy całym sercem!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • ennio-czeka-na-wymarzony-dom-💞💞💞.jpg

    Ennio czeka na wymarzony dom 💞💞💞

    Kochani Paczacze, nasz wyjątkowy, "białaczkowy" Ennio ❤ zwany Eniołkiem, gotowy jest by zamieszkać z własną rodziną!!!!!!! Ennio Miauriccone wkomponuje się w Twoje ramiona Gdy do nas przybył, choć był w opłakanym stanie, to od razu miał melodię do mruczenia. Został znaleziony na terenie ogródków działkowych. Oczy i nos całe w strupach i rozdęty od robaków brzuch nosił na chudziutkich łapkach. Był jeszcze nieporadny, bo miał zaledwie 5 tygodni. Aby mógł zyć dalej, trzeba było udzielić mu natychmiast pomocy. Ponieważ istaniało ryzyko, że wirus, nazywany kocim katarem, który go zaatakował spodował ślepotę, natychmiast trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Szybka reakcja przyniosła doskonałe efekty. Po trzech tygodniach, podczas których nasi wolontariusze pięć razy na dobę zakraplali mu leki do oczu, udało się wyleczyć stan zapalny oczu. Maluch widzi, czasem tylko, gdy jest zaspany trzecia powieka lekko nachodzi mu na oko. Podczas badań okazało się jednak, że Ennio jest nosicielem kociej białaczki. W naszym domu tymczasowym mieszka ze zdrową kotką, która jest zaszczepiona przeciwko białaczce, dlatego jest bezpieczna. Może też być jedynakiem albo zamieszakać z kotem, który też jest nosicielem. Ennio wkomponuje się w każdą sytuację, byle by tylko czekały na niego otwarte ramiona. Bo bliskość człowieka jest dla niego najważniejsza. Mimo to, że był przez ludzi strasznie męczony rozmaitymi zabiegami, takimi jak zakraplanie oczu, długa kuracja zastrzykami, wciskanie tabletek do małego gardełka, to ufa nam bezgranicznie. Garnie się do człowieka przy każdej okazji. W dzień pragnie być na kolanach, w nocy nie śpi nigdzie indziej niż w łóżku. Zawsze głośno mruczy i mocno się tuli. Patrzy na ludzi czujnie i z oddaniem. Jest grzeczny, nie marudzi przy jedzeniu, nie niszczy kwiatków, nie drze firanek, nie skacze po meblach, wie, do czego służy kuweta. Zupełnie, jakby miłość człowieka była tym, o czym marzył, gdy był bezdomny. Jest stworzony, by go kochać i potrafi przyjmować uczucie z wdzięcznością, a odwzajemnia ją ze zdwojoną mocą. Ennio Miauriccone ma ok. 8 miesięcy. Zostal zaszczepiony, zaczipowany i wysterylizowany. Teraz rozgląda się za kimś, komu mógłby przearanżować życie. Oczywiście na szczęśliwsze! Wystarczy tylko wkomponować w okna i balkon swojego mieszkania siatki, tak aby mały był zawsze bezpieczny i gotowe! Podaruj Ennio dom, a już zawsze będziesz nucić pod nosem tylko wesołe melodie ze szczęścia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-puck-poznan-lub-wroclaw-🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany: PUCK-POZNAŃ LUB WROCŁAW 🙏

    TRANSPORT Z PUCKA DO WROCŁAWIA LUB POZNANIA POSZUKIWANY!!!!!!!!!!!!! Kochani, bardzo potrzebujemy pomocy w przewiezieniu niewidomej koteńki z lecznicy w Pucku do naszego domu tymczasowego. Mamy dwa miejsca do wyboru, dlatego szukamy dwóch różnych możliwości, z nadzieją, że któraś szybko się pojawi. Bardzo gorąco prosimy o pomoc!!!!!!!!!!!
  • cudem-uratowanie-malenstwo-💚.jpg

    Cudem uratowanie maleństwo,💚

    Kochani Paczacze, dzieciaczek z Ostrołęki już u nas! Rezolutny i uroczy!!!!❤ Wczoraj, podczas śnieżycy dobra dusza 💛 cudem wypatrzyła go przy drodze i bez namysłu zabrała ze sobą!!! W tym stanie i w takich warunkach pogodowych kociak niechybnie nie przeżyłby nocy. Na szczęście łańcuch życzliwych ludzi 💛 sprawił, że dziś już malec grzeje pupcię w łóżeczku! Jutro umawiamy wizytę u okulisty i ruszamy do kociego internisty:) Wszystko będzie dobrze, bo ślepki nie są same na świecie i dzięki temu mogą losowi zagrać na nosie!!! Dziękujemy Wam za to, drodzy!!!!!!☀️☀️☀️
  • paczka-dla-slepaczka-merry.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Merry

    Śnieżna zima jest zaskoczeniem nie tylko w świecie ludzi, ale też w świecie kotów. Bezdomne ogonki szukają ciepła i schronienia przed śniegiem. Niestety czasami kończy się to dla nich bardzo źle 🙁 Tak właśnie było z naszą Merry, zanim do nas trafiła - ogrzewała się pod maską samochodu, kiedy niespodziewane auto ruszyło, boleśnie ją raniąc 🙁 Merry miała poważne obrażenia głowy i barku, nie obyło się bez operacji. Ale Merry nieprzypadkowo dostała imię pełne radości! Kiedy tylko rany zaczęły się goić, Merry postanowiła czerpać z życia pełnymi garściami. Okazała się taką pozytywną, radosną, pełną energii osóbką! Kto chce pomóc Merry w powrocie do zdrowia, może wesprzeć jej zbiórkę na portalu dlaschroniska.pl: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Bygk72liCD
    Pamiętajmy też, że w tym zimowym czasie pod podwoziem naszego auta może kryć się ktoś taki jak Merry. Zanim ruszymy, zróbmy koniecznie trochę hałasu, by ostrzec kotka przed niebezpieczeństwem - uderzmy w maskę, kopnijmy w koło, trzaśnijmy drzwiami. Merry dziękuje Wam z góry za tę ostrożność i przesyła słoneczne pozdrowienia 😘 Trzymajcie się ciepło, kochani Paczacze! 😽
  • transport-pilnie-poszukiwany-ostroleka-warszawa-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany: OSTROŁĘKA-WARSZAWA 🙏🙏🙏

    Kochani, pilnie potrzebujemy Waszej pomocy! Szukamy TRANSPORTu Z OSTROŁĘKI DO WARSZAWY dla kociaka znalezionego dziś na mrozie!!! To cud, że żyje... Nasz dom tymczasowy czeka w pełnej gotowości. Czy ktoś może i zechce pomóc? Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!!!! Dziękujemy!❤
  • przerazony-kocurek-trafi-do-japaczy💚💚💚.jpg

    Przerażony kocurek trafi do japaczy💚💚💚

    Kochani Paczacze, musimy Wam przedstawić jeszcze kilkoro podopiecznych, którzy trafili do nas w tym roku. Zaczniemy od niewidomego kota <3, który jutro opuści łódzkie Schronisko <3 i wyruszy do naszego domu tymczasowego w Wodzisławiu Śląskim. Zaczynamy od niego, ponieważ bardzo liczymy na Wasze kciuki i dobrą energię, która doda otuchy i kocurkowi, i nam. Kocurro trafił do schroniska po wypadku komunikacyjnym, na skutek którego stracił jedno oko, a w drugim wzrok :( Jest przerażony nową sytuacją, wszystko wskazuje na to, że dotąd wolno żył i z człowiekiem nie miał kontaktu. Na to nakłada się totalne zagubienie z powodu ślepoty :( Co musi przeżywać teraz, trudno nawet sobie wyobrazić. Bardzo liczymy na to, że atmosfera DT, spokój i cierpliwość opiekunki pozwolą mu jak najszybciej odnaleźć się w świecie ociemniałych kotów. Bądźcie z nami!!!!! <3
  • afrodytka-nareszcie-po-operacji.jpg

    Afrodytka nareszcie po operacji

    Kochani Paczacze, dzisiaj miłego dnia życzy Wam nasza krucha, ale bardzo dzielna Afrodyta <3 Długo trzeba było przygotowywać panieneczkę do koniecznej operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołków, ponieważ była bardzo wyniszczona :( Niedożywienie spowodowało zahamowanie wzrostu, więc musieliśmy nadrabiać prędko ten smutny czas bezdomności w życiu Afrodytki. Wreszcie wyniki krwi okazały się bardzo dobre, ciałka przybyło i nadszedł dzień zabiegu! Przebiegł bez powikłań i teraz maluda dochodzi do siebie z uśmiechem ☀️ Afrodytka <3
  • cudowny-rozek-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Cudowny Rożek wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Kochani, domu poszukuje nasz uroczy Rożek ❤ Kto pokocha tego wesołego przedszkolaka???? Prawie niewidomy Rożek nie daje się zagonić w koci róg Pojawił się na świecie przypadkiem, jak wszystkie kocięta bezdomnych kotek. Z powodu niedożywienia natychmiast zachorował na koci katar, który zaatakował jego oczy. Los zapędził malucha niemal w kozi, a nie przepraszamy - w koci róg, i prawie miał go w garści. Wystarczyło tylko poczekać jeszcze kilka dni i malutki kociak z coraz bardziej bolącymi i coraz mniej widzącymi oczkami na pewno wpakowałby się w jakąś śmiertelną pułapkę. Na szczęście los nie przewidział tego, że dobra dusza zauważy kociaka z niepokojąco zaropiałymi oczami i postanowi mu pomóc. Niestety było już a późno, by uratować jego wzrok. Z powodu chorych oczu, malec trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Tutaj dostał na imię Rożek, bezpieczeństwo, czułą opiekę i pomoc medyczną. Codzienne zakraplanie oczu po kilkanaście razy dziennie różnymi lekami dało efekt - choroba zahamowała, ból ustąpił, a oczu nie trzeba było usuwać. Jednak Rożek widzi jedynie światło i cień, ponieważ zmian chorobowych nie dało się cofnąć. Ale Rożkowi to nie przeszkadza. Jest bardzo energiczny, mimo to, że ma tylko pół roku, to nigdy nie daje się zapędzić w koci róg swojemu 1,5-rocznemu kumplowi z domu tymczasowego. Wręcz odwrotnie – uwielbia z nim szaleć. Ponieważ jest już zdrowy, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, został nawet wysterylizowany i zaczipowany, dlatego jesteśmy jego oczami, które rozglądają się za człowiekiem i domem na stałe. Dobrze by było, by w tym domu był inny młody i energiczny kot, z którym Rożek mógłby wariować. Ze względu na wielką energię oraz kiepski wzrok, powinien to być dom “niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby Rożka gdzieś nie poniosło. Najważniejszy jest jednak odpowiedni człowiek, do którego Rożek będzie mógł się przytulać, spać z nim w nocy i który będzie jego światłem po całym tym życiu pełnym cienia. Daj się zapędzić urokowi Rożka w koci róg i podaruj mu kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • niewidome-strauss-i-nosek-nadal-czekaja-na-wymarzony-domek-💚💚💚.jpg

    Niewidome Strauss i Nosek nadal czekają na wymarzony domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze! To wtorkowe popoludnie rozpoczynamy od poszukiwań domu dla wyjątkowych braci - Straussa❤ i Noska❤. Wierzymy, że ktoś o wielkim sercu pokocha je najmocniej na świecie!!!!!!!! Niewidome Strauss i Nosek już miały wynosić się z tego świata... Nie żeby chciały, ale już kończyły im się siły, by żyć. Wyobraźcie sobie młode kocięta z bolącymi ranami w miejscu oczu, bez bezpiecznego miejsca do spania i bez jedzenia. Wegetujące na wsi, prawdopodobnie wyrzucone z domu z powodu choroby. Oba były już całkowicie wyniszczone, gdy znalazła je wspaniała dziewczyna, wolontariuszka schroniska w Sokółce. Jako „ślepaczki” trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Postawienie wycieńczonych kociąt na nogi trwało parę miesięcy. Trzeba też było ulżyć im w cierpieniu, to znaczy oczyścić i zaszyć oczodoły, w których tkwiły resztki gałek ocznych. Dlaczego Nosek i Strauss straciły oczy? Są ofiarami kociego kataru, który atakuje i najczęściej doprowadza do powolnej i bolesnej śmierci bezdomne kocięta. Choroba atakuje oczy, które ulegają zniszczeniu, powodując narastający ból. W ten sposób kociak nie jest w stanie znaleźć sobie pożywienia ani ustrzec się przed niebezpieczeństwami. Jeśli nie znajdzie pomocy u ludzi, umiera. Nosek i Strauss były na końcu tej drogi. Na szczęście znalazły pomoc. Teraz potrzebują jeszcze tylko odrobiny wsparcia, żeby stać się kotami szczęśliwymi. Od razu zapewniamy, że kot niewidomy, może cieszyć się pełnią życia i nie musi odczuwać braku wzroku. Nosek kicha na swoją ślepotę – chodzi po całym domu, bawi się z innymi kotami, w nocy zawsze znajduje drogę prosto do łóżka, bo uwielbia spać wtulony w swojego tymczasowego opiekuna. Jeszcze troszkę obawia się, kiedy ktoś zbliża się do niego, ale gdy jest już na rękach i zorientuje się, że nie ma się czego bać, od razu zaczyna mruczeć. Wybaczmy mu te płochliwość, przecież zanim trafił na swoją wybawicielką, jedynym uczuciem związanym z człowiekiem był strach. Strauss musiał mieć gorsze doświadczenia, ale otwiera się na człowieka z każdym dniem coraz bardziej. Jeszcze. W nocy przychodzi spać przy swoim opiekunie, a wzięty na ręce na początku się kuli, ale już po minucie głośno mruczy. Dzięki cierpliwej i czułej opiece ma szansę nam ludziom zaufać. Potrzebuje tylko więcej czasu, żeby nabrać do człowieka zaufania. W tym pomaga mu Nosek, który jest dla niego wsparciem i przewodnikiem. Dlatego właśnie chcielibyśmy, by bracia znaleźli dom razem. Do pełni szczęścia, oprócz tego, że nie bolą ich już oczka, brakuje Noskowi i Straussowi tylko bezpiecznego domu i kochających ludzi. Ponieważ obaj są zupełnie niewidomi, powinien to być dom „niewychodzący” zabezpieczonymi oknami i balkonem. A ponieważ przeżyli już tak wiele złego, powinni mieć teraz najlepszych ludzi na świecie. Chłopaki są odrobaczeni, zaszczepieni, testy FIV/FELV mają ujemne. Mają około roku i wiele szczęśliwych lat życia przed sobą. Może właśnie z Tobą? Kichaj na ślepotę razem z Noskiem i Straussem - podaruj im kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-kminka-☺️.jpg

    Poznajcie Kminka ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiejszy dzień chcielibyśmy przyprawić Wam Kminkiem <3, niewidomym kocurkiem w średnim wieku. W grudniu znalazł się w Schronisku na Paluchu <3, gdzie zyskał łatkę "kota agresywnego" i rzeczywiście na początku taki był, ale wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że powoduje nim przerażenie nową sytuacją - pobytem w Schronisku, a potem w nieznanym domu tymczasowym. Szybko okazało się, że cierpliwy opiekun i spokój wokół odczarowały Kminka. Kmin zakminił, że nie ma się czego bać!!!☀ Niestety stan zdrowia tego pięknego kocurka nie jest najlepszy, badania krwi wskazują na kłopoty z nerkami, dlatego 14.01. zabieramy go do Pani nefrolog. Stare wylewy podsiatkówkowe, które odebrały Kminkowi wzrok, również mogą być związane z niewydolnością nerek i nadciśnieniem. Prosimy Was o baaardzo mocne kciuki za naszego Kminka!!!!!!💛
  • paczka-dla-slepaczka-evita.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Evita

    A dzisiejszy niedzielny wieczór należy do naszej gwiazdy Evity! Evita pięknie ustawiła się do zdjęcia, żeby zaprezentować, jak ładnie zagoiła jej się rana po operacji czyszczenia i zaszycia oczodołu. Pięknie, Evitko! 😘😽 Nasza gwiazda jednocześnie dementuje plotki, jakoby zdjęcie jej szwów wymagało dwóch wizyt, trzech silnych osób, licznych przerw oraz ran kłutych i gryzionych 😉 😸
    Za te wszystkie zniewagi walecznej damie z pewnością należy się nagroda, dlatego zachęcamy do wsparcia jej zbiórki ❤ ❤
  • pani-ola-sprawila-radosc-banksyemu-i-nam-☺️♵️.jpg

    Pani Ola sprawiła radość Banksyemu i nam ☺️♥️

    Tak piękny list i prezent dostał nasz Banksy <3 Pani Aleksandro <3 z całych sił dziękujemy za ten dar serca!!!!!!!!!!!☀ Może w niedzielę uda się niespodzianka z życzeń Pani Oli. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to DOM❤️
  • sliczna-koszka-czeka-na-swoj-ukochany-domek-💚.jpg

    Śliczna Koszka czeka na swój ukochany domek 💚

    Drodzy Paczacze, własnego domu poszukuje ślepka, Koszka ❤ Kto pokocha ten nasz diamencik? Przemiana jedookiej Koszki-Płoszki w Koszkę-Pieszczoszkę Znaleziona w trawie przez dobrego człowieka z nienaturalnie powiększonymi oczami trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Razem z nią dotarły do nas rękawice ochronne, bo była dzika i strasznie drapała. Jednak, gdy otworzyliśmy transporter, w środku znaleźliśmy po prostu przerażone maleństwo z potwornie bolącymi oczkami. Rękawice okazały się niepotrzebne. Niezbędna była miłość. To zawsze pomaga. Nasi wolontariusze dali jej czas i spokój, żeby przestała się bać. Inne koty pokazały, do czego służy człowiek, czyli do głaskania, przytulania i oczywiście karmienia pysznościami. Temu nikt nie jest w stanie się oprzeć. A już na pewno nie osierocone kocie dziecko, które by żyć, potrzebuje bliskości i ciepła. Już po kilku dniach Koszka-Płoszka zmieniła się w Koszkę- Pieszczoszkę. W międzyczasie trzeba było zająć się jej chorymi oczami. Niestety jedno oko było już tak zniszczone wirusem kociego kataru, że trzeba je było usunąć. Na drugie widzi, ale nie wiemy dokładnie w jakim stopniu. Na tyle jednak, by się bawić z innymi kotami, skakać, biegać, trafiać do miseczki i do kuwety, a w międzyczasie przychodzić na przytulanie do swoich tymczasowych opiekunów. Koszka ma ok 5 miesięcy, jest zaszczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne i jest ogólnie zdrowa. Jak każdy koci maluch, jest pełna energii, lubi się bawić i przytulać. Żeby w tej zabawie się nie zgubić, potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nie daj się spłoszyć brakiem jednego oka i podaruj dom słodkiej Koszce-Pieszczoszce! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malutka-po-operacji-💚.jpg

    Malutka po operacji 💚

    Paczacze kochani, w ten leniwy, zimowy dzień całusy przesyła Wam nasza mała i dzielna Lilo ❤, która dochodzi do siebie po operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołów. Długo walczyliśmy o jej zdrowie, bo trafiła do nas w tragicznym stanie, już bez oczek :( Na szczęście już wszystko, co złe mija i wkrótce Lilo zacznie poszukiwania własnej rodziny!☀️ Koniecznie wyposażonej w wielką lodówkę, by ogromny apetyt Lilo mógł zawsze być zaspokojony. 😉 Lilo ❤
  • paczka-dla-slepaczka-zofia-izabella.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Zofia-Izabella

    Z dzisiejszej kroniki towarzyskiej: wyrazy szacunku i serdeczne pozdrowienia przesyła nasza dostojna seniorka Zofia Izabela. Ta dumna dama to najstarsza przedstawicielka Ja Paczów. W jej 20. urodziny zapytaliśmy, co radzi innym kotom chcącym dożyć sędziwego wieku. Wśród dobrych rad udzielonych przez Panią Zofię znalazły się przede wszystkim ruch, zdrowa dieta oraz pogoda ducha, mimo wszelkich przeciwności! Pani Zofia dobrze wie, o czym mówi - konsekwentnie utrzymuje dobrą energię i zamiłowanie do pogaduszek, mimo że dokucza jej demencja, problemy z trzustką, brak słuchu i wzroku, a przez ostatnie tygodnie również niemiłe zimowe przeziębienie wymagające codziennych inhalacji. Mimo tych kilku smutnych faktów, Pani Zofia ceni sobie zasłużoną emeryturę. Dopisuje jej apetyt na życie i apetyt na smakołyki, dlatego też zapraszamy na stronę jej zbiórki! Uszanowanie od naszej Zofii! 😽

     

  • kochani-prosimy-o-pomoc-w-transporcie-🙏🙏🙏.jpg

    Kochani prosimy o pomoc w transporcie 🙏🙏🙏

    Paczacze kochani, bardzo potrzebujemy pomocy w transporcie z Trzcianki do Wrocławia naszego Juranda <3. Bardzo liczymy na Waszą pomoc!!! Telefon: 500 383 928
  • czarus-czeka-na-swoj-wymarzony-domek-💚.jpg

    Czaruś czeka na swój wymarzony domek 💚

    Kochani Paczacze, nasz magiczny Czaruś ❤ jest już gotowy by zamieszkać we własnym domu!!!! Abra-kadabra, czary-mary, oto Czaruś - kot doskonały! Pojawił się nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie wiadomo, skąd, nie wiadomo, kiedy. W klatce schroniska dla niechcianych zwierząt. Jedno z tysięcy bezimiennych istnień skazanych na samotność. Dlaczego? A kto przygarnie kociaka z chorymi oczkami? I w dodatku czarnego jak sam diabeł. A wiadomo, że zabobony w naszym kraju wciąż trzymają się mocno. To wszystko naprawdę źle mu wróżyło. Szczęśliwie, pracownicy schroniska nie czekali na dobrą wróżkę, tylko zadzwonili do nas - fundacji Ja Pacze Sercem. W ten sposób czarne maleństwo z podejrzeniem utraty wzroku trafiło do naszego domu tymczasowego. Bardzo szybko maluch oczarował nas swoim charakterem. Okazało się, że uwielbia się przytulać, być noszony na rękach, lizać po twarzy. Jest też bardzo śmiały, nie boi się niczego, nawet odkurzacza. Po prostu ma przyjazne nastawienie do wszystkiego - świata, ludzi i innych zwierząt, także psów. Więc czego się bać? Oczywiście, jak każdy młody kociak uwielbia się bawić i łobuzować. Ale to ten typ, któremu wybacza się wszystko. Dlatego dostał na imię Czaruś - bo nikt nie jest w stanie oprzeć się jego czarowi. Nawet goście, bo do nich też od razu przybiega, żeby się przywitać i poprzytulać. A jeśli dodamy do tego, że nie grymasi przy miseczce i idealnie trafia do kuwety, to chyba już wiadomo, że to kot doskonały. I nikt nie będzie się zastanawiać nad tym, co z jego oczami. Ale napiszemy – dla formalności. Czaruś, jak każdy niedożywiony, bezdomny kociak, przeszedł koci katar. Choroba ta zaatakowała oczy, powodując ból i zniekształcenie powiek. Nie doprowadziła jednak do utraty wzroku, z czego bardzo się cieszymy. To zasługa opiekunów tymczasowych Czarka, bo bez ich poświęcenia to by się nie udało. Chory kociak potrzebował bowiem zakraplania oczu kilkoma lekami po kilkanaście razy w ciągu doby przez wiele dni. Nie licząc, oczywiście, innych zabiegów. Teraz Czaruś jest już zdrowy, zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Jest więc gotów, by oczarować swojego człowieka na stałe i wypełnić swoimi czułymi czarami nowy dom. A powinien to być dom “niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żeby kociak nie zniknął nagle, tak jak się pojawił. Czary-mary, hokus-pokus, wyczaruj miejsce w sercu potrzebującemu kotu! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-zefirka-😍.jpg

    Poznajcie Zefirka 😍

    Paczacze kochani, jeszcze akcent sylwestrowy u nas 😉 31.12.2020 o godz. 21.30 dotarł do naszego domu tymczasowego Zefirek ❤ Przyjechał z Jędrzejowa, gdzie ratowała go Pani weterynarz. ❤ Wyniki badań krwi wskazują, że długo głodował:( Na szczęście teraz braki nadrabia z apetytem ogromnym!!! Przed Zefirkiem wizyta u okulisty oraz u neurologa, ponieważ ma lekko skręconą główkę. Wydaje nam się, że oczka malca coś widzą!☀️ Poza tym Zefirek, jak delikatny wiatr, rzadko się zatrzymuje i uwielbia sobą otulać człowieka lub odwrotnie 😉 Spójrzcie jaki słodki jest Zefir!😍
  • nowy-rok-zaczynamy-od-podziekowania-💚☺️.jpg

    Nowy Rok zaczynamy od podziękowania 💚☺️

    Kochani Paczacze, wśród naszych ślepków wielka radość zapanowała :) Dostały paczki pełne skarbów od wspaniałych pań - Pani Marleny ❤ i Pani Małgosi❤ Dziękujemy całym sercem za pyszne jedzonko, za pomoc, za sprawienie ślepaczkom takiej frajdy wielkiej!!!!!!!!!!!!!!!!!! To niezwykły dar zwłaszcza teraz, gdy kolejne ślepaczki przybywają do naszych domów tymczasowych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca ❤💛💚💛❤
  • niedlugo-powitamy-nowy-rok-🵂.jpg

    Niedługo powitamy Nowy Rok 🥂

    Kochani, niechaj nadchodzący Nowy Rok 2021 będzie dla Was dobry i szczęśliwy!!!!!!!!!!!! Niech Wasze wielkie serca biją radością i tryskają zdrowiem!!!!!!!!!!!!!!! Kochamy Was, ślepaczki Was kochają!!!!!!!!!!!!!! Wznosząc pełne nadziei toasty myślami będziemy z Wami!!!!!!!!! Z najwspanialszą rodziną na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • przedstawiamy-burbona-😍.jpg

    Przedstawiamy Burbona 😍

    Szybka akcja sprawiła, że bezpiecznie znalazł się w naszym domu tymczasowym. Okazało się, że żadne pchły, świerzb i inne takie nie są w stanie przesłonić uroku tego "króweczka"! Cóż to za wesoły, promienny i przemiły kocurek!!!!☀ I jak tu nie kochać Burbona?! 😉 Nieproszonych gości przeganiamy, koci katar i oczka leczymy i cieszymy się jego szczęściem, które cudownie się nam udziela!!!!😃 Dzięki wczorajszej wizycie u okulisty już mamy pewność, że Burbon będzie widział!!!!!!!!!!!!!!!! Może nie znakomicie, ale co tam! "Na oczkach mocno widoczna trzecia powieka, w oku prawym entropia kąta bocznego, od razu Pani doktor założyła szwy na dolne powieki żeby leczyć oczka . Wizyta kontrolna za około 3 tygodnie, a kastracja za około 2 miesiące. Pewnie wówczas będzie można operować powieki:)" To krótka relacja tymczasowej opiekunki Burbona po wczorajszej konsultacji okulistycznej. A to nasz przepyszny Burbon <3
  • ozzy-pragnie-wyczarowac-sobie-kochajacy-dom-💚💚💚.jpg

    Ozzy pragnie wyczarować sobie kochający dom 💚💚💚

    Paczacze drodzy, dzisiaj rozpoczynamy poszukiwania domu dla naszego kochanego Ozziego ❤ Czyje serce skradnie ten nasz czarnuszek? Niewidomy Ozzy - rozczulający Książę Ciemności Ozzy nie pamięta światła. Zanim zdążył dobrze przejrzeć na oczy, już zachorował na koci katar, który odebrał mu wzrok. Skąd poważna choroba u takiego maluszka? Koci katar atakuje osłabione głodem i złymi warunkami życia bezdomne kocięta. Nawet już w łonie matki. Gdyby ktoś zauważył u Ozziego pierwsze symptomy choroby, pewnie udałoby się go wyleczyć. Niestety nikogo wtedy przy nim nie było. Mały śleputek z zaropiałymi oczkami trafił do schroniska. Nie miał tam najmniejszych szans na adopcję – cały czarny i do tego niewidomy. Dlatego przyjechał do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Miał tylko 8 tygodni. A na domiar złego w gałki oczne wdał się stan zapalny, wywołując ból. Stan zapalny udało się wyleczyć, ale jedno oczko cały czas sprawiało problemy, dlatego trzeba je było usunąć. Ozzy nie ma jednego oka, a na drugie nie widzi. Mimo to rządzi. Uwielbia się bawić, szczególnie zabawkami, które szeleszczą albo mają dzwoneczek. Właściwie bawi się wszystkim. Kocha ludzi, nic tylko by się przytulał i mruczał. Jest łagodny, przyjazny, czuły i każdej nocy śpi wtulony w swoją tymczasową opiekunkę. Uwielbia towarzystwo innych kotów – śpi z nimi albo się bawi. Jest delikatny, grzeczny i rozczulający. Jednym słowem rządzi – rządzi naszymi sercami. Ozzy ma teraz ok 4 miesięcy, został odchuchany, wyleczony, zaszczepiony, zaczipowany, ma testy FIV/FELV ujemne, a więc jest gotowy na to, by objąć swoimi rządami nowy dom. Ze względu na jego bezpieczeństwo, powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Najważniejsze jednak, by ten dom należał do fanki lub fana głaskania, przytulania i otaczania ciepłem i miłością takich małych i bezbronnych stworzeń. Książę Ciemności oczekuje Twojej wiadomości! Podaruj Ozziemu dom i poddaj się jego miłości! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kocurek-z-palucha-💚.jpg

    Kocurek z Palucha 💚

    Paczacze Drodzy, w niedzielę trafił do nas ze Schroniska na Paluchu ❤ niewidomy kocurek ❤ z delikatnymi problemami neurologicznymi. Wszystko wskazuje na to, że ma też początki PNN 🙁 Powoli ruszamy z wizytami u nefrologa, okulisty oraz neurologa. Dlaczego powoli? Ponieważ w okresie międzyświątecznym bardzo trudno o termin u specjalistów, ale także dlatego, że kocio jest mocno wystraszony i dzikawy. Potrzebuje chwili by ochłonąć. Nie przedstawił nam się jeszcze. Może Wy wiecie jak ma na imię? Czekamy na podpowiedzi. 🙂 Prosimy o mocne kciuki za tego czarnego kawalera!!! Oby nowy rok przyniósł mu wiele zdrowia i szczęścia!!!!!!!!!
  • oto-cudowna-mgielka-😍😍😍.jpg

    Oto cudowna Mgiełka 😍😍😍

    Kochani Paczacze, dzisiaj dla Was poranna Mgiełka <3 Koteńka została odłowiona na poznańskich Jeżycach do sterylizacji. Prędko się jednak okazało, że mała nie może wrócić na miejsce bytowania, bo nie widzi lub widzi bardzo słabo. Zwrócono się do nas o pomoc i tak Mgiełeczka zamieszkała w naszym łódzkim domu tymczasowym :) Początkowo bardzo nieśmiała i wystraszona, teraz zrelaksowana kuleczka miłości. ☀ Przed kotką jeszcze wizyta u okulisty, sterylizacja, szczepienia etc, najpierw jednak musimy doleczyć koci katar. Na szczęście jej stan jest całkiem dobry i mamy nadzieję, że już wkrótce po chorobie nie będzie już śladu. Poza śladem na oczach... Oto nasza rozczulająca Mgiełka 😍
  • paczka-dla-slepaczka-zywia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Żywia

    Dzisiaj o Wasze ciepłe myśli prosi nasza mała Żywia! 😽 Dużo złych rzeczy działo się w życiu tego maleństwa - Żywia wygrała walkę o życie, ale przegrała walkę o oczka, oba musiały zostać usunięte 😿 Na domiar złego u kruszynki ujawniła się padaczka. Żywia bardzo dzielnie zniosła badania neurologiczne. Póki co wiemy o niepokojących stanach zapalnych i podwyższonym fosforze, czekamy na interpretację wyników przez neurologa. Bardzo prosimy o Wasze kciuki, chcielibyśmy, by to co smutne, już na zawsze odeszło z życia tego niezwykle radosnego i ufnego maleństwa ❤
    Zachęcamy do wsparcia Żywii i poznania jej niezwykłej historii:
  • przedstawiamy-cydra-😍.jpg

    Przedstawiamy Cydra 😍

    Paczacze kochani, wczraj dotarł do nas gwiazdkowy "prezent" - jednooki, mały Cydr ❤ ze wsi Doręgowice. Znalazła go i zabezpieczyła w komórce dziewczynka ❤, która nie znalazwszy pomocy w domu szukała dalej. I tak świąteczny łańcuch dobrych ludzi ❤ sprawił, że maluch jest już bezpieczny i chyba bardzo szczęśliwy w naszym łódzkim domu tymczasowym!🙂 Wszystko wskazuje na to, że oczka nie uda się uratować, ale najważniejsze, że uratowany został Cydr!!!! Najsłodszy z najsłodszych!☀️☀️☀️
  • kochani-swietujace-i-odpoczywajcie-🌲🌲🌲.jpg

    Kochani świętujące i odpoczywajcie 🌲🌲🌲

    Japaczowa, przewspaniała rodzino, kochamy Was i dziękujemy, że jesteście z nami!!!!!!❤ Życzymy Wam wszystkiego, co najwspanialsze!!! Spokoju, nadziei, wytchnienia i radości w tym oszalałym świecie!!!!! Świętujcie lub leniuchujcie szczęśliwie!!!!!! ☀️
  • takie-malenstwo-z-japaczami-🧱.jpg

    Takie maleństwo z japaczami 🧡

    Kochani Paczacze, spójrzcie jaki cudny elfik <3 przybył do nas wczoraj z jednej z poczekalni gminnych na Śląsku! Jeszcze nic o nim wiemy, prócz tego, że jest przearcymilusim kocim dzieciątkiem ☀ Dzisiejsza wizyta w lecznicy przyniesie odpowiedź czy maleństwo w ogóle coś widzi. Kciuki za to potrzymajcie, prosimy!!!!!!!!!!!!💛 Może macie jakieś propozycje imienia dla małego elfika? :)
  • kolejne-podziekowania-💚.jpg

    Kolejne podziękowania 💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj spieszymy z podziękowaniami dla Domalowane ❤ za zorganizowanie wspaniałej akcji świątecznej dla ślepaczków ❤ Ileż radości na kocich i naszych buziach się pojawiło!!!😃 Będą pełne ślepaczkowe brzuszki!!!!!!! Całym sercem dziękujemy za tę wspaniałą niespodziankę!!!!!!!!!!!!😊 Dzięki przyjaciołom o wielkich sercach świat niewidomych i niedowidzących kotów nabiera barw!!!!! Dziękujemy Wam, kochani!!!!!!!! Za każdy dar i gest serca!!!!! ❤
  • bardzo-smutna-historia-dyma😔.jpg

    Bardzo smutna historia Dyma😔

    Kochani Paczacze, wczoraj dotarł z Opla do Poznania Dym <3. Bardzo smutna jest historia tego niewidomego kocurka. Został znaleziony w lesie przez motocyklistę <3, który widząc tę kupkę nieszczęścia bez namysłu wsadził ją pod pazuchę i pognał szukać pomocy. Znalazł ją w Azylu <3. I to jest najszczęśliwsza część tej historii. Skąd wiemy? Ano stąd, że środku lasu raczej nie bywają z własnej woli koty niewidome, z połamanymi żebrami (złamania z przemieszczeniem kości), kręcące się w kółko, umierające z głodu i ze strachu. Obserwując jak Dym kamienieje ze strachu, jak boi się zdecydowanego gestu i ruchu wykonanego w jego stronę podejrzewamy, że obrażenia nie są wynikiem wypadku komunikacyjnego, a przemocy. :( On nie zachowuje się jak dziki kot, którego paraliżuje kontakt z człowiekiem. To zupełnie inny strach. Bo jednocześnie potrafi siedzieć blisko opiekunki i nawet zamruczeć. Delikatne gesty i smyranie między uszkami nie stanowią źródła przerażenia. Dym nie usiłuje wcisnąć się w kąt i zniknąć, a my cieszymy się i tym. Jutro odwiedzimy weta, zrobimy zdjęcia RTG i powtórzymy badania krwi (te zrobione w Azylu pokazały, że coś złego dzieje się z wątrobą). Przyjrzymy się wszystkim wewnętrznym obrażeniom i zrobimy wszystko, co tylko możliwe by ten cudowny kot poczuł się lepiej! 27 grudnia sprawdzimy stan oczu u okulisty. Na szczęście nasz bieduś ma apetyt i to jest wielka rzecz!!! W domu tymczasowym nie powtórzyły się silnie podbarwione krwią wymioty, co zdarzyło się w drodze. Maleńkimi krokami wyjdziemy z oparów nieszczęścia!!! Nawet nie wiecie jak bardzo jesteśmy Wam wdzięczni za to, że dzięki Waszej ogromnej pomocy możemy ratować takie koty. Bez Was bylibyśmy tylko grupą pozytywnie zakręconych freaków z maleńką mocą sprawczą!!! To Wy wyposażacie ślepaczki w środki niezbędne do kosztownej diagnostyki, leczenia, operacji etc. A są to koszty kolosalne. Wczoraj, gdy przysiedliśmy w towarzystwie Dymu czuliśmy, poza bezbrzeżnym współczuciem dla niego, poza rozpaczą i strachem, wielką wdzięczność dla Was. 💛 Wdzięczność za to, że czynicie niemożliwe możliwym!!! Wiemy, że nie jesteśmy sami i że wspólnymi siłami zdołamy przywrócić sens i radość istnienia tym potwornie doświadczonym przez los istotkom! I może to się niektórym wydać ckliwe czy egzaltowane, ale takie właśnie uczucia tłuką się w sercach ślepaczkowych ratowników, zwłaszcza podczas tych najtrudniejszych czy najsmutniejszych wyzwań. _______________________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla Dymu" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________________________________ Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oto Dym (zdjęcia jeszcze z Azylu, z podróży oraz z pierwszych chwil w DT, po wyjściu z transportwera, gdy zrobił siusiu prawie pod siebie). Bardzo to smutny widok, ale on się zmieni!
  • powiklania-po-operacji-😓.jpg

