Tobiś

Tobi or not Tobi?

Oto życiowe pytanie niedowidzącego Tobisia Jako 3-miesięczny maluszek został wyrzucony na wysypisko śmieci - jak niepotrzebna rzecz. Małe, głodne i chore, najwidoczniej zawadzające komuś, kocie dziecko. Miał zaawansowany „koci katar”, który zdążył już uszkodzić mu oczy. Zamiast otrzymać pomoc, został potraktowany jak śmieć. Tę poruszającą się kupkę nieszczęścia ktoś jednak wypatrzył i maluch trafił najpierw do weterynarza, a następnie do fundacji Ja Pacze Sercem. Bez zbędnych pytań Tobi otrzymał to, na co zasługuje każde żywe stworzenie – czułą opiekę oraz fachową pomoc. Po 3 miesiącach tulenia i leczenia malec jest zdrowy. Co prawda nic nie widzi na jedno oko, ale nie wymaga ono żadnych zabiegów ani operacji. Zaś Tobi radzi sobie na co dzień doskonale: bryka i jest nadzwyczaj aktywnym kocim dzieckiem – czyli wszystko w normie. Jest bardzo towarzyski i kontaktowy zarówno wobec innych zwierząt, jak i ludzi. Przychodzi na zawołanie, lubi pieszczoty i wspólne zabawy. Gdy się zmęczy pada, mrucząc głośno. Tobi ma 6 miesięcy, jest zdrowy, zaszczepiony, zachipowany, wysterylizowany, testy FIV/FeLV ma ujemne. Poszukujemy dla niego domu „niewychodzącego” z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Po tym, co przeżył należy mu się w pełni bezpieczne schronienie i człowiek, który go pokocha. Tu nie ma co hamletyzować – oczywiście, że Tobi! 512 933 291 Japaczesercem@gmail.com

Script logo