Kizia i Mizia

Tyle miziania do wygrania!

Życie nie rozpieszczało Kizi i Mizi. Żadnych czułości, głaskania po główce, pieszczotliwej troski. Tylko ból, głód i chłód bezdomności. Tak zaczyna się historia chorych kociąt odnalezionych na gołej ziemi, w polu kukurydzy. Kizia i Mizia przeżyły spotkanie z kocim katarem, trzecie z kociąt odeszło w drodze po pomoc. Dziś smutną pamiątką po śmiertelnie niebezpiecznej chorobie są tylko niewielkie zmiany na oczkach dziewczynek – delikatna mgiełka u Mizi i lekko zdeformowane oczko u Kizi.

Na szczęście są to zmiany niegroźne, nieprzeszkadzające wcale w obserwowaniu świata. A świat nie przestaje Kizię i Mizię zadziwiać. Wszystko jest dla nich ciekawe, wszędzie ich pełno. Ich radosne, żywiołowe usposobienie udziela się wszystkim domownikom. Dziewczynki od początku z zaciekawieniem przyglądały się również ludziom. I każda z nich wyciągnęła zgoła inne wnioski. Dla Mizi człowiek to wiecznie ciepłe źródełko pieszczot, głasków i przytulasków. Mogłaby nie schodzić w ogóle z kolan, z ufnością wtulając się w ukochanych ludzi. Kizia ma na ten temat inne zdanie. Już na samym początku ludzie wydali jej się podejrzani.

Bo jak to tak, że ktoś bezinteresownie chce ją przytulić, podarować swoją uwagę, troskę, czułość? To się Kizi nie mieściło w głowie. Wolała pozostać czujna. Dalsza obserwacja przyniosła jednak zaskakujące wnioski – nie dość, że innym kotom nic złego z powodu kontaktu z człowiekiem się nie działo, to jeszcze wydawały się całkiem zadowolone. Kizia postanowiła w końcu zbadać z bliska o co chodzi i od tego czasu pokonuje kolejne swoje straszki, pozwalając sobie na coraz większą bliskość z człowiekiem. Czasem przychodzi na głaskanie, czasem śpi, delikatnie wtulając się w człowieka. Nadal jednak nie lubi być brana na ręce. Woli sama decydować, kiedy człowiekowi wolno się z nią spoufalać. Kizia i Mizia pięknie się razem rozwijają i są nierozłączne. Kiedy jednej z nich nie ma w pokoju, druga płacze, nawołując siostrę. I nie ma się tu czemu dziwić – w najgorszych chwilach miały tylko siebie, były dla siebie wzajemnie jedyną namiastką ciepła i bezpieczeństwa. Dlatego właśnie szukają razem kochającego domku. Są już zdrowe i w pełni gotowe, by wnieść swoją kocięcą radość do czyjegoś domu i serduszka!

Dziewczyny urodziły się we wrześniu 2023 r. Mają ujemne testy FIV/FeLV, zostały zaczipowane, zaszczepione. Są otwarte i lubią towarzystwo innych zwierząt. Aby już zawsze były bezpieczne, szukamy dla nich domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. A przede wszystkim kiziasto-miziastego - pełnego miłości, wyrozumiałości i ciepła!

*Miłość do ślepaczków nie zna granic, dlatego prowadzimy adopcje w całej Polsce i za granicą.

500 383 928

japaczesercem@gmail.com

Script logo