    Powikłania po operacji 😓

    Paczacze kochani, bardzo prosimy o moc ciepłych myśli dla naszego cudownego urwiska, Chochlika ❤ Niestety pojawiły się powikłania po zabiegu enukleacji :( Mamy nadzieję, że intensywne leczenie, jakie już weci wdrożyli, prędko przyniesie skutek!!!! Jednak bez pozytywnej energii prosto z serca się nie obędzie, dlatego o nią prosimy!!!!! 💛 Zbolały Chochlik:(
  • taki-slodziak-trafil-do-fundacji-☺️.jpg

    Taki słodziak trafił do fundacji ☺️

    Kochani Paczacze, z odległych Suwałk trafił do nas uroczy ślepek Bumi vel Grzdyl <3 Ma około 6-8 miesięcy, maaaaasę energii, niczego się nie boi, nic mu nie straszne, zabawa jego życiowym priorytetem 😃 Gdyby ktoś wiedział gdzie jest magiczny przycisk wyłączający kota to z chęcią przyjmiemy taką informację. ;) Wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony, milusi w dotyku, mega miziasty. Zobaczymy co z tego gagatka wyrośnie 😃 Najważniejsze, że już nie w klatce, że już w drodze do nowego życia, którego pierwszym etapem jest nasz dom tymczasowy. To taka radość w tym smutnym i przygnębiającym czasie!!! Na pierwszym zdjęciu nasz Grzdyl jeszcze na Mazurach, kolejne uwieczniają pierwsze chwile w DT:)
  • wyjatkowy-banksy-marzy-o-swojej-kochajacej-rodzinie-♵️♵️♵️.jpg

    Wyjątkowy Banksy marzy o swojej kochającej rodzinie ♥️♥️♥️

    Kochani, przed nami poszukiwania wyjątkowego człowieka, który pokocha naszego Banksy'ego ❤ takiego jakim jest!!!! Czy wydarzy się świąteczny cud? Bardzo byśmy sobie tego życzyli!!!!! Czy niewidomy Banksy przeżyje na ulicy? Ta sztuka mu się nie uda Udawało mu się to przez 10 lat. Do niedawna na ulicy Banksy czuł się jak w domu. Po prostu nie znał niczego innego poza nią. Miał swoje kryjówki, jadł śmieci, był też dokarmiany i jakoś sobie radził. Pewnego dnia karmicielka znalazła go zdezorientowanego, siedzącego nieporadnie na środku jezdni. Gdy spojrzała mu w czy, zobaczyła, że całe są zamglone. Z tego powodu Banksy trafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Okulista stwierdził zaawansowaną zaćmę. Zmiany spowodowane przez tę chorobę to nie tylko ślepota, ale i straszny ból. Z tego bólu, a także z szoku wywołanego zupełnie nowymi warunkami, w których się znalazł, Banksy nie pozwalał się dotykać, chował się i cały kulił w obecności człowieka. Siedział w jednym pokoju i bał się wyjść na zewnątrz. Obawiał się innych kotów. Sytuacja zaczęła się zmieniać po operacji usunięcia gałek ocznych. Okazało się, że staruszek zachowywał się tak z powodu bólu. Skąd miał rozumieć, że człowiek chce mu pomóc? Wciąż jeszcze obawia się swoich opiekunów, ale daje się już głaskać, delikatnie czesać, a nawet podawać leki do pyszczka. A dostaje suplementy na nerki, by opanować początki niewydolności. Z tego powodu dostaje też mokrą karmę „nerkową”. Jest bardzo spokojny i ostrożny, ale nie agresywny. Źle znosi zmianę swojego życia mimo to, że przecież to zmiana na lepsze. Ale czy możemy mu się dziwić? 10 lat, gdy ludzie byli dla niego gównie zagrożeniem, zrobiło swoje. Potrzebuje czasu i dużo spokoju. Cierpliwość i wielkie serce naszej wolontariuszki już przynoszą pierwsze efekty, bo z kota, który nie dawał się dotknąć, zaczyna wychodzić bardzo, bardzo nieśmiały, ale jednak przytulas. Być może nigdy nie będzie mruczącym miziakiem, ale kto wie… Naszym podopiecznym zdarzały się już przepiękne przemiany. Wierzymy mocno w to, że i jemu się uda. A uda się tylko i wyłącznie, jeśli znajdzie wyjątkowego człowieka. Wyjątkowego, to znaczy takiego, który zechce podarować mu czas, spokój i miłość. I nie będzie oczekiwał nic w zamian. Będzie cierpliwie czekał. Taki ktoś to wielka rzadkość, wiemy, ale i Banksy wycierpiał w życiu tyle zła, jak rzadko który kot. Czyż nie zasługuje w końcu na dobro? Banksy został zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Mimo to, że jest niewidomy i wychował się na ulicy, to korzysta z kuwety. Dobrze czuje się w towarzystwie innych spokojnych kotów, niezależnie od ich płci. Ponieważ pod żadnym pozorem nie może trafić na ulicę, bo tego nie przeżyje, potrzebuje domu, i to „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami balkonem. Dom dla niewidomego staruszka? Podaruj bezpieczny kąt Banksemu - tylko dzięki Tobie uda mu się ta sztuka! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • kto-pokocha-odeusza-.jpg

    Kto pokocha Odeusza?

    Paczacze drodze, dzisiaj poszukiwania domu rozpoczyna Odiś ❤ czarnuszek marzy aby znaleźć dom wspólnie ze swoim braciszkiem Czarusiem, ale nie jest to warunek konieczny! Czy Odiś Nowy Rok rozpocznie już w swoim domku? Kto pocieszy Odeusza? Smutne jest życie niechcianego kociaka. Głodne, chłodne, samotne i pełne strachu. Odeusz zna to doskonale. Urodził się nie wiadomo, po co i nie wiadomo, gdzie. Wiemy tylko, że mniej więcej w maju tego roku. Ludzie boją się czarnych kotów, więc został odłowiony i trafił do schroniska. Miał chore oczy, bo tzw. koci katar to norma u małych, niedożywionych kociąt. Z tego powodu tym bardziej wszyscy odwracali od niego wzrok. W październiku trafił pod opiekę naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Nasi wolontariusze podarowali mu ciepło i miłość, ale przede wszystkim zajęli się jego zdrowiem. W wyniku kociego kataru, który nie był w porę leczony – bo i przez kogo? – jego powieki uległy zniekształceniu w taki sposób, że podrażniają spojówkę, a trzeci powieka nachodzi na oko. To bolesna dolegliwość, która powoduje stan zapalny, ale na szczęście nie upośledza wzroku. Jak na razie, aby mu ulżyć, wystarczyły krople do oczu. Być może ta deformacja zniknie, gdy mały będzie dalej rosnąć, nie można jednak wykluczyć, że potrzebna będzie operacyjna korekta powiek. Czekamy. Na razie uczy się ufać ludziom. Jest płochliwy i nieśmiały. Lubi głaskanie, ale gdy sam odważy się wejść na kolana. Nie czuje się jeszcze pewnie na rękach. Z drugiej strony jest bardzo gadatliwy, w swoim kocim języku, oczywiście. Dogaduje się też doskonale z innymi zwierzętami. W domu tymczasowym ma koty i psa, z którymi jest za pan brat. Zresztą prawdziwego brata też ma, to Czaruś i trafili do nas razem. Wiele wspólnie przeszli, dlatego Odeusz jest do Czarusia bardzo przywiązany. smutno będzie Odeusz rozgląda się za swoim własnym człowiekiem i byłoby wspaniale, gdyby znalazł dom razem z bratem. nie jest to jednak warunek konieczny. Ze względu na jego bezpieczeństwo powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest zdrowy, zaczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne, został wykastrowany i zaczipowany. Pewnie dlatego, że wie, co to głód, nie grymasi przy jedzeniu, a mimo ulicznego wychowania, bezbłędnie korzysta z kuwety. Podaruj Odeuszowi dom i radość z tego, że dla kogoś wreszcie jest ważny! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • slepaczki-dziekuja-☺️💚🵰.jpg

    Ślepaczki dziękują ☺️💚🥰

    Japacze Kochani, spieszymy pokazać Wam dary, jakie otrzymaliśmy z akcji Piesołych Kciąt❤ Całym sercem dziękujemy organizatorom za prezenty dla ślepaczków!!! Ależ będzie używanie - pełne brzuszki i rozmruczane pysie bedą ucztować!!!!! Dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To dla nas wielka pomoc i wielka radość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • olafek-po-zabiegu.jpg

    Olafek po zabiegu

    Kochani Paczacze, bardzo, bardzo potrzebujemy Waszej mocy i dobrej energii!!!!!!!! Dzisiaj nasz cudowny wielkokot z Lublina - Olaf <3 będzie miał wykonane zdjęcie RTG, które pokaże czy są nacieki nowotworowe na kości. Jeśli nie, a jeśli wynik histopatologii potwierdzi te najczarniejsze obawy, czeka biedulka zabieg usunięcia oka i całej skóry wokół. Powtarzamy sobie jak mantrę, że wszystko musi być dobrze!!!!!! Ten rok nie jest łaskawy dla ludzi, nie jest też dla naszych podopiecznych, więc martwimy się bardzo. No, ale nie ma co się martwić, tylko robić wszystko, by pomóc Olafowi i wierzyć, że to możliwe!!!!!!! Że jeszcze nie jest za późno!!! To relacja naszej wolontariuszki, tymczasowej mamci Olafa: "Jesteśmy z Olafem w domku. Jeżeli ktoś jest dość słaby na wygląd dużych ran, to lepiej niech nie ogląda zdjęć 😓. Oczyszczenie rany pokazało ogrom zmian. Zostały pobrane wycinki do badań histopatologicznych, krew do badania, niestety nie udało się zrobić RTG z powodu awarii sprzętu ( my to zawsze mamy pod górkę) zrobimy to w najbliższym czasie w innej przychodni. Osłuchowo jest czysty, jego charczenie bardziej wychodzi z noska, rozrost tkanki jest tak duży, że prawdopodobnie nachodzi na kanalik łzowy. Dostaje antybiotyk, leki p.bólowe, p.zapalne, krople do oczu i ogromy miłości jakie możemy mu ofiarować. Teraz sobie odpoczywa💚💚💚" _______________________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla kota z Lublina" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________________________________ Z całego serca dziękujemy za dotychczasową pomoc i, jak zwykle, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!! 💛💛💛
  • kolejny-prezencik-dla-slepaczkow-💚💚💚💚.jpg

    Kolejny prezencik dla ślepaczków 💚💚💚💚

    Kochani, kolejna radosna odsłona z cyklu "paczka dla ślepaczka".☀ Tym razem prezenty przybyły od cudownych ludzi <3 tworzących firmę Medkar - koncentratory tlenu, którzy niedawno wyposażyli nas w dar życia - koncentrator tlenu! Tym razem są to puszeczki, probiotyki i inne pyszności dla naszych podopiecznych 😃 Dziękujemy przegorąco!!!!!!!!!!!💛💛💛 W roli Inspektorów d/s kontroli wystąpił, tradycyjnie już, Bąbisław, któremu towarzyszy młodszy inspektor, Całus. 😎
  • precelek-marzy-o-swojej-rodzinie-💚💚💚.jpg

    Precelek marzy o swojej rodzinie 💚💚💚

    Kochani Paczacze, cudny Precel ❤ już gotowy by pakować swój plecaczek do własnego domu!!!! Jednookiemu Precelkowi życie mocno dopiekło To jego życie trwa dopiero 2 lata, a już zdążył poznać bezdomność, schroniskową klatkę, długie i bolesne choroby, które nieomal go pokonały. My, fundacja Ja Pacze Sercem, dowiedzieliśmy się o nim, gdy był już w schronisku. Kot z raną w oku – właśnie dla takich bied działamy - dlatego Precelek natychmiast przyjechał do jednego z naszych domów tymczasowych. Był wycofany, osowiały, a nawet trochę dziki. Niebawem wyjaśniło się, dlaczego zachowywał się w ten sposób. Nie dlatego, że nie lubił ludzi, ale dlatego, że nie opuszczał go ból. Po pierwsze dokuczało mu zniszczone oko. Nie nadawało się ono do leczenia i konieczne było jego usunięcie. Po dwóch tygodniach od zabiegu, rana po oku się zagoiła, ale w międzyczasie dowiedzieliśmy się, że to nie koniec jego cierpienia. Precelek, z powodu bardzo złych warunków życia, rozchorował się na zapalenie trzustki oraz jelit. Jego układ pokarmowy nie przyswajał pokarmu, więc kot robił się coraz słabszy. Coraz słabszy organizm poddawał się chorobom. Gdy do nas trafił, to mimo tak młodego wieku, był strasznie schorowanym i doświadczonym przez los stworzeniem. 5 długich miesięcy zajęło naszym nieocenionym wolontariuszom doprowadzenie Precelka do pełni zdrowia. W tym czasie okazało się też, że wcale nie jest dziki. Przeciwnie – uwielbia głaskanie, przytulanie, lubi spać z człowiekiem. Jest to niespotykanie spokojny i przyjaźnie nastawiony do innych kotów. Lubi się z nimi tulić. Nigdy z żadnym się nie kłóci. Nawet nowo przybyły do domu tymczasowego kocur nie wzbudził w nim żadnego sprzeciwu. Ma zrównoważony charakter i jest bardzo czułym kotem. Ponieważ jest już zdrowy, może szukać nowego domu dla siebie. Oczywiście, dla jego bezpieczeństwa, powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jest wykastrowany, zaszczepiony, testy FIV/FELV ma ujemne. Wszystko czego potrzebuje to spokój i bliskość człowieka. Kto mu to ofiaruje? Podaruj Precelkowi dom i rozsmakuj się w jego cudownym charakterze! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏-na-to.jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏 🙏🙏

    Paczacze Kochani, musimy pilnie znaleźć transport dla ślepaczka, który czeka na naszą pomoc w Suwałkach!!! Mamy dla niego miejsce w domu tymczasowym w Bydgoszczy. Bardzo liczymy na Waszą pomoc!!! Będziemy niezwykle wdzięczni za każde udostępnienie!!!!!!!!! tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • bardzo-dziekujemy-brzuszki-beda-pelne-☺️.jpg

    Bardzo dziękujemy, brzuszki będą pełne ☺️

    Kochani, dzisiaj spieszymy z wielkimi podziękowaniami dla programu dlaschroniska.pl!!!!!!!! Zcałego serca dziękujemy za dary. Dary, które kupiliście Wy - niezawodni przyjaciele niewidomych kotów!!!! 💛 To dla nas radość, nieocenione wsparcie materialne i ogromne szczęście, że tak nas wspieracie, zwłaszcza teraz w tym trudnym czasie!!!!!!!!!!!!!!! My dziękujemy, a nasi podopieczni już wcinają podarowane pyszności, wylegują się na mięciutkich kocykach, szaleją z piłeczkami i pilnują czy grzecznie sprzątamy kuwetki ;) Jednym słowem, ślepaczki świętują 🥰
  • misia-i-michas-juz-pod-skrzydlami-fundacji-💚💚💚.jpg

    Misia i Michaś już pod skrzydłami fundacji 💚💚💚

    Paczacze Kochani, w miniony weekend dotarło pod nasze skrzydła cudowne, niedowidzące rodzeństwo, które z raciborskiej ulicy uratował bardzo dobry człowiek. <3 Oto relacja tymczasowej opiekunki Misi (vel Jacusia) <3 i Michasia <3 "Michaś i Misia (vel Jacuś) bardzo powoli przyzwyczajają się do nowego miejsca. Dwie doby spędzili w ukryciu, był stresik, bo ponad 30 godzin nie robili siusiu i trzeba było wytoczyć wszelkie antystresowe działa farmakologiczne oraz obróżki. Na szczęście już po kryzysie - było już siusiu i była też wreszcie kupka. Jedli malutko, choć ciągle uzupełniałam szwedzki stół za kanapą z szerokim wyborem dań. Ale dziś mamy ogromny przełom, stres opadł i dzieci zjadły pokaźną porcję ulubionego filetu z kurczaka. Jestem taka szczęśliwa ❤ Byliśmy też u weta i oto co o nich wiemy: - testy FIV/FeLV ujemne 🎉 - mocno zarobaczone, u Michasia robaki mogą być przyczyną zawalonych oskrzeli i charakterystycznego charczenia, kupy nienajlepsze - odrobaczamy Fenbendazolem, podajemy Fortiflorę - lekko przeziębione, ale wystarczy VetoMune póki co - mają umówioną kastrację na 29 grudnia (bo to 7-miesięczne dzieci są), Michaś dodatkowo był konsultowany przez dr Dąbrowskiego, który przy okazji kastracji zoperuje mu spory zrost powieki, spojówki i rogówki w prawym oczku, który jest potencjalnym ogniskiem stanów zapalnych; Misia też w jednym oczku ma zrosty, ale nie wymagają one operacji - dziąsełka ze stanem zapalnym, stosujemy Baikadent. Są postępy w adaptacji, dziś nie zawsze chowają się na mój widok, choć nadal są bardzo ostrożne i w napięciu. Nadal mają cały cały salon dla siebie, bo widać, że najswobodniej czują się, jak są tam same. Słychać, że bawią się piłeczkami, na drapakach i na kładkach. Poprosimy o kciuki mocne za starszaki ❤" Oto nasze podrostki cudowne w ramionach tymczasowej mamci☀
  • ogrom-bolu-i-cierpienia-w-jednym-kocim-cialku.jpg

    Ogrom bólu i cierpienia w jednym kocim ciałku

    Kochani Paczacze, dzisiaj w drogę do naszego, poznańskiego DT wyrusza cudowny kocurro <3 znaleziony w Lubinie. Za nim na pewno wielkie cierpienie, ale już teraz wszystko będzie lepiej, MUSI być lepiej!!!!!!!!!!!! Jutro pokażemy kocurka okuliście i mamy nadzieję, że zmiany w obrębie oka nie będą wykazywać cech nowotworowych! I za to, prosimy gorąco, trzymajcie kciuki moooocno!!!!!!!!! Przy okazji wizyty w lecznicy zostaną zrobione badania krwi, bo kocio nie jest już podrostkiem i nic nie możemy przegapić. Nowy jest podobno przemiłym, spragnionym czułości kotełem, więc jesteśmy szczęściarzami☀ _______________________________________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty "darowizna dla kota z Lublina" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com ________________________________________________________________ Za wszelką, nawet najdrobniejszą, pomoc dziękujemy jak szaleni!!!!!!!!! 💛💛💛 To zdjęcia jeszcze ze szpitala, w którym czekał na transport.
  • pilnie-poszukiwany-transport-🙏🙏🙏.jpg

    Pilnie poszukiwany transport 🙏🙏🙏

    Kochani Paczacze, bardzo poszukujemy transportu dla silnie niedowidzącej koteńki <3 z Poznania, gdzie kotka została złapana do Łodzi, gdzie czeka na nią nasz dom tymczasowy. Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!! Tel. 500 383 928
  • paczka-dla-slepaczka-ennio.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Ennio

    Kochani, czy u Was też już czuć świąteczny klimat? Nasz Ennio jest cały oczarowany magią swoich pierwszych Świąt 😻🌲😻 Ennio bardzo zasłużył na wizytę Mikołaja! Ten rozkoszny młody gentleman jest niestety nosicielem wirusa FeLV powodującego u kotów białaczkę 🙁 Mimo że jest jeszcze dzieckiem, bardzo spokojnie i cierpliwie znosi leczenie, w tym nieprzyjemne zastrzyki z interferonem. Mikołaj koniecznie musi się o tym dowiedzieć! Kto chciałby mu donieść o tym dzielnym pacjencie, może zrobić to tu, na stronie zbiórki Ennia:
    Bardzo prosimy o wysyłanie ciepłych myśli dla słodziaka, bo właśnie czekamy na wyniki badań, które powiedzą nam czy udało się uśpić paskudnego wirusa! Informacja, że wirus jest w stanie nieaktywnym, byłaby najlepszym prezentem pod choinkę!!! Trzymajcie kciuki za Ennia, kochani 😘 😽
  • pyszne-dziekujemy-💚💚💚.jpg

    Pyszne dziękujemy 💚💚💚

    Paczacze kochani, dzisiaj pragniemy z całego serca podziękować Panu Danielowi ❤ z Warszawy. Ten wspaniały człowiek zawsze jest ze ślepaczkami. Co miesiąc przysyła dla nich jedzonko pyszne i zdrowe. ☀️ Pomaga napełnić kocie brzuszki, ale też nasze serca, którym dodaje otuchy!!! Bo cudownie wiedzieć, że jest ktoś, kto zawsze pamięta o naszych podopiecznych, dla kogo koty niewidome i niedowidzące są tak ważne!!! Panie Danielu, dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!💛
  • hipis-bardzo-pragnie-zamieszkac-w-swoim-domku.jpg

    Hipis bardzo pragnie zamieszkać w swoim domku

    Paczacze kochani nasz oszałamiający Hippis ❤ już gotowy do adpcji. Cudownie byłoby gdyby zamieszkał wspólnie z braciszkiem Ziggim, ale nie jest to warunek konieczny 😉
    Niewidomy Hippis jest najarany na własnego człowieka
    Gdy został znaleziony, razem z bratem Ziggim, miał 8 tygodni i nie znał ludzi. Bał się i prychał ze strachu na swoich wybawców. Jeszcze nie wiedział, że właśnie odmienił się jego los. Choć takie małe, to już oba kociaki były chore na koci katar. Wirus zdążył już zniszczyć ich oczy i odebrać wzrok. Niewidome i cierpiące miały przed sobą tydzień, może dwa tygodnie życia. Bez jedzenia i schronienia, za to z powodu ślepoty narażone na wiele niebezpieczeństw, takich jak choćby jadący samochód nie miały szans na przeżycie. Oba od razu trafiły pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Natychmiast przeszły zabieg usunięcia chorych gałek ocznych, które zupełnie nie rokowały na przyszłość, a tylko sprawiały im ból. Z czasem Hippi zorientował się, że ludzie są fajni. Że nie tylko zakraplają oczy, wsadzają termometr w dupkę i trzymają, podczas nieprzyjemnych zabiegów u weterynarza, ale też karmią, głaszczą i przytulają. Szybko zamiast syczeć i uciekać, zaczął sam gramolić się na kolana, wąchać po twarzy i wtulać się w szyję swojej tymczasowej mamy. Nauczył się, że ludzie dają mu spokój i miłość. Teraz Hippis ma 3, 5 miesiąca, został zaszczepiony, oczy są już wygojone i nie bolą, testy FIIV/FELV ma ujemne. Z małą pomocą przyjaciół naszych ślepaczków, mamy nadzieję znaleźć mu bezpieczny dom – „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Dom i człowieka do kochania, którego tak potrzebuje.
    Podaruj Hippisowi miłość i pokój! (całe mieszkanie też ogarnie;)
     

     

  • wspaniala-akcja-zachecamy-do-glosowania.jpg

    Wspaniała akcja. Zachęcamy do głosowania

    Kochani Paczacze, z wielką radością zapraszamy Was do akcji charytatywnej zorganizowanej przez firmę
    ❤ ❤ ❤. W jej pierwszym etapie bierze udział nasza fundacja. Każdy oddany na nas głos sprawi, że w miseczkach naszych podopiecznych pojawi się więcej pyszności!!!!!!!!!!!! Głosować można raz dziennie:)
    A przy okazji zapraszamy do wzniesienia toastu za zdrowie ślepaczków, którego nigdy dość!!!!!!!!!!!!!!!☀ Pozwalamy sobie na taką uwagę, ponieważ jest wśród nas wielu amatorów dobrego wina. 🙂 Cote ❤, naprawdę kochamy Was!!!!!!!!😎
    Link do głosowania: https://nkzc.vinex.pl/
    Dziękujemy przegorąco wszystkim, którzy zechcą tą drogą wesprzeć koty niewidome i niedowidzące!!!!!!!!!💛
  • poznajcie-oto-evita-💚💚💚.jpg

    Poznajcie: oto Evita 💚💚💚

    Kochani Paczacze, czas pokazać naszą Evitę <3. W weekend dotarła do nas z Opola, gdzie błąkała się po jednym z paków :( Miejscowa organizacja zabezpieczyła ją i dała nam znać, że kicia w lecznicy czeka na naszą pomoc. To relacja wolontariuszki z wizyty w lecznicy: "Evita jest już po konsultacji okulistycznej. W oczodole zostały tylko resztki oczka, który trzeba wyłyżeczkować i zaszyć. Drugie oczko zdrowe. Krew pobrana do badania. Kicia jest młoda, około dwóch lat. W jednym miejscu pani doktor nie podobało się delikatnie zgrubienie przy listwie mlecznej. Niestety nie udało się tego dokładniej zbadać bo zęby poszły w ruch i moja krew się lała. Podczas zabiegu, w narkozie będzie to dokładniej obejrzane. Po wizycie naszej panny, klinika musi się wyposażyć w nową torbę iniekcyjną bo nie wiadomo jak,ale Evita zrobiła w niej dodatkowe dziurki na łapki 😱😁. Taka to waleczna dziewczyna!!! 😉" Czekamy na wyniki badań krwi i przygotowujemy cudną panieneczkę do zabiegu:) Paczajcie jaka z niej piękność!!!😍 Na dodatek przemiła!!! <3
  • jaskerka-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Jaskerka już nie ma z nami 🖤🖤🖤

    Jaskier 🖤 wczoraj wyruszył z objęć zrozpaczonej opiekunki w inny wymiar. W piątek, po kontroli wet. fruwaliśmy ze szczęścia, a wczoraj musieliśmy pozwolić Jaskierkowi pofrunąć dalej. Był tak dzielny i tak długo, tak bardzo chciał żyć, wbrew wyrokowi... Bardzo dobrze zareagował na pierwszą i drugą serię chemii. Niestety, wczoraj już nerki, zmienione i monstrualnie powiększone przez nowotwór, przestały pracować. Nie mogliśmy pozwolić mu cierpieć. On nakazał byśmy byli dzielni. Przecież nie pojawił się u nas przez przypadek. Nasz waleczny, kochany, stary, mądry kot 🖤 Czy starczy mu sił by zamknąć za sobą drzwi? Czy ślepaczki naprawdę muszą tak licznie dołączać do bytów anielskich? Czy możemy prosić los by wreszcie stał się łaskawszy? Nie wiemy, ale jeśli możemy liczyć na czyjąś pomoc, to właśnie na przedzielnego wojownika Jaskra! Kochamy Cię, Japaczu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • oto-malutka-sobotka.jpg

    Oto malutka Sobótka

    Kochani Paczacze, dzisiaj nasza mała Sobota <3, która trafiła do nas w sobotę ze Schroniska w Gaju <3 wita się z Wami wesoło ☀ Wczorajsza wizyta okulistyczna sprawiła, że jesteśmy spokojni o los widzącego oczka malusi, niestety drugie widzieć nie będzie. Teraz staramy się wyleczyć gałkę oczną, by nie musiała jej stracić!!! Leczymy, chuchamy i tulimy!!!!!!!!!!!! ☀ Sobótka 😍 zachęca wszystkich by pomogli jej napełnić ślepaczkowe miseczki poprzez wzięcie udziału (oddanie głosu) w akcji charytatywnej Cote. 💛
  • spozniony-mikolajek.jpg

    Spóźniony Mikołajek

    Paczacze Drodzy, czy do kogoś z Was jeszcze nie zajrzał Mikołaj? Nie święty, ale ślepaczkowy Mikołaj wszystkim Wam, kochani śle najgorętsze uściski i życzenia tylko miłych niespodzianek w bucie! 😉❤ W roli Świętego, a raczej Ślepaczkowego pomocnika Mikołaja wystąpił Hibiskus ❤, który wkrótce rozpocznie poszukiwania własnego domu! 😊
  • dzis-dzien-wolontariusza[2].jpg

    Dziś dzień wolontariusza

    Dzisiaj dzień szczególny - Dzień Wolontarisza ❤ Z tej okazji chcemy życzyć wszystkim, którzy znajdują miejsce w swoim życiu na niesienie bezinteresownej pomocy, wiele dobra i szlachetności wokół!!! Również sił, które są niezbędne by unosić tę piękną, ale często bardzo wymagającą misję!!! Przy tej okazji z całego serca dziękuję niezwykłym, najlepszym na świecie, japaczowym wolontariuszom, dzięki którym niemożliwe staje się możliwe! 💛 Kocham Was, podziwiam, szanuję i jestem przeszczęśliwa, że wspólnymi siłami możemy odmieniać świat ślepaczków!!!☀️ Wasz skryba
  • nala-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domu-💚💚💚.jpg

    Nala jest gotowa by zamieszkać we własnym domu 💚💚💚

    Paczacze drodzy, nasza cudna Nala ❤ gotowa już aby zamieszkać we własnym domu! Czy niewidoma Nala nie zobaczy, jak wygląda miłość? Samotnie walczyła o przetrwanie na terenach ogródków działkowych. Jedzenia szukała w śmietnikach, schronienie znajdowała w zakamarkach zaniedbanych domków. Na ból oczu nic nie mogła poradzić. Co stało się z jej oczami? Jako mały kociak zapadła na chorobę, która często atakuje niedożywione, osłabione kocięta – popularnie nazywaną kocim katarem. Temperatura, katar, łzawienie są początkowymi objawami. Potem wirus atakuje gałki oczne, które stopniowo ulegają rozkładowi. Pojawia się w nich stan zapalny, ropa, a przede wszystkim ogromny ból. Kocie dziecko traci wzrok. Życie w takim cierpieniu staje się koszmarem. Na ogół choroba prowadzi do coraz większego wycieńczenia, cierpienia i śmierci. Nala została znaleziona już z całkowicie zniszczonymi oczami i ogromnym stanem zapalnym. Trafiła natychmiast do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Pierwszą rzeczą, którą musieliśmy zrobić było ulżenie jej w cierpieniu, dlatego natychmiast trafiła na stół operacyjny. To, co pozostało z jej gałek zostało wyczyszczone, a powieki zaszyte. Dzięki temu nareszcie ustąpił ból i właściwie natychmiast zastąpiła go wielka radość życia. Do niedawna jeszcze płochliwa i nieśmiała koteczka, nabrała śmiałości i odwagi. Okazało się, że uwielbia się bawić i nie boi się niczego. Lubi inne koty, psy i ludzi. Uwielbia zwiedzać mieszkanie i zdobywać nowe meble. Z małej dzikuski stała się wielką przytulaską. Na początku nie wiedziała, jak się zachować, kiedy jest głaskana, o co chodzi z tym drapaniem za uszkiem. A teraz? W dzień tuli się, mruczy i biega za swoją tymczasową opiekunką. w nocy śpi przytulona do niej w łóżku. Nala ma teraz 6 miesięcy. Jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Czeka na sterylizację. Może już w swoim domu na zawsze, którego dla niej szukamy? Dom powinien być „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A w tym domu powinien mieszkać człowiek z wielkim sercem. Podaruj Nali dom, niech poczuje Twoje wielkie serce! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • malenka-zorza.jpg

    Maleńka Zorza

    "Kiedy ranne wstają zorze... "😉 Tak, kochani, nasza Zorza <3 (kocinka z chojnickiego schroniska, którą już poznaliście) już raniutko przesyła Wam słodkie, jak Ona buziaki!!!!!!!☀️ Pomimo paskudnej infekcji uszka uśmiechem zaczyna każdy dzień! Na szczęście infekcja nie zdążyła uszkodzić błony bębenkowej, więc mamy nadzieję szybko uporać się z chorobą. Więcej czasu będzie wymagało leczenie oczek, zwłaszcza, że jedno pożegnało się z widzeniem chyba na dobre. Ale nic to, wszystko musi się szczęśliwie ułożyć bo ta maluda naprawdę kipi miłością i pozytywną energią!!!!!!!!!!!! Wszyscy wiemy, że miłość czyni cuda i że "love is blind" 🕶💛
  • oto-lusiek-💚💚💚.jpg

    Oto Lusiek 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, dzisiaj przedstawiamy Wam Luśka <3, który dzieciństwo spędził w schronisku. Ma silne zapalenie spojówek oraz zrosty na oczkach, ale troszkę widzi i mamy nadzieję, że wkrótce będzie paczył i sercem i oczkami na 100% :) Już my się o to postaramy!!! ;) W sobotę wizyta u okulisty, ale już teraz kropelki lądują w oczkach systematycznie. W naszym domu tymczasowym Lusiek odnalazł się świetnie i pokazał jak przemiłym, wspaniałym jest kocurkiem!!!!!!!!!☀️ Oto Lusiek
  • przedstawiany-mascarpone.jpg

    Przedstawiany Mascarpone

    Kochani Paczacze, dzisiaj przedstawiamy Wam białego jak śnieg za oknami Mascarpone <3 Ten niewidomy i najprawdopodobniej głuchy staruszek trafił do naszego domu tymczasowego w piątek. Jego historia jest smutna bardzo - znaleziono go na wsi, na dachu budy dla psa, na którym prawdopodobnie spędził dużo czasu :( Jak łatwo się domyślić, pomoc zawdzięcza dobrej kobiecie <3, która ratuje psy i przy tej okazji znalazła białaska. Kocur trafił do lecznicy, z której go przejęliśmy. Mascarpone był do tego stopnia zagubiony i wystraszony, że w domu bez przerwy płakał przeraźliwie (głuche koty często wokalizują bardzo, same siebie nie słysząc). Na szczęście cierpliwość i serdeczność opiekunki wsparta Kalmvetem i obróżką feromonową pozwoliły mu się uspokoić i wyciszyć. Teraz nasz senior głównie śpi i odpoczywa. W przerwach pięknie mruczy, bo uwielbia być głaskany! ☀️ Umówiliśmy go na konsultację nefrologiczną, ponieważ w badaniach krwi widać początek kłopotów z nerkami. Wyniki nie są bardzo złe, ale w połączeniu z faktem, że kot wypija ogromną ilość wody dają znać, że trzeba działać prędko. Wczoraj pojawiły się wymioty, więc pędziliśmy do weta. Dziś już czuje się lepiej i apetyt od rana ma doskonały. :) Mamy nadzieję, że Pani nefrolog trafnie oceni sytuację i pomoże nam właściwie przygotować Mascarpone do zabiegu enukleacji. Bardzo prosimy o kibicowanie temu zmęczonemu życiem kotełkowi. Zrobimy wszystko, by w zdrowiu i szczęściu spędził resztę życia!!!!!!!!!! Oczywiście już można się zakochiwać ;) -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Mascarpone" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Za wszelką pomoc dziękujemy Wam z całego serca i całych całych sił!!!!!!!! 💛💛💛 Pyszny Mascarpone 🤍 jeszcze na wsi i już w naszym DT.
  • paczka-dla-slepaczka-isia.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Isia

    Kochani Paczacze, prosimy o kciuki za naszą Isię! ❤ Isiulka miała umówiony zabieg usunięcia oczka w połowie grudnia, niestety wczoraj jej stan gwałtownie się pogorszył 😢 Pojawił się tak duży obrzęk i wyciek ropny, że maleńka w ogóle nie mogła otworzyć oczka. Zabraliśmy ją na cito do weta, jesteśmy na łączach z okulistą, gotowi na przyspieszoną operację, kiedy to tylko będzie możliwe. Bardzo prosimy o ciepłe myśli za Isiulkę, była taka dzielna, mimo że bardzo ją bolało 😢
    Można również wesprzeć zbiórkę Iśki, maleńka z pewnością to doceni, jak tylko dojdzie do siebie po operacji ❤ : https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=r1xG3O_Wjw
  • malenka-w-drodze-do-domu-tymczasowego-💚💚💚.jpg

    Maleńka w drodze do domu tymczasowego 💚💚💚

    Kochani Paczacze, u nas za oknami nieprzyjaźnie i ciemno. Jednak dla małej koteczki , która trafiła do Schroniska w Chojnicach ,ten dzień będzie chyba naprawdę piękny, a na pewno ważny. To właśnie dziś opuszcza schroniskową klatkę i wyrusza w podróż do naszego domu tymczasowego w Poznaniu. ☀️ Tu rozpocznie hulaszcze życie wśród rówieśników 😉. Mamy nadzieję, że jej się spodoba!

  • rudzik-nie-dal-rady🖤.jpg

    Rudzik nie dał rady...🖤

    Rudzik 🖤 pobiegł... 😢 Jak to możliwe?! Jednak uaktywnił się wirus białaczki i w niezwykłym tempie sprawił, że nie miało już co w rudzikowej krwi transportować tlenu:( Na żadną śmierć nie można być gotowym, ale odejście Rudzika dosłownie ścięło nas z nóg. Właśnie teraz, koteczku, gdy wszystko miało już być dobrze, los bezwzględnie wyegzekwował na co miał ochotę. Zdążyłeś pospać w łóżeczku, poprzytulać się i te wspomnienia muszą wystarczyć. Rozpacz i złość. Tak, złościmy się, że nie zdołaliśmy zatrzymać Cię tu z nami. I jesteśmy zrozpaczeni. Rudziku kochany, jesteś i będziesz w nas. Jednak to za mało!!!!!! Za mało... :( Japaczowe serce pęka.
  • do-adopcji-poleca-sie-aperol💚💚💚.jpg

    Do adopcji poleca się Aperol💚💚💚

    Kochani! Dzisiaj do adopcji poleca się niezwykly Aperol ❤ Kto pokocha to nasze cudo? Niewidomy Aperol upaja miłością do człowieka Gdy był w schronisku, nikt go nie chciał. Taki przeciętny. A w dodatku niewidomy. Został spisany na straty. To teraz wszyscy ci, którzy nie dali mu szansy niech żałują. Dlaczego? Bo Aperol to nie kot, to wydestylowana miłość do człowieka. Ma ona moc spirytusu, a nie Aperolu. No ale kto mógł to wiedzieć, gdy się pierwszy raz spotkaliśmy i nadaliśmy mu takie imię. Myśleliśmy, że jest po prostu słodki. A on totalnie rozbraja, zwala z nóg, obezwładnia i upaja. A w dodatku, gdyby nie potwierdzona diagnoza weterynarza, nigdy byśmy nie odgadli, że on nie widzi. To dlatego, że łapie muchy lepiej niż koty widzące. Właściwie łapie w locie wszystko. Uwielbia się w ogóle bawić – i z kotami, i z ludźmi. Jeśli szaleje z innymi kotami, to co chwila przybiega do człowieka, żeby się przytulić. Jeśli akurat się nie bawi, to chodzi wszędzie za swoją tymczasową opiekunką. Gdy do nas trafił był tak chudy, że można było policzyć jego wszystkie kostki. Miał różnych pasażerów na gapę. Chorował na koci katar. Bolały go oczy. Wymagał długiego leczenia, ale wszystkie zabiegi i wizyty u weterynarza przyjmował z mruczeniem. Tak bardzo cieszyło go to, że się nim zajmujemy. Teraz, gdy jest już zdrowy, szukamy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. To dlatego, że Api, mimo braku wzroku jest bardzo ciekawy świata i jest sprawny, więc łatwo mógłby wydostać się z domu i zaginąć. Szukamy też dla niego człowieka gotowego na gigantyczną dawkę kociej miłości. Aperol ma teraz ok. 6 miesięcy, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Przygarnij Aperola i niech ci zaszumi w głowie od jego miłości! 500 382 928 Japaczesercem@gmail.com
  • zle-sie-dziejerudzik-na-zapalenie-pluc.jpg

    Źle się dzieje...Rudzik ma zapalenie płuc

    Kochani Paczacze, niestety u nas znowu niewesołe wieści :( W sobotę trafił pod naszą opiekę niewidomy Rudzik <3 FeLV +. Malec stracił wzrok nagle (silne wylewy podsiatkówkowe), ale miał wiele szczęścia w nieszczęściu - natychmiast ruszył mu z pomocą fantastyczny facet <3, który opiekuje się bezdomnymi kotami. Zabrał malca do okulistki, od której dostał namiary na naszą fundację. I tak Rudzik trafił wprost spod kopalni do naszego DT w Warszawie. Niestety radość trwała krótko. Malec przestał jeść :( Początkowo lekarze weterynarii wiązali to z wymianą ząbków i delikatnym stanem zapalnym dziąseł. Badania krwi nie pokazały nic niepokojącego, a obawialiśmy się bardzo, że "ruszyła" białaczka. Niestety stan ślepka wczoraj bardzo gwałtownie się pogorszył i musieliśmy zostawić go w szpitalu całodobowej kliniki. Zdjęcie Rtg pokazało silne zapalenie płuc :( Natychmiast zaoordynowano leczenie, konieczne okazało się podawanie antybiotyku dożylnie . Mamy nadzieję, że stan kocurka prędko się poprawi i będziemy mogli zabrać go w domowe pielesze!!! Teraz organizujemy przerzut koncentratora tlenu z Poznania do Warszawy, by móc zapewnić wszystko, co możliwe już w DT. Tyle o zdrowiu, a zapomnieliśmy prawie napisać jaki z Rudzika kochany dzieciaczek. Miły niezwykle, bardzo lgnący do człowieka i serdecznie reagujący na towarzystwo innych kotów:) Nawet do łózka trafił bez problemu, by zasnąć z opiekunką blisko:) Bardzo Was prosimy o moc pozytywnej energii i kciuki za zdrowie naszego Rudzika!!!!!!!!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Rudzika" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy z całych sił i z całego serca!!!!!!!!❤ Rudzik <3
  • dziekujemy-za-wspanialy-dar-💚.jpg

    Dziękujemy za wspaniały dar 💚

    Dzisiaj chcemy podzielić się z Wami niezwykłą wiadomością! Otóż nasi podopieczni otrzymali od firmy @Medkar 💖 💖 💖 niesamowity dar serca - koncentrator tlenu!!!!! To jest gest niezwykły, który pomoże nam walczyć o życie ślepków z niewydolnością oddechową w domach tymczasowych. Dotąd konieczność tlenoterapii skazywała ratowane przez nas koty na pobyt w szpitalu. Wiemy wszyscy, że czasem jest on niezbędny, ale też z jakim stresem się wiążę i że jest ostatecznością! Jesteśmy przeszczęśliwi, bardzo wzruszeni i wdzięczni!!!!!! Dziękujemy najserdeczniej na świecie cudownej ekipie Medkaru!!!!! Jesteście niesamowici!!!!!!💛💛💛
  • paczka-dla-slepaczka-motyl-myszowski.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Motyl Myszowski

    Motylem byłem, ale przytyłem!" 😸 W niedzielny wieczór buziaki przesyła Wam Motyl Myszowski! 😽 Kiedy mały Motylek do nas przyfrunął, okazało się, że razem z nim przyfrunął jego wielki problem. Niezależnie od tego, ile Motylek jadł, nie przybierał na wadze. Szybko zdiagnozowaliśmy u niego problem z przyswajaniem pokarmu. Leczenie (w tym kuracja witaminą B12 i specjalna dieta) trwało długo, ale dziś Motyl może z dumą pochwalić się nowymi zdobytymi kilogramami, które uczyniły go zawodnikiem wagi już nie-motylej 😸 Zresztą sami zobaczcie jego metamorfozę w komentarzu pod postem! 🙂 Wszystkie te wspaniałe wieści oznaczają, że Pan Myszowski jest już gotów, by wyfrunąć do swojego kochającego domku 🙂 Motyl prosi więc, żebyście mówili o nim same dobre rzeczy dobrym ludziom! ❤ Tymczasem zaprasza na swoją zbiórkę i ściska Was ciepło 😽
  • kociaczki-po-operacjach.jpg

    Kociaczki po operacjach

    Paczacze kochani, dzisiejszą szarugę chcemy Wam rozświetlić naszym cudownym lampkowym duetem! To Hipisek ❤ i Ziggy ❤, którzy przedwczoraj przeszli operacje i już znaleźli siły by przesłać Wam pozdrowienia :) Paczą na świat sercem i wzruszają na każdym kroku. Naprawdę pilnie dbają byśmy się nic, a nic nie martwili!!! Niesamowicie słodkie z nich łobuziaki ☀️ Nawet Hipisek, który, jak się okazało, ma ułamany fragment kości łokciowej nie okazuje bólu i nie traci zapału do szaleństw! Życzymy wszystkim pogody ducha, mimo wszystko!!!💛 -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Hipiska i Ziggey'ego" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy z całych sił!!!!!!!!❤ Hipis ❤ i Ziggy ❤
  • plusia-umarla-🖤-penny-black.jpg

    Plusia umarła 🖤

    Nasza Plusia 🖤 wczoraj zgasła w szpitalu. Rozpacz nas poraziła. Koteńko ukochana, jesteś w sercu, w pamięci! Jesteś w japaczowej rodzinie, niestety nie tak, jak to wymarzyliśmy:(
  • wiadomosci-od-jaskierka.jpg

    Wiadomości od Jaskierka

    Paczacze Drodzy, dzisiaj kilka słów z domu tymczasowego naszego schorowanego, ślepego staruszka Jaskra <3. Niestety nie są to wiadomości optymistyczne :( "Ech, ciągle się zbieram by napisać o Jaskrze ❤ i czekam na jakieś dobre wieści. Niestety one nie nadejdą:( Jaskier ma chłoniaka. W ubiegłą sobotę pobralismy kolejne próbki że wszystkich węzłów chłonnych i wysłano je do Niemiec, do Idexxu czyli laboratorium, które najlepiej analizuje takie rzeczy. Wynik cytologii potwierdza chłoniaka, co niestety dla wetów było oczywiste od początku, bo stan kliniczny (potwornie powiększone wszystkie węzły chłonne, anemia, wyniszczenie) kocurka na to właśnie wskazywał. By rozpoznać jaki to chłoniak trzeba wysłać cały wycinek węzła, a to wiąże się z narkozą. Nie wiem czy się na to zdecydujemy, bo stan Jaskra nie jest dobry:( Rodzaj chłoniaka miałby nam powiedzieć jaki lek (chemia w tabletkach) mógłby nasz ślepek dostać. Próbuję się dodzwonić do wetki prowadzącej, by ustalić dalszy plan. Póki co jest Jaskierek na dawkach onkologicznych sterydu. Niestety nowotwór zaatakował już nerki, a steryd dodatkowo je obciąża, ale jest konieczny. Widzę, że jest coraz gorzej :(. Chciałabym bardzo dać naszemu staruszkowi jeszcze troszkę radości i dobrego życia. Kiepsko mi to idzie, bo On i tak woli swoją miejscówkę pod fotelem i święty spokój. Pocieszam się, że choć tyle mogę mu teraz dać i że to i tak lepsze niż bezdomność. Staram się przyjąć jego perspektywę i się nie zamartwiać - w końcu o jego dobro tu chodzi! Czasem się tulimy, ale On coraz mniej chętnie:( Głaskanie nadal bardzo lubi i reaguje donośnym mruczeniem. To nasze najlepsze momenty. Proszę Was o ciepłe myśli i kciuki. Może jeszcze przyjdą odrobinę lepsze dni? Najważniejsze, że Jaskier nie jest w bólu. Obiecuję, że na to nie pozwolę. No i tak u nas. :( Rastamański kocyk, to jedyne na co Jaskierek wchodzi i na czym się układa, poza podłogą. Może wie, że ten kocyk jest wesoły i własny? Mam nadzieję, że tak." -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Jaskra" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________
  • poznajcie-rozka-💚💚💚.jpg

    Poznajcie Rożka 💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj wita się z Wami nasz niewidomy Rożek <3 Bardzo możliwe, że wkrótce będziemy mogli napisać o nim: niedowidzący Rożek!!! Wczorajsza wizyta u okulistki dała nadzieję na uratowanie widzenia w jednym oczku. 😃 No, więc zakraplamy, zakraplamy i jeszcze raz zakraplamy oczęta! I tulimy, głaszczemy, miziamy - jednym słowem zamęczamy przesłodkiego Rożka. 😉 Przy nim nie sposób utrzymać rąk przy sobie! Czuje się, że uratowała go bardzo dobra kobieta <3 , która nim przekazała malca do nas włożyła wiele serca w jego odratowanie! Teraz kolej na nas, byśmy wygrali walkę o wzrok!!! To się musi udać!!! Najsłodszy Rożek świata😍
  • dzis-dzien-czarnego-kota.jpg

    Dziś dzień czarnego kota

    Mały Hipisek <3 wraz z całą japaczową ekipą śle najlepsze życzenia wszystkim, jakże często niedocenianym, czarnym kotom!!!!!!!!!! 😍💓 Obyśmy zawsze przynosili im szczęście!!!
  • zyczymy-milego-poniedzialku-☺️.jpg

    Życzymy miłego poniedziałku ☺️

    Paczacze Kochani, zastanawiamy się czy poniedziałki dają się lubić. Mamy nadzieję, że dzięki serdecznym uściskom, jakie przesyła Wam dzisiaj nasz mały Ozzy <3 ten poniedziałek będzie dla Was choć trochę fajniejszy!!! Nam ta kochana "lampeczka" bardzo serducha rozświetla!☀️
  • plusia-walczy-o-kazdy-oddech-w-szpitalu.jpg

    Plusia w szpitalu walczy o każdy oddech

    Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla małej Plusi ❤, która od kilku dni walczy o oddech w szpitaliku.
    Z całego serca prosimy Was o pomoc w ratowaniu Plusi!!!!!!!!!!!!! Wspólnymi siłami możemy uczynić niemożliwe możliwym!!!!!!!!! Zrobimy wszystko, by mogła poznać smak beztroskiego kociego dzieciństwa!!!!!!!!! By wreszcie mogła zapomnieć o cierpieniu, głodzie i strachu!!!!!!!!! Każda ciepła myśl i każda złotówka są na wagę życia!!!!!!!!!!
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!
  • poznajcie-demetr.jpg

    Poznajcie Demetr

    Paczacze Drodzy, oto nasza niewidoma Demeter <3 Dotarła do nas kilka dni temu i wreszcie dziś będzie mogła pokazać oczka okuliście! Chwilowo nie przyjmujemy do wiadomości, że wzrok stracony jest na zawsze!!! Koteńka przyjechała do nas z Chojnic, gdzie znaleziono ją wraz z rodzeństwem i kocią mamą. Tylko Demeter udało się przeżyć... :( Koci katar to jeden z najbezwzględniejszych niszczycieli oczu, zwłaszcza u bezdomniaczków. Nieleczony często prowadzi do śmierci :( Teraz Demeter szuka światła w naszym domu tymczasowym, a jej mama zostaje pod opieką dobrych ludzi <3 na miejscu, gdzie oczywiście przejdzie zabieg sterylizacji. Mała ślepka zdaje się chłonąć każdą chwilę życia tak łapczywie, jakby pamiętała, że musi poznać świat za czworo, za stracone rodzeństwo... Jest przemiłą i przesłodką kicią, wręcz przytulanką. ☀️❤️☀️ Poprosimy o mocne kciuki, by wzrok nie okazał się bezpowrotnie stracony!!!!!!!!!!!!
  • lucek-jest-gotowy-by-zamieszkac-ze-swoja-rodzina-💚💚💚.jpg

    Lucek jest gotowy by zamieszkać ze swoją rodziną 💚💚💚

    Kochani, nasz boski Lucek ❤ już gotowy aby zamieszkać ze swoją własną rodziną! Kto pokocha tego szkrabka! Prawie niewidomy Lucek – z piekła i z powrotem Lucek to aniołek. Ale przeszedł piekło. Urodził się w maju, dotarł do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - z końcem lipca. Wystraszony, zabiedzony, z chorymi oczkami i nędzną resztą sierści na ciałku. Był maleńki i wyglądał tak naprawdę bardziej jak kurczak, a nie kot. W naszym domu tymczasowym zaczęła się walka o jego oczy. Na jednym była przepuklina, drugie ze zrostem. Gdy już nam się wydawało, że oszukaliśmy przeznaczenie, to w kilka godzin jednego dnia przyszło zaostrzenie i walka o oczka zaczęła się od nowa. Po kilku dniach nadeszła kolejna nadzieja, że to już, że udało nam się odratować jedno oczko od paskudnych zrostów. Ale niestety, ostatecznie tę walkę przegraliśmy. Lucek oczka ma, ale ze zrostami. Widzi, jak przez mleczną szybę - cienie, ruch, nie potrafi dobrze ocenić odległości. Na szczęście koty niedowidzące i niewidome potrafią stworzyć w pamięci idealną mapę przestrzeni, w której się poruszają, dlatego teraz maluch z rzadka zaliczy baranka o niespodziewaną przeszkodę. W nowym domu trzeba się z tym na początku liczyć, póki nie nauczy się topografii. Gdy wskakuje na łóżko czy wannę, to nie zawsze dobrze ocenia tę odległość i niekiedy zawisa, niezdarnie gramoli się, żeby wspiąć się wyżej. Ale zawsze daje radę! Dzisiaj jest wspaniałym kociakiem, który bawi się, dokazuje, wcina jedzonko aż mu się uszy trzęsą. Apetyt ma taki, że gdy zje swoje, to zawsze robi tournee po miskach pozostałych kotów i dojada resztki. Jest niezwykle miziasty. Gdy wyzdrowiał i zaczął rosnąć, razem z nim rosło też jego futerko. Teraz ma piękną czarną sierść z brązowymi refleksami. Ta sierść jest tak miła, że ma ochotę się go ciągle głaskać. A on to uwielbia. Jest diablo miziasty. Mruczy przy najlżejszym dotknięciu. Mruczy nawet w trakcie badań u weterynarza. Nic więc dziwnego, że rozbraja najtwardsze, najciemniejsze serca. Lucek jest też bardzo przyjazny wobec innych kotów. Nauczył się od nich wszystkiego, co kot powinien wiedzieć: pielęgnowania futerka, przytulania się, korzystania z kuwetki i rozrabiania. Jak każde stworzenie, zasługuje na kochających ludzi, a do tego świetnie się do tego nadaje, bo lubi być w towarzystwie człowieka. Jednak do pełnego szczęścia potrzebuje też drugiego kota – musi przecież z kimś się bawić. Gdy już doszedł do siebie, nadszedł czas, by rozejrzeć się za domem dla niego. Domem bezpiecznym, czyli „niewychodzącym” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Lucek ma teraz 6 miesięcy, w lewym oku ma przepuklinę tęczówki, na obu zrosty trzeciej powieki ze spojówką gałkową, na prawe oko widzi. Jak przez mleczną szybę. Testy FIV/FELV ma ujemne, jest zaszczepiony i ma chip. Bez obaw – niedowidzący kot to nic strasznego. Podaruj Luckowi dom i stwórz mu niebo. Czy nie zasłużył na to? 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • plusia-ma-zapalenie-pluc.jpg

    Plusia ma zapalenie płuc

    Kochani, nasza Plusia ❤ się nie poddaje i walczy o każdy oddech!!! Walczą lekarze weterynarii i my - musi się udać uratować tę kruszynę!!!!!!!!!! Prosimy, bądźcie z nami!!!! Niech Plusia wie, że nie jest i już nigdy nie będzie sama!!!!! Każda złotówka na wagę życia!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Plusi" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy z całego serca za najdrobniejszą nawet pomoc, bo każda jest bezcenna!!!!!! ❤ Wspólnymi siłami możemy działać cuda!!!!!!!
  • swiatowy-dzien-adopcji.jpg

    Światowy dzień adopcji

    Dzisiaj Światowy Dzień Adopcji! Dla nas każda adopcja jest świętem, a dla naszych podopiecznych najszczęśliwszym zakończeniem, tragicznej zazwyczaj, historii bezdomności!!! Dziękujemy i zapraszamy!!! 💛 Spójrz sercem i pokochaj ślepaczka!!!!!!!
  • tulus-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Tuluś po operacji 💚💚💚

    Kochani Paczacze, tydzień zaczniemy optymistycznie!!! Nawet w najtragiczniejszych momentach nie możemy tracić nadziei, co udowodnił nam maleńki Tuluś <3. Zmiany w obrębie jego oczek groziły infekcją ogólnoustrojową czyli bezpośrednio zagrażały życiu :( W tej sytuacji, pomimo iż malec waży dopiero pół kilograma musieliśmy zdecydować się na operację. Drżeliśmy ze strachu, ale to kocie dziecko nie zamierzało się poddać!!!!!!! W sobotę zoperowany, dziś już zdaje się nie pamiętać o dramacie!!!!!!!!!!!!!!! Koniec z bólem i zakażeniami!!!!!!!!!! Teraz czas rekonwalescjencji i beztroskiego dorastania!!!!!!!! Prosimy o mocne kciuki, by już nic złego nie zagroziło zdrowiu naszego maciupkiego bohatera!!!!!!!!!!!!!! <3 -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Tulusia" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy z całego serca za najdrobniejszą nawet pomoc, bo każda jest bezcenna!!!!!! ❤ Wspólnymi siłami możemy działać cuda!!!!!!!
  • malenka-kicia-w-zlym-stanie.jpg

    Maleńka kicia w złym stanie

    Kochani Paczacze, wczoraj do Warszawy przyjechała ta bieda:( Jest w TDT na 2tygodniowej kwarantannie. Oczywiście już pod naszą opieką. Stan tragiczny i rokowania bardzo ostrożne :( Znalazł ją mały chłopiec💛 na wsi i zaniósł do swej nauczycielki, która ma serce ogromne i jest miejscową ratowniczką. 💛 Ona zwróciła się o pomoc do nas. Zaklinamy los by udało się ją uratować!!!!!!!! Serce pęka 😪 Każda ciepła myśl, każda złotówka na wagę życia!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kotki uratowanej przez chłopca" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy z całego serca za najdrobniejszą nawet pomoc, bo każda jest bezcenna!!!!!! ❤ Wspólnymi siłami możemy działać cuda!!!!!!!
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏-na-pewno.jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏 na pewno

    Kochani, pilnie potrzebujemy transportu z Chojnic do Poznania dla maleństwa z bardzo chorymi oczkami!!!! Jeszcze jest nadzieja, że jest uratujemy!!!! Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!!! tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • juz-jest-kalendarz-na-rok-2021!!!!.jpg

    Już jest kalendarz na rok 2021!!!!

    Kochani!!!! Już jest!!!! Kalendarz Ja Pacze Sercem 2021 Format A3, kreda karton 250 KUP TERAZ 35zł + kw Pomóż nam pomagać ❤ Z ogromną radością zapraszamy Was do zakupu kalendarza, którego bohaterami są koty niewidome i niedowidzące uratowane przez naszą Fundację. Zakup tego kalendarza to bezcenna cegiełka dla kolejnych ślepaczków. Pomoże nam nieść pomoc, odczarowywać ich ciemny świat i wypełniać go pięknymi kolorami zdrowia, bezpieczeństwa i miłości! Wierzymy, że wszystkie dni nadchodzącego roku przyniosą Wam tylko pozytywne emocje i doświadczenia! Wierzymy, że dzięki Wam uda nam się pomagać wszystkim ślepkom w potrzebie!!! Prosimy, zaproście je do domów. Pokażcie wszystkim jakie to wesołe i piękne koty!!! Bo to właśnie jedno z zadań tego projektu 🙂 Kochajmy ślepaczki!!!!!!!! Ten kalendarz nie powstałby, gdyby nie pomoc przyjaciół ❤ Dziękujemy: za fotografie ich autorkom i autorom ❤ - Ewie Koba, Michalinie Woźniak, Monice Małek, Agacie Semeniuk, Jarkowi Grabek, Błażejowi Kopera, Matowi Niezgodzie; Kalendarze 35zł w opcji KUP TERAZ + koszta wysyłki (13zł kurier in-post, 11,50zł paczkomat) Po deklaracji zakupu prosimy o wpłatę kwoty wraz z kosztami przesyłki na konto fundacji. "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym Poznań 36175000120000000035415998 BNP Paribas tytuł wpłaty "darowizna dla Ślepaczków"
  • sunny-po-operacji.jpg

    Sunny po operacji

    Kochani Paczacze, nasz malutki Sunny <3 musiał przejść zabieg usunięcia oczka w trybie pilnym :( Na szczęście wszystko poszło znakomicie, a kotulec czuje się świetnie!!!☀️ Oto krótka relacja tymczasowej opiekunki: "Nasza lampeczka Sunny czuje się bardzo dobrze po wczorajszej enukleacji. Zabieg poszedł sprawnie, bardzo szybko do mnie zadzwonili, że się wybudził i mam go zabierać, bo robi rozpierduchę w szpitaliku ;) 😂 Po powrocie zero regeneracji, tylko bicie rodzeństwa i awantury o jedzenie. Jeszcze żaden kot u mnie po enukleacji tak szybko nie doszedł do siebie! Bardzo się cieszę, że już mamy to za sobą!" Gdyby ktoś zechciał wesprzeć Sunny'ego bylibyśmy niezmiernie zobowiązani!!!!!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Sunny'ego" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy i ściskamy jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!💛 Sunny <3 śle uściski i życzy wszystkim chorym, by udało się wracać do zdrowia tak szybko, jak jemu!!!!!!!!!!!!!!! Uważajcie na siebie 💛!
  • paczka-dla-slepaczka-orfeusz.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Orfeusz

    Nasze dzielne małe bóstwo Orfeusz jest już po operacji usunięcia oczka! Dziękujemy za wszystkie kciuki ❤ Złe chwile już za nim, teraz przystojniak rozgląda się swoim pięknym okiem za kochającym domkiem 😽🏡 W międzyczasie uśmiechamy się z Orfeuszkiem o wsparcie w karmieniu łakomczuszka! Każdy kto opiekował się kiedyś kociakiem z doświadczeniem głodu wie, o jakim apetycie tu mowa! 😉 ❤ Poniżej zaproszenie na zbiórkę maluszka i kilka słów o jego historii z happy endem:
  • dlaczego-nikt-nie-zapyta-o-marika-🵺.jpg

    Dlaczego nikt nie zapyta o Marika 🥺

    Kochani Paczacze, dzisiaj przypominamy Wam Marika ❤, który nieustannie czeka na dom. Czy ktoś go wreszcie wypatrzy??? Dostaniesz bzika na punkcie Marika! Gdy się pomyśli, ile ten młody kociak przeszedł – zarówno dosłownie, jak i w przenośni, to aż dziw bierze, że jest taki wesoły i zabawny. Marik przybył do nas z odległej cześci Ukrainy. Sprowadzanie kotów zza granicy nie jest naszym kaprysem, lecz koniecznością. Chore zwierzęta nie mają tam większych szans na wyzdrowienie z powodu braku pieniędzy. Dlatego też ludzie dobrej woli na miejscu nawiązali kontakt z nami w Polsce i porosili o pomoc dla swojego podopiecznego z chorym okiem. Marik spędził więc w podróży parę długich dni i nocy, po których trafił do fundacji Ja Pacze Sercem. Tutaj wyszedł z klatki nieco zmęczony i zagubiony, ale całkowicie przyjazny i ufny młodzieniec. Z dogadaniem się nie było problemów, bo Marik wspaniale posługuje się międzynarodowym językiem miziowym. Powiedział nam w nim, że gdy zachorował, nie było komu go leczyć, dlatego właśnie trafił do nas z zagrożeniem utraty oka. Znał wcześniej ludzi, ale nie wiedział, że można się do nich przytulić albo spać z nimi w nocy. Tego nauczył się dopiero w naszej fundacji. W pierwszych dniach sypiał na podłodze. Wiódł więc życie surowe i był zdany na siebie. Na szczęście został w porę znaleziony i wysłany do nas. W Polsce, dzięki wsparciu przyjaciół ślepaczków, udało się wyleczyć oko, choć pozostało delkatnie mętne i trzeba je nawilżać kroplami z kwasem hialuronowym. Na szczęście u nas okazało się też, że Marik jest nosicielem FIV. Ten wirus nie przenosi się na ludzi ani inne zwierzęta, atakuje tylko koty i powoduje spadek odporności. Koty zaś zarażają się nim tylko podczas walki do krwi, albo kopulacji. Marik po pierwsze jest łagody i przyjazny, a więc walka nie wchodzi w grę, po drugie jest wysterylizowany, druga droga zarażania w związku z tym też odpada. W naszym domu tymczasowym mieszka z kotami niezarażonymi i wszyscy mają się dobrze. Jednak w krajach o mniejszej świadomości, do niedawna także w Polsce, koty z FIV były najczęściej automatycznie pozbawiane życia. FIV to nie wyrok – ani dla kota, ani dla stada, ani dla opiekuna. O takiego kota trzeba dbać, ale czy o zdrowego nie trzeba? Marik w każdym razie nie wie o swoim FIVie, jest pełnym energii, ciekawskim i coraz bardziej rozmruczanym kociakiem. Lubi sobie podjeść, co nie dziwi, biorąc pod uwagę to, że całe życie był głodny, i zrobił się już z niego mały pulpecik. Gdy szaleje, to na całego, a gdy się zmęczy to pada bezwładnie tam, gdzie go zmęczenie chwyci. Kiedy nie bawi się z innymi kotami, uprawia zapasy z dywanikiem. Zabawnie jest obserwować go biegającego po domu, bo nigdy nie wyrabia się na zakrętach. Błogo jest czuć, że się przytula i mruczy, wiedząc, że nigdy dotąd nie zaznał czułości. Serce rośnie, widząc, jak coraz bardzie ufa człowiekowi i ogląda się na nas w nowym miejscu, w poszukiwaniu poczucia bezpieczeństwa. Ciężko nam tylko chwilami, bo zastanawiamy się, czy Marik znajdzie swojego człowieka nie na tymczas, ale na zawsze. To stało się szybko – dostalismy bzika na punkcie Marika i teraz pragniemy dla niego równie zbzikowanej osoby, co my. Marik ma 1 rok, jest odrobaczony, zaszczepiony, wysterylizowany, test FIP ujemny, FIV dodatni. Lubi inne koty, coraz bardziej wierzy w człowieka. Szukamy dla Marika domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Jednak z kocią wolierą albo możliwością wyjścia na spacer na szelkach, które zna i ogarnia. Marik jest młodym i inteligentnym kotem, którego energia oraz ciekawość świata aż „roznosi” w domu, dlatego potrzebuje spacerów. Weź Marika pod swój dach i nie bój się dostać na jego punkcie bzika! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • zawsze-bedziemy-was-kochac-💚💚💚.jpg

    Zawsze będziemy Was kochać 💚💚💚

    Na zawsze w naszych sercach 🖤🖤🖤
  • poznajcie-sabinke💚.jpg

    Poznajcie Sabinkę💚

    Kochani Paczacze, wczoraj dotała do naszego domu tymczasowego Sabinka ❤ z Augustowa. Zaczynamy walkę o ratowanie wzroku i oczek!!! To duże wyzwanie, ale też wielkie szczęście zajmować się tą słodką, malusią istotką! Bezdomność pozostawi swoje ślady na pewno, ale Sabinka jest tak dzielna, że na pewno zrobi wszystko by wyzdrowieć!!!! Może przyjdzie jej oglądać świat wyłącznie sercem, ale najważniejsze jest co będzie mogła zobaczyć. Dzięki Wam, Przyjaciele💛, możemy zrobić wszystko, by jej świat był już zawsze bezpieczny i przepełniony radością; by na zawsze mogła pożegnać strach, ból i głód!!!!! Dziękujemy z całego serca i jak zawsze, bezczelnie prosimy o więcej!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tyt dla Sabinki" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Sabina😍
  • lucjusz-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Lucjusz wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Kochani, dzisiaj ogłaszamy cudnego Lucjusza ❤, który szuka domu!!!! Kto chce zostać przyjacielem wesołego Diabełka? Lucjusz to półroczny psotnik. Ananas, szałaput, nicpoń i ladaco. Kotek z ADHD. Wszędzie biegiem, w końcu tyle jest do zobaczenia! Tyle do spsocenia! Trzeba sprawdzić pranie, zmywanie, zapasy w szafkach, zamordować odkurzacz. Jeśli gdzieś można wleźć, to Lucek na pewno tam się wpakuje. Jeśli nie, też tam wlezie. Gdzie diabeł nie może, tam swojego młodszego pomocnika pośle ;) Lucjusz to wulkan energii, ale też morze miłości do ludzi i kotów. Kocha inne koty, ale powinien zamieszkać z takim, którego nie przytłoczy jego energia. Nie nadaje się na jedynaka. Chętnie zamieszka z innym, młodym łotrem w celu wspólnego łobuzowania, lub z przyszywaną, nieco starszą (ok.9 miesięczną) siostrą z domu tymczasowego- Brygidą, która go wychowała i umie spacyfikować, kiedy trzeba. Brygida jest mistrzynią leżenia na plecach i posiada tajemniczy uśmiech kota z Alicji w krainie czarów ;) Ze względu na jego niepohamowaną energię, nie powinien zamieszkać z malutkim dzieckiem lub zwierzakiem- seniorem. Niestety, Luś cierpi na chorobę lokomocyjną i bardzo nie lubi jeździć autem, dlatego nie będzie mógł podróżować ze swoimi ludźmi. Jest wykastrowany, zdrowy, testy Felv/Fiv ujemne, zapowiada się na dorodnego kocura. Kontakt: skibkka@gmail.com tel.506141444
  • clyde-szuka-kochajacej-rodziny-💚💚💚.jpg

    Clyde szuka kochającej rodziny 💚💚💚

    Paczacze kochani, nadeszła już pora aby nasz boski Clyde ❤ rozpoczął poszukiwania własnego domu!!!!! Kto pokocha tego rozkosznego burasia? Bang bang, jestem Clyde! Jestem postrachem gumek do włosów i nie straszny mi odkurzacz. Ha! Niczego się nie boję i zaraz coś nabroję! Taki jest teraz, ale cofnijmy się o parę tygodni... Clyde nie był taki odważny i przebojowy. Umierał z głodu i cierpiał z powodu bolących oczu. To dlatego, że jego „opiekun” zapomniał go karmić. Razem z nim kilkanaście innych kotów. Jednak w najgorszym stanie, szczególnie jeśli chodzi o stan oczu, było rodzeństwo Bonny i Clyde. To z powodu chorych oczu i zagrożeniu wzroku maluchy trafiły pod opiekę naszej fundacji – Ja Pacze Sercem. Kilka tygodni zajęło naszym wolontariuszom doprowadzenie ich do zdrowia. Dopiero u nas dowiedziały się, jak to jest nie czuć głodu. Dzięki czułej opiece i pomocy weterynarza, Clyde jest teraz energicznym, wesołym kociakiem, który nie boi się niczego. Rozpiera go energia, lubi się bawić i jeść, ale najbardziej lubi być jak najbliżej człowieka. Czułości i przytulanki to jego broń. Nikt nie potrafi mu się oprzeć. Mruczeniem pokona każdego. Od kilku dni Clyde jest już zupełnie zdrowy. Nadszedł więc czas, by znaleźć mu nowy dom, tym razem taki, w którym będzie bezpieczny. Ponieważ szuka przygód, dlatego powinien trafić do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Maluch ma 4 miesiące, jest zaszczepiony testy FIV/Felv ma ujemne. Twój opór nie ma sensu – podaruj Clydowi dom i poddaj się jego miłości! 502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • kolejne-maluszki-z-japaczami-🧱🧱🧱.jpg

    Kolejne maluszki z japaczami 🧡🧡🧡

    Paczacze Kochani, właśnie pędzą do nas z Pucka dwa maleństwa, którym koci katar zdążył już mocno zniszczyć oczka :( Kobieta o wielkim sercu <3 znalazła całą przerażoną, kocią rodzinkę w krzakach. Zaopiekowała się tymi, których oczy nie ucierpiały, a o pomoc dla tej dwójki zwróciła się do nas. Maleństwa są mocno wystraszone, ale to nic dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę miejsce, w którym się urodziły i chowały. Mamy nadzieję, że nie jest za późno by uratować oczka!!!! Wizyta u okulisty już umówiona, dom tymczasowy czeka, a wolontariuszka z nadmorskimi kociakami na pokładzie wkrótce będzie dojeżdżać na miejsce czyli do Wrocławia. Prosimy o kciuki mooocne, kochani!!!!!!!!!!! Każdy kolejny dzień życia tych szkrabów musi być już tylko lepszy!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo się o to postaramy!!!!!!!!!!!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociąt z Pucka" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy jak szaleni!!!!!!❤ Nasze Pucki z Pucka <3
  • poznajcie-oto-nala.jpg

    Poznajcie oto Nala

    Paczacze Drodzy, mamy dla Was promyk radości, o którą tak strasznie trudno ostatnio:( Ulice Sieradza, na rzecz naszego domu tymczasowego, opuściła cudna, bezoka koteńka, Nala ❤ Przed małą jeszcze cała profilaktyka i operacja wyczyszczenia oraz zaszycia oczodołów, ale już możemy być o nią spokojni!!! To żywe srebro ze złotym serduszkiem.☀️ Ku pokrzepieniu serc - zarażająca optymizmem, pomimo wszystko, Nala. 😍 Tylko takich zarażeń Wam życzymy, kochani!!!!!!!!💛
  • metamorfozy-gwiazd-motyl.jpg

    Metamorfozy gwiazd: Motyl

    Kocurek szuka domu 😁
  • niewidoma-afrodyta.jpg

    Niewidoma Afrodyta

    Paczacze Drodzy, wczoraj przybyła do nas w trybie pilnym niewidoma koteńka z Opola. Dzisiaj już pędzimy z nią do okulisty, choć nadzieje na uratowanie wzroku są niewielkie :(. Zrobimy co w naszej mocy!!!!!! Od wczoraj Afrodyta ❤ pozbywa się licznych lokatorów zewnętrznych i wewnętrznych. Wkrótce dołączy do reszty tymczasików i rezydentów w swoim DT:) Afrodyta jest przylepą nad przylepy - mały kłębek miłości!!!!☀️ Mamy nadzieję, że będziemy mogli przekazywać Wam o niej same dobre wiadomości!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Afrodyty" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy jak szaleni!!!!!!❤ Nasza Afrodyta 😍
  • paczka-dla-slepaczka-kocieta-z-rowu.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Kocięta z rowu

    Nasze przedszkolaki grzeją pupy na ciepłych kaloryferkach i zapraszają Was na swoją zbiórkę:
    W ślepaczkowym przedszkolu błogość i mruczenie 😺😽😺 Dzieciaki są zachwycone pierwszą jesienią w swoim życiu! A jak u Was? Równie przytulnie? 🍁🎃🍂

     

  • slepaczki-dziekuja-💚😘.jpg

    Ślepaczki dziękują 💚😘

    Paczacze! Cudowna ekipa z Black Cat Beauty & Spa ❤ z okazji swoich 4 urodzin zorganizowała zbiórkę karmy dla naszych podopiecznych ❤ Dziękujemy całej ekipie i wszystkim darczyńcom!!!!!!!!!!!! ☀️ Jest nam niezwykle miło, że zechcieliście pomóc Ślepaczkom!!!!! Dziękujemy, że potraficie PACZEĆ SERCEM <3
  • oto-tulus💚💚💚[1].jpg

    Oto Tuluś💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasze maleństwo dostało imię Tuluś ❤. Walczy bardzo dzielnie i wierzymy, że już wkrótce będzie mógł zająć się beztroską łobuzerią!!! Póki co: dokarmianie, kroplówki, lekarstewka i krople do oczek. Na to by widział raczej szans nie ma :(, ale najważniejsze jest by żył!!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Tulusia" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Trzymajcie kciuki za dzielnego Tulusia, prosimy!!!!!!!!!💛
  • jeszcze-bezimienne-malenstwo-juz-z-japaczami-💛[1].jpg

    Jeszcze bezimienne maleństwo, już z japaczami 💛

    Paczacze Kochani, wczoraj dotarło do naszego domu tymczasowego niewidome, "butelkowe" maleństwo <3 z Kalisza. Można powiedzieć, że niemal w ostatniej chwili. Walczymy o zdrowie i o oczka!!! Maluś co 3 godziny musi być karmiony, więc dziś jest ze swą opiekunką w pracy. "Śródpiersiowy system dogrzewania" prezentujemy na zdjęciach;) Sprawdza się świetnie, jak zawsze :) Dzisiaj popołudniu maluszka obejrzy lekarz weterynarii, przy tej okazji poznamy płeć. Umaszczenie sugeruje, że to chłopak, ale przecież zdarzają się wyjątki. Najważniejsze by prędko udało się opanować koci katar i uchronić gałki oczne, które już mocno ucierpiały :( Zakraplanie idzie pełną parą!!! Bardzo prosimy Was💛 o moc ciepłych myśli, by wszystko się powiodło!!!!!!!!!!!!!!!!!! Za każde wsparcie będziemy wdzięczni jak szaleni, bo bardzo trudny to czas. Przybywają kolejne kocie biedy, którym staramy się zapewnić wszystko, co potrzebne. A potrzeby czyli rachunki u wetów za ratowanie ślepaczków są wielkie (diagnostyka, leczenie i wiele operacji). Wiemy, że wspólnymi siłami poradzimy sobie ze wszystkim i za to, kochani z całego serca, najmocniej na świecie dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Trzymajcie się i uważajcie na siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla maleństwa" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Maleństwo <3
  • rubi-juz-nie-ma-z-nami🖤🖤🖤.jpg

    Rubi już nie ma z nami🖤🖤🖤

    "Miał być dom, miała być własna rodzina, spokój, którego tak potrzebowałaś, miał być nawet balkon... Tak lubiłaś przebywać na powietrzu... Cieszyliśmy się, że niemożliwe jest w zasięgu ręki. Miło być już tylko pięknie. Skradłaś komuś serce, ale twoje serduszko bić przestało... Nie możemy się pogodzić z takim losem... Złość i poczucie niesprawiedliwości sprawiają że brakuje nam słów by wyrazić jaka byłaś wspaniała, inna. Okrutna diagnoza nowotworu i tragiczny stan nerek nie dał jakichkolwiek złudzeń. Cierpienie i ból choroby już rozproszyły się w twoim małym ciałku. Kto ci będzie teraz grał na skrzypcach Rubi?... Żegnaj wyjątkowa koteńko, żegnaj Rubi 🖤" Rubi najdroższa 🖤, tulimy Cię w naszych sercach i pamięci! Tak strasznie, strasznie nam smutno... Wierzymy, że teraz gra dla Ciebie Paganini.
  • transport-potrzebny-na-cito-trasa-kalisz-lodz.jpg

    Transport potrzebny na cito. Trasa KALISZ-ŁÓDŹ

    PILNE!!! Kochani, bardzo prosimy o pomoc w transporcie!!!!! Kociak musi dotrzeć jak najszybciej do naszego domu tymczasowego w Łodzi!!!! Jeszcze jest szansa by ratować wzrok, ale trzeba działać natychmiast!!!!! Będziemy wdzięczni za każde udostępnienie!!!💛 tel. 500383928
  • poznajcie-oto-czarus-i-odis.jpg

    Poznajcie: oto Czaruś i Odiś

    Paczacze Kochani, wspaniałej i bezpiecznej soboty życzą Wam Czaruś ❤ i Odiś ❤, którzy przyjechali do nas ze Schroniska w Kiczarowie ❤. Obaj niedowidzą na skutek smutnej roboty kociego kataru. U Czarusia są zrosty trzeciej powieki ze spojówkami powiekowymi, u obu zbliznowacenia na gałkach ocznych. Odkąd mogą swobodnie biegać i szaleć w domu tymczasowym zdają się mieć w uroczych noskach kłopoty ze wzrokiem!😉😎 Łapią życie pełnymi łapkami, ostatnio doszło nawet do próby pożarcia piesa! ☺ Na szczęście udaremnionej!😉 Oto nasi dwaj bohaterowie 😍
  • cudowna-dixie-marzy-o-swoim-domku-💚💚💚.jpg

    Cudowna Dixie marzy o swoim domku 💚💚💚

    Paczacze, poszukiwana cudowna rodzina, która pokocha naszą Dixie ❤ Niedowidząca Dixie nie musi już kryć się w mysiej dziurze Tam, gdzie się urodziła, poznała dobrze strach. Na wsi niepełnosprawny kot jest ofiarą i jeśli nie poradzi sobie sam, to nikt mu nie pomoże. Dixie straciła częściowo wzrok przez wirus kociego kataru. I nie dość, że coraz gorzej widziała, to jeszcze cierpiała z powodu bólu. Świat stawał się dla niej zagrożeniem, musiała się kryć, żeby jakieś zwierzę, samochód albo człowiek nie zrobił jej krzywdy. I bardziej się kryła, tym było gorzej, bo tym miała mniejsze szanse na zjedzenie czegoś. W ten sposób fatalne koło się zamykało - im była bardziej głodna, tym mocniej wycieńczona i tym bardziej chora. W tej ciężkiej sytuacji ktoś się jednak pochylił nad małą myszką i zawiadomił o niej naszą fundację Ja Pacze Sercem. Tylko dzięki temu, Dixie pozostała przy życiu. A gdy dotarła do domu tymczasowego, szybko zrozumiała, że jest w dobrych rękach i nie musi się już więcej bać. Zdołaliśmy pokonać chorobę i Dixie jest teraz zdrową, rozkoszną i pełną energii 3-miesięczną łobuziarą. Zaczepia, urządza gonitwy i bawi się z innymi kotami. I to tak, że nikt by się nie domyślił, że mała widzi tylko na jedno oko, a to też nie całkiem. Ani myśli kryć się mysiej dziurze. Co to to nie! Teraz świat należy do niej. Odzyskała życie, zdrowie i radość. Niedowidzi? A komu to przeszkadza? Jakoś zawsze trafia za swoja opiekunka i jest zawsze tam gdzie ona, niezależnie od tego, czy ta smaży kotlety, kąpie się, czyta czy śpi. I tak z małej wystraszonej myszki Dixie zrobiiła się wesołym kociakiem i to wiernym jak pies. Jest zawsze tam, gdzie jej człowiek. Choć wydaje się rozumieć też to, że jej tymczasowa opiekunka musi wychodzić do pracy i wtedy spokojnie na nią czeka. Nie wiemy jak to się dzieje, ale często zwierzęta wyciągnięte z najbardziej podłych warunków, pokazują nam najpiękniejsze oblicze życia. Taka właśnie jest Dixie. Ponieważ mała jest już zdrowa, czas na to, by ktoś inny cieszył się jej bezwarunkowa miłością i nieustającym szczęściem. Dixie szuka domu – oczywiście „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Ma 3 miesiące, jest zaszczepiona, testy FIV/FELV ma ujemne. Potrzebuje swojego człowieka, by go wiernie kochać. Nie siedź jak mysz pod miotłą, podaruj małej Dixie dom! 502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • metamorfozy-gwiazd-ciastek.jpg

    Metamorfozy gwiazd: Ciastek

    Z cyklu metamorfozy gwiazd - Ciastek ❤ Nadal czeka na własny dom...
  • kto-pokocha-lilith-.jpg

    Kto pokocha Lilith???

    Kochani, nasza słodka Lilith ❤ marzy aby zamieszkać ze swoją własną rodziną. Lilith ochroni Cię przed demonem chandry Sama mierzyła się z różnymi siłami zła: bólem, chorobą, głodem i strachem. Raz czuła już nawet oddech śmierci na karku. Zaznała wszelkiego zła, które jest udziałem bezbronnych kocich dzieci, które przychodzą na świat niechciane. Z całym tym złem wygrała. Zło pozostawiło na jej cele tylko jedną pamiątkę – lekka mgiełkę na prawym oczku. Na szczęście mała widzi na oba oczka i jest zupełnie zdrowa, ale jest doświadczoną wojowniczką i wie, jak walczyć i wygrywać z najgorszym. A teraz sama jest demonem, ale zabawy i radości. Bawi się jak opętana, jakby chciała odrobić utracony czas. Jednak nawet podczas największych szaleństw zawsze ma na oku swojego niewidomego braciszka którym się opiekuje z oddaniem, którego nikt nie spodziewałby się po takim maluszku. Ponieważ malutka demoniczka Lilith jest już całkiem zdrowa i pełna dobrej energii, rozgląda się za domem dla siebie. Teraz jest pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem, ale na naszych wolontariuszy czekają kolejne istnienia, które potrzebują ratunku. Lilith ma ma ok 3 miesięcy, jest zaszczepiona, ma chip, testy FUV/FELV ujemne. Widzi na oba oczka i lekka mgiełka na prawym tylko dodaje jej uroku, ale na pewno w niczym nie przeszkadza. Ponieważ jest bardzo energiczna, wymaga domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem – żeby jej żadne licho nie porwało. Powinna też mieć w nowym domu kompanów do zabawy. Podaruj Lilith kochający dom, a żadna chandra nie będzie Ci straszna. Lilith przegoni ją na cztery wiatry! 502 775 137 Darassekk@gmail.com
  • z-kotkow-zrobily-sie-lampeczki-☺️.jpg

    Z kotków zrobiły się lampeczki ☺️

    Kochani Paczacze, dzisiejszy deszczowy dzień postanowiły Wam rozświetlić nasze lampeczki: Żywia ❤ i Weles ❤. Nasze słodkie rodzeństwo straciło oczka, ale zyskało możliwość życia bez bólu, a to przecież najważniejsze!!!!!!!! Bylibyśmy bardzo wdzięczni jeśli zechcielibyście dorzucić monetę na pokrycie kosztów operacji tego przedzielnego "dwupaku" .☺ Bardzo, bardzo ślepaczki Was potrzebują!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!! Bez Was nasze ratownictwo nie byłoby możliwe!!!!!!💛💛💛 -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Żywii i Welesa" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Nasze lampki 😍
  • piekna-rubi-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Piękna Rubi wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Kochani, nasza obłędna Rubinka ❤ szuka swojego domu, który pokocha na zawsze!!!!! Kto puści niewidomej Rubi Rubinsteina? Rubi nie widzi, ale ma melodię do słuchania. Najbardziej ceni muzykę skrzypcową, jednak wszystko jeszcze przed nią. Może trafi na melomana takiego jak ona? Rubi „znalazła się” nie wiadomo skąd w ogródku starszej pani. Malutka, wychudzona kotka szybko zaskarbiła sobie jej miłość, niestety stan zdrowia pani nie pozwala jej na opiekowanie się zwierzęciem. Rubi zresztą także jest już starszą panią - lekarz ocenił, że ma ponad 10 lat. Ma też dystyngowany sposób bycia, a to ze względu na wiek, ślepotę oraz sztywne stawy. Wzrok straciła wskutek wysokiego ciśnienia tętniczego, swobodę ruchu z powodu zwyrodnienia bioder, a dom najprawdopodobniej z powodu wieku. Dom mieć musiała, bo jest przyjazną, kochającą człowieka istotą. Z tego powodu wszyscy myśleli, że się po prostu zgubiła, dlatego pomocni ludzie dali ogłoszenia w lokalnej prasie i radiu, ale niestety - nikt się po nią nie zgłosił. Egzystuje sobie spokojnie, nie wspina się na meble ani wysokie miejsca, no może poza kanapą, na którą wdrapuje się przednimi łapkami. Schodzi tylko do miseczek i kuwety. Jej dwie największe pasje to – jak już wspomnieliśmy – muzyka oraz pieszczoty. Obecność innych kotów stresuje ją i nie dziwimy się temu, bo nie ma przecież jak się przed nimi obronić ani uciec. Jest drobniutka i delikatna. Rubi wymaga podawania leków na nadciśnienie oraz stawy i nie stanowi to żadnego problemu, szczególnie jeśli serwuje się je w surowym mięsie. Śmietanką też nie pogardzi. Poza tym jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Teraz przebywa pod opieką fundacji Ja Pacze Sercem, ale szukamy dla niej spokojnego opiekuna i bezpiecznego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Kochasz muzykę? Pokochaj Rubi i puść jej Rubinseina! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-isie.jpg

    Poznajcie Isię

    Paczacze kochani, maleńka Isia ❤ przesyła buziaki, a my cieszymy się, że wreszcie ma na to siły! Isia przyjechała do nas ze Schroniska w Opolu (bardzo dziękujemy za współpracę ❤). Ma zniszczone oczka - jedno po perforacji, już bez ciała szklistego, a drugie z dużym ubytkiem rogówki. :( Na operację jest jeszcze za wcześnie, ponieważ mała waży ledwie 0.5 kg. Gdy jej stan się ustabilizuje i waga wzrośnie, odbędą się zabiegi. Teraz czas na naukę jedzenia i psocenia 😉 Wiele strachu napędziła nam maleńka chorując. Na szczęście już jest zdecydowanie lepiej i wiemy, że za stan kici odpowiedzialne było straszne zarobaczenie. Przez moment obawialiśmy się nawet, że to panleukopenia. Codzienne kroplówki, leki i dokarmianie butlą wreszcie przynoszą efekty i Isia nieśmiało zabiera się za beztroskie życie!☀️ A my pozwalamy sobie zwrócić się z prośbą o pomoc, ponieważ leczenie nawet tak małej istotki pochłania bardzo duże kwoty:( Naprawdę każda złotówka jest na wagę wzroku, a nawet życia!!!!!! -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Isi" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Dziękujemy jak szaleni!!!!!!❤ Isia 💛
  • jaskier-jest-bardzo-chory-🵺.jpg

    Jaskier jest bardzo chory 🥺

    Kochani Paczacze, niedawno trafił do nas z przechowalni gminnej w Czerwonaku niewidomy, schorowany staruszek, Jaskier ❤ Niestety nie mamy dobrych wieści 😔 Od początku obawialiśmy się, że Jaskier 💛 cierpi na chłoniaka. Anemia, ogromne jak mirabelki węzły podrzuchwowe - to było wiadomo. Niestety opuchnięte są również ślinianki, bo bardzo duże węzły utrudniają odpływ śliny. Co gorsza, podczas badania okazało się, że wielkie są wszystkie węzły jakie kot posiada. Obraz nerek też fatalny. Na wyniki badań krwi czekamy. Wiemy już, że szpik troszkę regeneruje (poziom retikulocytow zbadano na miejscu). W środę będą zrobione zdjęcia RTG, by sprawdzić czy płuca są czyste. Poznamy termin biopsji. Musimy skonsultować Jaskierka z onkologiem. Wszystko wskazuje na to, że pozostaje nam tylko opieka paliatywna :( Oczywiście zawalczymy na tyle, na ile Jaskier będzie sobie tego życzył! Pobranie krwi wymagało udziału 3 osób oraz rękawic. Jaskier walczył i krzyczał. Do USG wystarczyły już 2 osoby, a resztę wizyty spędził leżąc spokojnie na stole. Mimo wszystko wierzymy, że jeszcze dobry czas przed Jaskierkiem. To bardzo dzielny kocur. I niezwykle przyjacielski 💛 Jest wykastrowany, bezbłędnie trafia do kuwety i oczywiście do tymczasowej opiekunki 😉 Na pewno kiedyś miał swój dom. Apetyt nasz ślepek ma wielki i to nas cieszy szalenie!!!☀️ Zjada tylko mokrą karmę, ale to oczywiście lepiej. Jest dumnym posiadaczem dwóch zębów i niewidzących oczek, którymi musimy się zająć. Obyśmy tylko takie problemy mieli!!!! Na teraz mamy steryd i antybiotyk. Prosimy Was, przyjaciele o najcieplejsze myśli i kciuki mooocne!!!!!!!! Jeśli ktoś z Was w tych ciężkich czasach może podzielić się z Jaskierkiem chocby drobną kwotą będziemy wdzięczni szalenie!!!!!!!! Dziękujemy, ściskamy i obiecujemy zrobić wszystko by Jaskier jeszcze rozkwitł!!!!!!!💛
  • sintra-pobiegla-🖤🖤🖤.jpg

    Sintra pobiegła 🖤🖤🖤

    Nie zdołaliśmy uratować cudownej Sintry 🖤 czułej i bardzo złaknionej miłości ślepinki. Na wszystko było już za późno. 😪 Czasami brakuje sił i oddechu. Zabrakło kochanej Sintrze, a teraz brakuje nam. Sintro kochana, zapłakani i zrozpaczeni utulamy Cię w sercu na zawsze!
  • poznajcie-leonardo[1].jpg

    Poznajcie Leonardo

    Paczacze Drodzy, niedawno dotarła do nas prośba o pomoc dla kota bez oczek, który po trzech latach życia w domowych pieleszach został wyekspediowany na pusty strych, gdzie tylko donoszono mu jedzenie. Podobno stało się tak, ponieważ w rodzinie pojawiło się dziecko. Dlaczego uznano, że w domu jest miejsce tylko dla jednej ukochanej istoty, nie wiemy. Kocur tkwiłby pewnie samotnie na strychu do dziś, gdyby nie dowiedziała się o tym znajoma "opiekunów". Natychmiast się z nami skontaktowała i przedstawiła sytuację. Oczywiście nie zastanawialiśmy się nawet przez moment i sprężyliśmy się bardzo by wziąć pod opiekę tego ociemniałego kota w ciemno. W ciemno, bo przecież nie wiedzieliśmy nic ponad to, że nie ma oczu i baaardzo nas potrzebuje. I tak w naszym domu tymczasowym pojawił się przepiękny, a co ważniejsze, także przemiły Leo ❤ Ufny, pogodny i rozbrajający, po prostu bomba miłości!!!!!☀️ Pomimo wszystko!!! Mamy nadzieję, że jego smutna historia od teraz będzie radośnie słoneczna!!!! Jeszcze tylko musimy przegonić świerzb, który zamieszkał w bialutkich uszkach, zrobić testy FIV/FeLV oraz całą profilaktykę. No i będzie można rozpocząć poszukiwania domu pełną parą!!! Domu niezawodnego, odpowiedzialnego, pełnego miłości i ciepła!!! Jak nie kochać Leo?!!! 💛
  • wiesci-od-sintry.jpg

    Wieści od Sintry

    Kochani, na koniec dnia wieści o naszej Sintrze 💛. Niestety, jak można było się domyślić, nie są dobre :( Dziś zabraliśmy ślepkę ze szpitala na konsultację nefrologiczną. Dołączamy wypis, więc sami możecie przeczytać jaki jest jej stan. "Rokowania ostrożne do złych". Nie składamy broni i walczymy!!! Teraz szpital jest jedynym bezpiecznym miejscem dla niej. Gdy tylko zniknie niewydolność oddechowa zabierzemy Sintrę do domu! Bo Ona jest najważniejsza!!! Zdając sobie sprawę jak ciężki jest jej stan, nie możemy stracić z oczu tego, co najważniejsze. Kotka musi poczuć się bezpieczna, spokojna i kochana!!!! Dlatego pędzimy ze szczegółową diagnostyką, ale też odliczamy czas, by jak najszybciej porwać ją do DT i pozwolić normalnie żyć, wtulać się w człowieka i wylegiwać na łóżku. Nawet jeśli tylko na chwilę... Prosimy o moc i o pomoc, kochani!!!!! ☺ Całym sercem dziękujemy za każde wsparcie dla tej pięknej, niewidomej, zmaltretowanej przez los kocicy !!!!!!!! 💛💛💛 Musi się udać!!!!!!!!!!!!!
  • ciastek-szuka-swojej-rodziny-💚💚💚.jpg

    Ciastek szuka swojej rodziny 💚💚💚

    Kochani! Nasz apetyczny Ciastek ❤ poszukuje swojego domku, własnej rodziny, której osłodzi jesienne smutki!!!!!! Jednooki Ciastek nadgryziony zębem życia Ciastek, jak każde kocie dziecko, był kiedyś malutką słodkim kruszynką. Niestety urodził się w starej ruderze, więc o pełnym brzuszku i czułym dotyku człowieka mógł tylko pomarzyć. A właściwie mógłby, gdyby kiedykolwiek to poznał. Ciastek ze słodkiego kociaka wyrósł na dorosłego słodziaka. Mimo to, wiódł życie pełne goryczy i bólu, bo gdy trafił do naszej fundacji Ja Pacze Sercem nie miał oka oraz kawałka ogona. Ile musiał wycierpieć, bez opieki i jakiejkolwiek pomocy, nie chcemy nawet myśleć. U nas długo dochodził do siebie. Był wynędzniały, miał matowe futro, resztki oka zniszczonego przez koci katar trzeba było oczyścić i zaszyć. Ostatecznie po kilku miesiącach w domu, doszedł do siebie. Od początku był bardzo spragniony ludzkiej czułości. Cały czas jest to dla niego najważniejsze. Do tego stopnia potrzebuje człowieka, że nie może znieść innych kotów w domu. Za człowiekiem za to pójdzie w ogień. Przychodzi na zawołanie, choć częściej bez wołania, łasi się, zagląda przez ramię. Lubi gadać, szczególnie kiedy nie może doczekać się jedzenia albo idzie załatwić poważne sprawy w kuwecie. Ma dużo energii, którą najchętniej uwalnia w zabawie. Lubi przygody, co objawia się w drobnych kuchennych kradzieżach. Słowem, odgryza się życiu jak może za lata niedoli. Teraz Ciastek ma ok 5 lat, jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Czasem łapie lekką infekcję ocalałego oka, ale wtedy wystarczy kilka dni zakraplania i wraca do zdrowia. Potrzebuje swojego własnego człowieka oraz domu „niewychodzącego” zabezpieczonymi oknami i balkonem. Chęć przygód mogłaby skończyć się dla niego tragicznie. Podaruj dom Ciastkowi i przejdź na dietę o wysokim poziomie słodyczy! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • sintra-w-szpitalu.jpg

    Sintra w szpitalu

    Nie, to chyba nie może dziać się naprawdę?!!!😔 Niewidoma Sintra 💛 z niewydolnością nerek, niejedząca samodzielnie trafiła wczoraj do naszego DT. Tuliła się do opiekunki, nawet podjadała ze strzykawki, a my cieszylismy się jak dzieci. Na cito umówiliśmy wizytę u nefrologa na jutro , godz. 14.00. Dziś weta internistę zaniepokoił oddech Sintry. Pobrał krew i zaproponował by kotka została 2 godziny w szpitalu. Już obawiał się podać kroplówkę, ponieważ podejrzewał, że ruszyła anemia, której w schroniskowych wynikach badań jeszcze nie było. Niestety miał rację, Sintra walczy o życie w komorze tlenowej! 😪 Nasza wolontariuszka jest w locie do apteki, by kupić i donieść lek aktywizujący czerwone krwinki. Zaklinamy los by Sintra dożyła jego działania, a na to potrzeba poczekać. Prosimy o Waszą moc!!!!!!!!!!!!! Jest tak niepradopodobnie potrzebna!!!!!

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla "Sintry" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com

  • niewidoma-sinatra-z-palucha.jpg

    Niewidoma Sinatra z Palucha

    Paczacze Drodzy, dzisiaj opuści klatkę Schroniska na Paluchu niewidoma Sintra <3, by dochodzić do siebie w naszym domu tymczasowym. Bardzo prosimy o kciuki i dobrą energię, ponieważ wiemy, że pomimo starań personelu <3 koteczka jest mocno zakatarzona i nie je samodzielnie :( Mamy nadzieję, że wolna od stresu prędko dojdzie do siebie!!!!!!!!!!!!! Zrobimy wszystko by tak się stało!!!!! Najpierw wet internista, a gdy już stan ogólny koty się poprawi popędzimy do okulisty. Sintra <3
  • wafeleka-zabrala-smierc-🖤🖤🖤.jpg

    Wafeleka zabrała śmierć 🖤🖤🖤

    To nie koniec tragicznych wieści od nas:( W miniony weekend straciliśmy małego, przesłodkiego Wafelka 🖤 Czy to możliwe? Niestety tak. 😪 "Nasze złote słoneczko dziś zgasło 🖤🖤🖤 Już miało być pięknie... szczęśliwie życie w nowym domku . Jednak za rogiem czaiła się chytra, przebiegła śmierć. Podstępem wyrwała nam Ciebie z objęć, nie dając szans na równą walkę. Ta cholerna śmieć... Odchodziłeś gdy zachodziło słońce, jednak słońce jutro znów wstanie,a Ty już nigdy nie otworzysz swoich przymglonych , kochających oczek. W naszych sercach na zawsze pozostaniesz wesołym,figlarnym, bardzo familijnym Wafelkiem. Takim Cię zapamiętamy. Do zobaczenia maleńki..." Wafelku 🖤 pozostaniesz w naszych sercach i pamięci. Inaczej nie zdołaliśmy Cię zatrzymać, choć tak bardzo, bardzo chcielibyśmy. 😪
  • amadeusz-🖤🖤🖤.jpg

    Amadeusz 🖤🖤🖤

    Amadeusz 🖤 zmarł. Próby reanimacji nie powiodły się.😪 Biedny, biedny On. Wybacz, że było za późno. Tak Wszyscy chcieliśmy, wierzyliśmy. Kotku nasz, pobiegłaś do słońca i tam się spotkamy!!!!!!!!!!!! Tam wszystko nadrobimy naszą miłością. Przepraszamy i chowamy Cię w naszych japaczowych sercach 🖤🖤🖤 Płaczę, płaczemy . Rozpacz.
  • amadeusz-walczy-o-zycie-😓.jpg

    Amadeusz walczy o życie 😓

    Kochani Paczacze, walczymy o życie niewidomego Amadeusza ❤ Trafił dziś do nas w bardzo ciężkim stanie ze Schroniska. Niewydolność oddechowa, stan nerek fatalny, podejrzenie kłopotów z sercem 😔. W lecznicy powiedziano nam, że dojechaliśmy w ostatniej chwili. Amadeusz walczy w komorze tlenowej. W tej chwili jego stan wyklucza nawet pobranie krwi. Jak tylko się uda, zostaniemy poinformowani. To klinika z całodobową opieką. Dalsza diagnostyka jutro. Teraz najważniejsze by żył!!!! Amadeusz to duży, dzielny kot i wierzymy, że łatwo się nie podda!!!!!! Przesyłajcie moc i trzymajcie kciuki, prosimy!!!!!!! Niech On czuje, że nie jest sam i że jego los już nigdy nie będzie nikomu obojętny!!!!!! Amadeusz 💛 w komorze tlenowej. "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla "Amadeusza" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com
  • martini-odszedl-🖤🖤🖤.jpg

    Martini odszedł 🖤🖤🖤

    Kochani Paczacze, wczorajszy dzień przyniósł morze smutku i połamał nam serca 😪 " Żegnaj mój kochany Martini🖤 Wczoraj stan Martiniego drastycznie się pogorszył. Przestał jeść. Pokazał że to koniec. Poddał się.. Wieczorem zadzwoniła do mnie dr Monika z Ustronia. Wyniki wątrobowe trzykrotnie przekroczone (krew z środy), wysoki mocznik, leukocytoza, poważne problemy ze szpikiem, lecące w dół drastycznie czerwone krwinki. Leki nie zadziałały. Mogłam podać już tylko przeciwbólowe opiatowe jak radziła. Rokowania bardzo złe. Wszystkie podejrzenia śmiertelnie poważne, bez szans. Nie doczekaliśmy jednoznacznej diagnozy, podejrzenia to białaczka szpikowa, ciężkie zapalenie wątroby, fip (niskie albuminy i globuliny), toxoplazmoza. W ciągu tygodnia może dowiemy się więcej ze spływających wyników. Na ten moment wiemy, że był tu kochany i bardzo bardzo to odwzajemniał. Miał przyjaciół kocich i nas. Jego czas zbyt krótki, wypełniały zabawy na balkonie, miekkie koce, pełna miska, troska, miłość, głaskanie. Dziś wszystkie koty pożegnały Martiniego a Kawi czuwał przy nim od wczoraj. Gdy ubierałam się do wyjścia, Martini wstał z posłania i poszedł do przedpokoju, położył się obok transportera. Moje serce jest złamane Przyjacielu ale wiem, że się spotkamy więc czekaj na Moście. 🖤" Na zawsze pozostaniesz w nas, koteńku 🖤
  • maxi-da-s-siebie-maximum-milosci-tylko-daj-mu-kochajacy-domek-💚💚💚.jpg

    Maxi da z siebie maximum miłości, tylko daj mu kochający domek 💚💚💚

    Kochani Paczacze nasz uroczy Maxi ❤ już gotowy by zamieszkać z własną rodziną! Marzeniem byłoby gdyby zamieszkał z braciszkiem Mini, ale nie jest to warunkiem adopcji!

    Maxi z mini pamiątką po złym życiu

    Maxi był mini kociaczkiem, kiedy został znaleziony na terenie ogródków działkowych razem ze swoim jeszcze bardziej mini braciszkiem. Kocięta miały zaledwie10 tygodni. Już takie maluchy miały ostry stan zapalny spojówek i takie rzeczy w oczach, że nie chcemy Wam o tym nawet opowiadać. Boleć je musiało to tak, że wielki chłop by nie mógł wytrzymać, a co dopiero takie okruszki. A jednak, gdy znalazły się w domu tymczasowym naszej fundacji Ja Pacze Sercem, to od razu zaczęły się garnąć do swoich opiekunów i głośno mruczeć. Nie przestawały mruczeć także i po nieprzyjemnych zabiegach. Skąd taki mały kotek może wiedzieć, że zakraplanie, przemywanie, zastrzyki itp. służą jego dobru? To jest zagadka. Ale im więcej leczenia, tym bardziej były wdzięczne swoim „oprawcom”. Po kilku tygodniach Maxi udało się uratować wzrok, jednak złe wspomnienia zostawiły mini znaki na jego oczach – widoczne na zdjęciach zrosty. Poza tym nikt nie powiedziałby, że Maxi był tak bliski śmierci. Jest wesoły, rezolutny i przyjazny. Szaleje i zaprasza inne koty do zabawy. Jest bardzo czuły i opiekuńczy w stosunku do swojego mniejszego braciszka, który stracił jedno oko. Niczego się nie boi i bardzo lubi wodę, dlatego nie opuszcza żadnej kąpieli swoich tymczasowych ludzi. Nawet po tym, jak do niej kiedyś wpadł. Po wieczornym myciu zawsze wie, że czas iść do łóżka spać, przytulić się całym ciałkiem do człowieka i mruczeć mu na dobranoc kocią kołysankę. Teraz jest już zdrowy, czas więc się z nim rozstać. Szukamy mu domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, dla jego bezpieczeństwa. Maxi ma teraz ok. 20 tygodni, jest zaszczepiony i zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Mamy nadzieję, że ta mini pamiątka nie przeszkodzi mu w znalezieniu miłości człowieka. Podaruj mu dom i słuchaj jego mruczenia na dobranoc!

    502 775 137 Darassekk@gmail.com

    Fot. Monika Małek 💛

  • poznajcie-ozzy-ego.jpg

    Poznajcie Ozzy'ego

    Paczacze kochani, wczoraj wieczorem dotarł do naszego domu tymczasowego malutki, niewidomy czarnulek Ozzy <3. Bardzo dziękujemy fantastycznym ludziom ze Schroniska w Kiczarowie <3 za zaangażowanie w szukaniu pomocy dla tego biedulka, za danie mu szansy!!!!!!!!!!!!! Przed małym długa kuracja gałek ocznych, choć są już zniszczone:( Na szczęście wiemy, że pomimo iż jest ociemniały, jego świat będzie miał już teraz wiele radosnych kolorów!!!!!! Zwłaszcza, że w tym malutkim ciałku tkwi najczulsze serduszko, które zjednuje mu wszystkich!!!!!!☀️ Oto pierwsze chwile Ozzy'ego w drodze do weterynarza oraz w pierwszym, zupełnie własnym posłanku 😍🥰
  • slepaczki-dziekuja-💚💚💚[1].jpg

    Ślepaczki dziękują 💚💚💚

    Dzisiaj spieszymy z najlepszymi i najgorętszymi życzeniami dla cudownych Przyjaciół ślepaczków - Zuzanny ❤ i Mateusza❤ Dziękujemy Wam za ogromne i wrażliwe serca, dziękujemy, że jesteście z nami i wreszcie dziekujemy, że w tym najważniejszym, pięknym dniu Ślubu pomyśleliście o kotach, które paczą sercem!!! Jak Wy!!!!!!! To dla nas zaszczyt i ogromną radość, że w pewnym sensie również mogliśmy towarzyszyć Wam w momencie rozpoczęcia nowej drogi życia! Tutaj, w miejscu, w którym wszyscy jesteśmy razem 😃 Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze, kochani!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy za dary zebrane wśród Waszych cudownych gości!!!!!!!💛 Ekipa Ja Pacze Sercem - ta w futerkach i ta bez.
  • tak-tez-mozecie-nam-pomoc.jpg

    Tak też możecie nam pomóc

    ❤ Dzięki Wam kupując dobra wymierne można też rozjaśniać świat kotów niewidomych i niedowidzących!!!
    Za co z całego serca dziękujemy!!!Zachęcamy wszystkich, którzy jeszcze nie zaintalowali Przypominajki, by zechcieli to zrobić
    ☺ Oczywiście najfajniej gdyby przypominała ona o Ja Pacze Sercem 😁💛☀️

     

  • zegnaj-mala-kruszynko-🖤🖤🖤.jpg

    Żegnaj mała kruszynko 🖤🖤🖤

    ,Kochani, dziś nad ranem odeszła nasza maleńka Penny 🖤 Przegrała nierówną walkę z nadostrą postacią panleukopenii 😢 Pomimo wytoczenia wszystkich dział: podania surowicy i wszystkiego, co może pomóc; dogrzewania w inkubatorze; ogromnego zaangażowania tymczasowych opiekunów nie udało się maleńkiej uratować. Wszyscy jesteśmy zrozpaczeni odejściem tej słodkiej koteńki, która nie zdążyła nawet na dobre rozpocząć życia :( Teraz walczymy o pozostałą piątkę kociąt. Musi się udać je ocalić!!!!!!!! Jeszcze nie zachorowały i niech tak zostanie!!!!!!!!!!! Oczywiście dostały już surowicę i dostaną wszystko, czego będą potrzebować. Bardzo prosimy o ciepłeych myśli moc!!!!!!!!! Penny 🖤 mała japaczowa panienko, zostajesz w nas na zawsze.....
  • kardamon-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Kardamon po operacji 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, nasz Kardamonek <3 już po operacji czyli w coraz lepszej formie życzy Wam dobrego poniedziałku!!! Nie wszyscy ten dzień lubimy, ale od tego malca możemy zarażać się optymizmem i polubić nawet Blue Monday☀️

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla  Kardamona'" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków"

     

  • paczka-dla-slepaczka-kociaki-z-rowu-hope-angel-skye-sunny.jpg

    Paczka dla ślepaczka: kociaki z rowu- Hope, Angel, Skye,Sunny

    Jak Wam mija niedziela? W naszym przedszkolu kocie dzieci zjadły kolację, teraz oglądają dobranockę (dziś o ćwierkających ptaszkach) i zaraz powinny pójść spać. Tylko czy te przedszkolaki wyglądają jakby chciały spać? Chyba może być z tym problem... 🙈😸💥😽 Negocjacje trwają, a tymczasem przedszkolaki zapraszają na stronę swojej zbiórki, gdzie możecie poznać ich (niełatwą) historię i wesprzeć zabawką lub ulubionym pasztecikiem: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=ryxiV-XRBD
    Buziaki przesyłają nasze łobuzy - Hope, Angel, Skye i Sunny 😺😸😺😸

     

  • rudolf-jest-gotowy-by-zamieszkac-w-swoim-domu-💚💚💚.jpg

    Rudolf jest gotowy by zamieszkać w swoim domu 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasze złotko Rudolf ❤ gotowy jest już zamieszkać w swoim własnym domu!!!!!!!!! Dramat z jednookim Rudolfem Loventino w roli głównej Wychudzony, z matową sierścią, kleszczami, zdeformowanym prawym okiem i raną zamiast lewego oka – w takim stanie trafił do domu tymczasowego naszej fundacji - Ja Pacze Sercem. Łzy same płynęły do oczu. Po kilku dniach i serii badań okazało się, że to nie wszystko. Biedak miał zmienione wyniki wątroby, stan zapalny pęcherza i kłów. Wszystkie te dolegliwości i każda z osobna powodowały ból. Jak długo trwał jego dramat? Boimy się o tym myśleć, ale chyba całe życie. Dlaczego tak uważamy? Rudolf ma ok 4 lat maksymalnie 5, a gdy do nas trafił, jeszcze przed dokładnymi oględzinami weterynarza, wyglądał jak staruszek – skulony, osowiały i wynędzniały. Dopiero po kilku tygodniach podawania leków przeciwbólowych, zakraplania oczu, oczyszczenia resztek jednej gałki ocznej, doleczenia stanów zapalnych i regularnego jedzenia, zaczął wyglądać jak kot, a nie ruda szmatka. Teraz jest przystojniakiem, który uwodzi charakterem. Jest spokojny i łagodny. Nigdy, podczas żadnego, nawet nieprzyjemnego zabiegu, nie okazał agresji. Inne koty lubi i jest dla nich bardzo łagodny i delikatny. Ludzi kocha i ufa nam bezgranicznie. Dzięki spokojnemu i łagodnemu usposobieniu sprawdzi się w roli przyjaciela starszej osoby, rodziny ze spokojnymi dziećmi, zarówno z innymi kotami, jak i jako jedyny kot w domu. Przeszedł w życiu już tyle ciężkich chwil, że wie, jak ważny jest spokój, a po latach samotności, najbardziej ceni sobie bliskość człowieka. Rudolf jest zaszczepiony, wysterylizowany, ma chip, testy FIV/FELV ma ujemne. Lewe oko ma usunięte, prawe niedowidzi. Wszystkie wyniki badań ma już w normie. Może więc szukać prawdziwego domu. Powinien być to dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, żebyśmy nie musieli się obawiać, że znowu wyląduje na ulicy. Podaruj Rudolfowi Loventino rolę ukochanego kota w swoim domu i zakończ jego dramat! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • jurandek-juz-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚[1].jpg

    Jurandek już wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, nasz Jurand ❤, czułe zwany Jurusiem, rozpoczyna poszukiwania domu, którego baaardzo potrzebuje! Mamy nadzieję, że wypatrzy go wspaniały ktoś, kto naprawdę patrzy sercem... Czy brak oka pokrzyżuje Jurandowi plany na kochający dom? Jurand stracił oko w wyniku urazu mechanicznego. Nie wiemy, czy ktoś mu je wyjął, czy miał jakiś wypadek. Ukrył się pod samochodem i tak go znaleźli porządni ludzie, którzy nie pozwolili mu cierpieć. Natychmiast skontaktowali się z nami – fundacją Ja Pacze Sercem. Sfinansowaliśmy operację oka, a oni byli na tyle kochani, że podarowali mu na kilka dni dom. Gdy Jurand przybył do naszej wolontariuszki, oczarował ją od razu. Miły, taktowny, dobrze wychowany, łagodny, ale nade wszystko pragnący miłości człowieka i oddany. Istny rycerz z niego. Musiał mieć kiedyś dom i swoich ludzi, ale wszystko stracił. Nie wiemy w jakich okolicznościach. Nie wiemy też, jak długo się tułał z raną w oku. Najważniejsze, że oko już nie boli. To, co z niego pozostało zostało usunięte. Niestety dla wielu osób jest to przeszkoda zbyt duża, żeby go pokochać. A miłość swojego człowieka jest dla niego najważniejsza. Jurand jest zawsze blisko swojej opiekunki, chodzi za nią, pilnuje jej i nie traci żadnej okazji, żeby się do niej przytulić. Nie potrzebuje innych kotów, bo stanowią dla niego konkurencję do głaskania. Nadaje się więc na jedynaka. Ma ok 2 lat, jest zaszczepiony, zaczipowany, wysterylizowany, testy FIV/FELV ma ujemne. Ma wszystko, co powinien mieć kot idealny. Tylko to jedno brakujące oczko... Czy to pokrzyżuje mu plany na miłość? Poszukujemy dla Jurandka domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Wystarczająco już się wycierpiał na ulicy i nie chcemy, by znowu na nią trafił. Zakończ tułaczkę nieszczęśliwego Juranda – podaruj mu kochający dom! Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • manfreda-juz-nie-ma-z-nami-🖤🖤🖤.jpg

    Manfreda już nie ma z nami 🖤🖤🖤

    Manfred 🖤, do zobaczenia nasz kochany Trójkącie! Potwornie trudno nam się pogodzić z Twoim odejściem, choć wiemy, że to było wyzwolenie. Wyzwolenie od bólu i od świata, który tak bardzo Cię zawiódł:( Niewidomy, schorowany staruszek w typie rasy wyrzucony na śmietnik, dosłownie. Tam wypatrzył Cię ktoś, kto dał szansę. Szukał Twoich opiekunów, ale Oni nie szukali Ciebie... Twój czip nie był zarejestrowany. To chyba lepiej, że nie wiemy kto Cię na to skazał. Straciłeś wzrok, więc Twoją rodziną stała się japaczowa ekipa. Tak bardzo chcieliśmy Ci pomóc, tak bardzo... Długo mieliśmy nadzieję, a Ty nawet troszkę lepiej się czułeś. Pobiegliśmy do kardiologa, bo niepokoił nas Twój, chwilami nienajlepszy, oddech. Po wizycie odetchnęliśmy, ale problemy się nasilały. Nie poddawałeś się, wyniki krwi były dobre, za to w pyszczku tragedia - resztki zębów, nadżerki i mnóstwo ropy. Myśleliśmy, że gdy ten problem zniknie, zaczniesz wreszcie z radością jeść. Po zabiegu kilka miseczek zjadłeś z radością, a potem znowu zacząłeś pokazywać, że jest z Tobą bardzo źle. Szpital i opieka najlepsza z możliwych. Stanąłeś na granicy życia i śmierci, ale jeszcze wierzyliśmy, że wspólnymi siłami damy radę, pomożemy Ci wyzdrowieć. Choć na krótki czas, byś mógł zaznać szczęścia i spokoju we własnym domu, który na pewno by się znalazł. Byłeś przecież tak przyjacielski i wspaniały. Byłeś piękny, mimo że Twoja sylwetka coraz bardziej przypominała przesadnie smukłe postaci z płócien Modigilianiego. Bardzo już słaby przeszedłeś badanie USG i wówczas wszystko stało się jasne - złośliwa limfoproliferacja nerek, innymi słowy chłoniak. Jakbyś usłyszał i zrozumiał te słowa - zacząłeś gasnąć :( Zadzwonił telefon od Pani doktor i mogliśmy podjąć tylko jedną decyzję, tę najtrudniejszą. :( Szybki wyjazd opiekunki do lecznicy, byś nie odchodził sam. Sercem i myślami wszyscy byliśmy przy Tobie. I tak już zostanie, nasz najdroższy Panie Kocie 🖤. Wybacz, że napisaliśmy o Tobie dopiero gdy odszedłeś. Wcześniej skupialiśmy się na tym co robić, jak pomóc. Nawet planowaliśmy utworzenie zbiórki, ale przecież nie to było najważniejsze, więc skupialiśmy się na opiece nad Tobą i setką innych podopiecznych. Maniek, kochamy Cię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • wkrotce-slepaczkowy-kalendarz-💚💚💚.jpg

    Wkrótce ślepaczkowy kalendarz 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, nasz niewidomy Kaszmir niesie Wam wieści, na które mamy nadzieję, czekacie z utęsknieniem 😉 😉 Kochani, już wkrótce pojawi się japaczowy kalendarz na 2021 rok pokazujący koty, od których wielu nadal odwraca wzrok - koty, które wzroku nie mają albo widzą słabo. Wierzymy, że podobnie jak w ubiegłych latach Wy, czyli prawdziwi Przyjaciele ślepaczków, zechcecie zaprosić je do swoich domów, biur czy innych miejsc, w których zagości 2021 rok 🙂 że zechcecie pozwolić im zaistnieć w Waszym życiu na 12 kartach kalendarza! Kochajmy ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!! Niewidome nie znaczy niewidzialne, prawda? 🙂 ❤ ❤ ❤ Pod koniec października ruszamy ze sprzedażą, z której cały dochód przeznaczony będzie na ratowanie kotów niewidomych i niedowidzących. Nasz kalendarz to już tradycja i zrobimy wszystko, by utrzymać jego tradycyjną cenę, mimo że koszty rosną w tym trudnym okresie bardzo. Gdybyście znali kogoś, kto zechciałby zasponsorować choć część kosztów druku pamiętajcie o nas ☺️ Oczywiście odpowiednie podziękowanie znalazłoby się w Ślepaczkowym Kalendarzu!!! Kontakt: tel. 500383928 lub e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • kolejny-osesek-z-japaczami-💛.jpg

    Kolejny osesek z japaczami 💛

    Paczacze Drodzy, ostatni weekend obfitował u nas w kocie oseski, które straciły matki :( Jedną z nich to maciupeńka Artemida <3, która wyziębiona i rozkrzyczana leżała w krzakach. Całe szczęście, że miała siłę głośno piszczeć, bo ktoś ją usłyszał i dzięki temu ocalił jej życie!☀️ W naszym domu tymczasowym Artemisia natychmiast poczuła się bezpiecznie, a gdy dossała się do butli z mleczkiem to pokazała, że poddawać się nie zamierza!!!!!!! Teraz w cieple i pod czujną, czułą opieką piesa Szakala <3 buduje masę ;) oraz zachwyca słodyczą!!!!!!!!!!!!! Artemida maleńka <3
  • urocza-pyza-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domku-💚💚💚.jpg

    Urocza Pyza jest gotowa, by zamieszkać we własnym domku 💚💚💚

    Kochani Paczacze, nasza słodka Pyza ❤ gotowa jest już na przeprowadzkę do własnego domu! Kto pokocha to malutkie cudo? Słodkie nadzienie i okrasa z goryczy - oto nasza Pyza. Na swoich aniołów trafiła w Białobrzegu. Przeżyła tylko dzięki dobrym ludziom, którym los zwierząt nie pozostaje obojętny. Postępujące i bardzo niepokojące problemy z oczami sprawiły, że trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem pomagającej kotom niewidodmym i niedowidzącym. Niestety, Pyza szybko zrobiła nam psikusa - anemia i odwodnienie, silny stan zapalny jelit, wymioty, osłabienie oraz nietrzymanie temperatury sprawiły, że z każdą godziną coraz bardziej drżeliśmy o życie tej kruchej istotki. Nie traciliśmy nadziei, choć obawialiśmy się najgorszego... Dzięki ogromnej determinacji dotychczasowej opiekunki Pyza szybko trafiła pod opiekę wspaniałej Pani doktor, która z całych sił walczyła o życie maleńkiej. Pobyt w lecznicy, kroplówki, dogrzewanie i wdrożone leczenie przyniosły efekty. Wystraszona i słaba kuleczka, której udało się uratować i życie, i wzrok z każdym kolejnym dniem stawała się coraz bardziej rezolutna i wesoła. Aktualnie koteńka liczy sobie 10 tygodni, jest po pierwszym szczepieniu i odrobaczeniu. Pyza jest bardzo ciekawską kotką. Jak to maluch - uwielbia zabawy i gonitwy. Ze sportu najbardziej lubi biegi - szczególnie upodobała sobie slalomy za myszką. Piłeczką też nie pogardzi. Kocha zapasy z wujkiem Nelsonem - niezwykle cierpliwym rezydentem domu tymczasowego. Po treningu zmęczona pada i zasypia - najchętniej blisko człowieka. A wówczas przytulaski i noszenie na rękach sprawiają jej wiele radości, którą okazuje głośnym mruczeniem i ugniataniem łapkami. Pyza bezbłędnie korzysta z kuwety. Poszukujemy dla niej bezpiecznego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Testy FIV/FeLV ujemne. Marzysz o pogodnej, mięciutkiej kluseczce, której figlarny sposób bycia spowoduje uśmiech na twarzy ? Poznaj naszą Pyzę! 502 775 137 Japaczesercem@gmail.com
  • maluszki-z-piwnicy.jpg

    Maluszki z piwnicy

    Kochani Paczacze, sobotni dzień zaczął się od telefonu dobrego człowieka ❤, który w piwnicy znalazł wygłodzone i chore kocięta. :( Pisk był tak rozpaczliwy i głośny, że docierał do nas przez telefon. Najwyraźniej matki przy biedulkach nie było już bardzo długo. Nikt jej nie widział.:( Pan natychmiast zaczął szukać pomocy, a jako że maleństwa oczka miały już w opłakanym stanie, zadzwonił do nas. Maluszki znaleziono w Luboniu czyli niedaleko Poznania, więc zwarliśmy szyki by natychmiast ruszyć z pomocą!!! I tak mamy pod opieką dwie cudowne, malusie pchełki ❤ wymagające karmienia butelką. Prosimy o mocne kciuki, by oczka udało się pięknie wyleczyć!!! By wszystko potoczyło się szczęśliwie!!! Na pewno zrobimy wszystko, co w naszej mocy!!!! Nasze sobotnie maleństwa ❤❤
  • maluszki-z-trzcianki-😓💚.jpg

    Maluszki z Trzcianki 😓💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj w centrum Trzcianki nasza wolontariuszka niemal weszła na oswojoną kotkę z dwoma kociętami. Ktoś musiał się pozbyć "kłopotu".😪 Oczywiście natychmiast zabrała całą kocią rodzinę do weterynarza, a potem do domu tymczasowego. W jakim stanie są kocięta widzicie... Cóż napisać? Chyba tylko to, że w tym roku przyjęliśmy do naszych DT już 174 koty. Tylko dzięki Wam możemy je ratować i mieć nadzieję, że wszystkie ich smutne historie zakończą się dobrze!!!💛 Prosimy o kciuki i mnóstwo dobrej energii dla tej znękanej, schorowanej kociej rodziny!!!!! Musi się udać!!!!!!!!!!!!!! Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!!!! 💛 -------------------------------------------- "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociej rodziny" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com ___________________________ Na zdjęciach Nodi ❤(ten z bardziej wysadzonym oczkiem) i Niedźwiadek ❤ Na ostatnich fotkach z mamą, Niną ❤
  • poznajcie-gabrysie💚.jpg

    Poznajcie Gabrysię💚

    Kochani Paczacze, wczoraj swoją pierwszą wyprawę - podróż ze szpitala w Ostrołęce do naszego DT w Poznaniu - przeżyła maleńka Gabrysia ❤️ Trafiła do lecznicy jako bezdomne, niechciane kocię z bardzo chorym oczkiem. Było nerwowo ponieważ w lecznicy nikt nie chciał i nie mógł trzymać jej w nieskończoność i nie miała gdzie się podziać :( Bardzo potrzebowała pomocy okulistycznej i to sprawiło, że ślepaczkowy telefon zadzwonił z dramatyczną prośbą o pomoc. Gabrysia w domu tymczasowym natychmiast wspięła się na ramiona opiekuna i z objęć wychodzić nie chciała. :) Na pewno był jakiś człowiek w jej życiu, niestety się nie spisał... Dzisiaj maleńka odwiedzi klinikę, gdzie okulista zaordynuje leczenie i wreszcie oczko przestanie boleć! Zrobimy też testy FIV/FeLV i wszystko co będzie potrzebne. Mamy nadzieję, że prędko uda nam się wyszykować Gabrysię do adopcji:)
  • edukacja-zawsze-potrzebna-my-sie-szkolimy-i-dziekujemy-💚💚💚💚.jpg

    Edukacja zawsze potrzebna. My się szkolimy i dziękujemy 💚💚💚💚

    Kochani Paczacze, dzisiaj pragniemy najgoręcej na świecie podziękować Kocia Edukacja <3 za nieprawdopodobne zaangażowanie w pomoc kotom niewidomym i niedowidzącym!!!!!!!!!!!! Dzięki wielkiej wiedzy Moniki <3 oraz jej wielkiemu sercu <3 wiele osób może dowiedzieć się naprawdę mnóstwo o kocim behawiorze, jednocześnie wspomagając działania ratownicze naszej fundacji. ☀️☀️☀️ Cykliczne webinaria dają szansę wielu ślepkom, których los staramy się odmienić, a ich rola edukacyjna jest nie do przecenienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy, szanujemy, kochamy i ściskamy jak szaleni!!!!!!!!!!!!💛💛💛 I oczywiście bardzo polecamy wszystkim miłośnikom kotów!!!!!!!!!!!
  • elza-czeka-na-kochajacy-dom-💚.jpg

    Elza czeka na kochający dom 💚

    Paczacze Drodzy, nasza niezwykła Elza ❤ jest już gotowa na poszukiwania własnej rodziny! Elza z krainy serc z lodu Jak inaczej określić ludzi, którzy przedwcześnie zabrali kocięta matce, zamknęli je w kartonie i podrzucili cichcem pod bramę schroniska? Trzeba mieć serce z lodu, żeby tak postąpić. Kocięta miały też chore oczka i dlatego cała gromada trafiła do fundacji Ja Pacze Sercem. Elza wyzdrowiała i mimo choroby ma piękne bystre oczy. Z początku cierpiała z powodu „choroby sierocej”, co u kotów objawia się tym, że ssą miękkie przedmioty, takie jak frędzle koca, włochaty sweter itp. Powoli Elza robi to coraz rzadziej. Z początku była bardzo nieufna, bo bała się ludzi. Teraz nie wyobraża sobie dnia bez przytulanek, a w nocy śpi mocno wtulona w swoją tymczasową opiekunkę. Podczas dnia bawi się ze swoim rodzeństwem i innymi kotami, jak każde dziecko w jej wieku. To żywe srebro z charakteru i z wyglądu zresztą również. Bystra, zdecydowana, ale zrównoważona, przyjazna. Ma 4 miesiące, jest zaszczepiona, zaczipowana, testy FIV/ FELV ma ujemne. Nic tylko brać tę królewnę do domu i kochać! Podaruj Elzie dom i okaż jej prawdziwe serce! tel. 500383928 e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-aperola-😍.jpg

    Poznajcie Aperola 😍

    Paczacze kochani, w niedzielny poranek chcemy przedstawić Wam niewidomego Apiego ( w Schronisku w Tczewie ❤ nosił imię Klocek). Jego historia jest dość typowa: znaleziony na ulicy, odniesiony do schroniska. Może nietypowa jest determinacja z jaką w tym miejscu dla niechcianych i porzuconych istot zawalczono o jego życie, które ledwie się tliło. Wielu nadal uważa, że chorego i ślepego należy natychmiast pożegnać. :( Na szczęście nie w Tczewie!!!💛 Malec przyjechał do naszego domu tymczasowego przed chwilą, a że sobotni wieczór zobowiązuje, zyskał alkoholowe imię Aperol, choć kociak jest zdecydowanie słodszy!!! 😉🤩 Na zdrowie!!!☀️ Na szczęśliwy ciąg dalszy!!!!!!! Zdjęcia narazie mamy tylko z podróży, więc jedno pozwalamy sobie pożyczyć od Schroniska.☺
  • maluszki-z-nami-💚.jpg

    Maluszki z nami 💚

    Kochani Paczacze, ta rozkoszna dwójka ślepków właśnie pędzi do naszego domu tymczasowego w Poznaniu! Rodzeństwo zawdzięcza życie cudownym ludziom <3, którzy pomimo poważnych trudności uratowali i odchuchali tę czarniutką dwójkę.☀️ Czyż nie są wspaniali?!😍
  • porzucona-przy-lecznicy-😓.jpg

    Porzucona przy lecznicy 😓

    Kochani, dzieje się bardzo wiele. Nasza pomoc jest nieustająco potrzebna. Nie tylko maluszkom, ale też dorosłym kotom, którym ktoś złamał życie :( Taka tragiczna historia spotkała niewidomą Iskierkę <3, która trafiła do naszego domu tymczasowego trzy tygodnie temu. Porzucona na parkingu przy popularnej poznańskiej lecznicy, zupełnie bezbronna i przerażona czekała na najgorsze, a przecież najgorsze już się stało :( Powiadomiliśmy lecznicę, jednak tam nikt nic o kotce nie wiedział, nikt też dotąd jej tam nie szukał :( Wiele osób poszukiwało opiekuna kotki z nadzieją, że jednak zdarzył się nieszczęśliwy wypadek i komuś uciekła przy okazji wizyty u weterynarza. Cisza... Tak o niej pisał Wasz skryba 14.08. do japaczowych wolontariuszy. "Przedwczoraj rano zadzwoniła do mnie nasza Magdalena <3 z informacją, że będzie z koleżanką na chwilę w Poznaniu (jechały po pieska z interwencji) i pytaniem czy nie trzeba czegoś zabrać do Warszawy. Nic do przekazania nie miałam, tym razem. Po chwili zadzwonił telefon i Pani poprosiła o rozmowę, Oczywiście byłam w pracy, więc wygłosiłam stałą prośbę, że jeśli to nic niecierpiącego zwłoki to poproszę o telefon po 16.00, chyba że sprawa paląca. I usłyszałam, że Pani mieszka na osiedlu Jagiełły w Poznaniu, w pobliżu popularnej lecznicy Pod Wieżami. Na parkingu tej lecznicy, pod samochodami znalazła kotkę niewidomą, którą natychmiast zabrała do weta w tejże lecznicy. Tam nikt kotki nie znał i nic o niej nie wiedział. Czipu ślepka nie miała. Kotka ma usunięte chirurgicznie oko, więc było jasne, że miała dom. Pierwsza myśl była więc taka, że to pacjentka, która się zgubiła albo uciekła. Niestety nikt nic o tym nie wiedział:( Dziewczyna umieściła kotkę w łazience sąsiadki (sama ma dwa psy) i zaczęła szukać ratunku. Jedna z poznańskich fundacji podpowiedziała jej by zadzwoniła do nas, a w międzyczasie urządziła poszukiwania właściciela ślepki. Nikt się nie zgłosił, nikt jej nie szukał :( Przedwczoraj do swego domku pojechała Mruczusia <3, więc prędko wybrałam numer do naszej Michaliny <3 i zapytałam czy zechce znajdkę przyjąć. Odpowiedź padła bez chwili wahania! Dziękuję!!! Kolejny telefon do Magdy z informacją, że jednak czeka na nią "przesyłka" z Poznania. W sekundę wszystko było umówione!!! Dziękuję!!! I tak niewidoma, prawdopodobnie porzucona przy lecznicy ociemniała bieda trafiła pod skrzydła naszej fundacji i jest już wreszcie bezpieczna!!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję Wam, że jesteście!!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję za Wasze serca i ogromne zaangażowanie!!!!!!!!!!!!!!!! Wiem jak jest ciężko, ale wiem też, że wspólnymi siłami damy radę ratować te bezdomniaki, które znalazły się w beznadziejnych sytuacjach!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3" Teraz niezwykła, kipiąca miłością Iskierka już nie drży z przerażenia i roztkliwia nas wszystkich swoją niezachwianą wiarą w człowieka! Jest już zupełnie zdrowa, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne, a oczko, którego nie da się naprawić jest jakby pełne nadziei, choć przecież Iskierka patrzy sercem <3 I to jak!!! O takich historiach pisać nam najtrudniej, bo są wstrząsające i świadczą o tym jak bezduszny potrafi być "człowiek" wobec zupełnie bezbronnej istoty, gdy już przestaje być dla niego ważna i staje się "kłopotem" (sic!). :( Wierzymy, że uda się nam znaleźć dla tej niewidomej piękności dom i ludzi, którzy nigdy nie zawiodą i będą ją kochać obłędnie, bezwarunkowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak naprawdę Iskry nie da się nie kochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!💛 A jednak...
  • kocie-dzieci-znalezione-w-rowie.jpg

    Kocie dzieci znalezione w rowie

    Paczacze Kochani, tydzień rozpoczynamy przedstawieniem kociąt znalezionych w rowie. Leżały tam bardzo wyziębione i zaropiałe :( Na pewno same tam nie przywędrowały... Szczęśliwym trafem tą drogą jechała wspaniała kobieta <3 o sokolim wzroku i dostrzegła tę grupkę nieszczęścia!!! Zabrała dzieciątka ze sobą i skontaktowała się z nami. I tak Sky <3, Angel <3, Sunny <3 i Hope <3 znalazły się w naszym poznańskim przedszkolu:) Przyjechały wczoraj wieczorem i mamy poranną informację od naszej wolontariuszki: "Kociaki mają mnóstwo energii i dopisuje im apetyt. Mają ok. 4 tygodni. Stan oczek bardzo różny - od takich na 100% do wyleczenia, po takie, gdzie mamy już tylko wypływające stopniowo ciało szkliste. Jeden z nich będzie ślepaczkiem, u trzech pozostałych walczymy o choćby jedno oczko. Nie znam jeszcze płci, ale będą mieć na imię: Sky, Angel, Sunny i Hope" Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!!!!!!!!!! bardzo jej ślepkom potrzeba ☺️ _________________________

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociąt z rowu" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" ------------------------------------------- Oto nasze kociaki z rowu!🥰

  • puder-marzy-o-swojej-kochajacej-rodzinie-💚.jpg

    Puder marzy o swojej kochającej rodzinie 💚

    Paczacze kochani, nasz słodki Puder❤ marzy już tylko u własnej rodzinie!!!! Czy ją znajdzie? Wierzymy, że tak!!!!!!! Smutku Puder nie ukryje Nie da się ukryć smutku po porzuceniu. A wszystko wskazuje na to, że to właśnie przeżył Puder – porzucenie przez ludzi, którym bezgranicznie ufał. Puder już taki jest – ufny, przyjacielski, kontaktowy i nade wszystko zapatrzony w człowieka. Tym bardziej musiało go boleć rozstanie. Bo o tym, że Puder miał dom nie wątpimy – jest dobrze wychowanym kotem domowym o wspaniałym charakterze. Został porzucony na działkach i również tam znaleziony. To częsty sposób na pozbycie się niechcianego zwierzęcia - jakoś się wyżywi, może ktoś się nad nim ulituje. Musiał się błąkać dłuższy czas, bo trafił do nas - fundacji Ja Pacze Sercem zaniedbany, ranny i z mocno napuchniętymi powiekami. Jego oczy udało się w pełni wyleczyć i teraz Puder widzi doskonale, a po ranie nie ma ani śladu. Jednak zostało smutne spojrzenie skrzywdzonego stworzenia. Wierzymy, że to spojrzenie z czasem stanie się spokojne i wesołe, ale jest to możliwe tylko pod jednym warunkiem – gdy znajdzie człowieka, który go pokocha i już nigdy nie zawiedzie. Puder za tę miłość odwzajemni się wielkim przywiązaniem, ogromną czułością, umiejętnością słuchania (i to ze zrozumieniem, bo tymczasowi opiekunowie przysięgają, że patrzy, jakby rozumiał), a czasami słodkim chrapaniem, gdy Twoje opowieści będą przydługie. Zaprzyjaźni się z innymi Twoimi zwierzętami, bo jest kotem otwartym i łagodnym. Przytuli się, gdy będziesz tego potrzebować i będzie zawsze z Tobą na dobre i na złe, jako Twój najwierniejszy przyjaciel, jeśli będzie jedynym zwierzęciem w Twoim domu. Odnajdzie się w każdych warunkach. Byleby mógł mieć swojego człowieka. Ponieważ jest już z zdrowy, szukamy mu domu, a powinien to być dom bezpieczny i odpowiedzialny, czyli „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Puder ma 3 lata, jest zaszczepiony i wykastrowany. Testy wykazały, że jest FeLV ujemny, natomiast ma FIV. FIV to inaczej Wirus nabytego niedoboru immunologicznego kotów. Mimo to, Puder jest silnym i zdrowym kotem, a do tego najbardziej odpornym ze wszystkich kotów w domu tymczasowym. Możliwość zarażenia w warunkach domowych innych kotów jest zerowa, ponieważ dochodzi do niego tylko i wyłącznie podczas kopulacji albo walki „do krwi”. To zaś w przypadku Pudra jest niemożliwe z prostej przyczyny: jest wysterylizowany i absolutnie łagodny. Dlatego też nie musi być izolowany i z powodzeniem może mieć kocich przyjaciół w swoim nowym domu. Puder jak na razie smutku nie ukryje. Ale podaruj mu tylko dom i swoją przyjaźń, a nie da się ukryć, że będziesz najszczęśliwszym opiekunem kota na świecie! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • potrzebny-ogrom-milosci-dla-tego-wspanialego-dwupaku-💚💚💚.jpg

    Potrzebny ogrom miłości dla tego wspaniałego dwupaku 💚💚💚

    Kto pokocha dwójkę niewidomych kocurków? Są nierozłączni, bardzo się wspierają i dlatego nie możemy ich rozdzielić. Niewidome Strauss i Nosek już miały wynosić się z tego świata Nie żeby chciały, ale już kończyły im się siły, by żyć. Wyobraźcie sobie młode kocięta z bolącymi ranami w miejscu oczu, bez bezpiecznego miejsca do spania i bez jedzenia. Wegetujące na wsi, prawdopodobnie wyrzucone z domu z powodu choroby. Oba były już całkowicie wyniszczone, gdy znalazła je wspaniała dziewczyna, wolontariuszka schroniska w Sokółce. Jako „ślepaczki” trafiły do nas – fundacji Ja Pacze Sercem. Postawienie wycieńczonych kociąt na nogi trwało parę miesięcy. Trzeba też było ulżyć im w cierpieniu, to znaczy oczyścić i zaszyć oczodoły, w których tkwiły resztki gałek ocznych. Dlaczego Nosek i Strauss straciły oczy? Są ofiarami kociego kataru, który atakuje i najczęściej doprowadza do powolnej i bolesnej śmierci bezdomne kocięta. Choroba atakuje oczy, które ulegają zniszczeniu, powodując narastający ból. W ten sposób kociak nie jest w stanie znaleźć sobie pożywienia ani ustrzec się przed niebezpieczeństwami. Jeśli nie znajdzie pomocy u ludzi, umiera. Nosek i Strauss były na końcu tej drogi. Na szczęście znalazły pomoc. Teraz potrzebują jeszcze tylko odrobiny wsparcia, żeby stać się kotami szczęśliwymi. Od razu zapewniamy, że kot niewidomy, może cieszyć się pełnią życia i nie musi odczuwać braku wzroku. Nosek kicha na swoją ślepotę – chodzi po całym domu, bawi się z innymi kotami, w nocy zawsze znajduje drogę prosto do łóżka, bo uwielbia spać wtulony w swojego tymczasowego opiekuna. Jeszcze troszkę obawia się, kiedy ktoś zbliża się do niego, ale gdy jest już na rękach i zorientuje się, że nie ma się czego bać, od razu zaczyna mruczeć. Wybaczmy mu te płochliwość, przecież zanim trafił na swoją wybawicielką, jedynym uczuciem związanym z człowiekiem był strach. Strauss musiał mieć gorsze doświadczenia, bo boi się ludzi bardziej. Jeszcze. Bo nie jest tak, że nie chce mieć z nami nic do czynienia. W nocy przychodzi spać przy swoim opiekunie, a wzięty na ręce na początku się kuli, ale już po minucie głośno mruczy. Dzięki cierpliwej i czułej opiece ma szansę nam ludziom zaufać. Potrzebuje tylko więcej czasu, żeby nabrać do człowieka zaufania. W tym pomaga mu Nosek, który jest dla niego wsparciem i przewodnikiem. Dlatego właśnie chcielibyśmy, by bracia znaleźli dom razem. Do pełni szczęścia, oprócz tego, że nie bolą ich już oczka, brakuje Noskowi i Straussowi tylko bezpiecznego domu i kochających ludzi. Ponieważ obaj są zupełnie niewidomi, powinien to być dom „niewychodzący” zabezpieczonymi oknami i balkonem. A ponieważ przeżyli już tak wiele złego, powinni mieć teraz najlepszych ludzi na świecie. Chłopaki są odrobaczeni, zaszczepieni, testy FIV/FELV mają ujemne. Mają około roku i wiele szczęśliwych lat życia przed sobą. Może właśnie z Tobą? Kichaj na ślepotę razem z Noskiem i Straussem - podaruj im kochający dom! Tel. 500 383 928
  • poznajcie-lilo💚💚💚.jpg

    Poznajcie Lilo💚💚💚

    Paczacze kochani, maleńka Lilo ❤ bez oczek jest już bezpieczna w naszym domu tymczasowym!!! Przed nią czas leczenia oraz operacja oczyszczenia i zeszycia oczodołów. Na szczęście już teraz kwitnie beztroską i kipi miłością do człowieka! Te nasze biedy są dla nas wzorem dzielności!!!! Dają moc wielką, bez której nie dalibyśmy rady w codziennym obcowaniu z bólem, tragedią ich losu i z wyzwaniem, jakim jest nieustające niesienie pomocy!!!!☀️ Nawet najdrobniejsze _________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Lilo" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" ------------------------------------------- Oto Lilo ❤
  • uratowana-kruszynka-💚💚💚.jpg

    Uratowana kruszynka 💚

    Paczacze Drodzy, wczoraj mieliśmy bardzo nerwowe popołudnie. Nasz telefon zadzwonił około 16.00. Usłyszeliśmy, że w Lesznie dziewczyna znalazła małe kocię. Na pytanie czy jest niewidome, odpowiedziała, że tak - ma wysadzone oczy :( Wiedzieliśmy, że musimy działać szybko, ponieważ alternatywą było schronisko. Działaliśmy jak w ukropie, wolontariusze stanęli na rzęsach i udało nam się koteczkę zabezpieczyć w Poznaniu. Cudowna dziewczyna <3, która przejęła się losem kotki, gdy usłyszała, że na pewno pomożemy, ale potrzebujemy chwili by zorganizować TDT zabrała ją szybko do lecznicy, gdzie ślepka została zabezpieczona lekami, po czym przywiozła ją do Poznania.:) Koteńka jest więc już bezpieczna, a jutro wyrusza do docelowego domu tymczasowego w Warszawie!!! A tam natychmiast do okulisty!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście oczka już zakraplamy, bo każdy z nas ma w domu tzw. "żelazny zestaw japacza" czyli odpowiednie krople do oczu. Życie już uratowane, teraz czas na oczka!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamy do Was wielką prośbę o pomoc finansową dla tego maleństwa!!! Naprawdę każda złotówka będzie na wagę wzroku i zdrowia!!!!!!!!!!!!!!!! Wierzymy, że i tym razem zechcecie przyłączyć się do akcji ratowniczej i dziękujemy Wam za to jak szaleni!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 _________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla maleństwa z Leczna" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _________________________ Prosimy o mooooocne kciuki, kochani!!!!!!!!!!!!!!!
  • wafelek-bardzo-familijny-szuka-kochajacej-rodziny-💚💚💚.jpg

    Wafelek bardzo familijny,szuka kochającej rodziny 💚💚💚

    Paczacze kochani, nasz uroczy Wafelek ❤ jest już gotowy aby zamieszkać w swoim własnym domku! Kto pokocha nasze małe cudo? Niedowidzący Wafelek skruszy wszelkie lody Choć życie poznał od wrogiej strony, to sam ma bardzo przyjazny charakterek. Urodził się jako niechciany kociak niechcianej kotki. Takie niedożywione maluchy od razu padają ofiarą choroby nazywanej kocim katarem, które atakuje oczy, powodując ślepotę, a w konsekwencji jeszcze większy głód, ogromny ból, aż w końcu śmierć. Gdy nasza fundacja została zaalarmowana o potrzebującej pomocy kociej rodzinie, Wafelek miał jeszcze trójkę rodzeństwa. Kiedy do nich dotarliśmy, żywe zostały tylko dwa – on i jego siostra Delicja. Wirus spowodował niestety wielkie spustoszenie w jego gałkach ocznych, mały teraz mocno niedowidzi. Jednak nikt by się tego nie domyślił, patrząc, jak dokazuje z innymi kociętami. Po tygodniach smutku, nastąpiło szczęście – Wafelek ma nareszcie pełny brzuch i oczy może i niedowidzące, ale najważniejsze, że już niebolące. Teraz jest kociakiem pełnym radości, którą rozdaje na prawo i lewo. Zaprzyjaźnił się z psem, a pozostałe koty w domu tymczasowym go uwielbiają. Ludzie także nie potrafią przejść obok niego obojętnie. Maluch znajdzie wspólny język z każdym i skruszy wszelkie lody. Jest jeszcze taki kruchutki po niedawnych przejściach, a już tyle w nim siły przebicia! Wafel ma 3 miesiące, jest zaszczepiony, zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Ponieważ jest już całkiem zdrowy, szukamy dla niego człowieka kochającego i odpowiedzialnego, który zapewni mu „niewychodzący” dom z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Nie możemy dopuścić, by stała mu się jeszcze jakaś krzywda, bo wycierpiał i tak nadto. To jak, lody przełamane? Nie boisz się niedowidzącego kociaka? Podaruj Wafelkowi dom i pokochaj go za cudowny charakter! 502 544 296 Japaczesercem@gmail.com
  • vigo-i-ramzi-dziekuja-☺️.jpg

    Vigo i Ramzi dziękują ☺️

    Ramzi i Vigo bardzo dziękują Pani Marcelinie i jej mężowi za zbiórkę karmy dla ślepaczków podczas swojej uroczystości weselnej 🍾🎉 Życzą im dużo szczęścia! ❤ Właśnie ochoczo zabierają się za "pomoc" przy rozpakowywaniu
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏🙏🙏[1].jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏🙏🙏

    Potrzebny transport dla małej koteńki! Trasa Piła- Łódź Tylko w godzinach popołudniowych Możliwy zwrot kosztów przejazdu!!!! Kto może pomóc? Tel. 500 383 928
  • kolejne-kocie-dzieci-trafily-do-fundacji-💚💚💚.jpg

    Kolejne kocie dzieci trafiły do fundacji 💚💚💚

    Paczacze kochani, właśnie pędzą do nas dwaj maleńcy braciszkowie ❤❤ Urodzili się w jednej z wielkopolskich wsi i tylko jej cudownym mieszkańcom💛 zawdzięczają fakt, że nadal żyją!!!! Ich los w swe ręce wziął łańcuch dobrych ludzi i dzięki nim maluchy wyruszyły w drogę do naszego DT w Warszawie! Czas na to najwyższy, bo stan oczek jednego z malców jest tragiczny :( Teraz już wszystko musi ułożyć się szczęśliwie bo przecież wspólnie o nie zawalczymy, prawda? 💛 Oto nasi podróżnicy!
  • maly-hugo-pod-skrzydlami-japaczy-💚💚💚.jpg

    Mały Hugo pod skrzydłami japaczy 💚💚💚

    Paczacze kochani, przedstawiamy Wam dziś naszego najnowszego podpiecznego, który trafił do nas z zaprzyjaźnionego Schroniska w Środzie Wielkopolskiej ❤. Z nadzieją walczymy o oczka, a malec zdaje się tym nie przejmować, na szczęście!!! Oto słodki Hugo ❤ wieczorową porą.
  • malenka-kotenka-juz-z-japaczami-💛.jpg

    Maleńka koteńka już z japaczami 💛

    Wczoraj na poznańskich działkach dobry człowiek - Pani Paulina <3 - znalazła chore kocię z zupełnie zniszczonym oczkiem :( W owym czasie trwało u nas nerwowe popołudnie, bo właśnie organizowaliśmy odbiór ślepych kociąt z Zamościa oraz bezokiego kota z okolic Murowanej Gośliny i szukaliśmy gorączkowo miejsc dla bezokiej koteńki z Karsina oraz kota z bardzo chorym okiem z Wrześni. Dwa ostatnie koty nie zostały zabezpieczone, więc zaklinamy los by znalazcom udało się je odnaleźć by mogły znaleźć ratunek u nas!!!!!!!!!!!!!! Wracając do pani Pauliny, oby każdy zgłaszając zwierzę w potrzebie zabezpieczył je chociaż najbardziej prowizorycznie, a najlepiej, jak pani Paulina, zabrał choć na chwilę do domu <3 Nasza maleńka poznanianka już jest pod naszymi skrzydłami :) Oczka niestety nie uda się uratować, ale najważniejsze, że udało się uratować jej życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • miodzio-jest-po-operacji-💚💚💚.jpg

    Motylek 🦋jest po operacji 💚💚💚

    Kochani Paczczacze, wczoraj operację oczyszczenia oczodołu przeszedł nasz niewidomy Motyl <3. A takie są poranne wieści: "Noc minęła spokojnie, z nosem na tyłeczku Bąbisława ;) Kołnierz już nie taki straszny!:) Apetyt nadal wilczy. Czekamy na wyniki profilu jelitowego oraz tarczycy. Oczko ze zwichniętą soczewką, po urazie mechanicznym udało się na tyle wyleczyć, że zdecydowałam je zostawić, mimo iż nigdy już nie będzie działało. Zawsze trochę bólu mniej!!!!!" Motyl <3 jest naprawdę bardzo dzielnym przedstawicielem owadów uskrzydlonych!!!!!!!!!! <3 <3 <3"
  • miodzik-jest-bardzo-chory-potrzebna-kosztowna-diagnostyka-goraco-prosimy-o-pmoc.jpg

    Miodzik jest bardzo chory. Potrzebna kosztowna diagnostyka. Gorąco prosimy o pomoc🙏🙏🙏.

    Paczacze kochani, dziś zwracamy się do Was z trochę niecodzienną, ale baaardzo gorącą prośbą o pomoc.
    Za każdą, najmniejszą nawet wpłatę będziemy niezmiernie zobowiązani!!!!!!!!! 💛
    Musimy pomóc Miodzikowi ❤

     

  • metamorfozy-gwiazd-szarotka.jpg

    Metamorfozy gwiazd: SZAROTKA

    Szarotka 💚💚💚
  • czarny-piotrus-a-wlasciwie-piterek-marzy-aby-go-ktos-pokochal-❤️❤️❤️[1].jpg

    Czarny Piotruś a właściwie Piterek marzy aby go ktoś pokochał ❤️❤️❤️

    Paczacze kochani, nasz Piterek ❤ już gotowy aby zalać miłością swoją własną rodzinę!!!!!!! Pitu pitu o miłości do kotków nie wystarczy Piterkowi Pitu pitu o tym jak to kochamy zwierzątka kończy się zwykle tak, że małe, chore kocięta lądują w kartonie podrzucone pod bramą schroniska. Piterek jest ofiarą takich pustych deklaracji. Bierzemy kotka, który nagle ma małe kotki, bo przecież sterylizacja jest „niezgodna z naturą”. Kotki są śliczne, ale o nie dbamy, bo przecież to też „naturalne”, że same sobie poradzą, a kiedy coś jest nie tak, to się ich pozbywamy. Piterek, został podrzucony w kartonie pod schronisko z pewnością przez kogoś, kto ma się za osobę kochającą zwierzęta. Oczka miał zalepione ropą z powodu nieleczonego zapalenia spokówek. Z tego powodu trafił pod opiekę fundacji Ja Pacze Sercem. Tutaj grzecznie znosił zakraplanie oczu i podawanie leków, dzięki czemu szybko udało się go wyleczyć. Wyrósł na całkiem dużego i poważnego chłopaka, który lubi w zamyśleniu wyglądać przez okno, ale nie stroni też od szalonych zabaw z innymi kociętami w naszym domu tymczasowym. Ponieważ jest już w doskonałej formie, możemy szukać mu domu i swojej rodziny. Tym razem jednak chcielibyśmy, by znalazł ludzi, którzy nie rzucają słów na wiatr i pokochają go naprawdę i odpowiedzialnie. Ze względu na jego bezpieczeństwo powinien więc trafić do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Piterek kocha ludzi i jest zrównoważony, spokojny oraz przyjacielski, więc dogada się także i ze zwierzętami. Maluch ma 12 tygodni, jest zaszczepiony, ma czip, testy FIV/FeLV ujemne. Cenisz czyny zamiast zbędnego pitolenia? Podaruj Piterkowi swoją miłość i dom! 502 544 296 Japaczesercem@gmail.com
  • nestea-po-operacji.jpg

    Nestea po operacji

    Paczacze kochani, pewnie wydają się Wam nudnawe kolejne zdjęcia naszych podopiecznych, którzy stracili oczka. Tak wielu ich jest... To nasza codzienność, to ich wielkie przeżycie, na szczęście prowadzące ku dobremu!!!!!!!!!!!!!! Gdy minie okres rekonwalescencji ślepaczki mogą na zawsze zapomnieć o bólu, który towarzyszył im często już od urodzenia. Mogą być sobą czyli beztroskimi, zdrowymi kocimi wariatuńciami lub zrównoważonymi marzycielami.💛 Ciemność, w której są zatopione dzięki więzi z człowiekiem i jego wiernej służbie, również dzięki bezpiecznemu otoczeniu, przestaje być tonią rozpaczy i strachu!!!☀️ Tak właśnie jest w przypadku naszego Nestea <3, który z wystraszonego kociątka stał się pieszczochem niemal maniakalnym ;) Schroniskowa rzeczywistość już dawno za nim. Wszystko, co złe już za nim!!!!!!! To dzięki Wam - ekipie Przyjaciół Ślepaczków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3 _________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Nestea" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _________________________ Nestea <3 po wczorajszej enukleacji.
  • dzialkowy-burasiu-trafil-pod-japaczowe-skrzydla.jpg

    Działkowy burasiu trafił pod japaczowe skrzydła

    Kochani Paczczacze, bardzo potrzebne Wasze kciuki i pozytywna energia!!!!!!!!!!! Wczoraj do naszego domu tymczasowego trafił niewidomy kocurek <3, który całe życie spędził na działkach we Wrocławiu. Dopóki widział, nikt nie mógł się nawet do niego zbliżyć, jednak na skutek ślepoty stał się zupełnie bezradny :( i udało się go złapać. Pobyt w domu to dla niego olbrzymi stres:( Zrobimy wszystko by poczuł się dobrze i by zaufał człowiekowi!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo potrzebne są w tej chwili Zylkene oraz KalmVet. Może ktoś z Was ma i mógłby wesprzeć buraska? Zanosi się na długi okres podawania tych suplementów. Jeszcze w tym tygodniu burasek odwiedzi okulistkę, ale nie spodziewamy się dobrych wieści. Ślepek nigdy nie wróci do swojego, działkowego świata swobody, to w pewnym sensie koniec jego świata:( Jednak staniemy na uszach by ten nowy, bezpieczny świat polubił, a z czasem może nawet pokochał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Można wspomóc zakup potrzebnych dla niego leków i suplementów:Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna dla burasia z działek" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com <3 <3 <3

     

  • przeslodki-lukier-poleca-sie-do-adopcji-💞.jpg

    Przesłodki Lukier poleca się do adopcji 💞

    Paczacze drodzy, nasz cudny Lukier ❤ szuka własnego człowieka, któremu osłodzi każdy pochmurny dzień!!!!!!! Lukier poszukuje fajnej babki lub niezłego ciacha A gdy znajdzie kogoś takiego, zaleje swoją słodyczą i nigdy nie spłynie z kolan. Nie odlepi się z Waszych ramion, ani nie wykruszy się, gdy będziecie potrzebować jego kojącego mruczenia. Lukier urodził się, by kochać człowieka i być kochanym. Niestety nie zawsze było mu to dane. Trafił do nas z ulicy z chorymi oczami. Musiało mu bardzo brakować ciepła i czułości, bo gdy tylko dotarł do wolontariuszki fundacji Ja Pacze Sercem, natychmiast zaczął się do niej przytulać. Przytula się wciąż, a do tego gada, zaczepia, patrzy w oczy i stara się zrozumieć, co się do niego mówi. Jest niezwykle kontaktowy i przyjazny. Problem z oczami okazał się niezbyt poważny, dlatego Lukierek ma teraz dobry wzrok i piękne jasno-limonkowe oczy. Wykryliśmy za to, że urodził się bez jednej nerki. Szczęśliwie druga pracuje doskonale za dwie i kot nie ma żadnych kłopotów ze zdrowiem. Warto jednak raz na pół roku robić mu badania krwi, żeby na wszelki wypadek monitorować jego stan zdrowia, a także karmić mięsna karmą niskobiałkową. Jest młodym kotem, ma zaledwie rok, lubi więc także zabawy. Bawi się chętne i z ludźmi, i z innymi zwierzętami, a słodyczą obdarza każdą żywą istotę. Lukier jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Fajna z Ciebie babka, jesteś niezłym ciachem, ale czujesz, ze czegoś Ci brakuje? Podaruj Lukrowi dom i delektuj się pełnią szczęścia! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • czy-whiskers-naprawde-nie-zasluguje-aby-pokochac-go-prawdziwa-bezwarunkowa-miloscia.jpg

    Czy Whiskers naprawdę nie zasługuje,aby pokochać go prawdziwą, bezwarunkową miłością

    Kochani Paczacze, dzisiaj bardzo smutny Whiskers ❤ z ostatnią odrobiną nadziei prosi o ratunek, o odpowiedzialny kochający dom!!!!!!!
    Whiskers po raz kolejny szuka domu, choćby tymczasowego (koszty utrzymania bierzemy na siebie)!!!!! Niestety ten 6letni kocurek nie ma szczęścia w życiu!!!!! 🙁 Kolejna rodzina wystawia go za próg, mamy tydzień aby znaleźć mu ostoję, rodzinę... mamy tydzień by znaleźć człowieka, który pokaże mu, że przedstawiciel naszego gatunku może kochać nawet gdy się wchodzi do kuchni i dużo rozmawia!!!!
    Whiskers ma 6 lat, jest nosicielem wirusa FIV, dom najlepiej bez psów, bo gdy się ich wystraszy potrafi wyciągnąć na nie pazurki!!!!
    W domu tymczasowym dogadywał się z innymi kotami.

     

  • paczka-dla-slepaczka-marik.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Marik

    Jak się trzymacie, kochani, w te nieziemskie upały? ☀️☀️ Naszego Marika, jak widzicie, ma co grzać 😺😺 dlatego chłopak zarezerwował sobie najbardziej zacienione miejsce w swoim domu tymczasowym. Już tylko zaprosi Was na swoją zbiórkę: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=Sye0hVSP0L
    i oddali się celem przespania upałów 😂😽
  • metamorfozy-gwiazd-ciastek⭐⭐⭐.jpg

    Metamorfozy Gwiazd : Ciastek⭐⭐⭐

    Kochani, zaczynamy nowy cykl: Metamorfozy gwiazd. Chcemy Wam pokazać jak zdrowieją i rozkwitają nasze cudownie ślepki 💚.
  • nela-jest-gotowa-by-zamieszkac-we-wlasnym-domku-💚.jpg

    Nela jest gotowa by zamieszkać we własnym domku 💚

    Paczacze kochani, nasza wspaniała Nela ❤ jest już gotowa na poszukiwania własnej wymarzonej rodziny! Kto usłyszy jej wołanie o miłość??? Nela prosi o miłość, ale to głos wołającego na puszczy Nela prosi o miłość już tak dawno, ale odpowiada jej tylko echo. Nelka to roczna zdrowa kotka znaleziona z dwójką dzieci, które miały oczy zaatakowane przez wirus kociego kataru. Z tego powodu cała rodzina trafiła pod opiekę naszej fundacji Ja Pacze Sercem stworzonej dla kocich „ślepaczków”. Niestety nasza pomoc dla maleństw nadeszła zbyt późno... Ich matka, mimo to, że obdarzona jest pięknymi i zdrowymi oczami, została w naszym domu tymczasowym. Na początku znajomości z nowym człowiekiem jest nieco powściągliwa, ale wybaczmy jej to – długo była odganiana i musiała ludzi omijać ze strachem. Dlatego też potrzebuje trochę więcej czasu niż inne koty na to, żeby zaufać człowiekowi. Nigdy nie była agresywna, tylko przestraszona i wycofana, można ją było głaskać, ale z własnej woli zaczęła przychodzić do swojej tymczasowej opiekunki, żeby się przytulać i prosić o pogłaskanie dopiero po miesiącu. Mamy nadzieję, że zaczyna ufać naszemu gatunkowi i będzie z tym coraz lepiej. W stosunku do innych kotów, a także psów jest przyjazna i dogaduje się z nimi od razu. A ponieważ jest zupełnie zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana i zaczipowana, testy FIV/ FeLV ma ujemne, możemy szukać dla niej domu na zawsze. Nelka nie wskoczy Ci od razu na kolana, dlatego potrzebuje człowieka wyrozumiałego. Chcielibyśmy też, żeby trafiła do domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem, aby już nigdy nie trafiła na ulicę. Nela prosi Cię o miłość, usłysz jej wołanie i podaruj jej kochający dom! 500 383 928 Japaczesercem@gmail.com
  • pyza-e-ciezkim-stanie-😔.jpg

    Pyza w ciężkim stanie 😔

    Paczacze Drodzy, nasza maleńka Pyza <3, która mieszkała na polskich drogach, już chyba Wam się tu pokazywała. Niestety jej stan uległ gwałtownemu pogorszeniu :( Przedwczoraj w nocy wylądowała na dyżurze nocnym lecznicy całodobowej. Ponieważ miała silną biegunkę i wymioty baliśmy się pp, na szczęście test oraz wynik morfologii wykluczyły panleukopenię!!!!!!!!!!!! Popołudniu następnego dnia koteńka była u swojej Pani doktor prowadzącej, by już wczoraj wrócić od rana do lecznicy (bardzo silna biegunka, wymioty, bark apetytu, za niska temperatura ciała). Spędziła tam cały dzień. Dzisiaj przed nią kolejny pobyt dzienny w szpitalu. To relacja opiekunki z wczorajszego popołudnia: "Pyza ma silny stan zapalny jelit, od południa jest w lecznicy pod kroplówką, dostaje lek wspomagający apetyt, antybiotyk dożylnie,lek przeciwwymiotny i witaminę B12 na odbudowę jelit. Jest nadal słaba, co w sumie nie dziwi, skoro miała ciągłe biegunki i wymioty. W lecznicy "tylko" zrobiła luźną kupę, która na końcu troszkę nawet się uformowała. Odbieram ją wieczorem i jutro rano zawożę z powrotem. Trzymajcie za nią kciuki 🙁" Noc upłynęła na dogrzewaniu, utulaniu i dokarmianiu maleńkiej. Nawet troszkę apetytu zyskała! Nadal "leci" z niej woda, ale już koloru brązowego, co interpretujemy jako poprawę! Bardzo prosimy o najmocniejsze na świecie kciuki za naszą dzielną Pyzunię!!!!!!!!!!!💛
  • malutki-niki-pod-skrzydlami-fundacji-💚.jpg

    Malutki Niki pod skrzydłami fundacji 💚

    Kochani Paczacze, w niedzielę trafił do nas ze Schroniska w Środzie Wlkp. (wielki szacunek i podziękowania dla pracowników <3 i wolontariuszy <3 tego Schroniska!!!) maleńki Niki 💛 Mamy nadzieję, że zdążyliśmy w porę by oczka uratować!!! Niki jest jeszcze rozbrajającym dzieciaczkiem, ale już wiemy, że wyrośnie z niego wspaniły kocurrro!!! Byle zdrowie prędko wracało do normy, byle mógł widzieć!!!!!!!!!!!!! Zdjęcia jeszcze ze Schroniska.
  • transport-pilnie-poszukiwany-🙏🙏🙏.jpg

    Transport pilnie poszukiwany 🙏🙏🙏

    Potrzebny transport dla dwóch maluszków! Możliwy zwrot kosztów przejazdu!!!! Kto może pomóc? Tel. 500 383 928
  • slepaczki-potrzebuja-transporterkow🙏💚.jpg

    Ślepaczki potrzebują transporterków🙏💚

    Kochani Paczacze, by ratować ślepaczki na terenie całej Polski potrzeba nie tylko ogromnych sił, środków i wielu domów tymczasowych. Trzeba też transporterków!!!!!!!!!!!!!!!! Nasi niewidomi lub niedowidzący podopieczni często muszą przemierzyć pół Polski i więcej, by dotrzeć do DT, a potem już do własnych, cudownych rodzin. To jest ogromne wyzwanie logistyczne!!! Przecież tylko w tym roku trafiło pod nasze skrzydła ponad 150 kotów, poza tym finansujemy leczenie i operacje wielu ślepków, ratowanych przez osoby prywatne. Wydając pieniądze musimy być bardzo ostrożni, by nie stanąć pod ścianą bezradności. Potrzeby są przeogromne, bo przecież nie trafiają do nas koty zdrowe. Potrzebne jest wszystko!!!!!!!!!!! Ale tym razem chcemy Was prosić o transportery, niezbędne do przewozu zwierzaków. Może ktoś z Was ma jakiś starszy, mniej potrzebny? A może zechcielibyście podarować zupełnie nowy, albo przesłać nawet drobną kwotę na ten cel, byśmy mogli odnowic „flotę”. Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą pomoc!!! Transportery możemy odebrać osobiście w Poznaniu, Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Katowicach. :) Można też po prostu wysłać do nas. Dziękujemy, kochamy i biegniemy dalej, by wyciągać koty z ciemności.☺️ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) Tytuł wpłaty: "darowizna na transportery" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com <3 <3 <3
  • paczka-dla-slepaczka-piterek.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Piterek

    W salonie piękności u wujka Malibu
    Najważniejsze to mieć przyjaciela, który zawsze zadba o to, żebyś dobrze wyglądał! ;) Nasz malutki Piterek znalazł wiernego sprzymierzeńca w osobie wujka Malibu <3 Malibu właśnie przygotowuje Piterka na uroczystą inaugurację jego zbiórki, którą można już odwiedzać na portalu dlaschroniska.pl:
    https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BylJrXOhlw
    Prawda, że są uroczy razem? :) 

     

  • tecza-i-kolor-❤️🧱💛💚💙🤎.jpg

    Tęcza i Kolor ❤️🧡💛💚💙

    Paczacze kochani, dzisiaj w drogę do naszego domu tymczasowego wyruszyły dwie sierotki z poznańskiego Schroniska (dziękujemy za znakomitą współpracę❤). Wieczorem, gdy dotrą na miejsce, pewnie już zaczną hasać i cieszyć się odzyskaną kocięcą beztroską!!!!!☀️ Obyście wszyscy, kochani mogli poczuć beztroskę. Bardzo o nią trudno ostatnio. Tęcza ❤ i Kolor ❤
  • sliczne-siostrzyczki-z-walcza-😊[1].jpg

    Śliczne Siostrzyczki z Wałcza 😊

    Paczacze Drodzy, przyszła pora na nasze rozkoszne siostrzyczki z Wałcza - Prini <3 i Nullę <3 W tym roku z jednego miejsca trafiło do naszego DT wiele małych ślepaczków :( Na szczęście miejscowe działaczki po przekazaniu nam maleństw zajęły się sterylizacją matek!!! To absolutny priorytet, jak wiecie. Samo zabieranie kociąt oznacza dalsze piekło dla mam i syzyfową pracę dla kocich ratowników. Wspominamy o tych oczywistościach, bo ciągle jeszcze jest zbyt wielu, którzy o tym zupełnie nie myślą :( Ale ten post nie ma być smutny, ma pokazać jak pięknie rozkwitła Prini, jak wydobrzały jej oczka, jak bardzo zaprzyjaźniła się ze swoją siostrzyczką Nullą. Słowem, jak bardzo jest szczęśliwa.☀️ I tym szczęściem obie kruszyny już wkrótce będą chciały się podzielić z własną rodziną adopcyjną, której powoli zaczynamy szukać! ☺️ Zdjęcia pokazują historię Prini <3 od momentu zgłoszenia do przytulanek z ukochaną siostrzyczką Nullą <3 w bezpiecznej i przyjaznej przestrzeni domu tymczasowego. :)
  • kolejne-maluszki-na-pokladzie-💚💚💚.jpg

    Kolejne maluszki na pokładzie 💚💚💚

    Paczacze kochani, dzisiaj chcielibyśmy Wam przedstawić kocie rodzeństwo, które przyjechało do nas z Łukowa. Na szczęście cudowny Ktoś <3 znalazł je wraz z mamą, na szczęście zgłosił do nas i na szczęście zajął się wyleczeniem i wysterylizowaniem kociej mamusi, przy naszym wsparciu finansowym. Niestety trochę szczęścia zabrakło maluchom - wszystkie straciły oczy :( Kurkuma <3, Kardamon <3 i Lubczyk <3 wyzdrowieją i zostaną zoperowane tak, by bezpiecznie zamknąć oczyszczone oczodoły. To ciężka operacja, ale krótko po niej będą znów radosne i beztroskie, będą się cieszyć każdą chwilą ocalonego życia. Tak!!! Zrobimy wszystko by tak się stało!!!!!!!!!!!!! A teraz tradycyjnie już: zakraplamy, chuchamy, oswajamy i kochamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! _____________________ Za każdą złotówkę i myśl ciepłą będziemy szalenie zobowiązani!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy!!!!!!!!☀️ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym - 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociąt z Łukowa" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków" PayPal: japaczesercem@gmail.com _____________________ Nasze patrzące sercem dzieciątka 💛💛💛
  • przepiekny-lucky-wypatruje-swojego-domku-💚.jpg

    Przepiękny Lucky wypatruje swojego domku 💚

    Paczacze drodzy, w tę słoneczną niedzielę rozpoczynamy poszukiwania domu dla cudnego Lucky'ego ❤ Kto przyjmie naszego jednooczka do swojej rodziny? Jednooki Lucky miał nieszczęśliwy wypadek. Jak do tej pory tego młodego kota szczęście omijało szerokim łukiem. Żył na ulicy i poczucie bezpieczeństwa albo pełny brzuch, nie wspominając już o głaskaniu czy przytuleniu, były mu zupełnie obce. Na ulicy spotkało go też to, co najgorsze – samochód, kierowany przez człowieka, który nawet nie wysiadł, żeby sprawdzić, czy potrącone przez niego stworzenie żyje. Kociak był w strasznym stanie, ale żył. Dziewczyna, która się na niego natknęła zaniosła go prosto do lecznicy, żeby skrócić jego cierpienie. Na miejscu okazało się jednak, że bardzo chce żyć, a lekarze zrobili wszystko, żeby mu w tym pomóc. I tak, w całym tym nieszczęściu bezdomny, potrącony, cierpiący kot dostał imię Lucky. Jakby tego było jeszcze mało, w wyniku wypadku Lucky stracił jedno oko. Z tego powodu trafił do naszej fundacji dla kotów niewidzących i niedowidzących Ja Pacze Sercem. U nas dał się poznać jako młodzieniec, który lubi inne koty, ale bardziej lubi ludzi. Mimo to jest bardzo nieśmiały. Rok bycia niechcianym robi swoje... Każdego dnia robi się jednak coraz bardziej otwarty. Ośmiela się szczególnie, gdy widzi, jak głaszczemy innego kota, wtedy się przełamuje i przybiega po swoją porcję czułości. Kiedy już odzyskał siły, nabrał również energii do zabawy tak, jak przystało na rocznego kociaka. Uprawia domowy parcour i biegi między pokojami. Stał się wesołym, pogodnym (i to dosłownie, bo słońce pięknie mieni się w jego futerku i tęczówce) młodym kocurem i właściwie, gdyby nie brak oka, to nikt by nie zauważył, jakie nieszczęście mu się przydażyło. Lucky ma ok 1 roku, jest zaszczepiony, wysterylizowany, testy na FIV/FeLV negatywne. A teraz szuka swojego szczęścia – człowieka, który go pokocha i o niego zadba. Chcielibyśmy, ze względu na jego bezpieczeństwo, by znalazł dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Może mieć kocich towarzyszy, ale i może być jedynym kotem w domu. Jego największym szczęściem byłby po prostu własny człowiek. Czy Lucky odnajdzie wreszcie swoje szczęście? Mamy nadzieję, że to właśnie Ty nim jesteś:) Podaruj Luckiemu dom i niech szczęście Was nie opuszcza! 500383928 Japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-malajke💚💚💚.jpg

    Poznajcie Malajkę💚💚💚

    Paczacze Drodzy, ostatnio napływają do nas dziesiątki niewidomych maluszków, ale nie tylko! Przedstawiamy Wam Malajkę <3, koteczkę, która trafiła do Schroniska w Środzie Wielkopolskiej. Na szczęście krótko po tym mogła trafić do naszego nowego domu tymczasowego u Agnieszki <3. Malajkę bezdomność kosztowała wiele - była wychudzona, wyniszczona, pogryziona, a poza opatrzeniem i zszyciem ran wymagała natychmiastowej sterylizacji. Dzielnie to wszystko zniosła, a teraz ma czas by spokojnie dochodzić do siebie i regenerować siły. Gdy już będzie gotowa, co pokażą nam m.in. kolejne wyniki badania krwi, zostanie poddana zabiegowi okulistycznemu, którego celem będzie uwolnienie gałek ocznych, bo Malajka ma straszne zrosty na rogówkach i dlatego widzi jedynie światło :( No, ale nie samym zdrowiem człowiek żyje ;) Niezwykle przyjacielski i delikatny charakter Malajki zjednuje jej najcieplejsze uczucia nie tylko wśród ludzi, ale także wśród kocich rezydentów.☀️ Nasza panienka jest już zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne, życia wewnętrznego bark;) Rany pięknie się zagoiły i pewnie już wkrótce można będzie pomyśleć o oczkach <3. Wszyscy bardzo kochamy Malajkę i mamy nadzieje, że teraz będzie mogła przeżywać tylko szczęśliwe i dobre chwile!!!!!!!! W końcu po to jesteśmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • trzy-malenkie-dziewczynki-walcza-o-zycie-😓.jpg

    Trzy maleńkie dziewczynki walczą o życie 😓

    Kochani Paczacze, prosimy Was o moc ciepłych myśli dla tych maleństw, o których zdrowie i życie walczymy! Na walkę o oczka już niestety jest za późno.:( W tej chwili w najgorszym stanie są trzy maleńkie dziewczynki: Lukrecja <3, Eurydyka <3 i Prymulka <3, niestety :( Moc ciepłych myśli i najgorętsze zaklęcia o to, by się udało są im teraz szalenie potrzebne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poznańska #PrzychodniaWeterynaryjnaPiotrDąbrowski <3, a raczej jej najwspanialsza i niezwykle profesjonalna ekipa, robi co w ludzkiej mocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawia to, co popsuł czas lub inni nim kicie trafiły do naszych DT. Tymczasowe opiekunki <3 tych kruszyn również!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bądźcie z nami, prosimy!!!!!!!!! Tylko wspólnymi siłami możemy odmienić ich los!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Na zdjęciach Lukrecja <3, Prymulka <3 i Eurydyka <3. Wszystkie je czeka operacja lub reoperacja :( By te zabiegi przeżyć muszą mieć siły, musimy opanować zakażenia... Wiemy, że na Was, drodzy Przyjaciele ślepaczków, mogą liczyć!!!!!!!!!!!!!!!💛💛💛 Z całego serca i z całych sił dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Można wspomóc diagnostykę , leczenie i hospitalizację tych maleńkich dziewczynek kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla dziewczynek" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

    Bardzo Was potrzebujemy!!!!!

  • kto-pokocha-vigo-💚💚💚.jpg

    Kto pokocha Vigo?💚💚💚

    Paczacze kochani, nadszedł już czas gdy nasz uroczy Vigo ❤ może rozpocząć poszukiwania własnego domu! Byłoby cudownie, gdyby mógł zamieszkać wraz z siostrą Porto, ale nie jest to warunek konieczny :) Czy Vigo znajdzie swojego amigo? Świat powitał małego Vigo niezbyt przyjaźnie. Urodził się jako mały bezdomniaczek, jego matka nie miała domu ani żadnej opieki. Głód i strach były ich codziennością. Gdy kocia rodzina została znaleziona, z miotu zostały już tylko dwa kocięta, a gdyby zostały pozostawione samym sobie, na pewno by tego nie przeżyły, bo były chore na koci katar. Trzeba było je natychmiast ratować. Ponieważ kotka nie ma jednego oka, a z powodu kociego kataru zagrożone były oczka maluchów, wszystkie trafiły do naszej fundacji Ja Pacze Sercem, która została powołana, by pomagać takim właśnie kocim „ślepaczkom”. Szczęśliwie Vigo trafił do nas na tyle szybko, że koci katar nie wyrządził mu żadnej krzywdy. Z 200-gramowego tygodniowego oseska wyrósł wesoły i zupełnie zdrowy kociak. Vigo ma już 12 tygodni, mnóstwo energii, jest trochę łobuziakiem, ale obdarzonym takim urokiem, że w pół minuty roztapia każde serce. Na wszystko patrzy jakby zdziwionym wzrokiem, jest troszkę roztrzepany i chwilami bezradny, nie zawsze ogarnia sytuację, no ale czemu się dziwić – to przecież jeszcze dziecko. Ma za to dużo pozytywnej energii i chęci do zabawy z innymi zwierzętami. Nadszedł więc czas, że z trudem, ale będziemy musieli się z nim rozstać. Szukamy dla Vigo przyjaznej duszy – człowieka, który da mu miłość i zapewni bezpieczeństwo to znaczy dom „niewychodzący” z osiatkowanymi oknami i balkonem, aby maluch już nigdy, nawet przypadkiem, nie znalazł się sam na ulicy. Vigo jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FeLV ma ujemne i jest gotowy do tego, by zacząć nowe życie. Może z Tobą? Podaruj dom Vigo i bądź jego amigo! 502775137 japaczesercem@gmail.com
  • kolejny-koci-dramat-😢.jpg

    Kolejny koci dramat 😢

    Kochani Paczacze, zgłoszenie sprzed 1.5 godziny. Kociak 💛 znaleziony w Wągrowcu w bardzo ciężkim stanie - oko wypłynęło, a zakażenie wewnątrz jest tak zaawansowane, że potrzebna jest operacja na cito! Kociak już nasz, już w klinice całodobowej w Poznaniu. O 22.00 rozpocznie się operacja! Prosimy o kciuki, prosimy o wsparcie!!!!! Nie wiemy nawet czy to kotek czy kociczka - albo Fiołek albo Prymulka. Nie mamy więcej zdjęć. Nikt nie miał do tego głowy, bo naprawdę wszystko musiało się toczyć błyskawicznie by zdążyć z ratunkiem! Koszt zabiegu oszacowano na 1.100zł. Wierzymy, że to maleństwo może na Was liczyć, bo jesteście niezawodni i przedobrzy dla ślepaczków 💛 Dziękujemy, kochamy i pędzimy!!! Musi się udać, musi!!!!!!!!!

    Można wspomóc diagnostykę i leczenie tego maluszka kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kociaka z Wągrowca" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

  • domy-tymczasowe-potrzebne-od-zaraz-🙏🙏🙏.jpg

    Domy tymczasowe potrzebne od zaraz 🙏🙏🙏

    Kochani, koty niewidome i niedowidzące są wielkiej potrzebie, a my w desperacji :( Tylko w ciągu ostatnich 7 tygodni przyjęliśmy do naszych domów tymczasowych 68 (sic!) kotów! Zewsząd zalewa nas fala zgłoszeń bezdomnych ślepków, a my, po raz pierwszy w historii naszych działań, stajemy pod ścianą :( Nie mamy już gdzie szpilki wcisnąć, a przecież nie możemy odmówić pomocy i skazać na utratę oczu lub śmierć!!!!!!!!!! Dlatego z całego serca i z całych sił apelujemy do Was <3 o pomoc - o domy tymczasowe. Nawet takie tylko na 2 tygodnie czyli z okres kwarantanny. Każdy kącik jest teraz dla ślepków bezcenny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście finansujemy wszystko: opiekę weterynaryjną oraz karmę, żwirek, leki. Wszystko, co będzie potrzebne!!!!!!!!!!!!!! Przybywajcie na pomoc istotom, które same nie będą sobie w stanie poradzić i przeżyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ratujemy koty niewidome i niedowidzące w całej Polsce. To ogromne wyzwanie, ale i zobowiązanie. Bardzo, przebardzo brakuje nam domów tymczasowych!!!!!!!!!!! Dom tymczasowy to skarb, dosłownie. To możliwość uratowania wzroku, a często wręcz życia!!! Bycie kocim ratownikiem to wyzwanie, ale też nieprawdopodobna satysfakcja i szczęście!!! Najważniejsza jednak jest możliwość niesienie ratunku tym, które prócz nas nie mają nikogo!!!!!!!!!! Które strasznie cierpią, często już pogrążone w zupełnej beznadziei. :( Może ktoś z Was zechciałby spróbować otworzyć podwoje swego domu i przyjąć ślepaczka tymczasowo? Bardzo na Was czekamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekają ślepaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy my!!! Gdziekolwiek jesteście, dołączcie do nas, prosimy!!!!!!!!!!!!!! P.S. Koszty leczenia i utrzymania pokrywa nasza fundacja. ZAPRASZAMY!!!!!!!!!!!!!! <3 Japaczowa ekipa tel.500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • paczka-dla-slepaczka-light-i-latarenka.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Light i Latarenka

    W to piękne niedzielne popołudnie pozdrowienia ślą wszyscy nasi fundacyjni koci rodzice! 🥰😻😍 Zaangażowanie i miłość tymczasowych mam i tatów są kluczowe dla dobrego samopoczucia i zdrowienia kociaków. Dlatego na potęgę cały rok ściskamy, przytulamy, głaszczemy, a jak trzeba, to nosimy w ciepełku jak kangurzyce! 😉 ❤
    Nasza wolontariuszka Ola oraz Light i Latarenka w trzyosobowym mistrzowskim składzie zapraszają na zbiórki obu dziewczyn 😽😽 Light to nasza piękna elficzka ze zdiagnozowanym wodogłowiem, a Latarenka jest superdzielnym kocim dzieckiem, które pomimo ogromnych owrzodzeń małych ocząt, cieszy się odzyskanym kocim dzieciństwem i (jak widać;) bliskością człowieka <3😻 Obie mają swoje kocie marzenia, które można spełnić na portalu dlaschroniska.pl:
    Kangurze buziaki 😽😽😽
  • ramzi-bardzo-potrzebuje-domku-💞.jpg

    Ramzi bardzo potrzebuje domku 💞

    Ramzi  niezwykły kot, który bardzo potrzebuje pomocy!

    Ramzi w języku arabskim znaczy: wzór do naśladowania.

    Tak, nasz Ramzi to wzór kociej miłości, a właśnie On, spośród wszystkich podopiecznych naszej fundacji, najbardziej potrzebuje pomocy - własnego domu. Domu, w którym będzie jedynym kotem. Domu, w którym będzie mógł być tym wymarzonym, kochającym pieszczochem. Człowieka, któremu będzie mógł oddać całe swoje wielkie serce. Ten cudny jednooczek ma za sobą bardzo trudne dzieciństwo, które powolutku uczył się nadrabiać w domu tymczasowym. Długo chorował, był najsłabszy w naszym kocim przedszkolu. Od początku więc budował więź, przede wszystkim, z opiekunami. Obudził się w nim pełen czułości, radości i animuszu kocurek, tak bardzo spragniony uwagi i ogromu miłości, że z czasem przestał dogadywać się z kocimi towarzyszami. Bo też oni się zmieniają, wędrując do swoich adopcyjnych rodzin, a Ramzi czeka, nie rozumiejąc dlaczego. Nam również trudno to zrozumieć, bo przecież piękny, wesoły i niezwykle zżyty z człowiekiem przyjaciel to marzenie wielu. Paradoksalnie, Ramziego gubi to morze miłości i energii jaką daje, ale jakiej też bardzo potrzebuje. Czy uda mu się zdobyć czyjeś serce na wyłączność? Czy wreszcie to On spakuje plecaczek by zamieszkać we własnej rodzinie? Czas ucieka, a Ramzuś coraz trudniej znosi swe tymczasowe życie :( Choć wszyscy bardzo się staramy, nie jesteśmy w stanie zapewnić mu szczęscia, a nawet spokoju. Ponieważ nawet najbardziej energiczna i wspaniała istotka czasem potrzebuje być tą jedyną i ukochaną, by poczuć się bezpiecznie i odzyskać prawdziwy spokój. Publikujemy ten post z ogromną nadzieją i wraz z Ramzusiem czekamy!!! Może Ty spojrzysz serem? Tel. 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail,com

  • pomoc-bardzo-potrzebna-🙏🙏🙏.jpg

    Pomoc bardzo potrzebna 🙏🙏🙏

    Paczacze Drodzy, pilnie potrzebny dom, choćby tymczasowy dla dwójki maluchów mieszkających na działkach. Jeden kociak już nie widzi, drugi ma chore jedno oczko. 😞 Nie mogą tam zostać, bo z każdym dniem będzie gorzej!!!!!! Błagamy o pomoc, ponieważ u nas nie ma już gdzie szpilki wcisnąć, stajemy się bezradni ze względu na brak miejsc 😪. Osobie, która zechce przygarnąć maluszki, choćby tymczasowo, zapewnimy wszelką pomoc - finansowanie leczenia i utrzymania i co tylko będzie potrzebne!!!!!!!!!!!! Tak bardzo liczymy na to, że wspólnie znajdziemy ratunek dla tych berbeci!!!!!!!!! Tel. kontaktowy: 500383928, e-mail: japaczesercem@gmail.com
  • nera-juz-z-japaczami-💛💛💛.jpg

    Nera już z japaczami 💛💛💛

    Paczacze Kochani, niedawno do naszego domu tymczasowego trafiła niewidoma Nera <3. Przyjechała aż ze Schroniska w Gliwicach <3, w którym pracują ludzie niezwykli i niesamowicie zaangażowani, a to w schroniskach nie zdarza się często. Dziękujemy!!! Nercia to leciwa dama, którą życie na pewno głęboko doświadczyło :( Teraz wreszcie może liczyć na upragniony spokój, troskliwą opiekę i miłość. No i pełną miseczkę, co bardzo sobie chwali:) Cieszymy się wielkim apetytem naszej Nerci i wkrótce zajmiemy się jej szczegółową diagnostyką. Teraz pozwalamy koteńce cieszyć się spokojem i zwiedzaniem DT, w którym wreszcie znalazła wytchnienie!!! Prosimy o moc ciepłych myśli dla naszej seniorki!!!!!! Pierwsze zdjęcie powstało jeszcze w Schronisku, kolejne już u nas.
  • do-fundacji-przyfrunal-motylek💞[3].jpg

    Do fundacji przyfrunął Motylek💞

    W sobotę przyfrunął do naszego domu tymczasowego w Poznaniu Motyl Myszowski. ❤ Podróżował aż z Białegostoku, w okolicach którego został uratowany przez wspaniałą kobietę, Panią Agatę!❤ Motyl nie widzi, być może dlatego został pogryziony przez jakiegoś zwierza :( Na wsi, chcąc pomóc kotu, zdezynfekowano mu rany i oczka wodą utlenioną :(. Wczoraj byliśmy na badaniu okulistycznym i wiemy już, że jednego oka uratować już się nie da, natomiast w drugim doszło do bardzo silnego zapalenia błony naczyniowej, prawdopodobnie na skutek pogryzienia. Musimy jednak wykluczyć wszystkie ewentualne przyczyny natury zdrowotnej, przede wszystkim nadciśnienie tętnicze, by niczego nie przegapić! O to oczko zawalczymy z wielką determinacją i nadzieją, że uda się odzyskać choć odrobinę widzenia!!! Motylek jest niezwykle przyjaznym kocurkiem i pomimo ślepoty bezbłędnie trafia na kolana opiekunki, gdzie wyczynia niezwykłe "baranki" i domaga się głaskania, drapania oraz utulania! ☀️ Nie chce zostawać sam ani na moment! Zakraplanie oczek (każde oko wymaga innych kropli) znosi z niechęcią, ale też ze szczyptą cierpliwości, bo wie, że po tych zabiegach będą buziaki i przytulanie. 😉 Bardzo prosimy Was o ciepłych myśli moc!!!!!!!! Oby operacja mogła ograniczyć się tylko do jednego oczka, oby udało się zachować drugie!!!!!!!!! Pierwsze dwa zdjęcia jeszcze z miejsca bytowania, kolejne już z DT:)
  • latarenka-rozkwita-💞.jpg

    Latarenka rozkwita 💞

    Kochani Paczacze, w ostatnich dniach przyjęliśmy pod opiekę mnóstwo ślepaczków. Wszystkie zaczniemy Wam przedstawiać od poniedziałku. Dlaczego nie wcześniej? By nabrać oddechu i by dzisiaj, tuż przed niezwykle ważnym dniem wyboru, między innymi pomiędzy uprzedmiotowieniem zwierząt, a ich upodmiotowieniem, chcemy tchnąć nadzieję i pokazać Wam naszą roztkliwiającą Latarenkę <3. Jedno oczko ma nadal monstrualnie rozdęte, drugie wypłynęło, a ta maluda tak promienieje - popatrzcie!!!☀️ Popatrzcie też jak promienieje Ola, tymczasowa opiekunka małej! 💛 A przecież ciągle jeszcze dla wielu ta kotka jest tak inna, tak "wybrakowana", że nie powinno się jej pokazywać, może nawet ratować. Wydaje nam się to niewiarygodne, prawda? A jednak... Latarnia wskazuje drogę! 😉😎
  • cudowna-light-po-badaniu-rezonansem-💛.jpg

    Cudowna Light po badaniu rezonansem 💛

    Paczacze kochani, wczoraj nasza, cierpiąca na wodogłowie elficzka, Light 💛 przeszła badanie głowy rezonansem magnetycznym. Wieści nie są dobre, delikatnie rzecz ujmując. :( Poniżej zamieszczamy wstępny opis MRI. Jednak nie wolno nam skupiać się na tym co złe, trzeba myśleć o tym, co jeszcze możemy zrobić by życie naszej elficy było przedobre!!!!!!!!!!!!! Tymczasowi opiekunowie już robią wszystko by tak było, nawet ćwiczenia fitness, podczas których opiekunka ćwiczy na podłodze, a pomiędzy jej rękami i nogami kręci swoje neurologiczne kółka zachwycona Light (pokażemy Wam to w kolejnym poście).☀️ Tak, musimy zachować pogodę ducha, by nie obciążać Light stresem i by jasno myśleć o tym jak rozświetlać jej życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Elficzka podczas badania, którego koszt wyniósł 1100zł.

    Jeżeli ktoś zechciałby pomóc w opłaceniu faktury to wpłaty prosimy kierować na konto fundacji

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Light" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy!!!

    09.07.2020

  • slodki-misiu-teddy-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚💚.jpg

    Słodki misiu Teddy wypatruje swojego domku 💚💚💚💚

    Paczacze, dzisiaj do adopcji poleca się wam nasz cudny miś Teddy❤, który uwielbia tulić się do człowieka i w dzień i w nocy!!!!! Oczko popsuło się temu misiu Teddiem A co się robi teraz z uszkodzonym misiem? Wyrzuca. Sądząc z zachowania Teddiego taki los go właśnie spotkał. Teddy jest misiem stworzonym do przytulania - kocha ludzi i to człowiek jest dla niego najważniejszy. Początkowo bywa troszkę nieśmiały, ale z każdą godziną otwiera się coraz bardziej. Lubi pieszczoty, mizianki i wylegiwanie się na człowieku. Trudno go wręcz od człowieka „odkleić”. Jak więc uwierzyć, aby z własnej woli sam wyruszył w świat? Jednak nawet namilsze zwierzęta czasem chorują. Niestety w takich sytuacjach zdaża się, że ludzie już nie są tacy mili i wyrzucają swoich podopiecznych jakby to były przedmioty. Wygląda na to, że Teddy zachorował, bo tafił do nas – fundacji Ja Pacze Sercem - z kocim katarem. Może „zachętą” do podróży był kopniak, a może to spotkanie ze światem było bolesne, jedno jest pewne - weterynarz stwierdził, że Teddy miał uraz głowy, który spowodował uszkodzenie szczęki i ślepotę w jednym oku. Teraz Teddy jest już zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany i zaczipowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Na lewe oko nie widzi, ale z drugim widzącym radzi sobie jak pełnosparwny kot. Najlepiej czuje się jako jedyny kot w domu. Nie potrafi nawiązać relacji z innymi przedstawicielami swojego gtunku – stresują go bardzo. Nie dochodzi wprawdzie do „łapoczynów”, ale wyraźnie źle się wtedy czuje. Psa na początku się bał, ale po kilku dniach już było między nimi wszystko w porządku. Z tego powodu poszukujemy mu domu bez kotów, ewentualnie z psem. Dla jego bezpieczeństwa powinien to być dom „niewychodzący” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Hej dziewczyno i chłopaku, przytul misia – podaruj Teddiemu kochający dom! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • latarenka-przeogromny-bol-ale-tez-sila-walki-💛.jpg

    Latarenka: przeogromny ból ale też siła walki 💛

    Kochani Paczacze, takie maleństwo zabraliśmy wczoraj z Palucha <3 Maleńka miała szczęście trafiając właśnie do tego schroniska, gdzie dobro zwierząt jest naprawdę najważniejsze!!! Czy te zdjęcia wymagają słów? :( Mamy nadzieję, że uda nam się przynieść maleńkiej ulgę już wkrótce. Dzisiaj wizyta u okulisty i plan działania. Walczymy z czasem i zrobimy wszystko, by uratować tę maleńką Latarenkę <3 Prosimy Was o dobrej energii moc, o kciuki, ciepłe myśli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UWAGA! Kolejne ZDJĘCIA DRASTYCZNE, ale nawet przez nie przebija niezwykła słodycz Latarenki!!!

    06.07.2020

  • paczka-dla-slepaczka-kiwi.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Kiwi

    A oto co chciał Wam dziś przekazać nasz ukochany kiwaczek Kiwi – w nieszczęściu najważniejsze jest mieć przyjaciół, którzy są tuż obok, by wesprzeć i przytulić! 🐱🥰 Kiwi ma problemy neurologiczne, które wpływają na to, że łatwo się denerwuje, a każda emocja powoduje, że trzęsie intensywnie główką. Główka zaczyna żyć wtedy własnym życiem, zupełnie kota nie słuchając. Diagnozujemy i leczymy, a tymczasem Kiwi może liczyć na swojego przyjaciela Antosia, naszego najmłodszego wolontariusza, który, tak jak i Kiwi, musiał poradzić sobie dzielnie z wieloma przeciwnościami w życiu! 💪😻 Chłopaki doskonale więc się rozumieją, a w przyjaźni siła! Siła, która na pewno pomoże odgonić od nich wszystkie choroby i smutki!!! 🌈☀️ Trzymajcie za nich kciuki! ❤ ❤ Przy okazji Kiwi poleca swoją zbiórkę na portalu dlaschroniska.pl:
  • niewidoma-tweety-marzy-o-swoim-domku-💛.jpg

    Niewidoma Tweety marzy o swoim domku 💛

    Paczacze Kochani, w to piękne niedzielne popołudnie do adopcji Poleca się promieniująca miłością Tweety ❤ Kogo oczaruje swoją miłością? Niewidząca Tweety nie miała życia lekkiego jak piórko Ciężko jest się urodzić jako bezdomne zwierzę. O tym przekonała się maleńka jak ptaszek Tweety. Choć ma ok. roku, to waży zaledwie 2 kilogramy. Jest drobniutka i delikatna. Gdy trafiła do nas, czyli fundacji Ja Pacze Sercem, pierwsze, co rzucało się w oczy (prócz braku oczu, oczywiście) to, że jest strasznie schorowana, ale przeogromnie spragniona ludzkiej czułości. Wirus kociego kataru zaatakował jej oczy już w dzieciństwie i powodował ich powolny rozkład. Towarzyszył temu powiększający się ból powodowany narastającym stanem zapalnym. Bezdomne kocie dziecko traciło wzrok, a przez to również możliwość zdobywania pokarmu. Do nas trafiła już z resztkami gałek ocznych, odwodniona i niedożywiona. Dodatkowo okazało się, że cierpi także z powodu zapalenia gardła, którego przyczyną było to, że z głodu jadła śmieci, bo innego jedzenia nie potrafiła znaleźć. Poważne niedożywienie ujawniło się także w krzywicy mostka, ale na szczęście ta zmiana nie wpływa w żaden sposób na jej zdrowie. Mimo tak ciężkiego stanu, to maleństwo natychmiast po tym, gdy wyszło z transportera, zaczęło chodzić od jednego do drugiego wolontariusza tulić się, miziać się i mruczeć. Po prostu uwielbia być noszona na rękach i pozwala sobie robić wszystko w zamian za dotyk i głaskanie. To przydatna cecha, szczególnie, że leczenie także nie było dla niej lekkie jak piórko. Jak już wspomnieliśmy, trafiła do nas z ostrą infekcją i w bólu. Z tego powodu długo musiała brać antybiotyki, a ponieważ cierpiała – także opiatoidy. Walka o nią trwała 3 miesiące i teraz Tweety jest już zdrowa, choć nadal delikatna i należy uważać na przeciągi czy podróże, bo zdarza się, że wtedy dostaje kataru. Może jednak już wyfrunąć z fundacji w ramiona swojego człowieka na zawsze. Jaka jest Tweety? Słodka dla ludzi, lubi psy, nie toleruje kotów. Nas kocha, ale w drugą stronę trzeba uważać, bo miłość małych ludzi może być dla niej zgubna – dzieci mogą jej niechcący zrobić krzywdę z powodu jej drobnych rozmiarów oraz ślepoty. Tak czy inaczej Tweety czuje się najlepiej w kontakcie z człowiekiem. Kontakt ten może być dowolny – na ramieniu, na kolanach, w ramionach, podczas snu i podczas relaksu – byle by tylko był. Kiedy czuje się samotna, cicho nawołuje człowieka. Nie zawsze radzi sobie ze swoją ślepotą, więc wchodzi tylko na znane sobie wyższe płaszczyzny, nie jest wielbicielką wspinaczek po meblach. Zdarza jej się też zderzać z przestawionymi meblami czy pufami. Zawsze za to trafia do miseczki i do kuwety. To kotka do zakochania i do otoczenia czułą opieką. I takiego kochającego i opiekuńczego serca dla niej szukamy. Będziemy szczęśliwi, jeśli będzie to ktoś, kto zrozumie też konieczność zabezpieczenia okien i balkonu, tak, żeby drobinka nigdzie nie „wyleciała”. Tweety jest zaszczepiona, wysterylizowana, testy FIV/FeLV ma ujemne. Rok życia w cierpieniu za nią, ale całe lata szczęścia przed nią. Może zlecą jej z Tobą? Podaruj Tweety dom i weź ją pod swoje opiekuńcze skrzydła! 500 383 928 / 502 775 137 japaczesercem@gmail.com
  • kociaczki-z-walcza.jpg

    Kociaczki z Wałcza

    Paczacze kochani, niewiele piszemy (Waszemu skrybie ostatnia nawałnica trochę dom podlała), ale mnóstwo robimy!!! Wczoraj zabraliśmy z działek w Wałczu biedulka ❤ i jego siostrzyczkę ❤. Dzisiaj wizyta u weta i miejmy nadzieję same lepsze chwile przed nimi!!!!!!! Zdjęcia jeszcze z Wałcza.
  • kolejne-kocieta-pod-opieka-fundacji-💛.jpg

    Kolejne kocięta pod opieką fundacji 💛

    Paczacze Kochani, dzisiaj mamy dla Was kocięta bajkowe czyli Włóczykija <3 i Małą Mi <3. Przyjechały do nas z Kwidzynia z oczkami w opłakanym stanie :( Walczymy o to, by uchronić choć odrobinę wzroku, mimo że rokowania nie są najlepsze, zwłaszcza dla Włóczykija. Cieszymy się bardzo, że mogliśmy zapewnić im bezpieczne schronienie w naszym wrocławskim domu tymczasowym. Otoczone są teraz miłością i troskliwą opieką. Zwłaszcza wujka Fafika, który przejął rolę mamki Małej Mi!🤭💛 Oczywiście ta pomoc jest możliwa wyłącznie dzięki Wam, niesamowitym Przyjaciołom ślepaczków!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy, kochamy i ściskamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3 Dzisiaj podsumowaliśmy ilość kotów przyjętych do naszych domów tymczasowych w czerwcu. Wynik to 31 żyć... Włóczykij i Mała Mi jeszcze w lecznicy oraz z wujkiem Fafikiem już w DT.☀️
  • paczka-dla-slepaczka-freddie.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Freddie

    Dziś pozdrawia Was Freddie! Fredzik pojawia się dziś z przesłaniem, żeby się nie martwić, bo po deszczu przychodzi słońce i pojawia się tęcza 🙂 🌈 Ten dzielny niewidomy kruszynek wie o tym najlepiej, bo kiedy się u nas pojawił był porzuconym wycieńczonym chuderlaczkiem walczącym o życie pod kroplówką, któremu lekarze dawali tylko 20% szans na przeżycie. Ale Fredzik to twardziel! Przetrwał najgorsze i teraz nadrabia zaległości w naszym kocim przedszkolu ❤ ❤ W swoim domu tymczasowym Freddie znalazł nie tylko pełne miski jedzenia, które pałaszuje z zawrotną prędkością, ale też miłość nowej, zastępczej mamy i przybranego rodzeństwa! Nasza kochana Lizbona przygarnęła malca i pozwoliła Fredzikowi przypomnieć sobie jak miło jest w ramionach mamy ❤ ❤ Oboje zapraszają Was gorąco na zbiórkę Fredzika, gdzie możecie poznać jego historię i pomóc mu rosnąć zdrowo:
  • mruczusia-czeka-na-swojego-kochajacego-ludzia💚💚💚.jpg

    Mruczusia czeka na swojego kochającego ludzia💚💚💚

    Paczacze, sezon na maluszki w pełni, ale może ktoś wypatrzy naszą kochaną Mruczusię ❤ i podaruje jej dom! Ona tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka!!!!!! Czy Mruczusia nie zasługuje na ciepłe uczucia? Najwidoczniej nie. Tylko dlaczego? Fakt, że nie charakteryzuje się nieprzeciętną urodą, ale z drugiej strony nic jej nie brakuje. Prawda, że nie jest malutką, słodką kuleczką, bo żyje już na tym świecie 1 rok. Gdy była malutkim bezdobnym kociakiem, trafiła do schroniska. Poprzednie pół roku spędziła w klatce w schronisku i w tym czasie opiekunowie, zdążyli ją wyleczyć z kociego kataru, zaszczepić, wysterylizować, zaczipować, ale wciąż spotykała się z chłodnym przyjęciem odwiedzających. Być może dlatego, że oczy ma zmienione przebytą chorobą oczka, choć mimo to widzi dobrze. Oczka takie wystarczą by zniechęcić. Jak to jest, że my ludzie, choć nie wolni od wielu wad, w tym i wzroku, pragniemy być kochani mimo to, ale gdy chodzi o zwierzę, to jesteśmy w stanie pokochać tylko takie, które jest idealne? W ten sposób skazujemy na samotność tak wiele czujących istot... A Mrusia jest ciepłą, kochaną, przemiłą kicią. Od pierwszego kontaktu nawet z nowo poznanym człowiekiem zaczyna się przytulać, chce się bawić i głośno mruczy – stąd jej imię. Jest przyjazna wobez innych kotów, ufna, delikatna i spokojna. Grzeczna i uważna na każdym kroku. Do tego jest zupełnie zdowa, nie ma żadnych wad, a już na pewno nie ma wady wzroku, a poza tym, jak już wspomnieliśmy jest zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana, a testy FIV/FeLV ma ujemne. Poszukujemy więc dla niej kochającego i bezpiecznego domu, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Wierzymy w to, że Mruczusia rozgrzeje jednak czyjeś serce, bo gorąco pragnie kochać swojego człowieka i być kochaną. Ciepło, cieplej, gorąco... czy Mruczusia znajdzie swoje miejsce w Twoich ramionach? 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • japaczowa-rodzina-coraz-wieksza.jpg

    Japaczowa rodzina coraz większa

    Kochani Paczacze, właśnie zabraliśmy dwa kociaki, już tracące oczka, z domostwa w Borzykowie. Oczywiście, postaramy się wysterylizować ich mamę! Teraz najważniejsze zdrowie tych maleństw - dzisiaj mają wizytę u okulistki i internistki :) Bardzo Was prosimy o mooocne kciuki!!!!Zrobimy wszystko by uratować oczka i wzrok!!! Te starania są możliwe dzięki Zuzi ❤, która dołączyła do japaczowej rodziny i zaprosiła te maleństwa do swojego DT ☀️ Oto nasze tygryski. <3
  • franceska-juz-wypatruje-swojej-wymarzonej-rodziny-💛💚💚.jpg

    Franceska już wypatruje swojej wymarzonej rodziny 💛💚💚

    Kochani, naszej Franceski ❤ życie nie rozpieszczało, teraz jednak jest już gotowa aby zamieszkać we własnej rodzinie! Kto pokocha naszą panienkę?? Od malutkiego Frankensteina do pięknej Franceski Powiało grozą, gdy pierwszy raz zobaczyliśmy tę kocią istotkę - wynędzniałą, z wyłysiałym noskiem i zamglonym okiem. Taki kociak w schronisku nie miał żadnych szans na dom. Kto by chciał malutkiego Frankensteina? Trafiła do naszej fundacji dla ślepaczków Ja Pacze Sercem z powodu zmian na oku, jednak później okazało się, że to nie był jej najpoważniejszy problem. Była zabiedzona i nie rosła z powodu nieustających biegunek. Badania wykazały chorobę jelit. A ponieważ mała panna F. chorowała już od dawna, to jej elita były w opłakanym stanie, więc ich leczenie trwało aż trzy miesiące. Jednocześnie, z powodu osłabienia, cały czas zmagała się z wirusem kociego kataru. Tak więc całe jej dotychczasowe życie to cierpienie. Mimo swojej mizernej powierzchowności od początku dała się poznać jako stworzonko pełne bezinteresownej miłości do człowieka – to stąd właśnie wyłysiały nosek. Skóra była zdrowa, ale sierść wytarła się od pocierania o pręty klatki – tak straszliwie pragnęła bliskości z człowiekiem. I tak miesiące mijały, koteczka zdrowiała, rosła aż z malutkiego Frankensteina zrobiła się wciąż drobniutka, lecz śliczna i słodka Francesca. Ze złej przeszłości zostały zaledwie ślady po kocim katarze - gdy się zmęczy i oddycha szybciej słychać, jak świszczy przez nosek, a poza tym ma leciutko przymglone jedno oko, choć widzi doskonale. Francesca to wspaniała, wesoła, niespełna roczna koteczka, ma dużo chęci do zabawy, jest niebywale towarzyska. Uwielbia ludzkie, kocie i psie towarzystwo. Nie może być jedynaczką, chyba że ktoś pracuje w domu i będzie mógł jej poświęcić dużo czasu, bo jest aktywna i pełna energii. Ale i tak każdą, choćby i najbardziej szaloną zabawę albo przygodę kończy, leżąc na swoim człowieku – to jest stanowczo jej najbardziej ulubione miejsce na świecie. Frania jest już zdrowa, została zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana, wysterylizowana, testy fiv/felv ma ujemne. Ponieważ jest ciekawska i mogłaby przez przypadek wyjść z domu i się zgubić, poszukuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Podaruj Francesce dom i dopisz piękne zakończenie do strasznego początku jej historii! 500 383 928 japaczesercem@gmail.com
  • szarotka-z-japaczami.jpg

    Szarotka z japaczami

    Paczacze Drodzy, dzisiaj chcemy pokazać maleńką Szarotkę <3 Koteńka urodziła się przy kuźni artystycznej w Poznaniu. Na szczęście Panowie kowale <3 nie pozostali obojętni na los kociej rodziny, która u nich zagościła :) Postanowili wykuć jej szczęśliwy los 🍀- troskliwie zajęli się kocią mamą (już została wysterylizowana) i maluszkami. Szarotka przyszła na świat najmniejsza i najsłabsza z rodzeństwa, z niewykształconym jednym oczkiem. Panowie kowale, z pomocą weterynarza, przepędzili koci katar i zaczęli szukać domów dla kocich dzieci. Tak trafili na naszą Fundację:) No i jest już w naszym TDT ten filigranowy kwiatuszek!💛 I tak Panowie kowale wykuli początek szczęśliwej historii, a my zrobimy wszystko by bardzo szczęśliwie potoczyła się dalej! Na zdjęciach Szarotka jeszcze w kuźni .
  • zuczku-kruszynko-zegnaj-🖤🖤🖤.jpg

    Żuczku, kruszynko żegnaj 🖤🖤🖤

    Nasz Żuczek 🖤 zgasł... Przegrał nierówną walkę z odmą płuc.😪 Rozpacz. Wściekłość i rozpacz. W sercach Cię, Żuczku zamykamy. Stąd nikt i nic Cię nie wyrwie.

    27.06.2020

  • ratujemy-zycie-chili.jpg

    Ratujemy życie Chili

    Pomimo że Chili to jeszcze słodkie, kocie dziecko, już zdążyła doświadczyć ogromnego bólu.
    Operacja oczek jest nie tyle walką o wzrok, co batalią o życie! Chili wraz z dwójką rodzeństwa: Bazylią i Ronim trafiła do nas z Kwidzynia, gdzie kocięta zostały znalezione przez wolontariuszy TOZ-u. Niestety stan oczek Chili jest dramatyczny, więc zwrócili się do nas o pomoc. Już następnego dnia po zabezpieczeniu cała trójka kociąt wyruszyła w drogę do naszego domu tymczasowego.
    Wszystkie walczą o wzrok, niestety stan Chili - uroczej wiercipiętki i pociesznej przytulaski - jest bardzo poważny i gwałtownie się pogarsza. W chore oczka wdała się martwica i wymagają one natychmiastowej operacji! Walczymy już nie o wzrok, a o życie tej malej, zbolałej istotki!!!!
    Chili waży zaledwie 500 g, lecz nie możemy narażać tak kruchego życia i czekać z operacją az podrośnie. Lada chwila nasza Chili trafi w ręce wspaniałego specjalisty- doktora Jacka Garncarza, który podejmie się operacji tej maleńkiej istotki. Niestety, stawką jest życie kotki, dlatego drżymy o naszą maludę ,wierząc jednocześnie, że musi się udać! Z Wami, dzięki Wam!!! Musimy pomóc Chili! Dla niej to szansa na życie. Dla nas to też ogromne koszty. Przy obecnej liczbie podopiecznych koszty operacji i długiego leczenia przerastają nasze możliwości! Nie udźwigniemy ich bez Waszej pomocy!
    Wszystkie działania finansowane są przez Was, darczyńców - wspaniałych przyjaciół ślepaczków. Darowizny i licytacje na prowadzonych przez nas kiermaszach to główne źródło utrzymania i leczenia kociamberków, którym nigdy nie odmawiamy pomocy.
    Dlatego prosimy Was o wsparcie, za które jesteśmy i będziemy szalenie wdzięczni!!!!!!!!!!!!
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Link do zbiórki:
    lub wpłaty można kierować na konto fundacji

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Chili" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy!!!

    24.06.2020

     

  • uroczy-tofu-juz-rozglada-sie-za-swoim-domkiem-💚.jpg

    Uroczy Tofu już rozglada się za swoim domkiem 💚

    Paczacze, w ten piękny dzień nasz słodko- przytulaśny Tofu ❤ poleca się do adopcji! Tofu w sosie słodko-przytulaśnym Tofu jest tak smakowity, że aż został pogryziony przez psa. Na szczęście nie nie do końca, więc przeżył. Oczywiście to, że stał się prawie przekąska dla psa, piszemy z przekąsem. Pozwalamy sobie na to ponieważ wszystko, a właściwie prawie wszystko skończyło się szczęśliwie. Ale po kolei... Tofu, oprócz ran, które były efektem pogryzienia, miał też chore oczy, dlatego trafił do fundacji dla kocich ślepaczków Ja Pacze Sercem. Oczka udało się szybko wyleczyć, więc teraz widzi doskonale. Gorzej z pogryzionymi łapkami. Gdy nasza wolontariuszka brała go pod opiekę, kociak miał zupełnie sparaliżowane lewe łapki - przednią i tylną, nie chodził. Był obolały i zrezygnowany. Ale to dodało jej tylko energii, żeby nie rezygnować i walczyć o jego życie, zdrowie oraz pełnosprawność. I tak z niedowidzącego, sparaliżowanego, odwodnionego maleństwa wyrósł wesoły i rozbrykany kociak. Tofu widzi, chodzi, biega, skacze. Mruczy, łasi się i przytula. Jest jeszcze w trakcie rehabilitacji. Czasem kuleje, szczególnie na tylną łapkę, zaraz po tym, jak się obudzi, ale nic sobie z tego nie robi. Gdy się „rozchodzi” utykanie mija. Wtedy bierze się za zapasy z innymi kotami i wskakiwanie na łóżko, a ostatnio i na parapet. Te zabawy to zresztą także świetna rehabilitacja. Wobec ludzi jest z początku troszkę nieśmiały, ale czułość szybko zwycięża z lękiem. Tofu potrzebuje bliskości człowieka, do tego stopnia, że nawet wizyty u weterynarza wzbudzają w nim dobre emocje. Jest po prostu cudownym kociakiem, który jak każde kocie dziecko lubi psocić, bawić się i przytulać. Ma teraz niecałe 4 miesiące, jest odrobaczony, zaszczepiony, testy FIV/FELV ujemne. Na począku wspomnieliśmy, że dla Tofu skończło się szczęśliwie PRAWIE wszystko, bo do całkowitego szczęśliwego zakończenia tej historii brakuje tylko jednego elementu – swojego własnego człowieka do kochania. Szukamy więc dla niego domu bezpiecznego, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Inne zwierzęta są mile widziane, dlatego że Tofu jest przyjazny i towarzyski. Kto zamawiał Tofu w sosie słodko-przytulaśnym? Podaruj dom doświdczonemu przez życie maluchowi i odbierz swoją porcję miłości! 502 775 137 japaczesercem@gmail.com
  • poznajcie-malego-lucjusza-💚💚💚.jpg

    Poznajcie małego Lucjusza 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, niespełna 2 tygodnie temu otrzymaliśmy prośbę o pomoc dla kociaka bez oczek, z jednej z łódzkich lecznic. Oczywiście zabraliśmy maleństwo do naszego domu tymczasowego i... Przejrzyjcie, prosimy, fotografie i zobaczcie co znaczy właściwa opieka, która pojawia się odpowiednio wcześnie. Na przykładzie małego Lucjusza <3 widać jakim skarbem są domy tymczasowe, których ciągle nam brakuje. Zachęcamy, dołączcie do nas i czyńmy wspólnie czary!!! Słodki Lucjusz na jedno oczko nie będzie widział i pewnie je straci, ale drugi, uratowany "koralik" odważnie patrzy na świat :) Jak bardzo się cieszymy, trudno wyrazić!!!!!!!!!!! Bez Was takie cuda nie byłyby możliwe, bo przecież tylko wspólnie możemy odmieniać świat ślepaczków!!! Dziękujemy, że jesteście, kochani!!!!!!!!!! <3 <3 <3 Dziękuje też Lucjusz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️
  • koralinka-juz-musiala-pobiec-🖤🖤🖤.jpg

    Koralinka już musiała pobiec 🖤🖤🖤

    Nasza Koralinka 🖤 nie mogła już zostać z nami 😪. Lekarze, opiekunowie tymczasowi i wirtualni zrobili wszystko, co w ludzkiej mocy by zatrzymać maleńką. Jednak każdy kolejny dzień byłby już egoistyczną manifestacją miłości własnej, a nie głębokiej troski o to, by Koralince było dobrze, by nie trwała pogrążona w świecie wiecznego cierpienia. Smutek bezbrzeżny.... Ostatnie słowa tymczasowej mamci do Korci: "19 dni.. tyle brakowało abyśmy obchodzili Twoje pierwsze urodziny w naszym domu... 19 cholernych dni... Kiedy tylko do nas przyjechałaś złapałaś mnie za serce tak mocno... te Twoje zielone oczy, mimo, że niewidzące, niczym koraliki błyszczały... wiedzieliśmy, że są problemy neurologiczne, że nie jest najlepiej... Ale nadzieja - ona umiera ostatnia... Przyszło nam się zmierzyć z trudną postacią padaczki... Wspólnie z dr Jackiem robiliśmy wszystko abyś zaznała chociaż troszkę szczęśliwego dzieciństwa... Torbiel i zdeformowany hipokamp nie dawały o sobie zapomnieć... Kiedy już myśleliśmy, że udało się koszmarki w Twojej głowie okiełznać zdarzył się atak, którego skutki trwały do dzisiaj... Mimo choroby nauczyłaś mnie bardzo dużo, pokazałaś czym jest bezwarunkowe oddanie, miłość i zaufanie... Tylko ze mną czułaś się bezpiecznie i dawałaś sobie spokojnie pobierać krew, czyścić rany na łapakch, które powstały w wyniku ataków... To w moich ramionach zasypiałaś po atakach... wszystkie noce spałaś wtulona we mnie, wszystkie 347... Potrafiłaś na mnie nakrzyczeć, gdy coś było nie tak, potrafiłaś zasygnalizować mi zbliżający się atak, potrafiłaś zameldować gdy musisz skorzystać z kuwetki... wszczynałaś największy alam, że już umierasz z głodu.... Potrafiłaś tak na mnie wpłynąć, że rozumiałyśmy się już bez słów.. wystarczyły spojrzenia i gesty Twoje... Skradłaś moje serce tak, jak jeszcze się nie zdarzyło... Uwielbiałam to Twoje kręcenie się, te Twoje minki typu creepycat, ten Twój błysk w oku... Było tyle uśmiechu i radości, gdy bawiłaś się ogonkiem lub uszami Kaszmira, gdy polowałaś na wędkę, gdy biegałaś za swoją szeleszczącą piłeczką... Każda Twoja aktywność rozpalała iskierkę nadzei, że wychodzimy na prostą... każda, nawet ta najmniejsza... Niestety pojawiły się kolejne dolegliwości, zaczęła dokuczać autoimmunologia - diagnoza toczeń... Mimo zwiększonych fenobarbitalów, włączenia leczenia sterydowego i antybiotyków Twój stan coraz gwałtowniej się pogarszał... Ataków było coraz więcej, były coraz trudniejsze do opanowania.... Nie mogłam już Ciebie zatrzymać..... Nie mogłam już zrobić nic... Nie mogłam już pozwolić byś dłużej tak cierpiała... Nie takiego życia byś chciała Słoneczko... Teraz już biegasz wolna i szczęśliwa!!!!!!! Zostawiłaś mnie tutaj z bliznami na całe życie i pękniętym sercem... pękniętym tak bardzo, że już nigdy się nie sklei.... Zostawiłaś mnie z poharatanym ciałem, duszą i sercem... Zawsze będziesz moim Skarbem największym... Kocham Cię Korciku!!!" Na zawsze w naszych sercach i pamięci...

    21.06.2020

  • 7-krasnoludkowale-to-nie-historia-z-bajki.jpg

    7 Krasnoludków...ale to nie historia z bajki...

    Paczacze kochani, właśnie pędzi do nas 7 krasnoludków!!! <3 Nie , nie są bohaterami bajki, a bardzo smutnej historii jakich w Polsce ciągle jeszcze jest tak wiele... Znalezieni wczoraj rano w kartonie ustawionym u bram Schroniska w Tomaszowie Mazowieckim 😪. Odebraliśmy telefon i wiedzieliśmy już, że decyzja może być tylko jedna. Początek dnia w pracy, ale co tam, trzeba dzwonić i formować szeregi by natychmiast znaleźć miejsce dla siedmiu maleństw, nim ich oczka, a pewnie też życie, przejdą do historii. Nerwowo, szybko i... mamy miejsce, w którym możemy je przyjąć bez łączenia nieszczepionych etc. czyli bezpiecznie i odpowiedzialnie. Potem wymyślimy jak dalej zostaną zakwaterowane, teraz najważniejsze, że bezpieczne, w samochodzie Pana <3, który zawsze wspomaga zwierzaki z tomaszowskiego Schroniska (oby wszystkim Schroniskom tak zależało na poprawie losu bezdomniaków, oby wszystkie tak się dla niech starały! <3) mkną do Poznania, do naszego DT. Wizyta w klinice umówiona, nawet konsultacja okulistyczna - cudem - na jutro. Dziękujemy bardzo #PrzychodniaWeterynaryjnaPiotrDąbrowski <3 za wielką życzliwość!!! Kochamy Was!!!!!!!!!!☀️ Bardzo Was prosimy o kciuki mooooocne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 

    Można wspomóc diagnostykę i leczenie naszych podopiecznych, kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla kasnoludków" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

    18.06.2020

  • przedstawiamy-uracza-light.jpg

    Poznajcie uraczą Light💚💚💚

    Paczacze Drodzy, poznajcie naszą elficę Light ☀️💛 delikatna, najmilsza, nieco zagubiona, niestety bardzo poważnie chora:( Znaleziona na zamojskich łąkach przez ludzi paczących sercem i zgłoszona do nas. Przyjechała do naszego DT w Warszawie i już wkrótce okazało się, że nie jest niewidoma i głucha, jak wcześniej sądzono! Owszem, teraz nie widzi bo ma przerośnięte powieki, które zawijają się do wewnątrz i powodują bardzo bolesne podrażnienie rogówek. Operacja uwolni jej oczka i wtedy Light zobaczy światło jakim zalewa świat!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety jest i ciemna strona wiadomości jakie przekazali nam lekarze weterynarii - Light cierpi na wodogłowie 😪. Więcej dowiemy się od neurologa, który przyjmie naszą elficzkę 26.06. Już wiemy, że będzie potrzebne badanie rezonansem magnetycznym. Bardzo boimy się co pokaże, ale staramy się skupiać na jasnej stronie mocy!!!!!!!! Z całego serca prosimy Was o najżyczliwsze czary, o dobrych myśli moc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Są teraz niezbędne!!!! Oto najniezwyklejsza elficzka - Light ☀️❤️

    Można wspomóc diagnostykę i leczenie naszych podopiecznych, kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Light" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

    17.06.2020

  • przedstawiamy-teddiego-💚💚💚.jpg

    Przedstawiamy Teddiego 💚💚💚

    Dzisiaj pokaże Wam się nasz Teddy <3. Całkiem niedawno pojawił się w jednym z ogrodów przy ul. Ceglanej w Poznaniu. Zmoknięty, wygłodzony i za wszelką cenę usiłujący wejść do domu, który w ogrodzie stał. Jego mieszkanka nie mogła przyjąć kota do siebie, ale zaczęła szukać pomocy wśród fundacji, napisała również do nas. I bardzo słusznie, bo okazało się, że Teddy na lewe oko nie widzi nic. :( Diagnoza brzmi: pogłębiona komora przednia, zrosty w komorze przedniej, mydriaza, zwichnięcie soczewki całkowite, zwyrodnienie ciała szklistego i odklejenie siatkówki. Nie ma jak ratować choćby odrobiny widzenia. No, ale prawie cała reszta w absolutnym porządku i z tego cieszymy się bardzo!!! Radość tę mocno mąci świadomość, że ten piękny, młody i niezwykle przytulaśny kot miał kiedyś dom i ukochanego ludzia. Być może sezon urlopów czy inne "wysokie pobudki" spowodowały, że musiał szukać pomocy na ulicy, u obcych ludzi. Kocurek nie ma czipa, więc pewnie nie dowiemy się nigdy kim byli jego opiekunowie. Może to i lepiej... Nikt go nie szukał :( Teraz Teddy jest japaczem pełnym pysiem!!! Gdy tylko doleczymy przeziębienie i wychuchamy tego cudnego misia (przed nim jeszcze Rtg i konsultacja ortopedyczna ponieważ ma wyraźną bolesność przy nasadzie ogonka. Być może po wypadku lub innym urazie mechanicznym :( ), będzie gotów do poszukiwania rodziny. Ludzia, który nigdy go nie zawiedzie i będzie rozpieszczał do końca życia!!!!!!!!! Tak, bo Teddy bardzo chciałby stać się pępkiem czyjegoś świata!!!!!!!!!!!!!!!☀️

    Można wspomóc diagnostykę i leczenie naszych podopiecznych, kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Teddiego" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

    16.06.2020

  • neurologiczny-kiwi-zbiera-na-rezonansliczy-sie-kazda-zlotowka.jpg

    Neurologiczny Kiwi zbiera na rezonans.Liczy się każda złotówka

    Nasz ślepek cierpi z powodu nieustająco kręcącej się główki, co niestety powoduje, że biedak odczuwa ciągłe zawroty głowy!!! Od momentu, w którym pojawił się w naszym domu tymczasowym, jest diagnozowany i leczony przez specjalistę neurologa. Kotek ma objawy obustronnego zespołu przedsionkowego. Pomimo wdrożonego od razu antybiotyku oraz sterydu, niestety nie udało się nic zmienić - nie zareagował na leczenie i to pokazuje, ze mamy do czynienia nie tylko ze stanem zapalnym.
    Martwimy się bardzo, że problem tkwi głębiej... Mamy już wyniki wszystkich zaleconych szczegółowych badań i niestety niewiele więcej wiemy, niż na początku diagnostycznej drogi. Pozostaje rezonans magnetyczny, tylko to badanie może pokazac co się naprawdę w tej małej główce dzieje:( Wynik MRI będzie ewentualnym wskazaniem do wykonania meringocentezy. Mamy nadzieję, że to badanie przyniesie jakieś dobre wieści, ale bardzo się boimy o naszego Kiwunia. Pozwoliliśmy sobie zorganizować zbiórkę na ten cel, ponieważ koszt samego rezonansu wynosi 1150 zł, a z dodatkowymi badaniami, które lekarz przeprowadzi podczas kolejnej narkozy, wyniesie ok 1700 zł.
    Jesteście przy ślepaczkach zawsze, wspieracie nas na przeróżne sposoby, więc wiemy, że na pewno możemy i musimy zrobić wszystko, by pomóc Kiwusiowi i przywrócić mu komfort życia. Wszystko będzie dobrze, MUSI być dobrze! Prosimy o ciepłe myśli, o kciuki i moc, dzięki którym nie raz już wyczarowywaliście chorym ślepaczkom cuda.
    Dziękujemy z całego serca i z całych sił za kazdą pomoc, za kazdą ciepłą myśl!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wplaty prosimy kierować na założoną zbiorkę
     
     
    lub bezpośrednio na konto fundacji:

    Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kiwusia" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com

    Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę .Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

    15.05.2020

     

     

  • paczka-dla-slepaczka-ciastek.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Ciastek

    A któż to nam tak wypiękniał? Ciastek pozdrawia wszystkich w niedzielny wieczór i donosi, że czuje się bardzo dobrze po operacji kastracji oraz czyszczenia oczodołu! ❤ Odpoczywa sobie w otoczeniu zieleni i dochodzi do siebie, rana bardzo ładnie się goi. Po traumatycznych przejściach został już tylko przewlekły katar, który leczymy antybiotykiem. Ciastuś został interwencyjne zabrany nieodpowiedzialnym opiekunom, którzy doprowadzili Ciastka i stadko kotów, z którymi mieszkał, do stanu totalnego wycieńczenia psychicznego i fizycznego 🙁 Ciastuś miał nieleczony koci katar, w wyniku którego wypłynęło mu oczko 🙁 Przyjechał do nas bardzo chory, wychudzony, zakatarzony, ze świerzbem w uszach, bez kawałka ogona. I bardzo spragniony miłości! Na szczęście Ciastuś, który przesyła Wam dziś całusy, to już zupełnie inny kot! 😽 Robimy wszystko, co w naszej mocy, by zapomniał o strasznych chwilach, dlatego założyliśmy Ciastkowi zbiórkę, dzięki której można mu wysłać ulubione paszteciki i zabawki: https://dlaschroniska.pl/?view=animal&id=BJx47Wrb3L
    Miłej niedzieli życzy Wam wypiękniony Ciastuś! 😸
    14.05.2020
  • kiwi-nasz-kiwaczek-czeka-na-rezonans.jpg

    Kiwi, nasz kiwaczek czeka na rezonans

    Kochani Paczacze, niestety kiwusiowe gwałtowne kiwanie główką nie jest tylko wyrazem dezaprobaty i niedowierzania wobec rozgrywających się w sferze społeczno-politycznej prób dehumanizacji niektórych z nas, choć oczywiście przeciw temu z całych sił protestują wszystkie ślepaczki!!! Kiwi, prócz dramatu jaki rozgrywa się wokół nas, przeżywa swój własny, neurologiczny. Obustronny zespół przedsionkowy niestety nie ustępuje, mimo leczenia. W tej sytuacji konieczne jest badanie rezonansem magnetycznym. Mamy nadzieję, że przyniesie jakąś podpowiedź jak można pomóc naszemu ślepkowi!!! Ja Pacze Sercem, pacz i Ty!!!💛
  • malenka-corrie-umarla-😭🖤🖤🖤.jpg

    Maleńka Corrie umarła 😭🖤🖤🖤

    Maleńka Corrie 🖤 odeszła.😪 Nie umieliśmy o tym napisać wczoraj, nie umiemy dzisiaj. Rozpacz. Odpocznij maleńka na chmurce... Kochamy i tęsknimy tu. Wściekli na siebie i los, że nie zdołaliśmy Cię zatrzymać, koteńko!
  • sulka-wypatruje-swojego-domku-💚💚💚.jpg

    Sulka wypatruje swojego domku 💚💚💚

    Paczacze Kochni! Po długiej walce o zdrowie, nadszedł czas na poszukiwania najwspanialszego domu dla naszej złotej Sulki ❤ Nie wszystko złoto co się świeci, bo czasem mruczy Złota Sula została znaleziona w Złotowie przez dziewczynę o złotym sercu. Prawdę mówiąc, Sula nie wyglądała wtedy jak skarb, ale raczej jak skarbonka wymagająca kosztownego leczenia – szaro bura z brudu, z potwornie okaleczonym okiem i wynędzniała. Żeby więc pochylić się nad taką biedą, trzeba było mieć naprawdę serce ze złota! Od razu w Złotowie operowano jej oko, w którym był tak silny stan zapalny, że oprócz bólu, powodował zagrożenie życia. Trzeba było więc je natychmiast usunąć. Bezoka Sula trafiła do fundacji ja Pacze Sercem. Następne miesiące minęły pod znakiem męczącego leczenia, bo dotychczasowe życie odcisnęło piętno na jej zdrowiu i mała dużo chrowała. Potrzebny był powtórny zabieg oczyszczenia i zaszycia oczodołu, przeszla zapalenie trzustki i zapalenie jelit. Jakby tego było mało, po sterylizacji pojawiła się ciąża urojona. Wszystkie zabiegi - leki, syropy, kroplowki, badania krwi znosila bardzo dzielnie. Teraz już stan naszej skarboneczki jest ustabilizowany, bez lekow, ale wciąż niestety cierpi na zapalenie jelit IBD i wymaga diety BARF (wyposażymy Sulkę w przepis na barfa). Dzieki temu udaje się uniknać leczenia sterydami, które obciążają jej nerki. Z powodu długotrwałego leczenia obraz nerek jest zmieniony, dlatego Sula wymaga USG nerek i jelit dwa razy w roku. Mimo to, że przeszła wiele bolesnych zabiegów z rąk ludzi, ma dla nas niespotykane pokłady miłości. Jest samorodkiem miłości w najczystrzej postaci. Ociera się, wtula, liże. Jest cierpliwa i daje zrobić ze sobą wszystko. Wpatrzona w człowieka, „zagaduje”, przybiega na zawołanie. Jej tymczasowi opiekunowie ratują koty od wielu lat, ale nigdy nie mieli kota tak czułaego i z tak cudownym charakterem. Sula ma 11 miesięcy, jest zaszepiona i wysterylizowana, testy FIV/FELV ma ujemne. Ponieważ kocha także inne zwierzęta i choć dostała od życia w kość, to ma w sobie mnóstwo radości i energii, dlatego potrzebuje towarzystwa innego kota, by móc się z nim bawić. Nade wszystko jednak potrzebuje człówieka, który się nią należycie zaopiekuje, i na którego ona będzie mogła przelać całą swoja miłość. Oczywiście, jak wszyscy podopieczni naszej fundacji, także Sula, potrzebuje domu bezpiecznego, czyli „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Zbyt wiele przeszła i zbyt blisko była śmierci, żeby ryzykować zaginięcie przez głupi przypadek. Daj się ozłocić – podaruj Suli kochający dom! 500383928 japaczesercem@gmail.com Fot. Ewa Koba
  • trwa-walka-o-zycie-malenkiej-corrie🙏.jpg

    Trwa walka o życie maleńkiej Corrie🙏

    Paczacze Kochani, moc ciepłych myśli i kciuków potrzebna jest bardzo naszej maleńkiej, trzytygodniowej Corrie <3. Nela <3, jej mamusia, straciła pokarm już kilka dni temu. Robimy co w ludzkiej mocy, by maleńka przeżyła (dwoje rodzeństwa zmarło, nim kotki dotarły z Łomży do naszego DT :( ) Już cieszyliśmy się, że jest na dobrej drodze, że pozostanie nam zawalczyć o oczka, ale niestety dziś w nocy przyszło gwałtowne pogorszenie. :( Pojawiły się też wymioty, więc drżymy czy do wszystkich nieszczęść nie dołączyła panleukopenia. Oby nie!!!!!!!!! Prosimy, bądźcie z Corrie myślami!!!! Tak małe istnienia są bardzo kruche, bardzo... Corrie musi żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Za każdą pomoc dziękujemy Wam z całego serca i z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • mruczusia-juz-z-japaczami-💛💛💛.jpg

    Mruczusia już z japaczami 💛💛💛

    Kochani Paczacze, ten tydzień zaczynamy od przedstawienia Wam silnie niedowidzącej Mruczusi <3, którą przejęliśmy ze Schroniska w Tomaszowie Mazowieckim (bardzo dziękujemy za świetną współpracę!!! <3), gdzie spędziła ostatnie pół roku. Mruczka <3 jest przemiłą koteczką, która baaardzo tęskniła za ludziem!!! Teraz nadrabia stracone chwile!!! Dzisiaj jej oczka obejrzy okulistka i jeśli można coś dla nich zrobić, rozpoczniemy leczenie:) Ta młoda, słodka panieneczka, jest zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Tak pięknie przygotowało ją Schronisko. Czyli już wkrótce mała będzie szukać swojej własnej rodziny, która nie zawiedzie i nie porzuci jej nigdy!!!!!!!!!!!!!! Mruczusia <3 podczas pierwszych momentów w DT :)

    Można wspomóc diagnostykę i leczenie naszych podopiecznych, kierując wplaty na konto fundacji:

    "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna Mruczusi" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę !!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! 

  • zbiorka-dla-malenkiego-freddiego.jpg

    Zbiórka dla maleńkiego Freddiego

    Paczacze Kochani, pozwoliliśmy sobie utworzyć zbiórkę dla naszego malutkiego Freddiego, który walczy o życie w klinice!!!!
    Zgłoszenie nadeszło we wtorek wieczorem. Z Sieradza. Maleńki. Same kosteczki. Bez oczek. Nasz już! Walczy o życie i musi wygrać tę walkę!!!! Niestety malutki Freddie dzisiaj o północy trafił do kliniki całodobowej, gdzie jest do teraz. Konieczna jest płynoterapia. Wychodzi z niego mnóstwo robaków (nim nam go przekazano, został odrobaczony . Toksyny kocia bardzo obciążyły, bo robali mnóstwo). Nad ranem pojawiły się też wymioty Test na panleukopenie wszedł ujemny, w morfologii duży stan zapalny!!!! Przed maluszkiem walka o życie. W dalszej kolejności operacja oczyszczania oczodołów, bowiem oczek nie da się uratować. Koszta pobytu Freddiego w klinice niestety są wysokie. Dlatego pozwalamy sobie, mimo trudnych okoliczności, zawracać Wam głowę prośbą o pomoc! I niesamowicie na Was liczymy, bo nigdy nie zostawiliście ślepaczków w potrzebie!!! I my obiecujemy ich nie zostawić nigdy!!!! Nawet teraz nasze działania ratownicze nie zwalniają i wierzymy, że nigdy nie zwolnią!!!!!!!!
    Dziękujemy za każdą złotówkę, bo każda jest bezcenna w walce o zdrowie i życie!!!! Wszyscy to teraz tragicznie odczuwamy...
    Bądźcie przy nim, Paczacze kochani!!!!!!!!!
    Kciuki, ciepłe myśli i moc potrzebne baaaaaaardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
     
  • maluszek-w-szpitalu-😢.jpg

    Maluszek w szpitalu 😢

    Maleństwo o północy trafiło do kliniki całodobowej, gdzie jest do teraz. Konieczna jest płynoterapia. Wychodzi z niego mnóstwo robaków (nim nam go przekazano, został odrobaczony😠. Toksyny kocia bardzo obciążyły, bo robali mnóstwo). Nad ranem pojawiły się też wymioty :(. Poprosiliśmy o wykonanie testu na pp z kału i morfologii, jeśli uda się pobrać krew. Czekamy na wieści z kliniki i ściągamy do Łodzi surowicę i Cykloferon. Kochani, zaklinajmy los!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Musi się udać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Walcz, maleństwo nasze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! __________________________________ "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla maleństwa z Sieradza" lub ogólnie "darowizna dla ślepaczków". PayPal: japaczesercem@gmail.com Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę na ratunek bezokiego maleństwa!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca!!!!!!!!!!!!!! <3 <3 <3
  • malenki-kotek-z-sieradza-🙏💛.jpg

    Maleńki kotek z Sieradza 🙏💛

    Zgłoszenie nadeszło wczoraj wieczorem. Z Sieradza. Maleńki. Same kosteczki. Bez oczek. Nasz już! Mknie z wolontariuszką do lekarza weterynarii w Łodzi, a potem prosto do domku tymczasowego. Walczy o życie i musi wygrać tę walkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bądźcie przy nim, Paczacze kochani!!!!!!!!! Kciuki, ciepłe myśli i moc potrzebne baaaaaaardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • minti-juz-po-operacji.jpg

    Minti już po operacji

    Nasza Minti 💛 właśnie odpoczywa po operacji. Śle Wam delikatne uściski!!! A my życzymy Wam i Minti dobrego dnia!!!!!

    Gdyby ktoś z Was mógłby i zechciałby wspomóc leczenie i operację koteńki to wpłaty prosimy kierować:

    Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Minti" lub ogólnie: "darowizna dla ślepaczków" paypal: japaczesercem@gmail.com

     

     

  • cala-rodzina-uratowana-w-pile-💛.jpg

    Cała rodzina uratowana w Pile 💛

    Paczacze Kochani, kolejna smutna rodzina wylądowała na pokładzie Ja Pacze Sercem. W piątek została zabrana interwencyjnie przez naszą wolontariuszkę z wyspy w Pile. Kociaki zabezpieczone w ostatniej chwili. Wczorajsza wizyta u lekarza weterynarii przyniosła wspaniałą wiadomość: bardzo zaawansowany koci katar nie zniszczył rogówek maluszkom, pokłady ropki i stan zapalny mieszczą się w obrębie worka spojówkowego. Jest więc nadzieja, że cała czwórka będzie widzieć wszystko!!! 😃☀️ Zdjęcia mamusi nie pokażemy, bo jest bardzo płochliwa i nie chcemy jej dodatkowo stresować. Dostała na imię Smart <3 Małe dziewczynki to: Sunny <3 i Sweet <3, a chłopcy to: Smile <3 i Sugar <3 Niechaj te imionka zdeterminują ich los, a my postaramy się im w tym pomóc z całych sił i z całego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☀️☀️☀️☀️ Oto nasi mali wyspiarze <3
  • paczka-dla-slepaczka-tofu.jpg

    Paczka dla ślepaczka: Tofu

    Nasz mały Tofu pyta Was, kochani, jak spędzacie niedzielę? 😺😽 Tofu odpoczywa szczęśliwie po całym tygodniu ciężkiej pracy nad rehabilitacją swoich łapek. Maluszek ma problemy z poruszaniem się z powodu bardzo niebezpiecznego pogryzienia przez psa. Jego plan jest taki, że chciałby w przyszłości biegać i wspinać się tak samo szybko jak jego kumple! <3😺 A ponieważ jest urodzonym optymistą (i my też!) dzielnie ćwiczy i wierzy, że już niebawem jego łapki będą całkiem sprawne!
    Prosimy o kciuki za dzielnego maluszka oraz motywacyjne paszteciki i zabawki, które można mu wysłać na stronie jego zbiórki:
    ;)😽 Tofu cieszy się swoją niedzielą i testuje pozycje idealne do błogiego lenistwa, do czego i Was serdecznie zachęca ;)😺
  • nela-z-dzieciatkiem-💚💚💚.jpg

    Nela z dzieciątkiem 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, dzisiaj u nas taki koci Dzień Dziecka... opowiemy Wam historię koteczki z Łomży, która przy jakimś domostwie urodziła trzy maleństwa. Mama z kocim katarem dawała sobie radę, ale maleństwa niestety nie. Jedno zmarło na podwórku🖤 :( , dwa pozostałe traciły oczka w ekspresowym tempie. I wreszcie zauważyła tę rodzinkę wrażliwa kobieta 💛, która natychmiast zaczęła szukać dla nich ratunku! Oczywiście byliśmy gotowi na przyjęcie, transport dziewczyny załatwiły z miejscowymi "psiarami" (dziękujemy!!!!!!! <3) na niedzielę, a wszystko działo się w piątek. Niezawodna Ania <3, która bardzo pomaga w tamtych okolicach i nie tylko, wraz z dziewczyną, która kotki znalazła, zorganizowała zabezpieczenie rodzinki. Pomimo działań niemal zaprzeczających upływowi czasu, a nawet grawitacji, dziewczynom nie udało się uratować małego czarnulka 🖤 Zmarł wtulony w mamusię. 😢 Szok, rozpacz, bo przecież to nie tak miało być, pomoc już nadeszła! Niestety dla tego węgielka nadeszła za późno :( Trudno się z tym pogodzić nam wszystkim. Jeszcze raz dziękujemy Ani, która na chwilę przytuliła u siebie kocią rodzinkę! Gdyby nie Ona, pewnie i bure dzieciątko nie dożyłoby niedzieli... Od wczoraj Nela <3 (takie imię dostała mama, sama w niedorosłym jeszcze wieku:( ) z ostatnim ze swych dzieci zamieszkała w naszym domu tymczasowym w Mysłowicach :) Wieczór był jeszcze nerwowy, bo po tak wielkiej zmianie i tak smutnych przeżyciach kicia nie chciała jeść. Jednak przez noc wyczyściła miseczki z mokrą karmą i Convalescencem i rankiem przywitała swą opiekunkę radośnie i już bez stresu. Troszkę nerwów jeszcze dzisiaj przed nimi, bo o 17.00 odwiedzą okulistkę, która sprawdzi oczka i wszystko, co jest do sprawdzenia. Bardzo prosimy o mocne kciuki za naszą kocią rodzinkę i ciepłe myśli, dla tych, których nie zdążyliśmy uratować! Nosimy je w sobie. 🖤
  • oto-piekny-lucky-💚💚💚.jpg

    Oto piękny Lucky 💚💚💚

    Paczacze Drodzy, piątki bywają szczęśliwe, prawda? Dziś słów kilka o Lucky'm <3, dzięki dobrym ludziom, prawdziwym szczęściarzu! Z roztrzaskanym oczkiem i poranioną główką, z życiem umknął podczas wypadku samochodowego i zaraz uzyskał pomoc "psiary" <3, która znalazła się w miejscu zdarzenia. Natychmiast pobiegła z kocurkiem do lecznicy weterynaryjnej współpracującej z Urzędem Miejskim w Błoniu <3. Oczka nie udało się uratować, ale przecież to nie koniec świata!!! To koniec bezdomności :) Zaprzyjaźnione Stowarzyszenie KOTam Cię <3 zgłosiło Lucky'ego do nas i jest!!!! Jeszcze nieśmiały, jeszcze troszkę wystraszony, ale widać po mince, że pełen nadziei!!!!!! Głaskanie, tulanie bardzo są mu miłe, tylko musi o pierwszym straszku zapomnieć. Delikatna i i czuła istotka z naszego chłopięcia ☺️☀️ Na zdjęciach Lucky już w DT :)
  • wspanialy-kiwi-juz-z-japaczami-😊.jpg

    Wspaniały Kiwi już z japaczami 😊

    Paczacze Drodzy, w sobotę został nam przekazany przez jedną z gnieźnieńskich fundacji kiwaczek Kiwi <3, który nie ma oczek :( Niestety nie jest to jego największy problem. Kiwi ma roztrzęsioną główkę - każda emocja powoduje, że głowa zaczyna żyć własnym życiem :( Na szczęście udało nam się złapać zwolniony termin u neurologa i już jutro Kiwi zostanie przyjęty przez tego specjalistę. Dzisiaj zrobimy szeroki zestaw badań krwi, by wet miał już coś, na czym można się oprzeć. Myślimy też o wizycie u dr Agnieszki Neski - Suchanek, ponieważ badanie moczu Kiwunia ujawniło za wysokie pH (8.5) i, co gorsza, bardzo niski ciężar właściwy moczu (1,003) :( Niewiązanie moczu to objaw poważnych problemów nefrologicznych. Dużo tego jak na jedno małe, kocie ciałko :( Ale, ale... tyle piszemy o chorobach tego słodkiego kotulka, a zapomnieliśmy opowiedzieć o tym, jak cudowny z niego młodzian!!! Wtula się we wszystkich domowników, mruczy pięknie i całym sobą pokazuje jak mu dobrze :) Apetyt ma nieziemski, może dlatego, że troszkę jeszcze stresują go inne koty i woli natychmiast zjeść co jego, a co nie jego, również ;) Bardzo Was prosimy o mnóstwo ciepłych myśli, o mooocne kciuki za to kocie dziecko. Przed nim bardzo szeroka diagnostyka, leczenie, ale też naprawdę szczęśliwe życie. Bo zrobimy wszystko, by był szczęśliwy już z nami, a gdy będzie gotów, znajdziemy mu przewspaniały, odpowiedzialny, kochający dom!!!!!!!!!!!!!! Niech tylko los nie płata żadnych smutnych figli, bo nieszczęść obciążających zdrowie Kiwusia jest już dość!!!!!!!!!! Dziękujemy z całego serca, za to, że jesteście ze ślepaczkami zawsze, że tak je wspieracie!!! <3 Bez Was nie moglibyśmy odpowiedzialnie pomagać!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) tytuł wpłaty: "darowizna dla Kiwi" IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW paypal: japaczesercem@gmail.com Na zd
  • przedstawiamy-wam-oto-ciastek-💛💛💛[1].jpg

    Przedstawiamy Wam:oto Ciastek 💛💛💛

    Paczacze Kochani, za oknami pogoda barowa. Kilka dni temu Cudowne dziewczyny ze Strefy Kota - adopcji CzęstoŚląskich <3 uratowały 10 kotów, których dom tworzyli ludzie dobrzy, ale wiecznie lewitujący w pogodzie barowej, właśnie :( W tej grupie zabranych kotów znalazł się też ślepaczek, którego jedno oczko wypłynęło na skutek nieleczonego kociego kataru :( Brakuje mu też kawałka ogonka, za to świerzbu i brudu ma w nadmiarze. Mimo że, jest taki chory, zapuszczony i biedniusi sprawia, że nie chce się go wypuszczać z objęć! Jest tak miłym, serdecznym i delikatnym kotulkiem, że topi wszystkie serca wokół <3 I ten właśnie ślepaczek, został naszym, japaczowym Ciastkiem <3. Teraz leczymy, myjemy, tulimy i kochamy (czyli odprawiamy niezmienne rytuały) i mamy nadzieję, że już za tydzień będzie można Ciastka zaszczepić. W niedalekiej perspektywie jest oczywiście enukleacja, jeśli wyniki badań krwi pokażą, że nic poważnego, złego w organizmie się nie dzieje!!!!!!!!!! Bardzo prosimy o moc kciuków i ciepłych myśli dla Ciasteczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obiecujemy zrobić wszystko by odczarować to zniszczone, biedne ciałko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przegorąco dziękujemy za wszelką pomoc, której tak bardzo ślepaczkom teraz potrzeba i tradycyjnie już, bezczelnie prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!☺️ Tylko wspólnie z Wami, kochani <3 możemy być niezawodni i nieść pomoc tym wszystkim, które mają tylko nas - niewidomym i niedowidzącym bezdomniaczkom!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Ja Pacze Sercem" Fundacja Pomocy Kotom Niewidomym 36175000120000000035415998 (BNP PARIBAS) IBAN: PL36175000120000000035415998 BIC/SWIFT: RCBWPLPW tytuł wpłaty: "darowizna dla Ciastka" paypal: japaczesercem@gmail.com Dziękujemy, kochamy i Ciasteczka przedstawiamy!!!!!!!!!!!!!!! Oto Ciastek 💛. Pierwsze zdjęcie już z DT, drugie z lecznicy, do której został zabrany z domu zanurzonemu w "ostrym cieniu mgły", który przedstawia zdjęcie trzecie. Kolejne fotografie już z domu tymczasowego. To takie pierwsze chwile, ponieważ Ciastek zawitał do nas w minioną sobotę.
  • kto-pokocha-rothko-i-da-kochajacy-domek-.jpg

    Kto pokocha Rothko i da kochający domek?

    Paczacze kochani, nasz cudowny Rothko❤ gotowy jest by pokochać swojego człowieka tak, jak tylko on potrafi - całym sobą!!!! Kto pokocha go równie mocno???

    Tylko wywrotką zgarniesz całą miłość Rothko

    Rothko kocha życie, kocha ludzi, kocha inne koty, kocha jeść, kocha spać, kocha patrzeć przez okno – kocha cały świat. A w tym kochaniu zupełnie nie przeszkadza mu brak oczu. Bo kocha całym sobą. Jednak niestety świat nie kocha niewidomych kociąt. O tym przekonał się się już dawno, kiedy został porzucony jako maluch na wsi. Taki mały kociak z chorymi oczami nie wart żadnych ludzkich uczuć. W ostatniej chwili przed śmiercią uratowała go wolontariuszka schroniska w Sokółce i tak Rothko znalazł się w naszej fundacji Ja Pacze Sercem. Dlaczego Rothko nie widzi? Jego gałki oczne zniszczył wirus kociego kataru. Wirus ten atakuje kocięta bezdomne, osłabione głodem i ogólnie złymi warunkami życia. Najpierw maluchy kichają i łzawią, potem zaczynają je boleć oczy i przestają widzieć. Z czasem ból staje się coraz silniejszy, a wzrok coraz słabszy. Rothko trafił do fundacji Ja Pacze Sercem, gdy już niestety było za późno, by uratować oczy, bo były zupełnie zniszczone. Jedyne co mogliśy zrobić, to ulżyć mu w cierpieniu, usuwając z oczodołów, to co z nich pozostało oraz wyleczyć stan zapalny. Gdy odzyskał zdrowie, mogliśmy go zaszczepić i zrobić testy FIV/FELV, które okazały się ujemne. Teraz Rothko jest pełen energii i radości. Na zdjęcich jest widoczna mała ranka nad oczodołem, ale to wynik alergii na nową karmę i już jest po sprawie. Rothko jest sparwny, nie ma kłopotu z poruszaniem się po mieszkaniu, wskakiwaniem na łóżka, krzesła, drapak, a przede wszystkim na kolana człowieka. Mimo braku wzroku idealnie trafia też do miseczki, a następnie naturalną koleją rzeczy, do kuwety. Jest ufny i ciekawski, bardzo kontaktowy i pełen energii. Lubi zabawy, spanie i przytulanie. Potrzebuje domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Chętnie takiego, w którym są już koci bracia lub siostry. A choć jest kociakiem, który kocha cały świat, to wystarczy mu jeden człowiek, który odwzajemni jego uczucia. Ale musi być to ktoś gotowy na przyjęcie naprawdę wielkej hałdy miłości. Bez wywrotki ani rusz! Przybywaj po Rothko i wieź do domu ten wielki ładunek miłości!

    500 383 928 japaczesercem@gmail.com

  • oto-polek-💚💚💚.jpg

    Oto Polek 💚💚💚

    W ostatnią niedzielę wyruszyliśmy w kierunku Polkowic, by odebrać niewidomego kocurka od wspaniałych kobiet ❤ z tamtejszego gabinetu weterynaryjnego, który uratował temu wielkiemu poczciwcowi życie!!! 23 kwietnia kocur został znaleziony na trawniku, na którym leżał skrajnie wycieńczony. Gdyby nie natychmiastowa pomoc karmicielki ❤ skonałby tam w cierpieniu. Najprawdopodobniej uległ wypadkowi komunikacyjnemu, ucierpiała głowa. Pewnie dlatego stracił wzrok. 😞 A może wpadł pod samochód dlatego, że nie widział? Tego się nie dowiemy, choć dzisiejsza wizyta okulistyczna powinna przybliżyć przyczynę ślepoty. W gabinecie weterynaryjnym, do którego trafił, podjęto próbę zatrzymania Polusia po tej stronie tęczy. Kroplówki, dogrzewanie, leki i wreszcie, troskliwa opieka, zadziałały - Poluś stanął na łapy! 🙂 Krwiste wymioty ustały, a pojawił się nieziemski apetyt. Wróciły siły! I tak, głównym problemem Polka stał się brak domu. Na szczęście Panie wynalazły naszą fundację i zgłosiły kocurka. I tak pomknęliśmy w słoneczną niedzielę na spotkanie z osobami, dzięki którym słońce znowu zaświeciło dla Polka 😃 Kotuś czule pożegnał się ze swoimi dobrodziejkami i pozwolił się wpakować do transportera, którego koloru na szczęście nie mógł zobaczyć. Podobno prawdziwi twardziele nie chodzą w różowym 😉 A nasz nowy podopieczny na pewno dawniej należał do twardzieli. Widać jak wiele musiał przejść. Oklapnięte, postrzępione uszka, ciałko jeszcze chude... To zabiedzone ciałko skrywa w sobie przemiłe, przeserdeczne i poczciwe stworzonko. ❤️ Stworzonko uwielbiające człowieka!!!!!! Tylu "baranków" dawno nie doświadczyliśmy!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiamy Polka!!! Jeśli ktoś zechce go poznać, na pewno wpadnie po uszy!!!! Oklapnięte uszy 😉 ☀️ Polusia pierwsze chwile w DT oraz czułe pożegnanie z cudownymi dziewczynami, od których go przejęłyśmy 🙂
  • poznajcie-urocza-minti-💛.jpg

    Poznajcie uroczą Minti 💛

    Paczacze kochani, u nas wiele się dzieje, ale już spieszymy z przedstawieniem Wam Minti, która od tygodnia dochodzi do siebie w naszym domu tymczasowym w Wodzisławiu Śląskim :) Została wyłapana do sterylizacji przez grupę pomagającą kotom we Wrześni❤, z tego samego miejsca przyjechała do nas Frutti <3. Podejrzewamy, że to siostrzyczki. Okazała się przemiłą, subtelną i delikatną panieneczką. Oczko obejrzy jeszcze okulistka ☀️💛, ale na 99% trzeba będzie usunąć to, co z niego zostało i zaszyć oczodołek :( Oby Minti znalazła równie wspaniałą rodzinę, co Frutti!!!!!!!!!!! Teraz jednak czas zająć się przygotowaniem do zabiegu i rekonwalecencją ☺️ Oto maleńka, słodka Minti. 😍❤
  • ogonki-dziekuja-za-prezenty-💛💛💛.jpg

    Ogonki dziękują za prezenty,💛💛💛

    Dziś ślepaczki świętują, radość z prezentów jest ogromna, a wszystko dzięki zbiórce zorganizowanej przez Szkoła Podstawowa nr 40 im. Mieszka I w Poznaniu ❤❤ Zbiórce towarzyszyły lekcje na temat ratowania kotów i prawidłowej nad nimi opieki. Bardzo dziękujemy! 😻😻
  • paczka-dla-slepaczka-porto-i-vigo.jpg

    Paczka dla ślepaczka : Porto i Vigo

    Kochani Paczacze, meldujemy, że nasi najmłodsi podopieczni, Vigo i Porto, dzieci cudownej jednooczki Lizbony, znalezionej dwa tygodnie temu we Wrześni, czują się świetnie! Bobasy podwoiły swoją wagę, od czasu kiedy do nas przyjechały! 😸